Rachunek za karetkę dla niedoszłego samobójcy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pisałam niedawno że mojemu bratu znudziło się życie. Bratowa go odcięła, tata zadzwonił po karetkę, a że akurat była w okolicy przyjechała. Brata do szpitala zawiozła jednak policja. Potem brat leżał na oddziale psychiatrycznym. O dziwo nie stwierdzono u niego choroby alkoholowej ale zalecono dalsze leczenie psychiatryczne na oddziale. Musi się zgłosić sam. Chce ale nie może bo nie jest ubezpieczony, stracił ubezpieczenie ponieważ nie zgłosił się w U.P. Nie zgłosił się bo był w szpitalu, skąd posłano do U.P. faks. Mniejsza z tym to się wyjaśni. Teraz dostał rachunek za karetkę. Tata dzwonił to wyjaśnić to usłyszał że brat jest dorosły i wiedział co robi. Fajnie, facet się wiesza, leży w psychiatryku i wiedział co robi uncertain Jakim prawem dostał ten rachunek? gdzie się odwołać?


    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • No ale skoro nie jest ubezpieczony, to chyba słusznie ten rachunek dostał?
      Karetki prywatnie nie jeżdżą za darmo.
      A dlaczego żona go nie ubezpieczy?
    • Po pierwsze:
      Kosztem wezwania karetki obciążane są osoby nieubezpieczone. Jeśli w chwili wizyty lekarza pogotowia pacjent nie dysponuje dowodem ubezpieczenia, zostanie wysłane mu wezwanie do zapłaty. Wystarczy jednak, że w ciągu siedmiu dni dostarczy do pogotowia dowód ubezpieczenia, by wezwanie do zapłaty zostało anulowane.
      Po drugie:
      Kosztami wezwania pogotowia obciążone są także osoby nietrzeźwe, ponieważ przypadki, w których wzywają pogotowie są zazwyczaj niezasadne. za tego typu nieuzasadnione wyjazdy często są wystawiane rachunki osobom wzywającym.
      Więc uznał ktoś - że przyjazd karetki był bezzasadny...

      Chyba trzeba się odwołać... no i załatwić sprawę z ubezpieczeniem.
      • Jasne, facet sobie wisi na pasku to po co go ratować skoro nie pracuje (i m.in. przez stratę pracy to zrobił). Leżał w szpitalu potem to pewnie go tam zawieźli bezzasadnie. Tak sobie go tam trzymali, dla jaj.
        --
        >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
        • Jeśli to było do mnie - to chyba nie doczytałaś - że nie komentuję ani sytuacji brata, ani bratowej - napisałam tylko o przesłankach obciążenia rachunkiem, bo zdaje się o to pytałaś. I zasugerowałam ODWOŁANIE!
          • Przepraszam, to nie tyle do Ciebie było oczywiście co mnie irytuje sytuacja. Wiem, że mogli uznać bezzasadność właśnie i tego nie rozumiem. I z tym oczywiście nie do Ciebie.
            Ogólnie rozumiem ideę obciążenia rachunkiem osoby nieubezpieczonej ale są przypadki, jak np ten, gdzie osoba chora nie odpowiada za siebie w pełni świadomie. Ubezpieczenie się wyjaśni gorzej z kwestii a zasadności.
            Raz że nie on wzywał karetkę. Idąc tym tropem mogę wezwać karetkę do nielubianego sąsiada i rachunek za nieuzasadnione wezwanie dostanie on? Inna sprawa że skoro przyjęty został na oddział to chyba jednak uzasadnione było. Pomijam oczywisty fakt że faceta odcinano z paska... W szpitalu nie chciał zostać właśnie z obawy na ubezpieczenie ale poinformowano go ze ma się nie martwić, ze to inna sytuacja i inne procedury. Ja nie wiem jakie, też mnie to interesuje. Faktycznie rachunku za szpital nie dostał.
            --
            >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
            • Myślę, że kwestia wystawienia rachunku za karetkę jest do wyjaśnienia i jest to jakby najmniejszy problem - choć oczywiście wkurzający.
              Natomiast Wy jako rodzina powinniście przypilnować brata żeby leczył się psychiatrycznie, bo niedoszły samobójca często powtarza swoje czyny... No niestety to właśnie problemy psychiczne (mające różne podłoże), doprowadzają do takich ostatecznych czynów. Na pewno bardzo powinna zaangażować się bratowa i pilnować twojego brata - na początku nawet natarczywie pilnować.
      • Po pierwsze rachunek powinna dostać siostra a nie on, bo on nic nie wzywał. Po drugie skoro był ubezpieczony jeszcze w chwili wieszania się a stracił ubezpieczenie podczas pobytu w szpitalu po fakcie to i tak upada argument, że: "nieubezpieczony". To, że nią nie jechał nie ma znaczenia, bo karetka wezwana była i przyjechała i za to rachunek wystawiła. Niech się odwoła a w odwołaniu opisze sytuacje i udokumentuje, że czeka na rozpatrzenie z Urzędu Pracy, wtedy będzie mógł dostarczyć dowód ubezpieczenia.
        --
        ------
        Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
      • gk102 napisała:

        > Kosztami wezwania pogotowia obciążone są także osoby nietrzeźwe, ponieważ przyp
        > adki, w których wzywają pogotowie są zazwyczaj niezasadne. za tego typu nieuzas
        > adnione wyjazdy często są wystawiane rachunki osobom wzywającym.

        Interesujące. Facet leży na ulicy, śmierdzi alkoholem, wzywam karetkę i co? Mam być obciążona kosztami? A z jakiej paki? Nie jestem lekarzem, żeby stwierdzić czy one jest TYLKO nawalony czy JUŻ zatruty alkoholem i w stanie zagrażającym życiu.
    • Nie wiem, do kogo masz napisać, poszukaj po Internecie (pewnie w kilka miejsc, na zasadzie do wiadomości).
      Na pewno napisz.
      Mi kiedyś przysłali rachunek ze szpitala za leczenie, bo w momencie przyjmowania nie miałam aktualnej pieczątki, panie powiedziały żeby donieść i nie doniosłam.
      Napisałam pismo wyjaśniające, dołączyłam potwierdzenie ubezpieczenia (ty dołącz to co masz, czyli wypis ze szpitala, pismo z UP i umotywuj że wyjaśniasz sprawę) i później dostałam pismo że już wszystko jest oki.


      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/8unek0s3wuk3g4kq.png
    • O ile mi wiadomo, to ubezpieczenie trwa jeszcze przez miesiąc od dnia zerwania umowy z PUP, czyli od dnia, kiedy bezrobotny nie stawił się na spotkanie. Dowiedz się jak to jest w jego PUP.
      Wypis ze szpitala, fax i jego potwierdzenie zanieść do PUP, jeśli brat nie jest w stanie, to może to zrobić ktoś z rodziny. Wtedy ubezpieczenie zdrowotne ma ciągłość.
      --
      Pamiętaj.Zawsze.
    • a ile to kosztuje?
      taka karetka?
      --
      http://www.chamsko.pl/3490/Kocham_zwierz%C4%99ta
    • leczenie psychiatryczne bez względu na ubezpieczenie się obywatelowi należy
      Jeśli go do szpitala psychiatrycznego odwieźli to teoretycznie nie mają prawa żądać zapłaty za świadczenie - do NFZu na rozmowę należy się udać i momentalnie pogotowiu wybiją z głowy takie pomysły.
      --
      Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
    • To żart? Skoro facet nie jest ubezpieczony, to musi zapłacić. Co to kogo obchodzi, że jest w psychiatryku. Prawo jest prawem.
    • ale tu napewno nie chodzi o wystawienie rachunku za brak ubezpieczenia, bo nawet jesli był w psychiatryku, a nie stawił się w Up to jego ubezpieczenie konczy się dopiero po 30dniach, kiedy Up wyrejestruje.
      Być moze jest to oplata za nieuzasadnione wezwanie karetki.
    • Nie wiem jak stanowią przepisy.
      A może pomoga wam u rzecznika praw pacjenta, tzn przynajmniej wyjasnia jak powinno być i co dalej zrobić.
    • do UP powinien stawić się w dniu próby samobójczej czy później czy wcześniej? To dość ważne bo jeśli ubezpiecznie wygasało np. dzień po próbie samobójczej to możecie z UP wyjaśnić sprawę i za karetkę płacić nie musicie. Ale jeśli w dniu próby nie był ubezpieczony to niestety ale chyba będziecie musieli zapłacić całość. ale możecie to na raty rozłożyć.
      --
      Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
    • Opisać sytuację i napisać podanie do pogotowia o umorzenie
      --
      Dawidek i Kamilek- podwójne szczęście!
    • chipsi napisała:

      > Pisałam niedawno że mojemu bratu znudziło się życie. Bratowa go odcięła, tata z
      > adzwonił po karetkę, a że akurat była w okolicy przyjechała. Brata do szpitala
      > zawiozła jednak policja. P
      . Chce ale nie może bo nie jest ubezpieczony, stracił ubezpieczenie ponieważ nie zgłosił się w UP. Jakim prawem dostał ten rachunek? gdzie się odwołać?

      Ja mysle ze on dostal ten rachunek nie dlatego ze nie jest ubezpieczony,tylko dlatego ze bezpodstawnie wezwana zostala karetka,bo odjechala bez niego.
      Mysle ze gdyby brat pojechal nia do szpitala to nie dostalby rachunku.
      A o odwolaniu to nie mam pojecia.
      • Zaraz, to za co on w koncu ten rachuek dostał, za bezpostawne wezwanie karetki czy za brak ubezpieczenia?
        Jeśli za brak, to zrób to co napisała lelija05, skoro leżał w szpitalu podczas wyznaczonego spotkania to chyba jest to jakieś usprawiedliwienie.
        --
        To był sarkazm.
        • Problem polega na tym ze rachunek jest za karetkę. Powód nie podany. Tata dzwonił na podany numer i niewiele się dowiedział, powiedziano mu tylko że brat sam za siebie odpowiada bo jest dorosły. A brata nie można zmobilizować w tej chwili do czegokolwiek. Czy UP czy inne sprawy mu delikatnie mówiąc "wiszą".
          Jeżeli chodzi o pokrycie kosztów tej karetki to najpierw chciałabym zrozumieć za co. Jeśli faktycznie coś zawalił z ubezpieczeniem (ciężko od niego dokładnie wyciągnąć, wiem tylko ze wysyłano faks do UP) to mogę zrozumieć, chociaż nie on karetkę wzywał, wręcz jej nie chciał (odcinany też nie chciał być). Co do uzasadnienia uważam że było.
          Co do wysokości tej opłaty, 300 zł to 1/4 mojej wypłaty. Ojciec jest na rencie, młodszy brat się uczy a siostra jest niepełnosprawna. Kto ma to za niego zapłacić? Nawet jeśli to takie grosze?
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • Skoro w momencie przyjazdu karetki nie okazano dowodu ubezpieczenie to zapewne ktoś uznał wezwanie za bezzasadne bądź odpłatne. W takiej sytuacji zawsze wysyłane jest wezwanie do zapłaty. Jednak można się od niego odwołać okazując dowód ubezpieczenia aktualnego na moment kiedy karetka została wezwana. Więc zamiast sie denerwować wystarczy wyprostować sytuacje z ubezpieczeniem i tyle.
      Swoją drogą - karetka należy się pacjentowi ubezpieczonemu tylko w określonych sytuacjach. I tym sposobem musiałam płacić za przewóz dziecka ze szpitala po operacji ponad 500 PLN. Dodam, że dziecko było zagipsowane po pachwiny, leżące i przewiezienie go czymkolwiek innym niż karetka nie było możliwe. Wiec nie dziw się, że w twojej sytuacji rachunek został wystawiony.
      --
      1% podatku - 100% serca - Dla Kacperka i Bartosza
      • Jeśli brat jest w takim stanie, że nie załatwi sam niczego, to musi zadziałać rodzina. Dowiedzieć się konkretnie, jak jest z tym ubezpieczeniem. Niech idzie bratowa, ojciec, albo Ty. Informacja o leczeniu psychiatrycznym , czy też próbie samobójczej, potwierdzona wypisem szpitalnym powinna Wam ułatwić uzyskanie takich informacji, bo sam zainteresowany nie jest obecnie do tego zdolny.
        W kwestii opłat za karetkę - moim zdaniem powinna to załatwić osoba, która karetkę wzywała, czyli ojciec. Opisać jak wyglądała sytuacja, w końcu to dość normalne, że w takich przypadkach wzywa się pomoc. Tylko teraz pytanie - czy ekipa pogotowia udzieliła jakiejkolwiek pomocy, czy ta pomoc była potrzebna? Czemu brata do szpitala odwiozła policja? A jeśli odwiozła i został przyjęty, to oznacza, że wezwanie raczej było zasadne.

        Moim zdaniem opłata za karetkę nie ma w tym wypadku nic wspólnego z brakiem ubezpieczenia, tylko z odczytaniem wezwania jako nieuzasadnionego.
        Niech ojciec napisze pismo , w końcu to on wzywał karetkę. Niech wyjaśni, że uznał za zasadne wezwanie pomocy i tyle. Powinni uznać.

        Ale wyjaśnijcie kwestię ubezpieczenia, bo jeśli ono wtedy nie obejmowało brata z jego ''winy'', to być może trzeba będzie jednak zapłacić.
        • Lekarze z karetki udzielili pierwszej pomocy. Potem, gdy brat się opamiętał, nie chciał wsiąść do karetki, krzyczał że nie chciał pomocy, ze po co go odcinano itd. Norma. Sanitariusze wezwali policję na pomoc a ci go już siłą odwieźli do psychiatryka.
          Może faktycznie jakby ojciec wziął wypis ze szpitala to by coś ułatwiło. Na razie nigdzie nie może niczego załatwić, nic mu nie powiedzą bo ochrona danych, bla bla bla...
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • A to dopiero dziwne.
        Dlaczego płacilaś za przewóz? To był jakiś odległy transport zagipsowanego, niechodzącego dziecka?

        --
        "Ludziom się we łbach poprzewracało, widać - dawno wojny nie było..."
        • To był transport dziecka leżącego, zagipsowanego po pachwiny - obydwie nogi. A płaciłam dlatego, ze NFZ finansuje przejazd karetką w takim przypadku jedynie na trasie dom - szpital najbliższy miejsca zamieszkania. A ja chciałam żeby dziecko było zoperowane w szpitalu specjalizującym się w tego typu operacjach. Tym sposobem transport musiałam dziecku zapewnić sama - dodam, ze w zaden sposób dziecko nie miało szan być przewiezione inaczej niż w karetce.
          --
          1% podatku - 100% serca - Dla Kacperka i Bartosza
    • O ile sie orientuje to do ratowania zycia kazdy w Polsce ma prawo, bez wzgledu na to, czy ubezpieczony, czy nie, wiec wezwanie karetki do niedoszlego samobojcy to jakies wielkie nieporozumienie.

      www.rp.pl/artykul/68519.html
      --
      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.