Dodaj do ulubionych

Ile potraficie wypic piw ,Wy i Wasi partnerzy?

26.06.11, 19:40
Pytam,bo wciąz jest dla mnie szokiem,jak kolega (lata studenckie)podjechał na rowerze mówiąc ze wypił 8(!!!) piw.I był trzeżwy.
Mój niemaz potrafi jakies 5 przy spotkaniach z kolegami,ze mną max 1-2.
Ja-różnie,w zaleznosci od dnia,ale maksymalnie to chyba 4 jednego wieczoru t to Warki Strong smile

p.s nie,nie mam większych problemówsmile
p.s2.wiem,jestem alkoholiczka tongue_out

--
Historia małej Emmy Marii
Emka smile
http://img362.imageshack.us/img362/5382/img7028tl9.jpg
Edytor zaawansowany
  • 26.06.11, 19:43
    Nie wypiłam nigdy ani jednego smile
    --
    http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
  • 26.06.11, 19:46
    chlop po 4 jest wyraznie napruty
    ja piwa niecierpie wiec nie pije
    ale redsow to najwiecej wypilam 7 plus jedno malibu
    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 27.06.11, 14:50
    > chlop po 4 jest wyraznie napruty
    dla mnie 4 jest granicą nieprzekraczalną. Właściwie to nie wypiję więcej jak 3. 4 nie daje mi juz żadnej przyjemności a jedynie globusa.
    kiedyś kumpel na juwenaliach usilnie błagał mnie żebym nie pił pewnego piwa bo głowa po nim boli. A ile wypiłeś? No tak z 10 (sic) smile
    0.5 piwa to odpowiednik kielonka wódki chyba. ani dużo ani mało. trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Niepokonanym
  • 27.06.11, 21:02
    > ale redsow to najwiecej wypilam 7 plus jedno malibu

    a, to co innego, bo Redds to nie piwo przecież!?
    --
    Crede quad habes, et habes
  • 26.06.11, 19:47
    Przez całą noc może do 8.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
  • 26.06.11, 19:48
    Ja potrafię wypić jedno z butelki bądź z puszki, takiego barowego to max. 2,3. W sumie to nie lubię alkoholu.

    Ostatnio siedzieliśmy na działce z moim chłopakiem i moją rodzina. On wypił chyba z 5 jasnych pełnych i nic nie było po nim znać, za to rano był trochę chory, "ziewnął w technikolorze" i już był zdrowy i gotowy do użycia.

    Podziwiam ludzi którzy piją, piją i nic. Na tzw. melanż chodzę raz na pół roku, a i tak zawsze jest "ziewanie" i kac, choć ostatnio mniejszy...
  • 26.06.11, 19:55
    mój mąż ma słabą głowę (w przeliczeniu na swoją masę).

    Ja odpadam po drugim piwie więc kończę na pierwszym.
    --
    Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
  • 26.06.11, 20:01
    ja do sześciu jestem w miarę ok, później gorzej... ale ja piwo uwielbiam i innego alko nie uznaję... piwo ok 5% alk max...
  • 26.06.11, 21:13
    zupaslonia napisała:

    > ja do sześciu jestem w miarę ok, później gorzej... ale ja piwo uwielbiam i inne
    > go alko nie uznaję...
    piwo ok 5% alk max...

    przybij piatke, mam tak samo smile inny alkohol moze nie istniec ale piwo byc musi wink

    dla mnie jesli chodzi o sporo ale bez wiekszego kaca na drugi dzien to do 4, potem juz choruje drugiego dnia.

    uwielbiam piwo
  • 27.06.11, 13:16
    są lepsze ekwiwalenty.
  • 26.06.11, 20:06
    Żeby nie umierać dnia następnego staram się nie pić więcej niż 3 piwa, ale różnie z tymi granicami bywa. Za to wina mogę wypić hektolitry, dużo, dużo, uwielbiam wino.
    Wódy nie pijam.
  • 26.06.11, 20:17
    wino to ja tez lubię,czesto sobie robimy z narzeczonym kolacje przy swiecach ,z winem,.butelka na dwie głowy,wino wytrawne lub połwytrawne.Słodkiego nie wypije ani pół kieliszka.
    Wódkę pije tylko na weselach(toast)lub imprezach klubowych,gdzie nie ma piwa.
    Jak pije na imprezie ,to moja dieta idzie w odstawkę,bo pamietam jak bylam na parepetówce przyjaciólki i jadlam duzo,bardzo duzo tłustego żarcia i wypiłam morze wódki i troche piwa.I byłam trzeżwa.Na drugi dzień zero kaca.....
    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    http://img362.imageshack.us/img362/5382/img7028tl9.jpg
  • 26.06.11, 20:12
    Nie przepadam za piwem. Jedno 0,5 litra mogę wypić, mój mąż pewnie i z 5 mógłby, ale nigdy tyle nie wypił na jednej imprezie. On za to uwielbia miód i tego to może i może, ale też nie pije.
  • 26.06.11, 20:21
    Nie pijam tego syfu jak i innych alkoholi, znam lepsze sposoby na zabawę, wielu amatorów wypijających systematycznie po parę piwek dziennie skończyło na wewnętrznym z marskością wątroby
  • 26.06.11, 20:28
    marianna1970 napisała:

    > znam lepsze sposoby na zabawę

    Kreska z rana jak śmietana?
  • 26.06.11, 20:34
    big_grin
    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 26.06.11, 20:32

    marianna1970 napisała:

    > Nie pijam tego syfu jak i innych alkoholi, znam lepsze sposoby na zabawę, wielu
    > amatorów wypijających systematycznie po parę piwek dziennie skończyło na wewnę
    > trznym z marskością wątroby

    Ale to po co sie dopisujesz w tym watku?To nie bylo pytanie "kto pije a kto nie pije"..
    Co miałas z polskiego,ze znajomosci czytania ze zrozumieniem???



    --
    Historia małej Emmy Marii
    Emka smile
    http://img362.imageshack.us/img362/5382/img7028tl9.jpg
  • 26.06.11, 21:18
    musisz byc zawsze taka malkontentka ?

    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 27.06.11, 21:05

    > Nie pijam tego syfu jak i innych alkoholi, znam lepsze sposoby na zabawę, wielu
    > amatorów wypijających systematycznie po parę piwek dziennie skończyło na wewnę
    > trznym z marskością wątroby

    ulżyło ci?
    --
    Crede quad habes, et habes
  • 26.06.11, 20:28
    Ja piwo uwielbiam.
    Ale piję je dla smaku, poluję na piwa regionalne i mam swoje ulubione z małych browarów, piłam niejedno samorobne.
    Piwa przy okazji np. grilla czy innego spotkania byłam w stanie wypić chyba max. 6 (wtedy i po schodach weszłam, wykąpałam się, nie czułam żadnej kompromitacji)

    Mąż natomiast jest uczulony na piwo - puchnie mu po nim język (nie jakaś ekstremalna reakcja alergiczna, ale jednak)



    --
    "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
  • 26.06.11, 20:34
    mamaemmy napisała:

    > Pytam,bo wciąz jest dla mnie szokiem,jak kolega (lata studenckie)podjechał na r
    > owerze mówiąc ze wypił 8(!!!) piw.I był trzeżwy.

    Moze to byl jakis Budweiser - to takie siki swietej weroniki jak mawiala moja mama - i mozna tego wypic calkiem sporo i byc trzezwym
  • 26.06.11, 20:38
    Czasami potrafię 4, a czasami po jednym czuje że mi nie smakuje, więc daje spokój.
    Wódki w ogóle, ale wino, whisky, gin może być. No i żadnych drinków
  • 26.06.11, 20:54
    >gin może być. No i żadnych drinków
    to jak gin pijesz???

    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 26.06.11, 20:56
    Zazwyczaj czysty.
    Sporadycznie z tonicem.
    Gwoli ciekawości nawet teqile pije czystą
  • 26.06.11, 21:02
    wow

    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 26.06.11, 21:06
    No taki ewenement jestem wiem.
    Dużo osób się dziwi, no ale mnie inaczej nie przechodzi.
    Zakrawa to na alkoholizm, ale...podobno na coś trzeba umrzeć wink
  • 26.06.11, 21:14
    tu nie chodzi o alkoholizm
    bo ja to i denaturat i spirytus pilam tongue_out a alkoholiczka nie jestem
    ale o ten specyficzny smak ginu ktorego za chiny bym czystego nie znioslatongue_out
    --
    "Szczęście i spokój domowy wymagają sine qua non, ażeby mąż przez sześć godzin na dzień w domu nie bywał".
  • 26.06.11, 21:18
    No jest, ale mnie taki przechodzi.
    Ostatnio jeden barman na feriach zimowych mnie przekonał do whisky ze spritem i lodem.
    Nie powiem, posmakowało smile
    A o alkoholizmie tak sobie napisałam wink
  • 26.06.11, 21:26
    No ale tequilę pije się właśnie czystą. Przecież nie w drinku?
    --
    "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
  • 26.06.11, 21:28
    Z tego co widzę z solą i limonką
  • 26.06.11, 21:34
    No to zdecydowanie czysta na jest tongue_out
    A ta żółta to pod cynamon i pomarańczę.
    --
    "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
  • 26.06.11, 21:37
    Czysta jest, ale ponoć z limonka i solą smakuje łagodniej.
    Ale to opinie tylko ze słyszenia, więc ...
  • 26.06.11, 21:30
    Po 3 nie mam kaca.
    Po 4 rano chce mi się trochę pić.
    Po 5 chce mi się bardzo pić.
    Po 6 boli mnie okrutnie głowa.
    Po jeszcze większej ilości - skutki wprost proporcjonalne do czynu wink
    Natomiast zdarzyło mi się kilka razy wypić w ciągu kilkunastu godzin ponad 10 piw. I nic mi nie było. Się w czasie rozłożyło jakoś.
    --
    "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
  • 27.06.11, 09:22
    Można i w drinku. Ze Spritem jest niezła.
    --
    "Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się."
    MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
  • 27.06.11, 11:18

    --
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • 27.06.11, 15:41
    a to margarita jest z tequili?? Pojęcia nie miałam wink
    Wiem, że ludzie piją to w postaci drinka, ale dla mnie profanacja wink Liczy się rytuał i już. Jak wódki ani innych mocnych alkoholi nie lubię, tak dla czystej tequili kilka razy zrobiłam wyjątek smile
    --
    "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
  • 26.06.11, 20:38
    nie wiem, dawno nie sprawdzałam smile
    wypijam 1-2 piwa, i czuję się trzeźwa. nie mam ochoty na więcej, bo piwo działa moczopędnie wink poza tym czuję się po nim strasznie "pełna". w ogóle to dla lekkiego rauszu wolę wino, a jak już mam ochotę się upić, to coś mocniejszego. piwo piję jedynie dla smaku.

    --
    Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead
  • 26.06.11, 20:52
    2 piwa bez mrugnięcia okiem
    4 maksymalnie ale wtedy juz mi jest źle - boli mnie głowa i czuje sie pijana
    I w ogóle nie przepadam za piwem - pasuje mi tylko do grilla latem smile

    ps. spokojnie moge wypić za to za jednym zamachem butelke dobrego białego wina smile (czerwonego nie bo po 2 -ch kieliszkach tez mnie głowa boli uncertain)


    --
    KOTKA ZIELONOOKA
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/id/ac/nnbn/qZbvfMbaGSOgbBzwAA.jpg
  • 26.06.11, 20:52
    Bardzo lubię piwo, ale mogę wypić max 3, bo nie mieszczą mi się w brzuchu.
    W celu skucia się wolę wódkę.
    Mąż w sumie podobnie.
    Mój brat raz, za młodu, wypił 17 piw na jakiejś imprezie. Tak się przeraził, że prawie rok nie pił wcale. Teraz nie wiem ile pije, bo duży już jest smile
    --
    Nie bądź LEMINGIEM
  • 26.06.11, 21:05
    za piwem nie przepadam, wiec jak raz na jakis czas wypije jedno, to juz jest swietosmile
    maz wypije czasem w weekend, ale to gora 2 piwa i to wszystko.
    jak gdzies wychodzimy, czasami wypijemy po piwie, ale ja nawet jednego nie wypije, bo ochota mi jakos na nie przechodzi.
  • 26.06.11, 21:16
    Maksymalnie 2-3, bo więcej mój żołądek ne zmieści i na drugi dzień źle się czuję, małżonek 5-6, ale jak mam sie opic, wolę inne alkohole. Pomyślec, że w czasie studiów wypijałam tyle co mąża teraz i było dobrze.
  • 26.06.11, 21:18
    Mój facet potrafi wypić 6 piastów lub 8, zależy jak długo siedzi w knajpie, natomiast ja najwięcej wypije 3,, kiedyś w tych gierkach byłam lepsza teraz jakoś mi nie wchodzi alko:surprised
  • 26.06.11, 21:29
    1) mąż nie pija piwa tongue_out czyt. całe piwo dla mnie w domu big_grin
    2) nie lubię tak jednego po drugim więc z reguły kończy się na jednym dwa z dużym odstępem czasowym, ale jak są wakacje, ciepło, woda, wolne to w ciągu dnia oczywiście dobijam do 3 ...
    3) też pijam Warkę Strong smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/43ktsg18ytoyuj15.png
  • 26.06.11, 21:30
    Wypijamy jedno na spolke- czyli on je pije ,a ja nie.
    Nie lubie piwa.Wyjatek robie latem dla guinnessa oraz ciemnego z browaru z Czarnkowa-takie male piwo to dla mnie az nadto.
    Znam kilku zatwardzialych piwoszy-takich rozdetych brzuszysk wsrod amatorow innych trunkow sie nie spotyka.
    8 piw kolega moze i wypil- pytanie w jakim czasie.A moze one byly bezalkoholowe- tylko tak mozna tlumaczyc jego trzezwosc.

    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • 26.06.11, 21:41
    ja staram się nie pić więcej niż dwa (potem robię się zbyt rozwiązła wink
    mąż twierdzi, że może i osiem, ale nikt tego nigdy nie widział...
  • 26.06.11, 22:02
    Jak ja nie cierpię piwa. Łyk, nie więcej.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • 26.06.11, 22:10
    rekord piwny to 7 (i poważne problemy nast. ranka)
    rekord ogólnospożywczy to 13 kolejek tequilli - i absolutnie rewelacyjne samopoczucie przed, w trakcie i po.
    --
    Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
  • 26.06.11, 22:14
    Teraz piję jedno, góra dwa, bo strasznie po tym się czuję przepełniona. Wolę białe wino lub drinki. Kiedyś, za studenckich czasów, trzy to była granica bezpiecznego picia - po większej ilości było już źle. smile
  • 26.06.11, 22:15
    Własnie obalamy Ciechan miodowy na pół oglądając Bałtroczyka.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.