kurier-jak to jest?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czekam na przesyłkę, raz już kurier u mnie był, ale mnie nie zastał. Nie dzwonił wcześniej, więc nie będę plackiem w domu siedzieć. Dzwonił już pod domem, że ma dla mnie paczkę...
    Na moje pytanie dlaczego nie zadzwonił wcześniej, żeby się umówić odpowiedział, że tego nie robią i że to jest usługa estra płatna (ostatecznie i tak ten telefon wykonał), tu się zdziwiłam, bo wydaje mi się, że to w ich interesie, żeby nie jeździć kilka razy bez sensu. Ale pan rezolutnie odpowiedział, że to w moim interesie, tu się jeszcze bardziej zdziwiłam a pan na to: "to pani nie dostała paczki". Rozbawił mnie tym szczerze, na szczęście nie jest to pilna sprawa, więc mogę czekać (powiedział, że ponownie będzie za 2 dni, już mi się nie chciało kłócić).
    No i tak się składa, że jutro mam z dzieckiem wizytę u lekarza i chyba znowu mnie nie zastanie, jeśli nie umówi się na konkretną godzinę.
    Czy oni muszą tak jeździć do skutku, czy np. jeśli za drugim razem mnie nie zastanie to paczka wraca do nadawcy, albo zostawia jakieś "awizo"?
    Nie wiem nawet jaka to firma kurierska, trochę dziwne te ich zwyczaje jak dla mnie, na ogół jednak kurierzy dzwonią, zwłaszcza, że mieszkam za miastem.
    A Wy czekacie grzecznie na kuriera w domu, nie ruszając się nigdzie?

    • 09.12.10, 00:01 Odpowiedz
      Już tu gdzieś kiedyś pisałam o moich starciach z kurierami (u mnie poczta spisuje się o niebo lepiej uncertain) - ja wiem, że kurierzy to też ludzie, ale dowiedz sie jaka to firma i dzwoń. Nie musisz być miła. Nam po trzech dniach "nieobecności" w domu - byłam cały czas, bo mi zależało na paczce - przesyłkę przywoził kierownik oddziału - po licznych telefonach zresztą, bo podobno paczka po trzech adnotacjach o nieodebraniu wraca do nadawcy - tak nam pwiedzieli.
      Jak jeszcze byłam młoda i głupia, a kurier mi nie chciał przywieźć przesyłki 500m dalej (akurat sie do teściowej spacerem wybrałam) bo to "nie jest jego obowiązek" zapitalałam, brzydko mówiąc, w 7 m-cu ciąży zagrożonej na ich magazyn, gdzie czekałam chyba z pół godziny aż mnie ktoś zauważy... Ale byłam młoda i głupia, jak mówiłam.
      --
      Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
    • 09.12.10, 00:02 Odpowiedz
      Kontakt z odbiorcą zależy od zasad w firmie kurierskiej oraz osobistych zwyczajów i pomysłu kuriera. Zazwyczaj jest tak, że wożą do 2 razy i zostawiają awizo, a to już jest mniej śmieszne, bo bazy mają ulokowane na głębokich przedmieściach i mało komu po drodze. Zdecydowanie bardziej opyla się odbiór w domu.
      Jakiegoś obowiązku umawiania się na konkretną godzinę chyba w żadnej firmie nie ma, bo to nierealne. Już prędzej przedział czasowy. Jeżeli firma stosuje. Jeśli nie, będziesz grzać do bazy własnym transportem. Mogłaś zapytać z jakiej jest firmy.
    • 09.12.10, 00:12 Odpowiedz
      Po dwukrotnej próbie doręczenia zostawią przez jakiś czas na bazie z której będzie trzeba odebrać albo wróci po iluś dniach do nadawcy. generalnie raz mi się tak zdarzyło i to szczęśliwie akurat w firmie która ma bazę niedaleko mnie i w dodatku przez to że awiza nie widzialam ani razu bo sprytny kurier zamiast wrzucić do skrzynki nakleił na wejściu do klatki schodowej... Zazwyczaj jakoś się dogaduję, jak nie zadzwonią ja dzwonię.
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • 09.12.10, 00:30 Odpowiedz
      Powinni zostawic awizo.
      --
      - Kwadrat z jednym kątem zaokrąglonym, trójkąt niedorysowany do końca, dwa końce koła schodzą się jak w spirali. Najmniejszy kłopot dzieci miały z krzyżem, ale to już nawet trzylatek potrafi
    • 09.12.10, 08:24 Odpowiedz
      Zazwyczaj wiem jaki kurier ma przyjechać. I jeżeli zależy mi na paczce to dzwonię do oddziału aby dowiedzieć się kiedy będzie kurier. Zwykle podają numer do kuriera i z nim się umawiam. Mieszkam w domu jednorodzinnym. Rozwiązania kurierów którzy mnie nie zastali: zostawiają paczkę u sąsiadów (po telefonicznej mojej zgodzie), jeden ukrył paczkę w ogródku (też po rozmowie ze mną).
      • 09.12.10, 13:39 Odpowiedz
        U mnie identycznie jak u analist- zostawia u sąsiada, albo ukrywa na balkonie. Raz miałam tylko nieprzyjemnego kuriera zresztą nigdy nie miałam najmniejszych nawet problemów, przy czy są to przesympatyczni ludzie.
    • 09.12.10, 08:42 Odpowiedz
      No niestety, probuja dwa razy...albo i nie.
      Niedawno mialam przygode z Tchibo: zamowilam cos od nich i cierpliwie czekalam na kuriera. Zadzwonil ok 10 rano, zadowolony ze on jest u mnie. Rownie zadowolona poinformowalam go ze ja jestem TEZ w pracy. Stwierdzil ze nie ma czasu (no zesz kurne) i moze przyjechac jutro... ok 10. Uswiadomilam go, ze ja pracuje codziennie, wiec stwierdzil ze nie dostarczy mi paczki i moge sobie jechac do ich siedziby. A w doope, nie po to kupuje w necie zeby sie szwendac po miescie. Tchibo olalo rowniez sprawe i paczka wrocila do nich.
      Trudno, jak im nie zalezy na sprzedazy to ja plakac nie bede. Ich strata (za paczke i transport mialam placic przy odbiorze)

