Dodaj do ulubionych

Dlaczego kobiety zmieniają nazwiska?

04.01.11, 15:55
Ze swojego całkiem ładnego na nazwisko męża? Mówię o nazwiskach, dla mnie przynajmniej, ośmieszających: Pipka, Pierdzioch, Kiełbasa... Nie rozumiem. Dla mnie ważne jest współbrzmienie mojego nazwiska z imieniem, a że oboje mielismy ładne to wybraliśmy męża, bo mniej popularne. Poza tym gdyby mąż by wziął moje nazwywałby się jak np. Piotr Piotrowski, a to głupio również.
I potem dzieci również durnowato sie nazwywają... Dlaczego kobiety nie zostają przy swoich nazwiskach? Powiem więcej - dlaczego nie namawiają faceta na ich nazwisko?
Przyjełybyście nazwisko Pierdzioch...?!
A może ja tylko wydziwiam i nie jest to nic ważnego w życiu.
--
---
‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
Edytor zaawansowany
  • osa551 04.01.11, 16:01
    Ja po ślubie zostałam przy swoim nazwisku, niestety w tym cholernym kraju biurokracja mnie zaczęła dobijać (urzędy, przedszkole etc) i jakiś czas po urodzeniu dziecka zmieniłam nazwisko na podwójne z "przyczyn technicznych". Poza urzędami i szkołą nadal używam wyłącznie nazwiska panieńskiego.

    dodam, że żadne z moich nazwisk nie należy do grona "obciachowych".
  • morgen_stern 04.01.11, 16:05
    Ja zmieniłam ze swojego, powiedzmy sobie... dość charakterystycznego wink na ładne, mężowskie i teraz żałuję. Chciałabym wrócić do panieńskiego, ale jak sobie pomyślę o wymianie wszystkich dokumentów i ilości miejsc, gdzie musiałabym zgłosić zmianę, to robi mi się słabo. Odkładam zatem na kiedyś tam.

    --
    No więc to forum jest dlatego zabawne że nigdy nie wiadomo za co oberwiesz / ewag12
  • morgen_stern 04.01.11, 16:08
    Ale coś mnie zastanawia. Co w wypadku urodzenia dziecka, gdy para a) nie jest po ślubie b) żona pozostała przy swoim nazwisku, nie ma podwójnego. Jakie nazwisko powinno otrzymać dziecko i dlaczego właśnie ojca? smile

    --
    Eee ja mam gadajacy telefon. jak ktos dzwoni to mi mowi np. Tesciowa dzwoni. tesciowa dzwoni. ale ma wade fabryczna nie dodaje : nie odbieraj kretynko! nie odbieraj! / sadosia75
  • asia_i_p 04.01.11, 16:15
    Dziecko nie otrzymuje automatycznie nazwiska ojca. W przypadku ślubu w urzędzie stanu cywilnego zaznacza się, czyje nazwisko dziecko ma otrzymać i kto przejmuje czyje, a kto pozostaje przy swoim. Nie wiem, jak po urodzeniu dziecka, czy się tej decyzji jeszcze raz nie weryfikuje przy załatwianiu aktu urodzenia - mąż załatwiał, kiedy byłam jeszcze w szpitalu i nie mam pojęcia, jak tam wygląda ten papierek zgłoszeniowy.
    --
    Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
    że przylecą piraci bombowcem
    i bogatym zabiorą pieniądze,
    a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
  • osa551 04.01.11, 16:17
    Jak rodzice mają ślub

    Pani patrzy na akt ślubu i wpisuje zgodnie z aktem ślubu.
  • osa551 04.01.11, 16:15
    Jak rodzice mają ślubu i dziecko nie jest uznane - nazwisko matki
    Jak rodzice mają ślubu i dziecko jest uznane - rodzice wybierają nazwisko ojca, lub nazwisko matki, lub nazwisko podwójne
    Jak rodzice mają ślub - to nazwisko dziecka jest określone w akcie ślubu (decydujesz o tym podczas ślubu), może być wtedy nazwisko ojca, nazwisko matki, albo nazwisko podwójne.
  • osa551 04.01.11, 16:16
    w pierwszych dwóch przypadkach chodziło mi oczywiście o "jak rodzice nie mają slubu" - NIE mi gdzieś uciekło smile
  • morgen_stern 04.01.11, 16:18
    Aaa, no tak, faktycznie wybieraliśmy w urzędzie, czyje nazwisko będą miały dzieci.
    Cóż, Jaś nie doczekał tongue_out

    --
    No więc to forum jest dlatego zabawne że nigdy nie wiadomo za co oberwiesz / ewag12
  • iwa01 04.01.11, 21:58
    od kiedy dziecko moze nosic nazwisko podwojne, czy ten przepis wszedl w tym roku?

    jeszcze w ubiegłym roku dziecko moglo nosić nazwisko albo matki albo ojca, podwojne tylko wtedy, gdy ktores z rodziców przyjęło podwójne nazwisko.

