agnieszkacz napisała:
> bo wiesz, mnie chodziło o teatr a nie o osiedlowy dom kultury
w teorii obkuta, z praktyką niespecjalnie. na premiery to moze i wiekszosc gosci stara sie wyelegancic, przyjsc w czystych majtkach itp., bo pozniej bibka po spektaklu. przyjda tez jednak najpewniej jednostki akcentujace czarnym golfikiem swoja niezaleznosc tudziez istoty ludzkie z wisniami na ustach i w powłóczystych, zwiewnych sukniach autorstwa miejscowej projektantki mody, ktore nazwac mozna wprawdzie oryginalnymi i zaskakującymi, ale aliganckimi to juz hm...może niekoniecznie,etc. etc.
na zwykły spektakl w czwartkowy wieczór nikt raczej nie wystroi sie jak stróż w Boże Ciało, bo to wiocha przeokrutna. I tyle.
--
A.D.I.D.A.S.