Dodaj do ulubionych

Zapalenie/przewianie ucha

09.05.11, 10:27
Po raz kolejny czytam, że zapalenie ucha to tylko od bakterii, a coś takiego jak przewianie nie istnieje.
I się zastanawiam - to co ja w takim razie kilkanaście lat temu miałam? Stałam sobie z koleżanką na strasznym wietrze i plotkowałyśmy (akurat był to tak ważny temat, że nie potrafiłyśmy się rozstać). Wróciłam do domu i położyłam się spać. Rano poszłam do szkoły i dostałam tak koszmarnego bólu ucha, że prawie zeszłam z tego świata (do dzisiaj się wzdrygam na samą myśl o tym). Doczołgałam się z powrotem do domu, poszłam spać i obudziłam się już całkiem zdrowa. Raz w życiu mnie to ucho tak bolało. Pamiętając tamten ból, już nigdy ucha na wiatr nie wystawiałam.
No i co to było? Zapalenie nie, ale przewianie już przecież tak.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 10:43
      Ja miałam jako dziecko, mama pozwoliła wejść do morza wiosną jakoś, wiatr był straszny. Potem opowiadała, jak wyłam i jakie to straszne było.
      To było na pewno zapalenie.
      Może to jak z katarem? Człowiek ma ciągle wirusa w nosie, ale go bierze, jak jest osłabiony, zmarznie czy coś.
      Zapalenie ucha to wirus, nie bakterie.

      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
      • dorek3 Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 10:47
        Zapalenie ucha to wirus, nie bakterie.

        A to akurat nie prawda. Etiologie są różne, ale często dochodzi do nadkażeń. Taki burzliwy przebieg (gorączka, ból_) są charakterystyczne dla infekcji bakteryjnej.
        --
        pozdrawiam
        Dorota i Kuba&Bartek
    • moofka Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 21:14
      oczywiscie ze istnieje
      a dzieci na to sa szczegolnie podatne
      maja przewod ulozony prawie plasko i bardzo krotki
      silny zimny wiatr moze tez porazic nerw,
      pamietam podobne bole jak sie jako nastolatka przez okno pociagu w pedzie wychylalam
      skonczylo sie ropnym rozlanym zapaleniem
    • kobieta_z_polnocy Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 21:23
      Też mnie to zawsze fascynowało. Domyślam się - choć nie jestem pewna - że przewianie a zapalenie ucha to dwie różne sprawy, choć obie bolesne... Z pewnością wiatr potrafi zaszkodzić uszom i takie sytuacje raczej z bakteriami nie mają wiele wspólnego. Niech mnie ktoś bardziej obeznany w temacie poprawi.
      • najma78 Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 23:23
        Przewianie, zawianie to taka polska nazwa/zrodlo infekcji (na swiecie raczej nieznane), ogolnie i bardzo szeroko uzywane. Tak wiec najczesciej z powodu swego umiejscowienia oraz dosc duzego otworu na zawiania i przewiania podatne sa uszy, glowa oczywiscie ,stad tez problemy z zatokami, oczy, szyja, czasem tez inne partie ciala np.plecy (o nerwy chodzi). Jakos zielony, zolty, bialy badz przezroczysty katar bierze sie czesciej z bakterii, wirusow i alergii bardzo zreszta popularnej, a nie z przewiania gardlo tez na przewiania nie jest az tak podatne choc czesto dzieciom zwlaszcza zaslania sie usta szalikami lub poprostu nie kaze otwierac ust na wietrze z obawy przez nawianiem do srodka. Na podwiania tez moze cierpiec dolna partia plecow.

        Moja corka (8 l) w ub. srode obudzila sie nad ranem z narzekaniem na szczypanie w uchu. Pozniej miala ok. 38.4st. c i nadal szczypanie. Zabukowalam jej wizyte na popoludnie (16.00) taka akurat byla dostepna, podalam ibuprofen i poszlismy do szkoly. Po obiedzie zabralam ja do domu (po drugim sprawdzeniu obecnosci dzien zaliczony) i wrocilysmy do domu. Ucho juz bolalo a nie tylko szczypalo oraz cos tam sie z niego saczylo. Lekarz obejrzal mala oraz przepisal penicyline i zapewnil, ze na drugi dzien juz bedzie czula sie znacznie lepiej. Powiedzial tez, ze 9/10 przypadkow wywolanych jest wirusem (tu gdzie mieszkam) ale jej przypadek to bakteria - objawy wyrazne. Powiedzial tez, ze jak nie bedzie goraczki to moze isc do szkoly. Nastepnego dnia goraczki nie bylo (iboprofen dzialal) corka stwierdzila, ze do szkoly sie nadaje i poszla, jedynie nie cwiczyla na wf. Juz jest zdrowa, dzis wziela ostania dawke antybiotyku. O przewianiu naturalnie nikt nie wspominal wink o zadnych chusteczkach/opaskach i innych zaslonanch na uszy nawet mowy nie ma. Jutro idzie na lekcje plywania.
    • xxx-25 Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 23:49
      Ja się poddaje nie wiem jak to dokładnie z tymi uszami. Miałam kilkanaście razy zapalenie ucha przez co niestety słuch nieco się pogorszył(potwierdzone przez lekarza). Jedno z nich było powodem „przewiania” po kąpieli jakoś tak przez okno wyjrzałam(upał jak 150 ale z porządnym wiatrem) na drugi dzień leżałam ledwo przytomna z bólu oczywiście antybiotyk + tydzień z głowy, wiłam się z bólu i nic na niego nie pomagało. Inne „zapalenie” miałam miesiąc przed ślubem odporne było to, to na wszystkie leki, a ja aż spuchnięta(zapalenie ucha wewnętrznego), na własnym ślubie ani kropli alkoholu nie piłam bo byłam wciąż na lekach.
      W grudniu kolejne (11!), z tym że tym razem pierwszego dnia czułam jakbym miała wodę w uchu, następnego pojawiły się małe ropnie, po 5 dniach z ucha lał się strumień, a ja skończyłam na czyszczeniu ucha na oddziale.
      Podsumowując mój wywód, uważam że na uszy trzeba uważać, nie ma co szaleć, ale jednak chronić je przed dużym wiatrem. Dodam, że nie mam tendencji do kataru i przy wszystkich trzech zapaleniach on nie występował ani przed ani w trakcie ani po!
    • fajka7 Re: Zapalenie/przewianie ucha 09.05.11, 23:58
      Osobiście skutecznie przewiałam ucho dziecku otwierając okno w samochodzie podczas jazdy i to przewianie miało objawy jak najbardziej zapalenia ucha, tak było leczone i zostało wyleczone.
      Moje zapalenia uszu w życiu, a kilka miałam były wyłącznie następstwem porządnego wyziębienia uszu z udziałem wiatru lub/oraz wody. Także również nie wiem o co chodzi.
    • nowel1 Re: Zapalenie/przewianie ucha 10.05.11, 00:31
      kosher_ninja napisała:

      > Po raz kolejny czytam, że zapalenie ucha to tylko od bakterii, a coś takiego ja
      > k przewianie nie istnieje.
      > I się zastanawiam - to co ja w takim razie kilkanaście lat temu miałam?

      Nerwoból.

      --
      Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
      tak zwanej życiowej mądrości
      dopóki życie trwa, póki życie trwa.
    • lukrecja34 Re: Zapalenie/przewianie ucha 10.05.11, 07:38
      też się nad tym zastanawiam bo zarówno moja mama jak i ja wielokrotnie miałyśmy przewiane uszy natomiast jako dorosła osoba zostałam uświadomiona,że był to jedynie wymysł mojej wyobraźni-to tak po lekturze niemowla i małego dziecka uncertain
      --
      Aby złapać zająca należy umiejętnie zamaskować się w gęstym młodniku i monotonnie wydawać odgłos marchewki.
      • najma78 Re: Zapalenie/przewianie ucha 10.05.11, 08:31
        lukrecja34 napisała:

        > jako dorosła osoba zostałam uświadomiona,że był to jedynie wymysł mojej wyobraźni-to tak po lekturze niemowla i małego dziecka uncertain

        Infekcja ucha nie jest wytworem wyobrazni, ale zdecydowanie nie wywoluja jej mniejsze lub wieksze podmuchy wiatru (czemu wiec polskie dzieci majace zawsze zakryte uszy od urodzenia do conajmniej konca wieku przedszkolnego choruja?) jest wynikiem dzialania wirusow lub bakterii.
        • moofka Re: Zapalenie/przewianie ucha 10.05.11, 08:37
          jak jest zimny wiatr to ja chociaz jestem bezczapkowa odruchu zakladam kaptur na glowe
          dziecko przez glowe traci 40% ciepla
          zimne wietrzysko moze porazic nerw i rowniez owszem a jakze zaszkodzic uszom
          sama nie jestem matka przegrzewajaca
          predzej zmarzna niz sie przegrzeja moje dzieci
          ale minimum zdrowego rozsadku i czapka na wietrze nikomu jeszczez nie zaszkodzila
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka