Dodaj do ulubionych

postinor- bez recepty

05.10.10, 11:01
Wiem, że teoretycznie jest to lek na receptę (właściwie dlaczego?-chyba tylko po to, żeby ludziom życie utrudnić), ale czy faktycznie nie da się tego kupić? Apteki mocno tego przestrzegają? Jestem na wyjeździe i nie chce mi się trochę szukać tu jakichś lekarzy...
Edytor zaawansowany
  • gryzelda71 05.10.10, 11:08
    Idź do miejscowej apteki to się dowiesz.
  • elza78 05.10.10, 11:08
    postinor ma taka zawartosc hormonow jak pol paczki pigsow, wiec skoro piguly sa na recepte to postinor tez powinien i jest to zasadne, to nie jest landrynka uncertain ze polkniesz i nie ma zadnych skutkow ubocznych.
    juz pomijajac to jak dziala i na czym to jego dzialanie polega.

    --
    This world is just illusion
    Always trying to change you
  • eilian 05.10.10, 11:14
    no coś Ty? To nie jest landrynka?! Ryli? Weź daruj sobie to pouczanie, wiem co to jest postinor i jak działa.
  • angazetka 05.10.10, 11:17
    Chyba jednak nie wiesz, skoro głupio pytasz, dlaczego jest on na receptę.
    --
    "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
  • elza78 05.10.10, 12:07
    no to skad takie pytania? retoryczne moze? chcialas sie nam pochwalic ze w nocy odbylas niezabezpieczony stosunek?

    --
    This world is just illusion
    Always trying to change you
  • eilian 05.10.10, 23:09
    wiedzę mam czysto teoretyczną, bo jak już napisałam w życiu tego nie zażywałam. A pytałam o to jak w praktyce wygląda sprzedaż, czy faktycznie w aptekach tak bardzo restrykcyjnie do tego podchodzą. Wiem z autopsji, że niektóre lekarstwa w niektórych aptekach można bez recepty kupić, mimo, że też są na receptę.
    Aha, nie, nie odbyłam niezabezpieczonego stosunku, jeśli tak Cię to interesuje. Wyobraź sobie, że antykoncepcja czasem zawodzi, wtedy właśnie trzeba czasem sięgnąć po rozwiązanie awaryjne.
  • eilian 05.10.10, 23:15
    Łał, nie wiedziałam, że mój problem tak Was poruszysmile. Dla wszystkich zainteresowanych: receptę zdobyłam, tabletkę zażyłam a teraz oczekuję nieprzyjemności. I faktycznie już postinoru nie ma, jest escapelle. Pozdrawiam, śpijcie spokojnie...
  • przeciwcialo 05.10.10, 11:09
    Gdyby był bez recepty to co poniektóre panienki robiłyby sobie z tego antykoncepcję stałą. To lek hormonalny.
    Idx do jakiejkolwiek przychodni NFZ i popros o receptę.
  • gku25 05.10.10, 18:28
    Tiaa, i trafi tak jak ja kiedyś na panią doktor, co to jej religia nie pozwalauncertain
    --
    www.dzieciom.pl/9656


    http://www.suwaczek.pl/cache/3c610c14f5.png
  • arwena_11 05.10.10, 19:23
    Postinoru już nie ma. Został wycofany. Jest escapelle czy jakoś tak. Też na receptę oczywiście
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • thegimel 05.10.10, 20:14
    W Uk pigułka "po" jest bez recepty. Farmaceuta bierze cię na stronę i przeprowadza krótki wywiad. Stała metoda antykoncepcji to raczej nie bywa- chociażby ze względu na cenę. Ale i tak nieplanowanych ciąż od pierona, zwłaszcza u bardzo młodych dziewczyn.
  • alicja_ala 05.10.10, 11:13
    idz do apteki , powiedz,ze doniesiesz recepte a jestes w sytuacji podbramkowej.Moze trafisz na kogos kto Ci pomoze...Jak nie doniesiesz recepty do apteki to oni sobie poradza...
  • truscaveczka 05.10.10, 11:16
    Chyba dlatego, że to wstrętna, silna chemia, która wali po organizmie i nie można różnym idiotkom dać się tym faszerować - a coś mi mówi, ze gdyby było bez recepty, stałoby się popularnym środkiem anty.
    W aptece możesz użebrać lek, ale pod warunkiem dostarczenia potem recepty - w mojej spisują dane takiej osoby i sprzedają.
    --
    "Ortografia, jak widać na forach, wielu ludziom nie jest potrzebna do szczęścia, co nie znaczy,
  • monika19782 05.10.10, 11:19
    Gumki są bez recepty, proste.
  • peggy_su 05.10.10, 11:24
    o, i jeszcze mózg jest bez recepty!
    --
    -----------------
    ja też czekam
  • dziub_dziubasek 05.10.10, 11:45
    Ale nie dla wszystkich dostepny.
  • cora73 05.10.10, 12:01
    Gumka moze peknac.....tabletke mozna wyrzygac....itp Mozgu faktycznie niektore panie powyzej nie uzywaja piszac teksty niewnoszace nic do tematu. Do autorki : idz do pierwszego lepszego ginekologa i problem z glowy, nie powinien odmowic wypisania recepty.
    --
    Chce przejsc przez zycie..... nie przebiec.
  • peggy_su 05.10.10, 12:05
    Powyzsze odpowiedzi są własnie bardzo na temat. Autorka nie rozumie dlaczego postinor jest na recepte. To jej dziewczyny tłumaczą ze to nie landrynka.
    --
    -----------------
    ja też czekam
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 16:35
    srutututu. Za granica postinor dostepny jest bez recepty, mimo, ze takze tam nie jest to landrynka.

    W ogole zauwazylam, ze wiele preparatow, ktore za granica sa dostepne normalnie w drogerii (nie aptece), jest w Polsce na recepte. Konkretnie chodzi o wszelkie preparaty przeciwgrzybiczne (Clotrimazol itp.) Za granica, w przypadku podejrzenia infekcji, mozna isc do drogerii i kupic sobie trzydniowa kuracje. W Polsce trzeba najpierw poczekac miesiac na wizyte do ginekologa (sic!), a potem z recepta w zebach dralowac do apteki.


    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • 1monia4 05.10.10, 16:44
    i odwrotnie srututut-w Stanach nie jest zarejstrowany metamizol--Pyralgin-a u nas bez recepty
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 16:57
    Zapomnialas dopisac, ze zostal wycofany i zakazany z powodu wysokiej toksycznosci...

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • 1monia4 05.10.10, 17:12
    nie-- nie zapomnialam dopisać-wg. informacji uzyskanej od dr.nauk itp(pracownik naukowy)-nie byl tam zarejestrowany-a u nas jak juz pisalam bez rp
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 17:18
    z moich informacji wynika, ze byl zarejestrowany w wielu krajach i w wielu krajach zostal wycofany. W Stanach, bodajze juz w latach 70tych (ale byl zarejestrowany). Od tego czasu wiele krajow wyrejestrowalo ten lek i go ZAKAZALO. Tylko w Polsce jakos jest on dostepny nadal, i to bez recepty, co uwazam za skandal. Wiec nie za bardzo wiem co chcialas tym przykladem udowodnic? Ze sa bezsensowne ograniczenia w dostepnosci lekow bezpiecznych i popularnych, mimo, ze bez recepty mozna dostac substancje toksyczne, ktore moga powodowac zgon? To akurat ja juz napisalam.

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • najma78 05.10.10, 17:24
    d.o.s.i.a napisała:

    > z moich informacji wynika, ze byl zarejestrowany w wielu krajach i w wielu kraj
    > ach zostal wycofany. W Stanach, bodajze juz w latach 70tych (ale byl zarejestro
    > wany). Od tego czasu wiele krajow wyrejestrowalo ten lek i go ZAKAZALO. Tylko w
    > Polsce jakos jest on dostepny nadal, i to bez recepty, co uwazam za skandal. W
    > iec nie za bardzo wiem co chcialas tym przykladem udowodnic? Ze sa bezsensowne
    > ograniczenia w dostepnosci lekow bezpiecznych i popularnych, mimo, ze bez recep
    > ty mozna dostac substancje toksyczne, ktore moga powodowac zgon? To akurat ja j
    > uz napisalam.
    >

    To co d.o.s.i.a napisala - zgadzam sie, za granica wiele lekow jest dotepnych bez recepty w a w Pl nie, za to w Pl dostepne sa leki i bardzo czesto stosowane, ktore w innych krajach zostaly wycofane ze wzgledu na ich szkodliwosc, skutki uboczne przewazaja, a pyralginy to sie juz nie stosuje, chyba tylko w PL.
  • franczii 06.10.10, 08:12
    To prawda, potwierdzam i ja. We Wloszech rowniez bardzo wiele lekow mozna kupic bez recepty. Np. masci na azs, po ktore zawsze musialam latac do lekarza bo nigdy mi nie sprzedali tu kupuje zupelnie bez problemu. Wiem ze nie moge tego naduzywac i nie musi mnie lekarz kontrolowac non stop, gdyby zdarzylo sie ze moja choroba znow przejdzie w stan ostry to wtedy do lekarza. Wole tak, troche odpowiedzialnoisci za samego siebie nie zaszkodzi a w Pl z gory zaklada sie ze dorosly czlowiek bedzie sie bez umiaru szprycowac czymkolwiek.
  • 1monia4 05.10.10, 17:47
    przepraszam-nie zauwazylam ,ze juz o tym pisalaś(a za nic nie chcialabym się powtarzać).Natomiast pisalaś o mozliwosci zakupu leków w drogeriach (za granica),które u nas mozna kupic tylko na rp.Przykladem z Pyralgina chcialam pokazac ,ze bywa odwrotnie-u nas wiele leków szkodliwych jest bez rp.A jesli chodzi o lata 70-poinformuje p.dr.-o braku wiedzy
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 18:15
    No problem. To naturalne, ze roznych krajach sa rozne regulacje odnosnie lekow. Ja tylko napisalam, ze szkoda, ze w Polsce leki przeciwgrzybiczne nie sa dostepne w drogeriach, tak jak to jest w innych krajach.
    Podobna sytuacja jest np. z mascia antybiotykowa (zawierajaca jakis slaby antybiotyk "na wszystko i nic"), ktora mozna kupic w drogerii w Stanach (nie wiem czy w UK tez). Swietnie przydaje sie do gojenia skaleczen, w podrozy, gdzie warunki higieniczne sa takie se (ja ja zawsze biore na wyprawy gorskie), czy nawet leczenia zajadow. W Polsce Pani w aptece zazadala recepty, z tekstem "a co mnie tu Pani o ANTYBIOTYK bez recepty prosi"...




    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • 1monia4 05.10.10, 18:37
    W Polsce tez są antybiotyki w masci dostepne bez rp-np.Tribiotic.A potem mikrobiolodzy zalamuja rece-ze juz nic nie dziala i wszystkie szczepy sa odporne na wszystko.Przeciez mozna sobie poradzić z rivanolem lub innymi (otarcia ,skaleczenia -nie pisze o odcieciu kończyny)
  • przeciwcialo 05.10.10, 16:58
    No fakt, w drogeriach na leczeniu sie znają najlepiej. W aptece to chociaz farmaceuta poradzi.
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 17:07
    Ale na czym sie tu znac? Infekcje grzybiczne mozna sobie samemu z powodzeniem rozpoznac i wyleczyc, jak nie jednym, to drugim preparatem - to bardzo czesta przypadlosc i nie ma powodu, zeby traktowac kobiety jak idiotki i nie dac im latwego dostepu do lekow. Preparaty te sa bezpieczne w stosowaniu, wiec nie ma powodu, aby byly na recepte, tak jak preparaty na kaszel nie sa (a moze sa w Polsce?).

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • 1monia4 05.10.10, 17:16
    Tak samo jak bezpieczne są maści sterydowe lekka ręką stosowane na uczulenia ,które latwo rozpoznac(sa dostepne równiez niektóre bez rp.-ale o innej % niz na rp-czy to sluszne -to juz inna sprawa)
  • przeciwcialo 05.10.10, 17:16
    Kaszel a grzybica to jednak ciut rózne gradienty schorzeń.
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 17:19
    a mozesz rozwinac mysl?

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • najma78 05.10.10, 17:31
    przeciwcialo napisała:

    > Kaszel a grzybica to jednak ciut rózne gradienty schorzeń.


    Tiia, kaszel najczesciej przechodzi bez lekow, grzybica czasem tez, a najczesciej i tak clotrimazolum wystarcza, jedna globulka dopochwowo i masc - lek ten nie jest niebezpieczny a juz na pewno nie bardziej niz syropy na kaszel wiec mozna go kupic w supermarkecie na przyklad co jest bardzo wygodne bo nie traci sie czasu ani wlasnego ani lekarza, a w PL to jeszcze specjalisty - ginekologa (to dopiero marnotrawstwo zasobow), no ale skoro z katarem tez do lekarza sie chodzi...
  • piegowata9 05.10.10, 18:44
    Zdarza mi się kupować Clotrimazol. Nikt nie żąda ode mnie recepty.
  • 1monia4 05.10.10, 19:05
    ale chyba w kremie.A tu piszą o globulkach
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 19:34
    tak, dokladnie o globulki chodzi. Choc sa tez preparaty w kremie, ktory aplikuje sie specjalnym aplikatorem.


    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • eilian 05.10.10, 11:45
    a to dobre! ROTFL
  • panna.w.paski 05.10.10, 12:10
    Zerknij na stronę wpadka.pl, tam możesz znaleźć lekarza w Twojej okolicy, który nie będzie robił problemów z wypisaniem recepty. Różnie to bywa - słyszłam historie o ginekologach niewydających takich recept, ale i też o lekarzach ze szpitala, do którego zgłosiła się moja koleżanka wówczas licealistka (małe miasto, woj.mazowieckie) i bez problemu dostała receptę tam.
    Aha, i postinor wychodzi już z użycia, jego nowsza wersja to Escapelle. Gdybyś zdecydowała się przyjąć tabletkę, raczej powstrzymaj się od jedzenia, bo to zwiększa ryzyko wymiotów i cały cyrk z szukaniem antykoncepcji "po" trzeba powtarzać.
    --
    Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
  • alexa0000 05.10.10, 12:20
    Nie łatwiej kupić sobie opakowanie chocby Microgynonu za 10 zł ,trzymać w domu i brać po kilka w takich własnie nagłych wypadkach? Taniej i łatwiej niz gorączkowe latanie po lekarzach i spowiadanie sie z nagłego seksu.

    Wszystko przy założeniu, że dana osoba nie jest idiotka łykajaca piguły jak cukierki.
  • kotwbuciorach 05.10.10, 12:56
    W UK pigolka "morning after" jest dostepna bez recepty, w aptekach.
    I wiecie co, mimo to kobiety jednak polegaja na innych metodach antykoncepcji, a "morning after" jest tylko w sytuacjach awaryjnych. Byc moze dlatego, ze przyjecie takiej dawki hormonow, do najprzyjemniejszych nie nalezy.
    Moze lepiej przyjac ,ze kobiety sa jednak inteligente, i dorosla kobieta moze podjac sama tego typu decyzje, i kupic awaryjnie postinor, bez biegania po lekarzach? Zwlaszcza w sytuacji , gdzie dostep do legalnej aborcji jest tak mocno ograniczony
  • peggy_su 05.10.10, 13:01
    Gdybysmy przyjeli że wszyscy ludzie sa inteligentni i dorosły człowiek może decydować o tym jaki lek przyjmie, to w ogóle nie byłoby leków na recepte.
    --
    -----------------
    ja też czekam
  • denea 05.10.10, 14:50
    > Moze lepiej przyjac ,ze kobiety sa jednak inteligente, i dorosla kobieta moze p
    > odjac sama tego typu decyzje, i kupic awaryjnie postinor, bez biegania po lekar
    > zach? Zwlaszcza w sytuacji , gdzie dostep do legalnej aborcji jest tak mocno og
    > raniczony

    O to, to, dokładnie ! Dla mnie to jeden z przejawów zbędnej represyjności naszego państwa i pozostałości po PRL-owskim myśleniu, że każdego jełopa obywatela trzeba kontrolować, bo sam durny se nie da rady. Tak jak te pieprzone zaświadczenia wszędzie. Powinno być tak, że obywatel zdrowy na umyśle OŚWIADCZA, co najwyżej można go pouczyć o konsekwencjach ściemniania. Ale nie, państwo zakłada, że on oszust i debil, więc musi polatać po organach, żeby urzędowo poświadczyły cośtam.
    Z pigułkami po też powinno być tak, że zakładamy, że obywatelki są wyedukowane, potrafią czytać i nie są debilkami, więc potrafią pojąć słowo "awaryjne". Ja naprawdę wierzę, że dałyby sobie radę.

    P.S. Bez problemu to wiem, że w moim mieście lekarze wypisują prywatnie, ale za wizytę biorą 80 zł. W przychodni najpierw trzeba stoczyć bój i się dostać do gabinetu...Czasem myślę, że argument o idiotkach i cukierkach to lobby ginekologów wymyśliło ;P

    Ale życzę Ci powodzenia.

    --
    >>Prezes wrocil do swojej roli(...) jak do starego wygodnego fotela i z widoczna przyjemnoscia wierci na nim posladkami. W calym kraju slychac teraz glosne plaskanie (to nabrani ludzie wala sie w czolo) oraz wielkie ziuuuuu - to koncyliacyjne 46% zjezdza do zelaznego 25%.<< Cherry.coke
  • miaowi 05.10.10, 12:52
    Ja kiedyś w bieszczadach kupiłam dośc mocny antybiotyk bez recepty,więc hm, spróbuj szczęścia.
    Lepiej jednak poszuukać jakiejkolwiek przychodni i poprosic o receptę, albo lekarza prywatnie.
  • alba27 05.10.10, 14:35
    Ja zawsze mam tabletkę ukrytą w szufladzie, tak na wszelki wypadek.
  • martishia7 05.10.10, 14:44
    Tak po prawdzie, to bez sensu jest fakt, że "tabletki dnia następnego" są na receptę, z prostego powodu. 99% lekarzy i tak wypisze ją bez jakichkolwiek badań albo specjalnego wywiadu. Po prostu da i już. A w to, żeby kobity zrobiły sobie z tego nagminną antykoncepcję wątpię. Bo jest za drogi. jeżeli kogoś stać na antykoncepcję "po", to stać i na tabletki i prędzej takowe będzie brać niż kilka razy w miesiącu katować się Postinorem, który ma przykre skutki uboczne. Jeżeli ktoś zaś nie chce brać tabletek, bo nie chce faszerować się hormonami, to tym bardziej nie ļędzie nadużywać Postinoru. To tylko tak na boku.

    Idź do apteki, może jakiś litościwy farmaceuta wypisze Ci receptę farmaceutyczną.
  • grudniowa377 05.10.10, 15:00
    Wiesz, Elza, autorka nie chce dokonać aborcji, więc daruj sobie wygłaszanie swoich ,,mądrości''.
  • 1monia4 05.10.10, 15:03
    Postinoru--to juz daawno nie ma w aptekach.Jest TYLKO na rp.i kazdy rozsadny farmaceuta tego pilnuje.I nie uwierzy ,ze pacjent przyniesie rp. za chwile
  • volta2 05.10.10, 15:34
    nie mieszkam w pl i u nas postinor jest bez recepty i zresztą antytabsy każde inne też, myślę że i antybiotyki można dostać bez wizyty u lekarza.

    za rok wracam do kraju i prawdę mówiąc rozważam zakup postinoru - do czasu aż się nie przeterminuje miałabym świadomość względnego bezpieczeństwa po prostu.
    dodam, że postinor jak antytabsy są sporo tańsze niż w pl, co jest dość dziwne, bo reszta rzeczy w tym jedzenie jest ze 2-3 razy droższe niż w kraju.
  • jeza_bell 05.10.10, 16:47
    Dziwna zależność, ale w UK, tam gdzie postinor jest bez recepty notuje się najwięcej urodzeń przez nastolatki. Więc jak to z tym jest? Analfabetki czy idiotki?
    Gdyby w PL był ogólnodostępny bez recepty- Niunie łykałyby go kilka razy dziennie- nawet nie zaliczając stosunku. Bo w końcu trzeba być trendy. Czyż nie? wink
  • d.o.s.i.a 05.10.10, 17:14
    > Dziwna zależność, ale w UK, tam gdzie postinor jest bez recepty notuje się najw
    > ięcej urodzeń przez nastolatki. Więc jak to z tym jest? Analfabetki czy idiotki
    > ?


    Problem ciaz nastolatek w UK jest troche bardziej zlozony niz kwestia dostepnosci postinoru i innej antykoncepcji. A nade wszystko NIE istnieje obowiazek brania jakiejkolwiek antykoncepcji...

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • volta2 05.10.10, 19:06
    Dziwna zależność,

    wcale nie taka dziwna, ma to raczej związek z dobrym socjalem i poczuciem bezpieczeństwa w razie wczesnego macierzyństwa

    tam gdzie dobry socjal samotne rodzicielstwo w tym bardzo wczesne - jest częstsze niż tam, gdzie dziewoja będzie zdana sama na siebie/rodzinę i jeszcze napiętnowana może(wtedy choćby rodzinka bardziej do pilnowania się przykładasmile jak juz nie do wychowania)
  • denea 05.10.10, 21:42
    jeza_bell napisała:

    > Dziwna zależność, ale w UK, tam gdzie postinor jest bez recepty notuje się najw
    > ięcej urodzeń przez nastolatki. Więc jak to z tym jest? Analfabetki czy idiotki
    > ?

    Socjal, panie tego.
    W UK zamierzają młodym zbuntowanym przedstawiać rozmaite perspektywy życiowe w szkole, bo zwłaszcza dla tych z niecielawych rodzin wczesne rodzicielstwo jest zbyt często świadomym sposobem na życie. I to wygodnym.

    Niedawno oglądałam jakiś dokument w tv, którego bohaterką była samotna (nie nieletnia) matka z UK, z dwuletnią córką. Ojciec w więzieniu. I aż mi się śmiać z siebie samej chciało, żem taka zdziwiona, że kobietę stać na przytulne, zadbane mieszkanko, normalne jedzenie (żadne tam placki kartoflane i pasztetowa), ubranie, nowy wózek - normalne życie jednym słowem. Aha, jasno wynikało, że nie pracuje zawodowo.
    W Pl samotna matka może zapieprzać na etacie i ledwo na czynsz zarobi, jak jej market wypłaci ustawowy zasiłek dla pracujących wink A żreć będzie razem z dzieckiem chyba tynk ze ścian uncertain

    --
    Sprawa krzyża przed Pałacem nie jest sprawą polskiego Kościoła. Ale jak najbardziej sprawą polskiego Kościoła jest in vitro.
    (za B. Arłukowiczem)
  • denea 05.10.10, 21:43
    *nieciekawych rodzin, miało być.
    --
    Sprawa krzyża przed Pałacem nie jest sprawą polskiego Kościoła. Ale jak najbardziej sprawą polskiego Kościoła jest in vitro.
    (za B. Arłukowiczem)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.