porwania dzieci w galeriach handlowych... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ostatnio pewna bliska mi osoba z rodziny z przerażeniem w oczach ostrzegła mnie, abyśmy absolutnie nie brali dzieci do galerii handlowych, bo porywają tam dzieci, chowają się z nimi w toalecie, przebierają i obcinają włosy i wycinają nerki, zaszywają i dzieci zostawiają...

    słuchałam i uszom własnym nie wierzyłam, gdy poddałam jej słowa w wątpliwość usłyszałam, że ta pani, która jej to opowiadała pracuje w policji, więc chyba wie!

    ostanio z miejscowości niedaleko jej miejsa zamieszkania właśnie taką próbę porwania udaremnionowink

    no padłam, tak sobie siedzę i myślę, jak można takie rzeczy w ogóle powtarzać innym, nawet nie poddają ich weryfikacji, no jak...

    i dziwić się, że taki Jaro K. ma taki posłuch wśród ludu...

    tak sobie upust musiałam dać, bo normalnie wierzyć mi się nie chce, że ludziom takie bzdety można sprzedać i we wszystko uwierzą.. smile
    • To samo uslyszalam prawie 2lata temu gdy bylam w Pl na swietabig_grin podobno wlasnie w tym centrum gdzie kupowalam upominki udaremniono takie cosbig_grin dziec do dzis jest i ma nerkibig_grin
      --
      Lass dein altes Leben hinter dir / Und geh durch diese neue Tür
      Das geht raus an alle Spinner / Wir sind die Gewinner
      Wir kennen keine Limits / Ab Heute - für immer...
      • Porywają dzieci a potem odjeżdżają czarną wołgą. Brrr

        --
        Złym musi być człowiek, który nie lubi pieśni, śpiewu lub muzyki.
        /W. Shakespeare/
    • trochę na ten temat poczytałam - fascynujące zjawisko swoją drogąwink
    • Kiedyś mieliśmy czarne wołgi, dziś wycinają nerki w marketowych kiblach.
      --
      Nigdy nie nalezy wchodzić z kagankiem oświaty do mongolskich jurt,
      albowiem waniajet tam bynajmniej nie kwieciem jaśminu, a i wspólne
      odniesienia językowe jakby nie występują. Co czyni podobne misje
      całkowicie jałowymi i bezużytecznymi.
    • www.zaginieni.pl/dlaczego-ludzie-gina-bez-wiesci
      --
      W roku 1998 ówczesny gubernator stanu Georgia przeznaczył 105 000 $ ze stanowego budżetu na zaopatrzenie każdego noworodka z Georgii w darmową płytę lub kasetę z muzyką Mozarta (ponoć zainspirowała go do tego IX Symfonia Beethovena).
    • To akurat urban legend, ale zdarzają się i takie rzeczy:

      en.wikipedia.org/wiki/Murder_of_James_Bulger
      archiwum.polityka.pl/art/zabawka-zycie,391932.html
      Głośne swego czasu zabójstwo w Wlk. Brytanii. Matka z dzieckiem na zakupach, odwróciła się na chwilę i jej dwulatka wyprowadziło z centrum handlowego dwóch dziesięciolatków. Bez krzyków, spokojnie, za rękę. Po drodze widziało ich sporo ludzi (kiedy mały już płakał), ale chłopcy mieli dobre wytłumaczenia i byli sprytni. Zabili go i niestety szybko nie umarł.
      Niech ludzie dadzą sobie spokój z tymi nerkami, śmierć ma na ogół dość pospolitą twarz.

      --
      W pewnym zakresie mężczyźni nadal nie zeszli z drzewa i podobni są do małpy - nie puszczają gałęzi, dopóki nie złapią drugiej / martishia7
    • Nie no kochane .... porwan morderstw dzieci nie ma to tylko bajki...
      Sama bylam w wieku 5 lat porwana przez pedofila z piaskownicy.Cudem lub szczesliwym zbiegiem okolicznosci uratowana.
      Taaaa z piaskownicy mozna z galeri handlowej juz nie.

      Ten kto wierzy ze nerki do przeszczepu mozna wyciac sobie o tak tak w tolacie jest glupi ale ten kto wierzy ze 2 latek czy 5 latek jest w galeri handlowej bezpieczny jest jeszcze glupszy.
      • > Nie no kochane .... porwan morderstw dzieci nie ma to tylko bajki...
        > Sama bylam w wieku 5 lat porwana przez pedofila z piaskownicy.Cudem lub szczesl
        > iwym zbiegiem okolicznosci uratowana.
        > Taaaa z piaskownicy mozna z galeri handlowej juz nie.
        >
        > Ten kto wierzy ze nerki do przeszczepu mozna wyciac sobie o tak tak w tolacie j
        > est glupi ale ten kto wierzy ze 2 latek czy 5 latek jest w galeri handlowej bez
        > pieczny jest jeszcze glupszy.

        no jak się ktoś chce bezwzględnie przyczepić, to się przyczepi big_grin

        ja w przeciwieństwie do ludzi przekazujących takie bzdury głupia nie jestem i nie piszę tu o porwaniach dzieci jako takich, ale celu, w jakim zostały porwane i całej historii temu przypisanej

        więc wyluzuj emamo
      • A kto zostawia 5latke sama w piaskownicy? to, ze twoi rodzice nie uwazali nie znaczy, ze inni tez tak maja.Poza tym galeria handlowa sama w sobie jest niebiezpieczna dla malego dziecka, nie trzeba juz zadnych porywaczytongue_out

        --
        Lass dein altes Leben hinter dir / Und geh durch diese neue Tür
        Das geht raus an alle Spinner / Wir sind die Gewinner
        Wir kennen keine Limits / Ab Heute - für immer...
        • edelstein napisała:

          > A kto zostawia 5latke sama w piaskownicy? to, ze twoi rodzice nie uwazali nie z
          > naczy, ze inni tez tak maja.Poza tym galeria handlowa sama w sobie jest niebiez
          > pieczna dla malego dziecka, nie trzeba juz zadnych porywaczytongue_out
          >

          Matka twierdzi ze zostawila mnie na ,,sekundke,,weszla do bloku ktory znajdowal sie 5 m od piaskownicy do mieszkania na parterze zrobic mi kanapke spojrzala przez okno i po zrobieniu kanapki ponownie i juz mnie nie bylo.
          Dostala niezla kare za te nieuwage naprawde to co ona wtedy przezyla to jej.

          Nie twierdze ze opowiadanie historyjek o wycietych nerkach jest ok ,ale jezeli taka histoyjka sprawi ze jakis rodzic bedzie bardziej pilnowal dziecka i ustrzeze takiego malucha przez zabawami z pedofilem lub psychopata to dla mnie jest ok.
          • Mamonastolatki, ale co się tłumaczysz, jesteśmy z tego pokolenia, które bawiło się o zgrozo! same na placu zabaw, nie przypominam sobie obecności osób dorosłych, niektórych rodziców koleżanek w ogóle nie znałam, ja zaczęłam się sama wychodzić mając lat 4, niektórzy moi znajomi jeszcze wcześniej...
            To teraz mamy chodzą z 6 latkami na plac zabaw i kłócą się z ich kolegami, oraz rodzicami (dowiedziałam się z forum)
            • No otoz to. To byla norma.
              Mnie w wieku 5 lat mama wypuscila pod blok z mlodszym o rok bratem, i uwaga to nie bylo na wlasnym podworku a w obcym kraju na drugi dzien po przyjezdzie.
              A na wlasnym podworku male dzieci 3-4 latki zawsze sie wloczyly za starszym niewiele rodzenstwem puszczonym samopas, czasem bylo odpedzane przez wieksze dzieci.
      • mama-nastolatki napisała:
        >
        > Ten kto wierzy ze nerki do przeszczepu mozna wyciac sobie o tak tak w tolacie j
        > est glupi ale ten kto wierzy ze 2 latek czy 5 latek jest w galeri handlowej bez
        > pieczny jest jeszcze glupszy.


        To też ja tylko o tym!!
        Zrozumiałe jest,że w CH w 2/3godzinki nikt nie wyciągnie dziecku nerki usypiając je pod narkozą,rozcinając i zszywając,a potem z torbą tabletek odstawiając pod drzwismileNo chyba,że lekarze chodzą z całym osprzetem po CHbig_grin
        Ale,ze samo w sobie dziecko można porwać z CH to się zgodzę.I nie tylko zresztą z CH.


        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/dqpr20mmf4mewjv9.png
    • Też o tym słyszałam.
      Nie wydaje mi się, zeby póki co były to zjawiska na skalę masową, ale incydenty??
      Nie wydają się az tak nieprawdopodobne.


      Mój kolega pracował w policji.
      Zdziwiłabyś się jak nieprawdopodobne historie zdarzają się tuż za rogiem.
    • Bo ludzie kochają teorie spiskowe, mroczne tajemnice i mrożące krew w żyłach opowieści.
      A im mniej zaufania do władz, tym chętniej wierzy się, że podli uprzywilejowani kryją przed społeczeństwem prawdę.
      Nie policzę alertów jakie spływały metodą łańcuszka na moją komórkę.
      Jak była świńska grypa, to mówiono o ukrywanych zgonach oraz o jednym makdonaldzie, gdzie zarażają. I zaraz potem o tym, że szczepionki szkodzą. Efekt - Katar kupił szczepionki dla wszystkich, zaszczepiło się niewielu.
      I odwrotnie - że jest epidemia zapalenia opon mózgowych i tłum szturmował szpitale, żeby się szczepić. A że jednocześnie szczepili się pielgrzymi na hadż do Mekki, to była niezła polka.
      Że nie wspomnę o ostrzeżeniach przed zbrodniarzami sprzedającymi po ulicach kadzidełka. Kto powącha ten zginął, bo kadzidełka mają truciznę działająca z opóźnieniem.
      --
      katar1.blox.pl/html
    • Pilnować dzieciaka trzeba, bo porwania, częściej zagubienia dzieci się zdarzają. Ale żeby na nerki - to urban legend, nie wierzę w to.
    • Z tego co ja słysze wokół siebie to te biedne dzieci w galeriach handlowych, ikeach, auchanach itp są po prostu nagminnie porywane. Tyle, że te historie się jakoś tylko na forach pojawiają, a w mediach już mniej- zmowa jakaś pewnie...
      Dzieci trzeba pilnować, a już zwłaszcza w miejscach gdzie jest mnóstwo ludzi i łatwo się zgubić. Mi kiedyś syn prysnął z pola widzenia jak kupowałam mu buty, przez te kilkanascie sekund kiedy go nie widziałam postarzałam się chyba o kilka lat- okazało się, ze wylazł ze sklepu i bawił się przy ławce na zewnątrz.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/xkcd9x0ha8sa4cxl.png
    • W czasach mojego dzieciństwa, a konkretnie dzieciństwa mojego brata, duzo mówiło się o porwaniu dzieci w wózkach. Normą wtedy było, że do sklepów nie wolno było wjechać z wózkiem, a że były kolejki, to pod sklepami był cały parking wózkowy.
      Wersje były różne - najczęściej Cyganki, ale też bezdzietne kobiety albo złodzieje wózków.
      --
      FranekGutek
      Nie bądź LEMINGIEM
    • "jak można takie rzeczy w ogóle powtarzać innym,"

      a ty co właśnie zrobiłaś?
    • Czy to prawda czy nie to Ja nie wiem, ale wiem, że ponoć taka sytuacja wydarzyła się w moim mieście, w jakimś centrum handlowym. Ponoć Matka spuściła dzieciaka z oka na sekundę, zaczęła szukać i nigdzie go nie było, w końcu ochrona zamknęła bramki i cały market zamknęli. I wpadł w ręce facet z dzieciak tejże Pani, tylko dziewczynka ubrana w zupełnie inne rzeczy, z obciętymi włosami.

      masakra jakaś. Dlatego właśnie chodzę do marketu albo bez młodej, albo z młodą, ale siedzi w wózku.

      --
      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • rowniez material na doskonala urban legend, niestety to nie byl zart, dziecka nie odnaleziono do tej pory a lat juz kilka minelo uncertain (chyba ze mam nieswieze wiesci i cos sie w sprawie wyjasnilo).
      jaka z tego konkluzja, ano taka ze takie sytuacje sa prawdopodobne, nie sa niemozliwe, w dobie, kiedy ludzie na pale rejestruja sie np w prywatnych bankach szpiku, ktore potem dysponuja dowolnie wiedza na temat naszego HLA... za kase wszystko jest mozliwe, kazdego da sie kupic, nawet jesli chodzi o serce twojego dziecka, czy twoje wink
      polecam film COMA z 1978 roku, polecam przyjrzec sie temu co dzieje sie w chinach gdzie po nowe watroby od wiezniow politycznych lataja byznesmeni z grubymi portfelami z niemiec nie kwalifikowani na swoim rynku medycznym do przeszczepu z roznych powodow...
      swiat jest zly z gruntu, jesli mozna na czyms zajebiscie zarobic to jesli ty masz skrupuly - znajdzie sie setka na twoje miejsce ktora ich nie bedzie miala, ludzie nie sa uczciwi, poczawszy od nielegalnego oprogramowania i jazdy na gape skonczywszy na kolejkach transplantacyjnych czy nielegalnym pozyskiwaniu narzadow, powiem wiecej, o ile jazda na gape czy nielegalne mp3 a kompie to male miki o tyle transplantacja to czesto sprawa zycia lub smierci, wowczas sie ludziom uczciwosc wylacza zupelnie, wlacza sie instynkt samozachowawczy i mysle ze niewielu zastanawialoby sie nad pochodzneiem nerki ktora kupili na "wolnym rynku" skoro ona ocala im zycie.
      • > rowniez material na doskonala urban legend

        a co jej porwanie ma wspolnego z urban legend ?

        > jaka z tego konkluzja, ano taka ze takie sytuacje sa prawdopodobne, nie sa niem
        > ozliwe, w dobie, kiedy ludzie na pale rejestruja sie np w prywatnych bankach sz
        > piku, ktore potem dysponuja dowolnie wiedza na temat naszego HLA... za kase wsz
        > ystko jest mozliwe, kazdego da sie kupic, nawet jesli chodzi o serce twojego dz
        > iecka, czy twoje wink

        jasne bo operacje pobrania narzadu mozna przeprowadzic w 2 godziny w kiblu w supermarkecie big_grin
        a wlosy to na pamiatke gola ?big_grin

        > swiat jest zly z gruntu
        taaaa

        najlepiej zamknac sie w bunkrze i za nic na swiecie nie zfglaszac sie jako dawca ;/
        --
        everything gardens
        • > a co jej porwanie ma wspolnego z urban legend ?

          gdyby ktos ci opowiedzial takie story o spiacym dziecku wykradzionym z pokoju rodzicom podczas wizyty w restauracji hotelowej to byloby ono tak samo prawdopodobne jak te legendy o supermarketach, to co je rozni to to ze historia mc cann jest przerazajaco prawdziwa.

          > jasne bo operacje pobrania narzadu mozna przeprowadzic w 2 godziny w kiblu w su
          > permarkecie big_grin
          > a wlosy to na pamiatke gola ?big_grin

          nie, mozna porwac glupola zarejestrowanego w prywatnym banku szpiku i zorganizowac w odpowiedni sposob pobranie organu do transplantacji, nie boj kasa w to wchodzi tak ogromna ze wszystko mozna zorganizowac tongue_out a takie prywatne banki dysponuja wszystkimi twoimi danymi osobowymi, nietrudno zorganizowac zgarniecie z ulicy delikwenta o HLA identycznym jak np pan byznesmen z zachodu, uwierz jesli cos jest do wymyslenia jest do zrobienia smile

          > najlepiej zamknac sie w bunkrze i za nic na swiecie nie zfglaszac sie jako dawc
          > a ;/

          najlepiej zglosic sie do poltransplantu tongue_out i dbac o to co stanie sie z danymi na temat twojego HLA i twoimi danymi osobowymi.
          • urban legend sa po pierwsze potwornie pozakrecane i glupie
            i matka zawsze jest niewinna wszystko sie dzieje w ulamku sekundy , dziecko znika nagle itd

            natomiast rodzice ktorzy zostawiaja bez opieki 5letnie dziecko sa po prostu nieodpowiedzialni
            wiec nie pasuja

            >
            > nie, mozna porwac glupola zarejestrowanego w prywatnym banku szpiku i zorganizo
            > wac w odpowiedni sposob pobranie organu do transplantacji, nie boj kasa w to wc
            > hodzi tak ogromna ze wszystko mozna zorganizowac tongue_out a takie prywatne banki dysp
            > onuja wszystkimi twoimi danymi osobowymi, nietrudno zorganizowac zgarniecie z u
            > licy delikwenta o HLA identycznym jak np pan byznesmen z zachodu, uwierz jesli
            > cos jest do wymyslenia jest do zrobienia smile
            >

            mowa bylo o dziecku ktore nagle znika w supermarkecie
            i po 2 godzinach okazuje sie ze ma wycieta nerke , zmienione ubranie i obciete wlosy

            trzeba byc baardzo ograniczonym zeby w cos takiego uwierzyc



            --
            everything gardens

            • A za 20 lat nasze dzieci jako urban legends będa sobie opowiadac o karetkach, które usmiercały pavulonem chorych pacjentów.



              --
              Paweł

              Moje dziecko powiedziałosmile
              • Nie sądzę, bo jest to akurat świetnie udokumentowane (prasa, artykuły w poważnych gazetach, relacje i wyroki sądowe), więc wybacz, przykład z d... wzięty.

                --
                (...)a dzisiaj jak szłam przez park i coś cudownie pachniało, a potem kiedy nagle zobaczyłam przed domem corkę, która urwała się wcześniej z zajęć - suka zaczęla się cieszyć jak szalona, a ja razem z nią / nangaparbat3

                • może to nie tesco ani blue city, ale jednak porywanie dzieci na handel organami jest faktem.


                  wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Doskonali-gwalca-dzieci-i-sprzedaja-ich-organy,wid,11505296,wiadomosc.html


                  --
                  Paweł

                  Moje dziecko powiedziałosmile
                  • Temat dotyczy porywania dzieci w hipermarketach, a ty zawędrowałaś do jakiejś sekty w Meksyku, trochę jak o tej kradzieży roweru w Erewaniu.

                    --
                    W pewnym zakresie mężczyźni nadal nie zeszli z drzewa i podobni są do małpy - nie puszczają gałęzi, dopóki nie złapią drugiej / martishia7
                    • w artykule jest na temat porwan i zaginiec dzieci, moze nie koniecznie w marketach ale do celow transplantacyjnych miedzy innymi...
                      czy chcecie tu w tym watku dyskutowac na temat tej akurat UL o wycieciu nerki w kiblu w ikei smile
                      to uwazam ze to idiotyzm i tyle w temacie po co dyskusja o czyms tak idiotycznym?
                      • Ktoś ci każe dyskutować?
                        Chodzi o to, żeby n8ie doprowadzać do skrótów myślowych typu "skoro takie rzeczy się dzieją w Meksyku, to i w Polsce, w Tesco też!" i o powtarzanie bzdur i sianie paniki.

                        --
                        (...)a dzisiaj jak szłam przez park i coś cudownie pachniało, a potem kiedy nagle zobaczyłam przed domem corkę, która urwała się wcześniej z zajęć - suka zaczęla się cieszyć jak szalona, a ja razem z nią / nangaparbat3

                        • a czy ja sieję panikę ?
                          chodziło mi o mechanizm powstawania legend, które gdzieś mogą być prawdą.
                          Bo czy komuś za 20-30 lat będzie chciało się sięgać do źródeł, że ta karetka z pavulonem naprawdę jeździła ? może być tak, że zostanie to uznane za wymysloną bzdurę i tyle. Tak jak niestety i dziś jest wiele osób, które nie wierzą w Holokaust, obozy koncentracyjne sad

                          Zobacz, że nawet w tym wątku, poniżej, ktoś napisał, że sytuacja z porwaniem dziecka na narządy jest bzdurna nie dlatego, że okoliczności (porwanie, łazienka itd) sa bzdurne, tylko dlatego, że absolutnie niemożliwe jest robienie przeszczepu bez zgody dawcy.



                          --
                          Paweł

                          Moje dziecko powiedziałosmile
                        • ale skoro takie rzeczy dzieja sie na swiecie, to i w naszym pieknym kraju moga sie zdarzyc prawda?
                          co do handlu zywym towarem, idac dalej w uogolnienia dla tych ktorym sie wydaje ze wszystko mamy w ue pod kontrola - od ponad roku policja nie tylko polska nie jest w stanie ustalic personaliow dziecka z cieszyna, czego to dowodzi, ano tego ze gdyby tylko ktos chcial zarobic na nielegalnym handlu czy to dziecmi czy organami nie mialby najmniejszego problemu.
                          i tu nie chodzi o powielanie glupot w stylu porwan w tesco ikei i tak dalej, chodzi jedynie o to aby pokazac ze takie rzeczy jak porwania dzieci sa prawdopodobne i sie dzieja, na dzieci trzeba uwazac, bez paniki, tak zwyczajnie
            • UL na temat transplantacji od dzieci jest wiele, trzeba byc bardzo ograniczonym aby wszystko brac doslownie, druga rzecz, rodzice mc cann zostawili ja w pokoju na czas kolacji, co chwile ktos tam szedl, to nie bylo tak jak ci sie wydaje ze zostawili dzieciaki na kilka godzin a potem radosnie stwierdzili ze akurat mala zniknela...
              ja tu widze analogie, to ze ty na sile nei chcesz jej dostrzegac to twoj problem, jednak popularnosc transplantacyjnych UL polega wlasnie na tym ze sa to sytuacje ktore moglyby zaistniec w pewnych szczegolnych okolicznosciach, to ze tobie sie wydaje ze nie, nie zmienia postaci rzeczy poniewaz wlasnie dlatego legendy te sa tak popularne i ludzie w nie wierza smile
              • zasadnicza różnica
                w UL historie opowiada ciotka/sąsiadka zaginionego dziecka ewentualnie znajoma policjantki
                dziecko jest bezimienne, bez wieku itd
                w historii McCanów wszystkie dane zostały podane, są rodzice i znajomi, dlatego jest wiarygodna

                --
                Everytime I Try To Fly I Fall Without My Wings...
          • > nie, mozna porwac glupola zarejestrowanego w prywatnym banku szpiku i zorganizo
            > wac w odpowiedni sposob pobranie organu do transplantacji, nie boj kasa w to wc
            > hodzi tak ogromna ze wszystko mozna zorganizowac tongue_out a takie prywatne banki dysp
            > onuja wszystkimi twoimi danymi osobowymi, nietrudno zorganizowac zgarniecie z u
            > licy delikwenta o HLA identycznym jak np pan byznesmen z zachodu, uwierz jesli
            > cos jest do wymyslenia jest do zrobienia smile
            >
            W rejestrze nie ma szczegółowych danych medycznych potencjalnego dawcy , a grupa krwi niewiele mówismileBadania do przeszczepu przeprowadza się później po szczegółowej kwalifikacji wynikającej z opisanego stanu zdrowia.W rejestrze dla oznakowania pacjenta, narządów, ośrodka używa się szczególnego kodu tak aby można było chronić dane wrażliwe przed dostępem osób nieupoważnionych.Dostęp do szczegółowych danych ma garstka ludzi...Rejestry dawców, biorców, pobrań są ściśle monitorowane.Nielegalna transplantacja rodzi ryzyko naprawdę szybkiej wpadki, bo transplantacja to nie tylko jedna operacja ale szereg późniejszych interwencji medycznych i leczenia do końca życia!To nie jest takie proste...

            --
            Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
            • ok, iwles dwa posty wyzej zalinkowala artykul o handlu dziecmi w meksyku, miedzy innymi handlu transplantacyjnym (rowniez pedofile i sprzedaz do adopcji w to wchodzily) widac jak ktos ma ochote to nie trudno zbadac dzieciaka czy jego nereczka bedzie komus przydatna... potrzeba matka wynalazku
      • Jakiś czas temu, zdaje się na Onecie był wywiad z chirurgiem, który zajmuje się przeszczepami nerek - w Turcji. Zamknęli jego klinikę, ale on nadal działa i ma się dobrze.
        Biznes is biznes, ma klientów, dawców też...
        • no i dokladnie o to chodzi, ludzie choruja i ludzie placa, to napedza biznes a nad czyims cierpieniem i zdrowiem nikt sie nie zastanawia jak mozna zarobic miliony
        • I serio uważasz , że ktoś płaci kasę za pobranie nerki od obcego dziecko w kiblu Galerii Mokotów ?
          big_grinbig_grinbig_grin
          --
          "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
          • bo w kiblach w ikei sa czasozaginacze i teleportery tongue_out
            dziecko myk do kliniki , operacja , rehabilitacja ( w koncu nawet rany po wycieciu nerki nie bylo widac big_grin ) i z powrotem do kibla big_grin

            tylko po co obcinac wlosy ?big_grin


            --
            everything gardens
          • Mła?
            A gdzie ja to napisałam?
            Ten lekarz opowiadał, że to nie jest takie proste, muszą być badania.
            Aha i najwięcej dawców, to biedni chłopi.

            A legenda o dziecku w toalecie powstała chyba specjalnie dla matek zbyt skupionych na zakupach niż na pilnowaniu dziecka wink
          • serio uwazasz ze nie wykonuje sie na swiecie transplantacji za kase?
            czepilyscie sie tych kibli w ikei jak jakies ograniczone umyslowo szympansy, radze troche poszerzyc zakres ogarniania ponad UL o ikei kiblu dyskotece nerce i tak dalej.
            takie rzeczy jak nielegalne pobieranie narzadow do przeszczepu MAJA miejsce, moze nie akurat u nas, ale w chinach czy innych krajach lamiacych w sposob dramatyczny prawa czlowieka.
            co ma do tego Polska, coz, jak pisalem wyzej, szal rejestracji w dkms jest deko przerazajacy, to co mozna zrobic z tymi danymi w dobie ogolnodostepnej korupcji w sluzbie zdrowia?
            czy nielegalne operacjie sa mozliwe - poddajepodrozwage przyklad szwedki ktora akurat sie po operacji cyckow zatrzymala i dzieki temu ujawniono mega przekret dotyczacy nielegalnych zabiegow w PCT...
            nie trzeba kibla w ikei, wystarczy skorumpowany personel szpitala, wszystko jest do zrobienia smile
            • Masz fantastyczną umiejętność wypowiadania się w wątku nie na temat.
              Jak się mają przytoczone przez ciebie fakty do wątku o jednej z najbardziej znanych urban legend ?

              --
              "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
              • jest kilka kwestii:

                - UL nie sa smieszne bo sa prawdopodobne
                - ze wzgledu na to ze sa prawdopodobne ludzie w nie wierza
                - zdarzaja sie na swiecie rzeczy bardziej nieprawdopodobne niz UL o ikei i pobranej do przeszczepu nerce
                - ludzie nie mysla o swoim bezpieczenstwie a ich niepokoje zwiazane z takimi opowiesciami sa wysmiewane przez takie wszyskowiedzace osoby jak ty.
                - to ze cos jest nieprawdopodobne dla ciebie nie oznacza ze kiedys nie moze sie wydarzyc, co zapewne wprawi cie w oslupienie.

                dlatego chociaz sceptycznie z usmiechem podchodze do legend o nerkach w ikei i dyskotekach, wiem ze podobna sytuacja moglaby sie wydarzyc, gdyby tylko ktos potrzebujacy sypnal odpowiednia iloscia kasy, wowczas niejednej panci z tego forum ostatecznie zrzedla by minka.
                • mam wrażenie, że nie czytałaś w ogóle mojego posta, ja piszę o porwaniu dziecka w galerii handlowej (w małej miejscowości!) i o wycinaniu nerki w galeryjnym KIBLU! i przebieraniu dziecka CHUK WI PO CO! mało tego, od razu zaszywają!!! na miejscu! w tych kiblach nie ma ludzi, nie ma kamer w marketach, no przecież to jeden wielki ABSURD i dziwię się, jak można w takie opowieści wierzyć...

                  co do małej mc cann - nie wiem, czy zgłębiałaś temat, ale prawdopodobnie w zniknięcie tej dziewczynki zamieszani są rodzice
                  • ale tych UL o porywaniu w marketach jest w pizdu, one ewoluuja kazdy cos od siebie dodaje, moze ty mialas do czynienia z jedna, ale mi sie juz na oczy rzucilo kilkanascie wersji o zlodziejach narzadow wsrod dzieci i doroslych tez smile
                    co do malem mc cann byl trop z rodzicami, ale ostatecznie nic nikomu nie udowodniono a dziecka jak nie bylo tak nie ma.
                  • i_love_my_babies napisała:

                    > mam wrażenie, że nie czytałaś w ogóle mojego posta, ja piszę o porwaniu dziecka
                    > w galerii handlowej (w małej miejscowości!) i o wycinaniu nerki w galeryjnym K
                    > IBLU! i przebieraniu dziecka CHUK WI PO CO! mało tego, od razu zaszywają!!! na
                    > miejscu! w tych kiblach nie ma ludzi, nie ma kamer w marketach, no przecież to
                    > jeden wielki ABSURD i dziwię się, jak można w takie opowieści wierzyć...

                    helo! ale w to nikt nie wierzy, przynajmniej nikt z tu wypowiadających się... więc dyskusja zboczyła na nieco inne tory, a mianowicie na opowiadania o prawdziwych bądź prawdopodobnych historiach tego typu. zwrot ten nastąpił ponieważ niektórzy użytkownicy forum nie widzą potrzeby dalszego klapania o absurdalnych sytuacjach.

                    >
                    > co do małej mc cann - nie wiem, czy zgłębiałaś temat, ale prawdopodobnie w znik
                    > nięcie tej dziewczynki zamieszani są rodzice
            • freakwave napisała:

              > serio uwazasz ze nie wykonuje sie na swiecie transplantacji za kase?

              Oczywiście ze się robi ale za zgodą zainteresowanych, a to różnicasmile
              Prym w tym wiedzie Ukraina, Chiny.Nawet w Usa masz nawet możliwość tzw. donacji altruistycznej narządów.Najczęściej tą drogą "sprzedaje" się nerki.W wielu krajach rodzice sprzedają swoje dzieci na narządu.Nawet w Polsce takie ogłoszenia znajdziesz!Jednak to co innego niż porwanie obcego dziecka z supermarketusmile

              --
              Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
              • sek w tym ze do zgodnosci biorcy i dawcy nie wystarcza checi, a w tym przypadku nie trudno o naduzycia, jesli dawca potencjalny jest tylko checi brakuje, mozna podac mu np pigulke gwaltu i w odpowiednim czasie za odpowiednia kase wyciac to czy tamto, brzmi jak scenariusz dobrego filmu... coz, mysle ze nie jest nieprawdopodobny.
    • Najpierw przebieraja a pozniej wycinaja nerki? no i po co te wlosy obcinaja? ze niby matka nie pozna? w szaletach wycinaja te nerki? i dlaczego nerki a nie np. watrobe? no i co z tymi wlosami? o co chodzi?
      --
      "Przeraża mnie ta sadosia. " Made by Yaroszka
      • no właśnie chodzi o to, że ta historia jest tak absurdalna właśnie, że nie wiadomo, o co chodziwink

        ostatnio dostałam maila od znajomej z ostrzeżeniem, abym nie wąchała perfum na parkingu Auchan, bo między samochodami "przebrani" sprzedawcy perfum dają do powąchania flakonik z chloroformem, a potem okradają i uciekająwink

        i o nieodbieraniu telefonów z TPSa czy jakoś tak, bo przekierowują rozmowę przez Malediwy

      • W jakimś serialu kryminalnym typu CSI, chociaż to chyba były akurat "zabójcze umysły" widziałam tego typu motyw. Tylko tam chodziło o to, że pedofil porywał dziecko (dziewczynkę), a w toalecie ją przebierał w chłopięce ubranie i obcinał włosy. Po czym spokojnie opuszczał hipermarket, w którym wszyscy już w tym czasie szukali małej dziewczynki.
        Kiedyś czytałam, że scenariusze do tego serialu były pisane na kanwie prawdziwych zdarzeń, więc możliwe że kiedyś coś tego typu miało miejsce, tyle że nie chodziło w tym wypadku o nerkę.


        --
        www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


        Może ktoś się zalogujebig_grin
    • Jakiś czas temu chyba w Dzień dobry tvn był poświęcony właśnie tym problemem. Byli policjanci , psychologowie.... policja powiedziała, że nigdy w Polsce nie było takiego przypadku. że to są właśnie legendy wymyślane przez ludzi. Widziałam kiedyś w dużym centrum handlowym monitoring , widac dosłownie wszystko, pamietam jak raz byłam świadkiem jak sie zgubiło dziecko, w momencie była przy nim ochrona a kilka sekund pózniej poszedł komunikat, że poszukują mamy............... chyba, że ta ochrona centrum wycina tym dzieciom nerki hmmm (to był żart oczywiscie)
    • no bo takie zaginięcia się zdarzają, czy to w galeriach handlowych czy gdzie indziej. Kiedyś byłam na zakupach w dużym sieciowy sklepie i takie dziecko zaginęło. Najpierw rodzice biegali i nawoływali je po imieniu, po jakiś 10 minutach biegali razem z personelem, szukali miedzy regałami itp. a przez megafon podawali rysopis dziecka. Po kolejnych 20 minutach właściwie wszyscy klienci sklepu przerwali zakupy, stali i się gapili. Ja też chwilę postałam a potem poszłam już do kasy. Gdy wychodziłam, a minęło kolejne ok 15 minut, dziecka jeszcze nie znaleźli, a naprawdę był już duży szum w sklepie. Myślałam że będzie policja na miejscu, że nie będzie można wyjechać samochodem z parkingu, ale ku mojemu zdziwieniu, nikt samochodów nie zatrzymywał.

      Może nerek nie wycinają ale zaginięcia są.
      • jak rany...

        trafilam tu z glownej strony gazety, bo nie zagladam na "mamowe" fora, ale przeczytalam calosc watku i jestem w szoku. pomijam glowny temat, bo jak rozumiem, toczy sie nierozstrzygalny spor o to, czy jest mozliwosc porwania dziecka z hipermarketu, czy tez nalezy wlozyc takie historie miedzy bajki. Jak sadze, technicznie jest to mozliwe, wyciecie dziecku nerki w busie-ambulansie na parkingu, jak najbardziej. Oczywiscie mowie o technicznych mozliwosciach, czesto przypadek gra w takich sytuacjach glowna role.
        ale! do czego zmierzam.

        jestem w szoku, kiedy czytam hasla "kto zostawia 5latke sama w piaskownicy"? jak rany, Dziewczyny, czytam i nie wierze. np. moje dzieci zostaja same w piaskownicy, ba, same tam ida - chociaz dla 5 latka piaskownica to raczej mala frajda, chyba, ze jest mokro i mozna zrobic breje i troche sie pociaprac. Czy Was ktos pilnowal na placu zabaw? (zakladam, ze jestescie w moim wieku, czyli przedzial 30-40 smile ). Ja potem widze takie dzieci, ktore jako nastolatkowie poddaja sie przy kazdym niepowodzeniu, nie umieja sobie w zyciu poradzic bo ciagle byli pod kloszem rodzicow. Dziecka trzeba uczyc, jak ma sie zachowac w sytuacjach krytycznych (a takim jest pedofil i inne) a nie ciagle go pilnowac. Bo wlasnie wtedy dochodzi do takich sytuacji, ze matka czy ojciec odwracaja sie doslownie na sekunde, a dziecko zostaje zabrane. Bo nie potrafi sie bronic, nie wie, jak zareagowac. A my rodzice, nie jestesmy nieomylni i zdarzy sie nam niejedna wpadka. trzeba dac dziecu wedke, a nie rybe smile
        • pomijam glowny temat, bo jak rozumiem,
          > toczy sie nierozstrzygalny spor o to, czy jest mozliwosc porwania dziecka z hip
          > ermarketu, czy tez nalezy wlozyc takie historie miedzy bajki.

          no i widzisz, nie rozumiesz

          Czy Was ktos
          > pilnowal na placu zabaw?

          owszem, pilnował, na pewno gdy miałam 5 lat

          moje dzieci zostaja same w piaskow
          > nicy, ba, same tam ida

          no i co z tego, mój bawił się na ogrodzonym placu zabaw pod domem, jak miał 3,5 roku, co nie znaczy, że go nie pilnowałam, bo nasłuchiwałam i wyglądałam co chwilę


          Dziecka trzeba uczyc, jak ma sie zachowac w sytuacjach kryt
          > ycznych (a takim jest pedofil i inne) a nie ciagle go pilnowac. Bo wlasnie wted
          > y dochodzi do takich sytuacji, ze matka czy ojciec ...

          jak rany, teraz ja nie wierzę

          sądzisz, że jak wytłumaczysz 5-letniemu dziecku, jak powinno się zachować, gdy spotka pedofila, to można je zostawić bez opieki na palcu zabaw??? sorry, ale pogięło cię???
          naiwna jesteś, czy udajesz???
          myślisz, że zdesperowany pedofil, gdu usłyszy: "przepraszam, proszę pana, ale mamusia nie pozwoliła mi rozmawiać z obcymi ani nigdzie się oddalać" pokiwa głową "ach, dobrze, to dowidzenia" i sobie pójdzie???

          boshhh....
          • i_love_my_babies napisała:
            > no i widzisz, nie rozumiesz
            to o czym jest?

            > Czy Was ktos
            > > pilnowal na placu zabaw?
            >
            > owszem, pilnował, na pewno gdy miałam 5 lat
            Najwyrazniej mialas duzo szczescia, ze ktores z Twoich rodzicow nie pracowalo, albo blisko mieszkali dziadkowie. Moi rodzice oboje pracowali, a nawet, kiedy byli w domu po odebraniu mnie z przedszkola, mieli duzo spraw na glowie i bawilam sie na podworku sama.

            > sądzisz, że jak wytłumaczysz 5-letniemu dziecku, jak powinno się zachować, gdy
            > spotka pedofila, to można je zostawić bez opieki na palcu zabaw??? sorry, ale p
            > ogięło cię???
            > naiwna jesteś, czy udajesz???
            > myślisz, że zdesperowany pedofil, gdu usłyszy: "przepraszam, proszę pana, ale m
            > amusia nie pozwoliła mi rozmawiać z obcymi ani nigdzie się oddalać" pokiwa głow
            > ą "ach, dobrze, to dowidzenia" i sobie pójdzie???
            dokladnie tak sadze, ze moje dziecko tak komus odpowie. Wie rowniez, ze jezeli gdzie mu wolno, a gdzie nie wolno isc, wie tez, ze w przypadku, gdyby sie cos dzialo, ma glosno krzyczec lub podbiec do najblizszej pani. nie wiem, co zrobi pedofil i jak mi sie wydaje, rowniez Ty nie wiesz. Taka sytuacje mozna porownac z zyciem doroslych - jak zaczepi Cie gwalciciel etc. Sama wiesz, gdzie isc, a gdzie nie, i na co uwazac, i co wtedy zrobic, prawda? oczywiscie, kazda sytuacja jest inna i nieprzewidywalna, ale na poziomie podstawowym wierze, ze moje dziecko umie sie zachowac teraz i da sobie rade w takiej sytuacji, kiedy bedzie starsze, albo kiedy mnie zabraknie.
            • > to o czym jest?

              otóż rzecz jest o porwaniach dzieci w galeriach handlowych, uprowadzaniu ich do galeryjnych kibli i przeprowadzaniu tamże operacju usunięcia nerek wink
              widzisz różnicę?

              > Najwyrazniej mialas duzo szczescia, ze ktores z Twoich rodzicow nie pracowalo,
              > albo blisko mieszkali dziadkowie. Moi rodzice oboje pracowali, a nawet, kiedy b
              > yli w domu po odebraniu mnie z przedszkola, mieli duzo spraw na glowie i bawila
              > m sie na podworku sama.

              otóż wyobraź sobie, że oboje pracowali, wracali do domu po 16ej i mieli jeszcze cały dom na głowie, bo niemieszkaliśmy z dziadkami

              > dokladnie tak sadze, ze moje dziecko tak komus odpowie. Wie rowniez, ze jezeli
              > gdzie mu wolno, a gdzie nie wolno isc, wie tez, ze w przypadku, gdyby sie cos d
              > zialo, ma glosno krzyczec lub podbiec do najblizszej pani. nie wiem, co zrobi p
              > edofil i jak mi sie wydaje, rowniez Ty nie wiesz. Taka sytuacje mozna porownac
              > z zyciem doroslych - jak zaczepi Cie gwalciciel etc. Sama wiesz, gdzie isc, a g
              > dzie nie, i na co uwazac...

              no to naprawdę jesteś naiwna, dokładnie jak twoje dzieci

              nie dopuszczasz do myśli sytuacji, że porwanie może zdarzyć się, gdy nie będzie nikogo, kto mógłby usłyszeć twoje dziecko?
              albo że pedofil może doskonale znać twoje dzieci i wykorzystać informację, dzięki której mu uwierzą?
              a słyszałaś o przypadku Nataschy Kampusch?
              przecież ona wiedziała, co jej grozi, czuła, co się za chwilę zdarzy - a jednak się zdarzyło... nikt jej nie pomógł
              przecież dorosły facet mógłby zatkać dziecku ręką usta i wciągnąć je do samochodu - być może nikt akurat nie zauważy, bo sąsiadka będzie podlewać kwiatki na balkonie a sąsiad będzie grzebał pod maską samochodu

              uwierz mi, że można uczyć inaczej dzieci odpowiedzialności jak puszczać takie maluchy bez opieki na plac zabaw


              a tak w ogóle, to "współczuję twoim dziecią"

przejdź do: 1-100 101-129
(101-129)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.