      Dodam ze kurier z poczty dzwoni do mnie jak mnie nie ma i sie umawia na konkretna godzine.
      • 09.12.10, 10:22 Odpowiedz
        Ja miałam podobną "przygodę" z paczką z Tchibo, cholera. Tylko do mnie, żeby było śmieszniej, wogólee nikt nie zadzwonił. Po jakimś czasie otrzymałam z T. odpowiedź, że paczka wróciła do nich, bo kurier nie mógł jej dostarczyć (wtf?). Problemem jest firma kurierska z jakiej się korzysta, Tchibo korzysta z G.x.x. (firma koszmar).
    • 09.12.10, 08:51 Odpowiedz
      Albo upewniam się wcześniej, czy można się umówić na konkretną godzinę lub jakoś skontaktować z kurierem, albo zamawiam po prostu paczkę na adres miejsca pracy i problem z głowy. Też się kiedyś szarpałam z jakimiś kretynami, z którymi ani nie można się było skontaktować, ani jakoś ustalić godziny dostarczenia, szkoda nerwów.

      --
      "Pierwszy dzień to połączenie nowoczesności i stylu bajkowego. Najprościej przenosimy świat fantasy do czasów współczesnych. To wesele określa nas, mamy tutaj ukłon dla nowoczesnej strony, dla świata fantastycznego, bajkowego, dla naszego ulubionego sushi(poza tym Japonia, manga wiadomo) a nawet do RPG" / zia86
    • 09.12.10, 08:57 Odpowiedz
      > A Wy czekacie grzecznie na kuriera w domu, nie ruszając się nigdzie?

      Nie, w życiu, albo:
      - od razu podaję adres mojego zakładu pracy
      - jak jednak w domu kurier pocałuje klamkę, to dzwoni, a ja go kieruję do teściów (kilka przecznic od nas)
      - ewentualnie proszę, aby zostawił niepełnosprawnemu sąsiadowi (zawsze jest w domu)
      - raz nawet uzgodniłam, żeby po prostu przerzucił paczkę przez ogrodzenie do naszego ogródkabig_grin
      • 09.12.10, 15:50 Odpowiedz
        anias29 napisała:


        > - od razu podaję adres mojego zakładu pracy

        Raz jedyny podałam adres męża pracy (Mokotów). Kurier do niego zadzwonił, że by sobie paczkę odebrał obok poczty głównej na Świętokrzyskiejsmile))


        > - raz nawet uzgodniłam, żeby po prostu przerzucił paczkę przez ogrodzenie do na
        > szego ogródkabig_grin

        Aha.
        Raz kurier mi powiedział, że skoro jestem "5minut od domu" to on mi paczkę za ogrodzenie wrzuci. Nie zgodziłam się, pomimo tego paczka wylądowala za ogrodzeniem. Deszcz akurat padal i stan kartonowego opakowania...sama wieszsad
        Ale numer dopiero był z tym, że paczkę facet położył na tyle blisko, że ani drzwi otworzyć ani bramy. A ja niewiele myśląc, jadąc samochodem, pilotem sobie bramę otworzyłam, niszcząc przy okazji zawartość przesyłki.

        Kilka dni temu czekałam na paczkę. Sprawdzam status przesyłki i widzę "odbiór dziś 14-16" Fajnie, myślę sobie. Po 17-tej dzwonię do DHL ale przezornie zerkam na stronę i status wysyłki. A tam...status zmieniono na "odbiór dnia...(następny dzień) do godz. 18-tej". I tak dwa dni czekałam na przesyłkę.
        Dziś te z czekam, też DHL. Przedwczoraj dostałam info od nadawcy, ze paczkę powinnam dostać dziś. A na stronie DHL nadal tylko "paczka odebrana od nadawcy 08.12". I co? Dostanę dziś?? Cholera ich wie. Znów trzeba szukać i dzwonić.
        --
        "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
        • 09.12.10, 20:37 Odpowiedz
          > Raz jedyny podałam adres męża pracy (Mokotów). Kurier do niego zadzwonił, że by
          > sobie paczkę odebrał obok poczty głównej na Świętokrzyskiejsmile))

          yyy? nie znam topografii Warszawy, rozumiem, że to daleko?wink

          co do reszty Twoich opowieści, to faktycznie, pechowo jakoś;\
          • 10.12.10, 09:00 Odpowiedz
            Kawałek jest, z Mokotowa do Śródmieścia. Kurier zadzwonił, ze albo mąż podjedzie na miejsce (na miejscu okazało się, że oprócz niego byli i inni "klienci"), albo dostaniemy przesyłkę później (nikomu z nas termin nie pasował).
            A co do pozostałych kurierów, nie jest tak bardzo źle. Przesyłki odbieram przynajmniej raz w tygodniu. Zauważyłam jednak, że kiedyś lepiej ta współpraca wyglądała. Kurierzy uprzedzali (u nas jest problem z umówieniem się na konkretną godzinę. Mieszkam w typowej sypialni miasta, gdzie po 7 rano całe miasto pustoszeje) telefonicznie a teraz przyjeżdżają i dzwonią spod domusad
            Po prostu rośnie handel internetowy i stąd kurierzy mają więcej pracy. A rąk i samochodów tyle samosad

            --
            "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • 09.12.10, 09:31 Odpowiedz
      Temat jak najbardziej dla mnie bo wczoraj miałam do czynienia z Panem Kurierem.
      Oczywiście będąc w pracy dzwoni do mnie Pan Kurier informując że stoi pod moimi drzwiami i nie ma mnie w domu. Odpowiadam że owszem nie ma, bo jestem w pracy do 15-tej. Pan Kurier wszedł na ton jęczący i zbolałym głosem zaproponował że paczkę przywiezie mi do pracy. Ja na to że niestety paczka jest duża i ciężka a ja bez samochodu, nie będę paczki taszczyła z pracy do domu. Pan Kurier mocno obrażony " no to ja nie wiem co ja mam zrobić z tą pani paczką". Koniec rozmowy.

      Rozumiem że kurier też człowiek i ma swoje godziny pracy, ale do cholerki dlaczego te godziny są tak absurdalne ?
      Jeżeli mam możliwość wyboru, wybieram dostawę przez Pocztę. Jeszcze mnie nie zawiodła.

      Ps: Pan Kurier przywiózł mi paczkę o godz. 22 z pretensjami że specjalnie do mnie musiał jechać :\
    • 09.12.10, 09:38 Odpowiedz
      Firmy kurierskie potrafią sobie robić jaja. Raz wysyłałam paczkę z pracy, szefowej zależało, żeby paczka była jak najszybciej na miejscu. Zapłaciliśmy ekstra za to, że paczka będzie dostarczona następnego dnia do godziny dwunastej. Paczki nie dostarczyli na czas, dzwoniłam tam, zagubiła się, bo ktoś zawiózł do niewłaściwego magazynu. Przez kilka godzin nie wiedzieli, gdzie jest dokładnie ta paczka i kiedy uda im się ją dostarczyć. Wreszcie pan mi powiedział, żeby zadzwoniła za pół godziny. Po półgodzinie nikt nie odbierał telefonu. Dzwoniłam jeszcze kilka razy, wreszcie za którymś razem odebrała jakaś kobieta, ale zdążyła tylko powiedzieć Halo i jakiś pan obok ją zrugał, że tego telefonu miała nie odbierać. Paczkę dostarczyli dwa dni później, mimo, że wzięli kasę za ekspresową dostawę. To była firma SIÓDEMKA, nie polecam.
      --
      Dobrze, że pan przyszedł. Właśnie takie coś jak pan jest mi potrzebne. Takie ni to ni owo.
      • 09.12.10, 11:17 Odpowiedz
        Właśnie "siódemka" mnie tak w ciąży przegoniła, mimo że wyjaśniałam sytuację, musiałam odebrać osobiście, mąż nie...
        --
        Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
    • 09.12.10, 09:55 Odpowiedz
      bo jak dotychczas zawsze trafiałam na bezproblemowych i miłych kurierów. którzy albo przyjeżdżali po 17.00, albo dzwonili wcześniej się upewnić, czy np. o 15.00 będę w domu. Jeśli wiedziałam, że może mnie nie być, to się umawialiśmy na konkretną godzinę i tyle. Ostatnio miły pan z DHL-u pomógł mi rozpakować dyskretnie paczkę jeszcze przed drzwiami tak, żeby móc zobaczyć, czy jest wszystko co być powinno, a nie rozwalić osłaniającego opakowania zewnętrznego, żebym mogła do domu wnieść prezent od Mikołaja jako Zwykłą Szarą Paczkę Z Tatusia Pracowymi Sprawami wink


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
      • 09.12.10, 10:09 Odpowiedz
        U nas też raczej problemu z paczkami nie ma. Kurierzy dzwonią co najmniej 0,5- 1h wcześniej. Zazwyczaj nadawca paczki informuje kiedy towar będzie dostarczony i tego dnia staramy się być w domu. Jeśli jednak coś nam wypadnie prosimy firmę kurierską o kontakt z ich pracownikiem i wtedy sami umawiamy się tak jak nam pasuje. Raz tylko się zdenerwowałam bo zamówiłam coś z dostawą do domu (oczywiście za to zapłaciłam) a paczka wysłana została pocztą. Nie jest to wina kuriera ale wkurzają mnie takie cwaniaczki.
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/ec5430899f.png
        • 09.12.10, 10:20 Odpowiedz
          A mnie dziwi po co zamawiacie przesyłki na adres domowy jeżeli pracujecie. To oczywiście do pracujących pytanie, bo chyba to logoiczne że kurier pracuje raczej w dzień a nie po 16 czy 17. Zamawiam zawsze na adres pracy i zaznaczam godziny od- do i nigdy nie było problemu z odbiorem. Jak mnie nie ma to odbieże ktokolwiek.
          • 09.12.10, 11:35 Odpowiedz
            przyczyn jest wiele:
            -bo w pracy nie ma komu odebrac
            -bo pracodawca nie udostepnia nam czasu i miejsca na prywatne sprawy
            -bo nie chce aby wspolpracownicy wiedzieli co kupuje
            -bo jak ktos wspomnial wyzej paczke cche miec w domu a nie targac ja do pracy
            -bo sie dawno zamawialo i zapomnialo jak dzialaja kurierzy (to o mnie)
            i zapewne tysiac innych powodow