  • jowita771 04.01.11, 22:04
    Od 2008.
    --
    Dobrze, że pan przyszedł. Właśnie takie coś jak pan jest mi potrzebne. Takie ni to ni owo.
  • iwa01 05.01.11, 11:48
    niestety w 2008 roku nie było takiej możliwości, wiem bo znajomi mieli problem z daniem podwójnego nazwiska córce, zrobia to sądownie
    w 2009 sama brałam slub i w deklaracji składanej w USC nadal można było wybrac opcję nazwiska dla dziecka spośród dwu: nazwisko matki lub nazwisko ojca
    ale wiem, ze przepisy miały sie zmienić, ciekawa jestem czy już weszły w zycie, ewentualnie kiedy wchodzą
  • baltycki 05.01.11, 01:32
    > Jak rodzice mają ślubu i dziecko jest uznane - rodzice wybierają nazwisko ojca, lub nazwisko matki, lub nazwisko podwójne

    Jak rodzice nie maja slubu i ojcostwo jest ustalane sadownie - rodzice wybierają nazwisko ojca, lub nazwisko matki, lub nazwisko podwójne

    A jak rodzice nie wybieraja tylko sie upieraja, kazdy rodzic przy swoim, to sad zadowoli ich oboje, nada podwojnewink)))
  • nanuk24 04.01.11, 16:51
    Po slubie zostalam przy swoim nazwisku i dziec nasz ma moje nazwisko a nie tatusia i nie powiem, ze jest mi z tym wygodnie. Moj syn- anglojezyczny, chodzacy juz do szkoly nie potrafi do dzisiaj przeliterowac swojego nazwiska, nie mowiac juz o wymowieniu go przez jego nauczycieli czy inszych urzednikow. jednym slowem nazwisko dlugie i skomplikowane. A mezowskie jest krotkie i proste w obsludze.
    Teraz, przy rejestrowaniu drugiego dziecka, zmienimy starszemu.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
  • pitahaya1 04.01.11, 16:12
    Z moim panieńskim wiecznie były problemy, jeśli chodzi o wymowę. Dlatego zmieniłam na lepszy model.

    --
    "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
  • kasia191273 04.01.11, 16:33
    jest jakas jednak presja na zmiane zakodowana w kulturze

    mieszkam w Holandii, gdzie po slubie kobieta oficjalnie zostaje przy nazwisku panienskim, dozywotnio

    pracuje w urzedzie, gdzie pojawiaja sie Polki, ktore po slubie konstatuja, ze zgodnie z prawem miejscowym NIE otrzymaly z automatu nazwiska meza (moglyby, ale tylko wtedy, gdyby wczesniej dostarczyly do urzedu zaswiadczenie od konsula o tym, ze 'wg polskiego prawa kobieta moze przyjac nazwisko meza'

    po slubie = po ptokach tzn. zostaje tylko zmiana nazwiska w trybie urzedowym, czyli wielomiesieczne ceregiele

    ale parcie jest, wiekszosc Polek podejmuje ten trud, czyli jest to jakos wazne


    --
    NINA ur.14 stycznia 2007
  • kasia191273 04.01.11, 16:37
    w narodzie to jest mocno ugruntowane

    kiedy moja tesciowa w Polsce uslyszala, ze dyplom ukonczenia zagranicznych studiow mam na nazwisko panienskie (bo zgodnie z powyzszym tutaj zawsze bede funkcjonowac pod panienskim, mimo ze jestem mezatka i paszport mam na nazwisko meza, byla/jest nadal oburzonawink))

    mam tez kolege, ktory przyjal nazwisko zony- rodzina go wyklela



    --
    NINA ur.14 stycznia 2007
  • morgen_stern 04.01.11, 16:41
    Kiedy przed ślubem nieśmiało beknęłam, że może zostałabym przy panieńskim, mąż aż się zagotował. Dla niego to było nie do pomyślenia. Przełknęłam, bo nazwisko mi się podobało, ale powinno mi to było dać do myślenia smile

    --
    Eee ja mam gadajacy telefon. jak ktos dzwoni to mi mowi np. Tesciowa dzwoni. tesciowa dzwoni. ale ma wade fabryczna nie dodaje : nie odbieraj kretynko! nie odbieraj! / sadosia75
  • echtom 04.01.11, 17:07
    > mam tez kolege, ktory przyjal nazwisko zony- rodzina go wyklela

    Znam taki przypadek i to w tradycyjnej wiejskiej rodzinie, ale wybaczyli smile Pani miała ładne nazwisko na -ski, pan może nie wulgarne, ale rzeczownik pospolity odzwierzęcy i ona nie zgodziła się przyjąć.

    --
    „Dzień ma dwadzieścia cztery godziny. Dodaj do tego noc i zdołasz wykonać robotę”
  • mondovi 05.01.11, 13:00
    gdy urodził się syn, dostał moje nazwisko, po ślubie mąż też przyjął moje. W rodzinie męża oczywiście komentowane (za plecami), ale z pewnych względów rozumiane. Nigdy żadnych przykrości z tego tytułu nie było.
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • papalaya 04.01.11, 18:01
    a my mieszkamy w Polsce nie w Holandii, lalka

    jakoś Holandia nie widzi mi się jako wzor warty naśladowania
  • cherry.coke 04.01.11, 19:36
    papalaya napisała:

    > a my mieszkamy w Polsce nie w Holandii, lalka
    >
    > jakoś Holandia nie widzi mi się jako wzor warty naśladowania

    Mnie sie nie widzi jako wzor zaden kraj, w ktorym przasne trole zwracaja sie do kobiet per lalka.
    --
    Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
  • chicarica 05.01.11, 09:34
    Jak będziesz w Gdańsku, masz u mnie kawę/piwo/lody.
    --
    ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

    Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
  • cherry.coke 05.01.11, 20:05
    Pozdro dla Gdanska big_grin
    --
    "My two favorite things in life are libraries and bicycles. They both move people forward without wasting anything. The perfect day: riding a bike to the library." - Peter Golkin
  • duzeq 04.01.11, 21:43
    > mieszkam w Holandii, gdzie po slubie kobieta oficjalnie zostaje przy nazwisku p
    > anienskim, dozywotnio

    Bo Holendrzy maja dozywotnio zakodowana niechec do zmiany nazwisk. W koncu jakiekolwiek nazwiska to dopiero im Napoleon pod przymusem wprowadzil.

    > po slubie = po ptokach tzn. zostaje tylko zmiana nazwiska w trybie urzedowym, c
    > zyli wielomiesieczne ceregiele

    No, bez przesady z tymi wielomiesiecznymi ceregielami. Wystarczy pojechac w odzwiedziny do rodziny, zlozyc odpowiedni wniosek w UM o zmiane nazwiska, a potem w dowolnym terminie wymienic paszport czy dowod. A na oficjalnych holenderskich dokumentach i tak pojawiaja sie dwa nazwiska w przypadku kobiety.
  • mruwa9 04.01.11, 16:47
    dla uproszczenia. Zeby w przyszlosci i rodzice, i dzieci, nosili takie samo nazwisko. Z czystej ekonomii - nazwisko mojego meza jest rownie ladne, jak moje panienskie, a krotsze smile W sumie moglam pozostac przy dwoch , ale wtedy te wszystkie dokumenty, pieczatki w pracy... no z lenistwa chyba tez. Nie zaluje.
  • tully.makker 04.01.11, 16:47
    ja mam zamiar zmienic nazwisko na panienskie mojej matki.
    --
    Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
    Naomi Wolf

    Wiedzmowo
  • ylunia78 04.01.11, 16:51
    szukając mieszkania do kupna,po umówieniu się z panią z biura nieruchomości mailowo,spotkawszy się przy pierwszym oglądaniu mieszkania,poprosila o dowód os,gdzie mam wpisane nazwisko męża,jednak często używam panieńskiego.Ze wzg zawodowych min.to ta Pani zapytała"wymownie"czy wstydzę się nazwiska męża?Ja na to,że nie...a ona:"to dlaczego przy korespondencji mailowej podawała Pani nazwisko panieńskie"?I wtedy przeszła mi ochota współpracy z tą Panią.smile
    co za presja otoczenia?
  • brak.polskich.liter 04.01.11, 17:01
    Tu chyba nie chodzi o brzmienie, to raczej, ekhem, tradycja. Czasem rodzina naciska, czesto stare dobre "co ludzie powiedza", dla niektorych ma to wymiar symboliczny (jestesmy rodzina, od dzis nosimy to samo nazwisko). Czasem kobiecie nawet nie przyjdzie do glowy, ze moglaby nie zmieniac nazwiska po slubie. To ostanie jestem w stanie zrozumiec - mi do glowy nie przyszlo, ze moglabym zmienic i szczerze dziwowalam sie znajomym, ktore (bo kwestia ewentualnej zmiany mojego nazwiska interesowala glownie kobiety, znajomi panowie mieli owa kwestie w odwloku) z mina zurawia pytaly "no ale jaaak tooo - nie zmieeeeniiiisz?".

