Dodaj do ulubionych

Udar mózgu w stopniu lekkim.

11.04.11, 21:42
Mój tata miał udar mózgu w stopniu lekkim. Objawiało się to u niego zaburzeniem równowagi. W szpitalu właśnie taką wydali diagnozę. Powiedzcie mi dziewczyny czy znacie kogoś kto to przeszedł i czy słusznie mówią że taki lekki udar jest wstępem do cięższego?
Edytor zaawansowany
  • adwarp 11.04.11, 22:50
    moja mama miała lekki udar...opadnięty kącik ust i problemy z mówieniem, złapało ja wieczorem o 20, przyjechało pogotowie, zabrali do szpitala, następnego dnia jeszcze miała problemy z mówieniem, ale było coraz lepiej i szybko wróciło do normy..., udar więcej w żadnej formie nie wrócił.
  • miliwati 12.04.11, 00:44
    marta_st1 napisała:

    > Mój tata miał udar mózgu w stopniu lekkim. Objawiało się to u niego zaburzeniem
    > równowagi. W szpitalu właśnie taką wydali diagnozę. Powiedzcie mi dziewczyny c
    > zy znacie kogoś kto to przeszedł i czy słusznie mówią że taki lekki udar jest w
    > stępem do cięższego?

    Nie. Ale trzeba się i na taką możliwość przygotować.
  • zebra12 12.04.11, 05:28
    To zalezy jaka była przyczyna udaru. Czy to był udar krwotyczny czy niedokrwienny? Moja córka miała 3 lata temu udar niedokrwienny mózgu typu TIA. Przyczyną była zator tłuszczowy od złamanej ręki. Udar się nie powtórzył.
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • armaiti1 12.04.11, 08:17
    Dwa lata temu miałam udar, polegający na zaburzeniu mowy. Przestraszyłam się jak diabli. Po 2 tygodniach w szpitalu i wykluczeniu wszystkiego, co mogło mieć wpływ, lekarz powiedział, że jeśli w ciągu roku udar się powtórzy, to niestety każdy kolejny może być ostrzejszy. Na szczęście już dwa lata nic się nie dzieje. W międzyczasie byłam w ciąży i urodziłam. Mam unikać wysiłku fizycznego i stresu. Mam nadzieję, że u was też wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam.
  • japanunieprzerywalempanieposle 13.04.11, 13:19
    jesli udar byl niedokrwienny to przypuszczam, ze mozna brac jakies leki prewencyjnie np na poprawe krazenia a do tego robic co jakis czas dopplera tetnic ale wiadomo rozne sa przyczyny udarow
  • verdana 13.04.11, 13:37
    Mam dwie znajome po udarach - już parę lat temu (5-10) i nic - udar się nie powtórzył, żadnych śladów nie pozostawił.
    Więć może być bardzo różnie, całkiem dobrze też.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • yoka1 13.04.11, 13:40
    ja jestem po udarze niedokrwiennym parę lat, w międzyczasie urodziłam dziecko, mówią mi lekarze, że to zawsze może się powtórzyć i raczej kolejny udar bywa silniejszy, ale może a nie musi.
  • kol.3 13.04.11, 18:27
    Warto zrobić badania przypływów w tętnicach szyjnych , czy nie ma zatorów. Jeśli tętnice są przytkane to zoperować. Moja koleżnka miała mały udarek ( a wysportowana dziewczyna, że hej). zrobili jej to badanie, okazało się że tętnica jest solidnie przytkana, zoperowali, usunęli blaszkę miażdżycową.
  • marzeka1 13.04.11, 18:58
    Zależy od wielu czynników moja mama miała udar, wyszła z tego, ale 7 lat później przyszedł kolejny- tym razem już śmiertelny. Nie ma reguły, zależy, co było przyczyną.
  • kobieta306 13.04.11, 18:58
    warto też zrobić badanie - echo serca.
  • reszka2 13.04.11, 19:15
    Skoro udar był lekki - to był najpewniej niedokrwienny, a te lubią się wycofać czasem niemal całkowicie. Niemniej udar taki jest nie tyle chorobą sama w sobie, co objawem choroby układu krążenia, u której podstaw leżą zaburzenia lipidowe, cukrzyca, miażdżyca, migotanie przedsionków i inne mniej znane czynniki. Stąd ci chorzy nie tylko mają statystycznie większe prawdopodobieństwo kolejnego epizodu mózgowego, czyli kolejnego udaru, ale też częściej chorują na chorobę niedokrwienną serca.
    Tato będzie potrzebował przede wszystkim oceny internistycznej pod kątem czynników ryzyka, które wymieniłam wcześniej i intensywnego leczenia,jeśli się któreś znajdzie.
    --
    Podmiot liryczny li i tylko.
  • anorektycznazdzira 13.04.11, 20:03
    Przeszła moja babcia, nie miała tylko zaburzeń równowagi, ale była w kiepskim stanie (nie chodziła, brak samoobsługi, pampersy) przez kilka tygodni. Skończyło się jednak dobrze mimo, że była po 70ce, bo doszła do siebie i samoobsługowej sprawności, żyła jeszcze ileś lat w pełni sprawna. Zmarła jako chodząca, mówiąca, jedząca, ubierająca się samodzielnie etc. do ostatniego dnia, nie miała więcej wylewów.
    Istotne na pewno było, że dostała leki na nadciśnienie, które najprawdopodobniej było przyczyną jej wylewu. Trzeba zadbać o dobra diagnozę i brać potem leki, i wszystko ma szanse utrzymac się w normie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka