• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

jaki pies dla dziecka?

  • 15.04.11, 11:53
    hello! jestem mama 6 letniego chlopczyka, ktory ma problemy rozwojowe. Chcialabym podarowac mu psa, bo bawi sie z kotem, ale te zabawy sa dosc ograniczone... kot nie chce aportowac i tarmoszenie tez nie sprawia mu przyjemnosci uncertain
    Jaka rasa by sie wg was sprawdzila?
    Edytor zaawansowany
    • 15.04.11, 11:59
      z małych psów zdecydowanie polecam i Cavaliera King Charles Spaniela, doskonałe, spokojne, spolegliwe, wierne, odważne, chętnie wykorzystywane w dogoterapii
      • 15.04.11, 12:03
        podpisuje sie smile
        a do tarmoszenia pluszowy najlepszysmile
        --
        Potíž se ženami je, že se snadno nadchnou pro úplné NIC a pak se za něj provdají.
        • 15.04.11, 12:08
          Ja polecam całkiem malutkie ,rasy shih tzu.
          W zeszłym roku kupiliśmy naszej córce i jest wspaniały,nie opuszcza jej na krok.
          • 15.04.11, 12:19
            Yorki sa fajne,ale pewnie bardziej dla dziewczynki.
            Moze Golden Retriever,bardzo dobrze sprawdzaja sie w kontakcie z chorymi.
          • 15.04.11, 12:27
            calkiem malutkie dla mojego nicponia odpadaja... nie bardzo zdaje sobie sprawe z faktu ze rosnie i robi sie coraz silniejszy... i ciezszy uncertain
        • 15.04.11, 12:29
          pluszowy odpada, bo potrafi jeszcze mniej niz kot uncertain
          nikt tu nie mowi o tarmoszeniu, chcialabym tylko zeby mozna bylo go wytresowac, zeby reagowal na rozkazy, wykonywal polecenia, to zacheciloby mojego lobuza do poslugiwania sie ludzka mowa (albo i nie, ale wg mnie warto sprobowac)
      • 15.04.11, 12:30
        Ale male psy zazwyczaj duzo szczekaja? Mieszkam w bloku, sasiedzi by tego nie zniesli.
        • 15.04.11, 12:37
          cavaliery, o których pisałam wcześniej nie są głośne, ale nie są też jakoś specjalnie malutkie
          nasz cavalier bardzo pomógł mojemu bardzo zamkniętemu dziecku się otworzyć. I w ogóle jest cudnym psiakiem smile

          --
          rogata.blogspot.com
          • 15.04.11, 14:41
            kmianka, bardzo dziekuje za odpowiedz poparta doswiadczeniem smile Czuc z twojego postu ze kochasz tego psiaka wink Wezme twoja opinie pod uwage... Fakt, ze cavaliery sa sliczne.
        • 15.04.11, 14:51
          ma_dre napisała:

          > Ale male psy zazwyczaj duzo szczekaja?

          szczekający cavalier to ewenementsmile
          • 15.04.11, 16:04
            zapamietam to sobie wink
    • 15.04.11, 12:17
      A nie lepiej poslac dziecko na dogoterapie ?
      Nawet jesli te problemy sa male i nie wymagaja kynoterapii to dlaczego by nie zapisac na nie dziecka?
      Zdecydowanie odradzam kupno psa dla dziecka do zabaw.
      --
      A Kiira na to :"Sadosiu, moja Ty dobra kobieto"
      Cóż... nie będę się spierać, że jest inaczej smile
      • 15.04.11, 12:26
        ...bo w okolicy nies tosuje sie dogoterapii. I wole swojego psa, bedzie taniej. Cale legiony kupuja dzieciom psy i wiekszosc chwali sobie posiadanie tego typu czworonoga (mowie ogolnie : rodzic zadowolony, dziecko zadowolone, pies zadowolony...) ty zdecydowanie odradzasz. Moge wiedziec dlaczego?
        • 15.04.11, 12:35
          A sprawdzalas czy nie stosuje sie? czy nie ma mozliwosci, zeby pies dojechal do was? czasem nie ma wiekszego problemu z tym. moze jest w okolicy jeden pies przewodnik?
          warto dopytac. to tak na poczatek, zebys wiedziala jak dziecko reaguje na psa i jak pies reaguje na dziecko.
          Odradzam z jednego i wg. mnie dosc waznego powodu.
          Mam w domu dziecko,ktore wymagalo dogoterapii. Wozilysmy corke na zajecia terapeutyczne, czasem pies dojezdzal do nas ze swoim opiekunem. Ale byla okazja zabrania psa z pseudohodowli razem z TOZem. Wiec zdecydowalismy sie, ze bedziemy dla tego psa DT przez jakis czas. ale cala rodzina pokochala goldenice calym sercem i chcielismy sprawdzic czy pies nadaje sie na dogo.
          Musielismy wlozyc naprawde bardzo duzo pracy w szkolenie psa ( zwykle podstawowe, zasady czystosci, posluszensstwo, podstawowe komendy itp ) a pozniej wylozyc duzo pieniedzy na szkolenie na psa przewodnika.
          Zdaje sobie sprawe z tego, ze przy dziecku z problemami rodzice maja mniej czasu niz rodzice z dzieckiem zdrowym. I wiem ile czasu trzeba poswiecic psu.
          Jesli masz doswiadczenie ew. swiadomosc ile musisz poswiecic psu i jak duzo bedziesz musiala wyjasniac dziecku i mimo wszystko chcesz psa to zglos sie do fundacji zajmujacej sie wyadoptowaniem psow do domow stalych.
          Co do tych calych legionow smile Te legiony maja w domu pewnie zdrowie dzieci, dzieci ktore nie wymagaja wiekszej opieki i uwaznosci. Pozatym ja nigdy nie pochwalalam kupna psa dla dziecka. Pies jest czlonkiem rodziny i pies ma byc dla rodziny nie dla jednej osoby.
          A swoj pies nie jest tanszy smile kupno rodowodowego to ok. 1500zl. szczepienia, wyprawki, karma, smycz, obroza, leczenie, zabawki, ew. zniszczenia.
          naprawde pies w pierwszym roku mieszkania w nowym domu pozera ( doslownie i w przenosni ) duzo pieniedzy, jeszcze wiecej czasu i znacznie wiecej cierpliwosci.

          --
          daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
          • 15.04.11, 12:42
            no tak, bo ty chcialas psa do dogoterapii, a ja chce normalnego, zwyklego psa, ktory zaaportuje, pobiega za pilka, przychodzi jak sie go wola, biega przy nodze i takie tam. Zreszta pomysl kupna psa podoba sie tez malzonkowi... Dobrze by mu zrobilo troche ruchu wink
            Myslalam o wilczurze swoja droga, bo slyszalam o tych psach bardzo wiele dobrego...
            350euro za psa z rodowodem to nie jest duzo...
            • 15.04.11, 12:45
              > Myslalam o wilczurze swoja droga, bo slyszalam o tych psach bardzo wiele dobreg
              > o...
              nie ma takiej rasy
              --
              everything gardens
              • 15.04.11, 12:48
                matko bozka, nie badz taka purystka, jestem przekonana ze wszystkie osoby na forum zrozumialy o jaka rase mi chodzi
            • 15.04.11, 12:53
              Ja chcialam zwyklego psa, ktory ma ogon, pysk, 4 lapy i cala ta reszte. dogoterapia wyszla w trakcie i tylko i wylacznie z tego powodu, ze moze moj pies pomagac innym dzieciom czy osobm doroslym poszlismy na szkolenie.A nawet ten zwykly pies pochalania czas,pieniadze, cierpliwosc.
              W pierwszych miesiacach zycia pies wymaga stalej opieki. spacerow do 2-3 godziny, szczepienia, dobra karma ( najtansza to ok. 6zl za kilogram ) zabawki, smycz, obroza ( z ktorej bedzie wyrastal ) pozniej kastracja albo sterylizacja, znowu szczepienia, odrobaczenia.
              do tego trenowanie z psem. sam nie bedzie aportowal, sam nei nauczy sie co zle a co dobre.
              Jestes na to gotowa?
              Zanim zdecydujesz sie na psa przeczytaj to, zastanow sie, wroc jeszcze raz do tego tekstu i znow sie zastanow.
              Nie odradzam bo tak i juz. Odradzam bo wiem ile trzeba poswiecic dla psa.
              --
              A Kiira na to :"Sadosiu, moja Ty dobra kobieto"
              Cóż... nie będę się spierać, że jest inaczej smile
              • 15.04.11, 14:38
                z gory odradzasz, nic o mnie nie wiedzac... "lubie" takich ludzi uncertain Czy ja gdzies pisalam ze nie mam pojecia jak wyglada opieka nad zwierzetami a chcialabym miec psa, ktory jest zywy, i posluszny, ale jak tylko dziecko przestanie sie nim bawic, ma isc do kojca i tam lezec az dziecko sobie o nim nie przypomni i ktora rasa sie najlepiej do tego nadaje? Myslisz ze jestes jedyna osoba, ktora wie co to jest posiadac psa? Mam meza, dzieci, kota, prace i wiem ze zycie to codzienne obowiazki... Na razie planuje posiadac czworonoga, jesli plany dojda do skutku, bedzie to decyzja swiadoma i przemyslana. Na razie chcialabym sie ograniczyc do wyboru rasy.
                Moje pytanie brzmialo : "jaki pies dla dziecka?" a nie "jak to wyglada miec psa?". Prosze o odpowiedzi na temat...
                • 15.04.11, 16:21
                  W rzeciwienstwie do koto z psem jest duzo roboty. Po pierwsze trzeba wyprowadzac. Co najmniej dwa razy dziennie nie wazne czy pada, jest goraco etc. Do tego zaleznie od rasy pies powinnien sie wybiegac - czyli na spacer powinno sie liczyc kolo godziny. (2 godziny dziennie w plecy!!) Po drugie trzeba po psie sprzatac - czy dziecko, malzonek rowniez jest na to przygotowany? Po trzecie karma: mokra (1 porcja ok 5 zeta) i sucha (worek 11kilo - u mnie idzie w niecaly miesiac 180zeta) Po czwarte: trudno gdzies wyjechac bo psow w hotelach czesto nie przyjmuja, psy nie lubia podrozy (i np wymiotuja cala droge...) Po piate: niektore psy caly czas choruja: moj pies: dysplazja stawu biodrowego, zapalenie siusiaka ktore skonczylo sie zupelna kastracja, przeziebienia, zaplenie pluc, etc. Najgorsza byla z tego dysplazja bo trzeba go bylo nosic na spacer - a 26 kilo psa nie jest latwo niesc. Po piate sa psy ktore nienawidza dzieci i kotow. I na koniec psy zyja po 20 lat.
                  Sumujac ja bym sie na psa drugi raz nie zdecydowala. I nikomu nie polecam.
                  • 15.04.11, 17:07
                    ichi51e, wiem to wszystko... nie rozumiem dlaczego wszyscy staraja sie mi uswiadomic rzeczy oczywiste? Pies jest jak dziecko... z tym ze nigdy nie dorasta i sie nie usamodzielnia. Pies potrafi byc wspanialym towarzyszem. Jak bylam mala mielismy owczarka podhalanskiego. To byl pies! Z charakteru ideal : dla domownikow aniol, zwlaszcza dla dzieci, pozeracz obcych, zwlaszacza listonoszy uncertain Gdybym miala dom z ogrodem, wzielabym wlasnie takiego, bez wahania.
                  • 18.04.11, 08:48
                    > W rzeciwienstwie do koto z psem jest duzo roboty. Po pierwsze trzeba wyprowadzac. Co najmniej dwa razy dziennie nie wazne czy pada, jest goraco etc.

                    ... człowiek uczy się TYLE NOWYCH I CIEKAWYCH RZECZY wink
                    --
                    "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
                • 15.04.11, 17:11
                  Mysle, ze jestem matka ktora ma chore dziecko, wymagajace wiekszej opieki, do tego jestem wlasicielka 2 psow i zdaje sobie sprawe z obowiazku i zupelnie bezinteresownie staram sie Tobie przedstawic wszystkie mozliwe sytuacje.

                  ale jak tylko dziecko przestanie sie ni
                  > m bawic, ma isc do kojca i tam lezec az dziecko sobie o nim nie przypomni i kto
                  > ra rasa sie najlepiej do tego nadaje?


                  Prosze Cie....
                  Pluszowy. serio.
                  Pozatym dziecko nie bawi sie psem a z psem, i nie pies nie bedzie lezal w kojcu az dziecko raczy znowu pobawic "sie psem" bo pies to nie zabawka a zywe stworzenie.
                  I nie bede zmieniala swojego podejscia do tego tematu bo TOBIE nie odpowiadaja moje posty!
                  psa nie bierze sie dla dziecka do zabawy dziecka. pies ma byc czlonkiem rodziny,ktory bedzie z wami zyl przez wiele lat.
                  I z tego co czytam o psach wiesz bardzo malo i nawet nie spojrzalas do linka, ktory ci polecilam o tym nad czym powinnas sie zastanowic zanim kupisz lub adoptujesz psa.
                  Przykre, ze bierzesz psa tylko po to zeby byl zabawka dziecka. powinnas zmienic nastawienie bo ten pies powinien byc najlepszym przyjacielem twojego dziecka.
                  tylko co ty z "zabawka" zrobisz jak dziecko dorosnie? jak bedziesz chciala pojechac na wakacje?
                  latwo jest wziac psa do domu. trudniej jest sprostac wymaganiom.


                  --
                  A Kiira na to :"Sadosiu, moja Ty dobra kobieto"
                  Cóż... nie będę się spierać, że jest inaczej smile
                  • 15.04.11, 17:33
                    jak latwo osadzasz kogos, kogo nawet nie znasz... czyli mnie. Sformulowanie bawic sie psem zostalo uzyte celowo, ale jak widac, nie dostrzeglas tego. Och jaka ty jestes wspaniala, odpowiedzialna i po prostu genialna! Wprost jasnowidz w dodatku. Wiedz, ze jesli sie na cos decyduje to nie wykrecam sie od odpowiedzialnosci. To, ze biore psa by byl zabawka dla dziecka to sobie z palucha wyssalas, po to tylko by podbudowac wlasne jakze wspaaaaaniale ego osoby nad wyraz odpowiedzialnej i na psach sie znajacej.
                    Nie twierdze ze znam sie na psach. Gdybym sie znala nie pytalabym nieznajomych na forum. To moj pierwszy i zapewne ostatni post z prosba o rade, bo osoby takie jak ty i czarnacostam skutecznie zniechecaja do zasiegania porad... Prosze o rade a nie o robienie ze mnie wielblada, jasnieoswiecona pani. Pieprzona polska mentalnosc.
                    • 15.04.11, 18:17
                      Tak tak a krowa to wielki ptak.
                      Juz pokazalas swoja klase i kulture. wiec moze daruj sobie reszte smile
                      jesli liczylas na posty przykatujace to wybacz... nie to forum . a ja swojego podejscia nie zmienie dla humorzastej panci.
                      --
                      daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
                      • 15.04.11, 18:25
                        To nie humory, to asertywnosc kofanie. Masz to na co zasugujesz, przeczytaj swoje posty to zauwazysz jaka jestes nieprzyjemna.
                        Przytakujace do czego? Podalam konkretna rase? Czytajze ze zrozumieniem, nie pytalam cie o zdanie czy powinnam wziac psa, bo te decyzje podejme sama, ale o to jaka rasa bylaby najodpowiedniejsza. Na szczescie oprocz ciebie i twojej kolezanki czarnejcostam, wiekszosc dziewczyn zrozumiala i odpowiedziala na temat za co im serdecznie dziekuje.
                        • 15.04.11, 18:31
                          Nie jestem nieprzyjemna dla kazdego smile to moze potwierdzic znaczna czesc forum.
                          jestem nieprzyjemna dla ludzi twojego typu czyli : wyzej s..am niz du..e mam smile
                          Ale ok znaj dobre serce Sadosi smile
                          Jaka rasa psa dla dziecka?
                          ta konretnie
                          idealna dla dziecka, nie jest wymagajaca, nie potrzebuje wielu spacerow, swietnie zachowuje sie przy wiekszej liczbie zwierzat, zero agresywnosci. koszt takiego psa - w 300zl wyrobisz sie na pewno.
                          --
                          daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
                    • 28.05.14, 17:47
                      Ale skąd zaraz takie oburzenie? Skoro mówisz, że nie znasz się na psach, to chyba warto posłuchać RÓŻNYCH opinii.
                      Znam bardzo wielu właścicieli czworonogów, którzy żałują decyzji o psie, szczególnie gdy są w domu również małe dzieci.
                      I tak, bierzesz psa jako zabawkę, skoro ma się chwilę pobawić a potem grzecznie siedzieć w kojcu...
                      Skoro prosisz o radę, to radzę: zastanów się dobrze.
                  • 16.04.11, 00:06
                    sadosia75 napisała:

                    > Mysle, ze jestem matka ktora ma chore dziecko, wymagajace wiekszej opieki, do t
                    > ego jestem wlasicielka 2 psow i zdaje sobie sprawe z obowiazku i zupelnie bezin
                    > teresownie staram sie Tobie przedstawic wszystkie mozliwe sytuacje.
                    >
                    > ale jak tylko dziecko przestanie sie ni
                    > > m bawic, ma isc do kojca i tam lezec az dziecko sobie o nim nie przypomni
                    > i kto
                    > > ra rasa sie najlepiej do tego nadaje?
                    >
                    >
                    > Prosze Cie....
                    > Pluszowy. serio.
                    > Pozatym dziecko nie bawi sie psem a z psem, i nie pies nie bedzie lezal w kojcu
                    > az dziecko raczy znowu pobawic "sie psem" bo pies to nie zabawka a zywe stworz
                    > enie.

                    Sadosiu, ale ten fragment:

                    "Czy ja gdzies pisalam ze nie mam pojecia jak wyglada opieka nad zwierzetami a chcialabym miec psa, ktory jest zywy, i posluszny, ale jak tylko dziecko przestanie sie nim bawic, ma isc do kojca i tam lezec az dziecko sobie o nim nie przypomni i ktora rasa sie najlepiej do tego nadaje?"

                    naprawdę zrozumiałaś opacznie...
                    • 28.05.14, 17:47
                      To ja też źle zrozumiałam sorry...
        • 15.04.11, 12:38
          >mowie ogolnie : rodzic zadowolony, dziecko zadowolone, pies zadowo
          > lony...

          szczegolnie zadowolone sa te ktore laduja w schronisku uncertain

          >I wole swojego psa, bedzie taniej.

          czyli nie masz pojecia ile kosztuje utrzymanie psa

          --
          everything gardens
          • 15.04.11, 12:44
            to ze nie dalam emotka nie znaczy ze mowie powaznie, wiem ile kosztuje zycie wogole, wiec mam pewne pojecie ile kosztuje utrzymanie psa, zwlaszacza psa do towarzystwa a nie lancuchowca
            Kot tez swoje kosztuje.
            • 15.04.11, 14:00
              Mój pies - w tej chwili okolo 40 kg - półtoraroczny, kosztuje około 500-600 zł miesięcznie - karma sucha, jedzenie gotowane na obiady, zabezpieczenie przed pchlami i kleszczami. Do tego dochodzą szczepienia, szkolenia, sterylizacja, choroby, naprawa szkód wyrządzonych przez szczeniaka, dodatkowe koszty w czasie wakacji. Myślę, że średnio przez te półtora roku w sumie wyszło około 1000zł miesięcznie. Nie doliczając kosztu zakupu psa bo wzieliśmy darmowego kundelka ze schroniska.
              • 15.04.11, 14:45
                o matko! 40kg? Taki pies to nawet nie wchodzi u nas w gre... Tyle to wazy dobrze rozwiniety owczarek niemiecki plci meskiej uncertain
                • 15.04.11, 14:49
                  > o matko! 40kg? Taki pies to nawet nie wchodzi u nas w gre...

                  41 kg wazy też nasz labrador - więc labradory też sobie wykreśl z tej listy.
                  • 15.04.11, 14:59
                    juz wykreslilam, patrz wyzej, a raczej na liscie nigdy nie byly wink
                    • 15.04.11, 15:00
                      ale ci tu podpowiadali czesto tego labradora (o wykreśleniu nie doczytałam)smile
                      • 15.04.11, 15:13
                        nie tylko labradora ale i goldena, a te ostatnie sa mniejsze i lzejsze. Taka ci juz ich reputacja, ze pasuja do niepelnosprawnych wink
                        • 15.04.11, 15:18
                          Ale jak ma być do "tarmoszenia" to nie może być za mały. Tarmoszony powinien być sporo cięższy od tarmosiciela smile
                          • 15.04.11, 15:20
                            wiekszy moze nie, ale ze tak powiem musi byc "solidny" wink choc kot tez jest solidny, juz 5 lat z nami wytrzymal.
                            • 15.04.11, 15:32
                              Gdy na mojej suczce dzieci się kładą jak na kanapie, to ona potrafi wstać i zabrać ich na plecach ze sobą. W przyszłym roku będzie woziła towarzystwo na sankach smile Trzeba za to uważać na machanie ogona, bo córkę wywraca jak trafi smile
                              • 15.04.11, 15:39
                                twoj pies to suczka i mieszaniec, tak gwoli precyzji ?
                                • 15.04.11, 16:27
                                  Tak. Zmieszana prawdopodobnie z dogiem niemieckim.
                                  • 15.04.11, 17:09
                                    dogi sa fajne. Widzialam raz podobna mieszanke. Sasiad mial. Niestety sasiadowi nie pasowal, bo byl zbyt lagodny uncertain/ a byl taki piekny!
                                    Co do plci to zdecydowalam : bedzie suczka.
                                    • 15.04.11, 17:23
                                      Jest kochana, bardzo łagodna i baaardzo czuła. Na kursie wzbudzała radość, bo ze wszystkimi psami witała się liżąc je po mordach. Niektóre były niezadowolone i szczerzyły zęby, a ona i tak je lizała po wywiniętych faflach smile Takie cudo nam się w schronisku trafiło... A była 6-tygodniową zagadką - było wiadomo tylko tyle, że będzie duuuuża.
                                      • 15.04.11, 17:39
                                        masz szczescie wink Ja wole kierowac sie walorami rasy, wierze ze tym sposobem uda sie uniknac przykrych niespodzianek. Moja tesciwa wziela psa ze schroniska i musiala go uspic bo sie okazal psychopata, tak ze nawet spowrotem go nie chcieli tylko kazali zabrac do weterynarza sad My tez mielismy raz psa, ktory namietnie dusil wszelkie drobne napotkane zwierzeta...
                                        Gdzie szkolilas swoja sunke?
                                        • 15.04.11, 18:30
                                          Nie pamietam jak ta szkoła się nazywała. Zajęcia były na Jelonkach w Warszawie w soboty i niedziele. Szkoła miała polecenia Zw. kynologicznego.
                                          • 17.04.11, 09:34
                                            dzieki! poszukam sobie
                                            • 18.04.11, 08:20
                                              Znalazlam w telefonie kontakt do trenerki z kursu. Pewnie będzie wiedziała kto zajmuje się treningami psów do dogoterapii. Wyślę Ci, tylko podaj mi maila na priva smile
        • 15.04.11, 15:23
          ma_dre napisała:
          > I wole swojego psa, bedzie taniej



          LOL! big_grin.

          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
          • 15.04.11, 15:27
            no chociaz jedna osoba zrozumiala ze to byl zart uncertain
      • 15.04.11, 12:27
        Zdecydowanie labrador albo golden retriever.
        Ja kupilam szczeniaka ( oczywiscie, ze sprawdzonej hodowlii) mojej malej kuznce. Ktora ma padaczke lekooprna i jest troche opozniona w rozwoju psychologicznym. Przemiana dziecka byla niesamowita.Te psy tak jak delfiny, maja jakos magie w sobie.
        • 15.04.11, 14:57
          Wlasnie na taka przemiane licze. Mysle ze warto sprobowac. Goldeny to wlasnie jedna z ras, jakie bralam pod uwage. Labradory sa jak dla mnie ogolnie troche za ciezkie... Co mi sie w goldenach nie bardzo podoba to ich charakter bardzo przyjazny dla otoczenia. Wolalabym zeby pies byl z charakteru bardziej podobny do mnie wink oddany domownikom, nieufny wobec obcych. Myslalam o tez o shiba inu, ale nie spotkalam sie jeszcze z kims, kto dobrze znalby te rase.
          • 16.04.11, 17:29
            mam mieszańca goldena i setera szkockiego (oboje rodzice z medalami wink) Syriusz jest przyjazny tylko dla znajomych, resztę obszczekuje aż miło smile, ale tylko gdy jest na podwórku i odzywa się w nim instykt psa stróżującego (jak ktoś przechodzi przy ogrodzeniu),nie wiem czy ugryzłby, bo nie dopuszczam wtedy do kontaktu, jak jest taki podjarany, w szczególności reakcją lękową obcego człowieka, w tym również dziecka. Na spacerze raczej reaguje zainteresowaniem, a okazane względy bardzo go cieszą.

            https://lh6.googleusercontent.com/_L2toD9W5jmE/TUAqcsNn5kI/AAAAAAAACt0/4QyZcL_wVbw/s640/DSC_9288.jpg

            A z dziećmi bawi sie tak:
            https://lh3.googleusercontent.com/_L2toD9W5jmE/TUArAC5Ck9I/AAAAAAAACuM/NxQezGZVWAc/s640/DSC_9306.jpg


            Niewłaściwie wychowany golden jest trudnym psem. Goldeny trzeba szkolić.



            --
            Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
            • 17.04.11, 09:33
              niewlasciwie wychowane dziecko jest trudnym czlowiekiem wink wiadomo mrowka ze wychowanie to podstawa! Kazdego psa mozna sobie dobrze lub zle wychowac. Sa jednak rasy, ktorych bym sie obawiala, z wychowaniem mogloby pojsc kiepsko... Nad psem trzeba dominowac, a mnie np ciezko byloby dominowac nad rottweilerem bo mi sie portki trzesa wink Sama swiadomosc jego sily mnie oniesmiela. Pozostane w zgodzie ze soba i wezme tylko takiego psa, ktory nie wyda mi sie zbyt "grozny".
              Dzieki za zdjecie, sliczny pies! Fajnie sie bawi z twoim (twoim?) dzieckiem. Wlasnie o takie kontakty mi chodzi, przyjacielsko-zabawowe, reszta zajme sie ja wink
              Wiele wpisow, w tym twoj, przekonalo mnie ze warto... W te wakacje podejme ostateczna decyzje, bo moj synek bedzie mial okazje do blizszych kontaktow z psem, wiec zobacze co z tego wyniknie, czy cala sprawa ma sens...
              • 17.04.11, 11:54
                Ja wzięłam szczeniaka (tego psa ze zdjecia) jak byłam w 9 miesiącu ciąży z trzecim dzieckiem. Wiele osób pukało sie w głowę, noworodek, szczeniak - roboty co nie miara. Fakt, realizowałam marzenie z dzieciństwa o psie, a zdarzyła sie okazja wzięcia psa od przyjaciółki. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez Syriusza (dziś ma niemal rok), pomimo, ze wychowywanie go do czystości i posłuszeństwa było czaso i energochłonne, to mamy w domu naprawdę kochane i mądre zwierzę, pare strat mamy, ale wielką stratą byłoby (z teraźniejszego punktu widzenia), gdyby go w domu nie było. Wychodzę też z zasady, ze pies jest mój, a nie dzieci, dzieci pomagają przy jego pielęgnacji, ale cała odpowiedzialność za niego spoczywa na mnie i mężu.
                Pomimo,ze wiele osób odradzało mi realizowanie dziecięcego marzenia, to wbrew założeniom pesymistów to była doskonała decyzja.
                Na fotce jest mój najstarszy syn.
                --
                Rafał, Ula i Tosia czyli dzieci...http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
                • 28.05.14, 17:48
                  Ha, ale o to właśnie chodzi. Pies jest mój smile
      • 15.04.11, 12:30
        Myślę podobnie.
        Tym bardziej, że kupując "psa dla dziecka", kupujesz go sobie na głowę wink
        Bo taki psiak to duży obowiązek i duża odpowiedzialność. Trzeba go wiele nauczyć, sprzątać po nim, karmić, kąpać i pilnować. W pierwszym roku życia jest zupełnie jak małe dziecko.
        No i trzeba przewidzieć w budżecie domowym koszty szczepień, karmy, może mat do nauki czystości, psich zabawek, kosmetyków, weterynarza, fryzjera zależnie od rasy. No i przemyśleć sprawę opieki na czas urlopu.
        Wiem co mówię, bo mam na stanie 3 ON, Yorka, kota dachowca i 6 letniego miłośnika zwierząt big_grin
        --
        Piotruś
        • 15.04.11, 15:04
          mamaivcia, przerabialam to juz z kotem... wiem ze pies tak na prawde bedzie "moj".
          Dobrze zrozumialam? Masz 3 owczarki niemieckie???? No nieeee, mnie jedna psina wystarczy! Zwlaszcza taka, ktora bedzie mozna zabrac na urlop, czyli z tych srednich.
          Nawiasem mowiac, jakie sa szczepienia obowiazkowe dla psow, tzn. takie, ktore trzeba zrobic zeby podrozowac? Kota nie szczepie, bo kot nigdzie sie nie wybiera wink
          • 15.04.11, 17:14
            Szczepienia podstawowe w zależności od rasy to ustali ci weterynarz.
            Z tego co pamiętam to owczarki miały po 4 plus wścieklizna a Yorczydło tylko dwa plus wścieklizna.
            Jeżeli chcesz pieska zabierać na wakacje zagraniczne to musisz go "zaczipować" i w momencie wyrabiania paszportu zaszczepić na wściekliznę.
            A potem przed wyborem kraju na wakacje sprawdzać wymogi i przepisy dotyczące wwozu zwierzaków.