    Co kraj to obyczaj. Kiedy mieszkalam w Wloszech - kraju, badz co badz bardzo patriarchalnym i o zblizonych do Polskich kodach kulturowych - zdziwilo mnie, ze kobiety nie zmieniaja
    nazwisk po slubie. Natomiast w relatywnie zlaicyzowanych Niemczech czy Wielkiej Brytanii - czesto.

    > A może ja tylko wydziwiam i nie jest to nic ważnego w życiu.

    Dla wielu osob - jest. Dla jednych nazwisko to czesc tozsamosci i zmiana podpada pod kategorie "po moim trupie", dla innych z kolei niechec kobiety do zmiany nazwiska traktowana jest niemalze jak zdrada.

    --
    Kebab na Jagiellońskiej zamieni cię rano w wahadłowiec Challenger - by pvek
  • przeciwcialo 04.01.11, 17:02
    Nie przyjęłabym ośmieszającego czy "spozywczego" nazwiska. Akurat mnie trafił sie mężczyzna z fajnym nazwiskiem, moje tez niczego sobie ale podwójnego nie chciałam miec.
  • lykaena 04.01.11, 17:05
    Ja zmieniłam z ulgą nazwisko niepolskie zawierające w środku zbitek 4 spółgłosek sprawiający problem 90 % spotkanych osób na krótkie proste nazwisko uffff.
    --
    "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
  • kaamilka 04.01.11, 17:34
    nie chodzi mi o zmianę nazwiska w ogóle, bo to nic zaskakującego
    tylko o zmianę jeśli nazwisko męża jest idiotyczne, delikatnie rzecz ujmując
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • hayet 04.01.11, 17:57
    bo zle sformuowalas pytanie
    trzeba bylo od razu zaznaczyc o jakeikonkretnie przypadki ci chdozi
    bo pytasz-czemu kobeity zmeinaja nazwiska ? a pozniej dopeiro w drugim zdanie..chcialybyscie nazywac sie...pierdzioch, kielbasa? to albo ogolnie albo w szczegole tongue_out

    a czemu ..trzeba byloby konkretnych pan zk onrektnymi nazwiskami zapytac..a mzoe to mezowie przyjeli ich smieszne nazwiska? mzoe same nie mialy ladniejszych?
    --
    Amina ur. 30.06.2005
    Layla ur. 14.02.2009
  • thorgalla 04.01.11, 17:57
    Ja swego nazwiska panieńskiego nie lubię więc z ochotą przyjęłam po mężu.
    Tym bardziej,że mieszkam zagranicą i dla tubylców jest ono nie do wymówienia.
  • a.va 04.01.11, 18:12
    Znam taką kobietę, swoje nazwisko miała bardzo ładne, przyszły mąż okropne. W związku z tym... zdecydowała się na podwójne. "Bo tamto męża jest okropne, więc muszę mieć podwójne". Opcja pozostania przy własnym nie była brana pod uwagę. (Nie wiem dlaczego, nie byłyśmy tak blisko, żebym mogła spytać).
  • bi_scotti 04.01.11, 19:18
    Jezeli faktycznie w PL jest tylko 30 osob noszacych nazwisko Pierdzioch, to jest to bardzo elitarny klub/ Moze to nie jest wcale obciach byc w takim waskim gronie?
    www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/pierdzioch.html
    Tych z nazwiskiem Pipka jest wiecej, 484, ale to tez raczej niewielka grupa.
    Ja bym nie miala nic przeciwko temu zeby miec az tak rzadkie i bardzo specyficzne nazwisko. Na pewno szukalabym korzeni i historycznych info o pochodzeniu smile
  • agazagie 04.01.11, 22:00
    Skorzystałam z tej mapki i dowiedziałam się, że mamy w Polsce jednego Kutasa i całkiem sporo Fiutów :]
    --
    "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
  • kaamilka 05.01.11, 08:17
    to chyba cała ta 30-stka mieszka we wsi pod moją miejscowością? big_grin
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • kaamilka 05.01.11, 08:20
    kliknęłam na mapę - miałam rację smile
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • piegowata9 04.01.11, 20:58
    1. Bo taka jest tradycja w naszych rodzinach i w ogóle mi to nie przeszkadzało.
    2. Bo podwójne, dodatkowo z długim imieniem, nie mieściłoby się w formularzach.

    Znam parę, gdzie to mężczyzna przyjął nazwisko żony. A przynajmniej tej wersji uparcie się trzyma.
    Oboje przed ślubem nosili to samo, bardzo popularne nazwisko.
    Do dziś nie mogę zrozumieć, dlaczego kobieta nie zdecydowała się na podwójne... wink
  • braktalentu 04.01.11, 21:22
    Ze względów zawodowych zostaliśmy każde przy swoim. Dzieci noszą podwójne. Nie miałam żadnych nieprzyjemności z tym związanych. Co najwyżej zdziwienie, że tak można.
    Kobiety zmieniają nazwisko na mężowskie, w trosce o tradycję zgodnie z którą jako istotny tępawe i niezdolne do samostanowienia, z pod opieki ojca przechodziły pod opiekę męża. Taki znaczek w dokumentach potwierdzający Pana i Władcę, to czyja rzeczą, której pożądać z racji aktu własności nie należy jesteś. Może to i dobre rozwiązanie. W końcu mogli obsikiwać, żeby zaznaczyć teren.
    W mojej rodzinie sprawy zaszły tak daleko, że jako panna opisywana byłam końcówką "ówna", a po ślubie winnam naszać "owa". Jako, że panną nie jestem, ai "ową" również nie (bo przecież nie jestem żoną swojego ojca), korzystam z męskiej końcówki "icz"-smile. A jak wiadomo za męską końcówką idzie władza-smile)). Mieszkam w małej wsi i na moją emancypację znaleziono ratunek. sąsiadki zwracają się do mnie imieniem męża z końcówką "owo". Konradowo, Konradowa zadała już kurom?-smile)))). Żebym czasem nie zapomniała, kto ma prawo mnie obsikać w imię świętego prawa własności. Sąsiedzi nie zwracają się w ogóle. Kto by tam z babą gadał.
  • gris_gris 04.01.11, 23:53
    o rany smile
  • ciociacesia 05.01.11, 10:54
    po slubie stajesz sie pania Johnowa Smith, nawet juz wlasnego imienia nie masz
    --
    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
  • hummer 04.01.11, 21:29
    My też kiedyś mieliśmy.
    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • antyka 04.01.11, 22:05
    Zmienilam nazwisko na mezowskie, bo nie lubilam swojego panienskiego.
    Moze i je w sumie tolerowalam, ale wybitnie nie znosilam swojego ojca i jego rodziny,
    a nazwisko kojarzylo mi sie wylacznie z nim.
    Z perspektywy lat, zaluje, ze po rozwodzie matki, nie zmienilam sobie nazwiska razem z nia. Teraz nosilabym podwojne (dla celow urzedowych - przedszkole, szkola, lotnisko), a uzywalabym zwykle panienskiego.
  • a_gurk 04.01.11, 22:03
    Przy takim nazwisku męża chyba wolałabym swoje panieńskie ... . Ja zmieniłam swoje trochę pod wpływem radości, że jednak wychodzę za mąż (a bywało wczesniej, że traciłam nadzieję), trochę z powodu prostoty mężowskiego nazwiska (jest krótkie, dżwięczne i łatwe do wymówienia i pasuje do mojego imienia), trochę pod presją ukochanego (tradycjonalista) i rodzin (obie, zwłaszcza mężowska, tradycyjne do bólu). Zdarzało mi się żałować tej decyzji, dzisiaj, kiedy mieszkamy poza Polską, raczej się cieszę. Bo gdybym miała za każdym razem przeliterowywać te swoje długie panieńskie nazwisko ... .
  • lolinka2 05.01.11, 00:12
    nie wiem, dlaczego inne kobiety zmieniają
    wiem natomiast dlaczego osobiście zamieniłam krótkie, oryginalne nazwisko panieńskie na nieco dłuższe nazwisko męża o polityczno-żydowskim zabarwieniu smile
    po prostu i zwyczajnie chciałam odciąć się od nieżyjącego ojca. Byłam jedyną osobą noszącą jego nazwisko i miałam tego dość. Ponieważ ponad 20 lat po jego śmierci byłam na niego obrażona i rozgniewana, to była jedna z form "zemsty".

    Obraza i gniew mi przeszły. Nazwisko chłopa zostało. Nie marudzę. Zrobiłam z niego nową markę smile
    --
    Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
  • erillzw 05.01.11, 00:38
    A dlaczego nie? wink
    Ja swojego nazwiska od zawsze nie znosilam. Bo mialam je po ojcu. Odkad pamietam zawsze chcialam je zmienic.. Mimo, ze z biegiem czasu zostalam utozsamiana z nazwiskiem panienskim i teraz po zmiane nadal sie do mnie mowi per po panienskim ale to raczej ksywkowe jest niz jakos formalnie.
    Lubie nazisko meza. Jest ladne smile Zawsze mi sie podobalo wink Nawet jak nie bylismy para jeszcze wink
    A poza tym typem sa takie same bo oba ptasie tongue_out
    --
    "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

    erillsstyle.wordpress.com/
  • izak31 05.01.11, 03:42
    Bo polskie społeczeństwo jest patriachalne. A kobieta wychodzac za maż zmienia własciciela z ojca na meża wink))
    Zostałam przy swoim, dzieci tez bedą miały moje nazwisko. Dla mnie przekazanie swojego nazwiska dalej jest bardzo wazne bo moj Tata ma tylko córki wink. Czyli chce tego co prawie kazdy facet - przekazac swoje nazwisko dalej. Na szczescie maż takich potrzeb nie ma wink - chociaz jedynak.
    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • maghdalena33 05.01.11, 09:11
    Nie zmieniłam nazwiska pozostałam przy swoim panieńskim. Połączenie nazwiska mojego panieńskiego i męża nieładnie się komponowało więc nie wchodziło to w grę.
    Dziecko nosi nazwisko męża. Mój mąż nie miał nic przeciwko abym pozostała przy swoim nazwisku natomiast jeżeli chodzi o młodą to argumentował to tym, że matka dziecka jest znana ale nazwisko dziecka mówi kto jest ojcem dziecka.
    Hmmmm...
  • deodyma 05.01.11, 09:11
    jesli tego chca, niech zmieniaja a mnie nic do tego.

    --
    Jestem tak paskudna, ze za kazdym razem, kiedy ide sie kapac, woda ucieka z wannytongue_out
  • matsuda 05.01.11, 09:15
    i choć nie jest szlachetnie brzmiące to ze sporym wydźwiękiem w całym kraju. Mąż nie ma nic wspólnego z tą znaną postacią, ale naprawdę wiele mi ułatwia. Dla mnie jest to szeroka korzyść.
  • alfa36 05.01.11, 09:18
    Mój mąż (wtedy jeszcze niemąż) był w szoku, jak zostawilam swoje nazwisko i "tylko" dodalam jego. A rodzina do dzis się dziwi. A ja żaluję, że nie zostalam przypanienskim, ktorym glownie posluguję się. Tylko czasem się mylę i nie pamiętam, czy np. do dentysty zapisalam się nazwiskiem swoim czy męża.
  • madzioreck 05.01.11, 09:15
    Rozumiem, że nie chodzi Ci o zmianę nazwiska na męzowskie ogólnie, tylko na zmianę na nazwisko ośmieszające, tak? Więc nie, w takim wypadku nie zmieniłabym.
    Tylko pytanie, co robić, kiedy jedno nazywa się Pipka, a drugie Pierdzioch, to jest dopiero dylemat ;P
  • kaamilka 05.01.11, 09:20
    wtedy oboje byśmy zmienili na Piechocki np smile
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • izak31 05.01.11, 09:23
    My nie dosc,ze rozne nazwiska to jeszcze rozne adresy. wink Rzadko sie zdarza,ze trzeba isc z aktrem malzenstwa ale nigdy nie zmienilabym nazwiska....
    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • papalaya 05.01.11, 09:25
    "ze względów zawodowych nie zmieniłam nazwiska"
  • wuika 05.01.11, 09:32
    Mnie nie. Jeśli wyrobiło się sobie jakieś nazwisko, to niestety, wyskakując z nowym, część osób traci orientację. W firmie, w której pracuję, a która nie jest jakaś megawielka (50 osób), nadal część osób (trzy miesiące po ślubie) nie wie, że pani na taką literkę to kiedyś pani na inną literkę. Poza firmą to już w ogóle kicha smile
  • papalaya 05.01.11, 09:34
    a jakie to "wyrobione" nazwisko może mieć dwudziestokilkulatka? świadomie nie piszę o pannach mlodych z odzysku
  • kaamilka 05.01.11, 09:42
    bo na swoje nazwisko w branży pracuje się latami - ja dość szybko wyszłam za mąż (25) więc moja pozycja na rynku (lokalnym) nie była jeszcze gruntowana, w przeciwieństwie do chwili obecnej
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • papalaya 05.01.11, 09:44
    czytaj ze zrozumieniem, jakie "nazwisko" może mieć dwudziestokilkulatka?

    o "branżę" z wrodzonej delikatności nie zapytam
  • kaamilka 05.01.11, 09:59
    > czytaj ze zrozumieniem, jakie "nazwisko" może mieć dwudziestokilkulatka?

    to samo powinnam powiedzieć 90% dyskutantom z tego wątku wink

    braża? mówię o rynku lokalnym. i jesli zaledwie 7 osób w powiecie robi to co ja, to nawet w młodym wieku można mieć markę
    nie rozumiem, po co się ciskasz
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • papalaya 05.01.11, 10:11
    w powiecie akurat wszyscy cię znają bez nazwiska

    "ta Maryśka, żona Heńka", i wszyscy wiedzą o kogo chodzi
  • kaamilka 05.01.11, 10:30
    akurat nie tongue_out
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • lilly_about 05.01.11, 10:22
    Jaką markę może miec agent ubezpieczeniowy??? Chyba ci sie wydaje, że ją masz.
  • kaamilka 05.01.11, 10:31
    Jeżeli klient wybiera mnie a nie Kowalską z ulicy dalej to chyba coś znaczy.
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • lilly_about 05.01.11, 10:38
    Klient może się kierować firmą ubezpieczeniową i tym, że idzie do agencji wtedy, kiedy potrzebuje, a nie wtedy, kiedy Kowalska z ulicy chce przyjść do niego. Nie przeczę, że klienci zadowoleni wracają do ciebie, ale wyrobione nazwisko może mieć lekarz.
  • kaamilka 05.01.11, 10:33
    O, i jaki research zrobiłaś tongue_out
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • lilly_about 05.01.11, 10:39
    Często o tym piszesz. Rzuciło mi się w oczy w wątkach o zarobkach powyżej średniej.
  • papalaya 05.01.11, 10:59
    jak wiadomo co jedna panna młoda to byznezłumen, architekt, lekarz itp o nazwisku cenionym w "branży"
  • franczii 05.01.11, 09:26
    Ja zostalam przy swoim. Dzieci nosza nazwisko meza.
    Ja wprawdzie wyjscia innego nie mialam bo we Wloszech kobieta nie przyjmuje nazwiska po mezu ale nawet gdybym wyszla za Polaka to i tak bym nazwiska nie zmieniala bo zawsze mi sie to wydawalo bez sensu.
    Znam natomiast Polki, ktore wyszly za Wlocha i walcza z biurokracja o to, zeby tylko miec nazwisko meza, dla mnie niepojete.
  • papalaya 05.01.11, 09:33
    to proste, gdybyś sie nazywała Twaróg, też robiłabyś wszystko aby zmienić nazwisko na Mozzarella
  • kaamilka 05.01.11, 09:44
    > to proste, gdybyś sie nazywała Twaróg, też robiłabyś wszystko aby zmienić nazwi
    > sko na Mozzarella

    rotfl big_grin big_grin big_grin
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • franczii 05.01.11, 10:00
    Z tego co wiem, to dla instytucji wloskich Twarog i tak Twarogiem zostanie a Mozzarella to sie najwyzej w Polsce pochwali i bedzie miec polskie dokumenty na mezowskie nazwisko a wloskie na panienskie, tak przynajmniej znajome moje maja ale moze nieudolnie zalatwialytongue_out
    Mnie by sie nie chcialo tyle kolo tego chodzic, tyle zachodu zeby sobie nazwisko zmienic?
    Ja i tak przemiane przeszlam bo we Wloszech musze uzywac podwojnego iminia a w Pl zawsze i wszedzie pod jednym funkcjonowalam. Troche czasu potrwalo zeby sie przyzwyczaic. Zmiana nazwiska to jakis kosmos dla mnie.
  • default 05.01.11, 09:38
    Wychodząc pierwszy raz za mąż zmieniłam nazwisko, bo w tamtych czasach było to jakby oczywiste i naturalne, poza tym ja byłam młoda i głupia, zafascynowana zamążpójściem, więc nawet się nie zastanawiałam, że można inaczej.
    Kiedy brałam ślub drugi raz - znowu przyjęłam nazwisko męża, powrót do panieńskiego wydał mi się bezsensowny, a głupio przy drugim mężu nosić nazwisko pierwszego smile Chociaż było fajne i oryginalne, a to obecne - niby niebrzydkie, ale strasznie popularne i banalne...
  • mikas73 05.01.11, 10:09
    >a głupio przy drugim mężu nosić nazwisko pierwsz
    > ego

    Ja tak mam! smile
    Moje panieńskie nazwisko jest charakterystyczne i śmieszne, kiedy wychodziłam za mąż pierwszy raz – pozbyłam się go bez żalu. Prawdę mówiąc, wymieniłam na - …. charakterystyczne i śmieszne, tyle że krótkie. Mój były teść twierdził, że to nazwisko szlacheckie i należy stawiać przed nim „von”, chyba po jakimś zabłąkanym Krzyżaku wink.
    Kiedy wyszłam za mąż drugi raz, zostawiłam nazwisko pierwszego męża ze względu na syna (chciał tego) i dodałam nazwisko drugiego – też krótkie i łączące się tematycznie, z tym pierwszym.
    A więc podsumowując skomplikowane – moje nazwisko jest dwuczłonowe, po mężach, brzmi krótko i śmiesznie, ale nie było wyboru big_grin. Synowie noszą nazwisko ojców.


    --
    Moje dwa temperamenty :
    Miś Uszatek - 1998
    Koziołek Fikołek - 2008
  • kropkacom 05.01.11, 09:47
    > Dlaczego kobiety nie zostają
    > przy swoich nazwiskach? Powiem więcej - dlaczego nie namawiają faceta na ich na
    > zwisko?

    Bo tradycja jest taka jaka jest?
    Szczerze mówiąc podeszłam do tego bezrefleksyjnie i zmieniłam nazwisko. I nie żałuje. Bo niby czego miałabym żałować? Kilku literek wymienionych na inne? W życiu moim ten akurat fakt nic nie zmienił.
    --
    Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne. Oto jak działają: - Włóż proszę białe pranie... Dziękuję. Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę. (Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!
  • kaamilka 05.01.11, 09:57
    Zacytowałaś mnie, ale bez sedna mojej wypowiedzi - chodzi mi o nazwiska ośmieszające, brzydkie.
    --
    ---
    ‎Jeśli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od auta, to znaczy, że jedno z dwóch jest nowe...
  • kropkacom 05.01.11, 10:07
    Gdyby mi wadziło w jakiś sposób nazwisko męża to chyba jasne, że bym mojego nie zmieniała. I na odwrót.
    --
    Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne. Oto jak działają: - Włóż proszę białe pranie... Dziękuję. Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę. (Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!
  • tiuia 05.01.11, 10:19
    Zmieniają dlatego, że po zmianie nazwiska od razu widać, że się wyszło za mąż;P A to jak wiadomo powód do dumy i radości jest.

    Ale nie tylko to powyższe. Mężowie również zwykle nalegają na zmianę nazwiska żony (albo chociaż na dwuczłonowe), bo świadczy to o tym, że ona jest jego żoną, że weszła do jego rodziny itp... Jest to bardzo mocno zapisane w naszej kulturze.

    Ps: Ja nie zmieniłam nazwiska i muszę powiedzieć, że mojemu mężowi ciągle stoi to kulą w gardle. Wypomina mi, marudzi... A ja nie zmieniłam z prostych powodów: zapracowałam sobie trochę na to nazwisko w branży, i do tego jest ono ładniejsze niż męża. No i najbardziej przyziemny powód: nie musiałam zmieniać dokumentów. Leniwa jestem strasznie...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6ydr1rj8y.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqgcv9nuwvu.png
  • kawazwanilia 05.01.11, 11:11
    > bo świadczy to o tym, że ona jest jego żoną,
    > że weszła do jego rodziny itp...

    No wlasnie, a dlaczego to ona ma wchodzic do jego rodziny bardziej niz on do jej rodziny? I czy idac tym tropem, kobieta wyrzeka sie swojej rodziny odrzucajac nazw. panieniskie? Nie podoba mi sie ta symbolika, albowiem absolutnie nie czuje sie zwiazana z rodzina tesciow bardziej niz z moja.
  • tiuia 05.01.11, 11:25
    No właśnie ta symbolika również mnie się nie podoba.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6ydr1rj8y.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqgcv9nuwvu.png
  • lilly_about 05.01.11, 10:40
    Moja sąsiadka wychodząc za mąż za pana o nazwisku Głab pozostała przy swoim nazwisku i mąż równiez je przejął. Co bym zrobiła ja? Nie wiem, ale Głąb nazywać bym się nie chciała.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.