Dodaj do ulubionych

Kuzyn czy brat cioteczny?

27.09.11, 09:12
W wątku o kuzynach zauważyłam, że wiele osób kuzynami nazywa dzieci rodzeństwa rodziców. U mnie to się nazywa brat/siostra cioteczny/a. Wiem, że nazewnictwo jest zróznicowane regionalnie, więc pytam: jak mówicie wy?
--
"Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
Edytor zaawansowany
  • miliwati 27.09.11, 09:14
    angazetka napisała:

    > W wątku o kuzynach zauważyłam, że wiele osób kuzynami nazywa dzieci rodzeństwa
    > rodziców. U mnie to się nazywa brat/siostra cioteczny/a. Wiem, że nazewnictwo j
    > est zróznicowane regionalnie, więc pytam: jak mówicie wy?

    I tak, i tak.
    "Kuzyn" jest krócej, więc wygodniej.
  • angazetka 27.09.11, 09:18
    To ja raczej skracam do "brata" wink Kuzyn to dla mnie daleka rodzina.
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • skat_0 22.04.18, 07:44
    Ja też, kuzyni to dla mnie np wnuki rodzeństwa dziadków, dzieci rodzeństwa rodziców zawsze bracia i siostry
  • verydry 20.02.19, 13:14
    Ja tez
  • iin-ess 27.09.11, 09:17
    brat cioteczny-( tak czasami mówię) to od ciotki a od wujka to stryjeczny( tak nie mówię), wiec wtedy kuzyn, ale kuzyn to moze byc równie dobrze dalsza rodzina
  • i_b13 27.09.11, 09:18
    kuzyn w kuj-pom
    brat cioteczny - mówią moi kuzyni z mazowieckiego smile
  • ardzuna 21.04.18, 23:38
    Od stryjka to stryjeczny, a od wujka - wujeczny. U mnie też kuzyn to to samo co krewniak, a rodzeństwo cioteczne itd. to rodzeństwo cioteczne.

    --
    Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
  • simonusdastrega 20.02.19, 13:07
    Ciotka to siostra Mamy lub Ojca. A także wszyscy krewni wyższego pokolenia linii bocznych.
    Wój to brat Mamy. A także wszyscy krewni wyższego pokolenia linii bocznych.
    Stryj to brat Ojca.
    Stryjenka to nie siostra Ojca a żona Stryja wink
    Kuzyn/Kuzynka to wszyscy krewni w tym samym pokoleniu w linii bocznej. Występuje stopniowanie.
    1 stopień dzieci rodzeństwa rodziców.
    wolę określenie brat/siostra c/w/s (cioteczni, wujeczni, stryjeczni)
    2 stopień to pokrewieństwo przez dziadków
    Itd. 3 stopień przez pradziadków.....
  • gryzelda71 27.09.11, 09:18
    Od strony matki,ciotka wujek,siostra,brat cioteczni.
    Od strony ojca stryj stryjenka,brat,siostra stryjeczni.
    Kuzynami nazywam kogoś na kształt: syn ciotecznej babki mojego wujawink
  • szeptucha.z.malucha 21.04.18, 22:19
    Na Lubelszczyźnie takoż samo. Często też brat/ siostra cioteczny/stryjeczny to po prostu brat/ siostra.
  • kali_pso 27.09.11, 09:18

    brat/siostra cioteczna
    Środkowy wschód Polski
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • chipsi 27.09.11, 09:22
    Na śląski zdecydowanie kuzyn/kuzynka. Brat/siostra słyszę u rodziny w centralnej Polsce i na Białostoczyźnie.
    Mojego męża wręcz drażni gdy o kuzynce mówię siostra smile
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • nitka111 27.09.11, 09:23
    kuzyn/kuzynka - małopolska
  • hosta_73 21.04.18, 22:48
    potwierdzam smile
    i ciocia i wujek,a nie stryjenka i stryjek.


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • katia.seitz 27.09.11, 09:25
    Ja z Mazowsza - mówię brat/siostra cioteczny/a.
    Mąż z kujawsko-pomorskiego: mówi kuzyn/kuzynka.
    Z tym że mnie forma "kuzyn" nie dziwi, a jego "brat"/"siostra" - owszem.
  • schiraz 27.09.11, 09:29
    Zawsze brat cioteczny/siostra cioteczna, męża też to dziwi. Ja jestem z Mazowsza, mąż Wielkopolanin.
    --
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • ezmd99 27.09.11, 16:23
    > Ja z Mazowsza - mówię brat/siostra cioteczny/a.
    > Mąż z kujawsko-pomorskiego: mówi kuzyn/kuzynka.
    > Z tym że mnie forma "kuzyn" nie dziwi, a jego "brat"/"siostra" - owszem.

    Ja z kuj- pom mówię siostra cioteczna/brat cioteczny
    mąż z mazowieckiego tak samo. Dziwi mnie jak ktoś mówi kuzyn, kuzynka, dla mnie to daleka rodzina.
  • lilly_about 27.09.11, 09:32
    kuzyn/kuzynka Wlkp
  • landora 27.09.11, 17:18
    Mam dwie najbliższe kuzynki (dzieci rodzeństwa moich rodziców) i sporo dalszych kuzynów i kuzynek tongue_out Jestem z Poznania.
  • morgen_stern 27.09.11, 09:34
    Jestem ze Śląska, więc kuzyn / kuzynka.
    Wszyscy mnie tu wkurzają z tymi siostrami i braćmi, zwłaszcza, że często opuszczają "cioteczny" i głupieję wink

    --
    Black water / Take me with you / To the place that I have spoken
  • morgen_stern 27.09.11, 09:35
    Jeszcze mi się przypomniało, jak koleżanka powiedziała, że ją boli głowa i bierze PROSZKA. Oj, gorole, gorole tongue_out

    --
    Black water / Take me with you / To the place that I have spoken
  • viridiana73 22.04.18, 10:32
    "Bierze proszka" to pikuś, mnie rozwala kiedy ktoś "pije tabletki"😉
  • angazetka 27.09.11, 09:38
    Hehe smile Niektórzy uważają, że mam od groma rodzeństwa, bo mówię o braciach (sztuk pięć). A to wszystko cioteczne wink
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • heca7 27.09.11, 09:43
    Brat/siostra cioteczna, Warszawa.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • karra-mia 27.09.11, 11:29
    to mi przypomniało, jak brat mojej przyjaciółki brał slub. Przyjaciółka mówi, że przyszła bratowa pochodzi z wielodzietnej rodziny, bo ma 5 sióstr. Dopiero na weselu okazało się, że owszem ma ale ciotecznych. Zgłupiałyśmy obiebig_grin
    --
    https://lh4.googleusercontent.com/-RPIeB4spsxw/TgdYlhSS7mI/AAAAAAAAB94/F6iORlxcLdM/marylin2.jpg
  • tosterowa 27.09.11, 09:43
    kuzyn; małopolskie
    --
    "Na co patrzysz?
    - Na twoje nogi - cały czas chodzą z tobą, zupełnie same!"
  • minnie_su 27.09.11, 09:44
    u mnie kuzynow nie ma wcale, sa tylko bracia cioteczni i siostry cioteczne. wiec np. wnuk siostry babci to tez brat cioteczny. mam ich od groma.
  • marika_2006 27.09.11, 09:49
    kuzyn, kuzynka - małopolskasmile
  • z_lasu 27.09.11, 09:52
    Ja mówię kuzyn. Brat/siostra cioteczna mnie nie razi ani nie dziwi. Natomiast ciężko mnie zdumiewa samo brat/siostra w znaczeniu brat/siostra cioteczni. Przecież brat/ siostra to są najbliższe nam osoby, z którymi się razem wychowywaliśmy (zazwyczaj). Mówienie "brat" o krewnym, którego przez całe życie widujemy kilka razy w roku jest bez sensu. Już kilka takich rozmów przeprowadziłam w życiu z osobami, które dość dobrze (i dość długo) znałam:
    - A wiesz, mój brat to i tamto.
    - ??? To Ty masz braaataaaa???
    - ? No tak. No i ten brat...
    - Czekaj! No jak to masz brata??? A gdzie on był do tej pory?
    - No, to jest brat cioteczny...
    - Nosz, kurna, to nie możesz mówić od razu?!

    Dla mnie brat to brat! A nie jakiś tam kuzyn smile
  • angazetka 27.09.11, 09:55
    > Mówienie "brat" o krewnym, którego przez całe życie widujemy kil
    > ka razy w roku jest bez sensu

    Bez sensu to jest zakładanie, że rodzeństwo cioteczne widujesz kilka razy w roku i nie jesteś z nim zżyta.
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • morgen_stern 27.09.11, 09:59
    Ja rozumiem, co ma na myśli. Dla mnie brat / siostra jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla rodzeństwa.

