Dodaj do ulubionych

absurd goni absurd-recepta

04.01.12, 13:15
wk.... jestem. Byłam dziś u lekarza, przepisał mi receptę na leki które do tej pory były za darmo przy leczeniu padaczki albo bardo tanie. Teraz muszę za nie płacić ryczałtem, nie są to powalające kwoty ale dużo więcej lub w ogóle muszę zacząć płacić. No ok, rozumiem.
Bywa. Tylko szlak mnie trafił gdy na stronie NFZ wyczytałam, że te same leki które ja biorę na padaczkę i za które ja płacę, ktoś kto ma je przepisane na "choroby psychiczne lub upośledzenie umysłowe" ma za darmo! te SAME leki! ten sam skład,ta sama dawka! no szlak mnie trafił!
To absurd.
--
niepogodzona.blogspot.com/
Edytor zaawansowany
  • gku25 04.01.12, 13:19
    piekielni.pl/21976 - tu jest wyjaśnione pokrótce co i jak.
    --
    www.kochamylaure.pl/
  • zefirek1612 04.01.12, 13:31
    nie rozumiesz, nie chodzi mi o to że wypisali mi receptę pełno płatną bo takiej nie wypisali. Płacę ryczałt, kwotę z refundacją. Wkurza mnie, że za jeden i ten sam lek jedni muszą płacić inni nie. Mimo tego że podlegają takiemu samemu ubezpieczeniu, tylko na co innego chorują.
    Zawsze myślałam że albo coś jest refundowane albo nie jest. I już. A tu wychodzi na to że trzeba mieć po prostu "szczęście" zapadając na chorobę, to może wtedy będzie tańsze leczenie;-/

    A co do tej akcji z receptami 100% to rozumiem lekarzy, tylko wkurza mnie że bity jest w d... pacjent i wymaga się żeby to on udowadniał że nie jest wielbłądem.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • math-ilda 04.01.12, 13:38
    > A co do tej akcji z receptami 100% to rozumiem lekarzy, tylko wkurza mnie że bi
    > ty jest w d... pacjent i wymaga się żeby to on udowadniał że nie jest wielbłąde
    > m.
    Ja przestałam rozumieć lekarzy, kiedy wczoraj mówiono o pacjentce chorej na chorobę nowotworową, która musiała przejść po 10 bodajże aptekach, żeby kupić lek z refundacją (bo na recepcie była sławna już pieczątka). Bez refundacji zamiast 3 zł miałaby zapłacić chyba 3000. Takiej formy protestu zrozumieć nie potrafią, ani jeśli chodzi o lekarza, ani jeśli chodzi o farmaceutę. To po prostu bezwzględne pogrywanie pacjentem.
  • violon-czela 04.01.12, 13:40
    a rzad rozumiesz i oczywiście oni sa tutaj najmniej winni nie?
  • zefirek1612 04.01.12, 13:46
    o rządzie nic nie pisałam. ale trudno żeby lekarz ponosił koszty bo rząd zawalił?
    i nie zgadzam się żeby pacjent też je ponosił bo to nie w porządku, pacjent dostaje po tyłku, ale nie możemy nie widzieć trudnej sytuacji lekarzy. Chciałabyś płacić za nie swój błąd? Też by to budziło twój sprzeciw, trzeba podejść do tego fair.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • violon-czela 04.01.12, 13:49
    a ja do ciebie nie pisałam.
  • zefirek1612 04.01.12, 13:54
    okwink spokowink
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • math-ilda 04.01.12, 14:31
    > a ja do ciebie nie pisałam.
    To niby do mnie? Bo jeśli tak, to czytanie ze zrozumieniem się kłania. O rządzie nic nie pisałam. Opisałam konkretny przypadek, którzy mnie oburzył, bo uważam, że to gruba przesada. Wszelkie protesty, mniej lub bardziej słuszne, powinny odbywać się w granicach rozsądku i przyzwoitości, czysto ludzkiej.
  • violon-czela 04.01.12, 15:19
    A drzewko to taki skomplikowany wynalazek?

    umiem czytać ze zrozumieniem wiec jaki masz problem? Lekarze od bardzo dawna zapowiadali, ze tak się skończy bo nie będą wypisywać recept za które za 5 lat mogą zapłacić ogromne pieniądze a rząd i pacjenci mieli to gdzieś. Przypominam, że minister Arłukowicz zapewniał pacjenta, że takie recepty będą realizowane i refundowane więc do kogo masz pretensje, że to była bzdura na resorach ? Nikt z czystej ludzkiej przyzwoitości nie będzie płacił za 5 lat ogromnych pieniędzy za głupotę rządu i za bogu ducha winnego ale obcego pacjenta.

    i jakiż to strajk by cię zadowalał? biały marsz?

    Nie czarujmy się każdy chroni własną doopę - nie czarujmy się, że pacjent stanąłby murem za lekarzem w momencie kiedy miałby do wyboru "albo ja albo ty".

    Lekarz diagnozuje i zapisuje odpowiedni dla ciebie lek - wywiązuje się ze swoich obowiązków . Nie odmawia ci leczenia. A że masz problemy z refundacją w związku z nową ustawą to już broszka NFZ i rządu.



  • math-ilda 04.01.12, 16:46
    Drzewko drzewkiem, ale tak się podekscytowałaś tym rządem, że miałam wątpliwości, czy to komentarz do mniesmile
    Wyraziłam swoje zdanie dotyczące jednego przypadku (ale pewnie nie odosobnionego). Opowieści o dbaniu o dobro pacjenta można między bajki włożyć, więc takiego protestu, a raczej jego formy, popierać nie będę. Mogę?
    > zapłacić ogromne pieniądze a rząd i pacjenci mieli to gdzieś.
    Ciekawe cóż ci pacjenci mieli w tej sprawie zrobić. Zmienić ustawę czy nie chorować?
    Fajnie byłoby gdyby pacjenci mogli postrajkować...
    pozdrawiam
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 14:20
    zadzwiaja mnie tlumaczenia lekarzy

    tymbardziej, ze niektorzy jakoś sobie dają radę

    problemem jest wypisywanie recept- az dziw bierze ze studia im sie udało skonczyc, pisza ze nie beda sprawdzac ubezp- przeciz to robi recepcja!

    byl program o lekarzu z Wisły, ktory poswiecil czas i przygotował sobie przed sylwestrem listę, zrobil z tego exela czy cos tam, zeby miec łatwa ściągę, do nowego roku- zajelo mu to sylwester w sumie- byl przygotowany

    malo tego poszedl do apteki, porozmawiac z farmaceutą, z ktorym porozmawiał co i jak i ze w razie jakis niejasnosci beda sobie nawzajem pomagali-fakt, miejscowosc mała, ale mozna tez pietrzyc trudnosci jak sie chce

    wiadomo, ze na poczatku kazdemu trudno, ale bez przesady z tym ze lekarz nie jest od biurokracji, tymbardziej ze w panstwowych placowkach i wspolpracujacych z NFZ są rejestracje etc

    przy odpowiednim systemie problem weryfikacji ubezp jest prosty, przy przewleklych chorobach na skomputeryzowanych kartach pacjent ma wprowadzone wszytskie dane za 1 razem i tylko wystarczy je przepisac

    i problem refundacji na roznym poziomie dotychy ledwo 25 lek, reszta ma jasne zasady

    w przypadku tej pani od choroby nowotworowej lek bez ref. to 3600 i pani doktor nie raczyla zmienic recepty- bo nie!

    w koncu ktoras apteka sie chyba zlitowała- bo oni mają możliwosc, a nie obowiazek sami ustalic refundacje bo mają te dane w systemie


    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 14:28
    mało tego w chwilach spokoju i braku ruchu recepcja moglaby u stalych pacjentow za wczasu wprowadzic dokladne kody i refundacje do kart, aby ułatwic prace lekarzom

    np w chorobach przewleklych etc

    przypomina mi sie strajk lekarzy w radomiu zawsze w takich sytuacjach- bylo to jakis czas temu

    jak korzystasz z usług med. prywatnie na kartę to jakos potrafią sprawdzic czy placisz abonament, jakos lekarze nie maja problemu w kontaktach z recepcja,z eby dokladne karty prowadzic, zeby sprawdzic uprawnienia do korzystania z uslug etc

    mi sie wydaje ze lekarze mają swiadomosc ze im sie wiele ukróci i nagle nie moga wypisywac recept jak chcą, byle jak, na odwal, z błedami itd

    no ale kto ma ponosic odpowiedzialnosc za to ze lekarz zle wydaje publ. pieniadze wpisując bzdury na recepcie?
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • chcesztomasz 04.01.12, 14:39
    tak, dają sobie radę, litują się nad pacjentami bo łudzą się że może nie stracą całego majątku za 5 lat jak wypiszą coś nie tak.

    Taaa, pani rejestratorka sprawdzi, zatwierdzi a jak to będzie lipa bo nie ma żadnego wiarygodnego na 100%dowodu ubezpieczenia do którego NFZ się nie przyczepi to kto za to zapłaci? LEKARZ a odsetki rosną od daty wystawienia recepty aż do 5 lat - fajnie nie?

    No tak co tam sylwester - siedź lekarzu i kuj....no bo chyba nie łudzisz się że nasza służba zdrowia w 21 wieku jest skomputeryzowana? Nie mówiąc już o tym, ze zmiany mają być wdrażane co 2 miesiące


    > i problem refundacji na roznym poziomie dotychy ledwo 25 lek, reszta ma jasne
    > zasady

    czyżby? <śmiech>


    "no ale kto ma ponosic odpowiedzialnosc za to ze lekarz zle wydaje publ. pieniad
    > ze wpisując bzdury na recepcie?"

    Ale jakie bzdury? Kwiatki tam rysuje? Może poczytaj coś o tej ustawie refundacyjnej a raczej o zasadach ustalania odpłatności a nie pleć bzdur słuchając tych manipulatorów którzy podają same półprawdy.
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 14:45
    ja sie sugerowała zdaniem niektorych lekarzy ktorzy sie wypowiadali

    powiem szczerze, ze tak smao duzo jest lekarzy manipulantow, co politykówsuspicious
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • malawii1 04.01.12, 15:53
    to są upolitycznieni lekarze ktorzy niezłe sumki dostaja od PO zeby mówić jak to jest cudownie teraz, jak to lekarze sa leniwi a jak oni sobie swietnie radza to sa klamstawa. Odczujesz sama, odczuje Twoj PORTFEL NIC SIE NIE MARTW!!!
  • pasikonik10 04.01.12, 16:28
    aneta-skarpeta, szkoda że nie ogarniasz sensu tego protestu. Bo chodzi o FINANSOWĄ odpowiedzialność za wypisanie leku. I jak słusznie zauwazyła ałożycielka leku- ten sam preparat w różnych wskazaniach ma różną odpłatność.
    Pominę ze od tej pory lekarz rodzinny bez papierka od specjalisty nie wypisze leków ze zniżką dla n diabetyka (choć cukrzycę rozpoznawać nauczył się na studiach) itp.

    Odwracając sytuację (abyś lepiej zrozumiała o co chodzi)- czy kierowca autobusu ma własnym majątkiem odpowiadać za niesksowany przez Ciebie bilet? Czy to ty jesteś swiadoma i sama ponosisz finansowe konsekwencje jazdy na gapę?


    Ta reforma to kanał- zwłaszcza dla pacjentów
    . Chwała Bogu ze większość to rozumie...

    --
    Maja
    http://www.suwaczek.pl/cache/3a2aa9732f.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z17z9asom5x.png
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 16:40
    nie- kierowca autobusu powinien odpowiadac za to ze sprzedał mi bilet nie na swoją linię

    natomiast jesli ja wprowadze go w bląd pokazując mu lewą legitymacje, aby wyludzic znizke to wtedy ja odpowiadam za to
    tak jest w ustawie, o tym punkcie ustawy pisze niżej

    lekarz ma sie nauczyc kiedy jaki lek ma przepisac

    w chorobach przewleklych , przy stalych pacjentach ma czas aby spokojnie na stale sprawdzic jaki lek przepisuje z jaka refundacją

    ja przejrzalam listę i dla mnie, nie lekarki jest jasne, ze jako lekarz wiem czy moja oacjentka chora jest na padaczke czy schizofrenie, wiec wiem jaką refundacje tu zastosowac- problem mialby aptekarz, ktory nie wie na co choruje jego klientka

    musi sie tego nauczyc i na to trzeba czasu- to oczywiste, ale potrzeba tez dobrej woli


    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 16:44
    i przy rzetelnie prowadzonej karcie pacjenta- pacjenci przewlekle chorzy, znani lekarzowi maja problem z lekami tylko na poczatku, bo potem jest tylko przepisywanie danych z karty- po paru miesiacach lekarz wie, ze lek xyz na schizofrenie ma taką refundacje i nie musi przy kazdym pacjencie tego sprawdzac

    mało tego- kazdy lekarz ma jakąs powtarzalnosc i okazuje sie ze najczesciej wypisuje ( z doswiadczenia to wynika) 10 lekow, ktore ma wyluszczone, zeby nie latac po calych pliku

    tak jak ja sobie wytluszczam i mam pod reką potrzebne informacje do rozliczen, zebym nie musiala co miesiac sprawdzac jak cos wyliczyc etc- z czasem to zapamietuję
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • e_r_i_n 04.01.12, 17:59
    pasikonik10 napisała:

    > Bo chodzi o FINANSOWĄ odpowiedzialność za wypisanie leku.

    I BARDZO DOBRZE, że taka jest!
    Lekarze pośrednio wydają publiczne pieniądze i mają obowiązek dołożyć wszelkich starań, aby wydawać środki zgodnie z zasadami.
    Jakoś nikt nie dyskutował z wprowadzeniem finansowej odpowiedzialności urzędników (też słusznie). No ale to przecież urzędasy kawę pijący, a lekarze to hoho.

    --
    ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
  • pasikonik10 04.01.12, 19:31
    eee, lekarz pic kawy nie musi.. Leczyć się możesz sama... Więc gdzie problem?

    Jeśli lekarz ma odpowiadać finansowo, to niech również każdy polityk odpowiada własnym majątkiem, KAŻDY pracownik...

    Zamaist Ciebie leczyć lekarz teraz czas spędzi na wertowaniu zmieniajacej się co 2 miesiące listy refundacyjnej... Zamiast przyjąc 20 pacjentów dziennie- przyjmie 15. Reszta niech leczy się sama.

    Poza tym lista leków refundowanych jest dziurawa.
    Pani opowiadajaca wczoraj we wiadomościach TVN ze choruje na raka i miała wykupić lek za 3200 w rzeczywistości nie może go dostać inaczej bo na jej chorobę (postać) nie wpisano refundacji- lekarz (obojętnie czy protestuje czy nie)- wpisując go ze zniżką sam może ponieść karę w wysokosci 3200-3,2 +% kary odsetkowej.
    Ma ktoś na to ochotę?
    --
    Maja
    http://www.suwaczek.pl/cache/3a2aa9732f.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb734z17z9asom5x.png
  • e_r_i_n 04.01.12, 20:08
    pasikonik10 napisała:

    > Jeśli lekarz ma odpowiadać finansowo, to niech również każdy polityk odpowiada
    > własnym majątkiem, KAŻDY pracownik...

    Kodeks pracy:
    DZIAŁ PIĄTY
    ODPOWIEDZIALNOŚĆ MATERIALNA PRACOWNIKÓW
    Rozdział I
    Odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy
    Art. 114. Pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w przepisach niniejszego rozdziału.
    Art. 115. Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.

    --
    ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
  • guderianka 05.01.12, 14:16
    Przecież ta finansowa odpowiedzialność to nie wymysł tego rządu i ustawy, bo kary obowiązywały już wcześniej. To nie jest nowość. Pokaż mi też przykład lekarza, którego ukarano. Nie możesz...no cóż...bo zapis istnieje w teorii, a praktyka sobie...
    Poza tym -tłumaczenia lekarzy o ubezpieczeniach i ich sprawdzaniu-wierutna bzdura i tyle. Od dobrej dekady przed zapisaniem się do lekarza rejestratorka sprawdza dowód ubezpieczenia. W dodatku sprawdza przy rejestrowaniu dzieci (a przeciez dzieciom państwo zapewnia opiekę zdrowotną), i przy rejestrowaniu kobiet w ciązy i emerytów (jak wyżej)
    Mało tego-sprawdenie w exelu refundacji leku przy użyciu ctr+f trwa minutę -też mi filozofia
    Po prostu lekarzom w doopach sie poprzewracało, są zmanierowani, i zadufani w sobie. Przypominam, że mowa o SŁUŻBIE zdrowia. Przysięga Hipokratesa straciła sens, skoro lekarze występują przeciw tym, którym mają pomagać, bo są zbyt leniwi.--
    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

    George Bernard Shaw
  • dziennik-niecodziennik 05.01.12, 22:45
    > Pokaż mi też przykład lekarz
    > a, którego ukarano. Nie możesz...no cóż...bo zapis istnieje w teorii, a praktyk
    > a sobie...

    eekhm...
    w przychodni obok ukarano czterech lekarzy (w tym moją rodzinną), kary od 7 do 24 tysięcy złotych... smile
  • agrypina6 09.12.14, 10:39
    Przypominam, że mowa o SŁUŻBIE zdrowia.
    Raczej o OCHRONIE zdrowiasmile. Służby nie ma już od dawna.
  • afro.ninja 09.12.14, 10:48
    A moim zdaniem to urzad zdrowia. smile
  • malgosiek2 04.01.12, 21:01
    aneta-skarpeta napisała:

    > mało tego w chwilach spokoju i braku ruchu recepcja moglaby u stalych pacjentow
    > za wczasu wprowadzic dokladne kody i refundacje do kart, aby ułatwic prace lekarzom

    >np w chorobach przewleklych etc

    No tu Cie poniosło.
    Pracuję w przychodni jako:pielęgniarka praktyki czyli w gab.zabiegowym, położna środowiskowa, rejestratorka, telefonistka etc.
    I dlaczego to ja mam ZA lekarza wprowadzać jednostki chorobowe patrz kody ICD-10 do historii choroby każdego pacjenta.
    Lekarz nam pracy NIE ułatwiają, ba mało tego co chwile zwalają nam coś nowego, bo oni coś tam, coś tam.
    Lekarz przyjmuje TYLKO pacjentów i nic więcej w przychodni nie robi.
    Lekarz za mnie nie wykona ŻADNEJ pracy.
    Wiesz może przyjdź do pracy na chociaż jeden dzień do rejestracji.
    Zobaczysz jak "łatwo" jest tam pracować.
    Więc daj sobie "siana" uncertain
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • malgosiek2 04.01.12, 21:03
    Aha niektóre z kodów ICD-10 są bardzo różnie podzielone i jest takich "podkodów" dużo, a nie jeden główny.
    Więc to lekarz się na tym ZNA, a nie ja.
    To należy akurat do jego obowiązku.
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • malgosiek2 04.01.12, 22:15
    malgosiek2 napisała:

    > aneta-skarpeta napisała:
    >
    > > mało tego w chwilach spokoju i braku ruchu recepcja moglaby u stalych pacjentow za wczasu wprowadzic dokladne kody i refundacje do kart, aby ułatwic prace lekarzom

    > >np w chorobach przewleklych etc
    >

    Dodam, że nie mam czasu zjeść spokojnie śniadania czy wypić ciepłą herbatę.
    A siusiu idę robić jak kończę pracę najczęściej.
    Bo opuszczenie na chwilę rejestracji grozi niezadowolonymi minami pacjentów, że łaskawie idę do toalety, a oni muszą poczekać CAŁE 5 min.dłużej.
    Przy okazji telefon dzwoni non stop prawie.
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • jowita771 04.01.12, 14:31
    > pisza ze nie beda sprawdzac ubezp- przeciz to robi recepcja!

    Ale w razie pomyłki pani z rejestracji finansowo odpowie lekarz, który receptę wypisał. A sprawdzić się nie do końca da.
    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 14:49
    trzeba wprowadzic taki system,aby sie dalo sprawdzic, niektore przychodznie jakos dają radę

    rmua, ksiazeczki ubezp. dowodu wyplaty emerytury, dzieci podlegaja ubezp. bez wzgledu na wszytsko

    naprawde mozna ryzyko zminimalizowac


    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • jowita771 04.01.12, 18:21
    No, trzeba zrobić. Te wszystkie RMUA nie są stuprocentowo wiarygodne i lekarze się burzą, jak ktoś chce ich pociągać do odpowiedzialności, jak wypiszą receptę, a okaże się, że refundacja się nie należała. Nawet w sytuacji, gdy lekarz sprawdził, co mógł i wyglądało, że jest w porządku. Dziwisz im się?
    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • chcesztomasz 04.01.12, 18:23
    a co sie bedzie dziwiła? To nie jej zarobiona kasa więc niech płacą.
  • malgosiek2 04.01.12, 21:13
    aneta-skarpeta napisała:

    > trzeba wprowadzic taki system,aby sie dalo sprawdzic, niektore przychodznie jakos dają radę
    >


    Ale czy do Ciebie dotarła informacja, że tak naprawdę dupę dał NFZ oraz ZUS ?
    Bo to między tymi dwoma instytucjami brak łącza informacyjnego na temat ubezpieczonych.
    Dowód, proszę bardzo.
    NFZ przysyła do przychodni listę "nieubezpieczonych" pacjentów np.emeryta z peselem 300101...., a my na karcie/systemie komputerowym( w przychodni jest program do obsługi większości szpitali czy przychodni pt "Kamsoft") mamy wpis jak byk nr.świadczenia emerytalnego wystawionego przez ZUS jako bezterminowy.
    Więc tu winny jest NFZ łącznie z ZUS-em za brak wymiany w systemie pacjentów nie/ubezpieczonych.
    I od nich rząd powinien zacząć akurat.
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • claudel6 04.01.12, 16:43
    Niech zgadnę, ci z Wisły to byli protestanci? smile
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 16:50
    mam pytanie
    dziecko jest ubezpieczone z urzedu lub z ubezp. rodzica

    i teraz lekarz nie wie czy mama dziecka jest ubezp. bo nie ma dokumentu stwierdzajacego ubezp.

    czy jak wpisze ubezp. z urzedu to co sie stanie w sytuacji gdy matka ubezp jednak ma ( malo prawdopodobne, bo jak ma to chce to udokumentowac)
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • sabciasal 04.01.12, 19:42
    każde dziecko ma prawo do świadczeń. jezeli nie jest ubezpieczone (a najczęściej dopisane do ubezpieczenia rodzica ) płaci budzet państwa.
    dla zoz to kwestia jedynie przypisania odpowiedniego kodu temu pacjentowi. kasę dostanie na pewno.
    a dla lekarza wystawiającego receptę ryzyka nie ma żadnego.
  • kosa.bar 04.01.12, 19:38
    Co Ty nie powiesz. Wypowiadasz się w temacie o którym nie masz pojecia. Na studiach uczyłam się stosowania leków w konkretnych objawach klinicznych, niestety lista refundacyjna nie jest z tym zgodna, wiec wiedza ze studiów nie przydaje sie, wręcz przeszkadza. Wiesz co,troche pokory radzę, ja nie wypowiadam sie w temacie zawodów i spraw o których nic nie wiem.
  • jowita771 04.01.12, 14:05
    > Ja przestałam rozumieć lekarzy, kiedy wczoraj mówiono o pacjentce chorej na cho
    > robę nowotworową, która musiała przejść po 10 bodajże aptekach, żeby kupić lek
    > z refundacją (bo na recepcie była sławna już pieczątka). Bez refundacji zamiast
    > 3 zł miałaby zapłacić chyba 3000.

    Ale lekarz nie miał gwarancji, że jak wypisze receptę z refundacją, to brakującej kwoty nie będzie musiał płacić on. Będąc na jego miejscu wypisałabyś taką receptę? Może powinien policzyć, na ile ewentualnie takich recept go stać i wypisywać?
    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • math-ilda 04.01.12, 14:36
    Ale jakiej gwarancji nie miał? Pacjentka pewnie przyjmuje ten lek od dłuższego czasu. Myślę, że akurat w tym przypadku lekarz mógł bez problemu sprawdzić stopień refundacji leku. A nawet jeśli kosztowałoby go to odrobinę wysiłku, to chyba mógł to zrobić - tak jak napisałam wcześniej - z czystej ludzkiej przyzwoitości, bo nie jest to informacja ściśle tajna. Dlatego nie wierzę w zapewnienia przedstawicieli związków, że chodzi w tym o dobro pacjenta.
  • kosa.bar 04.01.12, 19:41
    Kolejny dowód,że nie wiesz o czym piszesz. Żeby wypisać dany lek trzeba mieć potwierdzenie i zaświadczenie od specjalisty! To,że pacjentka miała dotychczas lek pisany-zwykła uprzejmosć lekarzy. Nie ma takiego pojęcia jak długość używania leku, NFZ to nic nie obchodzi!!!! O to własnie strajkujemy!!!!!
  • math-ilda 05.01.12, 10:23
    Szczerze wątpię, żeby lek onkologiczny wypisywał pacjentce wcześniej lekarz rodzinny.
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 14:53
    z tego co sie orientuję to lista choc dluga to jest dosc jasna

    poza tym istnieje cos takiego jak ubezp. zawodowe od błedów

    z jednej strony mamy sytuacje ze lekarz sie pomyli i ma widmo kary- ok rozumiem- ale po jakims czasie nauczą sie jak wypisywac refundacje

    z drugiej mamy nieszczelny system gdzie leczy sie nieubezpieczonych, leki refundowane są wypisywane od tak, albo wypisywane sa niezgodnie z etyka lekarską- naduzycia etc

    ja nie twierdze, ze reforma jest super hiper- ale uwazam ze system idzie w dobrym kierunku, w kierunku uszczelnienia, systematyzacji etc
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • jowita771 04.01.12, 18:24
    > ja nie twierdze, ze reforma jest super hiper- ale uwazam ze system idzie w dobr
    > ym kierunku, w kierunku uszczelnienia, systematyzacji etc

    Ale dopóki państwo nie wprowadzi systemu, który wyłapie nieubezpieczonych, nie może obarczać odpowiedzialnością kogokolwiek po drodze, jeśli ten ktoś zrobił to, co był w stanie, a wyszło niedobrze bez jego winy.
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • malawii1 04.01.12, 15:51
    ale dlaczego nie rozumiesz lekarzy?? powinnas winić rząd a nie lekarzy, ktorzy walcza tez o was, jest drozej, duuuuzo drozej i wy pacjenci sie dopiero przekonacie
  • kosa.bar 04.01.12, 19:30
    Ale czego nie rozumiesz? Że musimy mieć zaświadczenie od specjalisty żeby w ogóle lek wypisać? Naprawdę nie rozumiesz,że za taką receptę muszę zapłacic z własnej kieszeni? Przykro mi, nie jestem milionerką na to co mam haruję od rana do wieczora
  • dziennik-niecodziennik 04.01.12, 20:14
    powiem tak - za źle wypisaną/zrealizowaną receptę NFZ ściągnie kasę z lekarza/farmaceuty. takich recept można dziennie wypisac/zrealizowac kilka, kilkanascie, kilkadziesiąt... jak zaczną to ściagac z lekarza lub farmaceuty - wiesz jakie to mogą by kwoty? dla pacjenta to trzy tysiące, dla mnie nierzadko 30 tysięcy. no przykro mi, ale rozumiem ze sa lekarze/aptekarze ktorzy nie mają ochoty tak ryzykowac.
  • e_r_i_n 04.01.12, 13:54
    zefirek1612 napisała:

    > A co do tej akcji z receptami 100% to rozumiem lekarzy

    A ja w ogóle.
    Boją się konsekwencji? Niech się wyuczą zasad refundacji i nie będzie problemu.
    --
    ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
  • zefirek1612 04.01.12, 13:57
    e_r_i_n napisała:

    > zefirek1612 napisała:
    >
    > > A co do tej akcji z receptami 100% to rozumiem lekarzy
    >
    > A ja w ogóle.
    > Boją się konsekwencji? Niech się wyuczą zasad refundacji i nie będzie problemu.

    gku25 podała wyżej linka gdzie są te ich obawy wyjaśnione i już rozumiem.


    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • aneta-skarpeta 04.01.12, 15:26
    po 1-ok w tym linku jest podanych wiele sytuacji konfliktowych, ale wiele wynika z lat zaniedban na polu biurokratycznym ze strony rejestracyjnej przychodzni- bo jakos to się turlało, a teraz trzeba zrobic porzadek

    po 2- uprawnienia do ubezp
    za ustawa- zajelo mi to 5 min- jesli zle rozumiem ten zapis to prosze o korektę
    8. Osoba uprawniona <lekarz etc> jest obowiązana do zwrotu Funduszowi kwoty stanowiącej równowartość kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia dokonania refundacji, o której mowa w art. 46 ust. 7, w przypadku:
    1) wypisania recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi;
    2) wypisania recepty niezgodnej z uprawnieniami świadczeniobiorcy;
    3) wypisania recepty niezgodnie ze wskazaniami zawartymi w obwieszczeniach, o których mowa w art. 37.
    9. Przepisu ust. 8 nie stosuje się w przypadku, w którym recepta lub dokument poświadczający prawo do świadczeń opieki zdrowotnej zostały sfałszowane przez świadczeniobiorcę lub osobę trzecią.



    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • pasikonik10 04.01.12, 19:38
    od 01.01.12 lekarz nie może podejrzewać u Ciebie grzybicy pochwy jesśli nie zrobi najpierw konkretnych badań, bo inaczej właczony lek (mimo że swietny i szybko Ci pomógł) jest zaordynowany niezgodnie ze względami medycznymi. Zostanie Ci tantum verde...

    --
  • dziennik-niecodziennik 04.01.12, 21:58
    leki na grzybice pochwy są w znakomitym stopniu płatne 100% od dawna. a refundowany Clotrimazol w globulkach na 100% kosztuje oszałamiającą kwote 3-4zł.
    nie bedzie tak źle, grzybice pochwy mozna miec big_grin
  • mysia125 05.01.12, 12:05
    Grzybice pochwy to akurat zdiagnozowac nietrudno. Wystarczy zwykly mikroskop i szkielka.
    Lekarz robi wymaz i nie wstajac z krzesla kladzie go pod mikroskop. Pacjentka nie zdazy do 10 policzyc, a lekarz juz widzi, czy to komorki grzybowe czy nie.

    --
    Kasia
  • afro.ninja 09.12.14, 10:54
    Czy kiedykolwiek przy ktorejs z was ginekolog korzystal z mikroskopu??? surprised
    Czy teraz beda na pewno to robic? Czy mam sie tego domagac??
    Bo ja dotad trafilam na takich ginekologow, ktorzy na OKO wypisywali jak nie globulki, to i sterydy.
  • violon-czela 04.01.12, 13:59
    ales napisała - smiech. warto czasem poczytac o tym o czym chce sie napisac.
  • e_r_i_n 04.01.12, 18:01
    Czytam, słucham i zdanie mam, jakie mam. Mogę?
    --
    ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
  • kosa.bar 04.01.12, 19:45
    Tak, kilkaset stron to pikuś przecież, albo wertowanie tabelki w poradni dziecięcej przy dzieciach brykających po gabinecie i zadających setki pytań. Gdzie w tym czas na myślenie KLINICZNE?
  • gku25 04.01.12, 21:12
    Ja doskonale rozumiem, tylko przytoczyłam linka. I to nie ja ustaliłam takie zasady, więc co się do mnie rzucasz?
    --
    www.kochamylaure.pl/
  • zefirek1612 05.01.12, 11:05
    a gdzie ja się do ciebie rzucam przepraszam?
    podajże violonczeli napisałam że gku25 podała link wyżej i już rozumiem więc i co ci chodzi?
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • zefirek1612 05.01.12, 11:06
    e_r_i_n napisała:

    > zefirek1612 napisała:
    >
    > > A co do tej akcji z receptami 100% to rozumiem lekarzy
    >
    > A ja w ogóle.
    > Boją się konsekwencji? Niech się wyuczą zasad refundacji i nie będzie problemu.

    gku25 podała wyżej linka gdzie są te ich obawy wyjaśnione i już rozumiem.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • pade 05.01.12, 11:24
    rozumiem, ze zamiast padaczki wolałabyś mieć schizofrenię? wtedy byłoby Ci wszystko jedno, czy masz te 3,6zł w kieszeni, czy nie.
    czego Ty tym ludziom zazdrościsz?
    Ci, ktorzy nie płacą, baaardzo ciężko chorują, chciałabyś być ciężko chora?
  • agusia.24 04.01.12, 13:23
    no właśnie nie rozumiem czemu tak jest, co to padaczka jest lżejszą chorobą od chorób psychicznych?a może chorzy na padaczkę mają więcej kasy? ja Cię akurat doskonale rozumiem bo sama biorę lek na chorobę przewlekłą i te wszystkie cuda, które oni wyprawiają mnie przerażają, mój lek jest bardzo drogi, z refundacją wychodzi 300zł msc, bez ponad 500zł, na razie go "nie ruszyli" ale jeśli zlikwidują ref. to nie będzie mnie na niego stać
  • kota_marcowa 04.01.12, 13:45
    > no właśnie nie rozumiem czemu tak jest, co to padaczka jest lżejszą chorobą od
    > chorób psychicznych?

    Ja myślę, że ktoś z funduszu kierował się tym, że jak ktoś z padaczką nie ma kasy i nie wykupi to najwyżej zaszkodzi sam sobie, a jak schizofrenik nie weźmie leku, to może rozpiździc pół miastawink

    ale najlepsze jest to jak załatwili ludzi z alzhaimerem, lek który kosztował parę złotych, teraz jest za 250 zł!! a np. potrzeba 2 opakowania. To jest jakaś kpina, ludzie, którzy maja z 700zł renty przeciez nie kupią leku za tyle. Większośc rodzin opiekujących się takim dziadkiem też nie wykupi, bo bedzie im żal kasy skoro dziadek i tak nie rokuje.
  • zefirek1612 04.01.12, 13:53
    kota_marcowa napisała:

    > > no właśnie nie rozumiem czemu tak jest, co to padaczka jest lżejszą choro
    > bą od
    > > chorób psychicznych?
    >
    > Ja myślę, że ktoś z funduszu kierował się tym, że jak ktoś z padaczką nie ma ka
    > sy i nie wykupi to najwyżej zaszkodzi sam sobie, a jak schizofrenik nie weźmie
    > leku, to może rozpiździc pół miastawink

    Jak będę prowadzić autobus bo kierowcą jestem (bo po dwóch latach od ostatniego napadu już mogę) i dostanę ataku za kierownicą ( bo nie będzie mnie na leki stać) to temu urzędnikowi dzieci wracające ze szkoły zabiję.
    Niezła logika tego urzędnika.

    Nie jestem kierowcą. Ale bardzo możliwa sytuacja. Był ze mną na komisji zawodowy kierowca który miał padaczkę i orzecznik dał mu zdolność do pracy.


    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • sabciasal 04.01.12, 19:39
    kota_marcowa napisała: Ja myślę, że ktoś z funduszu kierował się tym, że jak ktoś z padaczką nie ma kasy i nie wykupi to najwyżej zaszkodzi sam sobie, a jak schizofrenik nie weźmie
    > leku, to może rozpiździc pół miastawink

    decyzję komu, jakie i w jakim stopniu przysługuje refundacja danego leku podejmuje minister zdrowia, sądzę że po uzyskaniu opinii lekarzy konsultantów.
    a ja mam odwrotną sytuację - mam chorobę przewlekłą, w stosunku do której nie ma refundacji leku. chorujący na inną chorobę płacą grosze.
    n
  • kota_marcowa 04.01.12, 19:44
    > decyzję komu, jakie i w jakim stopniu przysługuje refundacja danego leku podejm
    > uje minister zdrowia, sądzę że po uzyskaniu opinii lekarzy konsultantów.

    A mi się wydaje, że raczej ekonomistów, bo dobro pacjenta mają w głębokim poważaniu. Uderzanie w najsłabszych np. z alzheimerem (ci się na pewno sami bronic nie będą), czy ludzi chorych na nowotwory jest bardzo nie w porządku.
  • toxicity1 04.01.12, 13:24
    Przecież trąbią o tym media od początku tej afery receptowo - refundacyjnej.
    Podawano właśnie przykład leku na padaczkę; o ile dobrze pamiętam, w tym przypadku są 3 rodzaje odpłatności.
  • lib 04.01.12, 13:47
    Zawsze tak było. Na przykład darmowe leczenie raka piersi przysługuje kobietom, ale mężczyznom już nie. Bo NFZ nie zna raka piersi u mężczyzn. Pan Prezes PIS-u powiedział w telewizji, że to draństwo, że się zabiera refundację chorym ludziom. O cukrzyków chyba mu chodziło. Do głowy mu nie przyszło, że pula jest ograniczona i że dzięki temu na przykład pani lib ma tani lek na endometriozę. To, że do tej pory nie miała, jakoś draństwem nie było, bo pani lib nie za głośno krzyczy. Zawsze trzeba coś wybrać: więc wybierają taką wersję, że chory psychicznie ma za darmo to, to i to, a chory na epilepsję co innego. Mój syn jako człowiek z papierami na AZS ma tańszy lek na AZS, a ci bez takiego papieru nie mają, choćby im też ten lek pomagał.
  • violon-czela 04.01.12, 13:37
    zawsze tak było i jest

    Kobieta z endometriozą musała truć się przestarzałym danazolem bo miała TYLKO endometriozę i nowoczesniejszy ale nie najnowoczęsniejszy lek zalarex jej się nie należał. A poniewaz zolarex był najlepszym wyjsciem musiała płacić 300 zeta. Za to osoba z innym schorzeniem miała go za 3 zeta.

    Myle się?
  • lib 04.01.12, 13:49
    Violon-czelo, aleśmy się zgrały.
  • violon-czela 04.01.12, 14:07
    wink
  • zdzisnadzis 04.01.12, 13:40
  • zefirek1612 04.01.12, 13:42
    tak takwink bałam się że admin usuniewink
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • thorgalla 04.01.12, 13:51
    Ja Wam,kobiety szczerze współczuje użerania się z tym chorym systemem.
    Może kiedyś się polepszy sad
    --
    http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2010/042/a/b/Funny_Icon_by_OrochiSk.gif
  • toxicity1 04.01.12, 14:20
    A ja mam takie pytanie - skąd bierze się kasa na refundacje?
  • dorek3 04.01.12, 14:44
    Stanowi 17% procent budżetu NFZtu. Ten procent wraz z tą ustawą jest sztywno zapisany.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • toxicity1 04.01.12, 14:50
    dorek3 napisała:

    > Stanowi 17% procent budżetu NFZtu. Ten procent wraz z tą ustawą jest sztywno za
    > pisany.

    A fundusz NFZ skąd?
    Chyba wszyscy ubezpieczeni się na to zrzucają...
  • toxicity1 04.01.12, 14:58
    Zmierzam do tego, że założycielkę postu trafia "szlak", bo zróżnicowano refundację.
    A co z tymi, którzy płacą latami składkę zdrowotną, a kiedy raz na parę lat zachorują, to okazuje się, że leki na recepcie bez refundacji?
    Przecież to wszystko opiera się na solidaryzmie społecznym.
    Płacą wszyscy, korzystają niektórzy...
  • zefirek1612 04.01.12, 16:16
    ale dlaczego tak jest? jeśli do leczenia danej choroby jest tylko jeden lek i nie ma na niego refundacji, to ja się pytam dlaczego?

    na jakiej podstawie ktoś decyduje o tym że ja z padaczką mam płacić a ktoś z zaburzeniami psychicznymi nie? dlaczego nie odwrotnie?
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • shige 04.01.12, 20:41
    Jest tak dlatego ze zwykle chorzy psychicznie lub upośledzeni umysłowo nie maja nawet na ten refundowany lek! Tak cieżko chore osoby zwykle maja minimalna szanse na normalna prace...
    --
    W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
  • dorek3 04.01.12, 15:01
    No pewnie. Dorzucą się jeszcze do niego FF po tym jak nie starczy pieniędzy zapisanych w budżecie (muszą oddać 50 gr od każdego 1 zł przekroczenia).
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • mruwa9 04.01.12, 14:20
    Zawsze tak bylo. Na przyklad pulmicort mozna bylo dostac na ryczalt, jesli sie mialo zdiagnozowana astme, ale ten sam pulmicort kosztowal ponad 100zl, jesli diagnozy astma sie nie mialo (tylko byl zlecany z innych wskazan).
    Za caly pozostaly balagan winic ustawodawcow i NFZ.
    Lekarze, podobnie jak pacjenci, sa Bogu ducha winnymi ofiarami nowego systemu.
  • violon-czela 04.01.12, 14:24
    no co ty, jak bogu ducha winni przecie " To jest jedna tabelka w excelu do ogarnięcia - dorek3 "
    a ubezpieczenie to paniw rejestracji spr a jak nawet lekarz to w czym problem.


    No i nie przemówisz ludowi.
  • dorek3 04.01.12, 14:48
    Wypraszam sobie wyrywanie z kontekstu moich wypowiedzi. Ustawa jest kretyńska, ale nie zgadzam się tezą że lekarz nie jest w stanie ustalić refundacji. A to jeden z powodów tego protestu.
    Teraz dyskutujecie że lek jest lub nie jest refundowany w jakimś wskazaniu. Kołdra jest po prostu za krótka i nic tego nie zmieni.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • kosa.bar 04.01.12, 20:01
    Ciężko jednocześnie myśląc o pacjencie i słuchając w poradni pytań dzieci.
  • iuscogens 04.01.12, 14:27
    U mojej siostry jest tak samo, bierze leki psychiatryczne, za które płacimy 100%, bo refundacja jest tylko gdy się ma schizofrenie, a siostra schizofrenii nie ma.
    --
    "Co to za wegetarianin, co ......... schabowe??"
  • anusia29 04.01.12, 14:52
    tylko widzisz, mnie trafai sz... na lekarska logike. W ramach NFZ lekarz nie może sprawdzić czy pacjent jest ubepieczony. A gdy przyjmuje w prywatej lecznicy, gdzie sa abonamenty wykupione przez firmy, pan doktor bez mrugnięcia okiem sprawdza i upewnia się, czy masz akutalne ubepieczenie i czy w firmie wykupującej abonament na leczenie jeszcze pracujesz...
    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
    "29" to już, niestety, od dość dawna nie jest liczba przeżytych przeze mnie lat...
  • czarodziei88 04.01.12, 15:22
    yhy tak to jest jak się nie ma o czymś pojęcia tylko się komuś wydaje że coś wie big_grin
  • anusia29 04.01.12, 15:36
    ???
    pisałam w kontekscie, że raz lekarze nie moga poświecic swego cennego czasu na papierologię, a innym razem papierologia nie związana bezpośrednio z diagnostyka nie stanowi problemu
    i tyle

    --
    Miłość to cierpienie - powiedziała żaba tuląc się do jeża.
    "29" to już, niestety, od dość dawna nie jest liczba przeżytych przeze mnie lat...
  • bella_roza 04.01.12, 14:58
    przy okazji się zapytam: czy teraz ma znaczenie czy choroba jest przewlekła? bo na tej tabelce nie widzę rozróżnienia dot. refundacji przy przewlekłych i bez nich. chcę się poduczyć zanim pójdę do lekarza po receptę żeby mnie z apteki nie odesłali. wcześniej dostawałam receptę z "P".
  • czarodziei88 04.01.12, 15:30
    oczywiście, właściwie najbardziej protest FINANSOWO odczuwają tacy pacjenci że ma i tu jest największy problem z realizacją bo jeśli lekarz walnie ci pieczątkę " do decyzji NFZ" dostaniesz lek z refundacją z najwyższą formą odpłatności mimo iż należy ci się dużo mniejsza, lub nawet ryczałt. Oczywiście o ile w ogolę dostaniesz refundację.
    Podano wczoraj, że warto wziąć od lekarza w takiej sytuacji zaświadczenie o tym, że chorujesz na chorobę przewlekłą i szukać apteki, która mimo wszystko to honoruje.
  • czarodziei88 04.01.12, 15:39
    Pomijając fakt, że ja raczej już nie wierzę w to co politycy gadają bo to kłamstwa do kwadratu co widać po problemach pacjentów to dziś ma być/ jest spotkanie środowiska lekarskiego z rządem/ ministrem zdrowia itp wiec czekaj i słuchaj może się coś zmieni - a raczej musi bo sytuacja w której pacjent jest pozbawiony swojego prawa do dostępu do leków refundowanych i w sytuacji gdy pacjent nie dostaje tego co mu się należy w takiej formie w jakiej przewiduje ustawa refundacyjna = łamanie prawa i to nadaje się do sądu jak nie do Trybunały Sprawiedliwości za która rząd mocno bekonie finansowo ( szkoda, że wspólnych pieniędzy a nie ze swoich prywatnych) wiec taka sytuacja nie może potrwać długo - lekarze dobrze o tym wiedzą wiec wybrali najskuteczniejsza formę protestu.
  • czarodziei88 04.01.12, 15:48
    odczuwają tacy pacjenci z którzy mają choroby przewlekłe uznane przez NFZ i tu jest największy problem


    tak miało być.
  • kosa.bar 04.01.12, 20:04
    Nie ma już pojecia recepta na p, są różne stopnie refundacji.
  • malawii1 04.01.12, 15:48
    bardzo obwinia na lekarzy, ze protestuja ale zrozumcie to tez w waszym interesie bedzie duuzo drozej!!! Ja juz jestem pewna za pol roku z mezem wyjezdzamy za granice nie bede rzyla w tej Tuskolandi, zawsze wiedzialam co rto bedzie za jego rzadow i mialam racje. Sprzedali Polske, a bedzie coraz biedniej i coraz gorzej.
  • malawii1 04.01.12, 15:49
    żyła jejku coś mi się net wiesza i dodaje literki
  • toxicity1 04.01.12, 15:58
    malawii1 napisała:

    > żyła jejku coś mi się net wiesza i dodaje literki
    tia ... i w dodatku wycina przecinki powodując, że nie bardzo wiadomo, o co Ci chodzi.
  • malawii1 04.01.12, 15:59
    Przepraszam, nie jestem nauczona pisać na forum i tu coś mi wytnie, a tu coś za szybko wyśle. Postaram sie zwracac na to uwagesmile
  • toxicity1 04.01.12, 16:02
    OK.
    Jesteś Polką? smile
  • malawii1 04.01.12, 16:10
    Czy ty chcesz w jakikolwiek sposob podwazyc moj autorytet, chcesz przez to pokazac ze plote głupoty? To sie jeszcze przekonasz i niczemu winne spoleczenstwo. A jak Polka nie jestem? a mieszkam w Polsce i czuje sie rowniez odpowiedzialna za kraj w ktorym zyje i mieszkam to jest cos zlego w tym?
  • toxicity1 04.01.12, 16:48
    malawii1 napisała:

    > > A jak Polka nie jestem? a mieszkam w Polsce i czuje sie rowniez odpowiedzialna
    > za kraj w ktorym zyje i mieszkam to jest cos zlego w tym?

    To nie zarzut. Po prostu sposób, w jaki formułujesz zdania skłonił mnie do powzięcia "podejrzenia", że język polski nie jest Twoim pierwszym językiem.
    Tylko tyle.
  • malawii1 04.01.12, 15:57
    Bedzie coraz gorzej. Ja z mezem wyjezdzam bo nie damy tutaj tak zyc. I wiecie co? koledzy mojego meza dzwonia z NIEMIEC, SZWECJI, FRANCJI, SZWAJCARII i WSZEDZIE w europie się śmieją jakie cyrki w Polsce rzad odstawia. Nigdzie na świecie lekarz nie odpowiada za ubezpieczenia ale odpowiada za leczenie. A leki beda drozsze, przysiegam wam sami odczujecie
  • toxicity1 04.01.12, 16:02
    malawii1 napisała:

    > Bedzie coraz gorzej. Ja z mezem wyjezdzam bo nie damy tutaj tak zyc. I wiecie c
    > o? koledzy mojego meza dzwonia z NIEMIEC, SZWECJI, FRANCJI, SZWAJCARII i WSZ
    > EDZIE
    w europie się śmieją jakie cyrki w Polsce rzad odstawia. Nigdzie na ś
    > wiecie lekarz nie odpowiada za ubezpieczenia ale odpowiada za leczenie. A leki
    > beda drozsze, przysiegam wam sami odczujecie

    Ale się nakręciłaś...
    Wykrzykujesz nazwy państw, Europa z błędem...
    O przecinkach nie wspomnę.
    I te przysięgi.
    Brałaś coś??? wink
  • malawii1 04.01.12, 16:08
    Nie nie brałam nic. Widze ze tutaj dziewczyna popierajaca rzad Tuska, a to sie kochana przejedzieszsmileJuz niedługo, nie wiem ile ludzie musza dostac w tylek zeby w koncu przejrzec na oczy.
  • kota_marcowa 04.01.12, 16:19
    kiszczynska, to ty?tongue_out
  • malawii1 04.01.12, 16:23
    Nie, jak ktoś ma ochotę moge się z nim na śląsku spotkać i opowiedziec troche o tej nowej ustawie(ktora uderza rowniez w pacjentow- achh ta polityka milosci) i o lekarzach, dlaczego protestuja. Pozdrawiam
  • toxicity1 04.01.12, 16:52
    Niech sobie protestują.
    Ja z ich 'usług' nie korzystam.
  • toxicity1 04.01.12, 16:50
    malawii1 napisała:
    Widze ze tutaj dziewczyna popierajaca rzad Tuska, a to sie
    > kochana przejedzieszsmile

    No, kochana ... tego zarzutu jeszcze nikt mi nie postawił... wink
  • d.o.s.i.a 04.01.12, 16:36
    A skad w ogole zalozenie, ze jakikolwiek lek nalezy Ci sie za darmo, albo chocby ryczaltem? Co to w ogole za logika? Daja z ryczaltem za bezcen to bierz i docen i podziekuj, a nie oburzasz sie, ze za malo daja.
    Wkurza mnie taka roszczeniowosc.

  • zefirek1612 04.01.12, 18:40
    d.o.s.i.a napisała:

    > A skad w ogole zalozenie, ze jakikolwiek lek nalezy Ci sie za darmo, albo chocb
    > y ryczaltem? Co to w ogole za logika? Daja z ryczaltem za bezcen to bierz i doc
    > en i podziekuj, a nie oburzasz sie, ze za malo daja.
    > Wkurza mnie taka roszczeniowosc.
    a doczytałaś że ok, rozumiem, bywa? tylko na jakiej podstawie ktoś za te same leki płaci albo nie? chorszy mniej chorszy?
    kto i jak o tym decyduje?


    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • toxicity1 04.01.12, 18:44
    zefirek1612 napisała: .
    > a doczytałaś że ok, rozumiem, bywa? tylko na jakiej podstawie ktoś za te same
    > leki płaci albo nie? chorszy mniej chorszy?
    > kto i jak o tym decyduje?
    >
    Wiesz Zefirku, jak na stałą pacjentkę jesteś dramatycznie słabo poinformowana.

    www.nfz.gov.pl/new/art/4742/2012_01_01_obwieszczenia.pdf
  • zefirek1612 04.01.12, 18:48
    to moja druga wizyta u neurologa, wcześniej recepty wypisywały szpitale,bo co miesiąc lądowałam.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • toxicity1 04.01.12, 19:02
    No tak, ale nie ma co ukrywać, że znajdujesz się w grupie osób żywotnie zainteresowanych działaniami ministra zdrowia.
    Odnoszę jednak wrażenie, że wiesz na ten temat mniej niż ja.
    Ja, czyli pacjentka korzystająca z usług służby zdrowia na tyle rzadko, że właściwie można powiedzieć, że wcale.
    W grę wchodzi głównie stomatolog, ale to prywatnie.
  • zefirek1612 04.01.12, 19:19
    wypisywali recepty, było ok, płaciłam grosze, teraz płacę ponad 100 zł na miesiąc więc i się zainteresowałam dlaczego ktoś w kolejce przede mną ten sam zestaw ma za freewink
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • d.o.s.i.a 04.01.12, 21:06
    Po pierwsze jakos malo wierze w dotkliwosc Twojej choroby, skoro piszesz, ze u neurologa bylas raptownie dwa razy. Widac, nie jest z Toba jeszcze ta zle. Wiec nie porownuj sie do kogos ze schizofrenia, bo sorry, ale bluznisz. Naprawde chcialabys sie zamienic na choroby?
    Odpowiadajac na Twoje pytanie. Stopien refundacji zawsze bedzie zalezal od tego jak niezbedny do zycia jest dany lek w danej chorobie i czy jego przyjmowanie ma sens. Chyba sama musisz przyznac, ze leczenie scizofrenika jest wazniejsze od leczenia sporadycznych epizodow padaczki, jesli zrefundowc mozemy tylko jedna chorobe. Brutalne, ale niestety prawdziwe.
  • dorek3 05.01.12, 10:16
    Prawda jest jeszcze bardziej brutalna. To do której grupy odpłatności (50/30/ryczałt) przynależy dany lek w danym wskazaniu generalnie zależy od kosztów terapii i czasu jej trwania. Ustawa to bardzo precyzyjnie opisuje.
    Na ryczałt są tylko te leki
    - które są wymagane w terapiach powyżej 30 dni a koszt tych terapii przy odpłatności 30% przekracza 5% minimalnego wynagrodzenia za pracę.
    - muszą być stosowane dłużej niż 30 dni i były już w takiej odpłatności
    - są stosowane krócej niż 30 dni i koszt terapii przy odpłatności 50% przekracza 30% minimalnego wynagrodzenia za pracę
    Za 50% są produkty, które stosuje się krócej niż 30 dni
    Za 30% są te które nie zakwalifikowały się gdzie indziej.
    Bezpłatne są leki o udowodnionej skuteczności w leczeniu nowotworów złośliwych, zaburzeń psychotycznych, upośledzenia umysłowego lub zaburzenia rozwojowego, w chorobie zakaźnej o szczególnym znaczeniu epidemiologicznym lub produkty w ramach programów lekowych.
    Czyli kryterium jest stricte finansowe li i wyłącznie. A wszystkie te ryczałty i poziomy odpłatności są tylko to wysokości limitu. Dalej 100% dopłaty pacjenta.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • zefirek1612 05.01.12, 10:48
    a ad.o.s.i.a napisała:

    > Po pierwsze jakos malo wierze w dotkliwosc Twojej choroby, skoro piszesz, ze u
    > neurologa bylas raptownie dwa razy. Widac, nie jest z Toba jeszcze ta zle. Wiec
    > nie porownuj sie do kogos ze schizofrenia, bo sorry, ale bluznisz. Naprawde ch
    > cialabys sie zamienic na choroby?
    > Odpowiadajac na Twoje pytanie. Stopien refundacji zawsze bedzie zalezal od tego
    > jak niezbedny do zycia jest dany lek w danej chorobie i czy jego przyjmowanie
    > ma sens. Chyba sama musisz przyznac, ze leczenie scizofrenika jest wazniejsze o
    > d leczenia sporadycznych epizodow padaczki, jesli zrefundowc mozemy tylko jedna
    > chorobe. Brutalne, ale niestety prawdziwe.

    słuchaj babo, bo zaraz nie wytrzymam. Poczytaj sobie o padaczce, co może się stać kiedy nie wezmę leków- mogę dostać stanu padaczkowe który jest zagrożeniem życia
    napady mam 3-4 razy w tygodniu więc to nie są "sporadyczne epizody", a nawet gdyby były nie masz prawa oceniać kto jest bardziej chory kto mniej. U neurologa byłam dwa razy bo wcześniej co miesiąc lądowałam w szpitalu ze stanem padaczkowym właśnie i wystarczyło to doczytać wyżej. Jak ma się napad który jest "książkowy" pogotowia się nie wzywa, jeśli jest zagrożenie życia to pogotowie właśnie a nie neurologa więc nie wiem co ma do rzeczy ilość moich wizyt u lekarza do stanu mojej choroby.


    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • d.o.s.i.a 05.01.12, 13:54
    > napady mam 3-4 razy w tygodniu więc to nie są "sporadyczne epizody", a nawet gd
    > yby były nie masz prawa oceniać kto jest bardziej chory kto mniej.

    Nie wnikam w Twoja chorobe, ale to wlasnie jest clue problemu kto jest bardziej chory kto mniej. I zdecydowanie schizofrenia przoduje w zestawieniu z padaczka.

    --
    ---------

    A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest patetycznie i lekko mrocznawo.
  • dziennik-niecodziennik 05.01.12, 22:49
    > Poczytaj sobie o padaczce, co może się st
    > ać kiedy nie wezmę leków- mogę dostać stanu padaczkowe który jest zagrożenie
    > m życia


    bardzo mi przykro ze wzgledu na Twoją chorobę, ale tak moze napisac kazdy chory - niewzięcie leków niesie ze soba zagrożenie życia także schizofrenika, nadciśnieniowca, cukrzyka i wielu innych osób.

  • hellulah 04.01.12, 20:10
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10915016,Premier__W_ustawie_wszystko_jest_jasne__Lekarze__Nie.html?lokale=szczecin
  • dziennik-niecodziennik 04.01.12, 20:18
    wiem ze podchodzisz do tego inaczej, ale choroba psychiczna czy uposledzenie umysłowe to troche gorsze sprawy niż padaczka. wolałabym chyba miec padaczkę i trochę dopłaci za leki niz co innego i miec leki za friko.
    wiec nie mów o "szczęsciu" chorowania na chorobę dającą prawo do leków bezpłatnych.

    a co do opisanej sytuacji - to czeste i normalne. są leki ktore sa refundowane inaczej w astmie i w alergii, w bólu nowotworowym i przewlekłym nienowotworowym, w padaczce i w depresji i wiele innych. Ci co mają za darmo raczej mają gorzej...
  • joanna29 04.01.12, 20:34
    A wiecie, ze do tej pory to farmaceuta ponosił odpowiedzialność finansowa za złe wypusana receptę przez lekarza? Milalam okazje nie raz dzwonić do lekarzy z informacja, ze złe wypisali receptę. Może 5% lekarz mówiło przepraszam i ze podjada do apteki poprawić, reszta robiła fochy i kazała do siebie przyjazdzac i z cierpiaca mina ze im przeszkadzał poprawiali recepta. W aptekach z złe wypisywanymi receptali trafiało się już z wyglądu bardzo chorzy, osoby mające klopot z poruszaniem się i człowiek przyjmował receptę a następnie sam wypraszal u lekarza aby ten łaskawie ja poprawił. Bywało i tak ze lekarz miał to gdzieś i wtedy farmaceuta płaci za lekarza. Teraz lekarz ma ponosić odpowiedzialność za to co pisze i to jest problem.
  • malgosiek2 04.01.12, 20:51
    Tak bywa, że jeden lek ma kilka zastosowań i zależy jaką MZ lub NFZ zapoda obowiązującą refundację.To taka będzie.
    Lekarz rodzinny czy specjalista nie mają zbytnio na to wpływu.
    Tu przykład ten sam lek np.Cardura XL jest na nadciśnienie i nie może byc na choroby przewlekłe czyli z literką "P", ale może być na "P" jeśli jest to mężczyzna i ma nadciśnienie, bo leczy też łagodny rozrost gruczołu krokowego.
    --
    Moja mała oaza
    Ulubione miejsce i pozycja kota
  • dorek3 05.01.12, 10:27
    Ale tak właśnie nie wolno. Kardiolog nie może wypisać doksazosyny na nadciśnienie z odpłatnością ryczałtową bo ta ma zastosowanie tylko przy przeroście gruczołu krokowego. Na nadciśnienie odpłatność wynosi 30%. Sposób kwalifikacji zależy od kosztów terapii-pisałam dokładnie gdzieś powyżej.Jeśli pacjent ma i jedno i drugie to wtedy ryczałt.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • kosher_ninja 04.01.12, 21:29
    Zefirek - a tak przy okazji, nie chce mi się podnosić poprzedniego twojego wątku - ty możesz pić alko przy lekach na padaczkę? Bo to raczej nie powinno się...
  • kamyczek_02 04.01.12, 22:10
    nie czytałam wcześniejszych postów-uprzedzam.

    Dobrze byłoby wiedzieć, że te leki są refundowane od roku lub dwóch. Lamitrin chociażby, który brałam lecząc padaczkę ładnych kilka lat i teraz lecząc chad, bo widzisz tak się składa, że TE same leki leczą często KILKA chorób. Następnym razem proponuję doczytać i nie mieć wku..a i trochę szacunku dla innych chorych...
    Pozdrawiam była epileptyczna i obecna czaderka - nie wku...a.
  • kamyczek_02 04.01.12, 22:14
    Oprócz Lamitrinu w chad stosuje się również Convulex, Tegretol i to od daaawna, jak sama na pewno dobrze wiesz w padaczce również. A następnym razem proponuję przeczytać ulotkę twoich leków na padaczkę (zakładam, że któryś możesz nawet brać). Jak byk pisze, że leczy się nimi nie tylko epilepsję.
  • zefirek1612 05.01.12, 10:56
    nie biorę żadnego z tych leków. Ponieważ padaczka jest lekooporna dostaję jakieś najnowsze cuda, bardzo drogie. Na początku zwiększali depakine dodając topamax do maksymalnych dawek ale nic nie dawały. W perspektywie mama operację chirurgiczną.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • zefirek1612 05.01.12, 11:01
    w związku z powyższym chyba wołałabym mieć schizofrenię bo wzięłabym leki i mogła w miarę normalnie funkcjonować bo teraz to sama z domu wyjść nie mogę, zwyczajnie się boję.
    Padaczki są różne lżejsze i cięższe więc proszę wszystkie znawczynie padaczki o branie tego pod uwagę.
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • jowita771 05.01.12, 11:37
    > w związku z powyższym chyba wołałabym mieć schizofrenię

    Pieprzysz.

    > Padaczki są różne lżejsze i cięższe więc proszę wszystkie znawczynie padaczki o
    > branie tego pod uwagę.

    Znając Ciebie, to na pewno masz tę najcięższą.
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • agamama123 05.01.12, 12:06
    Niezłe połączenie.
    Topamax jest maxymalnym ogłupiaczem - w środowisku lekarskim funkcjonuje też pod nazwą głupamaxsmile
    Lekarze sugerowali Ci przejście na Keprę?

    --
    1% podatku - 100% serca - Dla Kacperka i Bartosza

    Otwórz oczy...
  • agata.811 09.12.14, 10:10
    Witaj nazywam się Agata od dziecka choruję na padaczkę chciałam, zainteresowała mnie Twoja wypowiedź. Mam padaczkę lekooporną niedawno przyjmowałam Depakine 2 x 1000 mg i Trileptal 2x 600 mg Vimpat 2 x 150 mg trafiłam do szpitala na Stępińską gdzie stwierdzono u mnie przedawkowanie Depakiny. Tak mnie leczyła lekarka z Instytutu z Sobieskiego , zmniejszono mi ją na rano 500 mg wieczorem 600 mg po ostatniej wizycie dodała mi kolejny Oritop (topiramatum) obecnie biorę go tylko wieczorem 25 mg ale głowa mnie boli cały czas mam wrażenie jak bym maiała ją spuchnięto mam trudności z myśleniem tak naprawdę nie poznaję siebie sama nie wiem co mam dalej robić myślałam o zmianie lekarza, ataki jak miałam tak mam niedawno miałam 5 drgawkowych jednej nocy 2,5 h byłam nieprzytomna. W listopadzie miałam 15 ataków. Jak Ty się czujesz, sama nie wiem co mam dalej robić . Życzę Ci dużo zdrowia i Wesołych Świąt. Agata
  • agata.811 09.12.14, 10:14
    Chciałam jeszcze dodać że obecnie biorę
    Depakine rano 500mg wiecz. 600mg
    vimpat rano 150 mg wiecz. 150 mg
    Trileptal rano 600 mg wiecz. 600 mg
    Oritop wiecz. 25 mg
    pozdrawiam Agata
  • kozica111 09.12.14, 10:20
    Zefirek chyba dawno tu nie zaglądał.Poczytaj o diecie keto na padaczkę, sporo dzieci tak jest leczonych, moze i dorosłej osobie pomoże, ale to pod opieką lekarza.
  • malawii1 04.01.12, 23:09
    znalezione w sieci:"No to po kolei o dobrociach i dopracowaniu systemu. Dzieci ( i dorośli) po zakończeniu leczenia białaczki przez 2 lata biorą lek- metotreksat. W PO-lsce jest lek od dwóch producentów, kosztuje bez refundacji prawie tyle samo (86 lub 98 złotych za 100 tabletek). Na listę refundacyjną wszedł lek jednego producenta (za 86 zł) i jest za darmo, a raczej byłby jeśli byłby w aptekach. Bo go nie ma. Jest za to drugi lek (ten za 98 zł, oryginalny i obecny na rynku od kiedy pamiętam), ale wskutek kompozycji list, jest tylko za 100% odpłatnością. Nie ma tak, że NFZ refunduje chociaż 86 złotych z tych 98. (Skoro może płacić jednej firmie, to czemu nie może tyle samo płacić innej?)
    Nota bene drugi lek który jest potrzebny tym samym dzieciom - merkaptopuryna NIE ZNALAZŁ SIĘ pierwotnie na listach refundacyjnych, ale go wprowadzono tylnymi drzwiami na listę uzupełniającą.

    Kolejny problem- chorzy z anemią aplastyczną wymagają przez kilka lat leczenia cyklosporyną, która do tej pory kosztowała 3,20 zł. Jest to najlepsze leczenie zgodne z wiedzą medyczną, ale nie jest zarejestrowane ponieważ anemia aplastyczna jest tzw. chorobą rzadko występującą i w takich chorobach nie ma zarejestrowanych leków. Teraz zmieniła się zasada refundacji i pacjent wymagający cyklosporyny będzie płacił 320-450 złotych za to samo opakowanie, praktycznie na miesiąc leczenia.
    Tak sam problem będą mieli chorzy z różnymi bardzo ciężkimi chorobami autoagresyjnymi.
  • dorek3 05.01.12, 10:24
    Jeśli lek jest na liście na mus być dostępny. FF podpisują takie zobowiązanie i maja drakońskie kary za niewypełnienie tych zobowiązań. Z góry jednak uprzedzam, że nie doprecyzowano co to znaczy "znajdować się w obrocie". Dotąd w pewnych aspektach (nierefundacyjnych) wystarczyło sprzedanie jednego opakowania. Jeśli lek oryginalny nie znalazł się na liście to dlatego że FF tego nie chciała- wejście w system refundacyjny bardzo ogranicza wszelkie działania biznesowe (brak upustów) i wcale nie rzadko dla firmy wygodniej jest być poza listą. Ale na bank ta generyczna podpisała zobowiązania na dostarczenie swojego leku w ilościach wynikających z dotychczasowej konsumpcji.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • osmanka1 04.10.15, 20:41
    Mam pytanie na temat wspomnianej CYKLOSPORYNY czy leczy sie nia anemie aplastyczna po przeszczepie czy jeszcze przed przeszczepem mozna?? Mam przyjaciela z poza Europy chorego juz od roku i w jego kraju nie robia przeszczepow. Wiec sam musi oplacic sobie przeszczep...27 lat a przeszczep kosztuje 244,000 zl!! to np cena w Polase. Probojemy wszystkiego ale nic nie pomaga.

    Dziekuje za jakiekolwiek informacje
  • herriot 05.01.12, 11:29
    Ale refundowanie leków bez względu na typ danej choroby też nie jest dobre, do tej pory nie rozróżniano w refundacji rodzajów cukrzycy i przed ustawą wszyscy kupowali za 3,20 czy w promocji po 1gr i dużo osób z cukrzyca typu 2 leczonych tabletkami wywalało niezużyte paski bo data przydatności się skończyła, teraz wszyscy mieli mieć po 15-16 zł co w przypadku cukrzycy insulinozależnej dawało dość kosmiczną sumę miesięcznych wydatków na same paski bo jak np. zmniejszyć częstotliwość mierzenia cukru u dziecka , które nie czuje objawów hipoglikemii. Ale też już usłyszałam od osoby chorej na cukrzycę typu 2, że wolałaby chorować na jedynkę bo paski tańsze, ja tam nie byłabym taka wyrywna do zmiany choroby wink
    --
    Pleased to meet you
    Hope you guessed my name,
    But what's puzzling you
    Is the nature of my game.
  • herriot 05.01.12, 11:39
    miało być "przed ustawą wszyscy kupowali paski do glukometrów za 3,20 czy w promocji po 1gr"
    --
    Pleased to meet you
    Hope you guessed my name,
    But what's puzzling you
    Is the nature of my game.
  • zefirek1612 05.01.12, 15:16
    choruje od niedawna, od sierpnia. i tak mam jedną z cięższych postaci padaczki, i tak mając 13lat chorowałam na raka jajnika, mając pięć miałam żółtaczkę, zmarło mi dziecko więc generalnie jakoś tak jakaś siła sprawcza mnie testuje i co z tego? pewnych rzeczy nie wiem, zakładam wątek, jestem mądrzejsza. emocje trochę opadły no bo tak, dotarło do mnie: statystyczna ematka jest wszystkowiedząca, ekspert w każdej dziedziniewink
    więc nie wiem po co to forum działa? Aaaa, żeby się chwalićwink
    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • chcesztomasz 05.01.12, 14:31
    ciekawe jak oni sobie radzą z tą sytuacją i czy również bawią się w strajk czy żeby nie stracić pacjentów idą im na rękę. big_grin

    W ogolę kiedy się ten absurd skończy? Przecież to jest bezprawne, żeby ubezpieczony pacjent do 13 stycznia * funkcjonował w takim bajzlu i nie dostawał tego co mu się należy a wręcz dopłacał? Kto w ogóle działa w obronie pacjentów? Na rzecznika praw pacjenta nie ma co liczyć bo ona rozwiązanie widzi w szukaniu ludzkich ludzi, więc na kogo? Wytworzył się absurd i nikogo to nie rusza a ludzie chorzy przezywają dramaty.
    Lekarze się bronią skutecznie za pomocą swych dbających o ich prawa związków, rząd wiadomo nic nie traci wiec w ślimaczym tempie coś tam robi - no bo kto im może coś zrobić? A pacjenci zostali sami na łasce i nie łasce "ludzkich ludzi" big_grin Ja się pytam gdzie jest WIDOCZNA
    " organizacja" która zawalczy o prawa pacjentów i rozpierdzieli ten rządowy bajzel albo zagrozi Trybunałem Sprawiedliwości żeby ruszyli dooopę i naprawili swoje błędy bo do roku wiadomo było co się stanie.
  • luska1973 05.01.12, 15:02
    A wiecie może dlaczego na śląsku lekarze też biją te durne pieczątki na receptach, chociaż ludzie mają karty z których wynika czy są ubezpieczeni czy nie???

    Tak z ciekawości pytam.
  • chcesztomasz 05.01.12, 15:12
    system nie działa sprawnie i dane nie zostają aktualizowane lub sa aktualizowane czy tam przesyłane z opóźnieniem przez co NFZ nie zwraca za wizyty - NFZ nie poczuwa się do spr czy faktycznie to był nieubezpieczony pacjent czy po prostu składka została później wysłana lub po prostu nieodnotowana została informacja. no i co im zrobisz?
    Poza tym kary na lekarzy nie spadają tylko za brak ubezpieczenia pacjenta.
  • nikki30 05.01.12, 15:24
    Refundacja po dziś dzień jest to wielki lobbing i to nie tylko na szczeblu firm farmaceutycznych czy MZ ale także już dochodzi do niej na szczeblu dyplomatycznym, a także wielu stowarzyszeń które mają dbać o dobro pacjenta.Zainteresowanym proponuje poczytać raport przygotowany przez brytyjczyków na temat refundacji leków w Polsce "Pharmaceutical lobbying under postcommunism: universal or country-specific methods of securing state drug reimbursement in Poland? Health Economics, Policy and Law page 1 of 21; Cambridge University Press 2011."
    Poniekąd ustawa refundacyjna miała znieść zależność lekarzy od firm farmaceutycznych.W ustawie jest słowo wytrych mówiące o tym, że lekarz może przepisać lek refundowany we wszystkich zarejestrowanych przypadkach. I z rozmów ze znajomymi lekarzami wynika, że tego lekarze boją się najbardziej, bo nie wiedzą do zastosowania w jakich przypadkach lek jest zarejestrowany.Czesto nie wiedzą, bo do tego trzeba przeczytać często po angielsku obszerną dokumentację rejestrową danego leku.Do tej pory wystarczyło żeby lekarz pojechał na konferencje przedstawiającą wyniki badania danego leku, dostał broszurę albo próbki leku od przedstawiciela medycznego i już mógł wypisać dany lek bez względu, czy był dla pacjenta skuteczny czy nie.Dodatkowo lekarze będą musieli na bieżąco śledzić liste leków refundowanych.Takie zasady wprowadzona min. w Hiszpanii gdzie lista refundacyjna jest weryfikowana co miesiąc i nie ma z tym problemów.Ja tez muszę codziennie pomimo nawału pracy sprawdzać nowelizację aktów prawnych więc dlaczego lekarzom miałoby to sprawiać więcej problemów? Ustawa po części miała ukrócić lobby farmaceutyczno -lekarskie i to moim zdaniem jest słuszne!Skończy się wypisywanie przez niespecjalistów min. pediatrów leków na astme dzieciom z katarem lub kaszlem czy innych refundowanych leków pacjentom którym one niekoniecznie służą!Kolejnym etapem tej walki mam być wprowadzony juz od 2014 roku system Informacji medycznej (oby sie udało w końcu!).I pewnie lekarze też będa protestować! Dopiero wtedy zobaczą co to jest mieć dużo pracy, bo każdy świstek papieru, który wydadzą pacjentowi będzie musiał figurować w systemie.Dokumentacja tez będzie prowadzona elektronicznie...
    Lekarze prywatni nie bawią się w strajk.Znam lekarza który strajkuje w publicznym szpitalu a prywatnie normalnie wypisuje receptytongue_out
    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • malawii1 05.01.12, 16:23
    Piszesz bzdury ale nie bede dyskutowac. I twoje doczekanie, ze bedziemy przegladac świstki a nie leczycsmile
  • malawii1 05.01.12, 16:27
    Jesli dojdzie do tego o czym piszesz to wiekszosc z lekarzy ucieknie z kraju do Hiszpanii(bo to nie jest tak jak piszesz) Danii, Szwecji, Szwajcarii, Niemiec gdzie nasz zawód się szanuje. Tam gdzie sie leczysmilesmile. Jestesmy potrzebni nie tylko w Polsce. Ciesze się tez ze wielu kolegów, ktorzy wyjechali z Polski do cywilizowanych krajow mocno za nas trzymie kciuki i poipera protest. Bo nigdzie czegos takiego nie ma. Poczytaj dokładnie o Hiszpanii.
  • shige 05.01.12, 22:15
    "Trzymie" kciuki?smileCzy ty jesteś lekarzem?
    W Hiszpanii jest dokładnie tak jak toś wcześniej napisał.Lista refundacyjna jest weryfikowana co miesiąc a nie co dwa jak u nas!Do tego mają różnokolorowe recepty w zależności od stopnia refundacjismileA każdy region może mieć swoje może mieć odmienną refundację. Szwecja od pierwszego stycznia tego roku wprowadziła ograniczony stopień refundacji.Za leki do 1100 koron (ok.600zł) rocznie pacjent będzie płacił sam.I to dzieje się w kraju gdzie podatki i składki na ubezpieczenia społeczne są niezwykle wysokie.Nikt nie protestujewink
    --
    W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
  • malawii1 05.01.12, 22:54
    O a ja wlasnie z mezem ruszam na Szwecjesmile . Moj maz jest lekarzem, ja prawie mam tytul lek-dent więc utozsamiam sie z lekarzami. Moze jeszcze nie powinnam bo studiuje ale wspieram ich bardzo mocno. Na pewno w Hiszpanii nie ma takich cyrkow jak u nas w Polsce i lekarze nie sa obciazani na olbrzymie sumy. A co z urzednikami z NFZ-u dlaczego oni nic nie robia? to oni powinni weryfikowac kto jest ubezpieczony a kto nie. To jest absurdalna ustawa bo lekarze nie moga tak na prawde zweryfikowac kto jest ubezpieczony, a kto nie. Ja zmknelam dyskusje juz. Jestem pewna, ze lekarze poradza sobie i zmieni sie ustawa. Ja i tak wyjezdzam szkoda mojego zdrowia na Tuskawink
  • chcesztomasz 06.01.12, 13:43
    "Nikt nie protestuje"

    1. Nikt tu nie protestuje przeciwko nowej ustawie refundacyjnej a niektórych jej aspektach, które są idiotyczne bo jak inaczej nazwiesz np karanie lekarza za to, że ktoś jest nieubezpieczony mimo iż lekarz spr i dokument potwierdzający był a że okazał się niewiarygodny? Taka zabawa wymaga wcześniejszego wprowadzenia jednego 100% dowodu ubezpieczenia.
    2. Piszesz nam ładnie, że:
    a) lista jest zmieniana a co miesiąc - czy ktoś z lekarzy ma tu o to pretensje?
    b) że są różnokolorowe recepty w zależności od stopnia refundacji
    c)......

    A teraz jak to wygląda od strony organizacyjnej może nam napisz?

    Jest tam jakiś dowód ubezpieczenia?
    Jak nie ma wiarygodnego dowodu ubezpieczenia lekarze są karani?
    Na jakiej podstawie są wypisywane stopnie refundacji i kto to robi?
    Czy tam przypadkiem nie istnieje sprawny system komputerowy,który bardzo ułatwia prace lekarzom i nie ma problemu z refundacjami? Dla przypomnienia u nas nawet są przychodnie bez komputerów nie mówiąc o systemie. Nie wspominajmy tez o kartach na śląsku, które sa ale cały system działa tak, że idzie stanąć i zapłakać.

    Kiedy nam omówisz szczegółowo jak działa owy system w danych krajach będziemy mogli stwierdzić czy faktycznie nasi lekarze robią z igły widły.
  • alabama8 06.01.12, 19:21
    Z padaczką możesz iść do pracy, prawda? I mieć szansę na samodzielne uzyskanie dochodu.
    Osoba z upośledzeniem umysłowym powinna nie dość, że płacić za leki tyle samo co ty - to i mieć równe szanse życiowe. Mhhh ... może w prszedszkolu, albo szkole. Nieee - chyba lepiej gdyby taski człowiek był kierowcą autobusu, albo lepiej - budował twoje mieszkanie.
    I co? Byłoby równo i sprawiedliwie i już szlag by cię nie trafiał?
    --
    Alabama8
  • singut 04.10.15, 20:54
    refundacja idzie nie tyle za lekiem co za chorobą.
    ja też miałam kiedyś taki lek za który bym płaciła 150zł przy innej chorobie, a przy mojej - bagatela prawie 1 tys zł.
  • singut 04.10.15, 20:57
    oł, ktoś staroć wyciągnął, nie zauważyłam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka