Dodaj do ulubionych

matczyny clubbing

  • majowadusza 18.07.11, 12:34
    młodych dziewczyn jest dużo ale tych mniej młodych również dużo. Zależy do gdzie pójdziesz. Poza tym z przyjemnością zauważam, że relaks w nocnych klubach to nie jest wyłączność 18 - letnich panien.
    Jest wiele osób w wielu 30 - 40 lat i naprawdę to nikogo nie dziwi. Oczywiście, ze jest szereg kobiet w wieku ok.40stu lat a ubrane są, mhmmm ... prowokująco, nie pasująco, śmiesznie a czasem niestety żałośnie. Ot, nie specjalnie mnie to interesuje.
    Bardzo mnie to cieszy, ze moje pokolenie 30+ nie spędza czasu wyłącznie na trasie dom-praca. Czujemy się wciąż normalnie, lubimy się bawić, jesteśmy szczęśliwi. Więc czemu mam nie iść do klubu, napić się drinka, potańczyć (dowartosciować się ) ?
  • methinks 18.07.11, 13:06
    Ale cisniecie po tych biednych malolatach. Tak jakbyscie byly lepsze, ladniejsze, madrzejsze, itd. To sa normalni ludzie, ktorzy chodza do klubow, tak jak i Wy chodzilyscie.
    Jestem eTata troche po 30-tce i nie mam zadnego problemu z chodzeniem na imprezy z 20-latkami. Normalne imprezy, nie widze specjalnie roznicy w porownaniu z tymi, na ktore chodzilem kilka lat temu - no, moze poza tym, ze sa muzycznie ciekawsze, jesli wybierze sie odpowiedni klub. No i nie zauwazylem, zeby ktos sie dziwnie patrzyl, albo nienaturalnie zachowywal wobec mnie.
  • methinks 18.07.11, 13:10
    Chociaz jak kiedys poszlismy do "Piatek" w Pałacu Kultury, to na bramce stwierdzili, ze moglibysmy byc rodzicami czesci klienteli. I tak - prosili nas o dowody wink
  • uknown 18.07.11, 13:06
    dwie sytuacje:
    1. znajomi proponują obchodzenie swojej rocznicy ślubu (z litości pominę której ...) w modnym klubie, rezerwują stolik i przewidują świetną zabawę z tańcami do rana ... oboje z żoną ochoczo sięgamy do szaf aby wybrać garderobę na to wyjście i nakrywa nas na tym nastoletnie dziecko i strzela komentarz: "musicie chyba na zakupy do Trolla pójść, bo chyba w tych łachach do klubu, w którym bywam ze znajomymi, nie pójdziecie?! tylko nie wiem czy tam mają wasze rozmiary, może lepiej od razu próbujcie w Zarze, nie kupujcie tylko żadnych ciuchów dla emerytów, bo bramki nie przejdziecie ..." pokrzepieni taką zachętą dzwonimy z pytaniem do znajomych czy aby na pewno dobrze przemyśleli ten clubbing i dostajemy odpowiedź: "macie racje, syn nas zniechęcił twierdząc, że tam studenci uchodzą za "starych ludzi"... rocznica ślubu była obchodzona domówką smile
    2. dziecko przyszło po imprezie w klubie i dzieli się z rodzicami wrażeniami: "w klubie był nasz sąsiad z parteru, no wiecie, ten stary dziad z psem, nie, psa zostawił w domu, ale chyba się zgubił i błąkał się po klubie, usiłował nawet tańczyć, ale nie kumał w którą stronę i zarywał do dziewczyn a one się śmiały z emeryta i proponowały mu laskę, leczniczą rzecz jasna, aby podtrzymał równowagę na parkiecie..." koniec cytatu, sąsiad ma 28 lat.
    nadal chcesz tam iść?
  • torentino 18.07.11, 14:12
    dobre smile
    Ja niestety, też z podobnym spostrzeżeniem. Do rozmaitych klubów chodzę od lat i nigdy nie czułem się wiekowo niedopasowany aż do ostatniego razu smile Kolega mianowicie spotkał w klubie swoją siostrzenicą z koleżankami, która dała wyraz swojemu zgorszeniu widząc wujka w "takim miejscu", w jej opinii oczywiście zarezerwowanego wyłącznie dla "młodych", czyli nastolatków... panienki już do naszego wyjścia szeptały między sobą i podśmiewały się patrząc na nasze poczynania na parkiecie, poza tym jak się rozejrzeliśmy w towarze, to stchórzyliśmy przed prokuratorem, bo mocno nieletnie towarzystwo nawiedziło ten klub i w zasadzie uznaliśmy, że nie ma już dla nas ratunku, czas się przerzucić na Dekadę, w innych klubach jesteśmy już straceni (33 lata).
  • hobbitfrodo 18.07.11, 16:13
    Jeszcze 3-4 lata temu tego nie zauważałam, ale teraz wybieram kluby z nieco wyższą średnią wiekową, odkąd w Operze zaroiło się od gumisiów, a ja zostałam nazwana starszą panią przed trzydziestką (choć mam 28 a wyglądam młodziej niż niejedna z tych gimnazjalistek)

    --
    "Swiat nie jest. Swiat sie wiecznie zaczyna" - G.B. Shaw
  • venettina 18.07.11, 21:30
    Wiekszosc z nas WYDAJE SIE ze wygladamy mlodziej wink
  • simply_z 19.07.11, 09:44
    no ale 28 lat to mloda osoba..wiec?
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • scepty1 18.07.11, 16:24
    Wspomniałeś o Dekadzie, więc wnioskuję, ześ z Wwki. Proponuję wybrać się do klubów n11 listopada, do Powiększenia, Planu B, Wspaniałego Nowego Światu, Huśtawki - w klubach na Mazowieckiej tez nie jest źle, chociaż to za bardzo dyskotekowy klimat jak dla mnie. Na piwko poelcam knajpy szantowe, chociażby Gniazdo, albo czarną perłę - miła atmosfera, ludzie w każdym wieku i nawet żeglarska muzyka nie przeszkadza za bardzo big_grin To tak na szybko, w żadnym z tych miejsc nie czuję się staro, a za tydzień będę dokładnie w połowie drogi między 30 a 40. big_grin
  • simply_z 18.07.11, 16:42
    ańczyć, ale nie kumał w którą stronę i zarywał do dziewczyn a one się śmiały z
    > emeryta i proponowały mu laskę, leczniczą rzecz jasna, aby podtrzymał równowagę
    > na parkiecie..." koniec cytatu, sąsiad ma 28 lat.
    > nadal chcesz tam iść?
    no troche dziwne ,jesli dziecko ma 17 lat to faktycznie osoba 10 lat starsza jest dla niego starcem ale jesli takei zdanie wypowiada 20 paro latek to cos nie halo ,poniewaz naleza do tego samego pokolenia..
    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • gupia_rzona 18.07.11, 13:20
    no błagam! big_grin
    ja mam w nosie małolaty.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/bf768549d6.png
  • 18_lipcowa1 18.07.11, 13:30
    shellerka napisała:

    > ja mam takie pytanie. nie czujecie się głupio / dziwnie wsród małolatów w dysko
    > tekach?


    nie bo nie chodzę
    wyszalałam sie w stosownym do tego wieku

    teraz wolę domówki
  • methinks 18.07.11, 13:44
    To jest jakis stosowny wiek do tanczenia w klubie, jesli ktos to lubi? Po przekroczeniu nie wolno, czy tylko wstyd i poruta?
  • stefanpajonk 19.07.11, 10:54
    myślę że w pewnym wieku trzeba być wyrosnąć z dziecinnych głupot, kiedyś przychodzi czas na ustatkowanie się. A 30 latka latająca z gołą dupą po klubach gdzie zazwyczaj przesiaduje hołota z okolicznych rejonów podmiejskich.
  • methinks 19.07.11, 11:02
    Fajne masz kluby i fajna opinie o 30latkach. Nie widzialem w tych, do ktorych chodze, kogokolwiek z gola dupa. Moze za duzo czasu spedzasz w go-go?
  • lineczkaa 18.07.11, 13:44
    18_lipcowa1 napisała:


    > wyszalałam sie w stosownym do tego wieku
    >
    > teraz wolę domówki

    jaaa, ale Ci dowaliła wink. No cóż shellerka, won do domu, a na gramofon Karel Gott i Gąsowski big_grin
    --
    Pamiętaj.Zawsze.
  • lineczkaa 18.07.11, 13:40
    hehehehe, byłam ostatnio z koleżankami podbijać nocny Sopot i usłyszałyśmy od dziewczynek, których rodzice powinni się ostro zaangażować w akcje "rodzicu, czy wiesz gdzie jest teraz Twoje dziecko", że jeszcze chwila, a przekroczymy cienką granicę i nie będziemy zabawne tylko żałosne.

    pffff wink
    --
    Pamiętaj.Zawsze.
  • rychu_taxi_drajwer 18.07.11, 13:42
    Są specjalne dysko dla starych prukw. W Warszawie Dekada na przykład.
  • annie_laurie_starr 18.07.11, 14:16
    Ja nie lubie dyskotek - ale skoro lubisz to olej malolaty i tancz tak jak lubisz. W koncu idziesz na discco zeby sie bawic, a nie stresowac.
  • mama_myszkina 18.07.11, 14:20
    Nie wiem, jak jest na dyskotekach, bo interesuje mnie trochę inny rodzaj muzyki. Ale na koncertach raczej nie czuję się dinozaurowato. Małolatom oczy na wierzch wyłażą jak mówię, że widziałam taą i taką kapelę na żywo. Ponieważ połowa już nie istnieje, mam wrażenie, że raczej mi zazdroszczą.
  • venettina 18.07.11, 21:33
    Raczej sie dziwia ze spotkaly zywego dinozaura wink))
  • mama_myszkina 19.07.11, 18:59
    to też możliwe, ale przynajmniej nie zachowują się lekceważąco ani wrogo.
  • ruda63bd 18.07.11, 15:01
    masz moje całkowite wsparcie, a na polepszenie humoru pomyśl sobie co ma powiedzieć 45+, to dopiero obciach smile
  • imrose 18.07.11, 17:34
    Hej wszystkimsmile Mam 45+, oczywiście nikt patrząc na mnie nie domyśli się że tak jest, niejedna nastolatka mogłaby mi pozazdrościć figury. Chodzę od lat na dyskoteki i do klubów, tak szybko się nie zniechęcę. Trzeba tylko umieć tańczyć w nowoczesnych rytmach. Powiem, że podrywanie mnie przez studentów nie należało do rzadkości. Oczywiście lepiej, gdy średnia wiekowa obecnych nie oscyluje wokół 20-tu lat, tylko więcejsmile To również kwestia ubioru. Klasyczna spódnica i szpilki to raczej nie najlepszy zestawsmile Jeśli się człowiek nie przejmuje, umie tańczyć i wyglądem nie odbiega rażąco od obecnych nastolatków, nie ma powodu, by zwracał w sposób negatywny ich uwagę.
    Chodzi przecież o to, by samemu umieć się cieszyć muzyką, tańcem, nawet jeśli ma się dwa razy tyle lat co większość.
    Pozdrawiamsmile
  • three-gun-max 18.07.11, 15:46
    Idzie człowiek na dyskotekę aby coś młodego wyrwać. W środku ciemno, błyska więc ledwo widać. O jest jakaś panna. Podchodzę bliżej... a tam z tyłu liceum, z przodu muzeum. To jest wprowadzanie klienta w błąd.
    A więc. Starsi faceci na dyskotece - TAK (w końcu nastki po to mają darmowe wejście aby ich zwabić razem z ich forsą), starsze babki na dyskotece - stanowcze NIE.
  • mgryze 18.07.11, 16:09
    lol! co za post!
    nie przejmuj się kobieto , a Panu polecamy militaria.pl i jakiś noktowizor
  • aggula3 18.07.11, 16:48
    No i hasło punkowe sprzed lat ,,dyskoteka kur...woteka,, jak najbardziej aktualne. Cieszę się , że mój gust muzyczny poszedł w innym kierunku.
  • three-gun-max 18.07.11, 20:43
    > No i hasło punkowe sprzed lat ,,dyskoteka kur...woteka,, jak najbardziej aktual
    > ne. Cieszę się , że mój gust muzyczny poszedł w innym kierunku.

    Akurat na tych wszystkich festiwalach punkówy się dobrze pruły smile
  • ewelina1122 19.07.11, 10:00
    buehehehe tak to fakt...smile
  • mloda0242 18.07.11, 16:19
    matczyny to jeszcze pół biedy, ja skapitulowałam kiedy w ukochanej imprezowni zaczęłam spotykać swoje wychowanki... smile
  • simply_z 18.07.11, 16:45
    coz zalezy od klimatu.. w Hiszpanii ,Wloszech itd. zycie toczy sie w licznych barach ,kawiarenkach ,dyskotekach ,wiec nikogo nie dziwi tzw starsze towarzystwo..ludzie bawia sie w kazdym wieku i o to chodzi. Moj kolega Argentynczyk na moje pytanie czy nie bede za stara idac do klubu w wieku 27 lat ,popatrzyl na mnie z nieklamanym zdziwieniem i dodal ,ze w jego kraju ludzie wychodza pobawic sie bedac grubo po 50'tce.
    smile

    --
    cuando menos piensas , sale el sol
  • venettina 18.07.11, 21:37
    To prawda. My jestesmy dziwnym narodem: zamykamy sie w mieszkaniach i domach z dziecmi i babciami i siedzimy tak do emerytury, bo "nie wypada", bo nie ma dokad wyjsc, bo nie ma towarzystwa rownolatkow, ktorzy tez siedza zamknieci z babciami i dzieciakami. Potem gdy dzieci maja juz swoje dzieci... nianczymy wnuki. To cale zycie Polaka, przerywane "wysnionymi" wakacjami w Egipcie czy innej Chorwacji...
  • aggula3 18.07.11, 16:45
    W dyskotekach ( nazwa archaiczna, chyba nikt dzis juz tak nie mówi ),nie bywam i nie bywałam . Na koncertach ,nazwijmy bardzo szeroko ,rockowych rozrzut wiekowy jest bardzo duzy i nikogo to nie dziwi.
    Jak juz ktoś tu napisał wiedza muzyczna wręcz małolatom imponuje oraz fakt ,że w tym wieku chce sie jeszcze d...ę ruszyc , ,,bo mojej mamie to juz nie,,.
  • cezar85 18.07.11, 17:29
    fakof
  • adam.2011 18.07.11, 17:40
    Ja mam dwadzieścia kilka lat i ja jeszcze moge w miare spokojnie szaleć na parkiecie, ale małolaty mnie też wkurzają.
    ----------------------------------------------------------------------
    poznan.pajeczyna.pl/Uslugi-biznesowe/592141-zarabiaj_na_oszczedno.html
  • champagne13 18.07.11, 18:05
    A po co zwracasz uwagę na małalaty. Jak idziesz do klubu to po prostu dobrze się baw i olej innych. Czemu przejmujesz się innych zdaniem?
    Pozd
  • powrozowy 18.07.11, 18:44

    I jestem facetem. Mieszkam w USA, gdzie akurat wiek nie gra roli gdy sie lata po klubach, no wiadomo ze 75 latek nie pojdzie do Crawbar i nie bedzie pil margarity w 22- latka, co jednak nie oznacza ze w ogole tam nie pojdzie.

    W Polsce na disco? Tak, czuje sie glupio. Malolatka obu plci jest juz tak glupia, ze nie mozna pogadac z nimi nawet przez 3 minuty na zupelnie niezobowiazujace tematy. Ba, nawet usmiechnac sie strach, bo mozna w ryja zarobic od zazdrosnego malolata.
    Efekt jest to zapewne tego ,ze nie ma w Kraju miejsc "srodka"- niezlego klubu z duzym wyborem prawdziwego piwa, barmanem ktory wie co robi , gdzie slychac wlasny glos i jest zwyczaj rozmowy miedzy ludzmi z nie tylo rzucania dzikich i zazdrosnych spojrzen.
    gdzie mozna nie tylko wypic ale i zamowic cos do jedzenia bez nakrywania stolow bialymi serwetami ....

    Ja jestem z 3 M, sporo czasu mi zajelo by w takim np. Sopocie znalezc miejsce gdzie mozna bez skrepowania zabrac znajomych i chlupnac co nieco.
    --
    Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.
  • venettina 18.07.11, 21:44
    Bo w Polsce ludzie w tym wieku:
    1. nie maja kasy na chodzenie po klubach (to jednak spory wydatek, a musza... dzieci wspierac)
    2. nie maja zwyczaju chodzienia "na miasto", uwazaja ze najlepsze jedzienie jest "domowe"
    3. nie maja z kim wyjsc
    4. nie ma dla nich klubow ani restauracji na ich kieszen (jak w tym wieku ich "stac" to juz na full wypas, bo sa milionerami; sredniakow nie ma, jest biedota uwazajaca sie za "normalnych" lub bogacze, taki Meksyk bardziej)
    5. rozrywka jest nianiczenie wnukow lub chodzenie na ryby i kombinowanie jak zdobyc tanie jedzenie, tanie leki, tanie ubranie
  • powrozowy 19.07.11, 03:33
    Wlasnie.Dlatego lepiej byc 80 letnim "malolatem" na emigracji niz 40 letnim staruchem w Polsce.
    --
    Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro.
  • niceflower454 18.07.11, 19:21
    TYLKO WIOCHA CHODZI NA DYSKOTEKI.

    Ja tam nigdy nie byłam.....choc jestem imprezowiczką.

    Więc twoje pytanie jest do bani.
  • wymiatator1 23.07.11, 16:25
    Dawanie dupy turkom to nie "imprezowanie". To ma swoją, dośc wulgarną nazwę.
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • methinks 23.07.11, 19:10
    Nie wnikamy, jak spedzasz czas wolny.
  • hik.er 18.07.11, 20:11
    Strzel sobie 250g żubrówki z odrobiną soku z jabłek na pusty żołądek ... i wszystkie problemy znikną.
    Pomyślisz sobie "bosz... jestem królową densfloru" !
    Amen
  • nanuk24 18.07.11, 20:17
    Nie, bo w moim rejonie do klubow wpuszczaja ludzi, ktorzy skonczyli 21 lat. Dzieci nie ma, a przewazaja trzydziestolatkowie.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
  • kruszynka-live 18.07.11, 21:02
    cieszę się że ktoś w ogóle poruszył ten temat no,,, ja wogóle jestem duuużoo starsza a lubię muzę techno , techno dance itp. ale naprawdę nie przejmuję się małolatami,jak nie chcą to niech nie oglądają i nie patrzą ,(tylko dla dorosłych)! musiałabym nigdzie nie wychodzić, ale póki jestem sprawna,i to lubię to niech mnie pocałują......
  • kruszynka-live 18.07.11, 21:10
    a poza tym nie ma klubów dla 30, 40 latków, ten kto nie lubi dacingów, albo discopolo, musiałby siedzieć przed tv, bo dla emerytów a i owszem są gdzie nie gdzie, za wiele też nie ma ,a poza tym dla emerytów dancingi też oblegane przez młodzież!
  • sir_fred 18.07.11, 21:07
    Się nie ma czym przejmować. Aktualne szczenięta płci żeńskiej są przeważnie spasione niczym diugonie, oszpecone solarką, tępotą w oczach, z biżuterią niewłaściwych rozmiarów powbijaną w niewłaściwe miejsca, z makijażem robionym dłonią pijanego drwala po wypadku z siekierą i wszystkimi palcami w roli głównej. Na tym tle trzydziecha w miarę zadbana i kurwująca w co drugim zdaniu a nie co drugi wyraz, po prostu lśni. Pytanie: po co, a przede wszystkim dlaczego w klubie, gdzie muza skutecznie uniemożliwia wszelką zabawę?
  • chusteczka4 18.07.11, 21:26
    Ja czuję się głupio wśród małolatów, dlatego już nie bywam na dyskotekach, zresztą przestało mnie bawić chodzenie na dyskoteki a jeśli miałabym pójść to na pewno nie wyszłabym na parkiet
  • inguszetia_2006 18.07.11, 21:35
    shellerka napisała:
    ja mam takie pytanie. nie czujecie się głupio / dziwnie wsród małolatów w dyskotekach?
    Witam,
    Nie, nie czuję się, bo chodzę na dyskoteki dla starych pierdzieli;-P Czyli dla mojej grupy wiekowej;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • lucasredbull 18.07.11, 21:46
    Sluchaj malolaty to miej w d.... . Baw sie bo one takich imprez jak byly kiedys nigdy nie przezyja. Uwiez mi mam 28 lat i jak pamietam mialem 10 mniej to takie 30 zawsze robily na nas wrazenie i nawet nasze kumpele tez byly pod wrazeniem ze tacy ludzie potrafia sie fajnie bawic. Wiec nastepnym razem oddaj sie parkietowi i nutka. Pozdrawiam tanczaco Lukasz
  • chani-nr1 18.07.11, 21:48
    żebym tak choćby 1. miała z kim iśćsad - 2.mój nie tańczy (braliśmy tylko cywilny bez hucznego weseliska), 3.u mnie w mieście nie ma gdzie wyjść - a już baba 30+ kompletnie nie ma, 4. zostawić z kim dziecko...
    Ehhh.. a były czasy, że wszystkie imprezy w mieście z kumpelą w piątki i soboty rozkręcałyśmy... Wystarczyła tylko dobra muzaaa... nawet z szafy grającej... i wtedy tanczyłyśmy... bez żadnych dodatków, na jednym piwie do 3-4 rano... to były czasy....
    a terazsad nawet nie mam z kim iść zapisać się na kurs tańca, a to obok jedzenia (nie tylko jedzenia) smile moja druga pasjasmile
    --
    }i{ jestem tu i teraz }i{
  • sselrats 18.07.11, 22:09
    ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.