Szukanie pracy a portale społecznościowe.... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy naprawdę przyszli szefowie czy współpracownicy przeglądają portale przed ewentualną rozmową z kandydatem? Czy kiedykolwiek spotkałyscie się z przypadkiem, że profil z jakiegoś portalu kogoś zdyskredytował? Nie chodzi mi o sytuacje typu koleżanka mojej cioci słyszała...., bo takich historyjek jest mnóstwo...tylko czy w waszej pracy miałyście taki przypadek?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
    • Tak sprawdzamsmileJeszcze nie zdyskredytował, bo wolę rozmowę z kandydatem. Jednak z takiego profilu,dołączonych do niego wypowiedzi, komentarzy można się niejednokrotnie dużo dowiedzieć...
      --
      Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
    • kiedy już osoba została zatrudniona, to wówczas z ciekawości zaglądałam na NK.
      Ot, zwykła ciekawość ale razej nie rzutująca na opinie. W końcu pracownika oceniam w kryteriach jego pracy - przedsiębiorczość, efektywność, zaangażowanie.
      Nawet jeśli na portalu prywatnym będzie się ktoś lansował w ten czy inny sposób to raczej nie rzutuje.
    • U nas jak kogoś mamy zaprosić na rozmowę to robimy krótki "research" na portalach typu fb. Chyba raz zawartość profilu zadecydowała by jednak kogoś nie zapraszać (ale nie pamiętam już czemu- na pewno nie za pijackie fotki z imprez...).
    • w moim otoczeniu nie ma czegoś takiego.
    • Na profilach mam ustawienia prywatności.
      Na podanej wyżej stronie nic ciekawego nie znalazło, ani pod panieńskim, ani pod obecnym nazwiskiem smile

      --
      No więc to forum jest dlatego zabawne że nigdy nie wiadomo za co oberwiesz / ewag12
    • no to ja z tej drugiej strony napisze smile przed moja pierwsza (i jedyna, jak na razie) rozmowa o prace w totalnie nowej branzy sama przeszukalam net, zeby znalezc informacje o osobach, ktore mialy miec ze mna ta rozmowe.

      i dobrze, bo sie ciekawych rzeczy dowiedzialam wink miedzy innymi tego, ze jedna z tych osob ma DOKLADNIE takie samo wyksztalcenie, jak ja (i doswiadczenia zawodowe), a to czeste nie jest, bo branza bardzo odlegla. oraz tego, ze mamy wspolnych znajomych nawet, dalekich, bo dalekich, ale zawsze wink



      --
      Badz Piekna Naturalnie, czyli blog o kosmetykach naturalnych smile
    • Oczywiście. Mając dane osoby, która przyjdzie na rozmowę przeszukujemy wszystkie portale społecznościowe. smile Jeszcze to nikogo nie zdyskwalifikowało - no ale dowiadujemy się wszystkiego, co tylko można. Jeżeli zdarzą się wspólni znajomi - to piszę do nich zapytać co sądzą o tej osobie.
      Dlatego ja szukając pracy, wiem że usunę moje dane z portali "prywatnych" i zostawię tylko w "pracowych" - typu goldenline czy linkedin.
      • I wszyscy maja profile ogólnodostępne? Co robicie, jeśli delikwent ma ustawienia prywatności?

        --
        I nieustannie mnie zaskakuje, że ktoś potrafi opracować budżet gminy, a nie potrafi wydepilować brwi / lilly_about
      • Hehe. A przed era portali spolecznosciowych chodzilabys w tym celu po ich sasiadach, zabierala kolegow ze szkoly na ploty, pozyczala fotki z wakacji od znajomych? Masakra jakas. Jaka konkretnie wartosc dodana w procesie rekrutacji bedziesz miala z takiego sledzenia i szpiegowania? Zatrudniasz pracownika wg umiejetnosci i doswiadczenia czy szukasz kogos na randke, zeby byl mily i ladny i dzielil twoj gust co do wypoczynku? Moze lepiej zamiast szperac po Naszej Klasie przygotowalabys sie staranniej do rzeczowej rozmowy o stanowisku?
        --
        Los Angeles – 65% Amerykanów wierzy, że na Marsie istnieje możliwość dostatniego życia. (nowypompon.pl)
        • Dla mnie to też jest co najmniej dziwne. Co takiego może zdyskwalifikować przed rozmową o pracę na takim fejsie? Złe zdjęcie profilowe? Słuchanie death metalu? Przecież to jego prywatne życie, co to ma wspólnego z poszukiwana pracą? No chyba że do CBŚ szukacie, ale oni tam chyba mają lepsze narzędzia?

          --
          I nieustannie mnie zaskakuje, że ktoś potrafi opracować budżet gminy, a nie potrafi wydepilować brwi / lilly_about
          • Modne, to szukaja. A potem przychodzi kadydat na rozmowe o konkretach i slyszy "czy potrafi pan pracowac w zespole" i "prosze na trzech przykladach wykazac swoje zdolnosci tworczego myslenia". O pensji porozmawiac to oczywiscie wstyd i nie wypada, ale glowe zawracac znajomym kandydata to nie wstyd big_grin

            Gdyby do mnie zglosil sie na FB jakis HR-owiec, zeby szpiegowac moich znajomych, to zglosilabym jego konto do zamkniecia...
            --
            Kapitalizm to zwykly wyzysk czlowieka przez czlowieka. A socjalizm - wrecz przeciwnie.
          • No, np w takim USA zwolniona z pracy zostala nauczycielka, bo wstawila sobei zdjecie na fb(zupelnie prywatne z wakacji) ze szklanka piwawink


            --
            This boat that we just built is just fine
            And don't try to tell us it's not
            The sides and the back are divine -
            It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
          • Co takiego? Ano jesli ktos ubiegajacy sie o stanowisko dyrektora jakiejs powaznej instytucji ma, na ten przyklad, zwyczaj opisywania na FB w niewybredny sposob swoich podbojow seksualnych, coweekendowych imprez lub publikowania niewybrednych klipow i zdjec, to to moze nielicowac z potencjalnym stanowiskiem.
            Prywatnosc w internecie sie konczy tam, gdzie zaczyna sfera publicznej dostepnosci. A jesli czyjs profil JEST dostepny, wyszukiwalny itp, to znaczy, ze ta osoba upublicznia owe informacje.
            I nie ma co sie zaklinac, ze niechcacy, ze to prywatnosc. W dobie takiej a nie innej kultury medialnej, trzeba przewidywac, ze cala tworczosc w internecie jest kreowaniem wlasnego wizerunku. A jesli ktos kreuje sie na seksualnego polboga i publikuje zdjecia siebie w kompromityjacych sytuacjach albo np. wypisuje niepochlebne komentarze o szefie czy kolegach z obecnej pracy, to dla potencjalnego przyszlego pracodawcy jest to sygnal, ze byc moze w nowej pracy bedzie sie ta osoba zachowywala w podobny sposob - nielicujacy z powaga posady lub szkalujacy przyszlych wspolpracownikow.
            Nie da sie zjesc ciasteczka i je miec.

            Ag
            --
            the world as I see it
            www.flickr.com/jazzwink/
    • a ja zycze powodzenia takiemu pracodawcy, ktory przed rozmowa/zatrudnieniem danej osoby, grzebie w jej profilu na portalu spolecznosciowym.
      nie wiem, czy chcialabym u kogos takiego pracowac.
      ciekawe, co z osobami, ktore maja ustawienia prywatnosci, zdjecia poblokowane, w profilu glownym jakis kwiatek/widoczek...
      czy to taka osobe dyskwalifikuje?big_grin
    • e to chyba sciema. Jeśli miałabyś do czynienia z wieloma kandydatami to chciałby się Tobie zabawiać w takie rzeczy?
    • Corka znajomych zostala zdyskwalifikowana na podstawie notatki na facebooku (gdy wspomniala o tym, ze nie poszla do szkoly, bo sie zle czula, ale nie na tyle, zeby w tym samym czasie nie spotkac sie z chlopakiem). Niedoszly pracodawca powiedzial jej, ze ma niepowazne i olewackie podejscie do obowiazkow i ze takiego pracownika to on nie potrzebuje. Dziekujemy pani.
      Bylo malo przyjemnie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.