Dodaj do ulubionych

grunt to dobre wychowanie - w przychodni

29.12.11, 19:06
Jestem z dzieckiem w przychodni. W poczekalni na ławce siedzi z mamusią wyrośnięty gimnazjalista. Ławka na oko 5 osobowa jest zajęta przez nich oboje plus ich odzież, chociaż obok jest wieszak. Stoję obok. Mamusia nie zareagowała zwróceniem synkowi uwagi żeby zabrał kurtkę ani się przesunął. Synek też oczywiście ślepy wybiórczo. A potem się dziwimy że młodzież dzieli się na dobrze wychowaną oraz "ach tę dzisiejszą!".
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 19:13

      Fakt, ubranie odpocząć zdecydowanie nie potrzebuje, jednak mogłaś poprosić o usunięcie go i zwolnienie Ci miejsca...mogłaś, hę? Za jakiś czas będziesz jedna z tych rozkosznych, starszych dam w autobusie, które zamiast poprosić opornych o miejsce będzie stała i fukała im nad głową, głośno artykułując w czasoprzestrzeń jaka to dzisiejsza młodzież niewychowana.
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
      • kropkacom Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 19:18
        Moją córkę jakaś pani spytała się czy jej się wygodnie siedzi w tramwaju. Córka pani nie widziała nawet. Za nim sama siadła czekała aż ktoś siądzie. Nikt nie siadł. A wracałyśmy ze szpitala. sad

        --
        Dziękuje Lipcowej, że daje radę oderwać się od opieki nad swoim dzieckiem i brać udział w dyskusjach przeze mnie rozpoczętych. Pozdrawiam. kropka.
        • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 19:32

          Wychowana przez ematkiwink też dzisiaj tylko czekałam aż mi ktoś zwróci uwagę, że siedzę, więc przygotowałam sobie gotową odpowiedź, a cowink- a jestem po grypie żołądkowej i ledwo mogłam ustać na nogach, w komunikacji miejskiej duchota niesamowita, brrr...no ale się nie doczekałamwinkp
          --
          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
    • kejt202 papalaya 29.12.11, 19:26
      a ty mnie urzekłaś swoją niezwykłą empatią. Dzięki takim jak ty to forum jest właśnie takie nieprzyjazne i odpychające jak która napisała niedawno. Nie masz nic mądrego do powiedzenia? To po cholerę jasną kłapiesz paszczą? Ulżyło ci jak mi złośliwie dowaliłaś?
      • bea.bea Re: papalaya 30.12.11, 09:26
        i to jest właśnie dobre wychowanie, jak nie jestes z nami ( kulturalnymi) to S...dalaj smile
        --
        Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
    • zurawinka12 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 19:34
      Też się dziwię, że się nie odezwałaś. To chyba najłatwiejsze do zrobienia - "czy może pani/pan przesunąć rzeczy? Chciałabym usiąść". I siadasz. Gwarantuję Ci, że nikt nie fuknie, a Ty nie będziesz miała zrąbanego humoru i nie będziesz musiała się wyżalać na forum...
            • aretahebanowska Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 21:48
              No właśnie, tylko w tramwaju czy autobusie łatwo nie zauważyć. W pustej poczekalni to chyba trzeba się postarać. Faktycznie mogła coś powiedzieć, ale z drugiej strony czy teraz już za każdym razem TRZEBA się domagać takich rzeczy? Ludzie sami z siebie nie potrafią się domyślić, że wypadałoby się posunąć/ustąpić. Zwłaszcza, że nie zawsze jest to problem tego, że nie zauważyli. Dzisiaj byłam w urzędzie paszportowym, z dwójką dzieci, obładowana kurtkami ich i swoją, w bardzo widocznej ciąży. Pod pokojem fotografa stoją dwa krzesełka, na obu siedziały dwie dziewczynki (jakieś 8-9), obok stały dwie mamy. Nie chciałam siadać bo generalnie wolę teraz stać, więc o nic nie prosiłam, ale też mamy nie wykonały żadnego gestu, który wskazywałby na chęć ustąpienia. I tu nie można mówić, że nie zauważyły bo jedna z dziewczynek powiedziała, że mam duży brzuch a mama odpowiedziała, że jestem w ciąży. Jak napisałam, nie mam pretensji, że nie zwolniły krzesła, ale ja mimo wszystko mam jakiś taki wyrobiony odruch i jak widzę ciężarną/staruszkę/inwalidę to ustępuję nieproszona - najwyżej nie skorzystają. Nie wszyscy mają taki charakter, że domaganie się takich rzeczy przychodzi im z łatwością.
              • kropkacom Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 22:01
                Ja ustępuje i dzisiaj pani w ciąży zaproponowałam, ze może podejść przede mną do kasy (nie była to kasa dla uprzywilejowanych). Biorę jednak pod uwagę, że czasami mogę nie widzieć i wtedy pewnie jestem dla kogoś niewychowana.

                > Nie chciałam siadać bo ge
                > neralnie wolę teraz stać, więc o nic nie prosiłam, ale też mamy nie wykonały ża
                > dnego gestu,

                Czyli oczekiwałaś gestu, ale byś nie skorzystała? No cóż, można i tak.
                --
                Dziękuje Lipcowej, że daje radę oderwać się od opieki nad swoim dzieckiem i brać udział w dyskusjach przeze mnie rozpoczętych. Pozdrawiam. kropka.
                  • kropkacom Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 22:34
                    Ja tez jestem tak nauczona. I dzieci tez ustępują, ale nagle okazuje się, ze one ustępować powinny każdemu i ogólnie siedzieć nie mają prawa w ogóle. Co więcej, każdy może się do nich zwrócić z bezczelnym tekstem. To mnie irytuje. Wiem, ze odbiegam od tematu tongue_out
                    --
                    Dziękuje Lipcowej, że daje radę oderwać się od opieki nad swoim dzieckiem i brać udział w dyskusjach przeze mnie rozpoczętych. Pozdrawiam. kropka.
                    • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:13
                      No odbiegasz. To jest zupełnie inna kwestia - chamskie traktowanie dzieci i młodzieży w przestrzeni publicznej, że się tak wyrażę. Wcale się nie dziwię, że jesteś poirytowana (moja własna córka za nic w świecie nie dawała się namówić do siadania w tramwajach czy autobusach, żeby nie wiem jak pusto było. Musiała mieć jakieś doświadczenia - swoją drogą nigdy mi o nich nie powiedziała. Podpytam.)
                      --
                      Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
                      Każdy życiem szafował bez żenad.
                      Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
                      tylko ten sławę miał,kto był denat.
                • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:10
                  kropkacom napisała:


                  >
                  > Czyli oczekiwałaś gestu, ale byś nie skorzystała? No cóż, można i tak.

                  Tez bym oczekiwała gestu, podobnie jak oczekuję poczęstowania mnie, kiedy kolega przy sąsiednim biurku otwiera torbę z cukierkami, albo pomocy, kiedy z ciężką walizką wchodzę do przedziału.
                  Może nie tyle oczekuję, co spodziewam się jako czegoś naturalnego.
                  --
                  Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
                  Każdy życiem szafował bez żenad.
                  Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
                  tylko ten sławę miał,kto był denat.
              • deszcz.ryb Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 22:08
                >Faktycznie mogła coś powiedzieć, ale z drugie
                > j strony czy teraz już za każdym razem TRZEBA się domagać takich rzeczy?

                Trzeba. Kiedyś siedziałam w autobusie i wsiadł starszy pan [zadbany, dobrze ubrany i nie "dziadkowaty", ale jednak starszy ode mnie o te kilkadziesiąt lat]. Wstałam i mówię "proszę, niech pan usiądzie", a on na to "dziękuję, JA JESZCZE NIE JESTEM TAKI STARY". uncertain Strasznie się głupio czułam.

                I od tej pory nie zawsze ustępuję miejsca w autobusach - wstaję tylko wtedy, kiedy widzę, że dana osoba chętnie by usiadła [starszy człowiek, kobieta w ciąży, ktoś chory]. A reszta ma usta i nic się im nie stanie jak zapytają, czy mogą usiąść. smile

                >Nie w
                > szyscy mają taki charakter, że domaganie się takich rzeczy przychodzi im z łatw
                > ością.

                No to niechże sobie wyrobią taką cechę, naprawdę nie rozumiem, jaki to problem zapytać "przepraszam, czy mogę usiąść"? To nieśmiałość czy wyniosłość? Z tymi cechami warto walczyć, to się przyda w życiu. wink
                • aretahebanowska Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 22:20
                  > Trzeba. Kiedyś siedziałam w autobusie i wsiadł starszy pan [zadbany, dobrze ubr
                  > any i nie "dziadkowaty", ale jednak starszy ode mnie o te kilkadziesiąt lat]. W
                  > stałam i mówię "proszę, niech pan usiądzie", a on na to "dziękuję, JA JESZCZE N
                  > IE JESTEM TAKI STARY". uncertain Strasznie się głupio czułam.
                  Ja bym powiedziała - a to przepraszam. I tyle. nie czułabym się głupio.

                  > >Nie w
                  > > szyscy mają taki charakter, że domaganie się takich rzeczy przychodzi im
                  > z łatw
                  > > ością.
                  >
                  > No to niechże sobie wyrobią taką cechę, naprawdę nie rozumiem, jaki to problem
                  > zapytać "przepraszam, czy mogę usiąść"? To nieśmiałość czy wyniosłość? Z tymi c
                  > echami warto walczyć, to się przyda w życiu. wink
                  Zmiana cech charakteru to chyba nie taka prosta sprawa, gdyby tak było każdy chłop po ślubie chodziłby jak w zegarku i żadna by tu na męża nie narzekała wink.
              • spicy_orange Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:28
                > j strony czy teraz już za każdym razem TRZEBA się domagać takich rzeczy?

                to może tak:

                "Przepraszam, czy mam jeszcze chwilę poczekać, aż państwo się sami domyślą i powieszą kurtki na wieszaku, czy raczej już teraz o to poprosić, bo nie wiem."

                Chyba nie wiedzieć czegoś i zapytać to nie grzech? big_grin
                --
                karma dla Psitula w Zabrzu:
                www.karmimypsiaki.pl/
      • 79werka Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 20:39
        Z kulturą na bakier? , czy jak czekali do lekarza to może mieli o czym myśleć ? poprosić, by nie zabolało, do przychodni nikt z przyjemności nie chodzi , a czasami pomimo , że nie wygląda to właśnie chory . Myślę , że to właśnie z kulturą na bakier u założycielki postu , bo najłatwiej osądzić innych, a korona by z głowy nie spadła jakby madam POPROSIŁA o zrobienie miejsca.
    • gladys_g Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 29.12.11, 21:13
      swego czasu zdarzało nam się jeździć do pewnego duzego szpitala dziecięcego na serię badań naszego wcześniaczego niemowla.
      I teraz bardzo częsty widok: poczekalnia 5x5m, pod ścianami kilka ławek i krzeseł, czeka ok 10 - 15 pacjentów w wieku niemowlaczym. Do większości niemowląt przypisany był jeden lub dwoje rodziców + dziadkowie, jakaś osoba typu siostra matki, ubrania zewnętrzne których nie zostawiano w dostępnej i darmowej oraz obowiązkowej szatni. I jak człowiek chciał usiąść i niemowla potrzymać na rękach czy nakarmić, to zwykle musiał kulturalnie przeganiać publiczność lub jej odzież.

      Tak widocznie musi być wink

      Mnie to dziwiło, ale w sumie dopóki poproszeni ustępowali, nie spędzało mi to specjalnie snu z powiek smile
      --
      kolejny nudny bloguś o żarciu, ale przynajmniej zdjęć nie ma
          • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:23

            Najbardziej? Sama poszkodowanawink jakos po tych wpisach przestaję się z nią identyfikować i współczuć...sorry, ale musi być niezłą zołzą, juz sobie wyobrażam te miny w tej poradni, te fochy, te spojrzenia popielące żywcem tych niewychowanych burakówwinkP
            --
            "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

            Andreas Corelli
        • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:18

          No to nie poprosiła i postała sobie. Ok?
          Gdyby tam siedziała ematka toby ustąpiła bez szemrania zapewne, łając swe niewychowane dziecię ale tak nie było, co za pechwink
          Bo ematki zawsze wiedza co należy a czego nie.
          Tyle, że prawdziwe zycie to nie świat poukładanych prawd. Jak się nie dopomnisz o swoje, nie zwrócisz uwagi to stoisz, bo świat ma to gdzieś.

          Dotarło do Was w końcu???????

          I stawiam orzechy przeciw kasztanom, że gdyby poprosiła, może więcej zrobiłaby dobrego w szerszym znaczeniu niż to warczenie pod nosem tam i to tutaj- trzy wpisy i każdy bezczelny na granicy agresji. Rozumiem, że się w@#$$ła, ale chyba na siebie najbardziej , o czym świadczą jej wpisywinkp

          I nie ma to nic wspólnego z popieraniem siebie czy nie, mądralo.
          Fajnie byłoby gdyby ustapiono jej to miejsce bez żadnej prośby.
          Ale tak sie nie stało i już. I co mamy smętnie pokiwac główką, i poużalać się nad nią i nad upadkiem obyczajów? Możemy, owszem. Tylko po co?
          --
          "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

          Andreas Corelli
          • kejt202 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 14:47
            kali_pso napisała:


            to warczenie pod nosem tam i to tutaj- trzy w
            > pisy i każdy bezczelny na granicy agresji. Rozumiem, że się w@#$$ła, ale chyba
            > na siebie najbardziej , o czym świadczą jej wpisywinkp

            Dziwne bo ja raczej mam nieodparte wrażenie że to twoje wpisy sa agresywne bezczelne i przedstawiają cię jako niezłą zołzę. Naprawdę tego nie widzisz?

            . I co mamy smętnie pokiwac główką, i poużalać się n
            > ad nią i nad upadkiem obyczajów? Możemy, owszem. Tylko po co?

            Nie musisz się nade mną uzalać bo i ja się sama nie użalam (no oczywiście ty wiesz wszystko najlepiej). Wystarczy pohamować swój jad i zamilknąć jak nie masz nic cekawego do powiedzenia. Ale rozumiem że to ponad twoje siły. Ty MUSISZ po prostu MUSISZ się odpyskować dzięki takim jak ty to forum jest takie "przyjazne".
      • dziennik-niecodziennik Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:19
        mnie w podobnym przybytku zadziwia zwyczaj sadzania na ławeczce nosidełek z dziecmi. no na litosc, ja juz pomijam ze po pierwsze zajmują niepotrzebnie miejsce, po drugie brudzą siedzenia, ale po trzecie - to zwyczajnie niebezpieczne, nie stawia sie nosidełek z dziecmi w środku na "niepewnym" gruncie. ale cóż.
    • biotka kejt202 29.12.11, 22:46
      Nie muszę czytać wszystkich odpowiedzi, żeby wiedzieć co tu usłyszałaś. I tylko się dziwię, że zakładasz taki wątek na TYM forum smile Ja osobiście nie odebrałam go jako użalania się itp. ale po kilku pierwszych postach witki mi opadły...
      • spicy_orange Re: kejt202 29.12.11, 23:57
        ale czego się spodziewałaś? Chcesz usiąść, widzisz, że jest taka możliwość to prosisz o zabranie kurtek i siadasz. Koniec. Jak masz blokadę na proszenie się to stoisz. Koniec.
        --
        karma dla Psitula w Zabrzu:
        www.karmimypsiaki.pl/
    • marghe_72 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:03
      faktycznie mogli te ubrania z własnej nieprzymuszonej przełożyć
      ale skoro tego nie zrobili to było otworzyć usta i poprosić. Tak zwyczajnie.

