Zrzedła mi jednak mina...( szkoła prywatna) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak niektore wiedza jestem zwolennikiem prywatnej edukacji. (oprocz studiow dodam dla scislosci). Ale teraz zrzedla mi mina. jest basen!! 2 razy w tygodniu. dzieci wozone sa na i z autokarem. 3 panie na 14 dzieci.

    jednak ja nie wyobrazam sobie basenu jesienia i zima. mnie samej by sie nie chcialo!!! a co dopiero dziecku. nie jest obowiazkowy- po prostu w ramach czesnego. ja juz wystartowalam do pani i mowie- dobrze ale od 2 semestru. nawet dziecka nie pytalam bo wiem co powie. na ogol jest przeciwny nowosciom. choc moge sie mylic... ale maz mowi:jak cala klasa chodzi to ja nie bede z dziecka robic pierdoly (za przeproszeniem ale tak powiedzial) i tez niech idzie. albo przynajmniej sprobuje! moze nie bedzie chorowal.

    no i mamy zgrzyt w pogladach (na ogol te same). ja obawiam sie czestszych infekcji a tym samym zarazi malucha.

    nawet jesli macie swietna okazje do negatywnych ocen to spojrzcie tez empatycznie :czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to juz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?



    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
    • dodam do tytulu watku, ze oprocz tego basenu pelno zajec dodatkowych i tak sobie mysle, ze moze i lepsza panstwowa szkola: 4 lekcje i kredki lub plastelina na swietlicy?

      nie mam pedu do zapisywania na wszytsko! moze w przyszlosci tak ale na poczatku nieeee.

      poza tym nauczycieli naprawde super! i to one podobaja mi sie najbardziej. mniej rodzice...
      ja jestem taka, ze jak nauczyciel powie-umiem sie dostosowac i generalnie szanuje nauczycieli. w szkole rzadza oni i dyrekcja a nie rodzice! nawet jak placa. a niektorym sie wydaje, ze jak placa moga podskoczyc. a dla mnie szkola to jednak nauka dostosowania sie jak jest mus. z basenem nie ma wiec na tym polu moge snuc rozwazania.
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
    • A co to za różnica jaka pora roku? Nie przesadzasz trochę? Przecież dzieciaki będą dowożone, nie będą musiały chodzić pieszo przez zaspy...
      --
      a życie toczy się dalej...
    • Cytat
      czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to juz na jesien, zime?


      Oczywiście, że bym dała.
      Argument "mnie samej by się nie chciało!! a co dopiero dziecku" mnie powalił i wszystko mi opadło, co tylko mogło opaść. Wszyściuteńko.

      --
      Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
      Jestem niepełnowartościowa, bo nie mam męża
    • lilka69 napisała:

      > czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to j
      > uz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?

      Tak dalybyscie smile...nie tylko 6 latka ale dałam dziecie roczne, potem 2-4 letnie, basen zapewniało jego przedszkole, żyje i ma sie dobrze, nie chorował prawie wcale, do kupy przez ponad 3,5 roku chodzenia może ze 3-4 tyg do kupy go nie było w tym ospa tydzien
      • ale moj slabo sie ubiera sam. sa panie i pomoga (1 na ok 5 dzieci).chyba niani lub mezowi zostawie mlodsze dziecko i pojade go dogladac smile naprawde! moj maz uwaza jak wy choc i on jest zwolennikiem chowu pod kloszem jednak widze, ze wraz z zerowka zmienia podejscie... bo mowi,ze dziecko i tak ma tam cieplarnianie warunki wiec trzeba go troche wypuscic na NOMEN OMEN szeroka wode.
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
        • dobrej nocy dziewczyny , ide spac.
          jutro poczytam obelgi bo widze, ze dzis w nocy obowiazuje taryfa ulgowa smile
          --

          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
          • Jesli moge napisze pare slow.Moje dziecko rowniez jak twoje chodzilo caly rok szkolny na basen,rowniez od godz.8.30 do 10.30.i rowniez mialam pewne obiekcje jak sobie da rade i najgorsza byla ta zima a i dodam ze byla tylko jedna mama do pomocy dziewczynkom przy suszeniu glow i czesaniu.Jednak po basenie byla szkola i jak dziecko wracalo to wiecznie podkoszulek nie byl w spodniach,plecy gole,wlos roztargany itd.Ale i wiosna nie zawsze bylo lepiej bo nieraz wlosy miala corka zwiazane a pod gomka mokre.I co i nic!!!!Czasem miala katar ale do szkoly chodzila bo katar to nie chorobasmileWiec daj na luz jesli dziecko bedzie chcialo daj je to i odpornosci nabierze.pozdrawiam serdecznie.
            • Jednak po basenie byla szko
              > la i jak dziecko wracalo to wiecznie podkoszulek nie byl w spodniach,plecy gole
              > ,wlos roztargany itd.

              jak nie bylo basenu to dziecko wracalo lepiej ubrane? to chyba caly dzien w ubikacji nie bylo bo skoro po basenie nie umialo podkoszulka wsadzic do spodni to po skorzystaniu z ubikacji tez by nie umialo
        • Twój mąż ma rację. To jest doskonała okazja trochę odpuścić i popatrzeć jak dziecko świetnie sobie radzi.

          --
          "Film jest zły wtedy, jeśli ktokolwiek z publiczności chociaż na chwilę może odwrócić oczy od ekranu." Alfred Hitchcock
          • lilka pozwól się dziecku choć trochę usamodzielnić, ma 6 lat i problemy z ubieraniem, tego się obawiasz?! dziecko w tym wieku nie powinno mieć już problemów... a argument, że basen jesienią i zimą nie... no weź przestań... będzie miał katar raz czy drugi ale nie zawsze...posłuchaj męża

            http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kdtydmfp9.png
        • lilka69 napisała:

          > ale moj slabo sie ubiera sam. sa panie i pomoga (1 na ok 5 dzieci).chyba niani
          > lub mezowi zostawie mlodsze dziecko i pojade go dogladac smile naprawde!

          Nie rób mu tego!smileJak sama piszesz będzie pod dobrą opieką i panie dopilnują, a tak zyska sobie opinię tego, który chodzi wszędzie z mamusiąwink

          Z resztą myślę,że sama troszkę zmienisz podejście jak zobaczysz za parę tygodni jak dobrze sobie radzi w szkolesmile
        • twój 6-latek słabo się ubiera???? Bo mój trzylatek bez problemu wkłada majteczki, skarpety, spodenki, kurtkę, buty, z bluzką tylko większy problem...
          --
          "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
        • lilka69 napisała:

          > ale moj slabo sie ubiera sam. sa panie i pomoga (1 na ok 5 dzieci).


          kogo ty wychowujesz? jakąś ciamajdę? inaczej nie nazwę
          mój jako 5 latek sam chodził do szatni na basenie - tam się sam przebierał, później ubierał, suszył
          moje zadanie było go przyprowadzić i odebrać i tyle
        • ale moj slabo sie ubiera sam. sa panie i pomoga (1 na ok 5 dzieci).chyba niani
          > lub mezowi zostawie mlodsze dziecko i pojade go dogladac smile
          Lilka, jeśli kochasz swoje dziecko - nie rób tego. Chłopakowi wstydu narobisz do końca szkoły - będzie miał przechlapane (nomen omen). Nie rób z niego dzidziusia.
          Nauczy się ubierać (nie jest to czynność przerastająca możliwości zdrowego 6-latka), dawaj mu tylko 'proste' ubrania w dni basenowe.
          --
          -------------------------------------------------------------
          Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
        • Cytat
          ale moj slabo sie ubiera sam


          OJP. No to zamiast miauczeć, że olaboga basen straszne, naucz dziecko szybkiego porządnego wycierania się po kąpieli (bo teraz pewnie wycierasz ty, prawda? tongue_out) - to podstawa. I potem szybkiego i sprawnego ubierania się.

          Basen o 8:30 to nie jest dla dziecka wyzwanie, naprawdę - nie projektuj swojego lenia na dziecko. Moje dzieci na 8 rano mają łyżwy, chodzą bez mrugnięcia okiem.

          --
          http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/h/hrle12pb7.png
        • Rozwiedź się z nim natychmiast suspicious
          W końcu któreś z Was poszło po rozum do głowy i zrozumiało, że nie da się chować dziecka non-stop w cieplarnianych warunkach, bo zawsze gdzieś tam jest zewnętrzny świat.
          --
          Nie dyskutuję z pustakami
    • Moj malutki 5letni synek chodzil i chodzi na basen caly rok. Wlosow najczesciej nie suszy, naklada kaptur na glowe. NIe choruje.
    • Moj 4 latek na basen jezdzil z przedszkola. I w tym roku jako 5latek tez bedzie jezdzil.
    • Ja bym dziecka napewno nie dawala na zime mama mnie tak dawla i chociaz suszylysmy dobrze glowe i zakladalam czapke jak bylo zimno byl koniec pazdziernika dostalam strasznego zapalenia pluc 3 tygodnie lezalam w domu,3 tyg w szpitalu z rekmi poklutymi od kroplowek,i nastepne 2 tyg w sanatorium gdzie lekarz, znajomy ciotki sciagnal mi wydziline z dna pluca(nie wiem jak ten zabieg sie nazywa ale przyjemny nie byl).tam ciebie nie bedzie dzieci nauczycielki nie dopilnuja czy suche,zeby byl ten basen w budynku szkoly to tak dalabym ale tak to nie.
    • tak - tak chodziła 3 osoby na 14 dzieci to wystarczajaca ilosc zeby wszystkiego dopilnowac bez najmniejszego problemu.Nie beda chodzic i jezdzic komunikacja miejska stojac na przystankach - nie przesadzaj - pływanie hartuje
      --
      -----------------------------------
      Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
      - Eddy Grant
      • Oj zdrowo przesadzasz....
        Basen w zimie przynajmniej go zahartuje. Co do umiejętności no to stoper w rekę i zaczynaj naukę ubierania na czas wink
        Ojciec dziecka ma trochę racji.
        --
        http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
        • jesteś dokładnie taka sama jak mamusie w klasie mojej córki...Basen zimą nie, konie nie...Z 13 osobowej klasy jeździły tylko dwie osoby, dwie dziewczynki ( 2 dziewczynki, 11 chłopców), bo mamusie wszystkich chłopców się o synków bały....
          Taka jazda jest co roku. Rozpieszczeni są ci chłopcy na potęgę. Jaka szkoda, ze wojsko nie jest już obowiązkowe, bo nie wiem, co by mamusie wymyśliły!
          --
          http://emotikona.pl/gify/pic/piesek-jezyk.gif
    • nie wiem, nie doradzę ci, może to dlatego, że jestem zwolenniczką edukacji państwowej...
      --
      "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
    • Pracuję w państwowej szkole i dzieci mają basen cały rok (5 zł/mies). Też przyjeżdża autokar pod szkołę i zawsze jest 3 osoby opieki, a na basenie wykwalifikowani instruktorzy ( różni dla różnego poziomu dziecka). Oprócz tego są zajęcia taneczne, plastyczne, muzyczne i dodatkowe językowe.
      Co do basenu, to widzę, że zimą i wiosną chodzi zdecydowanie mniej dzieci.
      A co do zajęć dodatkowych, to u mojej córki w gimnazjum mają zajęcia na kręgielni - koszt - 2 bilety MPK smile W zeszłym roku mieli dodatkowe zajęcia z... arabskiego.
      Tak więc są państwowe szkoły przyjazne dzieciom, ale są to głównie małe szkoły, które chce się masowo likwidować. Oszczędności, oszczędności...
      --
      http://www.e-gify.pl/gify/zwierzeta/koty/koty7.gif
      • W naszym państwowym molochu jest darmowy basen i dzieci nie muszą nigdzie jeździć. Wszystkie zajęcia, które wymieniłaś są i jeszcze masa innych. Dodatkowo, raz w tygodniu dzieci jeżdżą na naukę jazdy na rolkach, zimą na łyżwach-koszt dwa bilety MPKsmile
        czyli wcale nie musi być to mała szkołasmile

    • w szkolach panstwowych tez jest basen...

      Moja 6 latek pojdzie oczywiscie
    • moje dziecko tez ma 6 lat i od 3 roku życia chodzi na basen przez cały rok 2 razy w tygodniu (jeden kurs się kończył, zapisywaliśmy na następny). I cały czas mu sie chciało a co dopiero z klasą? Teraz też w szkole mają basen. A co do infekcji skończyły się całkowicie gdy miał 4-5 lat i nie miało to związku z basenem. Prawdą jest, że rodzić wysuszy dziecko lepiej niż samo ale może panie dopilnują smile



      --
      "jest różnica pomiędzy prostotą formy a formą prostą"
    • Basen hartuje. Syn sobie poradzi a ty faktycznie nie rób z niego pierdoły.
      Mój 6 latek bedzie jeździł, starszy tez.
    • prawie 30 lat temu w szkole państwowej, w wieku 6 lat też chodziłam na basen (jestem grudniowa, więc zawsze byłam młodsza o pół roku od reszty klasy) smile
      powiem tak: basen dziecko zahartuje, ale moim zdaniem najważniejsze jest to że nauczy Twojego syna zachowania w wodzie - obyje się z basenem, atrakcjami, nauczy pływać. nie będzie stresu że potem pojedziecie na wakacje/do aquaparku całą rodziną, dziecko jak z wypuszczone z dżungli z szleństwem w oczach będzie biegać po basenie a Wy za nim. młody nauczy się pływać i będziesz spokojniejsza w wakacje (prędzej czy później puścisz go na jakieś obozy). naprawdę widzę same plusy takiego chodzenia na basen. a syn to już taki mały mężczyzna jest, nie odbieraj mu tego.
      jeśli masz obiekcje czy młody sobie poradzi, a do tego czas i ochotę to możesz jeździć razem z grupą jako dodatkowy opiekun. zapytaj tylko syna czy będzie chciał (w tym wieku może się już wstydzić że jedzie z mamą). a maluszka, jak już będzie miał 3 m-ce, zapisz na zajęcia dla niemowlaków, też będzie zadowolony/na.

    • oczywiście, że bym dała małego na basen.
      Dlaczego niby ma chorować?
      Ludzie chorują przede wszystkim właśnie od siedzenia w ciepełku przed tetelwizorkiem (czyt. totalnego braku zahartowania ogranizmu)
      My chodzimy na basen z młodymi cały rok, zimą też, i choruja mniej niż bardziej

      • że starsza corka zaczęła chodzić na basen w wieku 3 miesięcy, starsza 8 miesięcy.
        Teraz jedna ma 4 lata, druga 1,5. Chodzimy na basen raz w tygodniu, zwłaszcza zimą i jesienią, bo latem siedzimy częściej nad jeziorem smile
        Muszę wam powiedzieć, że chuchanie i dmuchanie na dzieci, ich notoryczne przegrzewanie i zniechęcanie do wysiłku fizycznego jest polską specjalnością, i bardzo mnie to martwi.
        Z takich dzieci wyrastają potem dorosłe lenie, którym się nie chce uprawiać rzadnego sportu, bo się spocą.
        Na Węgrzech na baseny odkryte chodzi się z dziećmi do późnej jesieni i jest to dla wszystkich absolutnie naturalne...
    • oD 6 roku zycia chodziłam na basen przez cały ro wtedy w końcu zniknął mi chroniczny katar, który męczył mnie od 3 roku życia. Potem byłam w klasie pływackiej i miałam basen codziennie, z czasem dwa razy dziennie, w każda porę roku. Żyję mam się dobrze a co więcej, rzadko choruję wink
      Moje dzieci chodzą na basen od 3 lat, raz w tygodniu, jeśli tylko były zdrowe a ja miałam jak dojechać-jeździłyśmy ( Młodsza zaczęła mając 2lata, Starsza 8). Gdybym miała możliwość taką jak Ty, że dziecko ma zorganizowany dojazd, opiekę na basenie, nie wahałabym się ani chwili.--
      Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

      George Bernard Shaw
    • Lilka, ty sobie żartujesz chyba smile
      po pierwsze - 6 latek to już nie małe dziecko, a po drugie mój chodził od 5 roku życia na basen przez kilka lat i jakoś nigdy nie chorował
      ale on z tych nie chorujacych, więc tym bardziej po basenie był odporniejszy smile
    • Zosia od 3 roku życia chodzi na basen, jesienią i zimą też. różnica jest taka, że na basen jeździmy z nią.

      córka poszła do państwowej szkoły, w świetlicy ma salę rekreacyjną, zajęcia z plastyki, rytmiki, itp. za darmo. na obiady dzieci są prowadzone przez panią nauczycielkę. podręczniki, materiały plastyczne zostawia w szkole.

      lilka69, moim zdaniem przesadzasz, kiedy syn ma się nauczyć samodzielności?




      --
      Kołysz się w miętowej mgle...

      Świat widziany kocim okiem. Zapraszam do kociej kuchni.
      • U nas jest basen od 1 klasy cały rok, dzieci coraz więcej 6-letnich. I to, że tobie sie nie chce nie znaczy że dziecku też.
        Mnie na przykład nie chce się jeździć na rolkach, gonić po podwórku, chlapać w kałuży, robić wyścigów ślimaków, hodować kijanek, łazić po drzewach, zjeżdżać z górki na pokrywce od gara, kopać piłki i wielu, wilu innch rzeczy. Mam zakładać, że dzieciom też się nie chce, tylko udają?
    • Fajnie, że dziecko ma możliwość chodzić na basen! Ja zaczęłam gdy miałam 5 lat. Pływanie to przecież samo zdrowie-poprawia ogólną sprawność fizyczną, wzmacnia mięśnie kręgosłupa itp. nie warto z tego rezygnować, nie rób z chłopaka mimozy wink
    • Może młody rzeczywiście będzie chciał chodzić na basen i nie będzie chorował... Ale skoro ty wiesz lepiej bez spróbowania, to już mu współczuję. Nic dziwnego, że nie lubi nowości.
      --
      -------------------------------------------------------------
      Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
    • Przesadzasz. Ja bym byla szczesliwa. gdyby moje dzieci mialy basen w ramach szkoly 2 razy w tygodniu. Jedno z dzieci ma basen tylko raz, inne nie maja wcale ( w programie jest tylko jeden semestr planowanego basenu w ciagu podstawowki ). I to dziecko, ktore chodzi na basen, ma na kapielisko ze 2-3 km, dzieci chodza piechota na basen przez caly rok, rowniez w siarczyste mrozy, a tempo marszruty maja wolne, bo to jest szkola specjalna, szkola zycia.
    • 7 lat szkoła publiczna,raz w tygodniu basen 2 godz. jako zajęcie dodatkowe i bezplatne
      bedzie chodził,bo lubi wodę


      --
      nie mam na imie Mariolka!i nie mam 55 lat
      nie ma to jak pośmiać się samej z siebie sprzed lat big_grin
    • Muszę Cię zmartwić. Nawet w szkołach publicznych niektóre pierwszaki są zawożone na basen.
      • Pozwolę sobie podłączyć się pod tą odpowiedźsmile
        w niektórych strasznych szkołach publicznych basen jest przy szkole i dzieci nie muszą nigdzie jeździć smile i w pierwszej klasie mogą chodzić na basen 3 lub nawet 5 razy w tygodniusmile nawet zimą i jesienią . Moja córka jest teraz w drugiej klasie - basen 4 razy w tygodniu w tym dwa razy na 7.45 ( pewnie w przyszłym roku może być jeszcze wcześniej). Basen naprawdę świetnie wpływa na odporność i zdrowie nie wspominając o ogólnej kondycji .


        *********************************
        Marta , Maja (2004) , Oskar (2006) i Eryk (2009)
        www.adammikolajczyk.pl/
    • Mój syn chodził na naukę pływania a potem doskonalenie od 5 roku życia, pierwszy rok pomagałam mu w szatni(wszyscy rodzice pomagali), potem świetnie sobie radził sam.
      Teraz chodzi na basen w szkole(państwowejsmile)) i bardzo się z tego cieszę, ponieważ odkąd chodzi na basen prawie nie choruje.Natomiast dzieci znajomych, którzy też dostają palpitacji na myśl o basenie zimą, latem pozwalają się kąpać tylko jak jest upał i woda ciepła jak zupa i nie pozwalają jeść lodów i pić zimnych napoi, ciągle chorują.
    • Moje młodsze od twojego dziecko uwielbia basen i skakałoby z radości jakby mogło na nim być dwa razy w tygodniu-niestety z przyczyn logistycznych póki co to niemożliwe.
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • Moja 8-latka od zerówki chodzi na basen. Do tej pory 3 razy w tygodniu, od tego roku będzie 5 razy. Wzrostu zachorowań nie zauważyłam. Mam nawet wrażenie, że przeziębia się i choruje rzadziej.
      --
      „Na boisku to ja w ogóle nie myślę, czyli można założyć, że jednak gram po polsku.”
      by Ebi Smolarek
      • Dodam jeszcze, że w zerówce przychodziłam po nią pomóc dosuszyć jej włosy bo ma długie i średnio sobie z tym radziła. Od zeszłego roku robi to sama. Szok przeżyłam wczoraj. W szatni pod basenem kłębowisko mamuś "pomagających" się ubrać i wysuszyć włosy 8- latkom. Dodam, że w większości to mamusie chłopców pomagające im suszyć 3 centymetrowe włosy.
        --
        „Na boisku to ja w ogóle nie myślę, czyli można założyć, że jednak gram po polsku.”
        by Ebi Smolarek
    • spojrzcie tez empatycz
      > nie :czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to j
      > uz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?

      Powalające big_grinDDDDD
      Naprawdę do tej chwili żyłaś w przekonaniu, że na basen chodzi się tylko wtedy, kiedy jest gorąco?
    • 6 latek to znowu nie takie małe dziecko. Ja bym puściła moją córkę, zresztą chyba też będą mieć basen, mimo że to biedna publiczna szkoła wiejskatongue_out
      --
      Podchodze do innych psow, zeby sie obwachaly, ale nie pozwlam swojemu wachac obcego, bo uwazam ze to troche obrzydliwe by Emerytureczka
    • Dałabym bez wahania.
    • Jesli twoje dziecko jest bardzo chorowite to nie posylalabym zima na basen, z moim tez zima nie jezdze,ogolnie niezbyt czesto jezdzimy. Ja jako dziecko moze z 5razy na basenie bylam i jakos nie mam problemow ze zdrowiem i nigdy nie mialam.Pusc go na sezon letni i tyle.Do tego czasu podszkolicie ubieranie.
      Zadziwiajace, ze brak zajec na basenie rowna sie automatycznie nieudacznikowi,ciamajdzie, z krzywym kregoslupem,leniwemu i niewysportowanemu,odizolowanemu od grupy rowiesniczej itd. smile
      --
      Lass dein altes Leben hinter dir / Und geh durch diese neue Tür
      Das geht raus an alle Spinner / Wir sind die Gewinner
      Wir kennen keine Limits / Ab Heute - für immer...
    • moje dzieci w tym 3 latka od dwoch lat regularnie chodza na basen, nawet zima- 1 raz w tygodniu ze szkoly, a dwa razy z nami w ramach rodzinnego pakietu na silownie. Od tamtego czasu chlopcy i corka nie choruja, a jesli pojawi sie jakis katar, to po paru dniach jest spokoj.
      A z chlopakami mialam problemy, dopoki nie zmienilam podejscia do nich. Kiedys duuzo chorowali, az w koncu postawilam na hartowanie i tyle. a nie na kiszenie pod kloszem.
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png

    • Basen jesienia i zima jest wspanialy na odpornosc! Moja corka od 3 MIESIACA zycia chodzi na basen raz w tygodniu i jest zdrowa jak rybka.

      Robisz z syna pierdołę, mąż ma racje.

      Pracowalam w panstwowej szkole podstawowej. dzieci w ramach jednego wfu jezdzily autokarem na basen, odplatnie. w zimie tez. trzeba osuszyc porzadnie dziecko, musi odtajec i tyle.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/zem3ej28pwfes4mh.png
    • O jej... to moje córki chodzą do państwowej szkoły i mają basen 3 razy w tygodniu z czego 2 razy w zajęciach szkolnych z nauczycielami a raz jako gratis dany szkole i można to odebrać w weekendy . Starsza chodzi na basen o każdej porze roku. Jest dowożona autokarem, nie ma żadnego pędu czasowego "szybko szybko bo nam się kończy karnet na dziś" mogą się spokojnie przebrać, wysuszyć.

      Kurcze no.... niby państwowe to takie be i fe a widzisz lileczko smile jednak moje w państwówce mają lepiej niż twoje w prywatnej big_grin
      --
      Pomoc dla TESS
    • pamietam obowiazkowe zajecia z basenu w ramach wf w podstawowce... masakra big_grin
      nauka plywania wygladala tak ze wrzucano nas - 7 latkow jakies 120cm wzrostu na gleboka wode okolo 2,5m uncertain nie wiem kto to wymyslil bo mnie to plywac nie nauczylo, nauczyl mnie na wakacjach ojciec, za to traume basenowa mam dodzic jak sobie przypomne to wrzucanie do wody i wylawianie kijem big_grin
    • nie widze problemu.
    • Moje dzieci mają basen raz w tygodniu, dodam , że chodzą do szkoły państwowej. Bardzo się cieszę z tego basenu, ponieważ ja zimą na basen chodzić nie zamierzam, bo mi zwyczajnie zimno, za to cieszę sie że dzieciaki nauczą sie pływać. Dzieciaki lubią zajęcia na basenie, zimy i infencji raczej sie nie boję bo niby czemu? Są panie, których zadaniem jest dopilnowanie tego aby dzieci wychodziły z basenu suche. Dla mnie to świetne rozwiązanie.
    • Moja córka juz od dwóch lat chodzi na basen raz w tygodniu bez względu na pogodę, choruje mało.

      Btw, współczuję twoim dzieciĄ. tongue_out
      --
      chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
      by papalaya smile
    • Ja bym się cieszyła, gdyby szkoła mojego dziecka gwarantowała basen 2x w tygodniu. Niestety wyjazd na pływalnie jest tylko raz w miesiącu.
      --
      kliknij
      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku

      Pomoc dla TESS
    • lilka69 napisała:

      > nawet jesli macie swietna okazje do negatywnych ocen to spojrzcie tez empatycz
      > nie :czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to j
      > uz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?

      Mój syn w tym wieku chodził na lekcje pływania. Nie dość że kurs zaczął się w październiku to jeszcze trzeba było go dowozić 15 km. Przeżył wink
      Teraz ma 8 lat i kartę pływacką smile

      poza tym mnie się też nie raz nie chciało z nim jechać i czekać aż skoczy ale z takim podejściem za chiny nawet by nie zaczął tego kursu. A jak ja nie mogłam to szukaliśmy po rodzinie kogoś kto z nim pojedzie, bo obrażony na cały świat chodził, że mu się przyjemność odbiera. I wolałabym o 8:30 niż np. o 12 w sobotę i o 16:30 w środę

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg
    • Wymyślasz i histeryzujesz na wyrost.
      Mój 14 late trenuje piłkę wodną, więc treningi na basenie ma codziennie od pon do piątku.
      Chodzi od roku i jakoś nie zauważyłam częstszych infekcji z tej okazji.
      Aha wcześniej od 3 kl szk.podst też chodził na bas3n 1x w tyg wówczas był wożony autem tam i z powrotem i też nie chorował.
      Pływanie to bardzo dobry ogólnorozwojowy sport i nie zrezygnujemy z tego tak łatwo.
      --
      Moja mała oaza
      Nasza koteczka
    • lilka69 napisała:

      >
      > nawet jesli macie swietna okazje do negatywnych ocen to spojrzcie tez empatycz
      > nie :czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to j
      > uz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?

      Ja daję (a właściwie wysyłam) dziecko na basen przez okrągły rok. Od 4 lat
      Ma się świetnie, choruje bardzo rzadko..
      >
      >
      > http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/
> preg.png
      >



      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • Ja chodziłam. W zerówce i pierwszej klasie raz w tygodniu, w drugiej dwa razy, w trzeciej
      trzy. Na basen i z basenu chodziliśmy pieszo, kilkaset metrów ulicą, cała klasa (dwadzieścia
      kilka osób) z wychowawczynią i trenerem. A miałam wtedy warkocz do pasa (hodowany do
      komunii). Zasmarkana faktycznie chodziłam wtedy często, ale jakoś niegroźnie (tzn. bez
      temperatury i zwolnienia lekarskiego). Gorzej że przyplątało mi się chroniczne zapalenie
      spojówek od chloru, więc w czwartej klasie dałam spokój: pływać umiałam, a zawodniczką
      i tak nie chciałam być.

      I z tej perspektywy popieram męża. Niech dzieciak spróbuje. Wrzesień, październik to jeszcze
      nie zima, cieplej będzie niż na początku drugiego semestru. I zobacz - będzie chorował czy
      nie? polubi czy nie? Jeśli będzie chorował, albo bardzo narzekał, to za dwa miesiące zrobicie
      nową naradę rodzinną i najwyżej przestaniecie go posyłać. Jak to w ramach czesnego, to
      żadne pieniądze wam nie przepadną, więc jaki problem?

      Aha, i jeszcze jedno: basen miałam zwykle po lekcjach, ale raz jednak przed. I pamiętam, że
      najgorsze w pływaniu rano było targanie później ze sobą do szkoły mokrego stroju i ręcznika.
      Ciężkie to, jak powisi w szatni parę godzin w worku to śmierdzi, a rozwiesić nie było gdzie.
    • moje dzieci na basen chodza od przedszkolaka caky rok.
    • Jak sport, ruch, zdrowe nawyki mogą negatywnie wpływać na dziecko! Co za bzdura! Ja jeździłam zimą z niemowlakiem na basen! Nie chorowała w ogóle. Ja sama chodziłam jako dziecko/nastolatka cały rok na basen. Mega głupota, mega.
      --
      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
    • moje w zeszłym roku w pierwszej klasie miało raz w tygodniu basen ze szkoły i 2 lub 3 razy prywatnie. Bardzo lubił chodzić na basen z klasą.
    • I zmartwie Cię, z państwowej szkole dzieci też jeżdża na basen hahaa
      I tak było juz w moich czasach. Moja córka już przedszkolu będzie chodzić na basen Zimą też big_grin

      --
      "Motylek ma 364 dni w roku na skakanie i zu-peł-nie przypadkiem musiał akurat w Boże Ciało?" by c2h6
    • z basenem to jest tak, super sprawa dla dzieci nawet tak malych ale...w zimie może być problem z tym, że autokar czeka podstawiony a dzieci z marszu z basenu z mokrymi głowami wychodzą na zewnątrz. U nas (publiczna) przynajmiej sporo sie w ten sposob przeziębia. Trzeba się porządnie wysuszyć i te 15 minut przesiedzieć przed wyjściem na mróz. W prywatnej szkole to nie będzie problem aby tego dopilnować.
      • Moja 6-latka od ponad roku chodzi na basen 2 razy w tygodniu. Włosy ma długie, nigdy nie suszymy, nawet zimą, bo nam się nie chce, skoro za 15 min bedziemy w domu i od razu pod prysznic, łącznie z myciem głowy wink Młoda nie choruje, ale ona nawet przed basenem nie chorowała, więc w sumie nic dziwnego. Za to jej koleżanka wiecznie chora, od kiedy zaczęła chodzić na basen, przestała chorować, bo basen hartuje smile Niech młody chodzi na basen, zawsze mozesz zrezygnować, jakby co wink
    • Nasze dziecko jeździło przez 6 lat na basen w ramach szkoły tez 2 razy w tygodniu.
      Młodszy chodzi na szkołkę- raz lub dwa razy w tygodniu przez rok szkolny- pływanie hartujesmile! dzieci nie chorują.
    • lilka69 napisała:

      :czy wasze male dzieci (6 lat) dalybyscie na basen 2 razy w tygodniu i to j
      > uz na jesien, zime , (wiosne to juz male piwo)?
      >

      Moje dzieci ( a mam ich troje), kazde gdzies tak od 2-ugich urodzin chodzi (jezdzi) na basen, caly rok na okraglo. Zimy u nas porzadniejsze niz w Polsce, a po basenie wlosow sie nie suszy, bo z w przebieralniach suszarek nie ma (zadko sie zdaza zeby byla) smile. Czapke, na to kaptur i do domu. Nikt nie choruje. Wsrod dzieci znajomych tez nie zaobserwowalam, zeby dzieci uczeszczajace na basan zima jakos czesciej chorowaly.

      --
      We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.
    • o kooorde.
      jestem zwolennikiem publicznej edukacjismile
      moja corka lat prawie 6, pierwszoklasistka, bedzie, jak wszystkie dzieci, chodzic na basen. nie jest pierdołą.
      jej brat, teraz 10 letni, chodzi ze szkołą od tego samego wieku. nie choruje. ma sie doskonale
    • Twój mąż ma 100% racji. Nie rób z dziecka ciamajdy. Moja córka miała basen w przedszkolu od czwartego roku życia (dodam że przedszkole państwowe). Chodziła przez cały rok i jakoś nic jej się nie stało, nie chorowała, ubranie zawsze miała na sobie, włosy suche, które zresztą suszyła sobie sama. Teraz będzie już 3 rok jak pływa i nigdy nie przyszłoby mi do głowy żeby jej zabronić.
      Czy Twój synek w przedszkolu po gimnastyce nie ubiera się sam, a w domu? Najwyższa pora na samodzielność przy podstawowych czynnościach.
    • Zdarzało mi się wracać z córką z basenu pieszo (ok. 300 m) w temperaturze minus 13, minus 15 stopni + silny wiatr i nic się nie działo. Warunek: dobrze wysuszyć głowę (długie włosy i suszenie zajmuje sporo czasu), odczekać z pół godziny przed wyjściem w celu ochłonięcia i koniecznie założyć kaptur na głowę (oprócz czapki). Moja córka obecnie ma 8,5 lat, regularnie chodzi na basen (2 razy w tygodniu) odkąd skończyła 5,5 roku i NIGDY nie złapała przeziębienia czy kataru po basenie. Faktem jest, że jest dobrze zaopiekowana, ale przecież możesz - przynajmniej na początku - zgłosić się do pomocy i syna dopilnować (inne dzieci również). Po pewnym czasie - jeśli nie będzie się przeziębiał (bo może jednak nie będzie) - możesz z pomocy/opieki zrezygnować. Dodatkowo możecie przecież sami chodzić z synem na basen i go hartować oraz uczyć samoobsługi w tym miejscu. Pociesz się, że chłopcy mają mniej włosów do suszenia i są w stanie zdecydowanie lepiej wysuszyć głowę niż dziewczynki. Jeśli ciepło się ubierze po basenie i od razu wsiądzie do ciepłego autokaru to nie ma prawa się przeziębić. Moja córka tak naprawdę to na samym basenie często marznie. Moim zdaniem odpowiednio ciepła odzież po basenie i odczekanie trochę przed wyjściem na dwór (w zimie) to podstawa sukcesu.
przejdź do: 1-100 101-124
(101-124)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.