            Tak, dobrze zrozumiałaś big_grin Są 3 owczarki.
            --
            Piotruś
            • 15.04.11, 17:43
              Szczepienia sa obowiazkowe czy zalecane? Do paszportu to wymagaja tylko wscieklizny, nie?
              Glownie kraze tylko miedzy Polska a Francja, zaden ze mnie globtroter wink
              • 15.04.11, 20:13
                Do paszportu tak. My mamy tzw. międzynarodową książeczkę zdrowia dla Yorczydła ale i tak musimy go zaczipować i wyrobić paszport. Do paszportu wpisuje się datę szczepienia na wściekliznę. Ale niektóre kraje i tak wymagają dodatkowo badań na nosicielstwo i takich tam.
                Tutaj masz informacje na ten temat: www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=3857
                --
                Piotruś
                • 17.04.11, 09:35
                  dzieki!
    • 15.04.11, 12:23
      psu tez tarmoszenie moze nie sprawiac przyjemnosci
      co wtedy?
      --
      everything gardens
      • 15.04.11, 12:36
        Oddam do schroniska uncertain








        Uwierzylas?

        Interakcje miedzy psem a czlowiekiem sa o wiele bogatsze niz miedzy tymze a kotem...
        no i pies ma, ze tak powiem, chyba wieksza sile persfazji niz kot wink poza tym dziecko bedzie zawsze w towarzystwie doroslego, ktory bedzie czuwal nad tym aby kontakty byly poprawne, tak jak dzis czuwamy aby kot mial spokoj. Przez 5 lat nic zlego mu sie nie stalo, oprocz nadmiernego utycia swego czasu... ale to inna historia.
        • 15.04.11, 12:41
          > Interakcje miedzy psem a czlowiekiem sa o wiele bogatsze niz miedzy tymze a kot
          > em...

          mam i kota i psa
          relacje sa rownie bogate
          --
          everything gardens
          • 15.04.11, 12:47
            taaaak? ale mnie zalezy na relacjach typu bieganie za pilka, wykonywanie prostych polecen, wspolne dlugie spacery, psia radosc na widok pana...
            Twoj kot to potrafi?
            • 15.04.11, 12:52
              wykonywanie polecen to nie sa glebokie relacje

              co do reszty
              to tak cieszy sie na moj widok ( na widok psa tez)
              kiedy nie mieszkalam w bloku to chodzil ze mna do pobliskiego sklepu i czekal pod murkiem
              aportuje papierki po cukierkach i papierowe kuleczki
              robi siad , zdech kot , popros ( pies z tych 3 tylko siadtongue_out)
              bawi sie ze mna i z psem
              mowi co chce (po 1 miauknieciu widac czy suche czy mokre czy tunczyk czy mleko)
              --
              everything gardens
              • 15.04.11, 12:55
                Ludzie troche przeceniaja psy i niedoceniaja kotow.
                Koty sa naprawde swietnym towarzystwem.
                Moje tez aportuja, potrafia znikac na slowo weterynarz, ganiaja psy po domu, jak ktos wchodzi do mieszkania to biegna sprawdzic kto i po co i dlaczego nie ma dla nich nic do jedzenia.
                Potrafia rozczulic czlowieka na amen, sa bardzo kochane i bardzo kochaja. A do tego jak sie rozgadaja to nie ma zmiluj wyleja zale, radosci, smutki i zlosci za caly bozy dzien .
                --
                daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
                • 15.04.11, 13:00
                  moj przyprowadzal gosci big_grin
                  jak ktos sie zblizyl do bramki to lecial pedem
                  a potem dumnie kroczyl az do samych drzwi i anonsowal goscia glosnym miau big_grin

                  --
                  everything gardens
                  • 15.04.11, 13:05
                    Kiedys mielismy kota ( ja jeszcze bylam malym smrodem lewdo mowiacym jak Tato kota przytaskal do domu ) ktory doprowadzal Tate do pracy. szedl obok, za przed Tatem i jak Tato wchodzil do budynku to kot wracal do domu. pozniej wychodzil przed brame osiedlowa i czekal az Tato sie pojawi na horyzoncie.
                    Kot z nami mieszkal prawie 14 lat.
                    A u Babci mialam kota, ktory razem z gesia zaprowadzal porzadki na calej wsi smile jak ges podnosila krzyk, ze cos sie dzieje to kot za gesia lecial i naparzali kury,ktore sie bily albo konia,ktory wlazl na ogrod.
                    Jak ges wpadla pod pociag to kot zaalarmowal cala rodzine. Niestety gesi nie udalo sie uratowac a kot w kilka dni pozniej zmarl. choc byl okazem zdrowia.
                    --
                    daliakonwalia- moja własna, prywatna, osobista psychofanka smile
                    • 15.04.11, 14:29
                      A ja mam kota który nie miauczy,nie daje się pogłaskać,nie ociera się o nogi jedyne co robi to woła psa jak jest krojone mięsosmileZa to ładny skubaniec.
                    • 15.04.11, 15:51
                      bardzo cieszy mnie fakt ze u babci mialas ges i kota, ale nijak mi to nie pomaga w wyborze rasy psa.
                    • 15.04.11, 16:22
                      Ja miala takiego kota,ale wykarmilismy go na butelce,matka zginela jak mnial 3 tygodnie i jo ja z ciezarnym brzuchem karmilam go pipeta strzykawka potem butelka.Jak urodzil sie synek to pchal sie do piersi jak mlody ssal,i wchodzil mi pod druga pache i zagladal.Potem sppal w lozeczku razem z synkiem kladal sie na kanapie.Potem pilnowal synka w kapieli ,jaki tak do 2 lat,jak sie wyprowadzilismy to kot po wozkach zagadal czy to nie nasz synek.BYl z mnmi 8 lat.
                      Ale teraz dla mlodszego synka tez chce psa,ale my dpostaniemy juz wyszkolonego,i takiego juz nie mlodego,bedzie to typowy pies przewodnik. Ale chcemy sie spytac czy my mozemy kupic psa z hodowli, a oni man go wyszkola.Ale to jeszcze jakis czas ,bo syn musi miec pelna diagnoze.
                      Ale juz przy kocie widze,zaczal obserwowac jak jedza ,nauczyl sie glaskac delikatnie,i wie ze kotom trzeba dac jesc.
                      Ale nie ma az takiego kontaktu jak by mogl mniec z psem.CHodz macie racje ze koty sa super ale chyba nie dla dzieci z zaburzeniami.
                      Chodz istnieje rasa kotow (sa one dos duze) ktora nadaje sie dla dzieci z autyzmem.
                      Ale jesli autork juz ma kota to nie wiem czy nastepny kot to dobry pomysl.
                      JA szykalam dogoterapi w Londynie i nie znalazlam ,tylko wlasnie wyskakuje mi o psach przewodnikach.
                      O cos takiego :
                      www.support-dogs.org.uk/AADogs.htm
                      • 15.04.11, 17:23
                        u nas tez nikt nie slyszal o dogoterapii uncertain Jak wstukuje w Googla to wyskakuje logoterapia sad Tez chcialam wiedziec czy to mozliwe dac wlasnego psa na szkolenie, ale nie bardzo wiem gdzie sie zwrocic. Tu gdzie mieszkam szkoli sie psy wlasciwie tylko dla niewidomych.
                        Jak pisalam moj kot sie sprawdza jesli chodzi o starszego syna, jemu nic nie dolega. Ale z mlodszym kot sobie nie radzi... chociaz coraz lepiej wink Dzis widzialam ze jak tylko maly zblizal reke do niego to mialczal srogo i lapal go zebami, poczciwina. Malemu tylko o to chodzi, zeby ze strony kota byla jakas fajna reakcja wink dlatego mysle ze z psem relacja moze byc bardziej owocna. Nie pozwalam malemu meczyc kota, ale dobrze bedzie jesli kot, z natury bardzo lagodny, sam nauczy sie dbac o swoje interesy.
                        • 18.04.11, 13:15
                          www.google.pl/search?aq=f&sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=dogoterapia
                          --
                          kliknij
                          jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                • 15.04.11, 14:19
                  to jest tez tak, ze pies sam z sibie tez az takiej radosci nie da- jesli chodzi o jego zachowanie, kontakt itd

                  psa trzeba tego i nauczyc i sobie wypracowac, a dodatkowo poznac dobrze psa

                  pewnie tak samo jest z kotami

                  poswiecasz duzo czasu i atlasu to to procentuje
                  --
                  -*-
                  Korek
                  www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
              • 15.04.11, 15:18
                no to z ogromnym smutkiem stierdzam ze potrzebny mi jest pies na te plytkie relacje.
                No to co radzicie? Zmienic kota? Ten, ktorego mam obecnie za cholere nie chce aportowac i nie lubi zabaw proponowanych przez mojego syna... Chcialam tez psa zeby z nami biegal na spacer. Myslicie ze kot tez by sie sprawdzil?
                • 15.04.11, 15:23
                  > No to co radzicie? Zmienic kota? Ten, ktorego mam obecnie za cholere nie chce a
                  > portowac i nie lubi zabaw proponowanych przez mojego syna...
                  moze twoj syn kiepskie zabawy wymysla
                  pies tez moze nie lubic zabaw ktore wymyslisz
                  a zeby aportowal czy podawal lape ty go musisz nauczyc
                  samo sie nie zrobi

                  myslisz ze pies to tak sam z sibie bedzie mial repertuar sztuczek ?
                  --
                  everything gardens
                  • 15.04.11, 15:37
                    wiesz co czarnaalineczka ... moze wynies sie z mojego tematu, bo od poczatku ubzduralas sobie cos i starasz mi sie to udowodnic... Twoja niechec mnie meczy, wiec daj sobie spokoj i przestan sie czepiac, jest tyleinnych watkow. Prosilam o rade, co do rasy jaka bylaby odpowiednia dla nas. Ok, moje dziecko jest niepelnosprawne, ale to nie znaczy ze nie moze miec psa.
                    • 15.04.11, 15:45
                      to nie od dziecka zalezy tylko od rodzica czy moze miec psa
                      napisalas bzdure o kotach wiec odpowiadam
                      skoro oczekujesz kadzenia i "tak tak wez sobie pieska
                      sam z siebie bedzie sztuczki robil "
                      to sory masz pecha
                      a pisac bede gdzie chce
                      od tego jest forum
                      --
                      everything gardens
                      • 15.04.11, 15:55
                        nie pier...l kobieto, napisalam dlaczego wole miec psa a nie kota. Kota juz mam, teraz chcialabym miec psa. Moze zaloz inny temat w ktorym dokladnie przeanalizujesz temat jaka jest roznica miedzy psem a kotem oraz udowodnisz swiatu przewage kota... Ja potrzebuje tylko rady doswiadczonych rodzicow posiadajacych psa : JAKI PIES DLA DZIECKA.
                        Jesli rzeczowe rady poparte doswiadczeniem uwazasz za kadzenie to sorki, ale masz cos z glowa.
                        • 15.04.11, 15:58
                          hehehe
                          brawo pelna kulturka
                          nie mowilam nigdzie o przewadze kota
                          mam i jedno i drugie
                          i jesli ktos nie umie zajmowac sie kotem to tym bardziej nie bedzie sie umial zajac psem
                          juz niejednego psa widzialm oddanego po tym jak sie nie sprawdzil jako "pies dla dziecka"

                          --
                          everything gardens
                          • 15.04.11, 16:06
                            nagrabilas sobie to sie i doczekalas, twoja kulturka to dopiero godna pozazdroszczenia. Myslisz ze jak ktos nie mowi brzydkich slow to juz nie jest chamem? Jestes zaprzeczeniem tej teorii. Zejdz ze mnie drogi wrzodzie i zachowaj docinki dla tesciowej.
                            • 15.04.11, 16:13
                              pisanie prawdy to nie chamstwo
                              twoje zachowanie owszem
                              widac inaczej nie potrafisz

                              ps rozumiem ze na odpowiedzi na pytania ktore ci zadalam sie nie doczekam ?
                              --
                              everything gardens
                              • 15.04.11, 17:50
                                a w tutke sobie wsadz swoja prawde, mnie ona niepotrzebna, nikt ci nie powiedzial ze twoja "prawda" to zwyczajne nieokrzesanie i zlosliwosc? Czas ci to uswiadomic.
                    • 28.05.14, 17:58
                      Ale przecież to nie dziecko będzie miało psa, ale Ty uncertain
                      Stosując, twoje kryteria, to labrador, ale one są przyjazne dla wszystkim. I gubią strasznie sierść. I są wielkie, ale bardzo łatwo się uczą. Ale to psy "pracujące" potrzebują dużo ruchu. Tylko tak jak pisze calineczka, same niczego się nie nauczą...
              • 15.04.11, 20:04
                przeciez napisane wyraznie ze chodzi o bogate interakcje a nie glebokie relacje

                tak jest jak sie dyskutuje z tym co sie w glowie uroiło a nie z tym co druga osoba powiedziała
                --
                z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
    • 15.04.11, 12:30
      Wydaje mi się, że większy powinien być, taki żeby było się do czego przytulić. Retriver?
      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
      • 15.04.11, 15:57
        a masz doswiadczenie z ta rasa? Fakt ze podobaja mi sie goldeny...
        • 15.04.11, 18:23
          Nie, ale nasłuchałam się, naczytałam...
          Ja osobiście, jesli będę mieć psa z wyboru, to owczarka niemieckiegosmile
          --
          Kura podchodzi do stołu i mówi:
          "Tu radość,
          gdy kura u stołu tak punktualna!"
          • 15.04.11, 18:30
            no to tak jak ja smile) Owczarki tez sa fajne z tym w mieszkaniu byloby mu moze zbyt ciasno... nie wiem.
    • 15.04.11, 12:33
      Tylko i wyłącznie cavalier king charles spaniel

      e-cavalier.pl/php/portal.php?show=1
      psy tej rasy kochają dzieci i w ogóle ludzi
      dla dzieci z problemami idealne
      --
      rogata.blogspot.com
      • 15.04.11, 13:12
        zdecydowanie golden retriever,sama mam dwa,dla dzieci doskonała rasa
    • 15.04.11, 13:10
      Przez jakiś czas też mnie ten problem męczył. Mam 11 latka z ZD, autyzmem, padaczką.... Dogoterapia jako taka przynosiła efekty jednak w naszym mieście jest tylko "dojazdowa", raz na jakiś czas. Pojawił się pomysł zakupu psa. Wiadomo było, że do 60 metrowego mieszkania nie kupię wymarzonego retrivera. Plus moja alergia.
      I półtora miesiąca temu w naszym domu zamieszkała suczka rasy west. I bombasmile Pocieszna wariatka pokochała dziecko z wzajemnościąsmile Mimo, że syn zajmuje się nią najmniej to jednak na jego widok cieszy się najbardziej, z nim wita się rano jak szalona. Wiadomo - wyszkolenie jej zajmie jeszcze wiele miesięcy (na szczęście mamy w rodzinie osobę, która zajmuje się tym profesjonalnie) ale na razie psica odgrywa rolę puchatego przyjaciela dla syna. Uwielbia ją cała moja trójka ale to właśnie z najstarszym - nie mówiącym, zamkniętym w sobie - suka ma najlepszy kontakt emocjonalny.
      Zwierzęta mają w sobie "to coś". Jakiś instynkt opiekuńczy czy co?
      Lata temu miałam kocicę i świnkę morską - dwa najmądrzejsze stworzenia z jakimi się zetknęłam. Moja mama leżała wtedy bardzo długo w gipsie po wypadku. Świnka i kocica kładły się na jej zagipsowanych nogach zawsze w tych miejscach, w których mama miała złamaniasmile
      Czekam teraz tylko aż psica trochę podrośnie i zacznie przesypiać nocesmile Dziś o 2.20 spacerowałam pod blokiem. I to jedyny dyskomfort jaki odczuwam z tytułu posiadania psa.
      Jeśli chodzi o rasę westa mogę polecić z czystym sumieniem - nawet mojemu synowi udało się wytłumaczyć, że to ŻYWE stworzenie i odczuwa ból, strach. Oczywiście - trzeba im poświęcić dużo więcej uwagi niż gdy Milka bawi się ze zdrowym 6latkiem - ale to było do przewidzenia.
      --
      1% podatku - 100% serca - Dla Kacperka i Bartosza
      • 15.04.11, 13:53
        Labrodor.
        pl.wikipedia.org/wiki/Labrador_retriever
        Małego dla dziecka z problemami rozwojowymi bym nie kupiła. Są małe i można w łatwy sposób zrobić im krzywdę. Sama mam yorka, chodź to nie prawda, że nic nie potrafią. Moja aportuje wszystko od piłeczek po patyki na spacerach.
        --
        • 15.04.11, 15:32
          agysa, bez urazy, wiem ze pewnie uwielbiasz swojego pupila, ale do yorka nikt i nic mnie nie przekona, to jedyna rasa, z ktora nie chce miec nic wspolnego. Na spacerach czesto mamy z roznymi yorkami starcia. Za kazdym razem obszczekuja nas a jakby mogly to by i pewnie zabki wbily :-E
          • 15.04.11, 15:51

            > spacerach czesto mamy z roznymi yorkami starcia. Za kazdym razem obszczekuja n
            > as a jakby mogly to by i pewnie zabki wbily :-E


            no niestety psy instynktownie wyczuwaja osobniki slabe i ulomne
            • 15.04.11, 16:03
              bukacz nie dopisuj sobie jakichs niezdrowych teorii uncertain
              Napisze jeszcze raz ze TYLKO z jorkami mamy spiecia. Z zadna inna rasa. A mijamy na spacerze psow od groma i ho! ho! Nawet czasem moj smyk pociagnie tego i owego za uszy, ogon, poglaszcze (jak nie zdarze mu tego udaremnic)... Yorki po prostu takie sa. Dra sie o byle co, chociaz jak wlasciciel jest sensowny, potrafia byc przemile. Mam taka jedna sasiadke, ktora nigdy nie spuszcza swoich dwoch jorkow ze smyczy. Te jej pieski to wcielenie wdzieku i dobrego wychowania!
              • 15.04.11, 16:05
                Nawet czasem moj smyk pociagnie tego i ow
                > ego za uszy, ogon,

                brawo uncertain masz sie czym chwalic uncertain

                --
                everything gardens
                • 15.04.11, 18:05
                  wiedzialam ze cie tu znajde, jestes przewidywalna do bolu, zgredo
              • 15.04.11, 22:19
                Yorki takie nie sa. To wina wlascicieli, ktorzy nie zajmuja sie w najmnieszym stopniu wychowaniem tych psow, tylko kupowaniem kiecek dla nich.
                Moj nie szczeka na przechodniow, nie szczeka w domu (tylko podczas zabawy), jest madry(calkowity trening czystosci przed 3 mcem jego zycia, aportuje, daje glos, siada na komende, czeka), cierpliwy, kocha wszystkie dzieci a najbardziej mojego syna, mimo ze za ucho lub ogon go czasami pociagnie.
                Jednak rowniez odradzam ta rase bo te psy sa za drobne, ON moim zdaniem jest za duzy, wybralabym goldena.
          • 15.04.11, 16:03
            psy sie znaja na ludziach big_grin
            --
            everything gardens
            • 15.04.11, 18:03
              dzidzia, wez juz idz rob co innego, bo ci sie tipsy o klawiature scieraja
          • 18.04.11, 10:32
            ma_dre napisała:
            agysa, bez urazy, wiem ze pewnie uwielbiasz swojego pupila, ale do yorka nikt i
            > nic mnie nie przekona...
            A ja kogoś namawiam na yorka. Napisałam, że dla dziecka z problemami dobry byłby Labrador a nie york.
            Zgadzam się że niektóre małe psy sa wstrętne, ale to nie wina psów tylko "producentów" yorków niestety i właścicieli, którzy myślą że yoreczka trzeba na rączkach nosić. Moja suczka nie szczeka, uwielbia zabawy z dziećmi i innymi psami i nie ma w sobie ani za grosz agresji a i jeszcze jedno uwielbia aportować patyki. Więc jak widzisz to nie kwestia rasy a podejścia.

            Ale jeszcze raz mówię nie mały piesek dla chłopca, bo bardzo łatwo go uszkodzić, duże psisko będzie dużo lepszym kompanem dla 8 latka.
            --
            http://lb2m.lilypie.com/8bxgp1.png
            http://my.lilypie.com/s5gXp1/.png
            • 18.04.11, 11:34
              Na pewno masz racje. No ale jak wlasciciel psa nie wychowa to kto inny sie za to wezmie wink Po tym jak "obszczekalam" kilku psiarzy, a moj malz glosno powiedzial do mojego syna tak zeby pancia slyszala, zeby kopnal pieska nastepnym razem jak bedzie chcial go ugryzc, panstwo wiaza pieski na smyczy, jak tylko nas zobacza na horyzoncie wink

              Zgadzam sie z toba, poszukam jakiegos "solidnego" pieska wink yorki sa zbyt drobne. Kolezanka chciala mi podarowac szczeniaka chihuahua, ale mialam sporo obaw...
      • 15.04.11, 16:45
        agamama123, dzieki! Wlasnie o takie odpowiedzi mi chodzi! Czyli z twojego wpisu wyciagam glownie wniosek, ze raczej suczka... westie (powiem szczerze, ze nigdy nie pomyslalabym o tej rasie!) i ze wielkim plusem jest miec kogos kto zna sie na szkoleniu psow ...
        "Oczywiście - trzeba im poświęcić dużo więcej uwagi niż gdy Milka bawi się ze zdrowym 6latkiem - ale to było do przewidzenia." No wlasnie, przewiduje ze u nas tez tak bedzie uncertain

    • 15.04.11, 13:59
      Wg. Mnie najlepszy były Labrador, albo Golden retriver.

      --
      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • 15.04.11, 18:06
        masz pieska tej rasy?
    • 15.04.11, 14:16
      ja bym chciala tylko zaznaczyc, ze duzo wody w rzekach uplynie zanim wasz piesek bez problemu bedzie przynosil pilke synkowi etc

      to wbrew pozorom ciezka sztukasmile i wymagalaby duzej pracy takze od dziecka- no ale przede wszystkim tez od was

      czy chcecie czy nie zajecie bedzie dla calej rodziny i wiem jak zdrowy 9 latek potrafi, za przeproszenie pieprzyc nauke psasmile
      --
      -*-
      Korek
      www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
      • 15.04.11, 15:47
        aneta, wlasnie chodzi o to zajecie dla calej rodziny wokol wspolnego tematu... wlasnie chodzi o nauke dbania o psa, nauke tego czym jest pies, jak mozna sie z nim bawic a jak nie nalezy... Kot doskonale sprawdza sie jesli chodzi o mojego starszaka, obydwoje uwielbiaja sie, bo starszy synek jest spokojny, opiekunczy... taki koci wink Mlodszy jest zywiolowy, urwipolc, mysle ze pies bylby doskonalym doswiadczeniem dla niego. Pozostaje wybor rasy. W zasadzie moglabym pojsc z marszu do schroniska i wziac pierwszego lepszego, ale ja wole wszystko przemyslec, dobrac... tak juz mam.
        • 15.04.11, 16:28
          ja bym sie decydowala na psa konretnej rasy, bez przeszlosci nieznanej- w schronisku tak naprawe bawisz sie w ruletkę

          ew. adopcja dobrze poznanego psa

          branie psa ze schroniska jest dobre, ale tobie zalezy na konkretnych cechcach charakteru psa

          a w Twojej sytuacji to jeszcze wazniejsze

          co do wielkosci psa

          chyba najlpeszy nie za duzy , nie za maly



          z takim sredniakiem, twoj syn sobie lepiej poradzi, a delikatnosc wobec psa jest wsakazana bez wzgledu na rase- jak bedzie lubił mocne tarmoszenie to niezaleznie od wielkosci- oczywiscie w granicach rozsądkuwink

          --
          -*-
          Korek
          www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
          • 15.04.11, 17:56
            aneta, madrze prawisz smile zgadzam sie z toba co do psow ze schroniska, czasem sa po przejsciach... juz sam taki pies to wyzwanie, nie mowiac juz o chorym dziecku do towarzystwa uncertain
            no to zdradze ci tajelnice wink zakochalam sie w shiba inu wink malzon woli owczarki niemieckie, roznica gabarytow spora... Z tym ze owczarki to sprawdzone psy, o wspanialym charakterze, a shibe to malo kto zna, wiec troche sie obawiam...
            • 15.04.11, 18:29
              shiba to szpic, nie liczylabym na karnosc, aport, cierpliwosc, raczej ciete toto bedzie \, trudne do innych psow i z ciezka do utrzymana sierscia. Tyle ze rozmiar fajny i morda mila.
              Owczarka niemieckiego nie polecam, duzy, halasliwy. wymaga kupe pracy, duzo ma problemy z lekliwoscia lub/i agresją. Wspanialy charakter to one mialy 30 lat temu, teraz to albo linie pracujace (= wieksze wymagania i wiecej pracy) albo banda neurotykow z morda rekina...
              • 16.04.11, 18:54
                mshyde, widze ze znasz sie na pieskach, to poradz cos, bo na razie to tylko odradzasz... nie wiem czy zauwazylas... wink
                • 18.04.11, 12:55
                  Jak dla mnie, to powinnas najpierw patrzec na charakter , a na rase w drugiej kolejnosci wink Bo jak pisalam, nie wszystkie psy sa zgodne z wzorcem rowniez jesli chodzi o psychike. Najprosciej bedzie znalezc cos odpowiedniego wsrod labkow, to na pewno, i to lepiej suka niz pies. Ale jestem dziwnie pewna ze np. amstaff bylby swietny, tylko pytanie, czy poradsilabys sobie z nim poza domem... na pewno nic malego, zywiolowego i jazgoczącego. Sredni pies, taki ok. 20-25 kg. Sredni sznaucer, PON, starannie wybrany aussie (nie wszystkie sa az tak szalone), spaniel ewentualnie... srednie najtrudniej wybrac wink z wiekszych - bernenczyk np. Ale rasa naprawde jest w Twoim przypadku drugorzedna...
                  • 18.04.11, 14:19
                    a wiesz ze myslalam o PONie? Dziecko by oszlalo z zachwytu, bo ono uwielbia dlugie kudly. A i polska rase zagranica popularyzowac by mi sie podobalo wink
                    Z tym ze ja bym caly czas z maszynka kolo niego latala wink
      • 15.04.11, 17:35
        Często jest tak, że dziecko z problemami operuje schematami. I patrząc na moich chorych chłopców dochodzę do wniosku, że przy nich będzie prościej wyszkolić psinę niż przy zdrowym 6 latkusmile Najmłodszy ma 2 miliardy pomysłów a starszaki czują się bezpiecznie jeśli jasno określi im się sposób postępowaniasmile Czyli - z psem robimy tak i tak - i tak ma być.
        Dla nas akurat westi był strzałem w dziesiątkę. To psy pogodne, ciekawskie ale szybko uczące się. Rozmiar psa miał dla nas o tyle znaczenie, że np retrivera syn nie utrzymałby sam na smyczy (oczywiście pod naszą kontrolą), a gdy wyprowadzamy naszą psicę Kacper może sam ją prowadzić - ta duma i radość w jego oczach - bezcennesmile
        --
        1% podatku - 100% serca - Dla Kacperka i Bartosza
        • 15.04.11, 18:01
          no wiesz co, nie pomyslalam o tym aspekcie, wlasciwie nie bralam pod uwage, ze syn sam wyprowadzalby psiunie na spacer, ale to mogloby byc bardzo dobre! O to wlasnie chodzi ze taki retriever to musialby byc przeszkolony przewodnik, zeby sie nie wyrywal, a to dodatkowe koszta i komplikacje... Nie mowie nie, ale trzeba sie z tym liczyc.
          Czytalam ze w Kanadzie sa stowarzyszenia, ktore zajmuja sie szkoleniem psow dla autystykow... szkoda ze gdzies blizej nikt na to nie wpadl sad
          • 15.04.11, 20:16
            ma_dre napisała: > Czytalam ze w Kanadzie sa stowarzyszenia, ktore zajmuja sie szkoleniem psow dla
            > autystykow... szkoda ze gdzies blizej nikt na to nie wpadl sad
            W Uk tez szkola,przeciez ci link wkleilam,nie wiem gdzie mieszkasz.ale sprawdz czy dog support ci w google nie wyskoczy w twoim kraju ,moze tak znajdziesz stowarzyszenie, gdzie szkola takie psy.Ja dosatalam taka informacje w osrodku diagnostycznym.
        • 17.04.11, 10:00
          agamama, racja, to co piszesz, zreszta ABA zaczela sie od prac Pawlowa nad psem wink
    • 15.04.11, 15:36
      Pudel sredni.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
      • 15.04.11, 18:10
        tak slyszalam, ze to podobno bardzo sympatyczne psy, ale jakos jestem do tej rasy uprzedzona, nie wiem dlaczego uncertain moze to ta ich siersc przywodzi mi na mysl krecone wlosy tej wstretnej Zanety z liceum wink
    • 15.04.11, 16:28
      Pies, to nie jest rzecz, którą można podarować, zwłaszcza dla zabawy sad
      • 15.04.11, 17:18
        A ja psa jak najbardziej polecam! Prawie wszystkie z was tu to takie przeciwniczki a wiele z was psa posiada. Ja też posiadam i bez przesady, ale chyba jak kobita pisze na forum, żeby się poradzić to raczej nie jest bezmyślną osobą, która bierze pierwszego lepszego psa bez zastanowienia. I raczej też, przynajmniej mniej więcej ,zdaje sobie sprawę ile utrzymanie psa kosztuje.
        I co w tym złego że pies ma być dla dziecka? Chyba autorka wątku zdaje sobie sprawę, że sama , ew. wraz z małżonkiem będzie musiała opiekować się psem. Bo przecież nie dziecko mające problemy rozwojowe.
        Moim zdaniem to świetny pomysł, jeśli tylko z pełną świadomością zdajesz sobie sprawę z czym dokładnie wiąże się posiadanie psa.
        A jeśli chodzi o rasę to my mamy shih tzu. Też kupiony niby dla dziecka, ale ja kocham psy i z wielką przyjemnością pieska wyprowadzam, pielęgnuję i przytulam. Bawi się z nim natomiast mój syn. No i mąż. Pies jest członkem naszej rodziny oczywiście i tak też jest traktowany.
        Taki piesek wg mnie dużo nie kosztuje. Ja karmię go royal canin i puszkami animonda ale one niewiele jedzą. Kosmetyki owszem, stosuję dobre, ale też przecież nie zużywam butelki szamponu czy odżywki tygodniowo. W każdym razie my nie odczuliśmy utrzymania psa jak wielkiego obciążenia finansowego.
        Oczywiście nie wypowiadam się w kwestii dużych psów, ale ty i tak przecież nie chcesz takiego 40 kilogramowego.
        Polecam również cavaliera. Naprawdę dziewczyny na początku dobrze doradziły. To absolutnie fantastyczne psy do dzieci.
        • 15.04.11, 18:21
          dzieki wielkie shih-mo, bo co poniektore z forumowiczek nie znajac mnie, zrobily ze mnie pusta lale bez rozumku, co to bierze pieska a jak sie znudzi to wywala go na autostradzie... No ale frustratek wszedzie bez liku, wiec i na forum sie trafia. Ale co im tu tlumaczyc, ze jak np syn poprosi mnie o siostrzyczke, to nie on bedzie do niej w nocy wstawal wink Kotem tez ja sie prawie wylacznie zajmuje. Czasem malzon mu wody da, jak jestem w pracy...
          Chcialabym psa z tych srednich wlasnie... Maly by sie nie sprawdzil bo miem ze musi byc solidny wink zreszta i nad kotem musi miec przewage... Przemysle sobie tego cavaliera. Zreszta i tak psia historia jest z lekka odroczona, do czasu az sie nam torche sytuacja nie wyklaruje. To tak jak z dzieckiem, tez musi byc odpowiedni moment. Na razie jestem na etapie przemyslen, lubie sobie wszystko przemyslec, poukladac...
        • 17.04.11, 10:04
          shih-mo napisała:

          >> Oczywiście nie wypowiadam się w kwestii dużych psów, ale ty i tak przecież nie
          > chcesz takiego 40 kilogramowego.
          Ale 40 kg to nie jest duży pieswink
          • 18.04.11, 11:45
            no, maly tez nie uncertainSprawdzilam, ON tyle wazy... Owczarki to raczej duze psy, juz nawet nie srednie. Wiem, sa i takie psy co waza 80kg....
    • 15.04.11, 18:07
      Nie ma ras "dla dziecka". mozesz trafic na agresywnego labka, nieaportującego goldena, szczekliwego cavisia, wrazliwego na ból amstaffa... zwlaszcza, jesli wybierze Ci go "hodowca" lub Ty sama - a prawdziwy hodowca nie sprzeda psa "zecby dziecko mialo co tarmosic"
      Szczeniak to rok do poltora ciezkiej pracy dla Ciebie i nieco lzejsza przez cale zycie psa. I tylko jesli masz spore doswiadczenie i umiejetnosci mozesz miec jakies 95% pewnosci co do jego karnosci i posluszenstwa. w towarzystwie malych dzieci - jeszcze mniej.
      Jesli juz to szukaj psa straszego, 2-3 lata, z uksztaltowana psychiką, przetestowanym charakterem i wyszxkolonego. Zdarzaja sie np. psy szkolone dla niewidomych ktore z jakiegos powodu sie nie nadaja - np. znalam jednego, ktory nie umial naciagac odpowiednio smyczy i byl dosc tanio na sprzedaz, ponad roczny, super wychowany labek. Nie bierz szczeniaka, zaszkodzisz psu, sobie i dziecku.

      • 15.04.11, 18:35
        no z tym tarmoszeniem to upraszczasz do bolu, do tarmoszenia daje mu pluszaki... za tarmoszenie kota dostaje opierdyk, no ale zdarza sie ze wykorzysta fakt, ze jestem zajeta uncertain Gdybym miala okazje wzielabym juz wyszkolonego... sprobuje sie zorientowac. W kazdym badz razie dzieki za rade.
        • 15.04.11, 19:08
          nie przejmuje sie opiniami ze "pies nie dla dziecka" na innym forum to samo bylo z chomikiem, ze gdzie wogole ktos ma pomysl kupowac dziecku chomika, mnie tez dostalo sie za to ze mamy 2 swinki morskie, ktore kochaja moje dzieci i bawia sie z nimi. Do niektorych nie dotrze ze zwierzeta domowe potrzebuja bliskosci czlowieka, jego dotyku, wrecz jest to dla nich niezbedne

          co do psow. Nie jestem znawca - przyznaje sie . Kobieta z osiedla miala owczarka niemieckiego , wspanialy pies, pies zdawal ostanie testy by mogl pracowac z dziecmi . Moj najstarszy syn rowniez ma problemy rozwojowe, uwielbial Lady ( tego owczarka) przytulal sie , kladl na niej, glaskal, pies nawet nie drgnal aby go unikac. Co wazne syn nie lubi malych zwierzat, na swinki nie chce nawet popatrzec, dwojka mlodszych dzieci za to dotrzymuje im towarzystwa.Pies byl cudowny, niestety zachorowal i juz go nie ma sad Ostanio widzialam te kobiete z nastepnym owczarkiem niemieckim, widocznie nie moze bez nich zyc.
          Bardzo zaluje ze nie mozemy miec psa ( jak narazie) w czasie wyjazdu na wakacje nie mialby sie kto nim zajac, malo ktory hotel przyjmuje z psami, nie mozna ich zabrac na wiekszosc plaz, a hotel dla zwierzat kosztuje krocie.
          W czasie ostanich wakacji rozmwialam z innym wczasowiczem z USA, powiedzial ze hotel dla psa kosztuje go wiecej niz jego pensjonat .
          • 15.04.11, 20:22
            paliwodaj napisała: > Bardzo zaluje ze nie mozemy miec psa ( jak narazie) w czasie wyjazdu na wakacj
            > e nie mialby sie kto nim zajac, malo ktory hotel przyjmuje z psami, nie mozna i
            > ch zabrac na wiekszosc plaz, a hotel dla zwierzat kosztuje krocie.

            NO wlasnie,dlatego ja biore takiego z papierami i to nie jest pupil rodziny tylko przewodnik,jest traktowany jak osobnik pracujacy,jak pies policjant i wtedy mozna go wszedzie wziasc ze soba.Tak jak psa dla niewidomych.
            • 16.04.11, 18:58
              mamuska, mieszkam we Francji, tu oni wszyscy sa strrrrrasznie konserwatywni, a juz pies dla autystyka to jak musztarda dla psa wink dlatego jak juz bede szukac psa przewodnika to raczej w Polsce, bo w naszym kraju to jak w Hameryce jest popyt to jest i podaz wink
          • 16.04.11, 19:02
            paliwoda dzieki za wsparcie. Wiesz, zauwazylam ze problemem niektorych osob jest po prostu przeogromny kompleks wyzszosci, one i ich dzieci nadaja sie do opieki nad zwiezetami a ty ani ja zas nie... zapytaj je dlaczego, to nawet nie beda potrafily skladnie odpowiedziec, bo tak i juz!
    • 15.04.11, 19:16
      West highlander terrier. Z labradorem zwariujesz, szczególnie młody wymaga mnóstwo uwagi. Westy to psy, które wrzucano do nory z lisami i wyciągano (z lisem) za ogon - nie czują bólu i nie są kreatywne.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
      • 16.04.11, 15:13
        alpha.sierra napisała:

        > West highlander terrier.

        Ale to jest pies, który dziecku nawet do kolan nie dosięgawink Jak do takiego drobniutkiego psa się porządnie przytulić, pobawić. A to, że nie czuły jak się je za ogon wyciągało to chyba jakaś ściema.
        • 16.04.11, 20:07
          Da się przytulić wink. A wiem, że jest niewrażliwy na ból, bo koleżanka jest hodowcą i mi mówiła. Do tego ten pies nie potrafi sam nic wymyślić, co znacznie ogranicza domowe zniszczenia wink.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
      • 16.04.11, 19:04
        O rany! jakbys znala moje dziecko! skad wiesz ze bedzie zucac nim za ogon !? Kotem tez lubi. wink
        • 16.04.11, 20:21
          Hehe, szukałam psa, który zniesie przemożną chęć poznawania przez około roczne dziecko - a ciągnięcie za ogon jest podstawową czynnością przy poznawaniu tej części świata, która dotyczy zwierząt big_grin. Wytarmoszenie uszu i wsadzenie paluszków do śnupy też jest w pakiecie.

          Mój mąż bardzo chce mieć psa. Ja staram się odwlec posiadanie zwierzaka jak najdalej się da w czasie. Po moim dziecku już widać, że jest kreatywne, więc nie chcę narażać biednego zwierzaka na traumę wink.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/tb73io4pbnjknmml.png
          • 17.04.11, 09:53
            hi hi, to tak jak moj syn, z tym ze jemu to z czasem nie przechodzi... Mysle ze bliski codzienny kontakt z psem pomoglby mu dojrzec i zrozumiec pewne kwestie, a jest juz na tyle duzy fizycznie ze nie obawiam sie kotaktow z psem (co nie znaczy ze nie bede go miec caly czas na oku).
            Bralam pod uwage buldoga francuskiego, moze angielskiego, albo boston terriera... zreszta lista jest dluga. Twoj maz ma jakas rase wytypowana?

            ...co to jest "śnupa" ???
    • 15.04.11, 19:17
      Nie chcę za bardzo reklamować tej rasy, bo popularność nie wyjdzie jej na dobre, ale co mi tam: Najlepjszy, najbardziej cierpliwy, najbardziej skory do zabawy, najlepiej rozumiejący dzieci jest Mastif Tybetański. Ale to w przypadku domku z ogródkiem.
      • 15.04.11, 19:21
        www.youtube.com/watch?v=lacTTHFJWCE
        Tu jest rudy i krótkowlosy, ale są czarne, szare, czarne podpalane. Futro hipoalergiczne, nie linieje, tylko teraz na wiosnę i jesienią trzeba wyczesywać podszerstek.
        Skorzystaj z google nt. opisu rasy.
        • 16.04.11, 19:07
          madko sfienta! toz to kawal "chlopa"! Nie, to juz wole podhalaka, jakbym miala domek z ogrodkiem wink
          • 16.04.11, 19:35
            Kawał, kawałsmile Kupa futrasmile Podhalańczyki też bardzo mi się podobają, są trochę podobne do mastifów tybetański, ale to jest jednak owczarek, a mastif to mastifsmile
      • 15.04.11, 19:53
        www.youtube.com/watch?v=soCGqwM-kGA
        • 17.04.11, 14:31
          to Twoje? smile
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
          • 17.04.11, 15:21
            Nie, te nie są moje. Ja mam większego niż ta ruda, czarnego podpalanego i długowłosegosmile
    • 15.04.11, 20:15
      Najlepszym psem na dziecka jest pies wypchany.
      U nas w domu zawsze był pies,ale decyzję o jego posiadaniu podjeliśmy MY dorośli.Naszym pierwszym psem był husky jeśli chodzi o zachowanie wobec dzieci to najlepszy pies pod słońcem.Ale nie polecam tej rasy bo jest tylko dla wielkich znawców tej rasy.Teraz mamy goldena i też jest OK smile
      --
      Moje skarby-Bartuś 14.11.03 i Kacperek 03.12.07
      Kacperek 3.12.07- Mam dwa latka
      Aniołek 24.11.2006 (*)
      • 16.04.11, 19:11
        czy myslisz ze u nas te decyzje podejmie ktos inny? Uswiadomie cie ze moje dziecko nie mowi, nie potrafi tez narysowac psa ani porozumiewac sie jezykiem dla niewidomych. Pisac tez nie umie. O tym ze rozpatruje mozliwosc podarowania mu psa nie ma pojecia.
        Zapewniam cie ze TEZ jestem dorosla, samodzielnie podejmuje decyzje i ponosze ich konsekwencje od dobrych 20 lat. Nie zgadzam sie z twoja opinia, ta o wypchanym psie. Czego potrafi nauczyc dziecko posiadanie takowego zwierzecia? Ze najlepszy pies to martwy pies?
      • 17.04.11, 09:43
        Nie masz kompletnie racji. Moja córka wychowuje się z psem od urodzenia, dosłownie. Jak przyszła ze szpitala, pies już był, bo kupiliśmy go pięć lat wcześniej niż dziecko się pojawiło. Jak miała trzy lata to psisko zmarło, ale kupiliśmy nowego, tej samej rasy. Fakt, ze szczeniakiem i trzylatką łatwo nie było, ale teraz pies ma 3 lata, córa 6 i wszystko się jakoś poukładało. Mało tego, teraz mamy trzy psy i dwa koty i dziecko ma się dobrze, zwierzęta absolutnie nie cierpią, zapewniam ciębig_grin
    • 17.04.11, 19:22
      labrador, biedny labrador
    • 17.04.11, 22:04
      Szwajcarski pies pasterski - minus taki że to wielki pies z wielkim sercem ale też wielkim i długim ogonem, którym potrafi bardzo mocno uderzyć. Do tego ma wielkie, ciężkie łapy z pazurami i nawet nieświadomie może zrobić krzywdę. Poza tym charakter super! Po prostu trzeba uważać i szkolić. No i tylko do domku z ogródkiem.
    • 18.04.11, 08:44
      Mamy spaniela, jest naszym czwartym dzieckiem w stadzie wink
      Wspaniały pies dla dzieci, beznadziejny do prowadzenia, bo głupi jak stołowa noga wink
      --
      "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
      • 18.04.11, 09:19
        Polecam labradora ( z własnego doświadczenia)- zero agresji, niespożyte zapasy energii do zabawy, mądry i przyjazny, cierpliwy.
      • 18.04.11, 10:08
        mathiola napisała:

        > Wspaniały pies dla dzieci, beznadziejny do prowadzenia, bo głupi jak stołowa no
        > ga wink
        Głupi wg ciebie, bo nie chce się nauczyć aportowania i podnoszenia łapy, noszenia gazety w pysku, wykonywania poleceń właściciela? Bo mój pies to rasa, która kompletnie nie poddaje się szkoleniu, bo on nie będzie przychodził na zawołanie, bo nie, łapę poda wtedy kiedy on chce, za obrożę absolutnie pociągnąć się nie da, bo jak się go chce złapać, to się cofa. Taka rasa niezależna, taki charakter i naprawdę, w życiu nie napisałabym, że on jest głupi. On nie jest niewolnikiem. Może z twoim też tak jest? Może patrzysz na owarka niemieckiego, dla którego wykonywanie najgłupszych poleceń pana jest celem jego życia?
        • 18.04.11, 11:50
          "wykonywanie najgłupszych poleceń pana jest celem jego życia" o!o!o! wlasnie takiego psa chce wink
          • 18.04.11, 12:00
            To tybetańczyk nie dla ciebiewink
            www.fakt.pl/Ranking-najmadrzejszych-psow-swiata,artykuly,67705,1.html
            • 18.04.11, 13:08
              Ani zaden chart, hehe big_grin
              Wg niejakiego Corena taki chart afganski na przyklad jest na 79 - ostatnim (!) miejscu!
              petrix.com/dogint/70-79.html


              --
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
              • 18.04.11, 13:12
                Tylko dlaczego takie niezależne psy uważane są w tych wszystkich rankingach za głupie, albo w najlepszym wypadku - mało inteligentne?
                • 18.04.11, 13:39
                  Wiadomo, jak pies nie polechce proznosci Pana i Wladcy, to musi byc glupi big_grin.

                  --
                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                  fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/DFGVvAKpc7hbaVBiqB.jpg
              • 18.04.11, 13:22
                Mastif tybetański nie mieści się w tym rankingubig_grin
          • 18.04.11, 13:14
            ma_dre napisała:

            > "wykonywanie najgłupszych poleceń pana jest celem jego życia" o!o!o! wlasnie ta
            > kiego psa chce wink
            Psa nie doradzę.. ale pogratuluję zachowania dobrego humoru i luzackiego traktowania odpowiedzi Jedynie Mądrychsmilesmilesmile

            --
            (pracuje)"w sadzie,jestem sedzia"
            "ostatnio tu czytalam,ze sond kazal ojcu dorobic"
            zawszeolga111
            • 18.04.11, 14:26
              dzięki wink doceniam komplement!
        • 18.04.11, 13:04
          Nie, głupi bo pojął jedynie 1,5 komendy: siad i nie skacz (to drugie w połowie).
          Ponadto wydaje mi się, że ma adhd.
          Ale jest kochany i strasznie śmieszny.
          Gdyby tylko jeszcze nie był taki głupi wink
          Wydaje mi się, że jemu się wydaje, że jest typowym 4-letnim dzieckiem wink
          --
          "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
          • 18.04.11, 13:09
            Może nie głupi, tylko ma w d..e takie durne komendytongue_out Pies o charakterze kota, uwielbiam takiesmile
            • 18.04.11, 13:16
              nigdzie nie napisałam, że ja nie uwielbiam, inaczej bym go odstrzeliła pewnie wink
              Ale jednak wolałabym, żeby już przestał skakać mi z uporem maniaka na okno tarasowe z ubłoconymi kopytami smile
              No, muszę oddać mu sprawiedliwość - już prawie nie skacze. W końcu się nauczył, że jak chce wejść, musi zaszczekać. Po 1,5 roku zajarzył! Taki z niego bystrzacha. Skarb nie pies wink
              Teraz próbuję go nauczyć, że skakanie na mnie rano jak tylko wyłonię się z sypialni grozi śmiercią. Jeszcze mi nie zeszła blizna z uda po jego radosnych powitaniach.
              --
              "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
              • 18.04.11, 13:25
                forum.gazeta.pl/forum/w,128,124405388,,poszukuje_domku_dla_laba_po_szkoleniach_2_5_roku_.html?v=2

                imo w sam raz dla Was smile
          • 18.04.11, 13:28
            (a rozumiem, że cocker spaniela Ci chodzi) ma ADHD wink.
            Ciężko go czegoś nauczyć, ale nie dlatego, że jest głupi, bo to nie prawda, a dlatego, że jemu ciężko się skupić wink
            Po pierwsze, trzeba mu pomóc rozładować rozpierającą go energię - cocker spaniel po prostu musi przebiec kilka, a najlepiej kilkanaście kilometrów dziennie, wykopać odpowiednią ilość dziur w ziemi, najlepiej coś jeszcze upolować - dopiero wtedy staje się materiałem podatnym na szkolenie. smile

            --
            kliknij
            jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
            • 18.04.11, 14:29
              o matko! zapamietam to sobie. Mam takie dziecko! Psa wolalabym jednak spokojniejszego uncertain
    • 18.04.11, 14:39
      suczkę (!!) boksera..powaznie..są bardzo czułe wibec dzieci, opiekuncze i wyrozumiałe a przy tym prawie nie "szczekliwe", do tego wystarczajaco silne i wytrzymałe by znieśc "tarmoszenie" podrastajacego i coraz silniejszego młodego..jedyna wada, ze moga sie trochę slinić ale reszta wynagradza tę wadę, lubią też wspólną zabawę a jako spory pies wręcz potrzebują ruchu, krótka sierśc jest tez zaletą przy utrzymaniu domu w czystosci. Suczki sa ogólnie łatwiejsze w prowadzeniu, bardziej karne, rodzinne, trzymają się swojego terenu (domu) a do tego bronią go i domowników
      --
      Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
      • 18.04.11, 14:49
        O tak, boksery są świetnymi towarzyszami dla dzieci - cierpliwe, a przy tym lubią się bawić.

        --
        kliknij
        jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
    • 28.05.14, 18:03

      --
      Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, Polska Akademia Nauk:
      „Bezmyślna rozrywka kosztem udręki zwierząt tresowanych i więzionych w cyrku kompromituje posiadaczy przywilejów zwanych prawami człowieka.”
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.