      Poza tym w czym problem skoro i tak nie chciałaś siadać?
      Może się domyślili i dlatego nie rzucili się robić ci miejsca wink


      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:27
      Kejt, jak widzisz wypowiedzi w wątku dobitnie potwierdziły Twoją tezę. Czasy się zmieniają, wzory zachowań również. Właściwie ten wątek można uznać za metaforę przemian, jakie zaszły. Też zostałam nauczona, ze mam zrobić miejsce, nie zajmować więcej niż jedno, jeśli dla kogoś brakuje, ustąpić, jeśli słabszy ode mnie nie ma gdzie usiąść. Widać to już porzeszłość: jak długo nikt się nie dopomina, nie powinnam się nim w ogóle interesować. A jak nie umie poprosić, to sam sobie winien.
      Przypomina mi się historia która zdarzyła się kiedys mojej babci - i podejrzewam, że ilustruje ona zasady, jakie zapanują w najbliższej przyszłości, kolejny etap.
      Otóż babcia (wtedy 90) wtarabaniła się z trudem do autobusu, najbliżej wejścia siedział młodzieniec w wieku okołogimnazjalnym, obok ojciec. Młody człowiek spojrzał na moją babcię: - Tato, wstać?
      - Siedź!
      --
      Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
      Każdy życiem szafował bez żenad.
      Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
      tylko ten sławę miał,kto był denat.
      • spicy_orange Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:32
        ja tego nie akceptuję, ale skoro ktoś nie został wychowany tak jak ja (że zajmowanie dwóch krzeseł w pojedynkę, kiedy inni stoją to chamstwo, a starszym i chorym powinno się ustąpić miejsca, jeśli sami możemy stać), to zostaje mi wybór-proszę albo stoję. Widzisz trzecią opcję?

        --
        karma dla Psitula w Zabrzu:
        www.karmimypsiaki.pl/
      • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:34
        Widać to już porzeszłość: jak długo nikt się nie dopomin
        > a, nie powinnam się nim w ogóle interesować.

        Przeinaczasz.
        Ty wiesz jak należy się zachować, my to wiemy. Oni mieli to gdzieś. Tylko to jest w tym watku prawdziwe i istotne. I teraz- co z tym fantem zrobić. Autorka musi pogodzić sie z tym, że stała tam dlatego, że spotkała buraków i że nie zdobyła się na kilka słów. Świat nie jest pełen dobrze wychowanych ludzi. Ja to wiem, Ty nie? I gdy ktoś zajmuje dwa miejsca to nie stoję i nie cierpię dumnie wściekając się na siebie i na cały świat, tylko zwracam uwagę.
        Bo oni nie ustapią z własnej woli a ja nie chcę stać.
        I już. Mogę pomyśleć sobie o nich nieciekawe rzeczy, jednocześnie siedzącwink
        A autorka watku jest jak widać pyskata i nieprzyjemnie bojowa jedynie na forum...
        --
        "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

        Andreas Corelli
        • deszcz.ryb Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:49
          O, no właśnie.

          W sumie to nie wiemy i się nie dowiemy, czy zachowanie tych ludzi w poczekalni było bardzo chamskie, wcale nie chamskie czy może trochę chamskie. wink Moim zdaniem to niekoniecznie byli ludzie niewychowani - zamyślili się i nie zauważyli autorki albo zapomnieli o tym, że ich torby leżą na siedzeniu obok, albo po prostu wyszli z założenia, że autorka wcale nie chce siedzieć, bo NIC O TYM NIE MÓWI. Skoro stoi pokornie obok bez słowa, to znaczy, że woli sobie postać.
      • deszcz.ryb Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 00:43
        Przykład zupełnie od czapy, facet o którym piszesz rzeczywiście zachował się po chamsku.

        Tymczasem ludzie o których pisze autorka wątku nie zachowali się po chamsku - może nie pomyśleli, że ktoś też mógłby usiąść, może nie zauważyli, może wreszcie olali sprawę myśląc sobie, że jakby autorka chciała/potrzebowała usiąść, to by POPROSIŁA. Według mnie - najzupełniej słusznie. Nie prosi = nie potrzebuje, więc po co się przejmować, niech torby leżą, nie trzeba się będzie wysilać, żeby je podnosić. wink

        I założę się, że jakby autorka powiedziała, że chce usiąść, to by te torby zabrali.

        Naprawdę mnie dziwi, że niektórzy spodziewają się, że ludzie czytają w ich myślach, telepatycznie orientują się, kto chce usiąść, a kto nie i ustępują nieproszeni. Otóż nie, ja nie czytam w myślach i jeżeli chcesz usiąść, to powiedz mi to! Przecież cię nie pogryzę! Korona ci z głowy spadnie, czy co? A jeżeli się wstydzisz rozmawiać z obcymi, to może idź na jakiś trening ułatwiający kontakty z ludźmi.
    • franczii Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 08:53
      Takie rozkladanie sie to buractwo i tyle. To ze autorka nie miala zamiaru siadac o niczym nie swiadczy. Dziwi mnie bardzo, ze wiekszosc sie czepila autorki, ze powinna sie upomniec o zwolnienie miejsca. Poprosic to mozna o ustapienie kiedy wszystkie miejsca sa zajete. Rozkladanie sie ze swoim bajzlem w miejscach publicznych to niechlujstwo i buractwo. I nie ma wytlumaczenia, ze sie zamyslili biedaczki ze zestresowane. Sa to nawyki ktore sie ma badz nie ma.
          • bea.bea Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 09:25
            udowadnianie komuś, ze jest burakiem jest jeszcze większym buractwem, sztuką jest grzecznie pokazać człowiekowi, ze jednak jest w nim kultura o której zapomniał...nie uwłacza mi poprosić kogoś o kulturalne zachowanie i nigdy się nie zawiodłam... uważam, że chamstwo rodzi chamstwo smile

            ale jeśli po mojej grzecznej prośbie usłyszała bym odpowiedź w języku suachili, to dalsza rozmowa miała by inny przebieg ( ale nigdy tego nie doświadczyłam ) smile
            --
            Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
            • franczii Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 10:50
              Z tego co zrozumialam nikt nikomu nie dal odczuc ze jest burakiem bo autorka sie po prostu nie odezwala. Wiec nie wiem czemu ta uwaga ma sluzyc. Natomiast masz racje piszac, ze to jest sztuka i to dosc trudna. Uczymy sie tego o wiele dluzej niz samych zasad dobrego wychowania. I po tym watku, w ktorym probuje sie udowodnic, ze to autorka ponosi odpowiedzialnosc za zaistniala sytuacje a nie tamci, wyraznie widac, ze wiekszosc tej sztuki nie opanowalatongue_out
              • iwles Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 11:00

                nikt nie napisał, że ponosi odpowiedzialność za całą sytuację, ale za to, że stała, zamiast siedzieć. Bo szansę na "usiądnięcie" zapewne miała, ale nie potrafiła tego wyartykułować, więc za to już naprawdę ona sama ponosi odpowiedzialność, a nie tamta pani tongue_out


                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
            • nangaparbat3 Bea? 30.12.11, 10:57
              bea.bea napisała:

              > ale jeśli po mojej grzecznej prośbie usłyszała bym odpowiedź w języku suachili,
              > to dalsza rozmowa miała by inny przebieg ( ale nigdy tego nie doświadczyłam )
              > smile

              Chciałaś napisać to co napisałaś?
              --
              Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
              Każdy życiem szafował bez żenad.
              Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
              tylko ten sławę miał,kto był denat.
          • iwles Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 09:34

            a dla mnie większym buractwem jest niepowiedzenie niczego w przychodni i wylewanie pomyj na forum.
            Zachowanie autorki kulturalne też nie jest na pewno.
            Pokuszę się nawet o stwierdzenie - obie panie są siebie warte nawzajem. A nawet bardzie bym usprawiedliwiła tamtą panią - może jest taka niezorganizowana, może roztrzepana, a może w tamtym momencie była zakręcona albo zamyślona.


            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
      • alexa0000 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 09:26
        > Takie rozkladanie sie to buractwo i tyle.
        >Rozkladanie sie ze swoim bajzlem w miejscach pu blicznych to niechlujstwo i buractwo. I nie ma wytlumaczenia, ze sie zamyslili biedaczki ze zestresowane.

        Franczii, serio, nigdy nie miałaś tak zwanej zawiechy? Siedzisz sobie,nie ma nikogo, czekasz, nuda, cisza, wyłączasz się, wpadasz w taki "trans",ze nawet gdy widzisz kogoś, to jednak jedynie dociera obraz tej osoby do mózgu, ale nie idą za obrazem żadne inne informacje ?

        Ja tak mam nie raz i nie dwa. Widze coś, ale kojarze faktów. Co więcej, w tej sytuacji mogłabym zajarzyc,że oni chca usiąśc, ale nie zajarzyłabym,że moje ciuchy leza na wolnych miejscach.

        Nie mówię,że tamci tak mieli, być może zatrybili i mieli to gdzieś ale do jasnej ciasnej, nie każdy, to zachowa sie podobnie, jest chamskim burakiem
        • franczii Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 09:55
          Moglam miec ta zawieche i kogos nie zauwazyc, nie ustapic miejsca ale jednego jestem pewna: nigdy sie nie rozwalilam ze swoimi betami na calym rzedzie krzesel a mialam tych betow ze ho ho. 2 dzieci z mala roznica wieku kiedy byly male mozna sobie wyobrazic majdan.
    • bea.bea Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 08:58
      jasne jasne, nie ma jak czekać na mannę z nieba....a ty nie mogłaś powiedzieć, przepraszam czy była by pani uprzejma sie posunąć ...smile bo chętnie usiądę...
      są ludzie mało domyślni..smile
      --
      Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
    • malila Wątek jest przygnębiający 30.12.11, 10:05
      Ale nie dlatego, że ktoś zajął dodatkowe miejsce i nie zwolnił go, bo przyszedł ktoś inny.
      Ale dlatego, że okazuje się, iż jest mnóstwo ludzi, którzy uważają, że jeśli inni ludzie nie spełniają ich oczekiwań bądź nie przestrzegają ich zasad, to tylko dlatego, że są wredni, chamscy albo/i głupi. Interpretacja cudzych zachowań zawsze prowadzi ich do wniosku, że oni sami są w porządku albo nawet bardziej, a inni to półgłówki, buraki i nie pamiętam co jeszcze.
      Można się zastanawiać, czy gdyby chciało się komuś liczyć, ilu jest buraków - wg tego, jak ludzie oceniają innych, a potem ilu jest tych buraków według tego, jak ludzie postrzegają siebie, to czy różnica nie pokrywałaby się przypadkiem z liczbą buraków określoną za pomocą pierwszej metody.
      --
      I see the strings that control the system
      I can do anything with no assistance
      ...Cause I can lead a nation with a microphone
    • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 11:16
      Też uważam, że ten wątek jest przygnębiający. Jego Autorkę spotkała przykra sytuacja, bo ktoś złamał obowiązujące do niedawna przynajmniej zasady zachowania się (bo owszem, jesli w publicznym lokalu zajmuję publiczne miejsce do siedzenia, to wiem, że przysługuje mi jedno, i z tej wiedzy robię właściwy uzytek - i to jest automatyczne). Opowiedziała, co się wydarzyło - i dowiedziała się, że to ona nie jest w porządku, bo zamiast ładnie poprosić, "wylewa pomyje".
      Owszem, nie ma nic złego w napisaniu, że trzeba w takiej sytuacji poprosić (choc pytanie: a gdyby Autorka wątku była niemową albo nie znała polskiego? Gdyby jej ojczystym jezykiem był właśnie suahili?), ale takie rady dawać można dopiero po okazaniu zrozumienia jej emocjom. Wtedy dobre rady działają. Mają szansę zadziałać. Inaczej wyłącznie budzą opór - i agresję, której w ogóle sie nie dziwię.

      --
      Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
      Każdy życiem szafował bez żenad.
      Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
      tylko ten sławę miał,kto był denat.
      • deszcz.ryb Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 11:30
        >ale takie rady dawać można dopier
        > o po okazaniu zrozumienia jej emocjom

        No sorry, ja właśnie NIE ROZUMIEM jej emocji. Nie rozumiem, jak można stać pokornie jak cielę w takiej sytuacji i bez sensu złościć się w duchu na kogoś [już naprawdę nieważne, czy ludzie w poczekalni to niewychowane buce, czy nie]. Gdy tymczasem wystarczyło TYLKO powiedzieć "czy mogliby państwo zabrać rzeczy, bo chciałabym usiąść?".

        Zgodnie z przysłowiem - jak ktoś ma miękkie serce [boi się odezwać], to musi mieć twardy tyłek [postoi sobie zamiast siedzieć].
      • kali_pso Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 11:41

        Nanga, proszę Cię...ktos złamał zasady do niedawna obowiązujące? Te zasady są łamane od zawsze bo jak swiat swiatem buraków na nim zawsze było i będzie pełno. Wyście ze Szwecji przyjechały, czy co?winkp
        Ta sytuacja jest tak częsta w świecie, że zastanawia mnie ile jeszcze będziecie uświadamiać innych, że "to się nie powinno wydarzyć"? No nie powinno, i co z tego, że nie powinno?
        Zostaje wychowywać dzieci lepiej i samym być bardziej czyjnym, ale to my możemy- za innych odpowidac nie jest nam dane, innych "wychować" możemy jedynie zwracając im uwagę...i trzeba w końcu przyzwyczaić się do tego, że aby świat pomyślał o nas, trzeba wpierw pomyśleć o sobiewink


        --
        "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

        Andreas Corelli
      • iwles Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 11:47

        > ale takie rady dawać można dopier
        > o po okazaniu zrozumienia jej emocjom.

        Emocje? jakie emocje ? Nanga, no nie wierzę, że Ciebie w takiej sytuacji "zeżarłyby" emocje do tego stopnia, że nie odezwałabyś się na zasadzie "na złość babci odmrożę sobie uszy" czyli postoję, skoro nie proszą, żebym usiadła.
        Niemowa? - podchodzi do ławeczki, przesuwa leżące ubrania i siada. To chyba wyraźny komunikat do zrozumienia. To samo obcokrajowiec.

        Dla mnie o wiele straszniejsze jest to, że zanika w narodzie zdolność werbalnego komunikowania się. I to w ojczystym języku.




        --
        Paweł

        Moje dziecko powiedziałosmile
        • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 12:28
          Chyba się niejasno wypowiedziałam.
          Chodzi o to, że Wasze poste wzbudziły w Autorce wątku wyłącznie wsciekłość, żal, poczucie krzywdy. A powinny dodać jej odwagi - żeby na drugi raz nie wahała się odezwać. No bo chyba o to chodziło, a nie, żeby jej dokopać? Bo że dokopałyscie, to widać jasno po jej reakcji.
          A poza tym - to owszem, chciałabym nie być zmuszoną dopominać się o coś, co mi się w oczywisty sposób należy - a nalezy mi się siedzące miejsce w poczekalni, skoro są cztery, a siedzą dwie osoby.

          --
          Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
          Każdy życiem szafował bez żenad.
          Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
          tylko ten sławę miał,kto był denat.
          • iwles Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 12:47

            Ależ wiele sytuacji nie powinno miec miejsca, nikt nie powinien palić na klatce schodowej, na balkonie, wyrzucać petów za okno, rzucać papierków na chodnik itd. Ale jeśli takie sytuację się zdarzą (a zdarzają przecież !) i to mi przeszkadza - to mówię. Pewnie, że można nie zwracać uwagi, tylko w duchu przekląć: "no co za ludzie", tylko czy to coś da, poza własną frustracją ?
            Ja naprawdę jestem przerażona, że ludzie nie potrafią rozmawiać, że komunikacja międzyludzka jest czymś wstydliwym... dla mnie to straszne. I mam wrażenie (może niesłuszne), że ten brak komunikacji może powielać się i w innych relacjach (znajomościach, przyjaźniach, związkach, i najgorsze - w relacjach rodzic - dziecko), no bo przeciez "on, ona, oni powinni sami wiedzieć...



            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
            • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 17:01
              Masz rację, ale to w ogóle o co innego chodzi. Pani która założyła wątek czuła się dotknięta, było jej źle z tym co się wydarzyło, i przyszła się poskarżyć. Czy to naprawdę taki grzech?
              Po prostu kiedy ktoś do mnie przychodzi i żali się albo złości, że został źle potraktowany, to najpierw mówię, że rozumiem, że źle się w tej sytuacji poczuł, a dopiero potem ewentualnie rozmawiamy o tym, czy mogł zareagować inaczej, i jak zareagować, i czy może czułby się lepiej, gdyby inaczej zareagował. I wtedy jest szansa, że moje gadanie cokolwiek pomoże - na przyszłość.
              A tak na marginesie: moim ulubionym zajęciem jest siadanie przy oknie w autobusie obok osoby (najczęściej jest nią bardzo starannie, żeby nie powiedzieć perfekcyjnie, odziana i uczesana niewiasta miedzy 25 a 55), która siada na miejscu zewnętrzynym, blokując to od okna. Szczególnie zadowolona jestem, jesli wysiadam przed nią. Czasem tylko żałuję, że nie jestem właścicielką laseczki a la dr House - ale jeszcze wszystko przede mną tongue_out
              --
              Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
              Każdy życiem szafował bez żenad.
              Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
              tylko ten sławę miał,kto był denat.
    • shellerka co tam nastolatek 30.12.11, 11:29
      ja miałam okazję poznać "dżentelmenów" tatusiówsmile
      trafiłam do poradni przyszpitalnej (szpital dziecięcy) z dwójką dzieci (5 i 2 lata).
      starszy mi się słaniał - gorączka i mega kaszel. młoda jęczała, że na ręce chce - palec miała do szycia.

      zero wieszaka na ubrania oczywiście, więc ja z tymi kurtkami dzieci, staram się uspokoić młodego i młodą, szukam miejsca do klapnięcia i co? na ławeczce siedzi czterech tatusiów i czekają na mamy z dziećmi, albo rozmawiają z żonkami, siedzacymi obok.
      ja z tą dwójką stoję. w końcu młodemu kazałam klapnąć pod ścianą na podłodze, bo nie mogłam patrzeć, jak się biedak męczy, a ja z młodą stałam.

      żenuła.

      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
      • deszcz.ryb Re: co tam nastolatek 30.12.11, 11:33
        > ja z tą dwójką stoję. w końcu młodemu kazałam klapnąć pod ścianą na podłodze, b
        > o nie mogłam patrzeć, jak się biedak męczy, a ja z młodą stałam.
        >
        > żenuła.

        No rzeczywiście, żenuła że się nie odezwałaś [tym bardziej, że miałaś chore dzieci]. Tatusiowie niewychowani, ale ty też powinnaś się inaczej zachować.

        CZEMU nie zapytałaś, czy ustąpią wam miejsca?
        • shellerka Re: co tam nastolatek 30.12.11, 11:42
          sorry, ale nie mam ochoty wychowywać cudzych mężówuncertain jak facet siedzi, a nad nim stoi kobieta, w dodatku z dzieckiem i furą ciuchów na rękach, to chyba wystarczająco dobry powód, żeby samemu z siebie ustąpić miejsca. jak nie ustępuje, znaczy że cham, a taki to nie wiadomo jak zareaguje na zwróconą mu uwagę...
          --
          i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
          • nangaparbat3 Re: co tam nastolatek 30.12.11, 12:33
            Właśnie. Poprosiłam w 8. miesiącu ciązy dżentelmena koło 35 (dobrze ubrany) o ustąpieniu mi miejsca w tramwaju - coś odwarknął, chyba szczęsliwie nie dosłyszałam co.
            A do Ciebie jeszcze mam pytanie: czy nikt z pracowników przychodni nie przechodził tamtędy w miedzyczasie?
            --
            Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
            Każdy życiem szafował bez żenad.
            Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
            tylko ten sławę miał,kto był denat.
          • deszcz.ryb Re: co tam nastolatek 30.12.11, 13:19
            > sorry, ale nie mam ochoty wychowywać cudzych mężówuncertain

            To po co narzekasz na forum? Skoro nie "wychowałaś" ich w przychodni, to tym bardziej ich nie "wychowasz" na forum.

            >jak nie ustępuje, z
            > naczy że cham, a taki to nie wiadomo jak zareaguje na zwróconą mu uwagę..

            No chyba cię nie pobije w miejscu publicznym? Najwyżej coś odwarknie, trudno. A ty miałabyś przynajmniej świadomość, że zrobiłaś co mogłaś dla swoich dzieci.
            • mabingo Re: co tam nastolatek 30.12.11, 14:39
              deszcz.ryb napisała:

              > To po co narzekasz na forum? Skoro nie "wychowałaś" ich w przychodni, to tym ba
              > rdziej ich nie "wychowasz" na forum.

              A gdzie ona narzeka????? I w którym miejscu wychowuje cudzych mężów???
              Ja odbieram jej post jako typowy bezbarwny opis sytuacji a nie jako narzekanie. Nadinterpretujesz.
                • shellerka Re: co tam nastolatek 30.12.11, 17:01
                  bo ja wiem? z właściwą sobie umiejętnością radzenia w stresowych sytuacjach przykazałam młodemu usiąść na podłodze pod ścianą, zwaliłam na niego część odzieży wierzchniej i sobie stanęłam bujając się z młodą i tyle.

                  a co do wychowywania na forum... wiesz, zawsze mam nadzieję, że jakaś taka niewidząca chamstwa swego męża żonka tu zagości i sie zarumieni, że nie szepnęła swojemu misiowi "pisiowi" do uszka "słuchaj, weź wstań, bo pani stoi z dzieckiem na ręku, mój ty bysiu"
                  --
                  i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
            • nangaparbat3 Re: co tam nastolatek 30.12.11, 17:03
              deszcz.ryb napisała:

              > > sorry, ale nie mam ochoty wychowywać cudzych mężówuncertain
              >
              > To po co narzekasz na forum? \

              Żeby sobie PONARZEKAĆ

              Nie wiedziałam, że narzekanie na forach jest zabronione i karalne.
              --
              Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
              Każdy życiem szafował bez żenad.
              Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
              tylko ten sławę miał,kto był denat.
      • lola211 Re: co tam nastolatek 30.12.11, 11:45
        Problem bierze sie z tego, ze ludzie do przychodni chadzaja stadami.Mamusia, tatus i dziecko.No musza byc oboje, bo jedno sobie nijak nie poradzi.I robi sie tłum i krzeseł brakuje.
        --
        Koci kalendarz- uratuj kocie życie
        • shellerka Re: co tam nastolatek 30.12.11, 11:47
          wiesz, to akurat była przyszpitalna poradnia, więc jestem w stanie zrozumieć, że ludzie z daleka jechali, nie każda mama ma prawo jazdy, więc tatusiowie pewnie w większości robili za szoferów.
          ale fakt - też widuję takie rodzinne wyprawy do ośrodków zdrowiauncertain
          --
          i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • nangaparbat3 Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 12:38
      A to ja zwrócę uwagę na jeszcze jeden problem - często zmieściłoby się znacznie więcej miejsc do siedzenia.
      Podobnie nie pojmuję, dlaczego rejestrując się trzeba stać na baczność - ostatnio obserwowałam takich rejestrujących się, w większości staruszków, często z kulą, naprawdę można tak zorganizować przestrzeń, żeby stać nie musieli, ani w kolejce, ani podczas rejestracji. Mogą banki, mogłyby przychodnie, to naprawdę nie jest kwestia kasy, tylko pomyślunku.
      --
      Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
      Każdy życiem szafował bez żenad.
      Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
      tylko ten sławę miał,kto był denat.
    • klubgogo Re: grunt to dobre wychowanie - w przychodni 30.12.11, 13:19
      Kładziesz synkowi kurtkę na kolanach i siadasz.
      Mnie zawsze rozbraja sytuacja, gdy na przystanku czeka sobie jakaś pani przy ławce, na ławce zakupy w torbach. Podchodzę, grzecznie pytam, czy może przesunąć zakupy. Odpowiedź zwykle brzmi: NIE. Ściągam zatem torby i stawiam na ziemi, proste. NIe widzę powodu, dlaczego mam wisieć nad czyimiś zakupami, kurtkami, czy czymkolwiek innym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka