• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Śmierć eks teściowej... Dodaj do ulubionych

  • 06.02.11, 18:34
    Mojej siostry. Rozwiedli się jakiś rok temu,niedługo potem okazało się, że jego matka ma raka. Wczoraj umarła... Siostra niewie czy jechać na pogrzeb. Zawiadomili ją o dacie i godzinie. Ale nie o to mi chodzi. Rozchodzi się raczej o aspekt finansowy. Czy jej należy się jeszcze odszkodowanie z ubezpieczenia? Nie zmieniła nazwiska po rozwodzie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
    Zaawansowany formularz
    • 06.02.11, 18:37
      A niby z jakiej paki ma się jej coś należeć?
      --
      "JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
      • 09.02.11, 12:05
        pytanie mnie zainteresowało i odpowiedzi w stylu "z jakiej paki" itp dla mnie nie są oczywiste.

        Jak mam np ubezpieczenie w konkubibinacie. Jest tam opcja wypłaty z tytułu śmierci teściów. I co wtedy?? Konkubinat to konkubinat - nie ma slubu - nie ma teściów - myślę, że w sądzie można jednak by wygrać tylko tak głupio iść do sądu o 1200 pln za śmierć kogoś znajomego/bliskiego.

        Myślę, że jeżeli nie piszecie znając prawa niepotrzebne tu Wasze agresywne ataki o chęć wzbogacenia się, które niestety nic nie wnoszą.
    • 06.02.11, 18:38
      ??? surprised


      --
      Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi
      nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy cośsmile
      ledzeppelin3
    • 06.02.11, 18:40
      Nie, za sam fakt pozostania przy nazwisku ślubnym nie należy jej się odszkodowanie. Z innego tytułu również nie.
      Na pogrzeb może jechać jeśli chce.
      • 06.02.11, 18:41
        po co ma jechac skoro nie dostanie kasy??
        ludzie to maja tupet
        --
        http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
        • 06.02.11, 20:57
          Ale ma rację, faktycznie po co ma jechać jak nie dostanie kasy? Wymień chociaż jeden rozsądny argument...
          • 06.02.11, 20:59
            Mi nie przychodzi zaden argument. Kasa to jedyny aby sie pofatygowac a tak to nie ma po co
            --
            http://suwaczki.maluchy.pl/li-44826.png
          • 06.02.11, 21:00
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Ale ma rację, faktycznie po co ma jechać jak nie dostanie kasy? Wymień chociaż
            > jeden rozsądny argument...

            Zatańczyć na grobietongue_out
            a fe..brzydka jestem....big_grin


            --
            -Garfieldzie, powinieneś zaczynać dzień szerokim uśmiechem!
            -To wygórowane żądanie. Czy nie mógłbym zaczynać od grymasu
            półgębkiem?
            • 08.02.11, 23:43
              Nie, tylko głupiutka.
              --
              "Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa."
          • 08.02.11, 21:34
            Bylem na pogrzebie bylej tesciowej.
            Umarla 13 lat po rozwodzie.
            Argument?
            Bo ja lubilem, bo fajna byla, bo bylem jej najulubienszym zieciem tongue_out
          • 08.02.11, 23:42
            aha, wg ciebie na pogrzeb należy jechać tylko jeśli ma się z tego korzyści finansowe. WOW!
            --
            "Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa."
            • 11.02.11, 18:33
              Czytanie ze zrozumieniem się kłania smile Panie wyraźnie robią sobie jaja z autorki.
        • 07.02.11, 10:49
          zeby poogladac nowa rodzine meza moze jechac. ja bym chyba w tym celu pojechalawink
          --
          szajning lajke star
        • 07.02.11, 12:46
          Ja tez nie rozumiem oburzenie niektorych pan/panienek/rozwodek na tym forum. Wszak smierc smiercia, ale zyc trzeba dalej. W koncu idac na pogrzeb tez trzeba sie ubrac, umalowac, przygotowac - to nie tak, ze w obliczu czyjejs smierci calkowicie pograzamy sie w rozpaczy (no, chyba, ze sprawa dotyczy osob najblizszych sercu). Trzeba zachowac rozsadek i trzezwe spojrzenie. Siostra musi spr. warunki ubezpieczenia, a jezeli nawet rodzina nie udostepni jej aktu zgonu to dostanie go w Urzedzie Miasta za drobna oplata, nie ma tragedii.
          • 07.02.11, 12:48
            I jeszcze cos: siostra bylaby bez czci i klasy, gdyby nad grobem pytala o odszkodowanie...smile A tak? Dla mnie pytanie jak pytanie.
            • 08.02.11, 22:36
              Od chwili rozwodu pani jest dla rodziny eks męża i jego samego osobą obcą w świetle prawa. Chyba że eks teściowa wymieniła ją w testamencie jako osobę obdarowaną lub np. w drugim filarze zapisała jej część zebranego kapitału. Ale wtedy firmy ubezpieczeniowe ją same znajdę.
              Co za myślenie, że po śmierci obcej osoby należy się odszkodowanie, ja piórkuję ....
              • 09.02.11, 07:30
                Nieprawda, wedlug prawa rodzinnego stosunek powinowactwa po rozwodzie nie wygasa (stad niemoznosc poslubienia bez specjalnego zezwolenia sadu brata badz ojca eksmeza etc.). Obca osoba natomiast staje sie natomiast eksmaz. Radzilabym poczytac warunki ubezpieczenia. Inny aspekt to czy to moralne wyciagac reke pieniadze po matce eksmeza...
                --
                Gasofnia
                • 09.02.11, 09:12
                  No ale skoro to JEJ polisa i to ONA opłaca składki na ubezpieczenie,to dlaczego nie mam chcieć tych pieniędzy? Skoro są z JEJ składek?! Ona nic od tej rodziny nie chce.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
                  • 09.02.11, 11:18
                    Skoro placi skladki, to wypadaloby, by znala warunki polisy.
                    --
                    Gasofnia
                • 09.02.11, 12:09
                  annajustyna napisała:
                  Inny aspekt to czy to moralne wyciagac reke pieniad
                  > ze po matce eksmeza...

                  dla dzieci? skoro z OWU należą się to czemu nie? Lepiej niech się ubezpieczyciel wzbogaci??
                  • 09.02.11, 12:34
                    W pierwszym poscie nic nie ma o dzieciach, tylko o zachowaniu nazwiska po rozwodzie.
                    --
                    Gasofnia
              • 09.02.11, 11:29
                qulqa napisała:
                > Co za myślenie, że po śmierci obcej osoby należy się odszkodowanie, ja piórkuję

                Nie piórkuj! wink
                Czasem jest tak, że na przykład przy ubezpieczeniach grupowych w pracy, pracownik jest ubezpieczony na okoliczność śmierci osób z rodziny (teścia i teściowej też), więc to pytanie internautki na forum internetowym jest o tyle niecelowe, że sensowniej byłoby, żeby jej siostra po prostu zerknęła do swojej polisy (o ile takową ma) i sprawdziła, czy w przypadku rozwodu takze należy jej się odszkodowanie za śmierć byłej teściowej. To kwota rzędu 1500 zł.
      • 08.02.11, 22:12
        Trzeba być niezłą hieną aby pomyśleć o odszkodowaniu po śmierci ex-teściowej....
        • 09.02.11, 12:11
          bez urazy ale trzeba być głupim jeśli płaci się ubezpieczenie i z niego się nie korzysta kiedy przysługuje...
    • 06.02.11, 18:41
      Moim zdaniem - jechać wypada. Do odszkodowania zaś siostra nie ma już prawa, składa się bowiem oświadczenie,że pozostaje się w związku małżeńskim z Iksińskim, synem zmarłej Iksińskiej. Zachowanie nazwiska nie ma tu nic do rzeczy.
      • 06.02.11, 18:44
        Dziękuję za odpowiedź. Moja matka się upierała, że się należy.. Na pogrzeb prawdopodobnie pojedzie, widać że jest jej żal...--
        http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
        • 06.02.11, 20:59
          Jakbym się dowiedziała, że nie dostanę kasy z ubezpieczenia też byłoby mi żal...
          • 08.02.11, 23:46
            Jesteś taka popie.. czy tylko udajesz?
            --
            "Błogosławieni Ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa."
        • 06.02.11, 21:13
          A jakby dostała kasę, to by pojechała na 100%?
          • 07.02.11, 00:09
            A jakby dostała kasę, to by pojechała na 100%?

            Wtedy by się zastanowiła, wszystko zależy od kosztówtongue_out
        • 07.02.11, 00:08
          widać że jest jej żal...--

          że kasy nie dostanie?
          no każdemu by byłotongue_out
    • 06.02.11, 18:42
      no pięknesad nie wiem, czy jechać na pogrzeb, ale nad ewentualnym "odszkodowaniem" się zastanawiasad brrrr
    • 06.02.11, 20:57
      Daję do Norwidzianek.
      • 09.02.11, 14:25
        Oj, marnie Ci ta gazeta płaci, skoro tylko wrzucasz linki na Norwidzianki miast potrudzić się jak 3.14-roman i co smakowitsze kąski wybrać. Tak z linkami to każdy umie... uncertain
        • 11.02.11, 18:36
          Mnie tam to nie przeszkadza smile Sam lubię wycinać najlepsze kawałki, a nie zawsze mam czas pobuszować po emamie, FK, żeby znaleźć coś fajnego.
    • 06.02.11, 21:04
      Czy jej należy się jeszcze odszkodowanie z ubezpieczenia?

      jezu.....
    • 06.02.11, 21:17
      Ty pytasz serio??? Jak nisko niektórzy upadają uncertain
      --
      Lubię siebie smile
      • 06.02.11, 21:35
        siostra ma tupet!
        tylko kasa się dla niej liczy?
        Nie dobra pamięć o teściowej?

        Faktycznie ludzie nisko upadają sad


        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/he/fh/ibfo/h4pv39jy1PKUUshB7X.jpg

        Co za ironia, że od najmłodszych lat próbujesz się za wszelką cenę upodobnić do innych. A potem, gdy masz trzydziestkę, wszystko, czego chcesz, to w jakiś sposób się wyróżnić.
        • 07.02.11, 00:11
          Nie dobra pamięć o teściowej?

          Z choinki się urwałaś?
      • 06.02.11, 21:35

        a jak miała teściowa na nazwisko??
        szybko sobie zmienię, to może też się załapię na ubezpieczenie wink

        ojjjjj
        • 06.02.11, 21:41
          big_grin big_grin big_grin
        • 06.02.11, 21:44
          A może zbiegiem okoliczności masz takie samo nazwisko jak teściowa i nie będzie trzeba będzie zmieniaćsmile
          • 06.02.11, 21:47

            oj, możeeeee
            byle teściowa dziana była wink
            • 06.02.11, 21:56
              Ale jeśli teściowa była Kowalska albo Nowak, to może być sporo chętnych do tej kasy jak się sprawa rozniesietongue_out
        • 09.02.11, 09:04
          gdzieś jest jakaś umierająca teściowa o Twoim nazwisku - najlepiej daj ogłoszenie
    • 06.02.11, 21:41
      > Czy jej należy się jeszcze odszkodowanie z ubezpieczenia? Nie zmieniła nazwiska po rozwodzie.

      Koniecznie powinna pojechać na pogrzeb. I od razu nad grobem zażądać otwarcia testamentu. A nuż jej coś skapnęło...
      • 06.02.11, 21:41
        Masz rację, nigdy nic nie wiadomo...
        • 06.02.11, 21:52
          jeśli siostra nie wyszła powtórnie za maż to odszkodowanie sie należy. Moja siostra co prawda była wdową jak umarła teściowa ale odszkodowanie też dostała, musiała tylko napisać oświadczenie że nie wyszła za mąż - zreśztą teściowa to powinowata i nawet po rozwodzie bądź śmierci swojego syna nadal jest powinowatą
          • 06.02.11, 21:58
            Po rozwodzie się jej odszkodowanie nie należy - jest dla byłej teściowej obcą osobą, nie należą jej się żadne zachowki, etc. Dziedziczyć ewentualnie mogą dzieci- wnuki teściowej. Wdowieństwo, a rozwód to są dwie różne sprawy.
            • 07.02.11, 09:13
              thegimel napisała:

              > Po rozwodzie się jej odszkodowanie nie należy - jest dla byłej teściowej obcą o
              > sobą,

              Wręcz przeciwnie - POMIMO rozwodu stosunek powinowactwa pozostaje niezmieniony, czyli męża można nie mieć, a teściową jak najbardziejsmile

              A czy odszkodowanie się należy - to wyłącznie kwestia tego jakie są warunki tej konkretnej polisy.
              • 07.02.11, 09:20
                velluto napisała:

                >
                > A czy odszkodowanie się należy - to wyłącznie kwestia tego jakie są warunki tej
                > konkretnej polisy.

                No i tego czy rodzina BYŁEGO męża da jej akt zgonu - niezbędny przy próbie otrzymania jakichkolwiek pieniędzy z tego tytułu.
                --
                http://gify.klimacik.pl/mini/1850.gif
              • 09.02.11, 06:45
                velluto napisała:

                > thegimel napisała:
                >
                > > Po rozwodzie się jej odszkodowanie nie należy - jest dla byłej teściowej
                > obcą o
                > > sobą,
                >
                > Wręcz przeciwnie - POMIMO rozwodu stosunek powinowactwa pozostaje niezmieniony,
                > czyli męża można nie mieć, a teściową jak najbardziejsmile
                >
                > A czy odszkodowanie się należy - to wyłącznie kwestia tego jakie są warunki tej
                > konkretnej polisy.

                Zgadza sięsmile

                Art. 26. KRiO: "Z małżeństwa wynika powinowactwo między małżonkiem, a krewnymi drugiego małżonka; trwa ono mimo ustania małżeństwa."
                Innymi słowy mówiąc: teściowa jest teściową, nawet po rozwodzie.

                W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia losowo wybranego towarzystwa ubezpieczeniowego do osób bliskich teściową się zalicza, niemniej jednak wypłata odszkodowania zależy od warunków szczególnych konkretnej polisy.

                Ocena momentu zainteresowania się kwestią wypłaty odszkodowania z tytułu śmierci matki byłego męża nie jest przedmiotem wątku, więc przemilczęwink
                --
                "To nie tak, jak myślisz" na ogół oznacza,
                że jest dokładnie tak, jak myślisz.
      • 06.02.11, 21:49
        Ale harpia, nie cierpie ludzi (dla mnie to ogolnie taborety sa), ktorzy zanim czlowiek w trumnie ostygnie to juz rozdzielaja co pozostalo i tylko patrza co by tu zrobic by wiecej skapnelo.To jest ponizej dna.
      • 07.02.11, 00:13
        Koniecznie powinna pojechać na pogrzeb. I od razu nad grobem zażądać otwarcia t
        > estamentu. A nuż jej coś skapnęło...

        Jej jak jej ale może się okazać że ma dziecko spadkobiercę, jednak powinna pojechać i trzymać rękę na pulsietongue_out
    • 06.02.11, 22:11
      Odszkodowania sie zachcialo. Nazwiska nie zmienila i jeszcze dac jej odszkodowanie za smierc tesciowej. ot pewnie siostra przezyc biedna nie moze ze ex maz kase dostanie a ona sie tylko smaczkiem obejdzie..
      --
      tinyurl.com/4l2baze
      Kretynizm człowieka- krzywda zwierzęcia
      • 06.02.11, 22:34
        Jednak dziewczyna ma refleks trzeba przyznać i potrafi zachować zimną krew, teściowa zmarła ledwo wczoraj, jeszcze dobrze nie zdążyła ostygnąć a już kombinuje się co z tą kasą za teściową...
        • 06.02.11, 22:39
          Cos podejrzewam, ze dziewczyna juz dawno kase w glowie rozporzadzila wink
          jak tylko sie dowiedziala to odrazu przeliczyla minimum 2 tysiaki i wydala w glowie na bzdurki i bzdureczki.
          Co tam, ze tesciowa zmarla. Najwazniejsze, ze pojawia sie okazja dodatkowej kasy. Kto wie moze nawet zrobi zamach na spadek. w koncu jej sie cos nalezy smile
          --
          "To wyjątkowa perfidia mówić, że dzieci z in vitro są poczęte bez miłości. Właśnie miłości trzeba, żeby przejść przez to wszystko - za to zwyczajnie spłodzone dzieci są po prostu efektem ubocznym przyjemności."
          Made by: Mama Nangaparbat3
          • 09.02.11, 07:33
            Ze spadku na pewno nic sie nie nalezy (zakladam, ze nie zostala wymieniona w testamencie).
            --
            Gasofnia
      • 07.02.11, 10:44
        Dlaczego Wy od razu tak patrzycie na ludzi i od razu cały świat musi być zły?! Nie napisałam nic o życiu mojej siosrty i jej męża, nie wiecie w jaki sposób się rozstali, z czyjej winy itd. Ja zadałam pytanie czy takiej osobie należy się odszkodowanie. I tyle, nic więcej na ten temat. Jedna osoba na 40 dała normalną odpowiedź, mi to wystarczyło. Wiem, że się nie należy i już. Po co drążyć temat?!
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
        • 07.02.11, 11:00
          nastoletnia-mama napisała:

          >
          > Po co drążyć temat?!


          Bo jest tak radośnie głupi? big_grin
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/95d91cff27.png
        • 07.02.11, 11:04
          A co za roznica z czyjej winy? piszessz, ze tesciowa zmarla a siostra czy ktostam z rodziny interesuje sie pieniedzmi z odszkodowania.
          no to ja przepraszam bardzo jesli urazilam kogokolwiek swoim wpisem ALE dla mnie to juz kompletna znieczulica i przekroczenie granic dobrego smaku i kultury!
          Po smierci swojej mamy tez bedziecie sie zastanawiac ile kazda z was dostanie czy bedziecie jak normalni ludzie sie zachowywac?
          bo tesciowa to tez jest czyjas mama! i teraz tez ktos jest zrozpaczony i moze lepiej by bylo przemilczec fakt kasy, ktora i tak sie wam nie nalezy.

          --
          tinyurl.com/4l2baze
          Kretynizm człowieka- krzywda zwierzęcia
          • 07.02.11, 11:15
            Masz w 100 procentach rację, ale z mojego pytania w sumie o polisę ubezpieczeniową zrobił się temat jaka to moja rodzina jest łasa na pieniądze, a siostra węszy kase gdzie tylko można.
            Szkoda jest moich tłumaczen, bo szybko wydajecie sądy na temat ludzi,których ani troche nie znacie. Może gdybym zadała pytanie w inny sposób to wątek by tak się nie rozwinął.

            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
            • 07.02.11, 12:06
              Gdybys zadala pytanie w inny sposob to watek by rozwijal sie zdecydowanie w innym kierunku!
              I to nie my zrobilysmy z was rodzine lasa na pieniadze.
              I nie wydalysmy osady. Stwierdzilysmy fakty.
              Pogrzeb- czy dostanie kase z odszkodowania?
              Serio? tez bys tak pomyslala gdyby to pytanie nie dotyczylo twojej rodziny.
              I nie- pieniadze siostrze sie nie naleza z odszkodowania.

              --
              "a jak za bardzo się rozbestwia, to w pilociku mam taki guziczek do rażenia prądem.
              tak, tak, bohatera prądem. co się będzie szwendać i bezeceństwa czynić!"
              Made by : Doral 2
              • 07.02.11, 14:54
                Chyba nie mogę się z Tobą zgodzić sadosia smile Nie stwierdziłyście faktów, tylko wydałyście osądy. Faktem jest to, że autorka zadała pytanie w taki, a nie inny sposób, zresztą w sprawie, która nawet jej nie dotyczy. A większość odpowiedzi to są niepochlebne opinie na temat siostry, o której wiemy tyle, że rozwiodła się, zmarła jej była teściowa i która zastanawia się nad swoim uczestnictwem w pogrzebie.
                • 07.02.11, 15:09
                  Na tak kulturalny brak zgody to ja sie zawsze zgadzam smile
                  Jednak ja zostaje przy swoim zdaniu smile
                  --
                  "a jak za bardzo się rozbestwia, to w pilociku mam taki guziczek do rażenia prądem.
                  tak, tak, bohatera prądem. co się będzie szwendać i bezeceństwa czynić!"
                  Made by : Doral 2
          • 09.02.11, 12:40
            sadosia75 napisała:

            > A co za roznica z czyjej winy? piszessz, ze tesciowa zmarla a siostra czy ktost
            > am z rodziny interesuje sie pieniedzmi z odszkodowania.
            > no to ja przepraszam bardzo jesli urazilam kogokolwiek swoim wpisem ALE dla mni
            > e to juz kompletna znieczulica i przekroczenie granic dobrego smaku i kultury!

            Nie wiesz jak tam sytuacja wyglądała, więc nie oceniaj pochopnie, nawet jesli w iększości przypadków takie zachowanie to nietakt. Wiem z własnego doswiadczenia, że z matka mojego eksmęża utrzymywałam po rozwodzie bardzo dobre stosunki, a z jej synem nie.

            > Po smierci swojej mamy tez bedziecie sie zastanawiac ile kazda z was dostanie c
            > zy bedziecie jak normalni ludzie sie zachowywac?

            Wiem, ile dostanę po smierci mojej mamy - opłacam polisę i znam kwote ubezpieczenia, to chyba jak najbardziej normalne.

            > bo tesciowa to tez jest czyjas mama! i teraz tez ktos jest zrozpaczony i moze l
            > epiej by bylo przemilczec fakt kasy, ktora i tak sie wam nie nalezy.

            Mój eksmąż tak strasznie rozpaczał po smierci swojej matki, a mojej tesciowej, która umarła w niedzielę, że w poniedziałek wyjechał na zagraniczne wczasy, bo "on jej umierać nie kazał, a wczasy opłacone". Na pogrzebie we wtorek w zwiazku z tym sie nie pojawił. Może sie upił gdzieś pod palmą z rozpaczy - nie wiem.
            A jakieś pieniądze z mojej polisy dostałam, chociaż o tym, że mogę sie o nie ubiegać powiedziała mi siostrzenica mojej tesciowej jakieś dwa miesiące po pogrzebie.
        • 09.02.11, 10:25
          Pytanie ciekawe bo moze wiele osob znajdzie sie w podobnej sytuacji ,z tym samym pytaniem.
          Nie znam odpowiedzi,ale co do pytania jechac czy nie na pogrzeb ,to moge poradzic:
          jesli osoba utrzymywala kontakt z byla tesciowa;czemu nie ,jesli rozstanie bylo trudne taktowniej bedzie wyslac do rodziny kilka cieplych slow otuchy w tym trudnych dla wszystkich chwilach.
    • 06.02.11, 22:29
      jednak jestes nastoletnia mama - i masz nastoletnia siostre... o nastoletnim móżdżku...
      • 06.02.11, 22:38
        sorki za ton, ale to juz trzeba nie mieć kompletnie klasy, żeby sie nad takimi rzeczami zastanawiać... pieniadze należą się osobie, która cierpi po stracie i którą to jakoś 'dotyka' i chociaż tyle otrzymuje na marne pocieszenie.

        nie zastanawiaj sie nad tym, bo to niezbyt dobrze o tobie świadczy! i o twojej siostrze - jesli to jej pomysł!
        • 07.02.11, 10:46
          W takim razie świadczy to o moich rodzicach i jej obecnym facecie.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
        • 07.02.11, 11:39
          nie spieraj się, bo widac, że się nie znasz. Zalezy jakie siostra ma ubezpieczenie- wtedy dostaje się kasę za śmierć rodziców, teściów, urodzenie dziecka itp. - i ie żeruje bynajmniej na jej śmierci, bo do cholery to są jej pieniądze opłacane na ubezpieczenie nazycie.

          Ania
          --
          Mój Aluś
          • 08.02.11, 23:32
            Odszkodowanie może się należeć po śmierci teściowej, ale umarła teściową nie jest, bo siostra autorki jest po rozwodzie. Gdyby była nadal żoną syna zmarłej pani, być może odszkodowanie mogłaby dostać.
    • 07.02.11, 00:05
      pachniesz trollem
    • 07.02.11, 08:48
      Obrzydliwe zachowanie uncertain

      --
      NOPLE.pl - nowy serwis bez skrajności
      Eko - przepisy, wiadomości ekologiczne, eko - gadżety i prezenty, zdrowe życie, eko- dziecko, ekologiczny dom
      Bioplastik - niezwykłe pomysły naukowców
      • 07.02.11, 09:00
        Przynajmniej dzięki odpowiedziom na forum siostra wie, że wyjazd na pogrzeb jej się nie kalkuluje. No bo trzeba policzyć za dojazd, czarne rajstopki, jakiś kwiatek - choćby zwiędły czy sztuczny. A skoro kaski nie będzie to inwestować w wyżej wymienione nie warto big_grinbig_grinbig_grin
        --
        http://gify.klimacik.pl/mini/1850.gif
        • 07.02.11, 10:50
          I słusznie, po co ma się narażać na koszta w takiej sytuacji?
          Ale na pocieszenie siostry dodam, żeby się nie martwiła-jej rodzice też nie będą żyć wiecznie a spadek z ich strony jest gwarantowany.

          http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 07.02.11, 09:59
      Vellluto ma rację. Mój adrokat mnie uświadomil kilka lat temu, ze mozna rozwieść się z mężem, ale teściowa pozostaje tesciową na zawsze i nie da się tego zmienic. Nie wiem jakie to niesie skutki prawne i czy się odszkodowanie nalezy czy nie, ale z pewnością zmarła TESCIOWA Twojej siostry, a nie eks teściowa.
      A odszkodowanie to masz na mysli z ubezpieczenia? bo jesli tak, to tam się wskazuje osoby uprawnione do takiej wypłaty i niekoniecznie musiała to być Twoja siostra, choć czemu nie, jesli się lubiły.
      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
      • 07.02.11, 10:22
        To nie ma znaczenia, bo ubezpieczenie nie przysługuje za śmierć teścia czy teściowej, tylko rodzica współmałżonka. A były mąż to już współmałżonek nie jest. Popatrzcie sobie w polisy.
        --
        pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
        a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem
        dla węża /moofka/
        • 07.02.11, 11:40
          znasz wszystkie polisy na rybku polski? ja mam grupowe ubezpieczenie pracownicze i owszem- za śmierć teściowej bądź teścia też otrzymuje się pieniądze. Takie same jak za rodziców.
          Ania
          --
          Mój Aluś
          • 07.02.11, 12:24
            Doczytaj swoja polise.
            Czy dostaniesz odszkodowanie od ubezpieczyciela tez za tesciowa chociaz oficjalnie jestes rozwodka?
            smiem fontpic.
            Owszem dostaniesz za tesciowa czy tescia pod warunkiem, ze pozostajesz w zwiazku malzenskim z synem ow tesciowej/tescia.
            --
            tinyurl.com/4l2baze
            Kretynizm człowieka- krzywda zwierzęcia
            • 07.02.11, 12:26
              teog nie wiem, ktoś wyżej sugerował, że w ogóle ubezpieczenie obejmuje tylko rodziców a teściów nie i do tego się odniosłam.
              Ania
              --
              Mój Aluś
              • 07.02.11, 12:32
                No i nie doczytalas. Jowita pisala, ze odszkodowanie nalezy sie za smierc tesciowej wspolmalzonka. a jak wiadomo siostra autorki wspolmalzonka juz nie jest.

                --
                "To wyjątkowa perfidia mówić, że dzieci z in vitro są poczęte bez miłości. Właśnie miłości trzeba, żeby przejść przez to wszystko - za to zwyczajnie spłodzone dzieci są po prostu efektem ubocznym przyjemności."
                Made by: Mama Nangaparbat3
                • 07.02.11, 15:46
                  nie doczytałam, fakt- ale to nie zmienia faktu, że ja mam w polisie słowo teść i teściowa a nie rodzic współmałżonka.

                  Ania
                  --
                  Mój Aluś
        • 07.02.11, 12:30
          Odszkodowanie przecież nie musi byc z polisy tesciowej! Jeśli siostra ma np ubezpieczenie grupowe w swoim zakładzie pracy to tam taka pozycja jak "śmierć teścia/teściowej" często występuje.
          Druga kwestia - jak zdobędzie od byłego akt zgonu, żeby je otrzymać?


          ............................................
          "szybko ożeń się z jakąś Ireną i będzie Irena Ochódzka"
          • 09.02.11, 07:34
            Pojdzie do USC, nie powie, ze jest po rozwodzie i jej wydadza.
            --
            Gasofnia
      • 08.02.11, 22:48
        > nie, ale z pewnością zmarła TESCIOWA Twojej siostry, a nie eks teściowa.

        Z pewnością nie zmarła żadna _teściowa_, bo jej nigdy nie miała. Mogła mieć co najwyżej świekrę.
        • 09.02.11, 12:11
          "świekra" we wszytkich słownikach języka polskiego ma oznaczenie "przestarzały", juz od jakiś 50 lat jest nieużywane bądź używane w niektórych gwarach. Obecnie "teściowa" ( ogólnopolskiej odmianie polszczyzny) oznacza matkę męża jak i matkę żony. Gdyby internet istniał jakieś 50 lat temu (albo wcześniej nie wiem ,kiedy zanikło to rozróżnienie) twój post byłby zasadny.
    • 07.02.11, 12:08
      ubezpieczenie?
      nie wpałdałabym na to...sad
      ludzie!!!
      --
      http://suwaczki.maluchy.pl/li-17938.png

      http://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • 07.02.11, 12:21
      Wszak ewentualne odszkodowanie ma być wypłacone z polisy, która jest opłacana przez siostrę autorki lub jej pracodawcę. Polise wykupuje się właśnie na wypadek takich sytuacji. A już zupełnie sytuacja wydaje się być naturalna, jeżeli owa siostra jest matką wnuków zmarłej.
      Dziwię się tylko, że nastoletnia_mama zadaje takie pytanie na forum, zamiast przewertować dokładnie papiery. Z pewnością w nich znalazłaby się odpowiedź na wątpliwości.
      A na pogrzeb bym pojechała, niezależnie od tego, czy pieniądze by mi się należały, czy nie. tongue_out
    • 07.02.11, 13:43
      Za pozbycie się teściowej to się płaci, a nie żąda kasy...
      --
      Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
    • 07.02.11, 14:32
      hehe, nie wiem czy wiecie ale powinowactwo między teściowa a synową NIE USTAJE w wskutek rozwodu
      • 07.02.11, 14:34
        i na przykłąd przysługuje dzien urlopu okolicznościowego w związku z pogrzebem
        • 08.02.11, 21:24
          Ale dlaczego ktoś nie lubi teściowej ? Przecież to taka miła osoba.
          • 08.02.11, 22:13
            Miła a o pieniążkach z ubezpieczenia dla synowej nie pomyślała uncertain
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 08.02.11, 23:25
      ja Was ludzie kocham za te komentarze smile
      jestescie boscy, jak babcie kocham!
      • 09.02.11, 08:34
        Re:Kasa SIĘ NALEŻY o ile polisa obejmowała odszkodowanie z tytułu śmierci teściowej. I nie ma znaczenie czy to obecna czy była teściowa. I żeby uciąć te głupie (nie wszystkie oczywiście) komentarze to powiem wprost: wiem to z autopsji.
        Odnoszę wrażenie, że niektórym żal 4 litery ściska,ponieważ albo przegapili swoja szansę na odszkodowanie albo jeszcze im teściowa nie umarła. Ci, którzy najwięcej krzyczą o cudzym materialiźmie, bezduszności pierwsi ustawiają się po kasę po zmarłych i toczą boje o spadki wykorzystując przy tym najgorsze środki, piorąc publicznie rodzinne brudy.
        A dziewczyna prosiła o odpowiedź na proste w sumie pytanie.
        • 09.02.11, 12:01
          Tyle, że nikt normalny nie wpadłby na pomysł, że należy się odszkodowanie za śmierć byłej teściowej. A czy się należy, czy nie wg prawa to inna kwestia. Moralnie jak dla mnie rozwód wyklucza wszelkie roszczenia i w zyciu nie zniżyłabym się do pobrania odszkodowania za smierć byłej tesciowej.
          • 09.02.11, 12:10

            a dlaczego uważasz, że to jest "poniżanie się" ?
            Twoje ubezpieczenie
            Twoje składki opłacane z Twoich pieniędzy
            gdzie widzisz "niemoralność" ?


            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziało smile
            • 09.02.11, 12:17
              Mnie też zastanawia ten domniemany brak moralności.
              To, że wzięła rozwód z mężem, nie oznacza, że rodzina przestała istnieć, zwłaszcza, jeżeli są dzieci, czyli jakby niebyło wnuki zmarłej teściowej.
              • 09.02.11, 12:25
                Odszkodowanie nie jest dla wnuków, jest dla byłej synowej. I tu jest różnica.
                • 09.02.11, 12:33

                  skoro ubezpieczyciel daje taką możliwość, to chyba liczy się z tym, że takie świadczenia wypłacać będzie, prawda ?
                  I nie jest to w żaden sposób obwarunkowane tym, że teściów należy bardzo mocno kochac i odwiedzać kilka razy w tygodniu.


                  --
                  Paweł

                  Moje dziecko powiedziało smile
                  • 09.02.11, 12:35
                    Skad wzieliscie informacje o dzieciach (wnukach)?
                    --
                    Gasofnia
                    • 09.02.11, 12:51
                      Znikąd. Ale hipotetycznie można taką możliwość rozważać, prawda?
                      • 09.02.11, 13:26
                        Tak, ale generalnie analizujac stan faktyczny, bierze sie pod uwage dane, a nie dywaguje i robi komus, kto trzyma sie faktow, wyrzuty...
                        --
                        Gasofnia
                        • 09.02.11, 13:29
                          A komu ja robię wyrzuty? Raczej wskazuje możliwości.
                  • 09.02.11, 12:42
                    Ale rzadko która teściowa zostawia w spadku nielubianej synowej z którą ma złe kontakty bądź nie ma ich wcale (co innego wnuki)...
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
                    • 09.02.11, 12:47
                      A czy ktoś tu mówi o spadku Gazeto?
                      • 09.02.11, 14:22
                        Osoba ubezpieczona może wskazać osoby do odbioru pieniędzy, myślę jednak że w dalszym ciągu dość rzadko jest to nielubiana synowa z którą w dodatku rozwiódł się jej syn.
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
                        • 09.02.11, 14:27

                          o rany !
                          Ty nadal swoje ...
                          nie o takim ubezpieczeniu dziewczyna mówi, ale o ubezpieczeniu swoim, gdzie jedną ze składowych jest świadczenie na wypadek smierci teściowej/teścia. Jest taka możliwość i to często, np. w ubezpieczeniu grupowym w zakładzie pracy.
                          Sk;adki są opłacane z jej pieniędzy, a nie z pieniędzy teściowej. I wypłata jest też z jej polisy, a nie z polisy teściowej.
                          Kurcze, jaśniej już nie umiem napisać .


                          --
                          Paweł

                          Moje dziecko powiedziało smile
                          • 11.02.11, 19:19
                            W porządku, tak czy siak dziewczyna ma refleks ...
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
                        • 09.02.11, 14:29
                          Ale tu jest mowa o polisie autorki, paniemajesz?
                • 09.02.11, 12:46
                  nellyssima napisała:

                  Odszkodowanie nie jest dla wnuków, jest dla byłej synowej. I tu jest różnica.

                  A wnuki nie mieszkają z matką, czy jak? Nie są na jej uczymaniu? Nie dziedziczą?
                  Przecież wiadomo, że dzieci też z tego odszkodowania skorzystają.
                  • 09.02.11, 12:50
                    O dzieciach siostry, czyli o wnukach nie ma słowa w tym wątku. nawet nie wiadomo, czy istnieją.
                    • 09.02.11, 12:58
                      no i co z tego, że nie wiadomo czy istnieją? Nie można już prowadzić rozważań hipotetycznych?
                  • 09.02.11, 14:24
                    Niekoniecznie, matka zawsze może te pieniądze wydać na przykład na SPA z grupą koleżanek w górach albo (jak patologiczna) na wódkę.
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
              • 09.02.11, 12:30

                ja doszłam do wniosku, że niektórzy nie mają pojęcia o czym piszą - i kiedy tylko jest mowa o śmierci i pieniądzach to od razu widzą spadek/testament i niemoralne sępy. Nic innego nie mieści się w głowach.


                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziało smile
                • 09.02.11, 12:40
                  Rozumiem zastanawiać się odnośnie spadku jakiś czas po pogrzebie, ale dzień po tym jak teściowa umarła???
                  No sorry, coś lekko nie halo uncertain

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
                  • 09.02.11, 12:48
                    No bo jednak nie rozumiesz. Albo udajesz.
                  • 09.02.11, 12:54

                    a w którym miejscu ona napisała o spadku ????


                    --
                    Paweł

                    Moje dziecko powiedziało smile
                    • 09.02.11, 14:25
                      Spadek nie spadek, co za różnica, jak chodzi o pośmiertną kasiorkę tongue_out
    • 09.02.11, 12:39
      Congratulation Nastoletnia-Mama, trafiłaś na główną wink
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • 09.02.11, 13:26
      Rozumiem, że mówisz o ubezpieczeniu na życie, bo z tego co pamiętam istnieje tam taki punkt. Jeżeli twoja siostra nie zmieniła danych u ubezpieczycielni, to może próbować starać się o tą kwotę, ale chyba lepiej przedzwonić i dowiedzieć się jakie dokumenty musiałaby złożyć.
      Co się tyczy wypowiedzi forumek co do słuszności czy kosztów pogrzebu, wydaje mi się że na pogrzeb idzie się nie dlatego że wypada czy nie wypada ale dlatego, że z daną osobą nas coś łączyło i chcemy uczestniczyć w tej uroczystości. Przeliczanie w tym wypadku wydanej kasy na kwiaty czy dojazd jak dla mnie jest bezduszne.
    • 10.02.11, 05:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 10.02.11, 07:56
        Nie nazywaj mnie łachudrą! Ja mam głęboko ich spadki i testamenty,czy nie rozumiesz jeszcze po 120 odpowiedziach, że chodzi tu o polisę ubezpieczeniową, która nie ma nic wspólnego z ich pieniędzmi?! Jakbym normalnie widziała sceny z filmów i programów interwencyjnych, kiedy to rodzina walczy o spadki, ziemie i domy. No kurde, ona pyta o SWOJE pieniądze, ze SWOICH składek, które ONA opłaca!
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z174h02fun8.png
        • 10.02.11, 09:10
          SWoja droga takie polisy, to chyba tylko w PL istnieja. Powaznie.
          --
          Gasofnia
          • 10.02.11, 09:20
            Tak, pieniążki moze siostra wziąc....ale czy nie będzie miała moralniaka?- skoro ma obiekcje, czy jechach na pogrzeb?...ja bym je wzieła i oddała rodzinie tesciowej z zastrzezeniem, ze to na ipieke nad grobem lub dołozenie do pomnika. Jak nie weźmie, to przepadną.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.