            i niestety tak jak lekarze pracuja tez po 17 tak i kurierzy pracuja po 17 smile
          • 09.12.10, 13:25 Odpowiedz
            A jak pracują listonosze? Poza tym kurierem często zamawia się przesyłki, których poczta nie weźmie albo policzy jak za zboże... i ciężko się z taką paczką targać z pracy przez pół miasta (nie po to sie płaci firmie kurierskiej), jeśli kurier ma focha i nie chce mu się zadzwonić do sąsiednich drzwi (za zgoda odbiorcy)...
            --
            Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
    • 09.12.10, 11:15 Odpowiedz
      To zależy od firmy kurierskiej. Jedni dzwonią 0,5 godziny przed planowanym przyjazdem, inni wysyłają sms rano, a potem jeszcze dzwonią, a inni dzwonią jak już są pod drzwiami i nikogo nie zastali. Generalnie jestem zadowolona z usług kurierskich, ale raz miałam niezłe przejścia z jedną firmą i przez pewien czas korzystałam tylko z Poczty, tam przynajmniej zostawiają awizo i można samemu odebrać. Żaden kurier jeszcze nie zostawił mi awizo, gdy nikogo nie zastał, zresztą nawet jak się chce odebrać samemu, to zwykle łączy się to z większą wyprawą, a poczta jest niemalże pod nosem. Fajnym pomysłem wydają mi się paczkomaty, jednak jeszcze nigdy z nich nie korzystałam i nie wiem dokładnie na czym to polega.
      --
      DARMOWY KURS MASAŻU

      PIĘKNE PANIE I ODCHUDZANIE
    • 09.12.10, 11:45 Odpowiedz
      Do mnie zawsze kurier dzwoni i pyta w jakich godzinach ma dostarczyć przesyłkę.
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
      • 09.12.10, 12:19 Odpowiedz
        A ja nie rozumiem szalu zamawiania kurierem jak sie nie ma mozliwosci odebrania paczki. Godziny pracy kuriera nie sa absurdalne - on pracuje srednio od 5-6 rano do 21-22, ma okreslona trase wyznaczona jak najbardziej optymalnie (benzyna) i musi sie jej trzymac. Przykro mi to stwierdzac ale w pierszej koilejnosci zalatwi firmy z podpisanymi umowami bo na klientach korporacyjnych tak naprawde firmy kurierskie zarabiaja. Nie na osobach ktore nadadza 5 paczek w miesiacu sad Chcecie miec paczke o okreslonej godzinie ? prosze bardzo - ale to tak naprawde opcja dodatkowo płatna. Zmiana adresu - prosze bardzo - ale za to również sie płaci - 500metrów dalej moze kurierowi sie rejon skonczyc, a poza rejon wyjechac w czasie pracy nie powinien (mozna wowczas przekierowac paczke na inny adres kolejnego dnia). Wy czekacie na 1 paczke a on ich ma kilkadziesiat dziennie plus telefony z radosnymi okrzykami "gdzie Pan k... jest"....
        --
        "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
        • 09.12.10, 13:30 Odpowiedz
          >na klientach korporacyjnych tak naprawde f
          > irmy kurierskie zarabiaja.
          Po co więc biorą paczki od klientów indywidualnych? To raz. Dwa - paczka którą nam przywiózł kierownik 4-go dnia była opłacana przez gościa, który wysyła x paczek i to on miał z tą firmą umowę - nie my płaciliśmy firmie... a kurierowi, niestety, nie chciało się zboczyć z kursu bo miała nas nie po drodze (?!) - dokładnie tak nam wyjaśnił. Uważam więc, że nasze k...wy były jak najbardziej uzasadnione...
          --
          Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
          • 09.12.10, 13:51 Odpowiedz
            Moze jakby bylo bez k---ew to mialby bardziej po drodze... Ja mu sie nie dziwie bo osobiscie mnie tez nie chciałoby się jechać do klienta który takimi epitetami rzuca.

            Jak poczta sobie radzi? Pocztex wrzuca awizo a potem stoisz karnie w ogonku big_grin (ja tez stoje zeby nie bylo).

            Nie wiem skad przekonanie wszystkich ze kurier to wróg. Tak jak napisalo kilka osob - wystarczy troche checi i kurier zostawi paczke w najdziwnniejszym nawet miejscu ALE MUSI MIEC NA TO ZGODE ODBIORCY !!!

            Firmy kurierskie przyjmuja zlecenia od sob prywatnych ZAKLADAJAC ze jesli dana osoba taka usługe zamawia to jest w stanie nadac/odebrac przesyłkę. Prawda jest taka że wiekszosc firm kurierskich widzac adres prywatny a nie firmowy zostawia takie przesylki na tzw. doreczanie wieczorne. Ale jesli jednemu kurierowi takich paczek zostanie 30 to siła rzeczy musi czesc rozwieść wczesniej (szczególnie ze jedna pani prosi zeby zaczekac 15 minut bo ona juz biegnie, inna chce dowóz 700 metrow dalej , a trzeci pan tylko dowieźć 2 ulice dalej -> bo to wszystko to jest ŻADEN PROBLEM PRZECIEZ i nie wazne ze 59 innych paczek jedzie sobie te 700 metrow czy 2 ulice poza trase i tych 59 ludzików czeka i sie denerwuje).

            Ja to wszystko naprawde rozumiem, ale.... wystaczy zamowić pod adres pod ktorym jestesmy najczesciej, doplacic za doreczenie "na godzine", zadzwonic i sie najzwyczajniej umowić, usmiechnac sie trochę bo kurier to nie wróg ...
            --
            "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
            • 09.12.10, 14:15 Odpowiedz
              K...wy były trzeciego dnia, po dwukrotnej adnotacji "nie zastałem odbiorcy", co było ewidentnym kłamstwem, i były dość spontaniczną reakcją na wytłumaczenie kuriera że ma nas nie po drodze... Nie sądzisz chyba że człowiek powinien uprzejmie prosić przez telefon żeby jednak sz.p. kurier raczył "zboczyć" z obranej trasy i wypełnić swoje obowiązki! Chyba nie pracuje dla rozrywki?
              Tłumaczę ten mój konkretny przypadek. My zraziliśmy się do kurierów dość skutecznie, nie zamawiam przez już int. jeśli nie mam możliwości odbioru osobistego lub przesyłki pocztą, tym bardziej że osławiona PP przebija poziomem usług najbliższe firmy kurierskie...

              --
              Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
            • 09.12.10, 14:17 Odpowiedz
              Awizo miałam RAZ - na paczkę - listonosz bez problemu przyniósł mi tą paczkę ponownie, bo na pocztę mam 10 km.
              --
              Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
        • 10.12.10, 08:21 Odpowiedz
          "Godziny pracy kuriera nie sa absurdalne - on pracuje srednio od 5-6 ra
          > no do 21-22"
          Pan Kurier z mojej historyjki powiedział że pracuje od 7-15, więc dla mnie to są godziny absurdalne.

          "A ja nie rozumiem szalu zamawiania kurierem jak sie nie ma mozliwosci odebrania
          > paczki"
          Nie ma szału zamawiania kurierem. Czasem nie ma innej możliwości.
    • 09.12.10, 12:43 Odpowiedz
      Ja zamawiając cokolwiek przez internet dowiaduję się jakim kurierem wyślą, podaję też zawsze dogodny adres dostarczenia - przecież zazwyczaj to dostarczenie ma być 2-3 dni od zamówienia więc nie jakiś szmat czasu i tyle o ile wiadomo gdzie się będzie.
      Zawsze można się też zabezpieczyć usługą preawizacji lub dostarczeniem w konkretnych godzinach np. do 12 lub 17-22( firmy u których zamawiamy przez net mają te usługi często "w umowie" lub dużo tańsze)

      Najlepszym rozwiązaniem jest dowiedzieć się z jakiej firmy jest kurier i zadzwonić do centrali - tam wszystko pięknie załatwisz, czy to umówienie doręczenia w innym( rozsądnym terminie smile ) czy tez przeadresowanie do cioci, babci, miejsca pracy czy tez w końcu odbiór osobisty - terminale nie są w końcu zawsze na końcu świata, chociaż to prawda zazwyczaj na obrzeżach miast ,przy obwodnicach itd. - ale to jasne ze względów logistycznych.

      Kurier też nie ma głowy pięć na dziewięć i zwłaszcza teraz w szczycie paczkowym zwyczajnie nie ogarnia...

      Piszę z pierwszej ręki, jestem KTK smile

      --
      "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
      • 09.12.10, 12:54 Odpowiedz
        "Najlepszym rozwiązaniem jest dowiedzieć się z jakiej firmy jest kurier i zadzwonić do centrali - tam wszystko pięknie załatwisz, czy to umówienie doręczenia w innym( rozsądnym terminie smile ) czy tez przeadresowanie do cioci, babci, miejsca pracy czy tez w końcu odbiór osobisty - terminale nie są w końcu zawsze na końcu świata, chociaż to prawda zazwyczaj na obrzeżach miast ,przy obwodnicach itd. - ale to jasne ze względów logistycznych. "


        DOKŁADNIE - nie ma Was w domu/planujecie coś/coś Wam wypadnie - wystarczy sie skontaktować, a nie czekać az kurier bedzie kombinowal jak paczke dostarczyc ... Ale nie na zasadzie - "bo ja bym sie chciala z kurierem umówić gdzies na miescie popoludniu" - "gdzie ?", "a skad ja moge wiedziec gdzie popoludniu bede, zadzwonie i powiem..." - bo takiego klienta sie delikatnie mówiac olewa.... Nikt nie bedzie z 1 paczka z jednego konca np Warszawy czy Krakowa na drugi jechal tego samego dnia....
        --
        "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
        • 09.12.10, 12:56 Odpowiedz
          Koleżanka z branży ? wink
          --
          "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
        • 09.12.10, 13:22 Odpowiedz
          > DOKŁADNIE - nie ma Was w domu/planujecie coś/coś Wam wypadnie - wystarczy sie s
          > kontaktować, a nie czekać az kurier bedzie kombinowal jak paczke dostarczyc ...

          wy chyba czegos nie rozumiecie. Klientem firmy kurierskiej jest firma wysylajaca towar/przesylke. Np. w opisanym przeze mnie przypadku nie mialam jak interweniowac w siedzibie kuriera (probowalam) poniewaz nie mialam np. numeru paczki. Awizo nie dostalam...
          Dlaczego poczta polska jakos sobie z tym problemem radzi?
          Na poczte dojade w 5 minut, a po cholere mam tracic czas i benzyne na szukanie jakies siedziby w pipidowie? i to wszystko za iles tam zlotych ktorymi Tchibo chcialo mnie obarczyc?

          > zwonie i powiem..." - bo takiego klienta sie delikatnie mówiac olewa....

          mylisz sie olewa sie nieradzace sobie firmy wysylkowe smile
          • 09.12.10, 13:27 Odpowiedz
            Numer paczki nie jest wcale potrzebny, wystarczy nadawca ,odbiorca....

            Aha - klientem firm kurierskich jest zarówno nadawca jak i odbiorca - czasem tak jak teraz np. to nawet odbiorca ważniejszy wink
            --
            "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
          • 09.12.10, 15:00 Odpowiedz
            Trzeba było w takim razie poprosić o wysłanie przesyłki pocztą.

            "Np. w opisanym przeze mnie przypadku nie mialam jak interwen
            > iowac w siedzibie kuriera (probowalam) poniewaz nie mialam np. numeru paczki"

            Wystarczyło przedzwonić do firmy i poprosić o nr listu przewozowego,lub poprosić o doliczenie dodatkowej opłaty za telefoniczna informację przed doręczeniem przesyłki.

            '> mylisz sie olewa sie nieradzace sobie firmy wysylkowe smile'

            Mylisz się, olewa się klienta który uważa się za pępek świata. Firma wysyłkowa tak czy inaczej otrzymuje swoje wynagrodzenie, stratny jest nadawca bo za głupotę klienta on ponosi koszty
            • 10.12.10, 07:20 Odpowiedz
              > Trzeba było w takim razie poprosić o wysłanie przesyłki pocztą.

              nie ma takiej opcji

              > Wystarczyło przedzwonić do firmy i poprosić o

              Czy naprawde uwazasz siebie za jakas wyjatkowo inteligentna, ze dajesz takie rady skoro napisalam, ze probowalam interweniowac? To chyba srednio rozgarniety 7 latek by zrobil

              > Mylisz się, olewa się klienta który uważa się za pępek świata. Firma wysyłkowa
              > tak czy inaczej otrzymuje swoje wynagrodzenie, stratny jest nadawca bo za głupo
              > tę klienta on ponosi koszty

              mylisz sie a raczej nie rozumiesz tego co piszesz: firma wysylkowa nie dostala ani grosza, czy firma kurierska cokolwiek dostala nie wiem, nie ode mnie. W firmie wysylkowej wiecj juz nie zamowie i tyle

              a tak na marginesie : co jest wedlug Ciebie powinno byc pepkiem swiata dla firmy uslugowej?
        • 09.12.10, 16:05 Odpowiedz
          Ale jak mam się skontaktować, skoro z reguły wygląda to tak:
          -kupuję rzecz w sklepie internetowym
          -czas realizacji "do 14 dni"
          - i czekam, ponieważ nikt nie raczy mnie poinformować, czy nadał przesyłkę i z jakiej firmy kurierskiej korzysta
          -mijają dni, czasem 2, czasem 10 a tu kurier, bez powiadomienia, bez informacji o nadawcy, czeka pod drzwiami obrażony

          Rzadko który nadawca podaje dane, jaką firmą nadaje przesyłkę. Jest tylko adnotacja "przesyłka kurierska 20zł". Nie ma opcji droższej z dzwonieniem, nie ma mozliwości zamówienia na określoną godzinę, ponieważ "my byśmy się, proszę pani, pogubili".
          Wiem, można kupić w innym sklepie ale czasem jest to trudne, żeby nie powiedzieć, niemożliwe.

          --
          "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
          • 09.12.10, 16:09 Odpowiedz
            Nie wiem w jakich sklepach kupujesz, ja zawsze widzę info na stronie jaka firma obsługuje sklep ( mały banner jest jednocześnie reklamą owej firmy) -czasem są nawet dwie do wyboru + poczta.

            Czasem taka informacja jest w regulaminie firmy.

            A jeśli nawet by nie było takiej info to jest numer telefonu do sklepu, podajesz numer zamówienia ,prosisz o jego status.

            Ja naprawdę się nigdy z żadną dezinformacją nie spotkałam, status dostaję aktualnie na maila lub smsem - raz tylko dzwoniłam do sklepu, który akurat był mi po drodze żeby umówić odbiór osobisty.


            --
            "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
            • 09.12.10, 16:14 Odpowiedz
              I wygląda to tak, że poczta zawsze dostarczy mi do drzwi a za kurierem, który kosztuje więcej, to ja muszę dzwonićsmile
              Daawno nie odbierałam awizo na poczcie, za to nie raz byłam straszona przez kuriera odbiorem w jakiejś pipidówie pod W-wą.
              Często kupuję przez Allegro a tam różnie bywa z tymi możliwościamismile

              --
              "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
            • 09.12.10, 16:23 Odpowiedz
              O i właśnie się dodzwoniłam do DHL. Paczkę, którą miałam odebrać dziś, doręczą mi...jutro.
              Czyli po prostu jutro też muszę być w domusad

              --
              "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
              • 09.12.10, 16:30 Odpowiedz
                Trzeba było zapytać w jakich godzinach, muszą mieć możliwość ustalenia, a jak nie dziś to zadzwoń jutro - może podadzą ci numer do kuriera to się umówisz i po sprawie.
                --
                "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
                • 09.12.10, 17:07 Odpowiedz
                  I jutro zadzwonię tylko, że paczka miała być dziś po południu, a z powodu opadów śniegu będzie jutro. Czyli jutro zadzwonię i się dowiem. Wszak wszyscy siedzimy w domu i możemy czekać, czekaćsmile Problem w tym, że ja dziś czekałam, bo paczka miala być dziś. Jutro muszę ruszyć zadek o 7 rano i w domu będę po południu.
                  Jeśli o 9 rano DHL powie mi, że kurier będzie u mnie o 10, mam wrócić do domu?
                  Dziś nie wiedzieli, kiedy jutro kurier paczkę przywieziesad Chętnie bym to DZIŚ ustaliłasmile


                  --
                  "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                  • 09.12.10, 18:02 Odpowiedz
                    Opady śniegu to nie wina firmy kurierskiej.
                    A z dnia na dzień nie da się przewidzieć, jakie paczki będą jutro, jakie adresy i co się będzie działo na drogach.

                    --
                    Autostrada - asfaltowa droga samochodowa; nie jest ona lepsza od przeciętnej polskiej drogi asfaltowej, natomiast brzydkie reklamy nużą oko i odwracają uwagę kierowcy od drogi.
                    • 09.12.10, 18:45 Odpowiedz
                      Nie żartuj. Opady były, są i będą. Paczka od tego samego kuriera przyszła wczoraj.
                      Dziś jest już u nas w rozdzielni. Opadów u nas nie masmile Powiedzialabym nawet, że mamy kolejna powódź.

                      Po prostu trzeba wysyłać rzeczy pocztą. Może dłużej o jeden dzień ale nikt nie każe czekać mi cały dzień w domusmile

                      Co mi po telefonie o 9 rano skoro jestem 25km od domu?


                      --
                      "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                      • 09.12.10, 18:48 Odpowiedz
                        Przepraszam za bałagan myślowy. Poprzednia paczka przyszła wczoraj. Ta, na którą czekałam dziś, jest już w rozdzielni obok naszej miejscowości. I dotarła tam dziś rano, u mnie miała być po południu. Po prostu przed świętami nie ma kto tego rozwieźć. Zwalanie na śnieg nie ma sensu. Rok temu obsuw nie było a zima też dała w kość.

                        --
                        "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • 09.12.10, 13:11 Odpowiedz
      Kurier miał rację, jest to twój interes. Usługa telefonicznego kontaktu z odbiorca przed doręczaniem paczki jest dodatkowo płatna, jeżeli paczka nie zostanie doręczona po dwukrotnej próbie doręczenia wraca do nadawcy i nadawca płaci dwukrotnie za jej transport .jeżeli więc przesyłka wróci do nadawcy a ty nadal będziesz ją chciała odebrać nadawca może wystawi ci potrójna kwotę za transport, no chyba że dobrodusznie sam pokryje koszty transporu związane z twoją nieobecnością .
      Jeżeli wiesz jaka firmą ma zostać doręczona przesyłka i znasz nr listu przewozowego nie ma problemu abyś, zadzwoniła i ustaliła godzinę doręczenia
    • 09.12.10, 14:04 Odpowiedz
      Nie cierpię kurierów, zawsze mam z nimi problemy, zamawiam tak tylko, jeśli się nie da inaczej i wtedy zwykle za pobraniem. Dla mnie to szukanie wiatru w polu, bo stresuję się wyjściem z córką do przedszkola (nie ma mnie 15 minut w sumie), bo już nieraz zdarzyło się, ze właśnie wtedy przyjechali. Milion razy bardziej wolę pocztę polską i mojego ukochanego kuriera pocztowego, który wiadomo mniej więcej o której przychodzi, w razie czego dzwoni, a na pocztę w ostateczności też mam niedaleko.
    • 09.12.10, 14:29 Odpowiedz
      to ja trafiam na "ludzkich" kurierówsmile zwykle dzwonią wcześniej i pytają gdzie jestem. Czasem dowożą mi paczkę tam, gdzie akurat jestem, czasem przyjeżdżają później do domu, a czasem ja odbieram paczkę w siedzibie firmy przewozowej. Warto zapoznać się z regulaminem, który każda firma ma na swojej stronie.
      --
      "Lubię ten stan- rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas"- Hey
    • 09.12.10, 14:37 Odpowiedz
      Zazwyczaj znam nr przesyłki i firmę dostarczającą.
      Sprawdzam sobie gdzie paczka jest, jak coś pilnego a mnie w domu nie ma to dzwonię i proszę o tel. do kuriera i się umawiam na godzinę.
      Czasami sami dzwonią i się umawiają.
      Każda paczka trafia do nas po 17h mąż często otrzymuje i wysyła paczki kurierem, może mają nas zapisanych o której godzinie jesteśmyw domu?
      • 09.12.10, 15:10 Odpowiedz
        "Każda paczka trafia do nas po 17h mąż często otrzymuje i wysyła paczki kurierem, może mają nas zapisanych o której godzinie jesteśmyw domu? "

        Sa dwa powody tak naprawde:
        - adresy prywatne są zostawiane czesto na "doreczanie wieczorne" tj po godzinie 17
        - kurier może miec tak swoja trase wyznaczona big_grin

        Nie rozumiem jednego - jesli poczta jest taka wspaniala to czemu korzystacie z kuriera? nie przemawia do mnie fakt ze czasem "nie ma mozliwosci przesłania poczta" - bo jeśli to tak idealna instytucja to nie powinno byc rzeczy niemozliwych big_grin

        Inna sprawa jest tez tak, że tak jak w kazdym zawodzi i wsrod kurierów burak sie znależć moze ;p Ale nie uogólniajcie "nie cierpie kurierów" ...
        --
        "ziarno chaosu, sen o rewolucji"
        • 09.12.10, 15:16 Odpowiedz
          > Inna sprawa jest tez tak, że tak jak w kazdym zawodzi i wsrod kurierów burak si
          > e znależć moze ;p Ale nie uogólniajcie "nie cierpie kurierów" ...


          Ok., dopiszę się więc jeszcze prostująco:

          Nie cierpię kurierów, z którymi do tej pory miałam styczność wink
          ...ale chyba nie chcę dalej próbować wink

          --
          Jeszcze trochę i świat będzie mój smile
    • 09.12.10, 16:34 Odpowiedz
      Korzystam na codzień ze wszystkich firm kurierskich i nie ma lepszych ani gorszych. W każdej czasami trafia się kurier mniej lub bardziej zmyślny, który próbuje sobie pracę ułatwić albo ją utrudni.
      Ale kurierowi też trzeba wyjść naprzeciw. I wtedy zazwyczaj nie ma problemów.
      Jeśli ktos decyduje się na zwykłą kurierską przesyłkę bez żadnych usług dodatkowych, to znaczy, że godzi się na siedzenie w domu cały dzień i czekanie na paczkę - po prostu.
      Przesyłka za 15-20 zł to nie jest żaden ekskluzywny serwis polegający na bieganiu za odbiorca po mieście, poznawaniu jego sąsiadów i adresów całej rodziny oraz monitorowaniu jego godzin pracy, zakupów i odwiedzin u teściowej.
      Te wszystkie ekstrasy łącznie z nieobowiązkowym telefonem do odbiorcy, to zwykle uprzejmość kuriera. Wielu z nich naprawdę się stara i widzę to na codzień w pracy. Od lat wysyłam 150 paczek miesięcznie różnymi firmami, część trafia do mnie do domu i czasami też mnie nie ma - i zawsze można się dogadać, choć kurierzy się zmieniają.
      Każdy rozsądny odbiorca po zamówieniu takiej przesyłki dokłada starań, żeby zorientować się kto i kiedy będzie ją wiózł. Czekanie jak król aż kurier zapuka pewnego dnia z paczką akurat, gdy jest się w domu jest niepoważne.
    • 09.12.10, 18:30 Odpowiedz
      u mnie (w niby jednym z najlepszych krajow pod wzgledem poziom zyciasmile Fedexy, DHLe i inne takie dostarczaja przesylki jedynie w dni powszednie, miedzy 8sma a 5ta (nie ma mozliwosci pozniej, nie mozna sie tak umowic by np. przyjechali zaraz po 8smej przed wyjsciem do pracy), w ogole nic nie mozna, skonczylo sie na tym, ze wole korzystac z uslug poczty niz kuriera (co konczy sie zazwyczaj tym, ze musze im podac swoj adres do pracy slowem targac przesylke z biura do domu, bo jazda przez pol miasta do ich magazynu mnie nie interesuje).
    • 09.12.10, 20:21 Odpowiedz
      A mnie kurier zostawił notke:
      Przykro mi,ze pani nie zastałem. Paczka jest pod oknem za krzakiem rózy.

      Faktycznie była. Gdyby nie notka, za chiny bym jej nie znalazła.
    • 09.12.10, 21:44 Odpowiedz
      W GLS i DHL kurierzy zazwyczaj dzwonią wcześniej.

      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/806c8aa3e6.png
    • 09.12.10, 22:41 Odpowiedz
      Nigdy mi się nie zdarzyło, zeby nie zadzwonił. A ja czesto kupuje cos przez net i tak mi dostarczaja paczki.

      Nigdy tez nie umawiał sie ze mną na konkretną godzine. Zawsze ustalał widełki czasowe, że będzie między 12 a 15 np.

      Poczytałam tu pare tekstów o kurierach, a ja znam relacje z drugiej strony. W moim bliskim ootczeniu jest chłopak, który ma firmę kurierską. Jak usłyszałam kilka historii, to zapewniam, że wsród nadajacych/odbierających paczki jest tyle samo "trudnych przypadków " (czyt."upierdliwych bab/chłopów) co wśród kurierów smile smile smile

      Raz zadzwonił do babki, żeby sie umówić na godzinę dostarczenia. Kobieta na to, że nie bedzie jej w domu, ale będzie niańka z dzieckiem i on ma jej podac swoje imię, nazwisko i numer prywtanej komórki, żeby niania mogła go zidentyfikowac.
      (No, tak na wypadek gdyby milion złoczyńców wpadło na pomysł przebrania się za kuriera i napadniecia jej domu- żeby niania mogła wyłuskac tego prawdziwego smile.
      Odpowiedział, ze w żadnym razie nie poda nru prywatnej komórki, bo nie ma takiego obowiązku. Na to kobieta: "dawaj głąbie ten numer, nie rozumiesz co mówię??"


      To tak z drugiej strony kija smile
      • 09.12.10, 23:43 Odpowiedz
        Kurier nie ma obowiązku dzwonić i jest to usługa płatna dodatkowo np. zaznaczasz iż prosisz wcześniej o tel i wtedy dzwonią rano i się umawiają na godzinę. Jeśli nie odbierzesz za drugim podjazdem to paczka wraca do nadawcy, to nie poczta i nie ma gdzie przesyłek składować i przechowywać.
        Możesz poprosić o pozostawienie u sąsiadów. Jeśli wiesz że będzie przesyłka to powinnaś czekać na kuriera łatwo wyliczyć kiedy będzie i weź pod uwagę że nie tylko do Ciebie są przesyłki tak więc nikt nie będzie stał pod Twoimi drzwiami i czekał na Ciebie.
        • 10.12.10, 07:33 Odpowiedz
          Ogolnie czytajac poniektore odnosze wrazenie ze kurier nie ma obowiazku dostarczania paczki w ogole smile
          a upierdliwosc klientow objawia sie tym, ze cokolwiek smieli zamowic przez internet.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.