Dodaj do ulubionych

drugie sniadanie

15.11.11, 12:39
Piszemy o różnych rzeczach które nie podobają sie nam w szkołach, a to nie taka nauczycielka, a to za ciężki tornister itd.
Chciałam więc nadmienić o sprawie która li tylko dotyczy rodziców, i jest smutna sad
Rozmawiałam dziś z pielęgniarką pracującą w szkole mojego syna. Szkoła państwowa klas nieduża - 20 osób . Brak dzieci wyraźnie biednych - klasa 3 cia
na 20 uczniów 2 nie zjadło śniadania w domu i nie ma drugiego.
Drugiego śniadania nie ma 8 uczniów
tylko jedno dziecko ma owoc przy drugim śniadaniu
3 uczniów nie ma śniadania i nie je obiadów w szkole więc cały dzień na głodzie.
Więcej grzechów nie pamiętam .
Ale przystąpię do weryfikacji śniadaniówki mojego dziecka, choć on je śniadanie w domu i drugie dostaje, czasem kupuje w szkole drożdżówki bo tak chce i je obiad szkolny...fakt owoce przywlekał do domu to przestałam mu dawać ...
Ta tak do przemyślenia smile

--
Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
Edytor zaawansowany
  • marika_2006 15.11.11, 12:44
    Moja dziecko w prawdzie jeszcze przedszkolne, ale śniadanie pierwsze zjada w domu, potem jest śniadanie w przedszkolu, nie wyobrażam sobie nie podać mu rano jedzenia, budzę go o 6 a w przedszkolu jedzą dopiero o 9 chyba. Po powrocie do domu je jeszcze jedno danie obiadowe (pomimo tego obiadu i podwieczorka w przedszkolu)
  • izabellaz1 15.11.11, 12:57
    Rano obowiązkowo śniadanie + tran big_grin
    Do szkoły II śniadanie, napój. Czasem z owocem, czasem nie.
    W szkole je obiady.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • aniaturek0409 15.11.11, 13:16
    Syn śniadanie je w domu a na drugie śniadanie dostaje 2 zł. Kupuje sobie w sklepiku kanapki, bułkę lub pączka. O 13 je obiad w szkolnej stołówce. Po szkole w domu owoce ile chce i jakiś smakołyk. Wieczorem kolacja. Kiedyś brał z domu kanapki. Teraz woli te ze sklepiku.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug378u691lwt9qq9.png
  • moofka 15.11.11, 13:18
    na szczescie kwestie sniadan rozwiazuje za mnie szkola
    i dobrze, bo po przebudzeniu i tak nigdy glodny nie byl
    ja sie produkowalam buleczki, sreczki, szyneczki w sniadaniowkach kolorowych
    on i tak przynosil
    w szkole mloci zacierke i parowki i twierdzi ze pyszne jest tongue_out
    to niech je
    szkoła dodatkowo uczetsniczy w programie mlekowym, owocowo-warzywnym
    co nie doje to przyniesie, a widze ze zdrowo, mleko, jogurty, owoce i obrane warzywa prozniowo pakowane
  • moofka 15.11.11, 13:20
    rano dostaje kubek cieplego mleka z miodem i do pierwszej przerwy - sniadaniowej mu starcza
    trzy godziny pozniej jest cieply dwudaniowy obiad
  • ella_nl 15.11.11, 13:25
    Moja przedszkolna ale wstaje o 6.45 lub 7.00. Wypija mleko i o 8.30 ma śniadanie w p-kolu. W weekendy w domu jest tak samo. Musi być dość długa przerwa po mleku. Tak ma.
  • kropkacom 15.11.11, 13:23
    W domu symboliczne śniadanie plus ciepła herbata. Do szkoły drugie śniadanie i picie. Po lekcjach obiad w szkolnej stołówce. U nas nie widzę problemu w zapewnieniem tych trzech posiłków.
  • joanna_poz 15.11.11, 13:24
    nikt z nas nie wychodzi z domu bez sniadania. nie ma takiej opcji (no chyba ze do pobrania krwismile)

    dziecko dostaje do szkoły II sniadanie rowniez obowiazkowo (czasem nie zjada - ale to juz inna historia...). w szkole je obiad; jest tez mleko + owoce/ warzywa.
  • aquella 26.09.15, 11:27
    ja na pobranie poszłam po kawie i kanapce -wyniki wyszły świetnetongue_out
  • imasumak 15.11.11, 14:56
    W domu płatki kukurydziane z mlekiem lub owsianka, do tego herbata.
    Do szkoły dostaje kanapki, kakao lub herbatę w termosie, owoce, rzodkiewkę, paprykę.
    W szkole mają mleko w kartonikach, warzywa i owoce, które w całości przynosi do domu.

    --
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku

    Pomoc dla TESS
  • zuzanna56 15.11.11, 14:58
    U nas nikt rano nie je. Mąż wychodzi około 6.40, ja z dziećmi około 7.00-7.15, raz w tygodniu później. Nikt niczego rano nie je bo nie ma ochoty, jemy w szkole czy pracy troche później, około 9.00. Córka może nic nie jeść do 14.00sad
  • schiraz 15.11.11, 20:26
    O to tak jak u nas. Rano nikt nie ma apetytu więc tylko ciepła woda, mycie, ubieranie i w drogę. W szkole śniadanie mają o 8.45, wtedy Młody zjada to, co mu naszykowałam (kanapka, pieczywo ryżowe z sałatką i ciepła herbata ze szkoły), Małolata ma śniadanie w przedszkolu o 9 i raz zje, raz nie. Czasem nie je nic do 15, mimo wykupionych trzech posiłków - życie..
    --
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • nanuk24 15.11.11, 15:27
    A ja mam taki problem, ze musze nad dzieckiem stac i pilnowac czy zjadl sniadanie i mnie juz nerwy ponosza, 40 minut sleczy nad polowka kanapki - zje salate pomidora i to wszystko. W szkole kolo 10 ma snack time i je owoce lub warzywa, ktore mu szykuje. ostatnio przez kilka dni dawalam mu jablko, by sobie spakowal. W pitek otwieram plecak, a w tam szesc jablek i tak je nosic i dokladal kolejne, ktore mu dawalam. Lunch je w szkole o 12:30 i do 16 nic juz nie je. Po powrocie do domu, tez nic nie chce jesc.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
  • zuzanna56 15.11.11, 15:35
    nanuk24 napisała:

    > A ja mam taki problem, ze musze nad dzieckiem stac i pilnowac czy zjadl sniadan
    > ie i mnie juz nerwy ponosza, 40 minut sleczy nad polowka kanapki - zje salate p
    > omidora i to wszystko.


    Nigdy tego nie robiłam...jak zgłodniały, to zjadły. Do czasu...teraz córka ma niecałe 11 lat i je mało, często twierdzi że nie jest głodna, ale jak cos lubi to je dużo.
  • asiablues 15.11.11, 16:36
    Nigdy jakos nie zasatanwialam sie, jak to jest w szkole u mojego syna. Młody zawsze sniadanie dostawał i zawsze je zjadał, wiec nie zaprzatałam sobie tym tematem głowy... Ale az z ciekawosci zapytam go, jak to u niego wygląda w klasie ( 10 - latki)
  • klubgogo 15.11.11, 18:17
    Brak śniadania u takiej liczby dziecko to albo bieda, albo zaniedbanie, więc chyba ten brak dzieci wyraźnie biednych niekoniecznie...
  • klubgogo 15.11.11, 18:19
    A co do mojego śniadania, ja jem tylko jogurt przed wyjsciem, dziecko serek/płatki, w przedszkolu drugie śniadanie, mąż je obiad. NIe wyobrażam sobie posłać dziecko do placówki bez posiłku.
  • azjaodkuchni 15.11.11, 18:27
    Ja też sobie nie wyobrażam puścić głodne dziecko do szkoły czy przedszkola jak nie chce jesc to chociaż szklanka mleka , kakao?
    --
    azjaodkuchni.blogspot.com/
  • madzioreck 15.11.11, 21:36
    > Ja też sobie nie wyobrażam puścić głodne dziecko do szkoły czy przedszkola jak
    > nie chce jesc to chociaż szklanka mleka , kakao?

    Jak nie chce jeść, to chyba nie głodne, prawda? smile Jak byłam mała, to takie wmuszanie czegoś "bo jak to tak, żebyś głodna szła" skutkowało rzyganiem. Nawet mlekiem lub kakao smile Od najmłodszych lat nie lubię jeść śniadań wcześniej niż 2-3 godziny po wstaniu, bo mi się wszystko zatrzymuje w gardle. A tata biegał za mną z kanapkami ostatni raz przed wyjściem do pracy, miałam... 25 lat tongue_out
  • zuzanna56 16.11.11, 10:39
    Nie widzę potrzeby wmuszać w dziecko mleka. Zje o 9.00 kanapkę w szkole, potem owoc, o 14.30 obiad, potem jogurt itp.
  • edelstein 26.09.15, 11:20
    Czy na serio wszyscy musza byc glodni z rana?ja zaczynam byc glodna srednio 3h od przebudzenia..Zawsze tak mialam.Nigdy nie jadlam sniadania w domu.Syn tez je albo i nie.Zalezy.Przeciez w niego nie wmusze.Owoce maja w szkole.Tylko kanapki robie.
    --
    Donn ki Blatt vör de Mull nähme on sach,watte denks.
  • aquella 26.09.15, 11:35
    nie muszą i są osoby niegłodne cały dzień aż do wieczora ale problem nie dotyczy głodu porannego czy jego braku tylko tego że dziecko jak już zgłodnieje w szkole to nie ma co jeść bo matka nie spakowała do śniadaniówki
  • katriel 26.09.15, 14:03
    > Czy na serio wszyscy musza byc glodni z rana?

    Nie, ale z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że z rana niegłodni są na ogół ci, co zjedli kolację (albo przekąskę) w ciągu ostatniej godziny przed pójściem spać. To nie jest specjalnie zdrowe, lepiej sobie naprawdę zostawić jedzenie na rano.

    --
    An adventure is only an inconvenience rightly considered.
    (G.K.Chesterton)
  • semihora 27.09.15, 10:28
    Uff, nie jestem ogółem, co za ulga tongue_out Rano nie jestem głodna, a ostatni posiłek jem koło 18-19, więc na długo zanim pójdę spać.

    --
    Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.
  • dobrochna00 27.09.15, 15:05
    Raczej zaniedbanie niż bieda
  • wuwujama 15.11.11, 18:41
    Moja 8,5 latka je na sniadanie kubeczek jogurtu naturalnego, do tego platki kukurydziane lub owsiane, banana, garsc rodzynek lub suszonych moreli albo pol bulki grahamki na cieplo z serem i pomidorem/keczupem. Do szkoly owoc, kawalek chrupkiego pieczywa, gorsc rodzynek lub orzechow i raz w tygodniu baton. Je tez obiad dwudaniowy w szkole.
  • gazeta_mi_placi 15.11.11, 18:50
    A ile waży?
    --
    http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
  • agni71 15.11.11, 18:52
    > 3 uczniów nie ma śniadania

    pierwszego czy drugiego? Bo może je solidne pierwsze śniadanie, a na obiad idzie do domu?

    >i nie je obiadów w szkole

    Moje dzieci tez nie jedzą obiadow w szkole, bo nie chcą

    >więc cały dzień na głodzie

    A moze ktos je odbiera/same idą zaraz po szkole do domu i jedzą obiad w domu? Czy szkolny obiad to taki wielki rarytas?

    Dla statystyki, moje dzieci jedzą śniadanie w domu, dostaja drugie śniadanie do szkoły (mała kanapka z warzywem, albo kanapka + pół jabłka czy inny owoc + sok; czasem tylko owoc np. banan). W szkole mają mleko (moje zapisane, ale nie piją, bo nie chcą) i będą mieli warzywa/owoce (szkoła przystepuje do tego programu). Przypuszczam, że jesli te warzywa im posmakują, to drugie śniadanie z domu okaże sie zbędne (brak apetytu na tyle jedzenia i brak czasu na zjedzenie tego wszystkiego).... O 14.00 jedzą obiad w domu.
    > .
  • mama_kotula 15.11.11, 19:29
    Cytat
    owoce przywlekał do domu to przestałam mu dawać ...


    Ha. Moje tez przywlekały. Ale jak dostają mix owoców pokrojonych w kostkę i polanych łyżką jogurtu to pożerają w szkole cały kubek tongue_out

    --
    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/u/uaqx1rgf4.png
  • franczii 15.11.11, 19:39
    Moje przedszkolne na drugie sniadanie maja tylko owoc w przedszkolu a w domu owoc i zwykle kanapke. Owoc zawsze przed czymkolwiek innym bo inaczej nie zjedza.
  • ga-ti 15.11.11, 19:55
    Dziś syn dostał: 2 kromki chleba z wędliną złożone, kawałek chałki z dżemem, pół jabłka, wodę mineralną. W domu zjadł kanapki z wędliną i serem, kakao. W szkole obiad 2 dania, w domu obiad 1 danie. Coś na kolację.
    W domu zjada kanapki, płatki na mleku, serek wiejski, jajecznicę, różnie, zwykle niewiele, ale zawsze coś.
    Do szkoły kanapki (zwykle 2 kromki złożone) z wędliną, serem, serkiem, czasem dżemem, nutellą, jakiś mały serek/jogurt, kawałek jabłka albo gruszki, albo mandarynkę, banana, czasem czekoladkę, batonika, cukierka. Oczywiście nie wszystko na raz smile Zawsze wodę do picia, czasem (np. jak ma wf) dodatkowo soczek. Czasem czegoś nie zjada, bo nie zdążył albo nie miał apetytu.
    Szkolny obiad zjada różnie, ale zawsze to coś gotowanego.
  • kubona 15.11.11, 20:53
    moi śniadanie jedzą w domu, choć młodszy w czasach przedszkolnych nie jadł
    czasem parówka, kanapka zupa mleczna,jogurt, COŚ muszą zjeść.
    do szkoły dostają owoc, pokrojony bo tylko taki "przejdzie" całe jabłko wraca, sok lub herbatę w bidonie, kanapkę lub batona.... w szkole obiad dwudaniowy, młodszy dodatkowo warzywa i mleko, starsza samo mleko, ale nie przepada.
    ze szkoły wychodzą ok 15, bywa że później, wtedy dodatkowa kanapka. w domu drugi obiad, jakiś podwieczorek,kolacja, starsza potrafi jeszcze drugą kolację z nami zjeść.

    niestety młodszy jest spory, stąd wolałabym by w szkole nie obżerał się, bo tyje zbyt szybko, sam obiad by mu wystarczył, ale często obiad skubnie i żyje tylko na tym co mu dam. a jeść lubi
    starszej chętnie dawałabym dwa razy więcej, bo drobniutka, a obiad tez bywa że skubnie. ale ona je jak ptaszek, najlepiej nic. jak zapomni spakować drugie śniadanie a obiad z gatunku niejadalnych to wytrzymuje spokojnie do domowego obiadu.

    --
    KUBA UR. 22 MARCA 2005r. godz 9:10
    mamy swoje skarby, mamy coś czego nie zabiorą namsmile
    owczarnia
  • aga_sama 15.11.11, 21:04
    Ja nie wypuszczę przedszkolaka z domu bez jedzenia. Najczęściej jest to kanapka z wędliną i serem, czasem muffin lub kawałek domowego ciasta, lub owsianka z suszonymi owocami i bananem. Docieramy do przedszkola po 40 minutach od wyjścia z domu, prosto na śniadanie. zjada jeszcze 1-2 kanapki.
  • guderianka 15.11.11, 21:18
    Moja córka często zapomina śniadania do szkoły.
    Rano ledwo wmusi jedną kanapkę i jogurt.
    Na obiady nie chodzi, nie ma wykupionych ale kucharki dają dzieciakom za darmo zupę więc jak jest jakaś dobra to idzie i je.
    owoców nie nosi-bo nie lubi ich jeść w szkole
    --
    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

    George Bernard Shaw
  • budyniowatowe 15.11.11, 21:26
    ea.bea napisała:

    > więc cały dzień na głodzie
    >

    To znaczy, ile godzin ci 3-cio klasisci spedzaja w szkole?
  • izabellaz1 15.11.11, 21:42
    Jeśli chodzą na świetlicę, to np. od 8 do 17.

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • budyniowatowe 15.11.11, 22:00
    izabellaz1 napisała:

    > Jeśli chodzą na świetlicę, to np. od 8 do 17.
    >

    Ale cala klasa to chyba nie chodzi na swietice? A jestem pewna, ze te co chodza to obiad maja wykupiony.
  • izabellaz1 15.11.11, 22:05
    Tego nie wiem. Odpowiedziałam tylko na Twoje pytanie uwzględniając opcje "np."

    --
    --------------------
    Si vis pacem, para bellum
  • bea.bea 16.11.11, 10:36
    nie wiem, być może nie , bo pielęgniarka była przerażona smile
    --
    Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
  • bea.bea 16.11.11, 10:35
    od 8.00 do 16.00,ci świetlicowi
    --
    Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
  • mysia125 15.11.11, 21:43
    U nas nikt nie wychodzi bez sniadania - nie ma bata, nawet malzonek sie nauczyl. Nie wyobrazam sobie intensywnego myslenia bez paliwa.
    Jedzenie sniadania w szkole poszlo gladko, bo do przedszkola tez trzeba bylo swoje nosic - mialam czas poznac apetyt i poeksperymentowac z roznymi skladnikami, wiele rzeczy okazalo sie niejadalnych w szkolnych warunkach, inne zaskakujaco sie sprawdzaja.
    Dzieciaki w szkole czesto nawet nie wyjmuja sniadania, bo szkoda im czasu - chyba, ze w mlodszych klasach pani sadza wszystkich na obowiazkowa przerwe sniadaniowa. U nas tak jest - sniadanie nosza wszyscy - a czy zjadaja, to juz inna sprawa wink

    Sniadanie do szkoly robie male, zajecia koncza sie o 12 i obiad po poludniu jest w domu.
    Czasem po prostu rodzicom brakuje pomyslu i czasu. Wiem po sobie - rano na pudelka mam kilka minut, ale zaopatruje lodowke pod tym katem, obcykalam sobie pare standardow, i tak lece nimi od poniedzialku do piatku wink

    --
    Kasia
  • agusia7773 26.09.15, 09:33
    ja osobiście zawsze na drugie śniadanie przygotowywałam kanapki i jakiś owoc, aczkolwiek ostatnio odkryliśmy kanapki mleczne z kremem orzechowo-czekoladowym. Zastąpiły one typową kanapkę do szkoły smile dosyć, że są one smaczne i nawet po kilku godzinach wyglądają znacznie bardziej estetycznie niż typowa kanapka smile moja rodzinka je uwielbia, a młody zawsze do szkoły bierze jeszcze kilka by podzielić się z kolegami. Uważam, że mają one dobry wpływ na dziecko bo otwierają w kontakcie, a krem orzechowo-czekoladowy dostarcza ważne suplementy(np. magnez).
  • jezowa.panna 26.09.15, 15:01
    agusia zmykaj z tym spamem.
  • marychna31 26.09.15, 22:19
    chociaż czy krypto to można dyskutować...
    --
    Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, Polska Akademia Nauk:
    „Bezmyślna rozrywka kosztem udręki zwierząt tresowanych i więzionych w cyrku kompromituje posiadaczy przywilejów zwanych prawami człowieka.”
  • jezowa.panna 26.09.15, 23:23
    Raczej zwykła. To jej jedyny post i wyciągnęła wątek sprzed 4 lat.
  • lola211 26.09.15, 09:47
    Moja córka w podstawówce nie jadła nic przed wyjsciem do szkoły.Nigdy nie miala o tej porze ochoty.Zawsze dostawala do szkoly sniadanie, a i tak potrafila przyniesc z powrotem.
    Syn przed przedszkolem zjada jaglanke, w przedszkolu sniadanie i obiad.Wraca do domu, je drugi obiad albo kanapke, kolacje, miedzy posilkami owoce i warzywa.

    --
    Pomoc dla Krzysia
  • fogito 26.09.15, 11:11
    Zeby dziecko zjadło w domu śniadanie na spokojnie musiałoby wcześniej wstać. A to oznacza, ze rodzice musieliby wcześniej wstać i to śniadanie uszykować. Obawiam sie, ze w tym tkwi problem. Wstawanie na ostatnia chwile i pośpiech nie zachęcaja do spokojnego zjedzenia śniadania i w efekcie nie ma na to czasu po prostu.
  • aquella 26.09.15, 11:40
    to ile zajmuje zalanie płatków śniadaniowych czy kulek mlekiem?
  • fogito 26.09.15, 12:24
    Nie o takim śniadaniu myśle, ale pewnie w wielu domach nawet na to czasu nie ma. Samo podanie trwa kilka sekund, ale dzieciak musi miec czas aby to zjeść.
  • lola211 26.09.15, 22:07
    To juz lepiej nie jesc nic niz to co proponujesz.
    --
    Pomoc dla Krzysia
  • super-mikunia 26.09.15, 23:13
    Duża część nie je śniadań, w sniadaniowce ma same gotówce typu serek, batonik, a inni pieczołowicie zrobione kanapki wywalają do kosza...
    Mój bez śniadania nie wyszedł by ot taki nawyk. Zawsze w tygodniu je: owsiane z sezonowymi owocami,rzadziej domowe wypieki, a od wielkiego dzwona płatki śniadaniowe . W sniadaniowce ma zawsze jablko,slodycz ( orzechowy batonik,musli), kanapkę,orzechy do pochrupania, wodę do picia. Roznie je spożywa raz zje wszystko, r niekiedy tylkoc coś nadgryzie. W szkole j e biady.
  • saszanasza 26.09.15, 11:38
    Śniadanie obowiązkowo rano jedzą (płatki owsiane lub kasza manna na mleku). Bułeki robiłam, takie wypasione z ogóreczkiem sałatą, pomidorkiem, rzodkieweczką, bo lubią - i nie żarły. Córkce wykupuję obiady, choc nie codziennie, bo jest wybredna. O nią się nie martwię, ale syn ostatnio wrócił ze szkoły o godzinie 18.00 i przywlókł ze sobą te niezjedzone bułki, zresztą nie pierwszy raz. Dla mnie to nie jest normalne, bo miał wf i dwa baseny. Twierdził, ze nie był głodny. W każdym razie przestalam się spinać. Z głodu nie umrą, syn ma 13 lat i powinien umieć zadbać o swoje śniadanie, ja przestałam się angażować. Aktualnie do szkoły dostają banana, ewentualnie jakieś fitnessy z suszoną żurawiną osobno, czy inny susz, niekiedy drożdżówki. Syn robi, albo nie robi sobie kanapki. Nie stać mnie na wyrzucanie żarcia do kosza na śmieci w imię poprawności politycznej (tak, żeby ktoś widział, że dzieci są zadbane). Są...nawet bez drugiego śniadania.

    --
    "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie erotyczną powierzchnię użytkową."
  • fogito 26.09.15, 12:27
    skoro przestałaś sie angażować w dopilnowanie zdrowych posiłków i przekąsek dla dzieci, to trudno sie dziwić, ze jest tak jak opisujesz.
  • berdebul 27.09.15, 11:05
    Jak się angażowała to tez nie jadły tylko kanapki szły do kosza. Tak nie wywala jedzenia, a dzieci jak chcą to sobie biorą i zjadają. W czym problem?
  • czar_bajry 26.09.15, 15:05
    Mój je w domu śniadanie, drugiego śniadania nie jada, obiad je czasami i czasami kupi sobie bajgla .
    Drugie śniadanie nie jest mu potrzebna do szczęścia.
    --
    Misterni
  • tatrofanka 26.09.15, 21:59
    Syn je w domu śniadanie: czasem kanapke, czasem płatki z mlekiem. , czasen mały jogurt.

    Do szkoły dostaje kanapke i ZAWSZE jakis owoc (banan lub jablko kub gruszka lub winogrona).
    Do picia woda lub herbata z sokiem malinowym w termos ie.
    Pierwsza klasa.

    A w szkole dostają warzywa i owoce prozniowo pakowane.
    Czasem zjada, czssem mamusi przyniesie rzodkiewki lub marchew (nie lubi surowej)

    --
    M. 29.01.2008,
    N. 31.03.2015 .
  • andaba 26.09.15, 23:37
    Nikt się nie przyzna, że nie daje rano śniadania, co więcej - jestem niemal pewna, że tu takich matek faktycznie nie ma.

    Ale problem istnieje, niekoniecznie z biedy.

    Zresztą jak w ogóle kwestia niedożywionych dzieci - nie w biedzie tu powód...

    Ja swojej w niektóre dni, zwłaszcza jak mają basen, daje dodatkowe kanapki - bo absolutnie zawsze znajdzie się dziecko, które zapomniało śniadania, albo nie pojadło sobie na obiedzie, albo jadło, ale zgłodniało, a już nic nie ma. Z tego co widzę więcej matek tak robi - "bo może ktoś będzie miał ochotę". A niektóre nie dają śniadań z zasady - dziecko się samo do szkoły wybiera, nie zawsze pamięta, nie zawsze ma z czego zrobić, nie zawsze mu się chce. A potem brzuszek boli, w głowie się kręci... Piszę tu o maluchach, ale i w szkołach średnich jest taki problem - dzieci nie mają wpojonych nawyków, że na wiele godzin nie wychodzi się z domu bez kanapki.
  • czar_bajry 27.09.15, 01:03
    Mój czasami nie chce rano śniadania ale w związku z tym iż nie daję mu drugiego to poranne zjeść musi.
    --
    Misterni
  • ana119 27.09.15, 08:18
    A co jecie w pracy kiedy z domu wychodzić bez śniadania? Wy i dzieci bo widzę takie wpisy? To są produkty kupione po drodze? Mam w pracy dziewczynę która zawsze mówi ze nie może nic rano przełknąć a kiedy przychodzi do pracy je kanapki albo sałatki kupione po drodze. Jeszcze zadowolona pokazuje co dzis kupiła. Ich zapach to chemia. Wychodzę z pokoju bo są dni kiedy nie spodob tego wąchać. Druga koleżanka je domowe kanapki ale te już nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu.
    A ze szkoły dziecko przynosi różne opowieści. Są dzieci które na sepa wymuszają jedzenie od innych a to tez pamiętam ze swoich czasów ze były osoby które nigdy niczym się nie podziela a sięgać to oczywiście. Są też tacy którzy mają słodycze i napoje energetyczne o tym się żywią. Moje dziecko nie zawsze chce kanapki bo sa dni ze ma malo lekcji i bierze jogurt. Po powrocie do domu ogrzewa zupe. Reszta obiadu po naszym powrocie.

    Jakby miał do dyspozycji tonę slodyczyczy to mógłby tez nie jeść normalnych posiłków cały dzien ale nie odwrotnie
  • mid.week 27.09.15, 08:56
    Ja nie jem nic przed wyjściem do pracy. śniadanie (i obiad zreszta też) zabieram z domu. Tylko II śniadania mam kupne bo najczęściej jest to owoc, te małe marchewki paczkowane, albo sok warzywny.
  • gagunia 27.09.15, 08:31
    Mój chodzi do 6 klasy i nie bierze II śniadania w zasadzie od początku szkoły. Robiliśmy przez długi czas, a kanapki albo pleśniały w plecaku albo za szafką, bo skrupulatnie upychał po dziurach, żebyśmy się nie dowiedzieli, że nie je. Do niejadków nie należy, wręcz przeciwnie- nigdy nie było problemów z jedzeniem. Pieniądze bierze do szkoły rzadko. Po prostu nie je w szkole i już.
    Czasem, jak ma więcej lekcji, to daję mu pieniądze na obiad. Nie zawsze kupuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka