Dziecko (z tych agresywnych, które roznosi energia, nie uważających) popycha na podłogę drugie dziecko. Jest krew, pogotowie itd., ale szczęśliwie nic poważnego się nie stało. Czy podejmujecie rozmowę z rodzicami winnego dziecka? Jak reagujecie, gdyby to Wasze dziecko uderzyło, popchnęło i ktoś poprosił o wyjaśnienia. A może milcząco udajecie, że nic się nie stało?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.