Muszę przyznać, że zdumiewa to określenie. Jak to wygląda technicznie? Kobita przebija prezerwatywy? Aha, "zapomina" brać tabletek? Mnie się zawsze wydawało, że mężczyzna współżyjąc z kobietą ZAWSZE powinien mieć świadomość możliwości jej zajścia w ciążę, oprócz usunięcia macicy nie ma 100% zabezpieczenia przed ciążą. Raz prawdopodobieństwo jest mniejsze, raz większe, ale jest. A to sławetne "wrobienie w ciążę" jest z lubością powtarzane przez biednych, zagubionych misiów, których "zaskoczyło" nagłe ojcostwo i odkrycie, iż są płodni.
--
W pewnym zakresie mężczyźni nadal nie zeszli z drzewa i podobni są do małpy - nie puszczają gałęzi, dopóki nie złapią drugiej / martishia7
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.