sex w małżeństwie :/ Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką: pod czterdziestkę, mąz, 2 dzieci.

    sex- regularny. przyjemność- jak określa- żadna. czeka aż się skończy myśląc o obiedzie na jutro i zamknięciu roku w pracy......

    pytam- po co? dlaczego się zgadzasz. mówi- bo wtedy w domu jest spokój, nie ma wrzasku, mąż czasem przytuli, czasem naczynia do zmywarki włozy.

    dla mnie-bardzo smutna opowieść.
    czy to jest reguła???
    • zgadzam się z koleżanką, seks dla "odwal się" a najgorzej bo jestem tego świadoma a później mam wyrzuty...
    • tak reguła, wszystkie kobiety nie cierpią seksu/zaciskają w trakcie zęby i z poświęceniem myślą o Anglii czy tam zupie...
      --
      "Co to za wegetarianin, co ......... schabowe??"
      • każda ematka szczytuje co raz, w każdej pozycji i otworze....
        --
        dobra rzona tem sie hlubi, gdy gotuje, co monż lubi
        • papalaya, jakm sie jest ze soba -dziescia lat, to, jesli sie jest otwartym i szczerze rozmawia rowniez na temat seksu (i obie strony sie sluchaja oraz chcialy poznac swoje potrzeby i ciala), wowczas rzeczywiscie, kazda ematka bedzie szczytowac co raz, w kazdej pozycji i otworze

          kwestia tylko czestotliwosci
          --
          Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
          • ja smiem twierdzić, ze nawet najgorętsze małzenstwo po 10 latach miewa sytuacje, ze sex jest spoko, fajny, ale bez fajerwerków
            --
            szopinistka.blogspot.com/
            • tak
              ale "zadna przyjemnosc" nie jest definicja seksu kobiety 40-letniej
              --
              Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
              • nie no, pewnie

                byc moze zawsze byla zimną rybą etc

                a moze cos sie miedzy nimi popsulo przed laty, umknelo i ochlodzilo stosunki
                tak czy siak- do dupy takie zycie
                --
                szopinistka.blogspot.com/
                • a moze po prostu nigdy o tym seksie nie umieli porozmawiac o powiedziec sobie, czego oczekuja, co im sie podoba a co nie
                  --
                  Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                • Seks to nie wszystko. Bez przesady.
                  --
                  http://www.suwaczek.pl/cache/3941bda2bf.png
      • iuscogens napisał:

        > tak reguła, wszystkie kobiety nie cierpią seksu/zaciskają w trakcie zęby i z po
        > święceniem myślą o Anglii czy tam zupie...

        Ale rozumiem,że ty wiesz o czym ja myślę podczas seksu z mężem???No nie o zupiewink
        --
        "Fajni ludzie mają fajne dzieci. A buce mają dzieci bucowate."(fogito)
    • Nie, takie kobiety z reguły myślą o tym młodym, seksownym facecie, który właśnie wprowadził się naprzeciwko i czasami miga w oknie gołymi pośladkami, albo i czymś ciekawszym. A mąż, wiadomo, ciąża piwna, a i wacuś jakiś taki półmiękki, he he.
    • >pytam- po co? dlaczego się zgadzasz. mówi- bo wtedy w domu jest spokój, nie ma wrzasku, mąż czasem przytuli, czasem naczynia do zmywarki włozy.

      Dobrze koleżanka kombinuje, dobrze smile
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/3941bda2bf.png
      • U mnie w małżeństwie żadnego seksu ni ma, my porządna rodzina jesteśmytongue_out
        --
        Teraz zamiast wpadłaś jak śliwka w kompot będzie - wpadłaś jak Hanka w pudła ! ---wioskowy_głupek
        • no a my dzieci znalezlismy w kapuscie, bo je tam bocian porzucil wink
          --
          Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
        • big_grinbig_grin
          mało tego, samo słowo na s jest wręcz zakazane :d
          --
          "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
    • Cóż, dość często spotykane przy takim stażu małżeńskim. Sporo koleżanek z pracy tak podchodzi do seksu, choć nie wszystkie ( i ten wyjątek z ponad 20 letnim stażem).
    • smutne. Musi mieć wyjątkowo małe potrzeby. Albo wcale. Albo męża kompletnie do dupy w kwestiach łóżkowych. I tak smutne.
      --
      "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
      • Zaraz , bo ja czegoś nie rozumiem. Co ma wiek do tego? Jeśli miedzy nimi tak jest to znaczy, ze zawsze było do chrzanu w tych sprawach i nie jest to kwestia - że ona pod czterdziestkę. Sex to jest ta czynność z której obie strony muszą być zadowolone, czy może ja się mylę?
        To co ich wiąże tyle lat? Ten święty spokój?
        Zupełnie poważnie - bardzo współczuję ale nie rozumiem.
        • wbrew pozorom wiek jest taki, ze kobieta jest dojrzala, doswiadczona, bardzo swiadoma swojej seksualnosci i jesli chce, moze miec naprawde fantastyczny seks
          --
          Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
          • No dokładnie tak. Więc dlatego śmiem twierdzić , ze od początku było coś nie teges.
            • a moze bylo zajebiscie, ale mąż zaczal byc wobec niej, rodziny, atmosfery domowej nie taki jak kiedys. moze przestal o siebie, ich dbac- bo ona juz zaklepana, choc byc moze nadal mocno kocha. Moze mają zbyt malo czasu dla siebie i gdzies im sie to wszystko rozlazi

              naprawe powodow moze byc mnostwo
              --
              szopinistka.blogspot.com/
              • no to czlowiek nie godzi sie na seks, poki nie uporzadkuje spraw emocjonalnych

                chyba, ze godzi sie na seks, ale nie dla swietego spokoju, zeby swoje odklepac , tylko z powodow czysto cynicznych - ma potrzeby i je zaspokaja

                a nie ze zamyka oczy, mysli o praniu albo o tym, co jutro na obiad, a maz rusza biodrami i robi swoje... uncertain sorry, mi to blizej jakiegos emocjonalnego gwaltu lezy niz seksu doroslego czlowieka bedacego w dojrzalym zwiazku
                --
                Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                • yenna
                  no jak to- zona ma potrzeby i je wlasnie zapsokaja
                  mąż ma nie krzyczec i wkladac naczynia do zmywarki;D
                  --
                  szopinistka.blogspot.com/
                  • no zapomnialam, ze skoro ma 40 lat, to powinna sie zaopatrzyc z berecik, rozaniec, legnac w tym bereciku jak kłoda, z rozancem w reku, legnac jak dobra zona oczywiscie, zeby poswiecic sie dla meza w imie sakramentu malzenstwa i ran Chrystusa, i zdrowaski klepac w trakcie, trzymajac mocno zacisniete oczy, kiedy maz TO robi wink
                    --
                    Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                    • no i zaczynasz mówić z sensembig_grin
                      --
                      szopinistka.blogspot.com/
                    • W różaniec to lepiej się przed 40 zaopatrzyć.
                      I muszę Cię zmartwić i rozwiać twoją dość schematyczną wizję, związku między odmawianiem różańca a kiepskim życiem seksualnym nie ma, choćbyś bardzo tego chciała.
                      Poświadczam osobiście suspicious
                      --
                      "Co to za wegetarianin, co ......... schabowe??"
                      • iuscogens, obsmialam schematyczne myslenie, wrzucanie kobiety 4-0-letniej do worka kobiet pozbawionych popedu plciowego (zdziwilaby sie autorka watku, gdyby dowiedziala sie o udanym zyciu seksualnym rowniez emerytek, rowniez tych wierzacych gleboko)

                        swoja droga - widzialam fajny dokument na temat seksu w malzenstwie osob bardzo mocno wierzacych (I Bog stworzyl seks) i zobaczylam tam fantastyczne i bardzo dojrzale podejscie do seksualnosci partnera
                        i rzeczywista radosc z seksu, uzupelnioną gleboką wiarą

                        ja tak nie umiem, nie mam takiej łaski, ale zazdroszczę i podziwiam
                        --
                        Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
    • ja to zawsze męzowi mówię- ja to sie dziwie chlopom- mają w domu jędze z syndromem niedopchniecia i narzekają, ze nerwowa, krzykliwa

      i zamiast się chwile w alkowie przemęczyć choćby " za ojczyzne" to się męczą dzień w dzieńsmile
      --
      szopinistka.blogspot.com/
    • seks z wlasnym mezem. no naprawde straszne poswieceniesuspicious
      • jesli wyglada w ten sposob, ze kobieta zaciska oczy i mysli o tom, kiedy on wreszcie skonczy i seks z wlasnym mezem ma dla niej nieprzyjemny wymiar mechaniczny (bo przyjemnosci z tego zadnej) to tak, jest to poswiecenie

        ale zaden seks
        takiego zachowania nie mozna nazywac seksem, tylko wykorzystywaniem seksualnym kobiety
        --
        Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
        • Seks w zamian za włożenie naczyń do zmywarki? A co za wypakowanie pralki i wyniesienie śmieci?
          • Wszystko po jakims czasie powszednieje. Seks tezsmile To powod, dla ktorego ludzie bedacy w dlugich zwiazkach znajduja sobie tzw. partnerow na boku i uprawiaja seks. Wszystko moze sie znudzic nawet dlugoletni kochanek.
            • najma78 napisała:

              > Wszystko po jakims czasie powszednieje. Seks tezsmile To powod, dla ktorego ludzie
              > bedacy w dlugich zwiazkach znajduja sobie tzw. partnerow na boku i uprawiaja s
              > eks. Wszystko moze sie znudzic nawet dlugoletni kochanek.

              sorry ale Twoja odpowiedź jest calkowicie bez sensu, zeby nie powiedziec po prostu głupia
              • zajola napisała:



                Moze lepiej spojrz prawdzie w oczy a nie chrzan, bo tym sa twoje wypowiedzi w tym watku.

                • najma, ale po sobie mowisz? czy takie masz wyobrazenie o dlugoletnim zwiazku?
                  --
                  Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                  • yenna_m napisała:

                    > najma, ale po sobie mowisz? czy takie masz wyobrazenie o dlugoletnim zwiazku?

                    Moj zwiazek trwa 11 lat i mamy udany seks, ale... i tu nie bede wdawac sie w szczegoly zeby nie zszokowac ematek.wink
                    Po sobie i po znanych mi osobach. Lubie szczerosc a ludzie wola chowac glowe w piasek albo udawac.
                    • no widzisz, ale taki seks malzenski to nie jest norma
                      kobiety teraz, wydaje mi sie, maja oczekiwania w zwiazku z wlasnym zyciem intymnym

                      chyba, ze ten seks w malzenstwie od poczatku marnie wyglądał...
                      --
                      Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                      • yenna_m napisała:

                        > no widzisz, ale taki seks malzenski to nie jest norma
                        > kobiety teraz, wydaje mi sie, maja oczekiwania w zwiazku z wlasnym zyciem intym
                        > nym

                        Tak, dlatego maja tzw. kochankow czyli partnerow z ktorymi uprawiaja swiadomy i bardzo dobry seks, nie maja z nimi potomstwa i sa w stalych zwiazkach latami. Czesto tez rozstaja sie i zmieniaja partnerow, ja sama pewnie wiesz dzis kilku-klikunastu partnerow seksulanych dla kobiety nie czyni jej dziwka, ktora nie ma szans na porzadne zamazpojscie. Jesli jednak w zwiazku sa dzieci to wtedy najczesciej dla ich dobra partnerzy staraja sie funkcjonowac razem, co jest bardzo rozsadne jesli nie zachodza zjawiska patologiczne typu przemoc fizyczna i psychiczna.

                        > chyba, ze ten seks w malzenstwie od poczatku marnie wyglądał...

                        Na poczatku zazwyczaj wyglada ok. zwlaszcza jesli ludzie sa mlodzi.


                        • najma, ale oprzytomniej, co Ty pierniczysz?

                          znaczy, ze jesli mazenstwo ma udany seks, to dlatego ma kochankow?

                          to chyba tylko wlasne NIETYPOWE doswiadczenia przekuwasz na norme wink
                          --
                          Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                          • enna_m napisała:

                            > najma, ale oprzytomniej, co Ty pierniczysz?
                            >
                            > znaczy, ze jesli mazenstwo ma udany seks, to dlatego ma kochankow?
                            >
                            > to chyba tylko wlasne NIETYPOWE doswiadczenia przekuwasz na norme wink


                            i tak wlasnie jest, bo najma pisze to na podstawie swoich doswiadczen.
                            co do mnie, mam swietna pamiec do tego, co ktos kiedys napisal.
                            rzadko sie zdarza, zebym wtedy nickow nie pamietala, choc nie biore udzialu w dyskusji, tylko czytamsmile

                            • >
                              >
                              > i tak wlasnie jest, bo najma pisze to na podstawie swoich doswiadczen.
                              > co do mnie, mam swietna pamiec do tego, co ktos kiedys napisal.

                              Ja dla ciebie calym życiem jest forum to nie dziwne.

                              > rzadko sie zdarza, zebym wtedy nickow nie pamietala, choc nie biore udzialu w d
                              > yskusji, tylko czytamsmile


                              Czytasz forum i oglądasz seriale, łał jakie fascynujące życie.
                          • yenna_m napisała:

                            > najma, ale oprzytomniej, co Ty pierniczysz?
                            >
                            > znaczy, ze jesli mazenstwo ma udany seks, to dlatego ma kochankow?

                            Aleja tak nie twierdze. Malzenstwo, zwiazek partnerski dlugoletni moze miec udany seks ale do tego potrzeba czegos wiecej niz niebywalych umiejetnosci technicznych partnerow a do tego wiekszosc z was to sprowadza.
                            Co poradzilabys na problem opisamy w watku tytulowym?

                            • terapie
                              u seksuologa
                              i u psychologa (kwestia komunikacji w zwiazku i kwestia szanowania odmowy drugiej strony)
                              --
                              Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                            • Mowienie partnerowi, ze chce sie inaczej, ze jest niedosyt.
                              Mowienie, ze mozna sie bardziej postarac i ze dobry seks wieczorem zaczyna sie od pocalunku rano na...Dzien Dobry.
                              Mowienie, ze po kilku latach dobry seks wymaga...sakryfikacji, celebry, otoczki, atmosfery wyjatkowosci i intymnosci, a nie byc jedynie rozladowaniem napiecia.
                              Trzeba nad tym pracowac, zeby odbanalizowac seks. Bo inaczej to nuda i zniechecenie z tego wyniknie.

                              --
                              Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
              • > sorry ale Twoja odpowiedź jest calkowicie bez sensu, zeby nie powiedziec po pro
                > stu głupia



                jesli sie nie myle, najma kilka razy juz pisala, ze ona i jej maz , sa w otwartym zwiazku...
                dzieli sie tu z nami swoim doswiadczeniem kobietasmile
        • yenna_m napisała:

          > ale zaden seks
          > takiego zachowania nie mozna nazywac seksem, tylko wykorzystywaniem seksualnym
          > kobiety
          za zgodą tejże

          • ohoho..nie tak prędko...tutaj kobieta uprawia seks coby w domu był spokój, inna będzie to samo robiła bo inaczej po głowie dostanie- i w tym i w drugim przypadku chodzi o pewne uzależnienie a to nigdy nie jest proste do rozwiązania, szczególnie komentarzami typu:" A rzuć to w cholerę", "ja bym tak nie mogła", "jak tak można", "sama tego chce". Otóż nie chce, drogie panie, tylko w tej chwili inaczej nie potrafi, bo boi sie ewnetualnych konsekwencji, chocby to miały być zwykłe kwasy w domu.
            --
            "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

            Andreas Corelli
            • wiesz, mnie dziwi podejscie tej kobiety, fakt

              ale jej meza podejscie do tematu - jeszcze bardziej
              --
              Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
              • yenna_m napisała:

                > wiesz, mnie dziwi podejscie tej kobiety, fakt
                >
                > ale jej meza podejscie do tematu - jeszcze bardziej

                A co cie tak bardzo dziwi? To normalne w wiekszosci dlugodystansowych zwiazakow. Zadne z nich nie ma na tyle checi ani odwagi aby zmierzyc sie z problemem, bo kazde z nich gdzies tam w glebi zdaje sobie sprawe, ze rozwiazanie mogloby byc zbyt trudne wiec aby nie komplikowac soebie zycia oboje wybieraja spokoj. Tu nie ma mowy o wykorzystywaniu kobiety, bez przesady, ta sfera zycia u nich jest tematem tabu, oni wola tego nie dotykac.
                • ale prosze Cie, skad masz taka wiedze? jakies bzdury piszesz...
                  (jestem z mezem 19 lat, 18 lat po slubie)
                  --
                  Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
              • A dlaczego dziwi Cie facet? Przeciez on może nie wiedzieć nawet, że coś jest nie tak, babka sie zawsze zgadza.....
            • kali_pso napisała:

              >
              > ohoho..nie tak prędko...tutaj kobieta uprawia seks coby w domu był spokój.

              To jest jej problem, tak chce....tak sie przywyczaiła.

              >Otóż nie chce, drogie panie, tylko w tej chwili i
              > naczej nie potrafi, bo boi sie ewnetualnych konsekwencji, chocby to miały być z
              > wykłe kwasy w domu.

              A skad wiedza że nie chce?
    • broffi napisała:

      > sex- regularny. przyjemność- jak określa- żadna. czeka aż się skończy myśląc o
      > obiedzie na jutro i zamknięciu roku w pracy......

      My mamy zasadę taką: lepiej rzadko ale jakośc musi być.
    • Znam dwie takie kobiety. Jedna już po siedemdziesiątce, wyznała kiedyś, że dla niej "seks mógłby nie istnieć", i że z ulgą przyjęła moment, kiedy mąż już nie mógł. Druga, w okolicach pięćdziesiątki, tego momentu się nie może doczekać, pociesza ją tylko to, że "dwie minuty i po sprawie, można się przemęczyć". Ta druga do tego to ładna, szczupła, zadbana i rozrywkowa babka, nie nosi moherów, a raczej miniówki, a zamiast do kościoła chadza na dyskoteki. Obie seks traktują jak obowiązek, który trzeba odpękać, i wyraźnie nie dowierzają w te opowieści o orgazmach i innych cudach.

      Smutne.
    • Fajne małżeństwo. Jak zona da mężowi dupy to od razu w domu spokój.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      --
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co znajdziesz w środku big_grin
      • jak mąż przeleci dobrze zone to tez ma swiety spokojwink

        tak to jest, ze jak jestesmy zaspokojeni seksualnie to sie stajemy sfrustrowani.

        wystarczy tylko zeby spotkala sie kobieta, ktora jest bez doswiadczenia, wychowywana w duchu pokory seksualnej i facet, ktory tyle co sie naogladal pare porno i w zasadzie nie bardzo wie jak do kobiety podejsc i mamy to co mamy
        --
        szopinistka.blogspot.com/
        • aneta-skarpeta napisała:

          > tak to jest, ze jak jestesmy zaspokojeni seksualnie to sie stajemy sfrustrowani

          serio tak jest, ja tam mam akurat odwrotne obserwacje big_grin
          wiem, wiem machnęłaś sie, niemniej śmiesznie to wygląda suspicious
          --
          "Co to za wegetarianin, co ......... schabowe??"
      • saguaro70 napisała:

        > Fajne małżeństwo. Jak zona da mężowi dupy to od razu w domu spokój.
        > Pozdrawiam cieplutko smilesmile

        Coz, oboje wybieraja spokoj, bo on dostaje namiastke tego co potrzebuje i sie tym zadowala, a ona daje z siebie to minimum i jest spokoj czyli moga dalej funkcjonowac to normalne dla wiekszosci zwiazkow z dlugim stazem.
        • a z jakich to badan ta statystyka?
          • cóż, stara prawda
            kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
            --
            po-ranna.bloog.pl/
            • konwalka napisała:

              > cóż, stara prawda
              > kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień

              big_grinbig_grinbig_grin

              Z tym, ze w nocy to ja wole spacwink i szczerze mowiac to moze bylabym sklonna poswiecic sen dla uprawiania seksu jedynie z moim instruktorem fitness gdyby okazal sie tego wart oczywisciewink Z mezem (11 lat) to na poczatku owszem, teraz po latach to juz oboje lubimy sie wyspac, choc on to ranny ptaszek ale ma zakaz budzenia mnie o 5-6 ranosmile
          • zajola napisała:

            > a z jakich to badan ta statystyka?


            Z zycia, z zycia...
            • najma78 napisała:

              > zajola napisała:
              >
              > > a z jakich to badan ta statystyka?
              >
              >
              > Z zycia, z zycia...

              W takim razie bardzo współczuje jeśli takie masz wyobrażenie związku z długoletnim stażem, czy może nawet masz takie doświadczenie.
              Dla mnie małżeństwo wiąże wszystko ,a jednym z ważniejszych więzów jest udany obopólny seks gdzie ludzi do siebie zbliża wzajemna miłość i ciągłe pożądanie. Chęć bycia jednym. Gdy zaś pojawia się nuda i rutyna to nie jest to sprawa spowszednienia tylko braku dbałości o związek. Wzajemnych relacje. A skoki na bok nie są wtedy lekarstwem na to, tylko przekreśleniem tych wszystkich wypadkowych które kiedy na zawsze tych dwoje kochających się ludzi k związało. I wtedy myślę, że bez sensu jest taki związek utrzymywać.

              24 i 9 lata stażu małżeńskiego.

              • zajola napisała:



                > W takim razie bardzo współczuje jeśli takie masz wyobrażenie związku z długolet
                > nim stażem, czy może nawet masz takie doświadczenie.

                Ja nie wyobrazam siebie dlugoletniego zwiazku i seksu w nim jako sielanki i codziennych a raczej conocnych umiesien i mega orgazmow, bo jestem realistka i mam doswiadczenie a takze oczy i uszy szeroko otwarte.
                Nie opowiadam kolezankom o swoim zyciu seksualnym, wole przemilczec, ze wzgledu na siebie i meza, niestety ale niewiele osob jest w stanie spojrzec prawidzie w oczy a juz o powiedzeniu jej mowy nie ma.

                > Dla mnie małżeństwo wiąże wszystko ,a jednym z ważniejszych więzów jest udany o
                > bopólny seks gdzie ludzi do siebie zbliża wzajemna miłość i ciągłe pożądanie.

                To tak w teorii a zycie na ogol bywa zupelnie inne.

                > Chęć bycia jednym. Gdy zaś pojawia się nuda i rutyna to nie jest to sprawa spow
                > szednienia tylko braku dbałości o związek. Wzajemnych relacje. A skoki na bo
                > k nie są wtedy lekarstwem na to, tylko przekreśleniem tych wszystkich wypadko
                > wych które kiedy na zawsze tych dwoje kochających się ludzi k związało. I wte
                > dy myślę, że bez sensu jest taki związek utrzymywać.

                To zalezy jakie ma sie podejscie do seksu, a wiekszosc ludzi nie jest monogamistami, natomiast pewne reguly w jakich sie zdecydowali sie zyc/zostali wychowani zobowiazuja ich do tego a ich lamanie jest odbierane jako duze przewinienie.
                Zwiazki utrzymuje sie z roznych powodow, to nic innego jak pewien kontrakt, umowa miedzy dwojgiem ludzi tworzacych rodzine, ktora jest bardzo waznym ogniwem spolecznym umozliwiajacym mu poprawne funkcjonowanie a chodzi glownie o wychowywanie dzieci, ktora to role najlepiej spelnia dwoje ludzi o przeciwnej plci. czesto bywa tak, ze kobiete i mezczyzne po wychowaniu dzieci niz juz nie laczy, czesto sie wtedy rozstaja i wchodza w inne zwiazki, ktore juz dziecmi nie owocuja, w spoleczenstwach biednych gdzie kobieta nie ma srodkow na samodzielne utrzymanie sie ludzie trwaja ze soba nadal. Nie mowie ze tak jest zawsze, ale czesto, zwlaszcza jesli para nie przyjaznila sie.
                • najma, ale ludzie maja rozne potrzeby i niekoniecznie ten udany seks to calonocne czy conocne igraszki

                  kwestia apetytu

                  jeden bedzie jesc dwa-trzy razy dziennie, inny cala dobe buzią rusza wink

                  z seksem podobnie - kazdy ma inne potrzeby

                  kwestia dla mnie kluczowa - ilosc dostosowana do potrzeb malzonkow, ale rpzede wszystkim stawianie na jakosc
                  --
                  Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
                  • yenna_m ale czasem bywa tak, ze ilosc i jakosc juz nam nie odpowiada albo spada drastycznie i wtedy trzeba temu zaradzic, ale tu oboje musza tego chciec, tyle ze w tej kwestii trzeba przyjazni pomiedzy partnerami, zrozumienia, szczerosci i zaufania.


                    > kwestia apetytu

                    Otoz to, bywa tak, ze jeden z partnerow moze miec wieksze a drugi mniejsze potrzeby i co wtedy? Jakosc nie zalatwi problemu. Kobieta jak i mezczyzna w calym swoim zyciu przciez sie zmieniaja, zwlaszcza kobiety przechodza wiele zmian i tu trzeba duzo wzajemnego zroumienia. Jednak partner, ktory potrzebuje seksu raz w miesiacu nie moze oczekiwac od drugiego, ze sie dostosuje. I co wtedy?
    • dla mnie nie...
      mam 35 lat, teago samego faceta od 15 lat, 3 dzieci i jest super. Bywaja gorsze okresy, ale zwiazane z zyciem codziennym- ciaze, porody, stresy, jakos tam wplywaja na czestotliwosc, ale nie na jakosc. O obiedzie nie myslewink
      --
      http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg

      • > mam 35 lat, teago samego faceta od 15 lat, 3 dzieci i jest super. Bywaja gorsze
        > okresy, ale zwiazane z zyciem codziennym- ciaze, porody, stresy, jakos tam wpl
        > ywaja na czestotliwosc, ale nie na jakosc. O obiedzie nie myslewink

        Co prawda do takiego stażu nie dotarłam ale też mi się wydaje, że mogą być jakieś gorsze okresy, może się ciało tej drugiej osoby trochę "opatrzeć", ale żeby tak zupełnie nic nie czuć i zmuszać się do seksu dla świętego spokoju, to od początku musiało coś być nie tak. Być może pani ma zerowe libido, a może pan nie dbał o jej potrzeby i jej nie rozbudził.
        Szczerze mówiąc o mi bardziej żal męża, żebranie o seks i seks z kimś kto leży i zaciska zęby jest okropne.
    • co za bzdura. jak mi się nie chce, to o tym mówię i już.

      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
      • dokladnie

        nie mam ochoty - to tego nie robie
        nie jestesmy dziecmi, szanujemy sibie jako ludzi, nie traktujemy siebie przedmiotowo, wiec rozumiemy, ze ktos moze nie byc w formie, moze nie miec ochoty

        takie tupanie nozkami, ze teraz, juz, bo ja chce i ty musisz sie na to zgodzic, chocby to dla ciebie bylo nieprzyjemne, jakos z dwulatkiem mi sie bardziej kojarzy a nie z doroslym czlowiekiem wink

        i jakos sprowadza partnera do roli przedmiotu/zywego wibratora
        --
        Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
        • A jeśli pani nigdy nie ma ochoty? Są i takie.
          • Ja tam znam takie, które nie mają ochoty nigdy- tylko z tego drobnego powodu,ze pan nie bierze pod uwagę tego co ona chce. Tylko szybko, brutalnie i w pozycji, która odpowiada panu.
            Dziwi Cię to- bo mnie ani trochę.
            --
            17.06.2009smile
            • Niektóre Panie lubią taki seks, oj lubią.
              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/3941bda2bf.png
            • ano dokladnie
              kwestia umiejetnosci rozmowy o seksie
              rozmowa polega na tym, ze obie strony nie tylko mowia, ale i sluchaja z uwaga, i wyciagaja z tego wnioski dla siebie wink
              --
              Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
              • Yenna- rozmowa nic nie da- jeśli jedna strona powie co jej odpowiada- a co nie itd.. druga obieca,ze się postara- po czym ta druga z uwagi,ze jest silniejsza fizycznie robi to co zwykle.
                Jak tu mieć ochotę? Ty byś miała? Bo ja nie. Tylko tak naprawdę taka kobieta może mieć apetyt na sex- ale nie na taki...
                --
                17.06.2009smile
                • no, gdyby u mnie sie tak zdarzylo, zareczam Ci, ze to by byl ostatni dzien malzenstwa

                  jesli strona robi to, co zwykle bo jest silniejsza fizycznie, to sie to nazywa gwalt malzenski i jest to przestepstwo

                  dla mnie jednak sytuacja niewyobrazalna, choc domyslam sie, ze sa kobiety, ktore z roznych wzgledow (chocby dlatego, ze maja syndrom ofiary) tkwia w takich zwiazkach

                  ale trudno wtedy mowic o takim zwiazku, jako o zwiazku REPREZENTATYWNYM i TYPOWYM

                  sorry, gwalcenie zony nie jest typowym zachowaniem normalnego, doroslego czlowieka
                  --
                  Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
              • yenna_m napisała:

                > ano dokladnie
                > kwestia umiejetnosci rozmowy o seksie
                > rozmowa polega na tym, ze obie strony nie tylko mowia, ale i sluchaja z uwaga,
                > i wyciagaja z tego wnioski dla siebie wink


                O wlasnie, brawo! Szczera rozmowa, w ktorej wyraza sie swoje udczucia, potrzeby i swiadomosc bycia wysluchanym przez partnera oraz wspolne poszukanie rozwiazania problemu lub znalezienie drogi aby oboje partnerow bylo zadowolonych (nie, nie musi oznaczac posiadania kochankow, choc moze) a to w wiekszosci zwiazkow jest niemozliwe, albo mozliwe tylko czesciow i stad biora sie problemy.
            • Toteż napisałam wcześniej, że być może to wina pana, bo nie obchodziły go potrzeby kobiety i jest nierozbudzona. Ale bywa i odwrotnie, mężczyzna się stara, jest super w łóżku a kobieta i tak nie chce seksu bo ma niskie libido i seks mógłby dla niej nie istnieć. I co gorsza nie bierze pod uwagę, że drugiej stronie tego seksu może bardzo brakować i że to jest bardzo ważna część związku, wiążąca.
        • Mężowi też nie zawsze gotujesz obiady bo nie zawsze Ci się chce? Dzieci jak były małe też nie zawsze do nich wstawałaś w nocy bo Ci się nie chciało? Chyba jednak nie, prawda? Życie w rodzinie to też czasem poświęcenie na rzecz innego jej nomen omen członka big_grin
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/3941bda2bf.png
          • Mężowi też nie zawsze gotujesz obiady bo nie zawsze Ci się chce?

            Jak nie miałam dzieci to często,potem jak w pierwszej ciązy byłam to też.A czy to coś dziwnego???
            --
            "Fajni ludzie mają fajne dzieci. A buce mają dzieci bucowate."(fogito)
          • no byś się zdziwiło gazetosmile jak mi się nie chce obiadu gotować, to pizze mąż zamawia. dzieciom potrafię dać kanapkę zamiast obiadu. żyją i mają się dobrze.
            w nocy jak dziecko ryczało, a mi się wstawać nie chciało, to brałam dziecię do łóżka.

            poświęcenie? na pewno nie w takich pierdołowatych za przeproszeniem kwestiach.
            --
            i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • A nie bierzecie pod uwage tego, ze kobieta moze nie miec ochoty na seks w zwiazku ze zmianami hormonalnymi, ktore zachodza w jej organizmie dodatkowo wspomaganymi przez zmeczenie, zaabsorbowanie sprawami zycia codziennego, jak chocby praca, opieka nad dziecmi, sprawy inne zwiazane chocby z bliskimi itd.? To nie musi miec nic wspolnego z tym, ze maz jej nie zaspokaja, nie rozumie potrzeb, jest brutalny albo seks od poczatku byl niesatysfakcjonujacy - co za uproszczenie. Taki stan moze trwac dlugo, moze nawet przejsc w permamentny i wcale nie musi to zonaczac, ze caly zwiazek jest do doopy.
      • Ale w tym przypadku uważam,ze można jakoś wspólnie dojść do porozumienia- w tym przypadku, o którym pisałam- o takie porozumienie trudno.
        --
        17.06.2009smile
      • 'A nie bierzecie pod uwage tego, ze kobieta moze nie miec ochoty na seks w zwiaz
        > ku ze zmianami hormonalnymi, ktore zachodza w jej organizmie dodatkowo wspomaga
        > nymi przez zmeczenie, zaabsorbowanie sprawami zycia codziennego, jak chocby pra
        > ca, opieka nad dziecmi, sprawy inne zwiazane chocby z bliskimi itd.? To nie mus
        > i miec nic wspolnego z tym, ze maz jej nie zaspokaja, nie rozumie potrzeb, jest
        > brutalny albo seks od poczatku byl niesatysfakcjonujacy - co za uproszczenie.
        > Taki stan moze trwac dlugo, moze nawet przejsc w permamentny i wcale nie musi t
        > o zonaczac, ze caly zwiazek jest do doopy."
        Jeśli kobieta ma w doopie potrzeby drugiej strony, to tak, związek jest do doopy.
        • Jeśli kobieta ma w doopie potrzeby drugiej strony, to tak, związek jest do doopy

          Wow, czyli kobieta musi sie zmusic.
          No to ta z watku tytulowego pewnie sie zmusza wiec w czym problem.
          Jak sie czyta to forum to ma sie wrazenie, ze do innej rzeczywistosci sie czlowiek przeniosl, tu to same rozbudzone ematki, ktore maja udane zwiazki pelne wzajemnego zrumiemia, szacunku, szczerosci itd. ich mezowie to wspaniali kochankowie zawsze gotowi lub niegotowi, sprawiajacy im maksimum przyjemnosci. Ematki to kobiety, ktore zawsze moga liczyc na zrozumienie partnerow ale w sumie nie musza bo sa rozbudzone, maja niezmienne potrzeby seksualne i zawsze orgazm. Kazde odstepstwo od tej normy jest patologia.
          • " Wow, czyli kobieta musi sie zmusic."
            Nie, nie ma się zmuszać ale nie może kompletnie ignorować potrzeb drugiej strony.
            Jeśli jest zmęczona, to niech porozmawia o innym podziale obowiązków, jeśli to hormony to niech pójdzie do lekarza itd.

            "Jak sie czyta to forum to ma sie wrazenie, ze do innej rzeczywistosci sie czlow
            > iek przeniosl, tu to same rozbudzone ematki, ktore maja udane zwiazki pelne wza
            > jemnego zrumiemia, szacunku, szczerosci itd. ich mezowie to wspaniali kochankow
            > ie zawsze gotowi lub niegotowi, sprawiajacy im maksimum przyjemnosci. Ematki to
            > kobiety, ktore zawsze moga liczyc na zrozumienie partnerow ale w sumie nie mus
            > za bo sa rozbudzone, maja niezmienne potrzeby seksualne i zawsze orgazm. Kazde
            > odstepstwo od tej normy jest patologia."
            Dlaczego inna rzeczywistość? Moje małżeństwo było totalnie nieudane, ale w tej jednej sferze było tak jak opisujesz powyżej. Jak nie miałam ochoty na seks to zwyczajnie o tym mówiłam, ale też nie trzymałam męża latami w celibacie. A on nie myślał wyłącznie o swojej przyjemności.
        • nie

          jesli obie strony maja swoje potrzeby w powazaniu, to taki zwiazek jest do dupy

          potrzeby = brak potrzeb rowniez, albo mniejsze libido niz druga strona
          --
          Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
          • yenna_m napisała:

            > jesli obie strony maja swoje potrzeby w powazaniu, to taki zwiazek jest do dupy

            Ale tu kobieta nie ma potrzeb męża w powarzaniu przecież. Ona je spełnia nawet jeśli sama nie ma z tego przyjemności.
            • ale skad wiesz, ze nie ma potrzeb?
              skad wiesz, czy facet w lozku nie jest do dupy i nie potrafil nigdy w tej zonie obudzic bestii? wink
              --
              Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
przejdź do: 1-100 101-111
(101-111)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.