    --
    Black water / Take me with you / To the place that I have spoken
  • hosta_73 21.04.18, 23:01
    Dla mnie też.
    Kuzynów mam od groma, i to takich kilkanaście lat starszych i kilkanaście lat młodszych. Kontakty utrzymuję może z 5. Ale zawsze są to kuzyni a nie bracia i siostry.
    Nigdy się w tym nie połapie jak to z tymi stryjenkami i rodzeństwem ciotecznym jest tongue_out


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • z_lasu 27.09.11, 10:07
    > Bez sensu to jest zakładanie, że rodzeństwo cioteczne widujesz kilka razy w rok
    > u i nie jesteś z nim zżyta.

    No, ale mieszkaliście razem w dzieciństwie? Razem się wychowywaliście? Jeśli tak, to w porządku. Jeśli nie, to bez sensu - możesz być zżyta, ale to nie to samo, co brat, z którym mieszkasz pod jednym dachem.
  • angazetka 27.09.11, 10:11
    Nie zamierzam czuć się winna, że mówię o nich "bracia" (cioteczni w domyśle) tongue_out
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • estragonka 27.09.11, 11:03
    angazetka napisała:

    > Nie zamierzam czuć się winna, że mówię o nich "bracia" (cioteczni w domyśle) tongue_out
    >

    tak samo. i jak jestem z ciotecznym rodzenstwem blisko to mowie o nich brat/siostra. kuzyn nie uzywamy.
  • carmita80 27.09.11, 16:50
    angazetka napisała:


    > Bez sensu to jest zakładanie, że rodzeństwo cioteczne widujesz kilka razy w rok
    > u i nie jesteś z nim zżyta.

    Nawet jesli jestes zzyta to wciaz nie jest rodzenstwo. Rodzenstwo to bracia i siostry czyli dzieci twoich rodzicow. Przyrodnie rodzenstwo to dzieci majace wspolnego ojca albo matke, dla mnie pol-brat, pol-siostra.
  • angazetka 27.09.11, 16:57
    Jest też rodzeństwo cioteczne, o którym tu mówimy.
    BTW dla dziecka mojej przyjaciółki jestem ciocią, choć nie jesteśmy spokrewnione. To straszne.
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • carmita80 27.09.11, 17:48
    angazetka napisała:

    > Jest też rodzeństwo cioteczne, o którym tu mówimy.

    Istnienie, stryjenek, wujenek itp. jestem w stanie zrozumiec, choc jest mi to obce ale sienie dziwie, natomiast rodzenstwo to bracia i siostry tych samych rodzicow, a nie rodzentswa rodzicow, jest to po prostu nielogiczne i tyle.

    > BTW dla dziecka mojej przyjaciółki jestem ciocią, choć nie jesteśmy spokrewnion
    > e. To straszne.

    Nie jest to straszne, tak samo jak straszne nie jest, ze kuzynostwo nazywasz rodzenstwem, ale moze byc mylace zwlaszcza jesli nie zaznaczysz no i nazewnictwo nietrafne. Dla malych dzieci znajomi rodzicow to ciocie i wujkowie nawet opiekunki w zlobkach, bo tak jest latwiej i podkresla sie bliski zwiazek tej osoby z rodzina czy dzieckiem, nie ma tez w PL zwyczaju mowienia po imieniu, nawet osoby w podobnym wieku zwracaja sie do siebie pan/pani, nie mowiac juz o dzieciach w stosunku do doroslych. Moje dzieci do naszych znajomych nie-Polakow mowia po imieniu a do znajomyc rodakow ciocia i wujek wlasnie ze wzgledu na brak przyzwolenia choc nie wyrazony wprost na mowienie po imieniu.
  • kkokos 27.09.11, 18:41
    carmita80 napisała:

    > > Jest też rodzeństwo cioteczne, o którym tu mówimy.
    >
    > Istnienie, stryjenek, wujenek itp. jestem w stanie zrozumiec, choc jest mi to o
    > bce ale sienie dziwie, natomiast rodzenstwo to bracia i siostry tych samych rod
    > zicow, a nie rodzentswa rodzicow, jest to po prostu nielogiczne i tyle.

    dlatego dodaje się do słowa "brat" słowo "cioteczny" lub "stryjeczny". bardzo logiczne. i tyle.

  • z_lasu 27.09.11, 19:41
    > dlatego dodaje się do słowa "brat" słowo "cioteczny" lub "stryjeczny". bardzo logiczne. i tyle.

    Otóż to. Brat/siostra cioteczny/stryjeczny jest logiczny. Samo brat/siostra w odniesieniu do rodzeństwa ciotecznego/stryjecznego nie jest logiczne. I tyle smile
  • angazetka 27.09.11, 20:17
    > natomiast rodzenstwo to bracia i siostry tych samych rod
    > zicow, a nie rodzentswa rodzicow, jest to po prostu nielogiczne i tyle.

    Jest podobnie nielogiczne jak istnienie ziemniaków i pyr oraz baniek i bombek. To są różnice regionalne, więc próba wytłumaczenia, że jedno jest lepsze niż drugie, jest bezcelowe. I, bardzo mi przykro, termin "rodzeństwo cioteczne" istnieje w słownikach.
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • carmita80 27.09.11, 20:37
    angazetka napisała:

    > Jest podobnie nielogiczne jak istnienie ziemniaków i pyr oraz baniek i bombek.
    > To są różnice regionalne, więc próba wytłumaczenia, że jedno jest lepsze niż dr
    > ugie, jest bezcelowe. I, bardzo mi przykro, termin "rodzeństwo cioteczne" istni
    > eje w słownikach.

    Oczywiscie, ze istnieje i funkcjonuje w niektorych regionach co nie znaczy ze slowo ''brat'' i ''siostra'' nawet z przymiotnikiem ''cioteczny'' czy ''stryjeczny'' zostaly zaadoptowane logicznie. Niepotrzebnie ci przykro, ja nie mam nic przeciwko, wyrazam tylko swoja opinie na temat i nie zamierzam nikogo odwodzic od uzywania tego rodzaju okreslen.
  • lacunalegis 20.02.19, 13:36
    carmita80 napisała:

    > Nie jest to straszne, tak samo jak straszne nie jest, ze kuzynostwo nazywasz ro
    > dzenstwem, ale moze byc mylace

    W tym sensie mylące może być też nazywanie ciotecznego rodzeństwa "kuzynostwem". To inny stopień pokrewieństwa.

    Mam stryjeczne i cioteczne rodzeństwo, dla mnie "kuzyn" to dalszy krewny, ktoś spoza kręgu najbliższych. A brat stryjeczny to prawie brat, mamy jedną parę wspólnych dziadków, wspólną dalszą rodzinę, a nasi ojcowie to rodzeństwo.

    Nazywanie brata stryjecznego "bratem" w sytuacjach innych niż wymagające pełnej precyzji (np. zeznania w sądzie) jest tak samo mylące jak nazywanie przyrodniego brata "bratem". Czyli, jak na moje ucho, wcale. Zwłaszcza kiedy z kontekstu wypowiedzi ma wynikać, że opowiadamy o osobie bliskiej i chcemy to podkreślić.
  • nanuk24 27.09.11, 17:15
    Ja ze swoimi siostrami ciotecznymi widywalam sie kilka razy w tygodniu. Przez 18 lat przyjaznilysmy sie dopoki kazda z nas nie zamieszkala w innym zakatku swiata.


    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
  • katia.seitz 27.09.11, 17:39
    Mówienie "brat" o krewnym, którego przez całe życie widujemy kil
    > ka razy w roku jest bez sensu.

    Powiedz takim Chińczykom i Wietnamczykom, że ich terminologia pokrewieństwa jest bez sensu big_grin
    Na świecie mówienie brat/siostra o rodzeństwie ciotecznym wink to dość popularny system.
  • taka-sobie-mysz 27.09.11, 18:12
    >Mówienie "brat" o krewnym, którego przez całe życie widujemy kil
    > ka razy w roku jest bez sensu.

    A to kim jest syn mojego partnera z poprzedniego związku dla mojego dziecka? No, przecież bratem (przyrodnim). I nieważne jak często by się widywali lub nie - to rodzeństwo (przyrodnie)
  • carmita80 27.09.11, 18:30
    taka-sobie-mysz napisała:

    > A to kim jest syn mojego partnera z poprzedniego związku dla mojego dziecka? No
    > , przecież bratem (przyrodnim). I nieważne jak często by się widywali lub nie -
    > to rodzeństwo (przyrodnie)

    Nie, nie jest to rodzenstwo przyrodnie, bo twoje dziecko i dziecko twojego partnera maja zupelnie innych oboje rodzicow. Przyrodni znaczy z przyrodzenia czyli dla twojego dziecka przrodnie rodzenstwo to bedzie to ktore urodzi sie z waszego wspolnego zwiazku. Rodzenstwo to rodzone= z tych samych rodzicow. W jezyku angielskim dzieci partnerow z poprzednich zwiazkow to brothers - in -law and sisters - in- law, nie wiem czy w polskim jest osobne okreslenie.
  • z_lasu 27.09.11, 19:29
    Skoro dziecko jej partnera jest przyrodnim bratem jej dziecka, to przecież znaczy, że ona ma to swoje dziecko z tym właśnie partnerem big_grin
  • carmita80 27.09.11, 19:59
    z_lasu napisała:

    > Skoro dziecko jej partnera jest przyrodnim bratem jej dziecka, to przecież znac
    > zy, że ona ma to swoje dziecko z tym właśnie partnerem big_grin


    W pytaniu jest ,,moje dziecko'' z czego nie wynika, ze to ich wspolne dziecko, gdyby tak bylo, napisalaby ''naszego dziecka'' smile analogicznie mowienie ''moj brat/moja siostra'' a nie '' moj cioteczny brat/moja cioteczna siostra'', dlaosob uzywajacych tego okreslenia na codzien jest to typowe a dla kogos komu jest to obce pominiecie slowa ''cioteczny'' jest niezrozumiele zmienia znaczenie.
  • angazetka 27.09.11, 20:19
    Tak, to są wobec tego obcy sobie ludzie, bo Carmita80 tak chce tongue_out
    --
    "Żeby on [Tusk] był takim dobrym premierem, jak jest fajnym facetem, to nie miałabym tych problemów przed przyszłymi wyborami, co mam." - Asia_i_p
  • carmita80 27.09.11, 20:30
    angazetka napisała:

    > Tak, to są wobec tego obcy sobie ludzie, bo Carmita80 tak chce tongue_out

    Jedno jest pewne jej dziecko i jego dziecko z poprzednich zwiazkow nie sa przyrodnim rodzenstwem, nie ma miedzy nimi wiezow krwi smile a to czy beda sobie bliscy czy nie nie zalezy ode mnie i moje chcenie nie ma tu nic do rzeczy angazetko.
  • landora 27.09.11, 20:31
    W jezyku a
    > ngielskim dzieci partnerow z poprzednich zwiazkow to brothers - in -law and sis
    > ters - in- law, nie wiem czy w polskim jest osobne okreslenie.

    Absolutnie nieprawda. Brother-in-law to szwagier, sister-in-law to szwagierka. Rodzeństwo przyrodnie lub dzieci nowego partnera mamy czy taty to step brothers lub step sisters - potwierdzone przez native speakera.
  • carmita80 27.09.11, 20:39
    landora napisała:
    >
    > Absolutnie nieprawda. Brother-in-law to szwagier, sister-in-law to szwagierka.
    > Rodzeństwo przyrodnie lub dzieci nowego partnera mamy czy taty to step brothers
    > lub step sisters - potwierdzone przez native speakera.


    Masz absolutna racje landoro, moj bladasmile myslalam o step brothers i sisters a napisalam in-law. sad
  • szeptucha.z.malucha 21.04.18, 22:23
    A ja z siostrami inraćmi ciotecznymi mieszkałam w dzieciństwie w jednym budynku. Z racji bliskości wieku zżyta byłam bardziej niż z rodzeństwem rodzonym, więcej mam wspólnych dziecięcych przygód. Dlatego dla mnie to po prostu siostry i bracia😀
  • sandrasj 21.04.18, 22:40
    U mnie też brat/siostra cioteczna. Ale zakładanie ze widuje ich kilka razy w roku i nie mam kontaktu jest błędne. Jestem jedynaczką i to jest jedyne rodzeństwo jakie mam, i mamy bardzo dobry kontakt.
  • wuika 27.09.11, 09:56
    Dla mnie to zawsze są kuzyni. Nie jarzę nazewnictwa brat / siostra cioteczna. W mojej rodzinie się takiego nazewnictwa nie stosuje, rodzina pochodzi w kawałka Pomorza, teraz Śląsk. Wśród znajomych (czyli nadal Śląsk) też obowiązuje kuzynostwo. Ale kumpela z Lublina to już ma brata ciotecznego.
    --
    Na poważne potraktowanie Twojego problemu proszę umówić się z tygodniowym wyprzedzeniem
  • majowa_kotka 27.09.11, 22:56
    U mnie (dolnośląskie) też tylko "kuzyni" - braci i sióstr ciotecznych / stryjecznych itd. nie używamy.
    Swoją drogą, zawsze przy takich dyskusjach przypomina mi się przeczytany kiedyś artykuł z gazety typu Newsweek o szokującym tytule: "zakochałem się w mojej siostrze" (czy podobnie). Jak bardzo się zdziwiłam, gdy po przeczytaniu kilku pierwszych zdań okazało się, że to żadna siostra, a zwykła kuzynka wink.
    --
    http://i279.photobucket.com/albums/kk143/faeini1/cat-playi-1.gif
  • mika_p 27.09.11, 10:09
    Brat cioteczny, siostra cioteczna.
    Ojciec nie miał brata, więc stryjecznych nie mam smile

    Kuzynka to dla mnie stopień dalej, np kuzynką dla mojej córki jest córka mojej ciotecznej siostry.

    --
    Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
  • carmita80 27.09.11, 16:53
    mika_p napisała:

    >
    > Kuzynka to dla mnie stopień dalej, np kuzynką dla mojej córki jest córka mojej
    > ciotecznej siostry.

    A powinna byc jej cioteczna ciotka
    >
  • z_lasu 27.09.11, 19:08
    > A powinna byc jej cioteczna ciotka

    ??? Cioteczną ciotką? big_grin I dlaczego ciotką, skoro to to samo pokolenie?
  • carmita80 27.09.11, 20:01
    z_lasu napisała:

    > > A powinna byc jej cioteczna ciotka
    >
    > ??? Cioteczną ciotką? big_grin I dlaczego ciotką, skoro to to samo pokolenie?

    Logicznie tak powinno byc. A co ma do tego pokolenie? Przykladowo siostra mojego ojca, ktora jest odemnie 3 tygodnie mlodsza jest moja ciotka czy nie? Nie musze zwracac sie do niej ''ciociu'' ale nia jest i nic tego nie zmieni.
  • z_lasu 27.09.11, 20:50
    No, jak logicznie ktoś może być ciotką dla kogoś na tym samym poziomie w drzewie genealogicznym (skoro słowo "pokolenie" Ci nie odpowiada)?
    Były sobie 2 siostry. Obie miały po jednej córce. To te córki - wg Ciebie - są dla siebie kim? I teraz te córki też miały po jednej córce. To te kolejne córki są dla siebie kim? Jedna dla drugiej jest "cioteczną ciotką"? Symetrycznie?
  • carmita80 27.09.11, 21:00
    z_lasu napisała:


    > Były sobie 2 siostry. Obie miały po jednej córce. To te córki - wg Ciebie - są
    > dla siebie kim?


    Dla mnie sa kuzynkami, w pierwszym stopniu/pokoleniu (nie mam nic przeciwko slowu pokoleniesmile)

    I teraz te córki też miały po jednej córce. To te kolejne córki
    > są dla siebie kim?

    Te sa dla siebie kuzynkami w drugim stopniu/pokoleniu.

    3, 4 st/pok to moga sie juz laczyc w parywink
  • z_lasu 27.09.11, 21:05
    No to gdzie jest ta Twoja "cioteczna ciotka"? W przykładzie miki_p była mowa właśnie o pokrewieństwie między tymi "kolejnymi córkami" czyli kuzynkami w drugim pokoleniu.
  • carmita80 27.09.11, 21:12
    z_lasu napisała:

    > No to gdzie jest ta Twoja "cioteczna ciotka"? W przykładzie miki_p była mowa wł
    > aśnie o pokrewieństwie między tymi "kolejnymi córkami" czyli kuzynkami w drugim
    > pokoleniu.


    Ojej ''cioteczna ciotka'' to w ramach zartu, bo przeciez nie ma czegos takiego, ale jesli jest ''siostra citeczna'' to moze byc ''cioteczna ciotka'' albo jak w poscie ponizej ''siostrzenica cioteczna''wink
  • kkokos 27.09.11, 21:19
    Były sobie 2 siostry. Obie miały po jednej córce. To te córki - wg Ciebie - są
    > dla siebie kim?

    ciotecznymi siostrami

    To te kolejne córki
    > są dla siebie kim?

    kuzynkami

    w tym układzie w mojej rodzinie cioteczna siostra dla córki swojej ciotecznej siostry jest po prostu ciotką.
  • kkokos 27.09.11, 21:21
    aha, i jak najbardziej używamy też określeń cioteczna babcia (siostra babci) i cioteczny dziadek (brat babci). z tym że to tych osób też raczej mówiło się ciocia i wujek, choć o nich właśnie cioteczka babcia i cioteczny dziadek

  • mondovi 27.09.11, 10:14
    Kuzyn/kuzynka - zarówno w Wielkopolsce, jak i na Dolnym Sląsku, mąż z lubuskiego też ma kuzynów i kuzynki.
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • tomelanka 27.09.11, 10:55
    zawsze kuzyn, nie ma dla mnie instytucji brata/siostry ciotecznej wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/h4zp3e3kzfdyn91m.png
  • sadosia75 27.09.11, 11:00
    Widać, żeś z Podlasia smile Ja też więc mówię brat/siostra .
    --
    Pomoc dla TESS
  • fiszki 27.09.11, 11:04
    a dla mnie siostra, brat cioteczni to dzieci rodzeństwa rodziców, dalsza rodzina, czyli np. dzieci siostry stryjecznej mojej mamy, to kuzyni.
  • karra-mia 27.09.11, 11:25
    Śląsk
    kuzyn i kuzynka

    --
    Jak kraść to miliony, jak kochać to księcia, a jak się upić to nie byle czym,a umierać śmiało oby w zgodzie z własnym sercem...
  • truscaveczka 27.09.11, 11:28
    Białystok - brat/siostra.
    Podkarpacie - kuzyni.
    --
    I'll try being nicer if you try being smarter.
  • unna 27.09.11, 11:33
    Hm, jestem z rodziny, gdzie rytuałów związanych z rodzinnym pokrewieństwem zawsze przestrzegano, a raczej, po pewnym czasie miało się je już we krwi. Dlatego też, syn i córka brata taty, to kuzyn i kuzynka, córka siostry mamy, to siostra cioteczna, a córka wujka, czyli brata mamy, to siostra wujeczna, rodzeństwo taty, to stryjkowie i stryjenki. Moja mama do żony, brata swojej matki mówiła wujenko. Z tym, że żonie brata mamy, wyjątkowo to już nie odpowiadało i ja do niej zawsze mówię ciociu. Ale miszmasz.
  • attiya 22.04.18, 07:37
    haha - ale bałagan i bez sensu
    dzieci brata taty to kuzyni a dzieci brata mamy to już rodzeństwo cioteczne?
    interesujące...

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • slonko1335 27.09.11, 11:40
    Różnie mówię, jak mi się chce akurat, z reguły kuzyn bo krócej. Kuzynami nazywam też dzieci braci i sióstr ciotecznych czy tam wujecznych/stryjecznych bo przecież i tu chyba by trzeba było różnicować coby poprawnie było.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • katriel 27.09.11, 12:02
    Część rodziny pochodząca z zachodniego brzegu Bugu używa określeń "kuzyn" i "brat
    cioteczny/stryjeczny" jako synonimów (skrupulatnie odróżniając brata ciotecznego od
    stryjecznego). O dalszych krewnych z tego samego pokolenia (wspólni pradziadkowie)
    mówią "dalszy/daleki kuzyn".
    Część rodziny pochodząca ze wschodniego brzegu Bugu na syna brata/siostry ojca lub
    matki mówi wyłącznie "brat cioteczny/stryjeczny", określenie "kuzyn" rezerwując dla
    dalszych krewnych z tego samego pokolenia.
  • iuscogens 27.09.11, 12:12
    Mówię kuzyn/kuzynka, moja rodzina pochodzi z okolic Bielska i tak tam mówią, jak przyjechałam jako dziecko do Wawy nie mogłam się przestawić, że inni mówią brat/siostra o kuzynach. Kuzyn to kuzyn, brat to brat smile
    U mojego męża (z Wawy) wszyscy mówią brat, siostra, denerwuje mnie to, bo zaburza jasność wypowiedzi smile
    --
    "Co to za wegetarianin co ......... schabowy?????"
    A czy wy byliście w Afganistanie?????

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka