wycieczka szkolna za 400 zł Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wychowawczyni mojego dziecka wraz z drugą wych z równoległej klasy zaproponowała wycieczkę do Trójmiasta , 3dniową za 420 zł. Z klasy mojego dziecka jedzie połowa, a druga połowa z tej drugiej klasy. Reszta będzie chodzić do szkoły. Czy uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną. Dodam ze obie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować
    • wiktorka_24 napisała:

      > Wychowawczyni mojego dziecka wraz z drugą wych z równoległej klasy zaproponował
      > a wycieczkę do Trójmiasta , 3dniową za 420 zł. Z klasy mojego dziecka jedzie po
      > łowa, a druga połowa z tej drugiej klasy. Reszta będzie chodzić do szkoły. Czy
      > uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną. Dodam ze o
      > bie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować

      To zależy co w tym jest i skąd dzieci jadą. Jak na normalną wycieczkę to nie jest tak znowu dużo.
    • Przejazd, noclegi, jedzenie, bilety do muzeów, poruszanie się po Trójmieście- nie uważam że to duzo.
    • Zaproponować można wszystko. W wypadku takich pomysłów uczestnictwo jest dobrowolne. Jak moje dzieci chodziły do szkół, to padały rozmaite propozycje np. wycieczek zagranicznych na pięć dni za 900 - 1200 zł. Część rodziców była zachwycona, że dziecko tak tanio sobie wyjedzie, dla części to był koszt kompletnie nierealny. W końcu i tak o realizacji decydowała ilość chętnych na taki wyjazd.
      Czy wychowawczynie są singielkami, czy nie, to nie ma znaczenia. W liceum z klasą co roku jeździła na tygodniowe wyjazdy młoda wychowaczyni posiadająca prywatnie męża i malutkie dziecko.
      • Moja wychowawczyni miała jedną metodę - albo jadą wszyscy, albo nikt. W związku z tym jeździliśmy na takie wycieczki, żeby każdego było stać. Raz Warszawa i opera, raz Kraków, a raz Kazimierz Dolny i raz wycieczka rowerowa (jestem z Lublina). I co? Dało się? Dało. Nie uważam, żeby wycieczka w rejony znajdujące się po drugiej stronie kraju, gdzie dojazd trwa osiem-dziewięć godzin autokarem były koniecznością, zwłaszcza, że podczas trzech dni da tak naprawdę to podróż - strata czasu i kasy. Na takie dalekie można pojechać z rodzicami albo na kolonie, gdzie dłuższa podróż ma sens.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
        • Jak byłam w liceum, to też się dało.
          Jak zostałam wychowawcą, to się nie dało. Bo część nie jechała z definicji, a nikt nie uznawał wycieczki np. do schroniska - miały być pokoje dwuoosobowe z łazienkami. Dzieci mają teraz trochę inne wymagania niż my miałyśmy.
          --
          Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
          Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • A gdzie mieszkacie? Bo jest róznica czy w Zakopanem czy Malborku. Bo jeśli w tym drugim miejscu to faktycznie trochę drogo.
      Ale poważnie- 400 złotych obejmuje zapewne: podróż, 2 noclegi, wyżywienie ( min. 4 posiłki), ubezpieczenie, wstępy, lokalne atrakcje. Nie jest jakaś wygórowana cena- przeciętna. Natomiast insynuacje, że nauczycielki młode singielki lubiące podróżować zorganizowały wycieczkę "pod siebie" jest nie mądre. Czy byłaś kiedyś na wycieczce szkolnej jako opieka? Szału można dostać, huczy w głowie, przyjemność żadna, odpowiedzialność olbrzymia i to 24 godziny na dobę. Ja nie dałam się namówić, ale koleżanka wróciła chora. Nadmieniam, że koleżanka-mama a główną odpowiedzialną była wychowawczyni.
    • Warszawa na 3 dni-400,- przy 40 osobowej grupie+60,- na wstępy.
      bardzo bogaty program, mam nadzieję, że wszystko zaliczą a Zwłaszcza muzeum techniki Kopernik.
      --
      czym się zajmuję w wolnych chwilach...
      mojafilcowabiżu
    • > Czy uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną.

      doprecyzuj co cie tak bulwersuje
      bo nie rozumiem
      • jamesonwhiskey napisał:

        > > Czy uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną.
        >
        > doprecyzuj co cie tak bulwersuje
        > bo nie rozumiem

        Że nie kosztuje tyle co odpowiedniej długości last minute na leżenie w tekturowym hotelu w Tunezji.
      • amesonwhiskey napisał:

        > > Czy uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną.
        >
        > doprecyzuj co cie tak bulwersuje
        > bo nie rozumiem

        no jak to co ja bulwersuje big_grin ona liczyła na to ze forum chórem jej zaspiewa ze pewnie panie wychowawczynie to niezłe przekrety i przynajmnniej polowe kwoty od kazdego dziecka wsadza sobie do kieszeni na swoje wakacje big_grin no bo lubia podrózowac ^^
    • W sumie nie wiem, moje zapłacą mnie więcej tyle za cztery dni. Generalnie znając zarobki to jest spory wydatek na pewno. Zwłaszcza przy dwójce, trójce dzieci.
      --
      Nie pluj. Obrażaj, ale higienę zachowaj!
    • W gimnazjum córki zaproponowano wycieczkę do Paryża.6 dni (4 to dojazdy),Luwr bez przewodnika,wieża Eiffla,Disneyland,za ponad 2 tys.I co ty na to?
    • Uważam, że niedopuszczalne jest organizowanie wycieczek KLASOWYCH, na które jedzie ułamek klasy. Jeśli rodziców z konkretnej klasy stać, mogą organizować bardziej atrakcyjne/dalsze wycieczki nawet za tysiące, jeśli mają skromniejsze środki - dzieciaki jeżdżą na wycieczki tańsze/nie jeżdżą i kropka. Chyba że rodzice/szkoła znajdą sponsora.
      U nas zawsze pada pytanie, czy ZGADZAMY się na taką czy inną formę wyjścia/wyjazdu. I są dyskutowane różne aspekty, w tym także finansowy. Na wycieczkę, na którą reflektuje ledwie połowa klasy, dyrekcja nie wydałaby najprawdopodobniej zgody.

      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
      • Iwoniaw, to jest niestety tak, że wystarczy zgoda 75% klasy, a jeżeli jadą dwie klasy równoległe to wystarczy 50%.

        Ja niejednokrotnie już marudziłam, zwłaszcza przy zielonych szkołach na które jechało 12 osób z 24, ale przepisy są takie jw...

        • Przepisy przepisami, ale wycieczka nie jest dla pań, tylko dla dzieci- co to za wychowawczyni, która zostawia połowę swojej klasy? Mnie sie to nie mieści w głowie...
          --
          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
        • ale przepisy są takie jw...

          te "przepisy" ustala szkoła, nie ma jakiegoś ogólnopolskiego rozporządzenia w tej sprawie, uważam że powinna jechać cała klasa albo nikt (oczywiście z wyjątkiem wypadków losowych), w jednej ze znanych mi szkół rozwiązywano takie sytuacje dotacjami z RR, harcerstwa i całorocznym oszczędzaniem na wycieczki na rachunku bankowym, i jakoś udawało się organizować atrakcyjne wyjazdy dla zainteresowanych uczniów

          • ...moim zdaniem to przesada z całą klasą, bo na ogół zawsze ktoś sie wyłamuje...ale połowa klasy to jakoś dużo...
            --
            "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

            Andreas Corelli
            • No więc właśnie, to nie jest tak, że musi być 100% frekwencja, ale co innego 2-3 osoby na 25 (w takim przypadku też łatwiej o ew. dofinansowanie z puli środków klasowych czy RR), a co innego pół klasy na wycieczce, a pół w szkole. Bo to rodzi także i inne problemy, np. co ci w szkole w tym czasie robią - bo jeśli realizują materiał, to czy wycieczkowicze mają nadrabiać? A jeśli nie realizują, to czy przypadkiem nie są pozbawiani prawa do edukacji w ten sposób? No i kto prowadzi zajęcia z tą połową w szkole, skoro nauczyciel na wycieczce?
              --
              Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
      • Tańsze wycieczki czyli jakie?

        • takie, za które nie płacisz jak za pobyt dziecka na zielonej szkolewink- w tamtym roku tylko trochę więcej zapłaciliśmy za 5 dni syna na ZSz na mMazurach...trochę to dużo...
          --
          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
      • > Jeśli rodziców z konkretnej klasy stać, mogą organizować bardziej atrakcyjne/dalsze wycieczki > nawet za tysiące, jeśli mają skromniejsze środki - dzieciaki jeżdżą na wycieczki tańsze/nie
        > jeżdżą i kropka. Chyba że rodzice/szkoła znajdą sponsora.


        jakos jestem przeciwko odpowiedzialnosci zbiorowej
        wiado moze sa biedni i bogaci
        ogranicznei tych ktorych stac tymi ktorych nie stac wydaje mi sie troche bez sensu
        • Klasa to jest klasa. Wycieczka nie może być dla wybranych.
          --
          Nie pluj. Obrażaj, ale higienę zachowaj!
        • W ciągu roku jest wystarczająca ilość wolnych dni, by zorganizować sobie wycieczkę dokądkolwiek za kwotę dowolną. Ba, nie ma zakazu, by taką wspólną wycieczkę zorganizowało kilku/kilkunastu chętnych rodziców dzieci z tej samej klasy.
          Natomiast wycieczka szkolna, w obowiązkowej szkole publicznej nie może być, po pierwsze, w oderwaniu od realizowanego programu edukacyjno-wychowawczego (no, pod to akurat da się podciągnąć większość wycieczek), po drugie, nie może wykluczać z założenia części klasy z udziału.


          --
          Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
          • Szkolna, sama napisałas szkolna- nie ma obowiązku jeździc całą klasą.
            • przeciwcialo napisała:

              > Szkolna, sama napisałas szkolna- nie ma obowiązku jeździc całą klasą.

              szkolna=organizowana przez szkołę, pod nadzorem szkoły i przy współudziale środków publicznych, wyjaśnię ci abyś wreszcie zrozumiała
              • No i? U córki regularnie sa wycieczki szkolne na które jeżdżą uczniowie z róznych klas. Jakos nikt szat nie rozdziera i raczej nie łamie regulaminów. A apropos srodklów publicznych- mówisz o tych 300 zł dopłaty do wycieczki co daje mniej niż 2 złote na głowę w autobusie? Nie rozsmieszaj mnie. Za wycieczki płaca rodzice.
                • . A apropo
                  > s srodklów publicznych- mówisz o tych 300 zł dopłaty do wycieczki co daje mniej
                  > niż 2 złote na głowę w autobusie? Nie rozsmieszaj mnie. Za wycieczki płaca rod
                  > zice.

                  nie, mówię o pensjach o dietach nauczycieli którzy na tą wycieczkę jadą oraz o wynagrodzeniach tych którzy zostają na zastępstwach z tymi którzy nie pojechali
                  • Pensja - jest miesięczna, nie zmienia się z racji wycieczki. Dieta - nie dostaje się, bo ma się wyżywienie. Zastępstwa - ci uczniowie, którzy zostają, są przyłączani do innych klas, więc zastępstwa są załatwiane nauczycielami, którzy uczyliby "wyjechaną" klasę.
                    --
                    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
                    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
            • Autorka wątku pisała jednak o klasie i ja do takiej sytuacji się odnosiłam. Wycieczka ogólnoszkolna to jednak inna kwestia - i też nie może się odbywać wbrew założeniom dydaktyczno-wychowawczym, więc niekoniecznie w każdym przypadku będzie uzasadnione np. zwolnienie z lekcji.

              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
      • Bzdura. U nas zawsze jada dzieci z klas równoległych. Nie zdazyło mi się aby wszystkie dzieci jechały na dłużej niz dzień. Zawsze komus coś nie psuje i tak cały skład nie jedzie. Z dwóch klas jedzie autokar dzieci a reszta chodzi do szkoły w tym czasie.
      • > U nas zawsze pada pytanie, czy ZGADZAMY się na taką czy inną formę wyjścia/wyja
        > zdu. I są dyskutowane różne aspekty, w tym także finansowy. Na wycieczkę, na kt
        > órą reflektuje ledwie połowa klasy, dyrekcja nie wydałaby najprawdopodobniej zg
        > ody.
        >

        no u nas demokracja w tym wzgledzie skonczylo sie wypadem do kina i macdonalda
        bylo dobrze bo TANIO
    • O, skoro to młode singielki, które lubią podróżować, to całkowiecie zmienia postać rzeczy;P
    • Dodam ze o
      > bie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować


      Jakże istotna informacjawink


      Się zdecyduj- to wycieczka szkolna czy klasowa?
      Jak szkolna- to nie róba problemu z niczego.
      Jak klasowa- a gdzie Ty byłaś kiedy była decyzja o wycieczce podejmowana??? Nie pojmuję- jakim cudem zgodzono się w klasie twojego dziecka na ten wyjazd połowy klasy- w klasie mojego syna toby nie przeszło.
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
      • < Dodam ze obie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować

        No fakt, panie nauczycielki bardzo się nachapią na tej wycieczce ... ! Byłaś kiedykolwiek opiekunem na takiej wycieczce? Jeżeli nie to możesz pojechać jako opiekun - rodzic. Gwarantuję ,ze nie będziesz spała przez kilka nocy, a w dzień będziesz musiała mieć oczy z tyłu głowy. Chyba nie zdajesz sobie sprawy jaka to odpowiedzialność tongue_out. To po pierwsze.

        A co do ceny to raczej przeciętna , niewygórowana. Zależy m.in. od marży jaką pobiera organizator, ilości kilometrów do przejechania, cen noclegów i wyżywienia...


        --
        Poddasze...

        brawo
    • 400 zł za trzydniową wycieczkę nad morze to bardzo mało, bynajmniej tongue_out w mojej ocenie big_grin
      --
      http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
      • gazeta_mi_placi napisała:

        > 400 zł za trzydniową wycieczkę nad morze to bardzo mało, bynajmniej tongue_out w mojej
        > ocenie big_grin
        hmm,wystarczy załatwic sponora,skorzystac z róznych opcji,odkąd jestesmy w UNIi jest tego sporo.



        --
        Historia małej Emmy Marii
    • Wszystko zależy od tego,jaki jest plan tej wycieczki.
    • Jak z atrakcjami to nawet dość tanio. To normalne, że jak pół klasy jedzie to druga połowa chodzi do szkoły.
      Dodam ze o
      > bie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować

      To chodzi o to, że panie singielki mają wycieczkę za darmo i pewnie dlatego ją organizują, ja dziekuje za takie darmo. tongue_out
      --
      żeby nie zapomnieć codziennie oddać głos
      www.zwyklybohater.pl/zwyczajna-ale-niezwykla
    • Nie rozumiem idei takich wycieczek, na które jedzie połowa klasy. Cena jak za 3 dni normalna.

      Moja corka jedzie na 5 dni, cena 650 zł. Jedzie cała klasa.



      --
      __________________
      wycietezmejli.blogspot.com "We wstępie za szybko przechodzisz do rzeczy, trzeba dołożyć jakąś formułkę grzecznościową"
      • dlaczego ta druga połowa, która chce jechać ma cierpieć. Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś nie jedzie to bardzo rzadko powodem jest to, że kogoś nie stać. Zazwyczaj są to dzieci rodziców, którzy z gruntu mówią nie, bo nie - bo już tam byli, sami pojadą, i tysiące innych powodów. Ci u których z pieniędzmi krucho robili wszystko, żeby dziecko pojechało, bo z nimi raczej nie wyjedzie.

        A co do ceny to wcale nie dużo - 10 lat temu w liceum jechaliśmy na wycieczkę do Wrocławia i płaciliśmy 340 zł (mieliśmy jakieś 350 km) - 3 dni.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bpx9ikb7exete.png
    • to jakim cudem lekkim twistem wydajecie po 2-3tys na komunie
      a to tylko jeden dzien
    • Zależy jaki jest program wycieczki, ile czasu zajmie dojazd i w jakim wieku są dzieci.

      Jestem głęboko przeciwna organizowaniu wycieczek klasowych na które nie jedzie połowa klasy. Zielonym szkołom również jestem przeciwna, nauka żadna, koszty horrendalne, a w wolnym czasie dzieciątka realizują możliwie najgłupsze pomysły.
    • W cenę wliczone są dwa noclegi, pewnie dwa posiłki dziennie, przejazd w dwie strony, ubezpieczenie, jakieś bilety wstępu do muzeów...to wcale nie jest aż tak dużo
      a co do tego mają panie singielki?
      --
      Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
    • A dla mnie to bulwersujące - nie cena, ale wycieczki na które nie jeździ pół czy nawet 1/4 klasy. W moich szkołach zawsze były takie wycieczki, żeby pojechała cała klasa. Zazwyczaj jednodniowe, w straszych klasach dwudniowe. Wycieczka klasowa to nie tyle zwiedzanie co wspólny pobyt razem z kolegami i koleżankami, integracja, fajne wspomnienia, gra w karty i śpiewanie w autobusie.

      Może 400 zł za 3 dni w Trójmieście (dojazd, zwiedzanie, noclegi, posiłki) to niewiele, ale kwota 400 zł to jednak dla wieku rodziców sporo, tym bardziej, że na wycieczkę daje się dziecku jakoeś kieszonkowe i już koszty rosną. Naprawdę można znaleźć coś tańszego, żeby pojechały wszystkie dzieci. A jak rodzice chcę dzieciom pokazywać dalsze zakątki Polski i świata to niech pokazują we własnym zakresie. Jeśli problem dotyczyłby 1-2 dzieci to ok, ale jeśli połowy klasy?
      • O toto.
        Ja bym się nie zgodziła na udział dziecka np. w zielonej szkole za 800 czy 1000 zł. Za te pieniądze mogę z dzieckiem wyjechać we własnym zakresie albo pokryć część opłaty za obóz w wakacje. Bardziej zależy mi na finansowaniu wypoczynku dziecka w wakacje czy ferie, a nie w trakcie roku szkolnego.
      • ale kwota 400 zł to jednak dla wieku rodziców sporo,

        Z tego co zauwazylam to rodzice potrafia tylko narzekac. Ktos juz wyzej napisal ,ze trzeba szukac innych mozliwosci finansowania np. sponsorzy, rada rodzicow w szkole. Tylko kiedy trzeba wykazac troche inicjatywy to juz sie nikomu nie chce albo sie wstydza poprosic o pomoc.
    • Bardzo cieszę się, że twoje dziecko jedzie na wycieczkę za 400zł do Trójmiasta.
      Ale co szukasz dla młodych pań singielek młodych singli lubiących podróżować?
      bo nie bardzo rozumiem w czym rzecz.
      --
      http://www.miloscniewyklucza.pl/banery/milosc120x90.jpg
    • Jak na 3 dniową wycieczkę, to całkiem sporo, zwłaszcza że koszt pobytu jednego dziecka na 13 dniowym obozie koło Zakopanego plus dojazd dzieci ze Szczecina, plus wynagrodzenie dla kadry, wyniósł 1100 zł od dziecka. W programie obozu były 2 wycieczki autobusem (Kraków, Wadowice), 5 wyjazdów do Zakopanego, wyjścia do kina, muzeów, w góry - gdzie każde wejście czy przejazdy kolejną są płatne. Dzieci na obozie było 45, czyli niewiele więcej niż na takiej "szkolnej" wycieczce
    • tak bez czytania dalsyzch wypowiedzi - i duzo i nie duzo, wszystko zalezy co i w jaki sposob "podane " w ramach tej kwoty
      --
      -----------------------------------
      Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
      - Eddy Grant
    • wiktorka_24 napisała:

      > Wychowawczyni mojego dziecka wraz z drugą wych z równoległej klasy zaproponował
      > a wycieczkę do Trójmiasta , 3dniową za 420 zł. Z klasy mojego dziecka jedzie po
      > łowa, a druga połowa z tej drugiej klasy. Reszta będzie chodzić do szkoły. Czy
      > uważacie, że to w porządku? 400 zl to dużo jak na wycieczkę szkolną. Dodam ze o
      > bie panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować


      Moje dziecko jedzie do trójmiasta za 270 zł na trzy dni tongue_out

      --
      Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
    • panie nauczycielki to młode singielki, lubiące podróżować

      A co to ma do rzeczy? Sugerujesz, że panie mają ochotę pojechać na urlopik nad morze, więc ciągną dzieciaki?

      Wiek, stan cywilny i pozapracowe upodobania nauczycielek nie powinny cię w ogóle obchodzić.
przejdź do: 1-100 101-131
(101-131)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.