Dodaj do ulubionych

Mam problemy ;;(

14.06.11, 01:04
Pytanie brzmi-jezeli mowie nastolatniej corce ze ma nie wychodzic z domu a ona i tak wychodzi to jak mam ja zatrzymac?

I wytlumacze bo jak zwykle chodzi o moja 16 letnia corke.
Jest coraz gorsza ostani jej wybryk to sex z chlopakiem w piwnicy i przy tym sexie zbicie duzego naprawde drogiego lustra.
Ale problem polega na tym ze cokolwiek jej powiem to ona stwierdza ze sie wyprowadza i wychodzi z domu.Kiedy daje jej kary np to ze nie wyjdzie i tak wychodzi.Dzis w nocy uciekla przez okno.Jak zadzwonilam do matki chlopaka ta matka jeszcze probowala ja kryc i udawac idiotke nie chciala podac nr telefonu tego gowniarza dopiero jak powiedzialam ze ide na policje moja corka znalazla sie w ciagu 5 minut.
Mieszkamy w Niemczech i tu sa jugendamty ostanio kolezanka mojej corki podkablowala swoja matke ze ta ja uderzyla i jugendamt zabral te dziewczyne.A moja corka przyszla do domu zachwycona i opowiadala jak to kolezanka dostala super pokoj z lazienka ze dosteje 100e miesiecznie i ze ma tam raj.Pozniej cokolwiek nie powiedzialam mojej corce ta mi grozila ze sama sie pobije i pokaze siniaka w jugendamt.Czajicie?no szok! Teraz jak wrocila w nocy to powiedzialam jej ze za to ze uciekla i skakala z pierwszego pietra wyprowadzi sie ze swojego pokoju do siostry to powiedziala ze teraz w nocy idzie do jugendamt ledwo co maz ja zatrzymal.Jak niedawno siedziala w oknie i na moich oczyach chciala skakac i sciagalam ja z tego okna to widzaialm i czulam ze specjalnie sie szarpala ze mna zebym moze jej siniakow narobila.Nie wiem co mam zrobic?Nie wiem jak tutaj dzialaja te jugendamty? czy faktycznie rozpieszczony dzieciak poze isc powiedziec ze ma dosc rodzicow i dostac pokoj i ten caly,, raj,, ktorego jest pewna.
A moze samej z nia tam pojsc? ciekawe co powie ze nie pozawalam robic burdelu z piwnicy i chodzic z malinkami wluczyc sie po 22ej.

ale nie moge pozwolic na to ze jak mowie ze ma nie wychodzic a ona wychodzi i ma mnie w d....


Mamy malych dzieci ktore zamierzaja wymadrzac sie jaka to beznadziejna ze mnie matka pomyscie najpierw ze wasze dzieci tez urosna do tego wieku.
Obserwuj wątek
    • wespuczi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:12
      nagraj ja..
      po drugie - ciekawa jestem jaki maja nadzor, w tym miejscu w ktorym jest kolezanka twojej corki, bo tak sobie nie biegaja po miescie chyba,
      jak chce niech idzie, powiedz jej ze ja kochasz, czekasz na jej powrot, a wrocic moze wtedy kiedy bedzie sie stosowac do zasad w domu.
      --
      zdjecie dnia
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:18
        wespuczi napisała:

        > nagraj ja..
        > po drugie - ciekawa jestem jaki maja nadzor, w tym miejscu w ktorym jest koleza
        > nka twojej corki, bo tak sobie nie biegaja po miescie chyba,
        > jak chce niech idzie, powiedz jej ze ja kochasz, czekasz na jej powrot, a wroci
        > c moze wtedy kiedy bedzie sie stosowac do zasad w domu.

        Tak tylko to nie jest tak ze ona sobie pojdzie a ja powiem ze ja kocham i nich wraca kiedy chce bo jak ona tam pojdzie to sie rozpeta afera napewno bede wzywana psycholodzy pedagodzy i sad.
        W Niemczech i krajach skandynawskich z tego co wiem nie jest tak jak w Polsce tam jugendamty najpierw zabierajaja dzieci a potem mysla.
        • a.nancy Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 08:43
          > Tak tylko to nie jest tak ze ona sobie pojdzie a ja powiem ze ja kocham i nich
          > wraca kiedy chce bo jak ona tam pojdzie to sie rozpeta afera napewno bede wzywa
          > na psycholodzy pedagodzy i sad.
          > W Niemczech i krajach skandynawskich z tego co wiem nie jest tak jak w Polsce t
          > am jugendamty najpierw zabierajaja dzieci a potem mysla.

          no to bedzie afera
          mlodej tez chyba nie bedzie przyjemnie lazic po psychologach i sadach
          smile
          nie sugeruje, zebys sie z tym pogodzila, tylko zebys sprawiala wrazenie, ze sie godzisz. boisz sie tych jugendamtow, a ona to wykorzystuje zeby cie szantazowac
          to pokaz, ze sie nie boisz smile
          tak jak napisano, nagraj ja, i to kilkakrotnie, nagraj jak grozi ze sama sie pobije itp. - bedziesz miala dowody. i niech ona wie, ze ja nagralas smile
    • mama-nastolatki jeszcze dodam 14.06.11, 01:12
      Ze w klasie mojej corki 4 osoby mieszkaja w jugendamt czyli w niemieckim domu dziecka i corka jest nimi zachwycona mowi ze sa najlepiej ubrani ze maja ,,luzy,, itd...No i cokolwiek nie powiem to ona mi grozi ze sie tam wyprowadzi.Zalamka.... a moze powinnam jej pozwolic? Co mam zrobic jak ucieknie (wyjdzie bez pozwolenia) Ech ciezko byc mama nastolatki cryingcryingcrying
      • 3-mamuska Re: jeszcze dodam 14.06.11, 01:21
        mama-nastolatki napisała:

        > Ze w klasie mojej corki 4 osoby mieszkaja w jugendamt czyli w niemieckim domu d
        > ziecka i corka jest nimi zachwycona mowi ze sa najlepiej ubrani ze maja ,,luzy,
        > , itd...No i cokolwiek nie powiem to ona mi grozi ze sie tam wyprowadzi.Zalamka
        > .... a moze powinnam jej pozwolic?
        Pozwolic,nich idzie,to manipuluje wami i ona o tym wie ,ze mowiac tak bedzie was miala w garsci,wiec wytrac jej argument z reki i powiedz ok corko, idz wyprowadz sie.

        Co mam zrobic jak ucieknie (wyjdzie bez pozw
        > olenia) Ech ciezko byc mama nastolatki cryingcryingcrying
        Kolezanka dzwonila na policje jak tylko mloda zwiala,ale malo to dawalo,a skonczyly sie wybryki jak nastolatke pobili tak ze w szpitalu wyladowala na 3 tygodnie,wtedy zobaczyla jakich ma znajomych ze ja zostawili sama.
        Ja wiem ze to trudne ale pozwolila bym jej odejsc niech zakosztuje doroslego zycia,zobaczy jak to jest,bo moze mysle ze tak fajnie tam jest dopoki na wlasnej skorze sie nie przekona.
        zadzwon do takiego osrodka i spytaj jak naprawde tam wyglada zycie.
        No chyba ze uda wam sie jakas terapie wprowadzic w zycie.
      • mama-nastolatki Re: jeszcze dodam 14.06.11, 01:22
        A jak mowie jej ze ma nie wyhodzic to ona wychodzi ja ja probuje zatrzymac to mowi ,, uderz mnie no dalej uderz,, chociaz ja jej nigdy nie bilam ale ona normalnie prowokuje szuka pretekstu.crying
      • estelka1 Re: jeszcze dodam 14.06.11, 09:30
        Albo coś ściemniasz, albo dałaś się całkiem sterroryzować córce. Jugendamt, to nie dom dziecka, tylko urząd do spraw młodzieży. Oczywisćie,dysponuje on miejscami do mieszkania dla dzieciaków, które nie mają warunków w domu lub domy są niewydolne wychowawczo. Pewnie mają też coś na kształt ośrodków interwencji kryzysowej. Ale w życiu nie uwierzę, że umieszczają tam rozwydrzonego smarkacza tylko dlatego, że ma kaprys. Zanim ktokolwiek zabierze dzieciaka od rodziców, to najpierw jest wykonane sporo pracy socjalnej i pedagogicznej w środowisku rodzinnym. Więc jeśli masz takie problemy z córką, jak opisujesz, to po prostu sama idź do tego jugenamtu i poproś o pomoc. Powiedz, że nie radzisz sobie z córką, to może trochę wstyd, ale jeśli chcesz ratować dziecko przed stoczeniem się, schowaj swój wstyd do kieszeni.
      • aquuaa Tez bylam nastolatka 14.06.11, 15:06
        Hmm pamietam, ze tez sie raz wyprowadzilam a raz tata (czlowiek nadzwyczaj spokojny) pchnal mnie na drzwi. Byla tez malinka na szyi i kara zamkniecia od zwewnatrz w mieszkaniu (X p), z ktorego i tak sie wydostalam (nie ma takiej sily, ktora by mi cos nakazala - tak mam do dzis). Byla kara zeslania do babci, ktora nagminnie lamalam wsiadajac w autobus i spotykajac sie z chlopakiem. Przez chwilke mialam zabawe z alkoholem (potrafilam isc do szkoly po alkoholu).
        Mam wrazenie, ze tamte wybryki to pikus przy Twojej corce ale w jakis sposob mechanizm wydaje sie podobny (bunt nad bunty).

        Probuje sobie przypomniec wlasnie kiedy i jak odzyskalam rownowage....

        Pamietam, ze bolalo mnie gdy mama plakala, gdy mowila mi o swoich emocjach - co czuje kiedy ja sie tak zachowuje. Pamietam, ze bardzo zle reagowalam na wszelkie zakazy i probe ukrocenia mi wolnosci - za to odwzajemnialam gdy dane mi bylo zaufanie. Rozmowy o seksie nie bylo nigdy i o malo nie skonczylo sie to dla mnie zle.
        U mnie taki bunt trwal krotko. Dokladnie ci nie powiem ale wydaje mi sie, ze zakonczyl sie z chwila gdy rodzice zaczeli mnie traktowac jak dorosla osobe, zaczeli ze mna pewne rzeczy uzgadniac, konsultowac i zaczeli liczyc sie z moimi potrzebami. Slowo klucz - zaufanie. Jednoczesnie zawsze mialam obowiazki w domu.
        Zycie szybko weszlo na dobre tory z chwila zatrudnienia. Praca dala mi wolnosc, niezaleznosc ale tez musialam byc odpowiedzialna.

        Nie wiem czy to dobra rada ale zmiany zacznij od samej siebie. Wbrew sobie zmien nastawienie do corki, bo pomimo uplywu lat jak slysze: kieszonkowego nie ma od dawna, ma kare, ma mieszkac z siostra w pokoju to az mi sie wlos jezy.... Nawet jak dasz kraty w oknach i uwiazesz do lozka - nastawienia nie zmienisz. Oj pamietam jak w duchu zyczylam mamie.... az wstyd powiedziec....
        Powinnas byc partnerka i powierniczka.

        I na koniec - wyprowadzilam sie na 1 dzien majac 16 lat. Wlasciwie na jedna noc. Spalam u kolezanki, bylo mi niewygodnie, jej mama trula za uszami, czulam sie obco - wrocilam bardzo szybko...
        Nie wiem jak tam z tym domem dziecka w niemczech ale cos czuje, ze to taka poza, ze tam jest tak super. Te dziewczyny w srodku przezywaja to o wiele bardziej ale kolezankom mowia, ze jest super. Sadze, ze tam tez panuja jakies zasady, ktore nie do konca sa 'fajne' czy zgodne z oczekiwaniami. Jesli masz w sobie tyle sily - pozwol jej na to ale nie w awanturze ale na spokojnie: jesli uwazasz, ze to moze byc twoj dom a nie tu z nami - dobrze - idz. Pamietaj, ze zawsze mozesz tu wrocic i sprobowac z nami dojsc do porozumienia.
    • cygarietka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:23
      Mam małe dzieci i absolutnie nie mam zamiaru się wymądrzać i pisać o Twojej beznadziejności, nie wiem co mnie czeka w przyszłości.
      Niewątpliwie problem powstał dużo wcześniej, być może w wychowaniu, ale tego i tak nie da się cofnąć. Mogę napisać co ja bym próbowała będąc na Twoim miejscu.
      Pójść do tego jugendamtu i opisać sytuację, a skoro dla niej to taki raj to niech idzie...

      --
      www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 01:38
        Tak mi przykro bo ja mialam naprawde ciezkie dziecinstwo ojciec chory psychicznie a matka zimna jak lod.Staralam sie jej dac wszystko zeby nie miala tak jak ja mialam.Mna rodziece sie nie interesowali.Nigdy nie pilam nie palilam nie wiem jak wygladaja narkotyki wolalam jej kupic zabawke niz sobe buty.Malo nie zlamala mi serca kiedy to powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przeciez jestem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze 4 latenia corke.. plakac mi sie chce............
        A teraz szantazuje mniecrying Nie wiem czego mam sie spodziewac bo w DE wszyscy boja sie jugendamtow.
        • estelka1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:37
          Mamo nastolatki, ustalmy coś, Ty się boisz jugenamtu, a nie wszyscy. I zapewniam Cię, że niepotrzebnie. Moje dwie znajome mieszkające w Niemczech też mają problemy z nastoletnimi dziećmi i obydwie SAME zgłosiły się do tego urzędu i przy jego pomocy pracują ze swoimi pociechami. I co najważniejsze nikt im dzieci nie odbiera, choć oczywiscie taka opcja była rozważana. Ale to jest wyjście ostateczne, do którego same dzieciaki też wcale się nie palą.
        • morekac Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:02
          Dajesz się jej szantażować... Szczerze? Przy tekście typu 'idę do jugendamtu" , dałabym dziecku telefon z tekstem (jest mi przykro z powodu twojego wyboru, ale siłą cię nie zatrzymam)- niech dzwoni do urzędu/na policję i sama załatwia sprawę. Żadnych łez, żadnych histerii - masz być twarda jak głaz.
          I tak, poszukałabym pomocy psychologicznej dla siebie/warsztatów dla rodziców.
          --
          -------------------------------------------------------------
          Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
        • mdmaj2371 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 15:38
          wprawdzie w DE nie mieszkam ale w Stanach i widzialam podobna sytuacje u sasiadow. Bardzo spokojni ludzie, maja chyba 3 chlopakow i nastolatke lub cos podobnego. Zawsze razem z chlopakami w pilke lub kosza graja, widac ze poswiecaja dziciom duzo czasu. Nastolaka z kolei... szkok. Najgorsze elementy przyjezdzaly po nia i nic jej nie bylo w stanie zatrzymac. Kiedys pod naszym domem w niedziele rano scena na 4 fajerki byla. Nawalona jak stodola szarpala sie z chlopakiem itd. Pewnie wiecej takich scen bylo bo to co napisalam to bylo tylko to co przypadkowo zaobserwowalam. No i kiedys patrze przez okno (za oknem mam tylko skwarek, ulice i deptak/morze) stoja tam przy tym depataku i widac ze ona nawalona. Po chwili podjezdza policja i karetka i ja zabrali, matka plakala ojcec twarda ciagna ja do domu. Nie wiedzialm jej chyba ze 2-3 miesiace. Teraz to zupelnie inna dziewczyna. Zniknelo podejrzane towarzystwo, prowokacyjne ubranie, kolorowe wlosy, fajki w buzi no i nie zatacza sie co chwila. Niezle musieli nia wstrzasnac gdziekolwiek wyladowala.

          wiem ze to Twoja corka ale ja bym pozwolila jej isc tam gdzie chce nie zobaczy jakie tam piekne zycie jest, i pewnie szybko wroci..
        • nangaparbat3 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 20:57
          powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja
          > na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przeciez je
          > stem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze 4 lat
          > enia corke..

          Mnie się zdaje, że w Twojej rodzinie prawdziwym problemem jest zazdrość starszej corki o młodsze dzieci.
          Czy mają tego samego ojca?
          Bo po tym co piszesz sądzę, że nie.
          To bardzo trudna sytuacja dla dziecka, kiedy matka ma nowe dzieci z nowym mężem.
          Wydaje mi się, że przydałby się psycholog pracujący z całą rodziną. A przynajmniej warsztaty dla rodziców, najlepiej dla Ciebie i Męża.
          --
          "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
          • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:32
            nangaparbat3 napisała:

            > powiedziala ze sama sie pbije i pojdzie tam zglosic a ja
            > > na to dobrze to zeby poszla a ona ze mlodsza corke tez mi odbiora.A przec
            > iez je
            > > stem dobra matka bez nalogow jak mogla cos takiego powiedziec.Mam jeszcze
            > 4 lat
            > > enia corke..
            >
            > Mnie się zdaje, że w Twojej rodzinie prawdziwym problemem jest zazdrość starsze
            > j corki o młodsze dzieci.
            > Czy mają tego samego ojca?
            > Bo po tym co piszesz sądzę, że nie.
            > To bardzo trudna sytuacja dla dziecka, kiedy matka ma nowe dzieci z nowym mężem
            > .
            > Wydaje mi się, że przydałby się psycholog pracujący z całą rodziną. A przynajmn
            > iej warsztaty dla rodziców, najlepiej dla Ciebie i Męża.

            Mysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakowi.
            Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo a starsza ma nawet wiecej z racji wieku.
            Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze 3 e.
            O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologicznym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem dla niej juz od wielu lat.
            • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:37
              odnosnie nie-ojca
              jest to dla córki swietna wymowka, zeby mu wytykać ze on "nie ma prawa jej mowic co ma robic"

              ale nie przejmuj sie, nie jeden dzieciak powiedział cos w tym stylu biologicznemu ojcu " nie bedziesz mi rozkazywał, nie mow mi co mam robic

              itd

              a jak powiesz " jestem twoja matką", a ona " i co z tego"

              --
              -*-
              Korek
              www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
              • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 22:03
                aneta-skarpeta napisała:

                > odnosnie nie-ojca
                > jest to dla córki swietna wymowka, zeby mu wytykać ze on "nie ma prawa jej mowi
                > c co ma robic"
                >
                > ale nie przejmuj sie, nie jeden dzieciak powiedział cos w tym stylu biologiczne
                > mu ojcu " nie bedziesz mi rozkazywał, nie mow mi co mam robic
                >
                > itd
                >
                > a jak powiesz " jestem twoja matką", a ona " i co z tego"
                >
                Ona juz mi powiedziala ze nie jestem jej matka.
                Przypomnialo mi sie ze moja kolezanka tez miala klopoty z corka corkaw wtedy 15latnia pila i palila wracajac do domu wymiotowala na dywan.
                Te kolezanke moja maz zostawil jak jej corka miala 6 lat corka spotykala sie z ojcem a jak ja matka zapytala czemu tak sie zachowije to powiedziala ze ona musi pic i palic bo jej rodzce sie rozwiedli.
                Taka wymowke sobie znalazla nie przeszkadzalo jej to 10 lat ale po 10 latach biedulka musiala pic i palic z tego powodu.Mimo ze miala normalny kontakt z ojcem.
            • nangaparbat3 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:43
              > O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologic
              > znym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem d
              > la niej juz od wielu lat.

              Ależ oczywiście że chodzi. I nie jest to zazdrość o przedmioty, ale o akceptację, czułość, uśmiech, zainteresowanie, kontakt fizyczny etc. NAstolatka może się otrząsać od tego wszystkiego - ale to nie znaczy, że nie jest zazdrosna. Piszesz, że problemy zaczęły się dwa lata temu - to rzeczywiście trudny bardzo czas piętnasty rok życia, niektórzy twierdzą, że najtrudniejszy. Moja córka w tym wieku zaczęła się strasznie buntować, przestała - dotąd prymuska - się uczyć, zaczęła przeklinać, wreszcie zachorowała na depresję. Miiała wtedy właśnie dwuletnią siostrzyczkę, którą bardzo kochała (ten sam tato, inna mama), terapeuta który corkę diagnozował uważał, że zazdrość o siostrę była jedną z przyczyn.
              Córka przeszła długą terapię, a we dwie chodziłyśmy do psychologa przez rok, i obie bardzo to sobie chwalimy.

              Piszesz, że córka wie, jaki jest jej biologiczny ojciec, więc nie może być zazdrosna o ojczyma. Oczywiście, tym bardziej może. Dlaczego nie zasłużyła na takiego ojca jak młodsza siostra? Dlaczego on jest prawdziwym ojcem młodszej, a jej nie, a ona ma ojca, którego nie chce znać?
              To są bardzo trudne sprawy, ale przeczytałam już, że dostałaś linki i telefony, gdzie mogą Wam pomóc - życzę powodzenia.
              --
              "Ja jako obywatel - nie obywatelka, nie jestem feministką ..."
            • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 21:47
              mama-nastolatki napisała:

              > Mysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku
              > i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakow
              > i.

              Ale to Tobie się wydaje. Nie wiesz, czy córce wydaje się tak samo. Może ona miała czego zazdrościć niemowlakowi. Niemowlakowi wbrew pozorom można wiele zazdrościć.

              > Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo a starsza ma nawet wiecej z r
              > acji wieku.
              > Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze
              > 3 e.

              Nie traktujecie ich tak samo. Traktujecie je adekwatnie do wieku, a to różnica. Starsza wcale nie musi dostawać więcej, ona zwyczajnie potrzebuje droższych rzeczy. To, że kupiliście jej telefon, a małej pistolet może być różnie odebrane. Ona może nie porównywać wartości materialnej tych prezentów, ale zauważyć, że jej kupiliście, ale małej też. A kiedyś tam mała dostała a ona nie i już jest foch.
              Mnie ubodło jak pisałaś, że nie masz siły iść i powiedzieć córce kocham cię, bo wczoraj miała czelność siedzieć u chłopaka, a ty z 4-latką jej szukałaś. Jesteś zła na nią, że musiałaś małą tarabanić z gorączką. Mam wrażenie, że najlepiej jakby ta starsza była cicho.

              > O zazdrosc tu nie chodzi tak samo jak nie o to ze moj maz nie jest jej biologic
              > znym ojcem bo ona wie jaki jest jej ojciec a moj maz jest bardzo dobrym ojcem d
              > la niej juz od wielu lat.

              Wiesz to napewno? Dasz sobie głowę uciąć? Ona jest w wieku, kiedy układa świat na nowo. Zauważa, że ojczym to nie ojciec, patrzy i może widzi różnicę w traktowaniu jej a siostry, której Ty najzwyczajniej w świecie nie widzisz. Może zaczęła tęsknić za biologicznym ojcem? Nie wiesz nic na pewno. To tylko Twoje przypuszczenia.

              --
              Polak nie kaktus pić musi!
            • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 07:57
              ysle ze tego problemu nie ma bo u moich dzieci jest bardzo duza roznica wieku
              > i jak sie mala urodzila to starsza juz byla za duza zeby zazdroscic niemowlakow
              > i.
              jesteś pewna? Miała 12 lat, a ze swojej zazdrości mogła sobie nawet nie zdawać sprawy. Mam 2 koleżanki, posiadaczki sióstr młodszych o 10-15 lat - twierdziły zawsze, że jednak jakoś odczuły narodziny młodszych...
              A ponieważ wasza sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana niż zwykle, nie wykluczałabym wątku rodzinnego z powodu wydajemisiów.

              Czego miala by zazdroscic? traktujemy je tak samo
              O matko... A juz to przeliczanie, że młodszą traktujesz gorzej, bo prezent tylko za 3 euro... Starsze dzieci kosztują z natury więcej, bo mają inne potrzeby.

              Dzis kupilismy jej telefon bo stary zepsula a mala dostala pistolet na wode ze
              > 3 e.
              Masz opory,żeby powiedzieć, że ją kochasz, jesteś na nią wściekła, bo nawywijała - ale nie, telefon jej kupujesz. Czyli wściekła i zła jedziesz z młodą i ją nagradzasz, tudzież przekupujesz? A potem pewnie jej wypominasz swoje poświęcenie i dobroć.
              --
              -------------------------------------------------------------
              Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
              • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 15:35
                morekac napisała:

                > Masz opory,żeby powiedzieć, że ją kochasz, jesteś na nią wściekła, bo nawywijał
                > a - ale nie, telefon jej kupujesz. Czyli wściekła i zła jedziesz z młodą i ją
                > nagradzasz, tudzież przekupujesz? A potem pewnie jej wypominasz swoje poświęce
                > nie i dobroć.

                Telefon musialam kupic bo jej sie zepsuli nie dzialal wcale.Telefon musi jakis miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 16:41
                  Telefon musi jakis
                  > miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                  Czyli kupiłaś dlatego, żeby ją kontrolować, a nie dlatego, żeby jej zrobić przyjemność... Rozumiem wprawdzie, że jesteście w stanie wojny i trudno ci o obiektywizm, ale chociaż nie twierdź przed samą sobą, że to dowód na to, że o nią dbasz bardziej niż o młodszą. wink
                  Młodszej kupiliście prezent za 3 euro, a starszej - elektroniczny przywoływacz...
                  Nie pisz tylko, że sama się napierała na nowy telefob, bo dla mnie to będzie dowód na twoją totalną niekonsekwencję - córka ci robi jazdy nie z tej ziemi, normalnie nie jesteście w stanie sobie dobrego słowa powiedzieć, a ty jej prezenty kupujesz...
                  --
                  -------------------------------------------------------------
                  Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                  • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 18:33
                    morekac napisała:

                    > Telefon musi jakis
                    > > miec przeciez bo jak sie z nia skontaktuje.
                    > Czyli kupiłaś dlatego, żeby ją kontrolować, a nie dlatego, żeby jej zrobić przy
                    > jemność... Rozumiem wprawdzie, że jesteście w stanie wojny i trudno ci o obiekt
                    > ywizm, ale chociaż nie twierdź przed samą sobą, że to dowód na to, że o nią dba
                    > sz bardziej niż o młodszą. wink
                    > Młodszej kupiliście prezent za 3 euro, a starszej - elektroniczny przywoływacz.
                    > ..
                    > Nie pisz tylko, że sama się napierała na nowy telefob, bo dla mnie to będzie d
                    > owód na twoją totalną niekonsekwencję - córka ci robi jazdy nie z tej ziemi, n
                    > ormalnie nie jesteście w stanie sobie dobrego słowa powiedzieć, a ty jej preze
                    > nty kupujesz...

                    Tak wolalam zeby mnie nie podpier...... ze nie ma telefoniku.Nie byl to prezent a cos co musi miec.Wiesz moja corka jak sie okazuje potrafi na pamiec wyrecytowac swoje prawa w DE.
                    W kazdym bardzo razie zawsze traktowalam i kupowalam dzieciom sprawiedliwie do dnia dzisiejszego jak to oskarzyla nas o pobicie kiedy tego nie zrobilismy.Dzis stracila matke... teraz bede jej kupowac i zapewniac tylko to co musze nic wiecej.W sumie nie mam ochoty juz jej widziec postaram sie zeby jej mazenie sie spelnilo niemiecki dom dziecka czeka.No chab ze tatus wczensiej sie odezwie no ale do biologicznego tatusia ona nie chce za biedny jest.
                    • hrabina_murzyna Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 18:40
                      mama-nastolatki napisała:


                      >Dzis stracila matke... teraz bede jej kupowac i zapewniac tylko to co musze nic wi
                      > ecej.W sumie nie mam ochoty juz jej widziec postaram sie zeby jej mazenie sie s
                      > pelnilo niemiecki dom dziecka czeka.No chab ze tatus wczensiej sie odezwie no ale do biologicznego tatusia ona nie chce za biedny jest.

                      Ty ją może i kochasz, ale nie dlatego, że jest sama z siebie, ale za coś. Jak ideał dziecka runął to dziecko nie zasługuje na matkę. Dziecka nie kocha się za coś, dziecko się kocha dlatego, że jest. Bardzo mi żal córki w tej chwili. Może w tej sytuacji rzeczywiście lepiej, aby ją zabrali od ciebie. A i tobie ulży jak nie będziesz musiała jej oglądać.
                      --
                      Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
                    • angazetka Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 19:49
                      Aż nie wierzę, że to prawda...
                      --
                      "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
                    • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 20:23
                      Wiesz, mam wrażenie, że od lat koncentrujesz się na drugorzędnych bzdetach typu podpaski i zbite lustra. Znajdujesz sobie problemy zastępcze, zamiast przyznać przed sobą, ze od 2 lat masz problem z córką i komunikacją z nią. W sytuacji, kiedy twoja nieletnia córka uprawia seks, ty zaś masz uzasadnione wątpliwości, co do stosowania przez nią środków antykoncepcyjnych, robisz jej awanturę o co? - o zbite lustro. Durne, głupie lustro. To może być odebrane tak, że zależy ci na lustrze - a nie, że boisz się o nią.
                      Od 2 lat twoje dziecko zachowuje się coraz gorzej i gorzej, ty zaś jedyny pomysł, jaki na to miałaś - to było zabranianie i stosowanie kar, bez refleksji, co się za tym wszystkim kryje. Twoim problemem, jakim rozpoczęłaś ten wątek było: dałam jej karę, jak ją wyegzekwować. Twoim problemem jest nie to, że twoje starsze dziecko może zostać zabrane z rodziny, tylko że młodsze się tam znajdzie - i mam wrażenie, że dopiero w tym momencie uznałaś, że masz problem.
                      --
                      -------------------------------------------------------------
                      Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 22:05
                        morekac napisała:
                        . Twoim problemem jest nie to, że twoje sta
                        > rsze dziecko może zostać zabrane z rodziny, tylko że młodsze się tam znajdzie -
                        > i mam wrażenie, że dopiero w tym momencie uznałaś, że masz problem.

                        Wiesz zobacz ze dla strszego dziecka bedzie to szczesciem a dla mlodzsego nieszczesciem.Moja corka chce sie tam znalesc od czasu kiedy to kolzanka tam trafila i opowiedziala jak tam jest pieknie i wszysko mozna robic.

                  • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 19:21
                    Wiesz, może w Polsce telefon komórkowy jest traktowany jako zbędny gadżet, ale są kraje, w których jest to zupełnie normalne, że wszyscy posiadają komórki. Nie tylko dorośli.
                    --
                    Nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty.
                    anielska.blog.pl/
                    • morekac Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 20:25
                      tak? w tym ujęciu jest produkt pierwszej potrzeby, dlaczego zatem wymieniać to jako dowód dobroci i łaski mamy?
                      --
                      -------------------------------------------------------------
                      Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                      • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 15.06.11, 22:08
                        morekac napisała:

                        > tak? w tym ujęciu jest produkt pierwszej potrzeby, dlaczego zatem wymieniać to
                        > jako dowód dobroci i łaski mamy?

                        To nie byl dowod dobroci i laski ona jest przyzwyczajona do tego cos sie psuje mama kupuje.
                        • morekac Re: Mam problemy ;;( 16.06.11, 05:42
                          U mnie zawsze znajdzie się jakiś zdezelowany, acz jeszcze działający telefon. Niechże dziecię bierze i używa.
                          Ale żadna siła nie zaciągnie mnie do sklepu, żebym dziecku, które zachowuje się skandalicznie, cokolwiek kupowała, dopóki mi wk...ienie nie minie i sytuacja z lekka się nie uładzi.
                          Odbieram Cię jako osobę niespójną i niekonsekwentną, miotającą się pomiędzy uleganiem każdemu żądaniu dziecka a karaniem za każdy sprzeciw - każde pyskowanie, spalenie sobie włosów i oszpecenie się, co już samo w sobie jest wystarczającą karą. Jakby Cię złościło to, że wcześniej uległaś, nie wyegzekwowałaś i musisz dać upust swojej frustracji.
                          --
                          -------------------------------------------------------------
                          Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
    • gacusia1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 03:50
      Oj,jakbym wrocila do czasow sprzed pol roku... Jak masz ja zatrzymac? Nie zrobisz tego. Dziewczynie potrzebny psycholog,chociaz moja powiedziala,ze ni pojdzie i koniec. Byla kilka razy i to wszystko. Wszystko sie zmienilo gdy w koncu zerwala ze swoim chlopakiem. Teraz? Znow mam moja corke smile Tylko psssyt...bo to nigdy nie wiadomo co strzeli do glowy big_grin
      P.S. ja mieszkam w Kanadzie i moja tez naslala na nas cos w rodzaju opieki spol. tez wolala przeprowadzic sie do schroniska dla mlodziezy big_grin ale w kocu jednak tam nie poszla. Teraz...codziennie o 21 w domu. Grzecznie do szkoly chodzi. Nie wagaruje...Troche za pozno,bo wczesniej narobila sobie balaganu... No ale te jej wybryki nie wpedzily mnie w depresje i poczucie winy.
      Psychologowie,CAS ,nauczyciele,powtarzali-przeczekac...a mnie szlag jasny trafial. No ale,faktycznie...Nic tylko sie przemeczyc pilnujac by dzieciak w bagno sie nie wpakowal.
      --
    • zebra12 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 05:43
      Mam córkę w wieku 14 lat i wiem o czym mówisz. Też zawsze starałam się myslec najpierw o dzieciach potem o sobie. Poświęcałam im caly czas i energię. I zauwazyłam, że czym bardziej nam zalezy, tym bardziej one szantażują nas emocjonalnie. Mam taką zasadę: nie zabraniam jej tego, czego zabronić bez rękoczynów nie mogę. To podważa mój autorytet i ona czuje się silniejsza. Czyli nie mówię: nie wychodz z domu. Wiem, że ona może wyjść. Ale już kieszonkowego mogę jej nie dać, nie kupić kolejneo ciucha, zablokowac komp. A najbardziej pomaga rozmowa i nawiązanie więzi. Staram się tez opdciąć ją od patogennego środowiska, rozwinąć zainteresowania sportem (mogą być jakiekolwiek inne zresztą). Nie warto iść na wojnę z dzieckiem, lepiej iśc na układy. I naprawdę nie jest łatwo. Też mnie szantażują, też mówią, że pójda do DD. To taki wiek: Ty zabraniasz, to one pokazują, że jest wyjście: DD.
      Gorzkie słowa nieraz padły. Bardzo bolą.
      Dzieciństwo spędziłam z matką nieczułą, wredną tyranką. Zawsze staram się zasłuzyć na jej miłość i byłam jak Ty: zero palenia, picia nie wspominając o narko.

      --
      http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
    • kozica111 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 06:22
      Pogadałabym z jakimś psychologiem niemieckim , znającym tamte realia.Może nawet pomógłby Ci zrobić pewną prowokację i byście razem odwieźli ja do jakiegoś jj.........niekoniecznie najlepszego.
      • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:38
        To byłby d.., nie psycholog. Robienie prowokacji zamiast próby nawiązania kontaktu emocjonalnego skończy się co najwyżej tym, że córka się "zatnie" i nabierze przekonania, że matka ma ją gdzieś i razem z psychologiem stanowią drużynę działającą przeciwko niej. Świetna droga do jakiejkolwiek współpracy na przyszłość.
            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:13
              nie wierze ze istnieje matka ktora zaklada konto na forum glownie po to zeby obsmarowywac corke
              nie wierze w matke ktora przez 2 lata nic nie robi z tym ze corka wszedzie po domu rozklada brudne podpaski
              po czym zaklada o tym watek na forum
              oczywiscie urwany czyli nie napisala czy problem sie rozwiazal czy nie
              nie wierze w matke ktora robi problem z tego ze corka sie zakochala w 3 lata starszym chlopaku
              nie wierze ze jakikolwiek facet a juz szczegolnie 18 latek wiarze sie z dziewczyna ktora wszedzie rozwala podpaski tongue_out
              nie wierze ze jest ktos kto ma psa agresywnej rasy ktory zabil juz kilka zwierzat a ona nic z tym nie robi
              nie wierze ze ktos stoi i patrz jak jego pies rzekomo w kagancu i na smyczy przez 3 minuty zagryza innego psa
              nie wierze w matke ktora chce karac 16 letnia corke za wlasciwie niewiadomo co


              --
              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
              — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
              • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:31
                Napisałam długiego posta, ale wykasowałam go. Cokolwiek napiszę, ty wiesz lepiej, więc jakakolwiek dyskusja nie ma sensu.
                Ja mamie_nastolatki wierzę, bo wiem, jakie potrafią być dzieciaki w tym wieku. Może i dziewczyna jest monotematyczna, ale ma duży problem, mieszka za granicą i na forum szuka pomocy. Różnie ludzie sobie radzą. A, że są jakieś drobne rozbieżności w tym, co pisze, to nie czepiałabym się zbytnio, nie każdy ma pamięć jak żyleta i nie każdy potrafi w 100% oddać realizm sytuacji.
                --
                Kocham Franię. Automat.
                anielska.blog.pl/
                • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:46
                  > Ja mamie_nastolatki wierzę, bo wiem, jakie potrafią być dzieciaki w tym wieku.
                  taa jasne zle nastolatki i biedne dobre mamusie
                  chyba tylko w filmach


                  serio za co ona chche ta corke karac ???
                  bo ja tu zadnego powodu nie widze ?
                  ze lustro stlukla ?
                  przeciez nie specjalnie

                  > A, że są jakieś drobne rozb
                  > ieżności w tym, co pisze, to nie czepiałabym się zbytnio, nie każdy ma pamięć j
                  > ak żyleta i nie każdy potrafi w 100% oddać realizm sytuacji.

                  w tym nie ma nawet 1 % realizmu forum.gazeta.pl/forum/w,567,124173454,124173919,Re_Pitbul_czy_bedzie_nowym_czlonkiem_rodziny_.html
                  --
                  Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                  — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                  • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:54
                    Pitbul nie jest tematem tego wątku.
                    Za każde swoje postępowanie się ponosi konsekwencje. Uprawiała seks w piwnicy i zbiła lustro? To powinna za to lustro zapłacić albo inaczej odpracować. Nastolatka nie uczy się, pyskuje, szantażuje matkę, ucieka z domu - to nie są wg ciebie wystarczające powody do frustracji i chęci ukarania? Bo dla mnie jak najbardziej.
                    --
                    Chodzenie po bagnach wciąga.
                    anielska.blog.pl/
                    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:03
                      ale tu nigdzie nie bylo mow o odpracowaniu lub potraceniu z kieszonkowego
                      tylko od razu jak ja ukarac jak jej dosrac

                      uciekania tu zadnego nie widze
                      wyjscie z domu to uciekanie ?
                      jakies dowody ze sie nie uczyc ?
                      oblala szkole np czy po prostu mamusia uznala ze corka sie nie uczy ?

                      sznatazowanie czy pyskowanie wynika z tego ze nie potrafia ze soba rozmawiac
                      ale nad tym sie pracuje cale zycie a nie kombinuje jak ukarac prawie dorosla dziewczyne

                      za 2 lata bedzie sie mogla normalnie wyprowadzic
                      nic jej matka wtedy nie zrobi
                      i co bedzie zadowolona ?
                      ostatni dzwonek na odbudowanie relacji z corka a ta kombinuje jak wymusic na dziewczyni szlaban ???
                      chore


                      ps uciekalbym od takiej matki juz dawno
                      --
                      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                      — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                      • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:12
                        czarnaalineczka napisała:

                        > ale tu nigdzie nie bylo mow o odpracowaniu lub potraceniu z kieszonkowego
                        > tylko od razu jak ja ukarac jak jej dosrac
                        E tam, przesadzasz. Ja widzę nieporadną i sfrustrowaną matkę i kiepskie kontakty z córką, a nie szukanie okazji do dosrania czy karania. I zbuntowaną nastolatkę.

                        >
                        > uciekania tu zadnego nie widze - napisała, ze w nocy uciekła przez okno.
                        > wyjscie z domu to uciekanie ?
                        > jakies dowody ze sie nie uczyc ?
                        > oblala szkole np czy po prostu mamusia uznala ze corka sie nie uczy ? Mamusia uznała - co to w ogóle za tekst? Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                        >
                        > sznatazowanie czy pyskowanie wynika z tego ze nie potrafia ze soba rozmawiac
                        > ale nad tym sie pracuje cale zycie a nie kombinuje jak ukarac prawie dorosla dz
                        > iewczyne - A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie.
                        >
                        > za 2 lata bedzie sie mogla normalnie wyprowadzic
                        > nic jej matka wtedy nie zrobi
                        > i co bedzie zadowolona ? Wtedy będzie dorosła i będzie sama za siebie odpowiadać, dziś odpowiada za nią matka.
                        > ostatni dzwonek na odbudowanie relacji z corka a ta kombinuje jak wymusic na dz
                        > iewczyni szlaban ??? Też nie widzę tu kombinatorstwa żadnego, raczej bezsilność.
                        > chore
                        >
                        >
                        > ps uciekalbym od takiej matki juz dawno

                        W jakim wieku masz dzieci?


                        --
                        Jadłeś rosół z kur wielu.
                        anielska.blog.pl/
                        • pitahaya1 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:27
                          rosapulchra-0 napisała:


                          > W jakim wieku masz dzieci?
                          >
                          >
                          Na tę odpowiedź chyba poczekaszsmile



                          --
                          "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
                        • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:28
                          >Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile
                          > czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                          to co ze widzi
                          to tylko jej widzimisie
                          moja twierdzila ze sie nie ucze mimo swiadectw z paskiem tongue_out
                          >A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie
                          pisaniem na forum jaka to corka zla
                          nazywaniem jej chlopaka gowniarzem
                          a jako najwiekszy problem ukazujac to ze corka nie respektuje szlabanu ???
                          kiepska praca nad wiezia
                          >
                          > W jakim wieku masz dzieci?
                          >
                          nie mam dzieci
                          za to bylam nastolatka
                          i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                          --
                          Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                          — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:33
                            czarnaalineczka napisała:

                            > >Mamusia ma córkę na co dzień i widzi, ile
                            > > czasu córka poświęca na szkołę, nie tobie to oceniać.
                            > to co ze widzi
                            > to tylko jej widzimisie
                            Czarna calineczko odpowiem na kilka twoich zarzutow.Po pierwsze nie pisze na tym forum tylko o corce a udzielam sie tez w innych tematach.Mam problemy jak narazie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
                            Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawiona brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wychodzi.
                            Dlaczego nie dosteje kary typu kieszonkowe wylaczenie kompa.Kieszonkowe juz dawno jej sie skonczylo za inne drobne przewinienia np nie wracanie na czas , ukrywanie zlych ocen bicie i uczenie brzydkich wyrazow siostry kradziesz kluczy do domu babci i abicie jej rachudnku na telefon tak ze splacalam 3 miesiace.Wiec kary sie juz wyczerpaly.
                            Nadal twierdzisz, że to widzimisię?
                            > moja twierdzila ze sie nie ucze mimo swiadectw z paskiem tongue_out
                            > >A myślisz, że ona nie pracuje? Sądzę, że jesteś w błędzie
                            > pisaniem na forum jaka to corka zla
                            > nazywaniem jej chlopaka gowniarzem
                            > a jako najwiekszy problem ukazujac to ze corka nie respektuje szlabanu ???
                            > kiepska praca nad wiezia Powyższy linek jest też odpowiedzią i na ten zarzut.
                            > >
                            > > W jakim wieku masz dzieci?
                            > >
                            > nie mam dzieci
                            > za to bylam nastolatka
                            > i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                            No to znasz problem tylko z jednej strony. A to za mało.


                            --
                            Idź na studia, będziesz wykształconym bezrobotnym.
                            anielska.blog.pl/
                          • mama-nastolatki Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:34
                            czarnaalineczka napisała:

                            > >
                            > > W jakim wieku masz dzieci?
                            > >
                            > nie mam dzieci
                            > za to bylam nastolatka

                            Oj usmialam sie czarna claineczko usmialam -dzieki
                            Przypomnialam sobie jak to ja po moim ciezkim dziecinstwie kiedy to majac 18 lat bedac w ciazy mowialm do siebie ze ja bede pozwalac mojej corce na wszysko na dysko bedzie chodzila kiedy chciala i bede zawsze z nia rozmawiac nigdy karac i bla bla bla.
                            Ale zycie zweryfikowoalo moje poglady doroslam i zrozumialam ze zeby moje dziecko chronic i zeby nie zobaczyc jej ciala w kostnicy lub nie nosic jej paczek do wieznienia musze za nia myslec i nie pozwalac jej na wszstkie zachcianki.
                            Tak ze Calineczko pogadamy za jakies 10 lat.
                            > i wiem ze o dtakiej matki bym uciekla
                            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:38
                              > Przypomnialam sobie jak to ja po moim ciezkim dziecinstwie kiedy to majac 18 la
                              > t bedac w ciazy mowialm do siebie ze ja bede pozwalac mojej corce na wszysko na
                              > dysko bedzie chodzila kiedy chciala i bede zawsze z nia rozmawiac nigdy karac
                              > i bla bla bla.
                              to juz twoj problem
                              miedzy pozwalaniem na wszystko a karaniem prawie doroslej dziewczyny jest wiele do popisu

                              > Tak ze Calineczko pogadamy za jakies 10 lat.
                              jaka calineczko ? big_grin
                              az taka niska nie jestem tongue_out


                              --
                              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                              — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                                • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:33
                                  Nie trzeba było być pod Grunwaldem, by znać przebieg bitwy...
                                  --
                                  "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
                                • morekac Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 13:55
                                  > Rozmawianie z bezdzietnymi o wychowywaniu dziecka , to jak rozmawiać ze ślepym
                                  > o kolorach.
                                  Analogia o tyle nie trafiona, że być może ślepy kolorów nigdy nie widział. Ale każdy bezdzietny dorosły był kiedyś dzieckiem.
                                  --
                                  -------------------------------------------------------------
                                  Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                                  • aneta-skarpeta Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 14:47
                                    ja bylam dzieckiem, ale dzieci sa rozne i rozne sa charaktery

                                    jestem tez matka, ale matki tez są rozne

                                    to ze bylam nastolatką dosc grzeczna choc zabawową nie oznacza ze inne dziewczyny są jak z metra ciete- identyko jak ja

                                    ja sie niwiele uczylam, ale mialam dobre stopnie, moj brat- nieuk do potęgi i do obojga trzeba bylo innych metod

                                    natomiast wiem, pamietam, ze jako nastolatka uwazalam ze sie bardzo duzo ucze, choc teraz widze ze za mało poswiecalam czasu na naukę- nie rozumialam mamy, ktora cisnela mnie do nauki,
                                    moj 9 letni syn- po 3 godz. grania- uznaje- mamo, ale ja gralem tylko chwile, daj spokoj

                                    smile

                                    dziewucha ma powazny problem ze soba, matka byla pobłazliwa- w teorii kazdy mądry czarnaalineczkowink
                                    trzeba im pomoc, a córkę mocniej ogarnąć
                                    --
                                    -*-
                                    Korek
                                    www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
                            • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:42
                              Wiesz, nie trzeba być matka, by wiedzieć, że nie pozwala się dziecku na wszystko. Dziecko się wychowuje. Ty się miotasz, umiesz tylko karać, nie masz z dzieckiem kontaktu - sorry, to się widzi, jak się nawet matką nie jest. Idź po pomoc.
                              --
                              "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
                            • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:03
                              Jest jeszcze całe mnóstwo rozwiązań pomiędzy totalnym olaniem dziecka (bo tym jest właśnie obojętnośc wobec poczynań dziecka, opisywana przez ciebie jako "pozwalanie na wszystko") a traktowaniem go jak niesfornego kilkulatka, w dodatku zbyt głupiego, by zrozumieć inwektywy pod swoim adresem.

                              Wiesz, nie każdy bezdzietny człowiek ma takie naiwne poglądy jak ty w osiemnastym roku życia. Więc nie zakładaj, że każda z nas - bezdzietnych, wyobraża sobie, jak to będzie do woli rozpouszczać dzieciaka, a potem - bo urodzeniu - zrobi mu z domu poprawczak, bo inaczej się nie da.

                              Sam fakt urodzenia, wykarmienia itd., czyli wyhodowania dziecka nie czyni cię jeszcze ekspertem w sprawach wychowawczych. Do tego potrzebna jest empatia, inteligencja i praktyczna wiedza psychologiczna (nie znajomośc teorii psychologicznych, tylko np. że jak córka tłucze lustro, to chce ci coś pewnie powiedzieć w ten sposób, a nie robi to tak po prostu, tobie na złość). Nie masz powodu zakładać, że każda osoba bezdzietna ma te cechy gorzej rozwinięte od jakiejkolwiek osoby dzietnej. Skoro twoja córka ma 16 lat, a urodziłaś ją mając 18, to jesteśmy mniej-więcej w podobnym wieku. Dlaczego miałabym wiedzieć mniej od ciebie? Bo nie zaliczyłam wpadki w 18 roku życia?

                              Jak na razie wiem, że jestem mądrzejsza od ciebie w jednej kwestii - nie wrzucam pierdół i poważnych spraw do jednego worka. Więc nie będę marnować energii na wojnę o nieważne sprawy i nie będę dawać dziecku komunikatu, że np. przebywanie w podejrzanym towarzystwie jest równie nieistotną sprawą, co bałagan w pokoju.

                              Zobacz - dawałaś córce szlaban z powodu podpasek. Szlaban się więc "zdewaluował" i teraz zostałaś bezbronna, gdy naprawdę zależy ci na obecności córki w domu po 22. Bo dla niej nakaz siedzenia w domu jest teraz karą, a nie normalną sytuacją, więc zrobi wszystko, żeby w domu nie przebywać, i to nieważne, o jakiej godzinie.

                    • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:16
                      To sa powody do próby naprawienia relacji z dzieckiem, skoro są tak upiorne. I nie wiem, czy zły był ten seks w piwnicy, czy zbicie lustra...
                      --
                      "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
                      • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:22
                        Angazetka, wiem z własnego doświadczenia, że są dzieciaki, do których nic nie dociera. Cokolwiek zrobi rodzic, dzieciakowi będzie źle. Czy będzie karać, czy będzie nagradzać, czy będzie obojętny. Zbuntowany nastolatek w każdym działaniu będzie widział zamach na swoją wolność, a nawet będzie wywoływać takie sytuacje, żeby potwierdzić swoje założenia. I rozumiem, że mama_nastolatki sobie nie radzi i ma pełne prawo czuć się bezsilna, bo nie pomagają żadne sposoby - ani prośba i ustąpienie kaprysowi młodej, ani groźba i kara. Dlatego powinna się zgłosić jak najszybciej do psychologa rodzinnego po pomoc. Mama, nie nastolatka.
                        --
                        Pijany dwa razy krócej żyje, ale dwa razy więcej widzi.
                        anielska.blog.pl/
    • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 09:43
      Ja bym się sama zgłosiła do jugendamt i opowiedziała o szantażach córki. Zawiadomiłabym również szkołę. Nagrywałabym ją, zawiadamiała policję, gdyby uciekała z domu. W ten sposób dziewczyna by się dowiedziała, że jednak bezkarna nie jest. Ale przede wszystkim to poszłabym do psychologa, bo problem nie dotyczy tylko jej samej, ale waszych wspólnych relacji, które za chwilę będą dla was obu całkowicie nie do zniesienia.

      --
      Lepsze jutro było wczoraj.
      anielska.blog.pl/
      • gabrielle76 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 10:06

        > Ja bym się sama zgłosiła do jugendamt i opowiedziała o szantażach córki. Zawiad
        > omiłabym również szkołę. Nagrywałabym ją, zawiadamiała policję, gdyby uciekała
        > z domu. W ten sposób dziewczyna by się dowiedziała, że jednak bezkarna nie jest
        > . Ale przede wszystkim to poszłabym do psychologa, bo problem nie dotyczy tylko
        > jej samej, ale waszych wspólnych relacji, które za chwilę będą dla was obu cał
        > kowicie nie do zniesienia.

        Popieram Rosapulchrę, zrób tak jak napisała.

        ja mam 14 latka który w ciagu pół roku z grzecznego, dobrze uczącego chłopca zrobił się bezczelnym, pyskatym nieuczącym sie dzieckiem więc nie zamierzam Cie oceniac bo wiem co sie dzieje z nastolatkami które dojrzewają
        • marcelina003 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:17
          Witam ,nie lubie sie obnazac na forach tzn pisać o swoich problemach też jestem matką nastolatki ,która dala nam popalić w ciagu ostatniego roku (popalić dosłownie bo chodziło o papierosy )Pomogła rozmowa z pedagogiem szkolnym ,potem terapia z pania od uzależnień .Efekty sa ...nie bedę pisać bo zapesze .My tzn ja i mąż odrazu przystapiliśmy do zmasoawnego ataku -tak to odbieram ataku na zle zachowanie córki :ciagłe pogadanki w domu nt jej przyszłości(tego co chciałaby osiagnąc w zyciu i że to jest zależne tylko od niej ) ,nie pozwalaliśmy jej na separowanie sie od rodziny nawet na większe zakpy jeżdziliśmy razem .W szkole pomoc pedagog i terapia -jest duza poprawa przed nami egzamin końcowy wakacje -mam nadzieję ,że ma juz na tyle poukładane w głowie ,ze bedzie miała silną wolę i nie zapali .
          Szukaj pomocy bo sama nie dajesz juz rady ,walcz o córkę naprawde jest wiele instytucji ,ktore sa tylko po to żeby pomagać ,trzymam kciuki dasz radę .
    • gazeta_mi_placi Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:01
      >Mieszkamy w Niemczech i tu sa jugendamty ostanio kolezanka mojej corki podkablowala swoja matke ze ta ja uderzyla i jugendamt zabral te dziewczyne.

      Proszę bardzo do czego prowadzi zakaz nawet zwykłych klapsów, niech mamusie popierające ten zakaz i porównujące klapsa z katowaniem dzieci (częste na tym forum) przeczytają dwa razy.

      A co do Twojego problemu- może gdy ona będzie w szkole zadzwoń do ślusarza celem zamontowania krat w oknie, przynajmniej jeden szantaż małolacie ubędzie.
      I gdyby nie to, że faktycznie w Niemczech mogłabyś narobić sobie problemów radziłabym solidne przetrzepanie tyłka.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
    • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:04
      czemu nazywasz chlopaka corki gowniarzem ?
      ladnie tak obrazac innych ?
      --
      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
      — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
      • mama-nastolatki Dziekuje 14.06.11, 11:26
        Dziekuje emama ktore swoimi wypowiedziami podtrzymaly mnie na duchu i daly wskazowki.
        Bede sie starala przetrzymac ten czas ale jestem przerazona bo moja corka wiekszosc zycia byla naprawde dobrym rozsadnym dzieckiem ale teraz od jakis 2ch lat jest coraz gorzej.Mam dyktafon bede ja nagrywac poszukam psychologa.

        Czarna calineczko odpowiem na kilka twoich zarzutow.Po pierwsze nie pisze na tym forum tylko o corce a udzielam sie tez w innych tematach.Mam problemy jak narazie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
        Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawiona brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wychodzi.
        Dlaczego nie dosteje kary typu kieszonkowe wylaczenie kompa.Kieszonkowe juz dawno jej sie skonczylo za inne drobne przewinienia np nie wracanie na czas , ukrywanie zlych ocen bicie i uczenie brzydkich wyrazow siostry kradziesz kluczy do domu babci i abicie jej rachudnku na telefon tak ze splacalam 3 miesiace.Wiec kary sie juz wyczerpaly.
        Psa nie mialam pidbula a amstafa tak ze jak juz wracasz do moich postow z przed kilku miesiecy to prosze przygotuj sie lepiej.
        Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodzenie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lustro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.

        • angazetka Re: Dziekuje 14.06.11, 11:30
          > Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie

          Umarłam.

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.

          Umarłam po raz wtóry. Naprawdę, zgłoś się o pomoc do psychologa, bo jesteś totalnie bezradna.
          --
          "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 11:34
          >.Mam problemy jak nar
          > azie tylko z corka wiec o nich pisze jak bede miala jakiej inne zmienie temat.
          > Pytasz o problem podpasek-NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wy
          > chodzi.
          a ty umiesz sie jakos inaczej kontaktowac z corka niz karzac ???
          takie zaniedbania w higienie to albo cos nie tak z psyche i tu trzeba corce pomoc
          albo celowo robi wam na zlosc
          i to tez z czegos wynika i potrzebna wam pomoc
          calej rodzinie
          bo corka mozliwe ze i tak najnormalniejsza
          > Psa nie mialam pidbula a amstafa tak ze jak juz wracasz do moich postow z przed
          > kilku miesiecy to prosze przygotuj sie lepiej.
          rzeczywiscie to czy to byl pitt czy amstaf wiele zmienia
          kobieto pozwolilas mordowac inne zeirzeta
          i sero skruchy zero odpowiedzialnosci
          tylko oja biedna nieszczesliwa zly piesio mi sie trafil

          teraz to samo z corka
          corka zla a ja biedna nieszczeliwa i zero w tym mojej winy

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          widac nie mieli gdzie sie bzykac tongue_out
          serio uwazasz ze celowo r*** sie na lustrze zeby stluc ??

          big_grin
          --
          Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
          — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
        • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 11:56
          NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
          > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i tak wy
          > chodzi.
          Kobieto, jeżeli ty za podpaski (fakt, że obrzydliwe, ale to nie grozi ani śmiercią ani kalectwem) dajesz tydzień szlabanu (którego i tak nie jesteś w stanie wyegzekwować), to nic dziwnego, że ci się repertuar wyczerpał i już nic na pannę nie masz. A wwalaj jej te podpaski do pokoju, jej pokój, jej bałagan i jej sprawa. Może sobie nawet pokój nimi wytapetować, jeśli lubi.
          Tak naprawdę jedyne, co możesz zrobić - to naskoczyć jej na pukiel i ona o tym doskonale wie...
          BTW: przy repertuarze kar za byle bzdeta, całkowitej likwidacji kieszonkowego itp. wcale jej się nie dziwię, że kieszonkowe 100 euro jest dla niej kuszące, zaś pobyt w placówce jawi się jej jako oaza szczęśliwości.
          Psychologa powinnaś poszukać już przy tych podpaskach - dla siebie. Bo jeśli nie byłaś w stanie nauczyć tego dziewczyny, to fatalnie to świadczy o waszych kontaktach, relacjach i twoich sposobach motywowania...
          --
          -------------------------------------------------------------
          Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
          • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 12:04
            morekac napisała:

            > NIE nie nauczyla sie do tej pory.Ostanio za zostawion
            > > a brudna podpaske dostala tydzien kary nie wychodzenie i jak juz wiesz i
            > tak wy
            > > chodzi.
            > Kobieto, jeżeli ty za podpaski (fakt, że obrzydliwe, ale to nie grozi ani śmie
            > rcią ani kalectwem) dajesz tydzień szlabanu (którego i tak nie jesteś w stanie
            > wyegzekwować), to nic dziwnego, że ci się repertuar wyczerpał i już nic na pann


            Tydzien szlabanu dostala po ROKU zostawiania gdzie popadnie podpasek kiedy to inne matody typu tlumaczenie wrzucanie jej do pokoju nie dzialaly.To nie jest tak ze w domu nawet w jej pokoju beda sie walaly te podpaski bo nie tylko ona w tym domu mieszka jest jeszcze moj maz i mlodsza siostra.
            • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 12:10
              bo nie tylko ona w tym domu mieszka jest jeszcze moj maz i mlodsza siostra

              I wszyscy u starszej córki w pokoju?

              To jest jej pokój. Ona jest u siebie i ma prawo mieć tram dowolny syf. Póki robactwo się nie zahoduje, to lepiej się nie wtrącać, bo to jest jak w chińskim przysłowiu o świni.

              Chyba, że jesteś przedstawicielką opcji "ona mieszka u mnie, a nie u siebie". To masz za swoje - dlaczego ona ma dbać o porządek w cudzym domu? Dlaczego ma w ogóle chcieć tam przebywać?
              • hotya Re: Dziekuje 14.06.11, 13:23
                Mgła, ty tak serio? Wolność wolnością, ale zużyte podpaski zbierane w pokoju to już przesada. Nawet jeśli to wyłącznie jej pokój.
                • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 13:38
                  hotya napisała:

                  > Mgła, ty tak serio? Wolność wolnością, ale zużyte podpaski zbierane w pokoju to
                  > już przesada. Nawet jeśli to wyłącznie jej pokój.
                  Znasz jakiś inny , skuteczny sposób poza sprzątaniem tychże z męczeńską miną?
                  --
                  -------------------------------------------------------------
                  Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                  • hotya Re: Dziekuje 14.06.11, 15:16
                    Nie. A powinnam?
                    Moje pytanie do mgły to wyłącznie reakcja na jej post, z którego wynika, że dziewczyna może mieć w pokoju syf, bo to jej pokój. Niech ma bałagan, spoko, ale zwykły bałagan to jedno, a podpaski to drugie. Tyle.
                    • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:41
                      Oczywiście, że podpaski to całkiem insza inszość, niż zwykły syf, ale nie mam innego pomysłu, co zrobić z nastolatką, która notorycznie zostawia je na widoku.

                      Poza oczywiście spojrzeniem na ww. nastolatkę z innego poziomu, tzn. na całokształt charakteru, sposobu bycia, upodobań, zainteresowań, jej przyjaźni, miłości, planów.

                      W tamtym watku o podpaskach wiele osób podejrzewało bardziej skomplikowane problemy i że kwestia podpasek to tylko czubek góry lodowej. Jak widać, miały rację.
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:50
                        odnosnie podpasek

                        moja kuzynka w wieku podobny do corki autorki chodzila odsatwiona jak stróż w boże ciało, ale była mega syfiarą

                        rodzice zniesc tego nie mogli

                        nie widziala problemu w rozwalonych, brudnych gaciach etc- a dom ich znalam dobrze, nie brala przykladu z rodziców- chyba , że z jakiś pociotkówwink

                        ciotka sie wkurzyala, tlumaczyla, karała- nic nie skutkowało

                        no ale jak mieli przyjsc koledzy to wszystko wrzucala do szafek, zeby na optik był glanc pomadawink te brudne gacie takze

                        w koncu ciotka ja przechytrzyła

                        kuzynka "posprzatała", przyszli znajomi, w miedzy czasie ciotka wyjela z szafki brudną bielizne i zawiesliła na lampie- kilka par

                        kuzynka wstydu sie najadła, oczywiscie zrobila awanture matce- co ona sobie mysli

                        a ciotka, bezbłednie, zimnokrwiście powiedziała- do momentu, az nie nauczysz sie porządku, za kazdym razem będę tak robić, zebys musiala wstydzic sie przed kolegami

                        - od tamtej pory ciotka miala spokój
                        --
                        -*-
                        Korek
                        www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
            • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 12:15
              A ty przez rok nie potrafiłaś z nią porozmawiać i dociec, o co chodzi? Co takiego się dzieje, że dziewczyna nie jest w stanie wrzucić tych kretyńskich podpasek do kosza na śmieci w łazience?
              BTW: jeśli mając 18-lat byłaś w ciąży, to podejrzewam, że jako 17-latka uważałaś się za dorosłą.
              --
              -------------------------------------------------------------
              Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
              • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 14:56
                morekac napisała:

                > A ty przez rok nie potrafiłaś z nią porozmawiać i dociec, o co chodzi? Co takie
                > go się dzieje, że dziewczyna nie jest w stanie wrzucić tych kretyńskich podpase
                > k do kosza na śmieci w łazience?
                > BTW: jeśli mając 18-lat byłaś w ciąży, to podejrzewam, że jako 17-latka uważała
                > ś się za dorosłą.

                Specjalnie dla ciebie napisze jeszcze raz.
                Rozmawialam z nia wielokrotnie i maz tez na temat tych podpasek.I nic nadal je gdzies zostawia.Zreszta zdarza jej sie nawet zostawc w kiblu niesuszczone bo wode owszem spuszcza ale przy zamknietej klapie i nie sprawdza czy splynelo.Tez rozmowy nic nie daja.


                Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a urodzilam maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czego ona ewidentnie dazy.

                • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:05
                  >
                  > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a urodzilam
                  > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czego ona
                  > ewidentnie dazy.
                  >
                  serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???

                  --
                  Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                  — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                  • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 15:07
                    czarnaalineczka napisała:

                    > >
                    > > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone a uro
                    > dzilam
                    > > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie do czeg
                    > o ona
                    > > ewidentnie dazy.
                    > >
                    > serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???


                    Serio uwazam ze jak ktos nie umie spuscic wody w kiblu i wlozyc podpaski do kosza to nie wiadomo jak sobie poradzi z prezerwatywa.Moze tez zapomni jak o podpaskach.
                    • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:15
                      nauczenie corki podstaw higieny to bylo twoje zadanie

                      u chlopaka tez zostawia podpaski i wody nie spuszcza ?
                      --
                      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                      — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                      • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 15:22
                        czarnaalineczka napisała:

                        > nauczenie corki podstaw higieny to bylo twoje zadanie
                        >
                        > u chlopaka tez zostawia podpaski i wody nie spuszcza ?

                        Uczylam ja higieny.
                        Wlasnie tego sie tez boje ze u kolezanek tez tak zostawia i Ja sie tego wstydze ale ona pewnie nie.
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:33
                        ona z pewnoscia nie zostawia tych podpasek, bo mysli ze tak mozna
                        robi to po zlosci

                        ale co trzeba miec w glowie, zeby cos takiego robic po zlosci?

                        no chyba ze ma w d...czy spuscila wode czy nie i czy ktos zobaczy jej klockasmile

                        ps. ja mojego syna od samego poczatku ucze myc zęby, co nie zmienia faktu, ze jak tylko moze to o tym zapominawink

                        a prze 8 lat to juz powinien sie nauczyc, ze rano i wieczorem trzeba koniecznie i w ciagu dnia po smierdziuchach


                        --
                        -*-
                        Korek
                        www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
                        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:39
                          > i w ciagu dnia po smierdziuchach
                          >
                          7days ?
                          --
                          Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                          — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                          • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:45
                            7 daysow nie jada zbyt czesto i niezaobserwowałam, ale po chrupkach, chipsach etc

                            naprawde tak wali z pyska po tych rogalikach?smile
                            --
                            -*-
                            Korek
                            www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
                            • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:46
                              nie wiem
                              dla mnei same rogaliki wala niemilosiernie
                              dlatego nigdy nie jadlam
                              raz kupilam i malo nie splynelam jak otworzylam big_grin
                              --
                              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                              — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                    • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:26
                      mama-nastolatki napisała:

                      > czarnaalineczka napisała:
                      >
                      > > >
                      > > > Jezeli o mnie chodzi to zaszlam w ciaze majac 18 scie lat skonczone
                      > a uro
                      > > dzilam
                      > > > maja 19 lat.To jest mala roznica miedzy zajsc w ciaze maja 16 sie d
                      > o czeg
                      > > o ona
                      > > > ewidentnie dazy.
                      > > >
                      > > serio uwazasz ze corka stosujaca prezerwatywy dazy do zajscia w ciaze ???
                      >
                      >
                      > Serio uwazam ze jak ktos nie umie spuscic wody w kiblu i wlozyc podpaski do kos
                      > za to nie wiadomo jak sobie poradzi z prezerwatywa.Moze tez zapomni jak o podpa
                      > skach.

                      To ja już wiem czemu ona zostawia te podpaski. Ty tak się boisz tego, że córka może zajść w ciążę, że pewnie co miesiąc latasz jak na sranie czy aby się nie spóźnia. Ona ma dość Twojego pierdo..enia, tego latania i zostawia te podpaski na zasadzie patrz, nie jestem w ciąży i daj mi już spokój. Ja tak nie robiłam, ale bardzo wyraźnie i głośno oznajmiałam fakt, że mam okres. Trochę więcej zaufania do dziecka, a i problemy znikną.

                      --
                      Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
                      • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:31
                        oooo

                        moze wlasnie tu pies pogrzebany

                        --
                        Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                        — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                      • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 15:39
                        to jest kolo zamkniete
                        trudno wymagac od matki, zeby nagle miala zaufanie do corki, skoro corka zachowuje sie tak, ze trach ja sama w pokoju na dluzej zostawic, bo utopi sie we wlasnych podpaskach

                        konflikt jest mocno zaogniony i zakrecony

                        powinni wziac corke na rozmowe, ale jak rozmawiac z corka ktora ma w dupie rozmowy?
                        powinni dac jej wiecej swobody, ale ona powinna na ta swobode jakos zasluzyc odpowiedzialnym zachowaniem, wiec trudno jej w nagrode za bzykanie w piwnicy dawac wiecej swobody, albo za kradziez dawac wiecej kieszonkowego, bo pewnie jej nie starcza

                        a jak corka, dostanie wiecej swobody i rodzice machna reką i powiedza rób co chcesz,a ta sie stoczy bo wpadła najwidoczniej w kiepskie towarzystwo, skoro imponuja jej ludzie z osrodka interwencji to co powiemy? a to trzeba bylo sie interesowac córką

                        tłamszenie matki nic nie da
                        kazdy psycholog powie jej ze jest dobra i kochajacą matką, ale robi takie i takie błędy
                        zjezdzanie matki od prawa do lewa jej nie pomoze- jej sa potrzebne KONSTRUKTYWNE rady, a nie jechanie po niej jak po łysym ośle. To jej naprawde nie pomoze
                        --
                        -*-
                        Korek
                        www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
                        • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 15:43
                          Jak jest zamknięte koło, to obowiązek przerwania go leży na tym, kto jest odpowiedzialny za tę drugą osobę. A przerwanie nie musi oznaczać po prostu pozwalania córce na wszystko bez żadnych dodatkowych akcji ze strony matki, czyli olania dziecka.
                        • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:45
                          serio widzisz cos zlego w sexie 16letniej dziewczyny ???

                          --
                          Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                          — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                            • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 15:59
                              ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                              normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia
                              --
                              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                              — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                              • asia_i_p Re: Dziekuje 14.06.11, 18:47
                                Czy także obiektywny na pierwsze dziecko albo pierwszą aborcję? Bo jeśli nie, to nie jest obiektywny na współżycie. Środki antykoncepcyjne są zawodne.
                                I dlaczego, jeśli dziecko kocha słodycze, to matka, która ich zabrania, jest dobrą matką, bo dba o figurę i zęby, a matka, która odradza seks w wieku niezdatnym do macierzyństwa, jest zacofana? Seks to jest potężny instynkt, ale chyba nie jesteśmy aż tak zupełnie na łasce naszych instynktów (gdybyśmy byli, już bym siedziała w więzieniu za wielokrotne morderstwo).
                                --
                                Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
                                że przylecą piraci bombowcem
                                i bogatym zabiorą pieniądze,
                                a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
                                • czarnaalineczka Re: Dziekuje 14.06.11, 21:43
                                  na aborcje zaden wiek nie jest dobry
                                  dzieic nie kazdy chce miec

                                  twoim tokiem myslenia sex powinni prawiac tylko malzenstwa planujace dziecko
                                  i nikt wiecej
                                  > I dlaczego, jeśli dziecko kocha słodycze, to matka, która ich zabrania, jest do
                                  > brą matką, bo dba o figurę i zęby, a matka, która odradza seks w wieku niezdatn
                                  > ym do macierzyństwa, jest zacofana?
                                  wg ciebie jest dobra

                                  --
                                  Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
                                  — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
                                  • aneta-skarpeta Re: Dziekuje 14.06.11, 21:55
                                    mysle, ze bardziej swiadomie decyduje o aborcji kobieta dorosła niz 16 letnia dziewczyna z burzą hormonów

                                    ale oczywiscie zdecydowana wiekszosc nastolatek jest głeboko przeswiadczona, ze jest wystarczająco dorosła zeby pic, bzykac sie po katach, nie chodzic do szkoły i pyskowac rodzicom

                                    no i oczywiscie dla wiekszosci nastolatek rodzice gadają głupotywink
                                    --
                                    -*-
                                    Korek
                                    www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
                                  • asia_i_p Re: Dziekuje 14.06.11, 22:28
                                    Nie - ale też nie powinny się na seks typu dzieciogennego decydować osoby, dla których posiadanie dziecka w danej chwili może być tragedią życiową - a dla 16-latki może być.
                                    --
                                    Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
                                    że przylecą piraci bombowcem
                                    i bogatym zabiorą pieniądze,
                                    a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
                                • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:17
                                  W takim razie ja, dorosła kobieta, dawno po studiach, od paru lat mężatka i tak dalej, nie powinnam uprawiać seksu. Bo nie mamy aktualnie warunków na wychowanie dziecka i gdybym zaszła, to pewnie skończyłoby się wycieczką do Pragi w wiadomym celu. I zgodnie z waszym myśleniem, pewnie mniej jestem zdatna do macierzyństwa, niż dziewczyna, która mając osiemnaście lat skończyła zawodówkę, wyszła za mąż i poszła do roboty, a mieszka we własnej chałupie po babci.

                                  Matka, która zabrania słodyczy w ogóle, zamiast uczyć jeść mądrze, czyli z umiarem, robi równie głuopio, jak taka, która pozwala zjeść cały słoik nutelli naraz. Bo jak dziecko, któremu zabraniano wszystkiego, dorwie się wreszcie do słodyczy, to nie przestanie, aż dostanie mdłości - raz, bo go nikt nie nauczył, jak odmówić sobie samodzielnie po zjedzeniu małej ilości, dwa, bo będzie miało poczucie, że drugi raz taka okazja może się nie nadarzyć prędko, trzy - bo zakazany owoc, jak wiadomo, smakuje najlepiej.

                                  Analogicznie z seksem - zabranianie naprawdę nic nie da. Pomyślcie o czasach, gdy antykoncepcji nie było, więc każdy seks był ryzykiem ciąży, panny z dzieckiem spotykały się z ostracyzmem społecznym, praw dziecka nikt nie respektował (w zasadzie nie było przeciwwskazań, by matka sprawdziła "czystość" córki ręcznie), a już za spotkania sam na sam z chłopakiem groziło lanie tatuńciowym paskiem na goły tyłek. I co? I też się panny bzykały, jak chciały. Pomyślcie o krajach islamskich - tam też dziewczyny to robią, chociaż niby są straszne zakazy.
                              • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 20:47
                                > ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                                > normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia

                                To nie jest normalny wiek na współżycie, tylko na naukę. Niestety, ale jakbyśmy nie zaklinali rzeczywistości to seks ma bardzo poważne konsekwencje i zdrowotne i natury nazwijmy to psychologicznej. Żeby zdawać sobie sprawę z tych wszystkich konsekwencji trzeba być dojrzałym, odpowiedzialnym i dorosłym człowiekiem. Oczywiście zdarzają się i takie 16 latki, ale córka autorki na pewno do nich nie należy.
                                Poza tym uprawianie seksu w domu rodziców pod ich obecność to zwykły brak szacunku do siebie samej i tych rodziców.

                                --
                                www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


                                Może ktoś się zalogujebig_grin
                                • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 20:54
                                  poecia1 napisała:

                                  > > ale to obiektywnie nie jest za wczesnie
                                  > > normalny wiek na rozpoczecie wspolzycia
                                  >
                                  > To nie jest normalny wiek na współżycie, tylko na naukę.

                                  Ahabig_grin Ciekawa teoria. Szkoła dla nastolatków powinna być całodobowa.

                                  Niestety, ale jakbyśmy
                                  > nie zaklinali rzeczywistości to seks ma bardzo poważne konsekwencje i zdrowotn
                                  > e i natury nazwijmy to psychologicznej. Żeby zdawać sobie sprawę z tych wszystk
                                  > ich konsekwencji trzeba być dojrzałym, odpowiedzialnym i dorosłym człowiekiem.

                                  Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych konsekwencji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozytywne, że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.

                                  > Poza tym uprawianie seksu w domu rodziców pod ich obecność to zwykły brak szacu
                                  > nku do siebie samej i tych rodziców.
                                  >
                                  Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zazwyczaj mają depresję.

                                  --
                                  Polak nie kaktus pić musi!
                                  • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 21:10
                                    > Ahabig_grin Ciekawa teoria. Szkoła dla nastolatków powinna być całodobowa.

                                    Oprócz szkoły można jeszcze rozwijać zainteresowania, czytać książki, rozwijać się i oczywiście spędzać czas z rówieśnikami niekoniecznie na seksie.

                                    > Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych konsekwen
                                    > cji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozytywne,
                                    > że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.

                                    Wiesz może to po prostu kwestia wyobraźni.


                                    > Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zazwyczaj
                                    > mają depresję.

                                    Dodaj do tego kible w dyskotekach i będzie komplet.

                                    --
                                    www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


                                    Może ktoś się zalogujebig_grin
                                    • hrabina_murzyna Re: Dziekuje 14.06.11, 21:30
                                      poecia1 napisała:

                                      > Oprócz szkoły można jeszcze rozwijać zainteresowania, czytać książki, rozwijać
                                      > się i oczywiście spędzać czas z rówieśnikami niekoniecznie na seksie.

                                      Aha, już komplet czy jeszcze coś nastolatkom można?
                                      >
                                      > > Widzisz jestem i dojrzała i dorosła, a jakoś nie widzę tych poważnych kon
                                      > sekwen
                                      > > cji zdrowotnych, a już najbardziej psychicznych. No, chyba tylko te pozyt
                                      > ywne,
                                      > > że seks bardzo dobrze robi na psychikę, na zdrowie zresztą też.
                                      >
                                      > Wiesz może to po prostu kwestia wyobraźni.

                                      Dobrze, że nie mam za wielkiej to przynajmniej korzystam ile wlezie i nie wydziwiam problemów na siłę.

                                      > > Dlatego nastolatki bzykają się w piwnicach, na łąkach, w lasach. Zimą zaz
                                      > wyczaj
                                      > > mają depresję.
                                      >
                                      > Dodaj do tego kible w dyskotekach i będzie komplet.

                                      Do kompletu jeszcze sporo brakuje. Jest jeszcze parę innych miejsc, ale co ja Ci tu będę opowiadać. Nie przeżyłaś, żałujtongue_out
                                      >
                                      -
                                      Człowiek pisze dla zabawy, frajer czyta bo ciekawy!
                                      • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 21:38
                                        > Dobrze, że nie mam za wielkiej to przynajmniej korzystam ile wlezie i nie wydzi
                                        > wiam problemów na siłę

                                        To, że Ciebie nigdy nic złego nie spotkało nie znaczy że kogoś innego nie może. Zwłaszcza że mówimy o 16letniej, niedoświadczonej dziewczynie.
                                        Jako dorosła kobieta używaj sobie ile wlezie, gdzie i z kim chcesz. Nikt Ci absolutnie nie zabroni. Ale chyba mi nie powiesz, że swojej nastoletniej córce dasz do ręki kondoma i powiesz jej coś w stylu: korzystaj ile wlezie, to takie świetnie i w ogóle żadnych przykrych konsekwencji nie ma.

                                        --
                                        www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


                                        Może ktoś się zalogujebig_grin
                                • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:21
                                  Nigdy chyba nie nauczyłam się więcej, w sensie nauki szkolnej i okołoszkolnej, niż w roku, gdy rozpoczęłam kontakty seksualne. Więc wytłumacz proszę, dlaczego niby uprawianie seksu ma szkodzić w nauce?

                                  Jeśli chodzi wyłącznie o czas spędzony z chłopakiem zamiast nad książką, to równie szkodliwe są spacery za rączkę i rozmawianie o Bozi w stylu oazowym.
                                  • poecia1 Re: Dziekuje 14.06.11, 23:32
                                    Po prostu nie uważam, by 16 lat to był dobry moment na rozpoczęcie współżycia i na pewno bym tego nie pochwalała, gdyby chodziło o moją córkę. W moim odczuciu to jest właśnie odpowiedni czas na chodzenie za rączkę.


                                    --
                                    www.ma-bimbo.com/user/parrain.php?userId=1967351


                                    Może ktoś się zalogujebig_grin
                      • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 16:16
                        hrabina_murzyna napisała:
                        > To ja już wiem czemu ona zostawia te podpaski. Ty tak się boisz tego, że córka
                        > może zajść w ciążę, że pewnie co miesiąc latasz jak na sranie czy aby się nie s
                        > późnia. Ona ma dość Twojego pierdo..enia, tego latania i zostawia te podpaski n
                        > a zasadzie patrz, nie jestem w ciąży i daj mi już spokój. Ja tak nie robiłam, a
                        > le bardzo wyraźnie i głośno oznajmiałam fakt, że mam okres. Trochę więcej zaufa
                        > nia do dziecka, a i problemy znikną.

                        Zostawia podpaski od kilku lat a o jej ciaze boje sie moze od kilku miesiecy.Tak ze pudlo pani detektyw.
                        >
                • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 15:38
                  raptem 2 lata róznicy, też byłaś siksa, ale z pewnością uważałaś się za strasznie mądrą, dorosłą i odpowiedzialną, jak sadzę. Nie było tak?
                  I twoja córka też się pewnie za takową uważa - to tylko z perspektywy starych ciotek widać, że jest inaczej... wink.
                  Już pisałam, że z tymi zakazami, szlabanami to możesz jej na pukiel naskoczyć i ona o tym doskonale wie. Karami to można traktować 4-latkę, a też nie wiem, czy srogie kary za byle gó... odniosłyby pozytywny skutek. Przy nastolatkach kary tracą swoją moc - i pozostaje tylko przykucie do kaloryfera.
                  Mam wrażenie, że coś przegapiłaś w tym dorastaniu córki - może zbyt skoncentrowałaś się na tej młodszej, 4-latce obecnie, zapominając, że ta starsza jest w najgłupszym wieku pod slońcem? Że potrzebuje ciebie - ale trochę inaczej? Że nie potrzebuje kar, szlabanów, pouczania, tylko rozsądnej rozmowy, jasnych wymagań? Zamiast wałkować temat higienicznych utensyliów w nieskończoność, zaś po roku dawać szlaban na tydzień, może trzeba było za pierwszym razem położyć jej to na biurku, a za drugim - umówić się na jakąś szybką, krótką, ale egzekwowalną karę?


                  --
                  -------------------------------------------------------------
                  Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
                  • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 16:23
                    morekac napisała:

                    > Zamiast wałkować temat higienicznych utensyliów w nieskończoność, zaś po roku
                    > dawać szlaban na tydzień, może trzeba było za pierwszym razem położyć jej to na
                    > biurku, a za drugim - umówić się na jakąś szybką, krótką, ale egzekwowalną kar
                    > ę?
                    >

                    Naprawde mysilicz ze przez rok zbieralam jej podpaski nic nie mowiac a po roku dalam jej szlaban na tydzien?
                    tlumaczylam tlumaczylam i maz tlumaczyl i co miesiac to samo.Kary dawalam kazalam jej to podnosic i pakowac w papier i wyrzucac.Majtki totalnie zakrwawione tez zostawiala na samej goze kosza z praniem.Nie wstydzila sie niczego ze ja czy maz czy babcia bedziemy to do pralki wrzucac.To smao ze spuszaniem wody ile razy mowila ile razy wolalam zeby przyszla i spuscila.NIC Totalnie NIC nie dalo sie zrobic.
                    >
                    • margarettka Re: Dziekuje 14.06.11, 23:27
                      nie nam oceniac przyczyny
                      Ty jako mama nie jestes obiektywna
                      Twoja corka wola o pomoc, w tak dziwaczny sposob. Jedyne co mozna doradzic to zabranie jej do psychologa. Zabranianie i krzyki nic nie pomoga ona jest prawie dorosla. Gdzies daleko w przeszlosci tkwi ten problem, a ona odreagowuje go w niespecyfiuczny sposob. Psycholog jest konieczny, pomoze Wam sie porozumiec da szanse kazdemu powiedziec co czuje i mysli, to naprawde dziala. A Ty zacznij w ten sposob dzialac zanim cos zlego sie wydarzy. Kazdy rodzic popelnia bledy ale grunt to probowac rozsadnie wyjsc z sytuacji. Trzymaj sie i szukj dobrego psychologa.
        • pitahaya1 Re: Dziekuje 14.06.11, 12:44
          mama-nastolatki napisała:


          bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie
          a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          >

          Taki dowcip mi się przypomniał: tydzień/miesiąc/ileś tam przed maturą córka mówi do matki "mamo, jeZdem w ciąży", na co mama jej odpowiada "córko, tydzień/miesiąc do matury a ty "jeZdem" mówisz??".

          Domyślam się, że masz problem. Sama mam w domu doroślaka i nastolatka. Wesoło nie jest. Ale teraz się zastanawiam, o co się bardziej martwisz, o córkę czy może o to zbite lustro.



          --
          "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
          • mama-nastolatki Re: Dziekuje 14.06.11, 14:59
            pitahaya1 napisał:
            > Domyślam się, że masz problem. Sama mam w domu doroślaka i nastolatka. Wesoło n
            > ie jest. Ale teraz się zastanawiam, o co się bardziej martwisz, o córkę czy moż
            > e o to zbite lustro.


            I o to i o to sie martwie.
            O corke wiadomo dlaczego a o lustro dlatego ze boje sie ze nienadaze zarabiac na szkody ktore corka przez swoja glupote robi.Patrz post gdzie pisalam o skradzinych kluczach i rachunku za telefon ktory splacalam trzy miesace.Lustro bylo bardzo drogie i nie nasze wiec kase musze oddac.Moja ,, dorosla,, coreczka na to nie zarobi ani jej kolega.
            • morekac Re: Dziekuje 14.06.11, 16:44
              O corke wiadomo dlaczego a o lustro dlatego ze boje sie ze nienadaze zarabiac n
              > a szkody ktore corka przez swoja glupote robi.Patrz post gdzie pisalam o skradz
              > inych kluczach i rachunku za telefon ktory splacalam trzy miesace.L
              Ty spłacałaś.Ponieważ kieszonkowe skasowałaś (?) za wcześniejsze głupoty, ona już nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez siebie.
              --
              -------------------------------------------------------------
              Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
          • mgla_jedwabna Re: Dziekuje 14.06.11, 23:26
            Tak zupełnie offtop: gdyby moja córka strzeliła do mnie takim tekstem, odpowiedziałabym tak samo. Mówię to absolutnie poważnie. Ciążę jest dużo łatwiej usunąć niż prostactwo. Zresztą w klasie maturalnej to można być nawet w planowanej ciąży.
        • kepucha Re: Dziekuje 15.06.11, 15:06
          mama-nastolatki napisała:

          > Dlaczego nazywam chlopaka gowniarzem? bo dla mnie zachowniem gowniarskim wchodz
          > enie do kogos do piwnicy i ru..... dziewczyny na lustrze kiedy wiadomo ze to lu
          > stro peknie a on nie bedzie mial z czego zaplacic.
          >

          To naprawdę w tym wszystkim najważniejsze było to lustro???
          No i wiesz, to Twoja córka, a Ty mówisz, że on ja r***????
          Hm.....jaka matka, taka..... (????)
          --
          T. 31. 03. 2010
      • tobisia13 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:43
        Po pirewsze jugendamt,to nie dom dziecka i nie zadne schroniska,tylko opieka spoleczna dla nieletnich.I doskonale Cie rozumiem,ze sie boisz gdy corka Cie szantazuje bo rowniez mieszkam w niemczech i slyszalam o tym.Gdy tylko nastolatkom cos nie pasuje,to strasza rodzicow jugendamtem,a oni wiadomo nie chca aby dziecko im zabrali.Tylko w rzeczywistosci nie wyglada,to tak pieknie i powiedz corce,ze kolezanki,to bardzo ubarwiaja bo wstyd im sie przyznac jaka jest prawda.Mialam do niedawna sasiadke z rocznym dzieckiem,ktore dzien i noc plakalo,sasiadka z dolu zawiadomila jugendamt i na drugi dzien juz byli.Po tym wszystkim sie wyprowadzili ale z dzieckiem bo nie bylo powodow,maly byl bardzo placzliwy.Ich obowiazkiem jest bronic nieletnich wiec radze sie wybrac samej do jugendamtu i wytlumaczyc jaka jest sytuacja,ze corka uwaza sie za dorosla i ze sie nie slucha i ze Cie szantazuje.Jesli tylko kiedys Twoja corka dotrzyma slowa i zadzwoni lub zglosi sie do jugendamtu,to nie beda zdziwieni.Badz szybsza po prostu.I dziecka Ci nie zabiora,a nawet moga pomuc nawiazac katakt z corka.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
    • pruszynkaaa Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:22
      Wiesz co na mnie kiedyś zadziałało? Słowa "to się wyprowadź w końcu". Wypowiedziane przez mame cicho, spokojnie, rozważnie... . Pamiętam jaki szok wtedy przeżyłam i jak mną to "zatrzęsło". Na tyle, że się rozpłakałyśmy obie.

      Córka z Tobą robi co chce, wymusza na Tobie - ale to już sama dobrze wiesz.
      Widzi, że boisz się tej placówki opiekuńczej jak diabeł wody święconej - zadaj sobie pytanie, dlaczego tak się jej obawiasz?
      Rozważ dwie opcje - co się stanie, jak córka tam się znajdzie i co się może stać, jeśli będzie się to dalej tak ciągnęło. Wypisz sobie plusy i minusy każdej z tej opcji.

      Pamiętaj, że nie wstydem jest szukać pomocy. Wstydem jest z tej pomocy nie skorzystać!!!

      Pomocy potrzebujecie obie. Odbudowanie wzajemnego poszanowania i autorytetu (!)

      Nie znam niemieckiego systemu opieki socjalnej, ale podejrzewam, że córka jest zachwycona opowieściami - legendami które tworzą dzieciaki, żeby ukryć własne porażki, by się wybielić w towarzystwie.
      Najprawdopodobniej kolorowo jest do momentu, kiedy dziecko jest posłuszne poleceniom wychowawcy, a kiedy ma ochotę na coś więcej, wtedy jest "ooopss!" i różowe chmurki pryskają... . Podejrzewam, że równolegle z pobytem jest prowadzona jakaś terapia , negocjacje powrotu do domu itp.

      Nie bój się... działaj.

      --
      a życie toczy się dalej...
      • pruszynkaaa Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:43
        Ach, zapomniałam o najważniejszym!
        Wiesz, co to jest ostracyzm? W skrócie mówiąc, traktowanie jak powietrze jakiejś osoby.
        Najprawdopodobniej czekasz na swoją córkę aż wróci, a rano robisz jej śniadanko?

        Więc przestań... Idź normalnie spać, a ona niech wraca kiedy chce. Rano olej całkowicie jej obsługę. Nie rób jej herbaty, kanapek czy czegokolwiek. Po prostu ją ignoruj, tak, jakby jej nie było. Odzywaj się jakimiś półsłówkami wtedy kiedy naprawdę musisz przekazać jej coś ważnego. Wychodź z pokoju, kiedy ona przychodzi. Ciekawe ile wytrzyma... jestem pewna, że najpierw będzie zachwycona że w końcu jej nikt nad uchem nie gada, ale po dniu.. dwóch... trzech zacznie się zastanawiać o co chodzi? I zobaczysz, że wtedy sama zacznie się "prostować" (zacznie szukać uwagi u Ciebie - każde dziecko tego potrzebuje)
        Ważne jest, byś Ty pierwsza się nie złamała. Zero okazywania uczuć, złości, gniewu itp.
        Spokój i opanowanie jedynie. Pewnie będzie próbowała Cię prowokować - wtedy wychodź z domu, zamknij się w swojej sypialni czy weź książkę do ręki... da jej to do myślenia.
        Naprawdę spróbuj takiej opcji. Wiem, że może wydac się brutalna, ale działa...
        --
        a życie toczy się dalej...
        • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:47
          Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
          --
          "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
          • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:50
            angazetka napisała:

            > Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
            Bzykając się z chłopakiem w piwnicy, na lustrze? Dziwne to rozpaczliwe szukanie matczynej uwagi. Takie, rzekłabym, ekstrawaganckie.

            --
            Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
            anielska.blog.pl/
            • angazetka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:56
              Skoro widzisz tylko to...
              --
              "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
            • czarnaalineczka Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 11:56
              bzykanie bylo dla samego bzykania
              widac nie mieli innego miejsca tylko ta piwnice
              ty sie bzykasz tylko po cos ?suspicious

              --
              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce.
              — Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
              • rosapulchra-0 Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:13
                Moje bzykanie zostaw mnie.
                Uważam, że takie rzeczy jak bzykanie nie powinny się odbywać w takim miejscu jak piwnica. Ani po to, aby matka się o tym dowiedziała. Bo jeśli dziewczyna rozpoczęła współżycie, to jest to na tyle intymna sprawa, że epatowanie tym przed rodzicami jest cokolwiek nie na miejscu, tak jak te nieszczęsne podpaski. Nie widzę tu szukania matczynej uwagi przez biedną, zagubioną nastolatkę, tylko złośliwą bezmyślność. I tu, z uporem maniaka powtarzam: trzeba jak najszybciej się zgłosić do psychologa rodzinnego. I czynnie skorzystać z jego pomocy. I nie wierzę, że matka_nastolatki nie próbowała zrobić nic, żeby poprawić wzajemne relacje z córką. Jestem pewna, że tak, ale bez fachowej pomocy sobie nie poradzi.
                --
                Penis w erekcji nie ma sumienia.
                anielska.blog.pl/
            • mgla_jedwabna Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 12:12
              Ciekawe, że nie poszli tego robić choćby w krzakach (w sumie ciepło jest), tylko własnie w mamusinej piwnicy. Ja bym na miejscu tej panny uciekala jak najdalej od mamusi z kwestiami seksualnymi, a ona wolała tuż pod mamy nosem. Hmm.
            • miliwati Re: Mam problemy ;;( 14.06.11, 16:35
              rosapulchra-0 napisała:

              > angazetka napisała:
              >
              > > Córka już rozpaczliwie szuka matczynej uwagi. Dostaje kary i wyzwiska.
              > Bzykając się z chłopakiem w piwnicy, na lustrze? Dziwne to rozpaczliwe szukanie
              > matczynej uwagi. Takie, rzekłabym, ekstrawaganckie.

              Widać wyczerpała już mniej ekstrawganckie sposoby.

              A seks na lustrze to spoko pomysł i wcale się nie dziwię że tak spróbowali. Oczywiście szansa że lustro pęknie prawie stuprocentowa, ale nastolatki to jeszcze nie inżynierowie.

              (I na litość - seks, a nie "sex". Po niczym tak nie widać zahamowań seksualnych jak po tym "X".)