Dodaj do ulubionych

Ciąża i załamanie

21.10.10, 19:23
Jestem w ciąży i jestem załamana sad. Nie spodziewałam się tego, jestem kompletnie zaskoczona, nigdy nie planowałam drugiego dziecka. Tak, antykoncepcje stosowałam (i do tego prawidłowo i regularnie, żeby nie było), ale ona zawiodła. Stąd też podwójne zszokowanie. Teraz szczerze tego żałuje. Jakoś nie potrafie sobie wyobrazic od nowa pieluszek, zupek, zabawek, ubranek, wózeczków itp. itd. Już się od tego odzwyczaiłam i raczej nie mysle o powrocie. To jeszcze kilka miesięcy, ale to nie daje mi spokoju.
Przepraszam za ewentualny chaos w wypowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • verdana 21.10.10, 19:46
    Współczuje. Wiem co to wpadka. Na szczęście jak sie to dziecko już ma, to rozpacz mija i człowiek zastanawia się, jak mógł się martwić ciążą.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • zebra12 23.10.10, 08:51
    Nie zawsze jest tak różowo. Czasem człowiek nie chce ciąży z własnej wygody lub "bo tak sobie zaplanowałam". ale czasem jest taka sytuacja, że po prostu nie może być drugiego czy kolejnego dziecka. Moja koleżanka była w takiej sytuacji. Oddała do adopcji...
    W mojej sytuacji, gdyby zdarzyło mi się dziecko, nie wiem co bym zrobiła. Ale na pewno nie mogłabym wychowywać dziecka, choćby nie wiem co.
    Rozumiem więc, że dla niektórych ciąża to może być tragedia.

    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • grudniowa377 23.10.10, 12:46
    Ale dla mnie nie jest to ogólnie zyciowa tragedia. Nie mam kłopotów finansowych, nie musze martwić się pod tym względem o przyszłość.
    Po prostu nigdy nie chciałam mieć drugiego dziecka, ciężko mi sobie wyobrazić siebie od nowa w pieluszkach, ciuszkach, zabaweczkach itp itd. Nie widze w tym siebie, juz się chyba odzwyczaiłam.
    Jest już troche lepiej, pierwszy szok minął, ale jakiejś wielkiej radości nie odczuwam.
  • wyssana.z.palca 24.10.10, 18:13
    Ale n
    > a pewno nie mogłabym wychowywać dziecka, choćby nie wiem co.


    Zabrzmiało poważnie, można spytać dlaczego?


    --
    "Dopóki nie zajrzałem do internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"

    S. Lem
  • dziub_dziubasek 21.10.10, 20:30
    Dla mnie druga ciąża też była ni lada zaskoczeniem. I tez się załamałam, bo dopiero co pracować zaczęłam (na okresie próbnym byłam), młody do przedszkola miał iśc, a tu taki klops. Finansowo też było wtedy dość kiepsko. Przepłakałam dwa dni, potem jakoś się z tym pogodziłam, a gdzieś tak ok. 3 m-ca nawet cieszyć się zaczęłam.
    A z pracą wszystko się mimo ciąży świetnie ułozyło, pracuję w tamtym miejscu już czwarty rok no i mam najcudowniejszą córkę na świecie.
  • echtom 21.10.10, 22:51
    > Przepłakałam dwa dni, potem jakoś się z tym pogodziłam

    Standardowa reakcja - i moja, i moich znajomych smile Tylko w znanych mi przypadkach chodziło o trzecią ciążę.

    --
    "Mieliście do wyboru wojnę lub hańbę. Wybraliście hańbę, a wojnę i tak będziecie mieli."
    W. Churchill
  • super-mikunia 21.10.10, 20:34
    Tak, antykoncepcje stosow
    > ałam (i do tego prawidłowo i regularnie, żeby nie było), ale ona zawiodła.


    jaką jeśli można wiedzieć?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9csg18fidhv5tv.png
  • lyka 21.10.10, 20:42
    A ja bym wszystko oddała zebym była chociaż w ciąży
  • martab15 21.10.10, 20:43
    Wierze ,że to szok ,szczególnie jeśli się już nie planowało drugiego dziecka,też bym była załamana .
    Ale może po pierwszym szoku nadejdą weselsze dni,czego Ci życze z całego serca.
  • grudniowa377 21.10.10, 20:53
    Może przesadziłam, może nie jest to dla mnie życiowy problem, katastrofa, ale po prostu nie jestem na to gotowa, kompletnie się nie spodziewałam. Owszem, ciąża mi w niczym nie przeszkadza, nie mam kłopotów finansowych, dobrze mi sie układa, ale nie wiem... Może to źle brzmi, ale chyba stałam się troche za wygodna. Mam natłok myśli, do tego nie wiem, jak mojemu nastoletniemu synowi o tym powiedzieć, bo raczej on też na rodzeństwo nie liczy. Pewnie sie ułoży, ale narazie jest szok.
    Dziękuję za wszystkie opinie.
    (Co do antykoncepcji - to ja zawsze regularnie tabletki, wcześniej był zastrzyk, ale źle to znosiłam, partner, wiadome - prezerwatywa).
  • haidi0111 21.10.10, 21:29
    Też byłam w szoku jak zaliczyłam z drugim dzieckiem wpadkę. Młoda miała półtora roku, ja poszłam do pracy, rozbudowywaliśmy dom... i bum! Ciąża. Ryczałam, że nie chcę od nowa tego zamieszania związanego z noworodkiem. Aż koło 10 tyg. zaczęłam plamić i wtedy odkręciło mi się o 360 stopni... Teraz moja wpadka ma prawie 4 lata i oczywista oczywistość nie wyobrażam sobie, że mogłoby go nie być na świeciesmile
    Będzie dobrze. Hormony będą pracować na +, syn też przeżyje tę "tragedię". Życzę zdrówka Tobie i maluszkowi.
  • eilian 21.10.10, 21:53
    > (Co do antykoncepcji - to ja zawsze regularnie tabletki, wcześniej był zastrzyk
    > , ale źle to znosiłam, partner, wiadome - prezerwatywa).
    Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale brałaś tabletki a jednocześnie partner używał prezerwatywy? I wpadłaś?! Przy takim zabezpieczeniu to chyba niemożliwe...
    A tak w ogóle, to jeśli to nie jest jakaś życiowa katastrofa dla Ciebie, to pewnie wkrótce zaczniesz się z tego cieszyć a nastolatek, cóż, czeka go mały szok, ale tacy chłopcy często nadspodziewanie dobrze odnajdują się w roli starszego brata. Powodzenia!
  • klubgogo 21.10.10, 21:59
    Coś mi się wierzyc nie chce w tą regularnośc brania. Może chociaż jakiś antybiotyk był, albo inne leki, może wymiotowałaś?
  • grudniowa377 21.10.10, 22:05
    Ostatnio to chorowałam miesiąc temu, ale antybiotyków nie brałam, to było zwykłe przeziębienie.
  • grudniowa377 21.10.10, 22:00
    > > (Co do antykoncepcji - to ja zawsze regularnie tabletki, wcześniej był za
    > strzyk
    > > , ale źle to znosiłam, partner, wiadome - prezerwatywa).
    > Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale brałaś tabletki a jednocześnie partner uż
    > ywał prezerwatywy? I wpadłaś?! Przy takim zabezpieczeniu to chyba niemożliwe...

    Po tym zaczynam wierzyć, że wszystko jest jednak możliwe (może przesadziłam, ze wszystko, ale wiele).

    > A tak w ogóle, to jeśli to nie jest jakaś życiowa katastrofa dla Ciebie, to pew
    > nie wkrótce zaczniesz się z tego cieszyć a nastolatek, cóż, czeka go mały szok,
    > ale tacy chłopcy często nadspodziewanie dobrze odnajdują się w roli starszego
    > brata. Powodzenia!

    Nie, nie jest to dla mnie życiową katastrofą, ale po prostu tez nie jestem na to gotowa, nie potrafi sobie wyobrazić tego zamieszania wokól dziecka od nowa. Pewnie to minie, pewnie jeszcze swoje robi szok, ale narazie dobrze nie jest.
    Tutaj się obawiam, bo on nigdy nie chciał miec rodzeństwa (tj. dobrze czuł się w roli jedynaka).
  • mamaszymona2 21.10.10, 22:23
    bedzie dobrze ja tez miałm lekkie zalamanie pare miesiecy temu dwoje juz w domu i trzecie w drodze SZOK dzis Michałek ma trzy miesiace i świat jest piekny kiedy widze ten szczerbaty uśmiech na widok moj i swoich starszaków
  • grudniowa377 21.10.10, 22:34
    Dziekuję za te pozytywne opinie, troche się zawsze lepiej wtedy robi.
    Mimo wszystko boje sie przyszłości. I nie mam tu na myśli pracy czy warunków, jak samego faktu wychowywania dzieca.
  • turzyca 21.10.10, 22:38
    > Po tym zaczynam wierzyć, że wszystko jest jednak możliwe (może przesadziłam, ze
    > wszystko, ale wiele).

    Wszystko jest mozliwe, czasem tylko szalenie malo prawdopodobne. Rachunek prawdopodobienstwa jest naprawde paskudny, ale tlumaczy, jak to sie stalo. Wg Pearla rocznie przy pigulkach ma sie 0,001 szansy na dziecko. Przy prezerwatywie 0,03 (w obydwu przypadkach zakladajac idealne stosowanie). Mnozymy i wychodzi nam 0,0003 szansy. Czyli 0,03 procenta lub ok. 1/3 promila. To jest minimalna szansa, ale to oznacza, ze gdyby wszyscy ludzie na ziemi stosowali te metode, to co roku rodziloby sie i tak calkiem ladne miasteczko. No i Twoje dziecko jest pelnoprawnym obywatelem tego miasteczka. smile
    --
    24 kilo klonow.
  • grudniowa377 21.10.10, 22:43
    Mnie jednak bardziej obchodzi to, że to sie w ogóle stało (a nie, jak to mozliwe, chociaż jestem w szoku)
  • grudniowa377 21.10.10, 22:44
    Mam złe skojarzenia z byciem w ciąży, co jest efektem pierwszej ciąży
    I mysle, że dlatego to tak przeżywam.
  • alba27 22.10.10, 08:20
    Spokojnie, wszystko co sie dzieje w naszym życiu ma sens, czasami ukryty, znam kobiety ( często pokolenie naszych mam), które mają nieplanowane dzieci, sama jestem nieplanowanym dzieckiem, mama mi opowiadała jak okazało sie że jest ze mną w ciąży to szła przez miasto i wyła jak bóbrwink , potem chciała mnie usunąć bo w tamtych czasach była to metoda antykoncepcji ale teraz sie z tego śmieje, nie znam nikogo któ by żalował że ma dziecko, nawet te nieplanowane. pomyśl ze gdzieś tam na ciebie czeka mała istotka, która wybrała ciebie na mamę i już cię kocha i gwarantuję ci że ty również pokochasz ją całym sercem i za jakiś czas nie będziesz pamiętała jak to było bez niej!
  • atowlasnieja 22.10.10, 09:56
    nie cierpię gadania że wszystko w życiu ma jakiś cel bo mogę wyliczyć z biegu mnóstwo bolesnych rzeczy które się dzieją a nikomu nie przynoszą najmniejszych korzyści!

    Cóż grudniowa... Piszesz, że dziecka nie planowałaś i masz niemiłe wspomnienia z poprzedniej ciąży. Ale akceptujesz fakt bycia matką więc nie jesteś zupełnie antydzieciowa. Może teraz (wyciągając wnioski z przykrych przeżyć) uda ci się przejść ciąże bez takich "atrakcji"?
    Ponoć dzieci lepiej się w parkach chowają. A ty masz już doświadczenie. Jakoś to będzie
    --
    Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
  • marta_st1 22.10.10, 10:02
    ja miałam tak ja Ty, po prostu bałam się że sobie nie poradzę, a teraz jak patrzę na moją Anusię to wiem że ją bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez tej małej przytulanki
    --
    http://img228.imageshack.us/img228/1711/pies3.gif
  • insomnia0 22.10.10, 10:26
    ehhh ale zycie jest niesprawiedliwe...
    Ty jestes załamana ciażą... a są inne kobiety , które pragną niekiedy od kilku lat leczenia.. usłyszeć taką wiadomość..
    Ironia losu...

    I mam swiadomość że ten argument.. to żaden.. dla Ciebie..

    Przepraszam to taka refleksja.. ogladam wlasnie sejm i dywagacje na temat in vitro.. moze stąd taki mój post..

    Trzymaj się!!!!!

    http://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
  • sadosia75 22.10.10, 10:37
    Mnie tez druga ciaza zaskoczyla. Owszem planowalismy, ale nie w tamtym czasie. Z kasa bylo krucho, maz mial problemy ze zdrowiem, ja rozkrecalam firme, starsza corka wymagala opieki, pozniej sie okazalo, ze swiat sie nam wali na glowy a ja jeszcze dzwigac swiata nie moge bo ciaza.
    Z czasem wszystko sie ulozylo, jak by ktos nam odczarowal wszystko co zle i ciaza jakos tak niespodziewanie przeszla. Mialam humorki i terror, bylo raz gorzej raz lepiej. Ale z perspektywy czasu wiem, ze tamten okres byl najlepszy. gdybysmy czekali z drugim dzieckiem to wiem, ze nie zaciazylabym. Moze i dla Ciebie ten czas jest najelpszy? Widocznie tak mialo byc.
    Glowa do gory ciaza to nie koniec swiata wink Teraz zalujesz a z czasem bedziesz zalowala, ze zalowalas.

    --
    "Mąż ma 3 siotry-komunistki.. (...) Chciałam kupic mieszkanie deweloperskie, bo wiem co to znaczy mieszkac w mieszkaniu z wielkiej plyty, gdzie z rur wyłażą pasożyty"
    Made by Trampionka
  • sharon666 22.10.10, 10:59
    Nie rozumiem, jak nie jestes gotowa i nie chcesz tego dziecka to poddaj sie aborcji.
  • atowlasnieja 22.10.10, 13:19
    nie wiesz, że w Polsce ten zabieg jest nielegalny? Jak również nakłanianie do niego
    --
    Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
  • verdana 22.10.10, 13:30
    Jako, z wpadłam, gdy najstarszy miał już 11 lat napiszę Ci, jakie zalety ma późna wpadka
    -Twój nastolatek faktycznie pozostanie jedynakiem. Przy takiej różnicy wieku będziesz miała dwóch jedynaków, a to dla starszego może być, przynajmniej poczatkowo, lepiej
    -Nie bedziesz siedziała stale sama z niemowleciem w domu. Nagle okaze się,z e Twój nastolatek to doskonałe towarzystwo i ze przynajmniej siedzac w domu jest z kim zamienić dwa słowa. No i moj znosił wózek, a czesto chodził razem ze mna na spaxcery, a spacerów sama z wózkiem nienawidzę. I nawet był zadowlony, bo faktycznie to bylismy we dwoje i był cas pogadać
    -Moja córka (różnica wieku 8 lat) docenila posiadanie mlodszego brata szczególnie na studiach. Jej koledzy nie mieli już domu z cieplym obiadkiem, a u nas z koniecznosci były i wspólne niedzielne sniadania, i obiady gotowałam
    -Teraz, gdy młody już sam jest nastolatkiem, okazało się, ze jest kolejna osoba, ktorej można się pozalić na wyrodną matkę
    -No i najwazniejsze - moje kolezanki myślą o emertyturze, a ja o wywiadówkach. Naprawdę, gdy się spotykam z rówiesnicami, ktore mają juz tylko dorosłe dzieci, to czasm wydaje mi się, zę jestem od nich młodsza - dzięki "wpadce".
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • sharon666 22.10.10, 13:31
    A faktycznie wciaz zapominam,ze to Polska wlasnie.
  • anmoko 22.10.10, 14:02
    Ja tez jestem w ciazy - zanim zaszlam planowalismy drugie dziecko, ale teraz jestem w takim dolku, ze nie wiem czy dobrze zrobilismysmile Myslalam, ze troche nam zajmie "poczynanie", a tu ciach! w pierwszym cyklu poszlo...Nie mam na nic sily, ciagle bym tylko spala, robie sie gruba, jakbym notorycznie obzarta chodzilasmile Ale to minie i jestem pewna, ze juz niedlugo bedzie fajnie! smile
  • grudniowa377 22.10.10, 19:33
    Dzisiaj juz jest trochę lepiej, pierwszy wielki szok minął. Sprawiłam sobie miły dzień i trochę sie uspokoiło. Co do aborcji - nawet przez moment miałam taką myśl... Ale jednak sie nie zdecyduje. Nie uważam, aby to było złe, ale to juz mało istotne. Pewnie w końcu w pełni pogodze się ze świadomością, że będe miała drugie dziecko. Pierwszy szok za mną. Teraz czeka mnie tylko rozmowa z synem.
  • verdana 22.10.10, 20:19
    Bardzo będziesz zaskoczona jak sie ucieszy?
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • grudniowa377 22.10.10, 20:21
    Czy będe zaskoczona, jak sie syn ucieszy? Tak.
  • pani_kasia 22.10.10, 20:52
    Mam 13 lat młodszą siostrę... Pamiętam dzień w którym rodzice powiedzieli nam (mi i rok młodszej ode mnie siostrze) że będziemy miały rodzeństwo. Na początku myślałam, że nas wkręcają, potem był szok i nie dowierzanie a na koniec euforia bo to małe śmierdzące okazało się całkiem ciekawym stworzeniemwink
    Wydaje mi się, że syn będzie potrzebował trochę czasu na oswojenie się z nową sytuacją, ale z całą pewnością będzie dobrzesmile
    3maj się ciepło i głowa do górysmile
    pozdrawiam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwhdgectgnfbeu.png
  • grudniowa377 22.10.10, 21:01
    Mam taka nadzieję smile
    Chociaz już widziałam reakcje jedynaków nastolatków na wiadomość o ciąży
  • thegimel 23.10.10, 08:55
    Może nie będzie tak źle, moi rodzice wpadli jak miałam 12 lat. Też się początkowo bai mi powiedzieć. Jak się w końcu dowiedziałam, bardzo się ucieszyłam i cieszę się do dzisiajsmile
    A ile konkretnie lat ma syn?
  • grudniowa377 23.10.10, 12:47
    16 lat.
  • benignusia 26.10.10, 17:06
    ja mam brata o ponad 16 lat młodszego.po szoku,sama pocieszałam mamę tongue_out
    później zajmowałam się bratem,był moim oczkiem w głowie.myśle że syn oswoi się z tą myślą,porozmawiasz z nim,i będzie dobrze,macie jeszcze kilka mcy na przetrawienie tej myślismile

    --
    trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09 szczęsliwa mama córki i dwóch synówwink
  • majan2 23.10.10, 03:38
    A co na to Tata dziecka. Fajnie jest mieć 2 dzieci, naprawde!
  • mruwa9 23.10.10, 13:21
    Mialam to samo, z trzecim dzieckiem..z perspektywy czasu krotki wniosek: nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. Zobaczysz. Nawet, jesli akceptacja tego stanu zajmie troche czasu.
  • nuna_77 24.10.10, 18:04
    Nie martw się, ja jestem w czwartym miesiącu córka ma 12 lat, jak się urodzi dziecko będzie miała 13. Choć muszę przyznać że jak jej powiedziałam o rodzeństwie to płakała cały dzień. Na drugi poszłyśmy oglądać ciuszki dla dzieci ( z jej incjatywy). U mnie inna sytuacja, bo córke sama wychowywałam, wiec czuła się pokrzywdzona, że nie będzie miała mamy tylko dla siebie. Teraz na maleństwo mówi "kluska"smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w30dw4xzf86xtm.png
  • czar_bajry 24.10.10, 19:38
    grudniowa- załamka przejdzie z czasemsmile trzymaj się dziewczynosmile
  • kaeman 25.10.10, 14:17
    wpadłam z trzecią córką, która ma już dwa lata, a ja nadal nie mogę dojść do siebie - psychicznie jest mi bardzo ciężko. Oby u Ciebie trwało to krócej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka