Tak z ciekawości pytam, co o tym sądzicie? Że warto wydać na krem do twarzy 300 zł, bo to dla siebie, najkochańszej? Czy lepiej sięgnąć po coś zwyczajnego, bo przecież co może być w 30 ml słoiczku wartego takich pieniędzy?
A może macie jakieś doświadczenia, że np. krem za 250 zł spowodował wysypkę, a kupiony w Tesco za 20 zł okazał się hitem? Albo odwrotnie - ktoś się borykał z niewyobrażalnymi problemami, aż trafił na cudowny specyfik za duże pieniądze i życie nagle stało się lepsze ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.