• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Szukanie pracy a portale społecznościowe....

  • 11.04.11, 11:56
    Czy naprawdę przyszli szefowie czy współpracownicy przeglądają portale przed ewentualną rozmową z kandydatem? Czy kiedykolwiek spotkałyscie się z przypadkiem, że profil z jakiegoś portalu kogoś zdyskredytował? Nie chodzi mi o sytuacje typu koleżanka mojej cioci słyszała...., bo takich historyjek jest mnóstwo...tylko czy w waszej pracy miałyście taki przypadek?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
    Edytor zaawansowany
    • 11.04.11, 12:13
      Tak sprawdzamsmileJeszcze nie zdyskredytował, bo wolę rozmowę z kandydatem. Jednak z takiego profilu,dołączonych do niego wypowiedzi, komentarzy można się niejednokrotnie dużo dowiedzieć...
      --
      Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
      • 11.04.11, 12:15
        A jak jest traktowany fakt, że ktoś nie ma profilu na żadnym portalu?


        --
        www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


        Może ktoś się zalogujebig_grin
        • 11.04.11, 12:20
          Znaczy, ze nie istnieje, a CV to jakaś podpucha tongue_out, więc nie jest zapraszany smile
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
          • 11.04.11, 12:38
            No to ja już pracy nie znajdę skoro nie istnieję tongue_out
      • 11.04.11, 12:25
        > Tak sprawdzamsmileJeszcze nie zdyskredytował, bo wolę rozmowę z kandydatem.

        A gdyby kiedyś zdyskredytował, powiesz kandydatowi: "Przykro mi, ale nie mogę pana zatrudnić po tym, co zobaczyłam w pana profilu na FB."? wink

        --
        "Generalnie my się rozumiemy dzięki nasza słynna gestykulacja."
        • 11.04.11, 12:36
          echtom napisała:

          > A gdyby kiedyś zdyskredytował, powiesz kandydatowi: "Przykro mi, ale nie mogę p
          > ana zatrudnić po tym, co zobaczyłam w pana profilu na FB."? wink

          Ależ oczywiściewink

          A tak na serio to w moim zawodzie mało osób ma profile na portalach.Jednak to dobry sposób weryfikacji informacji, o które na rozmowie rekrutacyjnej nie możesz zapytać i pracodawcy korzystają z nich na potęgę.Ja nawet przy dużych negocjacjach z kontrahentami sprawdzam "przeciwnika".Wiele firm na poważne stanowiska robi wywiad zawodowy za zgoda kandydata i tu wtedy sprawdza się wszystko!Internet dziś to potęga.Wystarczy wpisać dane nazwisko np. do 123people.pl i już sporo wiadomości można uzyskać o konkretnej osobie.

          --
          Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
          • 11.04.11, 13:20
            > Wystarczy wpisać dane nazwisko np. do 123people.pl i już sporo wiadomości można uzyskać o konkretnej osobie.

            Wpisałam siebie z ciekawości i znalazłam tylko parę informacji ze swojego oficjalnego cv wink Nawet linków do portali społecznościowych nie ma.

            --
            "Generalnie my się rozumiemy dzięki nasza słynna gestykulacja."
            • 11.04.11, 13:27
              Ja z ciekawości zrobiłam to samo.... i nic nie znalazł.....
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
          • 11.04.11, 21:40
            o mnie trzeba wiedzieć więcej niż imię i nazwisko z CV żeby mnie znaleźć...
            wyszukiwarka 123people.pl nie wywala mnie ani po nazwisku panieńskim ani po mężowym smile

            --
            wolę żałować błędów niż ich braku...
    • 11.04.11, 12:35
      kiedy już osoba została zatrudniona, to wówczas z ciekawości zaglądałam na NK.
      Ot, zwykła ciekawość ale razej nie rzutująca na opinie. W końcu pracownika oceniam w kryteriach jego pracy - przedsiębiorczość, efektywność, zaangażowanie.
      Nawet jeśli na portalu prywatnym będzie się ktoś lansował w ten czy inny sposób to raczej nie rzutuje.
    • 11.04.11, 12:37
      U nas jak kogoś mamy zaprosić na rozmowę to robimy krótki "research" na portalach typu fb. Chyba raz zawartość profilu zadecydowała by jednak kogoś nie zapraszać (ale nie pamiętam już czemu- na pewno nie za pijackie fotki z imprez...).
      • 11.04.11, 13:31
        A czy naprawde sa wariaci, ktorzy zostawiaja otwarty profil na FB, zeby im caly swiat mogl na niego zagladac? :o Niech zgadne, to pewni ci sami, co sie potem egzaltuja strasznymi niebezpieczenstwami utraty prywatnosci? suspicious
        --
        Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
        • 11.04.11, 13:54
          No właśnie, ja mam ustawienia prywatnosci na FB 'Friends only', i nikt przypadkowy nie zobaczy na moim profilu nic oprócz imienia nazwiska i zdj prof (które nawet nie przedstawia aktualnie mniewink
        • 11.04.11, 19:41
          Zdziwilabys sie.

          Ale nawet wsrod znajomych trzeba uwazac, zwlaszcza gdy sie ma pododawanych znajomych z pracy. Latwo o dyscyplinarke i utrate pracy, jak sie zapomni, kto ma dostep do profilu...

          Ag
          --
          the world as I see it
          www.flickr.com/jazzwink/
          • 11.04.11, 23:17
            Otóż to. Na początku roku kolega z sąsiedniego działu poleciał za komentarze dotyczące jednego z klientów. Też miał zaawansowane ustawienia prywatności. W zasadzie komentarze nie były obraźliwe, ale nieco wpływały na pieczołowicie budowany przez klienta wizerunek, w naszej branży to samobój smile
    • 11.04.11, 19:15
      w moim otoczeniu nie ma czegoś takiego.
    • 11.04.11, 19:23
      Na profilach mam ustawienia prywatności.
      Na podanej wyżej stronie nic ciekawego nie znalazło, ani pod panieńskim, ani pod obecnym nazwiskiem smile

      --
      No więc to forum jest dlatego zabawne że nigdy nie wiadomo za co oberwiesz / ewag12
      • 11.04.11, 23:21
        123people nie przeszukuje informacji na niepublicznych profilach stad wielu z Was nie masmileJest to jednak w wielu przypadkach bardzo skuteczne narzędzie.

        --
        Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
    • 12.04.11, 09:28
      no to ja z tej drugiej strony napisze smile przed moja pierwsza (i jedyna, jak na razie) rozmowa o prace w totalnie nowej branzy sama przeszukalam net, zeby znalezc informacje o osobach, ktore mialy miec ze mna ta rozmowe.

      i dobrze, bo sie ciekawych rzeczy dowiedzialam wink miedzy innymi tego, ze jedna z tych osob ma DOKLADNIE takie samo wyksztalcenie, jak ja (i doswiadczenia zawodowe), a to czeste nie jest, bo branza bardzo odlegla. oraz tego, ze mamy wspolnych znajomych nawet, dalekich, bo dalekich, ale zawsze wink



      --
      Badz Piekna Naturalnie, czyli blog o kosmetykach naturalnych smile
      • 12.04.11, 11:41
        A jak Ci ta rozmowa poszła?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
        • 12.04.11, 16:18
          rozmowa byla bardzo spokojna, zadnych "podstepow", czy sztuczek nie bylo wink
          natomiast od razu dalo sie wyczuc, ze "chemia nie ta" miedzy mna i rekrutujacymi, w zasadzie od razu dano mi do zrozumienia, ze nie mam co czekac na pozytywna odpowiedz...
          ... wiec nie czekam wink

          tylko zastanawiam sie, czemu tak od razu zle poszlo, co to spowodowalo - glownie zeby (jesli sie uda) poprawic to w przyszlosci. jak mi juz przysla oficjalna odmowe, to zapytam ich o to, a co mi tam wink nowe, fajne CV napisalam po radach od kobiety, ktora moja poprzednie cv odrzucila, hehe...

          --
          Badz Piekna Naturalnie, czyli blog o kosmetykach naturalnych smile
          • 17.04.11, 12:05
            Koniecznie się spytaj czemu Cię nie przyjęli, naprawdę moze Ci się to przydać. Nie masz nic do stracenia, i tak ich już pewnie nigdy nie zobaczysz tongue_out POWODZENIA!!!
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/flajrg0f5bvfrx2i.png
    • 12.04.11, 10:09
      Oczywiście. Mając dane osoby, która przyjdzie na rozmowę przeszukujemy wszystkie portale społecznościowe. smile Jeszcze to nikogo nie zdyskwalifikowało - no ale dowiadujemy się wszystkiego, co tylko można. Jeżeli zdarzą się wspólni znajomi - to piszę do nich zapytać co sądzą o tej osobie.
      Dlatego ja szukając pracy, wiem że usunę moje dane z portali "prywatnych" i zostawię tylko w "pracowych" - typu goldenline czy linkedin.
      • 12.04.11, 10:11
        I wszyscy maja profile ogólnodostępne? Co robicie, jeśli delikwent ma ustawienia prywatności?

        --
        I nieustannie mnie zaskakuje, że ktoś potrafi opracować budżet gminy, a nie potrafi wydepilować brwi / lilly_about
      • 12.04.11, 15:34
        Hehe. A przed era portali spolecznosciowych chodzilabys w tym celu po ich sasiadach, zabierala kolegow ze szkoly na ploty, pozyczala fotki z wakacji od znajomych? Masakra jakas. Jaka konkretnie wartosc dodana w procesie rekrutacji bedziesz miala z takiego sledzenia i szpiegowania? Zatrudniasz pracownika wg umiejetnosci i doswiadczenia czy szukasz kogos na randke, zeby byl mily i ladny i dzielil twoj gust co do wypoczynku? Moze lepiej zamiast szperac po Naszej Klasie przygotowalabys sie staranniej do rzeczowej rozmowy o stanowisku?
        --
        Los Angeles – 65% Amerykanów wierzy, że na Marsie istnieje możliwość dostatniego życia. (nowypompon.pl)
        • 12.04.11, 15:38
          Dla mnie to też jest co najmniej dziwne. Co takiego może zdyskwalifikować przed rozmową o pracę na takim fejsie? Złe zdjęcie profilowe? Słuchanie death metalu? Przecież to jego prywatne życie, co to ma wspólnego z poszukiwana pracą? No chyba że do CBŚ szukacie, ale oni tam chyba mają lepsze narzędzia?

          --
          I nieustannie mnie zaskakuje, że ktoś potrafi opracować budżet gminy, a nie potrafi wydepilować brwi / lilly_about
          • 12.04.11, 15:43
            Modne, to szukaja. A potem przychodzi kadydat na rozmowe o konkretach i slyszy "czy potrafi pan pracowac w zespole" i "prosze na trzech przykladach wykazac swoje zdolnosci tworczego myslenia". O pensji porozmawiac to oczywiscie wstyd i nie wypada, ale glowe zawracac znajomym kandydata to nie wstyd big_grin

            Gdyby do mnie zglosil sie na FB jakis HR-owiec, zeby szpiegowac moich znajomych, to zglosilabym jego konto do zamkniecia...
            --
            Kapitalizm to zwykly wyzysk czlowieka przez czlowieka. A socjalizm - wrecz przeciwnie.
          • 12.04.11, 16:31
            No, np w takim USA zwolniona z pracy zostala nauczycielka, bo wstawila sobei zdjecie na fb(zupelnie prywatne z wakacji) ze szklanka piwawink


            --
            This boat that we just built is just fine
            And don't try to tell us it's not
            The sides and the back are divine -
            It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
          • 17.04.11, 13:54
            Co takiego? Ano jesli ktos ubiegajacy sie o stanowisko dyrektora jakiejs powaznej instytucji ma, na ten przyklad, zwyczaj opisywania na FB w niewybredny sposob swoich podbojow seksualnych, coweekendowych imprez lub publikowania niewybrednych klipow i zdjec, to to moze nielicowac z potencjalnym stanowiskiem.
            Prywatnosc w internecie sie konczy tam, gdzie zaczyna sfera publicznej dostepnosci. A jesli czyjs profil JEST dostepny, wyszukiwalny itp, to znaczy, ze ta osoba upublicznia owe informacje.
            I nie ma co sie zaklinac, ze niechcacy, ze to prywatnosc. W dobie takiej a nie innej kultury medialnej, trzeba przewidywac, ze cala tworczosc w internecie jest kreowaniem wlasnego wizerunku. A jesli ktos kreuje sie na seksualnego polboga i publikuje zdjecia siebie w kompromityjacych sytuacjach albo np. wypisuje niepochlebne komentarze o szefie czy kolegach z obecnej pracy, to dla potencjalnego przyszlego pracodawcy jest to sygnal, ze byc moze w nowej pracy bedzie sie ta osoba zachowywala w podobny sposob - nielicujacy z powaga posady lub szkalujacy przyszlych wspolpracownikow.
            Nie da sie zjesc ciasteczka i je miec.

            Ag
            --
            the world as I see it
            www.flickr.com/jazzwink/
    • 12.04.11, 12:22
      a ja zycze powodzenia takiemu pracodawcy, ktory przed rozmowa/zatrudnieniem danej osoby, grzebie w jej profilu na portalu spolecznosciowym.
      nie wiem, czy chcialabym u kogos takiego pracowac.
      ciekawe, co z osobami, ktore maja ustawienia prywatnosci, zdjecia poblokowane, w profilu glownym jakis kwiatek/widoczek...
      czy to taka osobe dyskwalifikuje?big_grin
      • 12.04.11, 16:29
        W 123 mnie nie ma. smile Są za to trzy kobiety mające tak samo na nazwisko i imię jak ja.
    • 17.04.11, 18:55
      e to chyba sciema. Jeśli miałabyś do czynienia z wieloma kandydatami to chciałby się Tobie zabawiać w takie rzeczy?
    • 17.04.11, 19:23
      Corka znajomych zostala zdyskwalifikowana na podstawie notatki na facebooku (gdy wspomniala o tym, ze nie poszla do szkoly, bo sie zle czula, ale nie na tyle, zeby w tym samym czasie nie spotkac sie z chlopakiem). Niedoszly pracodawca powiedzial jej, ze ma niepowazne i olewackie podejscie do obowiazkow i ze takiego pracownika to on nie potrzebuje. Dziekujemy pani.
      Bylo malo przyjemnie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.