Dodaj do ulubionych

Ciążoreksja - Głodząc się w ciąży

06.01.12, 12:17
Niedożywiony w łonie matki płód, to dziecko z wieloma problemami i deficytami neurologicznymi. To dziecko będzie cierpieć do końca życia za głupotę nieodpowiedzialnej ciężarnej. Na przykład ADHD, które nie przechodzi z wiekiem. To tylko i aż jeden przykład...
Edytor zaawansowany
  • wsciekly69 06.01.12, 12:18
    Wydawalo mi sie, ze istnieja granice glupoty. Po przeczytaniu tego artykulu zmienilem zdanie.
  • rumpa 06.01.12, 12:58
    zgadzam się, poczytaj sobie wpisy panów o żonach co po ciąży nie wyglądaja tak samo, o "wielorybach" co kijem by nie tknął itd itd, a i jeszcze o epidemii romansów przyszłych tatusiów, bo zona ciezarna a kolezanka taka zgrabna.Bidna idiotka z tej babki ale takie koszty się płaci za mózg zewnetrzny zaprogramowany w Cosmo, a nie własny. Szkoda że zapłaciło też dziecko. I dlaczego ani słowa o tatusiu? Był zachwycony swoją zdeterminowaną żona bez dodatkowych bioder czy łapał się za głowę i próbował otrzeźwić kretynkę? Bo jest tu taki pan na forum brak seksu w małżeństwie co własnie podjął rozmowę ze swoją SZCZUPŁA dziewczyną że sie niewłaściwie odżywia i on się boi, że za parę lat ona utyje i jemu nie stanie. Zajefajne preludium do ciąży, prawda?
  • pmk_pmk 06.01.12, 13:19
    Dopiero za kilka-kilkanascie lat bedzie wiadomo ile procent dzieci ucierpialo z powodu szalenstwa matki w ciazy. Moze 5, moze 10%, a moze wiecej. Jednym sie uda, innym nie. Dzieci gwiazd, kore mialy najlepsza na swiecie kontrole, najlepsze suplementy zastepujace jedzenie, pewno wyjda bez szwanku, ale co bedzie z dziecmi przecietnych matek?
  • niceflower454 06.01.12, 20:46
    do pmk-weź się nie kompromituj....
  • rotwil2 06.01.12, 12:47
    No pewnie. Lepiej przytyć 30 kg i być wielorybem. Miał facet laskę ma potwora. Miał kochającą żonę ma coś co jest matką, a nie żoną. Później dziwią się, że chodzi na dziwki i ma kochanki.
  • rotwil2 06.01.12, 12:48
    Aaaa.... i jeszcze przychodzi do domu pijany.
  • kandyzowana30 06.01.12, 13:02
    aa i jeszcze bije
    i dzieckiem sie nie zajmuje
    i klamie
    i.......
    a wszystko to przez to ze przytyla w ciazy wink
  • pmk_pmk 06.01.12, 13:24
    Kult ciala i sekusualizacja zycia sa chyba najgorszym znakiem naszych czasow. Teraz facet ma miec w domu d.... a nie dzielic zycie z drugim czlowiekiem - tak sie porobilo.

    Seks przy sprzedazy lodow, na reklamie okien, proszkow do prania. Seksowne jest juz wszystko od butow po szminke. Nie jestes obiektem seksualnym - nie istniejesz. Nawet w ciazy bardziej liczy sie tylek pociagajacy faceta niz dobro dziecka...
  • zuczek884 06.01.12, 20:41
    Szkoda, że wszystkie kobiety nie są tak świadome. Ech!
  • jiena 09.01.12, 15:21
    i mężczyźni też. Brak rozsądku chyba nie jest zależny od płci?
  • belle.du.jour 07.01.12, 10:09
    Całkowicie się zgadzam. Dodam, że jestem przerażona i wyglądem wielu kobiet w ciąży (chude, wymizerowane ale w ich mniemaniu "laski" dla męża) ale także komentarzami innych kobiet. Ja swoje dzieci urodziłam, najwięcej w drugiej ciąży przytyłam.. AŻ 16 kg.. wieloryb, nie? Tyle, że dziecko urodziło się zdrowe (3 800), ja w ciągu 6 tyg spadłam 12 kg a karmiąc wyłącznie w ciągu następnych 6 schudłam jeszcze więcej niż przytyłam. Tyle, że gdybym była w ciąży w Polsce to bym się nasłuchała o wielorybach.. widzę młode dziewczyny w pracy jak komentują koleżanki: "jak to.. JUŻ u niej widac? U mnie do 6 miesięcy nie było widac".. do koleżanki w ciąży "o matko jak ci dupa urosła!". Albo "ale ona tyje szybko.. ale gruba" etc etc. Dodam, że nie pracuję w fabryce bynajmniej tylko w dużej instytucji w centrum W-wy. Oczywiście żadna z tych babek nie karmiła własnego dziecka bo "piersi nie zrujnuje" (no bo to przecież zabawka seksualna przede wszystkim) albo "nie miała pokarmu".. i takie tam bzdury. A potem się dziwią, że mają dzieciaki z różnymi problemami zdrowotnymi i psychicznymi.
  • beverly1985 07.01.12, 12:14
    tia, bo od karmienia butelką dziecko ma choroby psychiczne...
  • nett1980 07.01.12, 13:18
    A nie ma? To skad ta plaga wstawiania sobie implantow, powiekszania piersi do xxxl przez bojace sie samotnosci kobiety. Samiec nie karmiony piersia jest zafiksowany na punkcie biustu.
    Lataja tacy potem do psychologow, bo mama nie kochala, bo sie bliskosc nie wytworzyla. Tacy spece jak niejaki Żądło robia sesje ribertingu, odreagowania. Ile jest alergii na mleko, nieprzespanych nocy. Wszystko to z braku swiadomosci, zlo wyplywa z niewiedzy i ignorancji.

    --
    "Miętki? Ja Ci dam, mam na balkonie, zielsko takie zawzięte. Gdyby marihuana tak mogła rosnąć jak ta mięta, to król dopalaczy nosiłby za mną wachlarz."
    aaa202
  • jiena 09.01.12, 15:28
    czyli co ?
    Kobiety w dzieciństwie nie karmione piersią wstawiają sobie implanty?
    Mężczyźni nie karmieni w dzieciństwie piersią mają obsesję piersi u dorosłych kobiet?
    Sam idź do psychiatry, na psychologa zbyt późno.
  • nett1980 09.01.12, 15:47
    Zle wyciagniete wnioski.
    W kulturach biedniejszych, gdzie karmienie dziecka butla to fanaberia zdziczalych z dobrobytu elit, najwiekszym wabikiem jest wydatny tylek, a nie piersi. To skad w kulutrze, najpierw amerykanskiej( gdzie na karmiace piersia matki bywa wzywana policja) czy europejskiej w ostatnich latach wziela sie jazda na WLK piersi?
    Nie wiem, co sie dzieje z kobietami, ktorych matki nie karmily piersia. Znam jedna, ktora matka zostawiala po porodzie i pojechala leczyc depresje, do dzis ma jakies pretensje do niej... Znam inna, ktora po 50 nie ma dobrych relacji z matka (brzydzaca sie karmieniem naturalnym), ktora byla zawsze zimna i niedostepna emocjonalnie. Ale to jakies jednostkowe przypadki.
    --
    "Miętki? Ja Ci dam, mam na balkonie, zielsko takie zawzięte. Gdyby marihuana tak mogła rosnąć jak ta mięta, to król dopalaczy nosiłby za mną wachlarz."
    aaa202
  • kkk_3 06.01.12, 14:59
    jak czytam takie komentarze, to się przestaję dziwić, że ludzie się rozwodzą, a sądy przyznają opiekę nad dziekiem matkom. ojciec najwyraźniej jest niedojżałym debilem.
  • rumpa 06.01.12, 13:06
    nie, mozna przytyć 10 -15 kg i jest ok. A na dziwki i te inne pan chodzi bo tak wybiera a nie z innych powodów, Oczywiście mógłby chodzić z żoną na marszobiegi, ale po co? leń i debil , dla którego zona jest tylko robotem seksualno-gospodarskim wybierze najprostsze i najmniej wymagajace rozwiązanie problemu. Z drugiej strony panie, co uważają że rozmiar nie jest ważny i on mnie powinien kochać nawet jak przestaję sie mieścić w drzwi, bo nie lubię się ruszać a ptysie takie pyszne , też wzbudzają moją agresję - swoją głupotą. Bo za co ja kochać? za lenistwo? za lekceważenie partnera? za pokazywanie mu że ma go w swych przepastnych czterech literach?
  • kkk_3 06.01.12, 14:54
    albo, albo... albo facet chce mieć w domu laskę służącą gł. do sksu, albo chce dzielić życie z kobietą i mieć z nią dzieci. niestety życie mężczyzny gdy zostaje ojcem także na zawsze się zmienia. jeśli ktoś woli chodzic na dziwki, byle było tak jak wcześnij, to niech się lepiej nie decyduje na dzieci wogóle.
  • przeciwcialo 06.01.12, 16:00
    No a jak pan nie wyglada jak młody bóg a od zony wymaga?
  • zuczek884 06.01.12, 20:51
    I tu mamy podstawowy błąd. Trzeba dbać o siebie dla siebie nie dla kogoś. Ja przytyłam w ciąży i to powyżej normy tyle, że chudzina byłam przed zajściem w ciążę, więc teraz wyglądam normalnie(lekarka mówi, że tak organizm zareagował i dużo wody zatrzymuje i żebym się nie przejmowała, bo jest super). Zamierzam wrócić do formy, ale PO CIĄŻY teraz piep... liczenie kalorii. Nigdy nie miałam problemów z wagą i mieć nie będę wiem, że uda się wrócić do formy, ale nie zamierzam ryzykować i przejmować, czym kol wiek oprócz zdrowia mojego dziecka w tej chwili.
  • belle.du.jour 07.01.12, 10:16
    zuczek884 napisała:

    > I tu mamy podstawowy błąd. Trzeba dbać o siebie dla siebie nie dla kogoś. Ja pr
    > zytyłam w ciąży i to powyżej normy tyle, że chudzina byłam przed zajściem w cią
    > żę, więc teraz wyglądam normalnie(lekarka mówi, że tak organizm zareagował i du
    > żo wody zatrzymuje i żebym się nie przejmowała, bo jest super). Zamierzam wróci
    > ć do formy, ale PO CIĄŻY teraz piep... liczenie kalorii. Nigdy nie miałam probl
    > emów z wagą i mieć nie będę wiem, że uda się wrócić do formy, ale nie zamierzam
    > ryzykować i przejmować, czym kol wiek oprócz zdrowia mojego dziecka w tej chwi
    > li.
    Żuczek.. tak trzymaj. Chudsze tyją bardziej bo organizm po prostu wyrównuje straty sprzed ciąży. To wszystko zejdzie z Ciebie po ciąży tylko nie odchudzaj się od razu.. karmieniem wyłącznym zwaliłam wszystko (i więcej) w ciągu pół roku, bez żadnego odchudzania (spalasz ok 600 cal dziennie). A dziecko kwitnie.
  • lavinka 09.01.12, 12:34
    Chyba żadne gwałtowne chudnięcie nigdy nie sprzyja zdrowiu, niezależnie od powodu. Moja madre ze mną przytyła w ciąży normatywnie, ale po - strasznie szybko chudła, mimo karmienia. Odbiło się to na pokarmie (na szczęście nie znikł), i bardzo wypadały jej włosy. Musiała brać specjalne witaminy sprowadzane zza granicy(w latach 70 nie do dostania w Polsze) i była na specjalnej diecie, by jako tako utrzymać się przy zdrowiu. Ciążę zaczynała z 10kg niedowagą, po ciąży w ciągu kilku miesięcy wróciła do oryginału (syndrom sławnej spajsetki). Trwale utyła (doszła do minimalnej zdrowej wagi dla swojego wzrostu) dopiero po drugiej ciąży. Ale wtedy była już mądrzejsza i starała się po porodzie jeść bardzo dużo, więcej niż podczas ciąży, zwłaszcza owoców (na szczęście brat był wiosenny i można je było dostać). No ale to_były_inne_czasy, o usg można było pomarzyć smile
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • deodyma 06.01.12, 15:06
    rozumiem, ze wszystkie kobiety przed zajsciem w ciaze, sa szczuplymi laskami i wszyscy zdradzaja tylko te "wieloryby"?
    szczuplych zon sie nie zdradzatongue_out
  • przeciwcialo 06.01.12, 16:02
    Ematkowy standard jak ten że niepracujące zostana zdradzone i wymienione na młodszy model.
  • niceflower454 06.01.12, 21:05
    do rotwil2-bo Polki są w "wiecznej ciąży".........rodzą za często i za gesto lub zbyt wczesnie....co je eliminuje w oczach faceta....on im tego nie powie,ale niestety....one sa jakby inna kategoria kobiet.Poniekąd słusznie.
  • karolina.44 09.01.12, 08:53
    90% facetów i tak zdradza swoje żony i partnerki obojętnie jak wyglądają. jak przytyje, to przynajmniej macie wymówkę.
  • tutuna 09.01.12, 12:54
    > No pewnie. Lepiej przytyć 30 kg i być wielorybem. Miał facet laskę ma potwora.
    > Miał kochającą żonę ma coś co jest matką, a nie żoną. Później dziwią się, że ch
    > odzi na dziwki i ma kochanki.


    Pogonić takiego młotka, co będzie w domu niepotrzebnie tlen zabierał. Proste.

    --
    "Nigdy nie trzeba mieć tyle rozumu, jak wtedy gdy ma się do czynienia z głupcem"

    przysłowie chińskie by herbata
  • lidia341 06.01.12, 13:05
    Moja siostra to miała...robiła. Dziecko urodziło małe i strasznie chudesad
    --
    fotoforum.gazeta.pl/u/lidia341.html
  • rumpa 06.01.12, 13:12
    tak przez ciekawość, otrzeźwiło ją? jak zobaczyła efekty swoich działań?
    sama utyłam 8 kg, dziecko 3,5, dwa tygodnie przed terminem poród,po tygodniu nosiłam spódnice sprzed ciąży, ale ja miałam rozpisany jadłospis na każdy dzień tygodnia, z dokładnym uwzględnieniem białka, węglowodanów , tłuszczów, witamin i całej reszty. Wiele godzin pracy. Dieta wegetariańska.
  • wj_2000 06.01.12, 18:11
    To nie jestś mądrzejsza od tej z artykułu.
    Fanaberia wegetariańska i - jak z socjalizmem - ciężka walka o zneutralizowanie szkód durnej diety.
    --
    "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
  • jaromirka.4 07.01.12, 04:21
    Nie zabijanie miałoby być "fanaberią" według ciebie? Jestem wegetarianką, tak jak wielu ludzi na całym świecie i uważam, że to jedyne rozsądne rozwiązanie, jesli chcemy być w zgodzie ze swoim sumieniem. Dzieci też są wegetarianami i wszyscy mamy się znakomicie, nie chorujemy, lekarze nie mają żadnych zastrzeżeń do naszej diety. A twój komentarz jest arogancki, żeby nie powiedzieć - chamski.
  • belle.du.jour 07.01.12, 10:23
    wj_2000 napisał:

    > To nie jestś mądrzejsza od tej z artykułu.
    > Fanaberia wegetariańska i - jak z socjalizmem - ciężka walka o zneutralizowanie
    > szkód durnej diety.

    Zgadzam się - 8 kg to absolutne minimum na granicy głodzenia ciąży. W USA lekarze rekomendują 12 kg jako idealny przyrost wagi w ciąży, nie mniej. Głodząc się głodzą dziecko i co najważniejsze jego tworzący się mózg - potem nie karmią czym też głodzą mózg dziecka (wiadomo, że dzieci karmione piersią mają wyższe IQ). Czy to próżnosc czy tak krańcowo niska samoocena, że czasowy przyrost wagi by miec zdrowe dziecko wywołuje u nich panikę?
  • nett1980 07.01.12, 13:26
    Fakt 8 kg to troche malo, ja przytylam z 52 kg (173cm wzrostu) do 65 kg. Przed ciaza rozmiar 34, wrocilam do rozmiaru 36 po roku, dieta jarska przed ciaza i po ciazy. W czasie karmienia piersia jadlam duzo kaszy jaglanej, bo dziecko dzieki temu nie mialo kolek dobrze spalo. Urodzilo sie troche przed czasem, ale wazyl bardzo ok. Dzis jest sprawnym, szczuplym inteligentnym dzieckiem.
    Odchudzala sie przy 2 ciazy dresiarska zona sasiada, dziecko slabe, z wlk glowa, ciagle po szpitalach jest ciagane...
    --
    "Miętki? Ja Ci dam, mam na balkonie, zielsko takie zawzięte. Gdyby marihuana tak mogła rosnąć jak ta mięta, to król dopalaczy nosiłby za mną wachlarz."
    aaa202
  • sim.salabim 06.01.12, 14:10
    Jak bylam dzieckiem to babcie i prababcie wmawialy wszystkim, ze zdrowe dziecko to pulchne dziecko. Juz od 20 lat nieustannie walcze z nawracajaca nadwaga, dzieki babciom i rodzicom, ktorzy mnie utuczyli za mlodu.
  • demonii.larua 06.01.12, 13:28
    Trzeba być prawdziwie głupią, żeby odchudzać się w ciąży. A skrajną głupotą jest odchudzanie się wyłącznie z powodu "bo nie będę podobała się mężowi" big_grin O ile szkodzą sobie samym - kij z nimi, w przypadku gdy z ICH winy dziecko rodzi się chore, powinny zwyczajnie ponosić konsekwencje.
    --
    Nie zatrudniaj fachowca - bądź
    bohaterem w swoim domu.
  • kamelia04.08.2007 06.01.12, 13:54
    oczywiście, ze głupota na całego.

    Z drugiej strony trudno sie dziwic, bo na forum pelno przechwałek typu: w ciąży przybyło mi 9 kg, do 8.m-ca chodzilam w zwykłych spodniach, jestem w 32 tygodniu i waże tylko 7 kg wiecej, po 2 tygodniach po porodzie juz sie mieściłam w ciuch sprzed ciąży i to bez zadnego odchudzania.
    A do tego niedawno był wątek "jaki rozmiar macie po ciążach?" i były rozmiary 34-36-38, a 40 to może raz.

    Spotkałam sie z 2 babkami, co nie jadły w ciąży, obie chude jak patyk i przed i po. Tylko co z tego.

    Po drugiej ciąży zostało mi 7 kg do stanu sprzed pierwszej, i co? I nic, mąż mnie taką kocha
    --
    tutiturum
  • edelstein 06.01.12, 14:12
    Zeby nie sklamac spojrzalam w moja karte ciazy,przytylam 21kg,ostatnie wazenie w dniu porodu.Po prawie 3latach waze nadal 3kg wiecej niz przed ciaza,nie przeszkadza mi to nosic rozmiaru 36,38ale tylko dolem,gora to 42tongue_out faktycznie zalamalam sie czytajac fora tuz po ciazy,gdzie wszystkie chwalily sie top figura,mniejsza waga itd. Kobiety same sobie szkodza piszac takie bzdury,bo jak zyje nie spotkalam masowo wychodzacych z porodowki topmodelek,nie mowiac o tym,ze macica potrzebuje czasu na dojscie do siebie,tylko na forum nie potrzebujetongue_out kobiety same sobie szkodza,a te co glupsze kieruja sie wyznacznikami tych niewiele madrzwjszych bajkoopowiadaczek.Zaraz pewnie bedzie,ze nie mam racji,bo wszystkie ematki sa super szczuple od razu po porodzietongue_out
    --
    “Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
  • franczii 06.01.12, 17:21
    Dzie top modelkibig_grin
    Po porodzie proporcje sie zmieniaja. Nawet u najwiekszej chudziny trzeba czasu zeby wszystko sie poukladalo na wlasciwym miejscu.
  • nanuk24 06.01.12, 18:30
    No ale na emamie wiekszosc ze szpitala wyszla w dzinsach z czasow liceumtongue_out

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
  • edelstein 06.01.12, 19:12
    A brzuchy bardziej plaskie niz przed ciazawinkNiech podadza marki tych dzinsow,tyle lat minelo,a te nadal leza jak ulal nic a nic niezniszczone.Lepsze od curve it czy jak to tam sie zwie ta linia dzinsowtongue_out
    --
    “Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
  • franczii 06.01.12, 17:19
    A do tego niedawno był wątek "jaki rozmiar macie po ciążach?" i były rozmiary 3
    > 4-36-38, a 40 to może raz.
    >

    Ale to akurat niewiele ma do rzeczy. Bo to nie chodzilo o rozmiar tuz po ciazy kiedy cialo magazynuje tluszcz bo laktacja, kiedy metabolizm jest wolniejszy.
    Ja tez 36-38 nosze ale urodzilam 3 lata temu wiec to nie jest zaden wyczyn. Po prostu wrocilam do wczesniejszych nawykow zywieniowych, do regularnej aktywnosci sportowej a moje cialo prawie do dawnego stanu.
  • hellulah 06.01.12, 23:29
    Przed ciążą miałam znaczną niedowagę i rozmiar 38. W ciąży przytyłam ok. 22-23 kg. Po ciąży szybko wróciłam do wagi w dolnej normie, z tym, że zaokrągliłam się tu i ówdzie (no i było to ok. 6-7 kg więcej niż przed), rozmiar 38-40. Dużo i szybko chodziłam, karmiłam piersią, byłam młoda.

    Przytyłam sporo kilka dobrych lat później (do 40-42), gdy po małym acz upierdliwym urazie mnie unieruchomiło i zmieniłam tryb życia na jakiś czas (wożenie duppy samochodem wszędzie, a dieta taka sama). Teraz prawie czwarty krzyżyk i rozmiar trzymam, nie zwiększam, pewnie dlatego, bo ćwiczę. I gites.
  • mnb0 07.01.12, 12:52
    >A do tego niedawno był wątek "jaki rozmiar macie po ciążach?" i były rozmiary 34-36-38, a 40 to może raz.
    No to czemu sie nie pochwalilas, jaki masz rozmiar po ciazy? Jakby jedna z druga sie przyznala, ze nosi 44 albo 46, zaraz srednia by podskoczyla. Ale "kragle" panie wolaly nie wymieniac cyferek, tylko dac wymijajaca odpowiedz.
  • sim.salabim 06.01.12, 14:04
    Nie twierdze, ze caly zrtykul jest do bani, ale wiele tez jest bezmyslnych. Tak samo w mediach straszy sie kobiety: farbowaniem wlosow podczas ciazy, podrozami, malowaniem paznokci, uzywaniem perfum i kremow, kieliszkiem wina, etc. Wyglada na to, ze ciaza powinna byc pasmem upokorzen, wyrzeczen i smutku, a przeciez to powinien byc radosny okres. W koncu dziecko najbardziej ucierpi jak matka bedzie zestresowana cala masa zakazow. Co to znaczy, ze ciezarna nie powinna cwiczyc na silowni, tylko chodzic na spacery? To chyba zart. Cwiczenie na silowni, czy uczeszczanie na zajecia z jogi, pilatesu czy innych zajec sportowych to samo zdrowie!
  • superslaw 06.01.12, 14:13
    które nieleczone ZACHODZA w ciaze i nie potrafia sobie poradzic ze zmieniajacym sie ciałem, z tyciem, to je po prostu przeraza i przestaja myslec trzezwo, nie sadze zeby któras kobieta swiadomie narazała własne dziecko..to sa osoby chore..które pewnie nie maja swiadomści ze powinny sie leczyc..
    --
    Wojtuś
    Domusia
  • sim.salabim 06.01.12, 14:21
    Chyba niewiele zrozumiales z mojej wypowiedzi. Nie twierdze, ze trzeba sie glodzic podczas ciazy, ale twierdzenie ze powinno sie "jesc za dwoch" jest legenda miejska sprzed polwiecza. Otyla matka moze byc jeszcze bardziej szkodliwa dla dziecka, zreszta nie jest tajemnica ze grube kobiety maja problemy z poczeciem. Nalezy sie zdrowo odzywiac i zdrowo zyc - sport jest zdrowy. A te wszystkie wymysly, zakazy i nakazy to wymyslaja baby ze wsi i bezrobotni, ktore nie maja czym zaimponowac i co robic w zyciu. Ostatnio slyszalam, ze w ciazy nie mozna farbowac wlosow, bo dziecko bedzie mialo uszkodzony mozg. No po prostu noz sie w kieszeni otwiera smile
  • sonia.2009 06.01.12, 16:20
    Ojoj czytanie ze zrozumieniem sie klania. Gdzie w artykule jest zalecenie "jedzenia za dwoje". Jesli naprawde uwazasz, ze glodzenie nienarodzonego dziecka i forsowne cwiczenia to samo zdrowie to serdecznie gratuluje tepoty. Ńiestety ale podczas ciazy organizm kobiety potrzebuje wiecej witamin, bialka i wapnia, srednio rozgarnieta nastolatka to wie. No ale anorektyczki wiedza lepiej uncertain
  • kandyzowana30 06.01.12, 17:17
    przeciez ten zakaz farbowania wlosow to z czasow kiedy farby mialy mase szkodliwych skladnikow. Dzisiejsze babcie, owczesne mamy mialy powiedziane zeby wlosow w ciazy nie farbowac i powtarzaja to swoim wnuczkom, coz w tym dziwnego. Nie kazdy musi sledzic sklad farb do wlosow, nie kazdej rady trzeba sluchac bezkrytycznie. Ale zabobonem to trudno nazwac
  • prawdziwy_ewelina22 06.01.12, 22:49
    Wychodzisz z założenia, że współczesne życie to jest jakaś normalność, z której ciężarnej każe się zrezygnować. Niestety, z punktu widzenia biologii, której nieubłagalnie podlegamy, farbowanie, lakierowanie, kremowanie to jest jak najbardziej nienormalność, im bardziej te preparaty nie przypominają henny, łoju baraniego czy czegoś podobnego. Podobnie przyroda, Pan Bóg, czy wpisz sobie co chcesz, nie przewidziała, aby przyszła matka planowała jednocześnie udział w triathlonie i joggig, pilates itp. są jak najbardziej niezdrowe w ciąży.
    Nie twierdzę, że od jednej farby urodzisz potwora, ale przy twoim punkcie widzenia, że to wszystko jest jakoby normalne, suma drobnych szkodliwych czynników może dać superniezdrowe warunki. Zastanawiać się zaczniemy nie wcześniej niż gdy co drugie będzie bez rączek, albo nóżek albo będzie mu brakować jakieś 50 pkt IQ żeby funkcjonować normalnie.
    Wtedy sobie usiądziemy i będziemy na nowo ustalać co jest normalne, a co nienormalne i dlaczego.
  • una_mujer 09.01.12, 13:20
    Pilates niezdrowy w ciąży?? Jezu, a to może natura zaplanowała, żeby kobieta leżała całą ciążę?
    Nie dajmy się zwariować, większość kobiet przez stulecia w ciąży pracowała fizycznie, i to ciężko. Dobrze dobrane ćwiczenia pilatesu czy inne dla kobiet w ciąży ułatwiają poród, likwidują albo zmniejszają bóle kręgosłupa i zapobiegają żylakom. Każdy lekarz powie, że ruch to zdrowie, jeżeli ciąża nie jest zagrożona - nie należy tylko przesadzać i nie należy uprawiać sportów, które powodują wstrząsy lub możliwość urazów.
    Co do diety, oczywiście, że odchudzanie w ciąży jest bez sensu, bo trzeba jeść dla dwojga. Ale też nie przesadzajmy: ja przez pierwsze trzy miesiące ciąży wymiotowałam wszystkim, co zjadłam. Nie jakieś tam poranne mdłości, tylko solidne wymioty kilka razy dziennie. Doszło do tego, że żywiłam się jabłkami i jogurtem naturalnym, bo to były jedyne produkty, które mój organizm był w stanie utrzymać w żołądku. Groził mi szpital i kroplówka. Dopiero od 4 miesiąca byłam w stanie zacząć jeść normalnie. A dziecko urodziło się zdrowe, o czasie, z wagą 3,5...
    Tak więc, jasne, każda przesada jest niezdrowa, czy to namiętne odchudzanie się w ciąży i super-intensywne ćwiczenia fizyczne, czy też brak ruchu i przytycie 30 kilo. Ale "norma" jest naprawdę szeroko pojęta...
  • mnb0 06.01.12, 15:03
    W poradniku mojej mamy z lat 80-tych stoi: kobieta w ciazy przybiera na wadze 6-9kg.
    Dzisiaj tyja po 30 kg i uwazaja to za norme. Czy przez jedno pokolenie wyewoluowal nowy gatunek kobiety?
    Powiedzcie lepiej jakie ryzyko niesie otylosc w ciazy - cukrzyca, preeklampsja etc. W ciazy nie trzeba przytyc! To dziecko ma rosnac a nie tylek!
  • sim.salabim 06.01.12, 16:19
    Lepiej bym tego nie ujela!
  • mdro 06.01.12, 16:26
    > W poradniku mojej mamy z lat 80-tych stoi: kobieta w ciazy przybiera na wadze 6-9kg.

    Tyle, że wtedy kobiety przed zajściem w ciążę na ogół nie miały niedowagi. Przytycie 30 kg to ocywiście gruba przesada, ale jak się ma wyjściową wagę 50 kg przy 170 cm, to 6 kg może nie wystarczyć...
  • hermina5 06.01.12, 16:28
    No zakładajac, ze dziecko waży 3,5 kg , a powiekszające się piersi 2 kg, to juz w tym rachunku nie ma miejsca nawet na wody płodowe smile
  • przeciwcialo 06.01.12, 16:46
    Znałam dziewczynę co prawie nie piła żeby nie miec za duzo wód płodowych i przez to mały brzuch. Dziewczyna studiowała medycyne.
  • nabakier 07.01.12, 12:39
    Hermina, cycki 2 kg??? To chyba jakieś balony? Ja mam małe piersi, nie za bardzo urosły mi w czasie ciąży, a karmiłam jak ta lala. Mając cały czas MAŁE piersi.
    Rozumiem 0,5 kg większe, no dobra max 1. Ale nie 2!

    Dziecko przeciętnie waży 3 kg, plus 0,5-1kg kg na cycki , plus 1 l. krwi, plus macica łożysko wody 2 kg = 6,5-7 kg.

    I to by się zgadzało u mnie w ostatecznym rozrachunku.
  • franczii 07.01.12, 12:53
    9 kilo na plus to ja mialam przy karmieniu piersiasuspicious Przy aerobach 4x w tyg. po 1,5 godz. i diecie. Wiec nie pieprz ze na sama ciaze wystarczy 6 kg. U niektoirych wystarczy u innych nie wystarczy. Natura o tym decyduje. Tak samo jak o tym ze jedna sie wysuszy na wior karmiac a inna chocby sie posr.la schudnie dopiero po0 odstawieniu. i
  • mnb0 07.01.12, 12:57
    Jak ktos chce przytyc, to kazda wymowka dobra - ciaza, stres, grube kosci... wink
  • franczii 07.01.12, 13:11
    tta, go.wno wiesz. Nie mam nadwagi. Zreszta nawet wtedy kiedy mialam te 9kilo na plusie bylam w normie bmi i to nie przy samej granicy. I jak pisze treningi i cuda wianki a waga stala a jak tylko przestalam karmic to w ciagu 2 miesiecy wszystko zeszlo. A teraz sie wymadrzaj.
  • franczii 07.01.12, 13:27
    Moim 2 kolezankom po karmieniu zanikl prawie calkowicie biust. Ciekawe, jaka wymowke na to znajda. moze ty znajdziesz jakies rozsadne wytlumaczenie bo ciaza i karmienie to tylko wymowka. Tak naprawde nic w ciele kobiety nie zmienia.
    Mnie natomiast po macierznstwie zostal o rozmiar wiekszy, zaznaczam ze tylko rozmiar miseczki bo pod mam tyle ile mialam przed ciazami. Ciekawe jaka wymowke na to znalezc. Karmienie nic z tym wspolnego nie moglo miecsuspicious
  • superslaw 07.01.12, 13:00
    artykuł dowodzi tego ze w Polsce mamy sporo, nieleczonych anorektyczek, bez swiadomosci choroby co gorsze.kobiety te staraja sie normalnie egzystować, zyc, pracowac, zachodzic w ciaze,udawac szczesliwe a psychika w srodku to zgliszcza jednym slowem..moze najpier trzeba byłoby wyleczyc anoresje a potem zachodzić w ciaze? Dla mnie ta kobieta z artykułu nie ma swiadomosci ze ma spore zaburzenia odzywiania..zatem nic złego pewnie nie widzxi w obsesji przejmowania sie wagą. nie pochwalam + 30 no ale bez przesady, tycie w ciązy jest normale..
    --
    Wojtuś
    Domusia
  • mnb0 07.01.12, 13:11
    franczii napisała:
    > nie pieprz ze na sama ciaze wystarczy 6 kg.

    nabakier napisala:
    > Przybyło mi zaledwie 5 kilogramów
  • franczii 07.01.12, 13:14
    I to jest norma? To sie moze miescic w normie, juz nie pamietam. Podobnie jak w normie moze byc 18kg.
  • franczii 07.01.12, 12:57
    Aha, i niektore maja duze cycki a w ciazy sie z tego robia balony. Ja tak mialam. Kiedy patrze na zdjecia z dzieckiem 3miesiecznym akurat bylismy nad morzem to moj jeden cycek byl wiekszy od glowy dziecka a syn do chucherek z mala glowa nie nalezal, wazyl juz wtedy z 8 kilo.
  • hermina5 07.01.12, 15:53
    Hermina, cycki 2 kg??? To chyba jakieś balony? Ja mam małe piersi, nie za bardz
    > o urosły mi w czasie ciąży, a karmiłam jak ta lala. Mając cały czas MAŁE piersi

    Tak balony, wymiona, cysterny i obrzydliwe i a fuj ! Napisałaś wyrażnie, ze przed ciązą miałaś MALE piersi. Wyobraż sobie, ze istnieją tez kobiety, które przed ciążą mają duże piersi czyli inne niż ty.

    >Rozumiem 0,5 kg większe, no dobra max 1. Ale nie 2!

    A co? Są unijne normy, o ile mogą się powiększyć piersi w ciąży? No to jeszcze dużo zdziwinia przed Tobą, co jest mozliwe.
  • mdro 09.01.12, 11:17
    Sorry, ale i dla mnie (mającej naprawdę duży biust) + 2 kg to jakiś kosmos. Może są takie przypadki, ale raczej w przeciętnej (a o tym chyba mowa w przypadku wyliczenia, ile kg w czasie ciąży powinno się przybrać na wadze) nieujmowane. Równie dobrze można by doliczyć +3 kg do wagi dziecka, bo rodzą się i 6-kilogramowe...

    Ja z II połowy lat 90. pamiętam wyliczenia 7-9 kg, przy założeniu wagi dziecka 3-3,5 kg. Tyle, że zapewne zakładano i średnie BMI ciężarnej, czyli brak konieczności magazynowania dodatkowych zapasów na okres karmienia.
  • niceflower454 06.01.12, 20:59
    do mdro- no cóż.........kiedyś taka waga to był NORMA DLA KOBIETY.W wyniku wszechogarniającej świat otyłości zawyżono wskaźniki.Niedożywienie to częsta domena grubych kobiet.

    Co do Polek.....są tęgie,grube i jeszcze raz grube.

    Co do znaczy dla dziecka i matki:kobieta z nadwagą NIE JEST W STANIE URODZIĆ DZIECKA SIŁAMI NATURY.......To sie moze zdarzyc przed 30 stka.....lekko po.Ale ok.40 stki to bedzie płacz i łzy.....

    Kobiety wysokie o wymiarach 90-60-90 rodza bardzo latwo dzieci......bez problemu.Skoro zaszly w ciaze i ja donosily znaczy to,ze nie sa niedozywione!!!!!!!!!

    Tutaj w Polsce to Europa wchodnia.....a kobiety ze wschodu sa najgrubsze:Litwinki na przyklad.....

    Toeretycznie zdrowe,szczuple,zgrabniutkie kobiety przez samo gadanie i straszenie o anoreksji moga nabawic sie ANOREKSJI jak te grube baby je oblazą.

    Gruba czyli ta w rozmiarze > 36.Te ponizej to rozmiar dla dziewczynek.....
  • niceflower454 06.01.12, 21:09
    umowmy sie tak:dla Europejek,basenu morza środziemnego to niedowaga zaczyna sie od BMI 16,-16,5.Dla mas ze wschodu (tego orientalnego tez) to BMI 18-18,5 jest w zasadzie okupione anoreksja....

    No cóz......taka wasza uroda!

    Takze te wskazniki mozna sobie wsadzic w d....bo zalezne sa od etnicznego pochodzenia.....
  • katriel 06.01.12, 23:33
    > Co do znaczy dla dziecka i matki:kobieta z nadwagą NIE JEST W STANIE URODZIĆ DZ
    > IECKA SIŁAMI NATURY...

    Brednia.
    I przestań trollować, bo nie umiesz.

    --
    An adventure is only an inconvenience rightly considered.
    -- G.K. Chesterton
  • a.nancy 09.01.12, 10:57
    > Skoro zaszly w ciaze i ja donosily znaczy to,ze nie sa niedozywione!!!!!!!!!

    to by znaczyło, że np. w Afryce ludzie się nie rozmnażają smile
    całe mnóstwo niedożywionych kobiet na całym świecie zachodzi w ciążę, rodzi i wychowuje niedożywione dzieci. homo sapiens to wbrew pozorom silny gatunek.

    > Gruba czyli ta w rozmiarze > 36.Te ponizej to rozmiar dla dziewczynek.....

    aha. powyżej 36 to gruba, poniżej 36 to dziewczynka. czyli "normalna" kobieta może mieć rozmiar 36, li i jedynie.

    a zresztą nie wiem co mnie podkusiło, żeby z trollem dyskutować...

    --
    A ja wdycham Londynu grypogenne opary
    I kosztuję Paryża zgniłowonny roquefort,
    Po La Manczy się błąkam, w Rzymie szukać mam wiary,
    Bezskutecznie za swój pragnąc brać każdy port.
  • hermina5 06.01.12, 16:26
    >W ciazy nie trzeba przytyc! To dziecko ma rosnac a nie tylek!

    Oczywiście , że w ciazy nie trzeba przytyć - trzeba tylko wyłaczyć cała kobieca biologię, a zwłaszcza system hormonalny, który jest zaprogramowany na gromadzenie i odkładanie tłuszczu do produkcji mleka po porodzie. Same powiekszające się piersi, to przeciętnie 2 kg wiecej w kobiecej wadze, a przecież tak nie powinno być nie, bo dziecko ma rosnąc, a nie babatongue_out

    >Powiedzcie lepiej jakie ryzyko niesie otylosc w ciazy - cukrzyca,

    Cukrzyca ciązowa niewiele ma wspólnego z wagą, za to wiele z zaburzeniami produkcji insuliny na skutek zmian hormonalnych, dlatego zazwyczaj po ciązy mija i nie rozwija się w postać cukrzycy przewlekłej.
    Głupia ta kultura jak but, wynika z niej , że 40 latka po 3 ciązach, porodach, karmieniu powinna wygladać jak 18 latka, a jak ta nie wygląda, to niech spie... na księzyc, bo sie nie starała.


    No to mam przykrą wiadomosc, chocbysmy sie nie wiem, jak starali, wszyscy umrzemy tongue_out
  • zuczek884 06.01.12, 19:23
    Zgadzam się całkowicie smile
  • nabakier 10.01.12, 08:49
    Hermina, z szacunkiem, ale opowiadasz...Jestem kobitą, nigdy mi się kobieca biologia nie wyłączyła, a nie tyłam. Ja jestem po trzech ciążach i ważę tyle, co w klasie maturalnej, albo nawet mniej. Ps. w tejże klasie byłam szczupła.
  • franczii 06.01.12, 16:42
    > W poradniku mojej mamy z lat 80-tych stoi: kobieta w ciazy przybiera na wadze 6
    > -9kg.

    6-9 kilo w ciazy?
    Taka nadwyzke to ja mialam kiedy karmilam piersia. Taka moja natura.
  • przeciwcialo 06.01.12, 15:58
    Biedne w sumie te kobiety że trafiały na matołków niepotrafiących zaakceptowac odmienności stanu ciązy, zmian w kobiecie i konsekwencji spłodzenia dziecka.
  • monoekann 09.01.12, 17:18
    wiedziala ze bierze przyglupa. ma co chciala.
  • franczii 06.01.12, 16:59
    Uwazam, ze to jest wina naciskow, zeby kobiety jak najmniej przytyly. Niektore nie wytrzymuja tego psychicznie. Wsrod kolezanek przechwalaja sie ktora najmniej przytyla. Po porodzie ktara najwczesniej stare dzinsy dopiela itp.
    Ja tez uleglam tej presji wprawdzie nie w ciazy ale juz po porodzie, co tez do najrozsadniejszych nie nalezalo bo karmilam piersia. Glupia bylam ale bardzo mi zle bylo z duzym rozmiarem.
  • przeciwcialo 06.01.12, 17:10
    Daleko nie trzeba szukac - na onecie krzyczy artykulik- jak szybko wróciły do formy z przed ciązy.
    film.onet.pl/fotoreportaze/aktorki-piekne-w-ciazy-i-po-ciazy,4990859,11090179,fotoreportaz-maly.html#photo11090179
  • yesiotr 06.01.12, 17:16
    jestem więc spokojny o prawa naturalne, które same regulują kwestię jednostek podatnych na "mody".
  • niceflower454 06.01.12, 21:01
    do yesiotr-w Polsce na pewno.Ale juz np.we Francji czy Wloszech nie....im dalej na zachod Europy tym wyzsze wymagania co do wygladu.....
  • a.nancy 09.01.12, 11:09
    niceflower454 napisała:

    > do yesiotr-w Polsce na pewno.Ale juz np.we Francji czy Wloszech nie....im dalej
    > na zachod Europy tym wyzsze wymagania co do wygladu.....

    jasne...
    chyba nigdy nie byłaś na "zachodzie" typu Włochy czy Hiszpania. południowcy mają skłonności do tycia (pewnie kuchnia i zwyczaj jedzenia późno w nocy też mają w tym swój udział).

    --
    A ja wdycham Londynu grypogenne opary
    I kosztuję Paryża zgniłowonny roquefort,
    Po La Manczy się błąkam, w Rzymie szukać mam wiary,
    Bezskutecznie za swój pragnąc brać każdy port.
  • una_mujer 09.01.12, 13:26
    >
    > > do yesiotr-w Polsce na pewno.Ale juz np.we Francji czy Wloszech nie....im
    > dalej
    > > na zachod Europy tym wyzsze wymagania co do wygladu.....
    >
    > jasne...
    > chyba nigdy nie byłaś na "zachodzie" typu Włochy czy Hiszpania. południowcy maj
    > ą skłonności do tycia (pewnie kuchnia i zwyczaj jedzenia późno w nocy też mają
    > w tym swój udział).
    >
    O, ja też zawsze super czułam się we Włoszech, patrząc na te gruuuubaśne pupy pań smile Od razu człowiek się dowartościowuje. Francuzki, owszem, statystycznie są szczupłe, ale Włoszki czy Hiszpanki wcale nie... A już nie mówię o Brytyjkach czy Niemkach. Ciekawe gdzie "na zachodzie" byli ci, co opowiadają, jakie tam szczuplutkie kobiety są...
  • rilwen1 06.01.12, 17:21
    Nie widze powodu, zeby zmieniac intensywny i zdrowy styl zycia w czasie ciazy czy posiadajac juz dziecko. Jesli ktos tego nie lubi czy nie daje rady, to jego problem, ale po co wciskac te zabobony normalnym i zdrowym kobietom?

    "Według amerykańskiego badania opublikowanego w British Medical Journal, ciężarne intensywnie ćwiczące miały średnio o pół kg mniejsze dzieci niż mamy, które odpuszczały sobie intensywne treningi."

    No i?

  • triss_merigold6 06.01.12, 17:29
    Problem w tym, że głodzenie się, obsesyjne liczenie kalorii i robienie stu brzuszków "za karę po zjedzeniu czegoś nadprogramowego" to nie jest zdrowy tryb życia. Anorektyczki i bulimiczki są zwyczajnie chore psychicznie i mają chory stosunek do jedzenia, własnego ciała i przymusu samokontroli.
    W pierwszej ciąży jeszcze w 5 miesiącu jeździłam konno na wakacjach ale wcześniej, przed ciążą - jeździłam konno regularnie i intensywnie, trenowałam aikido i pływałam więc organizm był sprawny i wydolny. Nie odchudzałam się nigdy.
  • superslaw 06.01.12, 17:56
    tym bardziej że ta kobieta przed ciąża liczyła kalorie, intensywnie trenowała...
    Ja tam uwazam ze zadna z nas nie wie ile przytyje przed ciążami, to okazuje sie w trakcie ..
    Ja na przykład w 1 ciąży przytyłam około 14 kg , a w drugiej około 13 ( samo dziecko z wodami +piersi to około 10 kg ) ja na przykład bardzo spuchłam pod koniec drugiej ciąży..i nie miałam na to wpływu, a apetyt miałam kiepski bo wymiotowałam od ciągłej zgagi..tak wiec nie kady tyje bo je niekontrolowane ilosci...a 6-9 kg tgo chyba tylko nielicznym sie udaje...
    Kolezanki licytują sie która przytyła mniej, a internet krzyczy o rozmiarach 34 po porodzie...
    --
    Wojtuś
    Domusia
  • triss_merigold6 06.01.12, 18:10
    Powiedzmy sobie otwarcie, owa panienka przed ciążą miała ostrego pier....ca na punkcie wagi i ciała, a ciąża tylko tego pier...ca wzmocniła, kosztem - niestety - zdrowia dziecka.

    W poradnikach typu "Zdrowie kobiety" z lat 70-tych zalecano przybranie 8-12 kg w czasie ciąży, ale wtedy kobiety nie miały niedowagi tylko przeważnie BMI w środku normy, były masywniejsze po prostu. Zresztą wystarczy filmy pooglądać czy inne Kroniki Filmowe ówczesne.
    W pierwszej ciąży przytyłam 13 kg, w drugiej 11 czy 12 kg i teraz było to za mało. Nie odchudzałam się absolutnie, ale praca do 9. miesiąca mi na pewno nie pomogła. Teraz pilnuję, żeby za szybko wszystkiego nie zrzucić, bo karmię - to raz, a dwa - lepiej wyglądam.
    Szczerze mówiąc to mam głęboko w d... fakt, że w wieku 38 lat i po dwójce dzieci nie mam takiej figury jak pod koniec liceum, kiedy ważyłam równo i przez wiele lat 45 kg. Teraz wyglądałabym jak zagłodzona zmora.
  • szalona-matematyczka 06.01.12, 18:16
    Takie licytowanie sie kto ile utyl podczas ciazy czy ile sie schudlo po porodzie itp. to niestety powszechne zjawisko. Wg mnie jest to tez przejaw pewnego okrucienstwa wobec kobiety. Tak, wlasnie okrucienstwa, bo jak kobiecie zdarzy sie przytyc, gdyz jest w ciazy (co jest naturalnym, ze wowczas kilogramy dochodza) to mozna ja zganic, ze sie rzekomo zaniedbala, mozna jej dokopac. A pisze to na podstawie tego co przezylam doslownie 2 dni temu: jestem w ciazy na poczatku 7 miesiaca. Czuje sie dobrze, przybralam na wadze w przepisowej dla ciazy normie. Moja gin jest super ze mnie zadowolona, bo przytylam tyle ile powinnam dla zdrowego rozwoju plodu. ALE 2 dni temu siostra meza zadzwonila do nas i zaczela sie mojego meza bardzo agresywnie wypytywac ile zgrubialam. Nawet nie pytala sie jak sie czuje, czy dziecko zdrowe itp. tylko "ile zgrubialam". Na to moj poczciwy maz powiedzial, ze kilogramow mi nie liczy ale wygladam bardzo ladnie i apetycznie z moim brzuszkiem. Niestety to nie zadowolilo jego siostry, bo agresywnie dopominala sie o podanie ile dokladnie kg (cyfry!!!) zgrubialam a poniewaz moj maz jej tego nie powiedzial (bo nawet dokladnie nie wie) to jego siostra orzekla, ze pewnie wygladam jak hipopotam, bo ona mu nie wierzy, ze ja w ciazy moge wygladac apetycznie. sad To taka historyjka na temat solidarnosci jajnikow, tego jak kobieta kobiecie potrafi dokopac. Przeciez normalnym jest, ze powinna przybyc pewna liczba kg, kiedy kobieta jest w ciazy. Normalne ze ksztalty ciezarnej sie zmieniaja. Wymaganie by kobieta w koncowce ciazy byla laska (175 cm / 55 kg) to nie tylko okrucienstwo wobec niej ale wobec dziecka, bo ono sie po prostu glodzi w takiej sytuacji.
  • niceflower454 06.01.12, 21:30
    do szalona-matematyczka-dlatego nigdy nie zajdę w ciąże z Polakiem,ani nie bede siedziec podczas ciazy w Polsce......bo tutaj ciaza kojarzy mi sie pasmem cierpień,upokorzenia i tego wszystkiego o czym piszesz.....

    Ja tu nie widze entuzjamu w oczach kobiet (nawet z rodziny) w zwiazku z narodzinami.Raczej odwracanie sie....Nie wspomne o zainteresowaniu.Ciagle ocenianie.

    Ja sie czuje tutaj w Polsce jak jakas chora babina po 30stce bez dzieci ,ktora zachwyca sie dziecmi i ma zbyt entuzjastyczne podejscie do dzieci.Ba! Jako obiekt dziwny i podejrzany.Na pewno nieszczesliwy.........>>etykietka.Obiekt oczywiscie "kontrolowany".
  • szalona-matematyczka 06.01.12, 23:05
    niceflower454 napisała:

    > do szalona-matematyczka-dlatego nigdy nie zajdę w ciąże z Polakiem,ani nie bede
    > siedziec podczas ciazy w Polsce......bo tutaj ciaza kojarzy mi sie pasmem cier
    > pień,upokorzenia i tego wszystkiego o czym piszesz.....

    Mylisz sie, niceflower. Nie mieszkam w Polsce i moj maz a takze jego siostra nie sa Polakami. sad Pewne cechy sa miedzynarodowe. Jego siostra pochodzi z bardzo malego miasteczka, tam zostala i tam zalozyla rodzine - wiec moze jej postawa ma bardziej cos wspolnego z mysleniem prowincjalnym? Zas moj maz co prawda na prowincji sie wychowal ale sam mi opowiadal, ze marzyl o zyciu w duzym miescie i juz po maturze sie wyprowadzil z tej prowincji, bo nie mogl tam mentalnie wytrzymac (jego slowa). Ale oni oboje nie sa Polakami i rzecz nie dzieje sie w Polsce, ale w bardzo rozwinietym kraju UE.
  • rilwen1 06.01.12, 18:32
    Nie, to typowy zabieg "na lamach" prasy brukowej: wyolbrzymic i zgeneralizowac. Kobiety, ktore uprawiaja w ciazy sport i nie chca przytyc to nie jakies ciazorektyczki, tylko normalne kobiety. A dlaczego przy tym klamac, ze sie nie dba o wyglad, kiedy sie dba? Sama patrze z watpliwa przyjemnoscia na kobiety, ktore wygladaja w ciazy jak wieloryby, wiec czemu mialbym sie taka podobac mezowi? Czemu mialabym mu sie w czasie ciazy przestac podobac, skoro to lubie? Dlaczego kult urody ma byc zly? - dlatego ze pare brzydul nie moze to zle znosci? No i dlaczego moje zdrowie ma byc mniej wazne niz dziecka? Bo bedzie mniej wazyc? Bez zartow... Tutaj jest dokladnie taka kolejnosc jak przy zakladaniu masek tlenowych w razie alarmu w samolocie. Mialam kiedys gruba kolezanke, ktora ciagle gadala o tym, ze sie nie odchudza, a jednoczesnie lykala jakies tabletki na odchudzanie, i miala przy tym wszystkim niezrownowazony stosunek do chudszych kolezanek -- podejrzewam o podobna mentalnosc baby, ktore wymyslily sobie te ciazorektyczki.
    Wymienione (przez ekspertow w Daily Mail!) problemy okresu ciazy trafiaja sie czesto, rowniez tym, co sie roztyly. Na podstawie wlasnych doswiadczen i obserwacji wielu kolezanek ("ciazorektyczek") mam teorie, ze wiele problemow i skorzen ciazowych, hustawek hormonalnych bierze sie wlasnie z niezdrowego trybu zycia w czasie ciazy, i z gwaltownej zmiany tego, do czego wczesniej przywykl organizm i psychika. Przynajmniej dla mnie lezenie do gory brzuchem i objadanie sie za dwoje mialoby niewiele wspolnego z relaksem.

  • triss_merigold6 06.01.12, 18:47
    Cherie, jako kobieta naprawdę wysportowana i uprawiająca wysoko urazowy sport w czasie pierwszej ciąży, dostrzegam różnicę między zdrowym trybem życia i ruchem, a obsesją zachowania idealnej wagi i idealnej wg. panienek sylwetki.
    Problem polega na tym, że w ciąży w dość oczywisty sposób się przybiera na wadze. Niezdrowo jest przybrać 30 kg, ale już te 12 kg czy nawet 20 kg u wysokiej i dobrze zbudowanej baby to norma, a nie tycie.
    Kult urody mnie wali, całe życie byłam szczupła i będę, bo mam takie geny + sensowny tryb życia, bez liczenia kalorii, odchudzania się czy spędzania godzin na siłowni. Anorektyczki uważam, za chore psychicznie emocjonalne dziewczynki, które nie powinny swoimi schizami obciążać innych.
    Jeśli kobieta w ciąży ma ochotę na ruch, uprawia sport z przyjemnością i bez wysiłku to super. Jeśli potrzebuje głównie leżeć i patrzeć w sufit to też super, nie należy się zmuszać.
  • belle.du.jour 07.01.12, 10:42
    rilven napisała: "No i dlaczego moje zdrowie ma byc mniej wazne niz dziecka? Bo bedzie mniej wazyc?"

    Nie chodzi Ci o zdrowie tylko o wygląd. Mam nadzieję, że nie masz dzieci. I że masz góra 15 lat. W przeciwnym razie współczuję.
  • xxxtabxxx 06.01.12, 18:04
    Spotkałam taką będąc w ciąży na badaniach. Zastanawiała się z koleżanką w poczekalni ile kalorii może mieć glukoza, którą musiała wypić przed badaniem.
  • triss_merigold6 06.01.12, 18:12
    Kiedyś natura by jej nie dała szans na rozród, bo poniżej pewnej wagi zanika miesiączka i owulacja, albo - nawet gdyby zaszła w ciążę - to by tej ciąży nie donosiła.
  • mary_lu 06.01.12, 18:21
    Nie denerwujcie mnie takimi artykułami! Przez całą ciążę chudłam, bo nie byłam w stanie nic jeść (śmierdziało mi i było za słodkie wszystko, nawet chleb i mięso smakowało, jakby je ktoś kilogramem cukru doprawiał). Ale przed ciażą gruba byłam, lekarze twierdzili, że wszystko jest ok. Wyniki miałam dobre, dzecko rosło prawidłowo, urodziło się w 38 tygodniu, ale z wagą 3600, więc być może gruba matka "da radę" jeśli nie możę jeść w ciąży. Nie chcę nawet myśleć, ze drobne problemy neurologiczne mojego dziecka, to od tego mojego chudnięcia... Ale chyba nie, skoro maluch nie miał oznak niedożywienia?
  • niceflower454 06.01.12, 20:43
    SZANTAŻ EMOCJONALNY MĘŻCZYZNY na kolejny patent pod tytułem:"zdradziłam cię,jestem w ciąży z innym mężczyzną",bo ciąża powoduje zmiany w wyglądzie,a wszystkie dokoła lafiryndy bez brzucha to ciążowe anorektyczki niezdolne do urodzenia dziecka...

    Rada na kompleksy i problemy emocjonalne pań:wychodzić za mąż za ojca biologicznego dziecka.Po prostu widocznie wasi mężowie nie są wam pisani i nie są dla was.
  • bi_scotti 06.01.12, 21:05
    Ja naprawde nie znam mezczyzn (w zadnym wieku), ktorych jedynym marzeniem zwiazanym z kobieta jest jej niska waga i ogolna chudosc! Prawde mowiac, wiekszosc facetow, z ktorymi o takich detalach sie rozmawia, docenia to, ze panie maja czym oddychac i na czym usiasc wink Oczywiscie, jak wspomina Triss, to wszystko musi byc w zdrowych proporcjach i z zachowaniem rozsadku w kwestii wagi i ruchu, ale doprowadzanie sie do ksztaltu wieszaka (czy to w ciazy, czy tak w ogole) to jednak, na szczescie, fun dla nielicznych i zdecydowanie wymagajacych profesjonalnej pomocy terapeutycznej. Artykul jest wkurzajacy, bo marginalne zjawisko traktuje jak masowa epidemie!
  • niceflower454 06.01.12, 21:13
    do bi_scotti-statystyczna kobieta ze wchodu o takiej urodzie musi byc tęga by w ogole miec biust.Reszta bedzie miala rozmiar 34,36 i bedzie ok.

    Tak wiec widzisz...ciało ciału rowne nie jest....

    Tylko te panie w wiekszych rozmiarach to bary,łapy,ramiona maja czesto jak swoi faceci.....
    Rozmowa z Polkami o urodzie nie ma sensu.Nie rozmiawia sie o czymś czego NIE MA.
  • jesienna-pani 06.01.12, 21:07
    Głupota ludzka nie zna granic.
  • nabakier 06.01.12, 21:10
    Nie przesadzajcie w drugą stronę po przeczytaniu tego artykułu- nadmierne tycie w ciąży jest również szkodliwe dla dziecka, zwiększa się ryzyko cukrzycy, gorszego porodu zarówno dla matki, jak i dziecka.
    Wzrost wagi w ciąży zależy od wielu czynników- nie tylko diety. Nie jest też do końca prawdą, że waga dziecka zawsze zależy od wagi matki. To są bardziej skomplikowane procesy, np. rozkładu tłuszczy i wydzielania insuliny- i dlatego badamy poziom cukru i jego rozkład. Czasem matka jest gruba, a dziecko chudziutkie i odwrotnie.

    Artykuł mówi o skrajnej patologii, a nie o elementarnej dbałości o to, by się nie roztyć. Jest różnica między świadomym odchudzaniem się w ciąży aż po głodzenie, a rozsądnym pilnowaniem wagi.

    Są też uwarunkowania osobnicze, które trudne przeskoczyć, choć pewnie nie niemożliwe, ale nie przy polskim stanie opieki nad ciężarną. Ja np. w pierwszej ciąży nie mogłam jeść mimo iż nie miałam mdłości ani wymiotów. Miałam inne komplikacje, od których skutecznie wszystko mi rosło w gardle i dosłownie wpychałam w siebie co nieco. Chudłam też od nerwów i emocji. Przybyło mi zaledwie 5 kilogramów, i choć urodziłam miesiąc przed terminem, to dziecko i tak miało prawie 3 kg. Jak tylko urodziłam, wrócił mi apetyt, i jadłam ile wlezie, karmiłam piersią długo, przytyłam ok. 4 kg, z czego bardzo się cieszyłam.
    A gdyby ktoś mnie obserwował z boku, to by powiedział: głodziła się w ciąży. A to nie tak.

    Nikt z nas tak naprawdę nie wie, dlaczego dana kobieta jest gruba/chuda/średnia w ciąży.
    Ten artykuł jest sensacyjny, robi z wyjątku szersze zjawisko, i część z Was też teraz w dyskusji robi to samo. Jutro ukaże się artykuł o szkodliwość nadmiernego tycia w ciąży i co- zacznie się nagonka na ciążowe mamuśki z większymi gabarytami?
    Bez sensu i jedno i drugie.
  • niceflower454 06.01.12, 21:17
    BO PRZECIEŻ ŻADNA POLKA NIE MOŻE ODSTAWAĆ OD "ŚREDNIEJ"...a jesli odstaje to cos tu nie "teges"....a gdy rodzi tylko jedno dziecko i to w "starszym wieku" uła! to jakis okaz ,ktory trzeba zniszczyc.....

    Reszta mozna wszystko wybaczyc.....bo przeciez ONA JEST DZIWKĄ, a my MATKAMI POLKAMI,
  • niceflower454 06.01.12, 21:20
    no i oczywiscie tylko "blondymkom, badz szatynkom dla herezji rudom",ale nie daj bóg "brunetkom".A dlaczego? Bo żadna Polka nie jest brunetkom,poniewaz nigdy nie moze byc Żydówkom....
  • hermina5 07.01.12, 11:56
    Szanowna niceflower!

    Kiedy ci czytam, mam wrazenie, ż e masz jakieś spore problemy osobowościowe, albo mieszkasz w innej Polsce niż ja.

    Mieszkam w jednym z większych polskich miast, obracam sie w środowisku inteligenckim i zaręczam Ci, ze znam od groma brunetek, zajmujacych się kultura żydowską, zadowolonych z siebie kobiet , które uroziły dziecko bliżej 40 niż 30, bezdzietne, zadbane 50 i nikt nikogo nie wyzywa od dziwek, ani matek Polek. Po prostu , zmień srodowisko, bo sadzac z Twoich wpisów, otacza cię jakaś patologia społeczna.
  • m00nlight 06.01.12, 21:29

    nie głodziłam się, ale jadłam zdrowiej niż kiedykolwiek w życiu
    codziennie przepływałam 2 km kraulem i kolejne pół pedałowałam na rowerku stacjonarnym

    przytyłam 9 kilo, a po porodzie w pół roku schudłam 18

    Młody fakt, urodził się 3 tygodnie przed terminem, ale ważył 3200 czyli w sumie normalnie, dostał 10pkt apgar a teraz rozwija się książkowo

    Ok, są kobiety ktore sie w ciąży odchudzają, a są takie, ktore wlasnie wtedy, po latach permanentnego odchudzania, zachowują się jak pies spuszczony z łańcucha- obżerają się bez opamiętania i odpuszczają ćwiczenia bo 'w ciąży mają prawo', tyją 30 kilo, mają cukrzycę ciążową i rodzą noworodki z nadwagą, które już całe życie będą miały problemy z tuszą- bo niestety tak o działa uncertain

    Myślę, że zdrowa dieta i rozsądne ćwiczenia w ciąży są dobre, ważne by nie przesadzić w żadną stronę

    Ciekawostka: statystycznie najczęściej faceci zdradzają swoje żony w ciąży albo krótko po urodzeniu dziecka, więc nic dziwnego że kobiety boją się utraty (choćby chwilowej) atrakcyjności, niestety wielu facetów nie potrafi sobie z tym psychicznie poradzić, bidulki. Znam takich, którzy nabijali się ze swoich kobiet w ciąży, a zaręczam, takie 'niewinne żarciki' kobietę w ciąży bardzo bolą. Sama będąc w ciąży, gdy facet powiedział mi, że jestem 'pączkiem' na złość jemu nie jadłam przez 2 dni (tzn jadłam po kryjomu, kiedy nie widział, żeby nie zaszkodzić dziecku) aż mnie błagał żebym coś zjadła i przepraszał za swoją głupotę tongue_out
    --
    "Dzielenie konta bankowego jest aktem nieporównanie większej intymności niż dzielenie łóżka"
  • niceflower454 06.01.12, 21:35
    do moongliht-ale te Polki to sa nieszczęśliwe....
  • miaowi 06.01.12, 23:21
    Przecież w ciąży można się poradzić lekarza jak się zdrowo odżywiać - wegetarianki też mogą sobie dobrać zdrową dietę, nie trzeba się mięchem zapychać. To nie oznacza, że się człowiek roztyje.
    Ale jeśli już hormony zaszaleją, to przecież ciąża kiedyś się kończy, tak jak kończy się etap karmienia piersią. I co komu szkodzi wtedy zabrać się za siebie i schudnąć?>
    Czy to musi być ze skrajności w skrajność, albo anorektyczka albo wieloryb, żrący słodycze i mówiący wszystkim ,ze tyje "po dzieciach"?
    9 miesięcy ciąży plus nawet rok karmienia piersią, jak ktoś bardzo lubi - to niecałe dwa lata - tyle można wytrzymać z nadwagą. Potem się idzie na dietę, uprawia sporty i chudnie. Logiczne...
  • kozica111 07.01.12, 08:32
    Hehee, po 1 nie widziałam chudej ciężarnej, nie wierze też że można zagłodzić płód, nie jedząc ciężarna głodzi tylko siebie bo płód wyciąga to co potrzebuje z niej także kości, zębów etc.
    No i nie rozumiem zgodnego chóru ematek "jak tak można!" skoro w niedawnym wątku odbyła się licytacja która mniej przytyła....
  • jokanda102 07.01.12, 10:12
    azy??? przeciez to dziecko do konca zycia bedzie kaleka. obawiam sie, ze rehabilitacja na niewiele sie przyda. za kilka lat okaze sie pewnie, ze inteligencja jest nie taka jaka powinna byc, ze sa klopoty z nauka i zaburzenia w zachowaniu. a wszystko przez to, ze mozg nie rowinal sie tak jak powinien - no bo przeciez nie otrzymal wystarczajacej ilosci skladnikow odzywczych. ludzie robia swoim dzieciom krzywde! moze lepiej darowac sobie ciaze, przynajmniej bedzie mniej nieszczesc!
  • sevennationarmy 07.01.12, 10:26
    Co za bzdura!

    O co chodzi w tym artykule? Ma przekonać, że w ciąży należy bezmyślnie pożerać wszystko, na co ogłupiałemu przez sztuczne jedzenie organizmowi przyjdzie ochota? Duża nadwaga w ciąży jest tak samo szkodliwa jak niedowaga!

    Dodatkowo nie ma żadnego powodu żeby w niezagrożonej ciąży nie uprawiać sportów takich jako joga, a nawet bieganie (dopóki to komfortowe).

    Chyba ktoś w ciąży sporo przytył i chciał się lepiej poczuć.
  • belle.du.jour 07.01.12, 10:57
    sevennationarmy napisała:

    > Co za bzdura!
    >
    > O co chodzi w tym artykule? Ma przekonać, że w ciąży należy bezmyślnie pożerać
    > wszystko, na co ogłupiałemu przez sztuczne jedzenie organizmowi przyjdzie ochot
    > a? Duża nadwaga w ciąży jest tak samo szkodliwa jak niedowaga!
    >
    > Dodatkowo nie ma żadnego powodu żeby w niezagrożonej ciąży nie uprawiać sportów
    > takich jako joga, a nawet bieganie (dopóki to komfortowe).
    >
    > Chyba ktoś w ciąży sporo przytył i chciał się lepiej poczuć.

    Chyba ktoś mocno przesadza. Przecież brak odchudzania się w ciąży nie oznacza 30 kg do przodu! Tu chodzi o te wariatki, które głodzą siebie i dziecko ze strachu przed kilogramami. Mieliśmy taką w rodzinie.. częśc ciąży spędziła w szpitalu na kroplówce bo tak się bała jesc by nie przytyc. No ale ona jeszcze przed ciążą była chora psychicznie (anoreksja) tylko każdy udawał, że niby nie ma problemu.. "ot taka naturalnie szczupła". Dopiero w ciąży wyszło szydło z worka. Dziecko urodziło się wcześniej, waga ok 2500.. po jej rozwodzie straciliśmy kontakt, więc nie wiem jak dalej z rozwojem dziecka.
    A co do biegania w ciąży to proponuję skonsultowac z lekarzem - tylko kobiety, które normalnie trenują poza ciążą mogą to robic. Pływanie 2 km dziennie a potem pół godziny rowerek plus obsesyjne monitorowanie diety (wpis wyżej) nie jest normalne ani zdrowe. Świadczy to o zaburzeniach psychicznych. Normalne kobiety jedzą normalnie, nie obżerają się, dbają o siebie w miarę sił i możliwości ale i nie robią wielkiej afery jak utyją więcej niż 8 kg. Dlaczego od razu mówimy o 30kg? Kto tyle tyje? Bez przesady.
  • jaromirka.4 07.01.12, 11:04
    Strasznie jesteś przemądrzała i uwielbiasz oceniać i obrażać innych. Nikt nie lubi takich bab. Spróbuj te mądrości wygłaszać publicznie, pod własnym nazwiskiem, najlepiej wobec koleżanek w pracy. I koniecznie dawaj siebie jako przykład idealnej matki i krynicy wszelkiej mądrości.
  • wioskowy_glupek 07.01.12, 11:14
    Trzeba być wyjątkowym debilem i mieć debila za męża żeby takie cyrki wyprawiać z dzieckiem w brzuchu...

    Chcesz mieć dziecko zaakceptuj że przytyjesz, nie jesteś gotowa na 5 kg czy 10 więcej, nie jesteś gotowa na macierzyństwo podobnie jak mąż debil na ojcostwo...

    Dla dziecka nie tylko 5 czy 10 kg trzeba poświęcić...

    Wiadomo jedna przytyje tyle co dziecko i wody ważą druga plus co doje w trakcie ciąży a druga jeszcze dodatkowe 20 kg np... ale ogólnie przytyje każda... Wiadomo też że żarcie za dwóch nie jest zdrowe, ale bez przesady...
  • nabakier 07.01.12, 12:32
    W czym Ty widzisz przemądrzałość, Jaromirka4? Jakieś kompleksy Ci wyszły czy co?
  • ma_dre 09.01.12, 10:28
    Moja szwagierka w ciazy zawsze miala taka pileczke z przodu, nic nie jadala, wygladala zaje...e, lepiej niz ja nie bedac w ciazy. Dzis jej dzieci to ogromne spaslaki, zjedza wszystko i w kazdych ilosciach. Oczywiscie jako niemowleta karmione wylacznie z butli, no bo cycki to dla chlopa, a karmienie to tfu, jak kazirodztwo. Facet i tak ja latami zdradzal o czym nie wiedziala, az wreszcie zostawil dla innej, co mniej twarz tapetuje, normalniej je i ciala uzywa nie tylko do celow seksualnych.
    Jednak wiekszosc facetow woli normalne kobiety.
  • magie8 09.01.12, 11:42
    Ja się nie głodziłam w czasie ciązy, bo to największa głupota, wtedy trzeba dostarczyc dziecku niezbednych witamin, a dopiero po ciąży można zacząc odchudzanie. Dlatego najpierw jadlam lightbox 2000 kcal, a po ciazy lightbox 1500 i po odstawieniu dziecka od cyca juz 1000 kcal. I co? Można bez głodzenia? Mozna, tylko trzeba z glowa!
  • villianna 09.01.12, 11:46
    Tak głupiego i szkodliwego artykułu dawno nie czytałam. Sezon ogórkowy rozpoczęty, nie ma o czym pisać, a żadne artykuły nie są tak poczytne jak te o kobietach w ciąży. Nikogo innego tak łatwo się nie krytykuje, przecież każdy od babci klozetowej po prezesa firmy wie, jak powinno się przechodzić ciążę.

    Po pierwsze, skąd oni w ogóle wzięli bohaterkę artykułu? Skąd wiedzą, że jej dziecko urodziło się wcześniakiem z powodu ćwiczeń czy odchudzania? Widzicie tu opinię lekarza, bo ja nie, tylko wynurzenia jakiejś redaktorzyny.
    Po drugie, na dzisiejsza medycyna twierdzi, że lepiej przytyć w ciąży mniej, niż więcej. W Japonii normą jest, że kobieta w ciąży tyje 6-7 kg. Jeśli kobieta przytyje te 15 kg to też nie ma tragedii, bo po urodzeniu dziecka organizm kobiety jest nastawiony na zrzucanie kg i można bez problemu odchudzić się poniżej wagi sprzed ciąży.
    Problemem jest to, że szybkie tycie w ciąży sprzyja cukrzycy ciążowej. Obecnie blisko 15% kobiet w ciąży dotyka insulinoodporność lub cukrzyca ciążowa. Twierdzenie, że kobieta w ciąży licząca kalorie lub kobieta w ciąży na siłowni to patologia jest bardzo, bardzo szkodliwe. Jeśli wytworzy się presję na kobiety w ciąży, że prawidłową dietą lub wysiłkiem fizycznym mogą zabić swoje dziecko doprowadzi to do olbrzymich kosztów, jakie poniesiemy my jako społeczeństwo. Najmniejsze z nich to koszty pomp insulinowych dla ciężarnych. Jeśli jednak dziecko z cukrzycy ciążowej urodzi się z wadami jego leczenie będzie drogo kosztowało.

    Twierdzenie, że kobieta w ciąży licząca kalorie głodzi swoje dziecko to kłamstwo. Dziecko i tak wyciągnie z niej potrzebne dla siebie składniki odżywcze. Wszelkie koszty takiej niezrównoważonej diety ponosi matka. Niedobory mikroelementów można uzupełniać preparatami dla ciężarnych. Jej ciało, jej wybór.

    Wyśmiewanie się z poglądu, że dzieci nie powinny się rodzić z wagą powyżej 4 kg, jest głupie. Noworodek powinien mieć około 3,5 kg, bo na rodzenie takich dzieci zaprogramowała nas natura. Powyżej 4 kg doszukuje się już patologii ciąży, najczęściej cukrzycy ciążowej. Duże dziecko trudniej urodzić, częściej dochodzi do powikłań okołoporodowych, cesarskiego cięcia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka