• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dlaczego Polskę ciągle na tym forum Dodaj do ulubionych

  • 19.01.12, 10:06
    porównuje się do bogatych krajów typy Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania, a przecież oprócz w/w krajów są też: Białoruś, Ukraina, Węgry, Słowacja. I te kraje można prędzej uczciwie porównać do siebie bo mniej więcej w takiej samej (podobnej) sytuacji były jak Polska (komunizm)?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
    Edytor zaawansowany
    • 19.01.12, 10:18
      nie tylko na tym forum - często słyszę na ulicy, w telewizji, radiu, prasie, w pracy - jak to w porównaniu do Niemców mamy małe zarobki, jaki Francuzi mają odjechany socjal a w Skandynawii to już w ogóle kosmos.
      Tak jakby część społeczeństwa zapomniała o tym, że jesteśmy 40 lat do tyłu i wciąż jeszcze odrabiamy te lata.
      • 19.01.12, 10:25
        zlotarybka_1 napisała:

        > nie tylko na tym forum - często słyszę na ulicy, w telewizji, radiu, prasie, w
        > pracy - jak to w porównaniu do Niemców mamy małe zarobki, jaki Francuzi mają od
        > jechany socjal a w Skandynawii to już w ogóle kosmos.
        > Tak jakby część społeczeństwa zapomniała o tym, że jesteśmy 40 lat do tyłu i wc
        > iąż jeszcze odrabiamy te lata.

        No ale jakie to ma znaczenie, ,że jesteśmy 40 lat do tyłu, to mamy patrzeć jak wygląda życie na Białorusi ? Lepiej chyba patrzeć jak jest w Niemczech, Francji czy Szwecji żeby wiedzieć, czego się chce i do tego dążyć.
        • 19.01.12, 10:35
          my-alena napisała:
          > No ale jakie to ma znaczenie, ,że jesteśmy 40 lat do tyłu, to mamy patrzeć jak
          > wygląda życie na Białorusi ? Lepiej chyba patrzeć jak jest w Niemczech, Francji
          > czy Szwecji żeby wiedzieć, czego się chce i do tego dążyć.

          jeżeli porównujemy się na zasadzie: tak jest lepiej i dobrze byłoby gdyby w Polsce tak było - to oczywiście wzorem będzie kraj bardziej rozwinięty.
          Mi bardziej chodzi o często spotykaną postawę roszczeniową - tutaj podam przykład kolegi z pracy, który odkąd go znam jęczy, że pracownik na tym samym stanowisku w Niemczech zarabia taką samą kwotę netto jak on tylko w walucie Euro. Czyli ponad 4x więcej. No i w związku z tym do niczego ta Polska. Ale niemieckiego nie chce mu się uczyć.
          • 19.01.12, 10:47
            > Mi bardziej chodzi o często spotykaną postawę roszczeniową - tutaj podam przykł
            > ad kolegi z pracy, który odkąd go znam jęczy, że pracownik na tym samym stanowi
            > sku w Niemczech zarabia taką samą kwotę netto jak on tylko w walucie Euro. Czyl
            > i ponad 4x więcej. No i w związku z tym do niczego ta Polska. Ale niemieckiego
            > nie chce mu się uczyć.

            No tak , ale to on też jakiś nie teges, bo koszty życia w Niemczech są wyższe. W miastach gdzie zarobki są wysokie ceny nieruchomości są jeszcze wyższe (chętni mogą sobie popatrzeć ile kosztuje wynajem, o kupnie nie wspomnę, we Frankfurcie nad Menem czy Monachium), że komunikacja miejska jest też 4x droższa, ubezpieczenie samochodu, podatek drogowy itp. Fakt ciuchy i żywność jest relatywnie tańsza , fakt ogólnie Niemcom żyje się lepiej, ale to nie raj na ziemi. Jeżeli koledze się wydaje, że dostałby 4 razy większą pensję, a koszty życia miałby takie same to jest w błędzie.

            • 19.01.12, 10:54
              nie, marudom tego typu takie kalkulacje do głowy nie przychodzą. Właśnie o to mi chodziło odpisując na wątek gazety. Wszędzie jest super, tylko w tej Polsce bagno.
              • 19.01.12, 13:57
                mnie właśnie wszędzie mieszkało się lepiej niż w Polsce, mieszkałam w wielu miejscach, takie są moje osobiste doświadczenia, no i co poradzisz?
                • 19.01.12, 16:01
                  To może (taka nieśmiała sugestia) może i forumować będzie Ci się gdzie indziej niż na polskim forum? Zagraniczne fora chyba też istnieją, prawda?
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
            • 19.01.12, 11:00
              Dokładnie.
              W dużym niemieckim mieście mieszkanie w apartamentowcu w dobrym miejscu do 1mln - 2 mln euro.
              Za tę cenę w Polsce można nabyć 3-4 luksusowe penthausy, także w dużym mieście i dobrym punkcie.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
      • 19.01.12, 10:39
        > nie tylko na tym forum - często słyszę na ulicy, w telewizji, radiu, prasie, w
        > pracy - jak to w porównaniu do Niemców mamy małe zarobki, jaki Francuzi mają od
        > jechany socjal a w Skandynawii to już w ogóle kosmos.
        > Tak jakby część społeczeństwa zapomniała o tym, że jesteśmy 40 lat do tyłu i wc
        > iąż jeszcze odrabiamy te lata.

        Dokładnie.
        Celują w tym zwłaszcza emigrantki.

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
    • 19.01.12, 10:21
      Ale w czym się porównuję ?

      W standardzie życia ? Pewnie dlatego, że w Niemczech, Szwecji czy UK sporo forumek mieszka w przeciwieństwie do Białorusi czy Ukrainy.

      Ja mogę porównać Polskę z Niemcami, bo te kraje znam.

      Czy bardziej chodzi Ci o porównania statystyczne ? Te mogą wynikać z tego , że Polska jest w Unii Europejskiej, czego nie można powiedzieć o Białorusi czy Ukrainie.
      Co do Węgier to byłabym ostrożniejsza w tym braku porównania. Nigdy nie słyszałaś hasła "Przyjdzie dzień, żę w W-wie będzie Budapeszt" ? Można by domniemywać, że tam lepiej w tym Budapeszcie big_grin
      • 19.01.12, 10:38
        Ale już Turcja jest w Unii czy też Węgry albo Słowacja, a jakoś zawsze porównuje się tylko do najbogatszych krajów nie skażonych komunizmem takich jak Wielka Brytania czy kraje skandynawskie.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 10:41
          > Ale już Turcja jest w Unii

          Od kiedy ?
          --
          • 19.01.12, 10:47
            Tak to jest, jak niedouczony gazeciarz się bierze za poważne tematy, żeby wywołać kolejną pyskówkę na forum.. confused sciana
            --
            Ciężko jest lekko żyć.
            anielska.blog.pl/
            • 19.01.12, 11:05
              sciana sciana sciana

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 10:48
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ale już Turcja jest w Unii

          Hm ????? Od kiedy, jeśli można wiedzieć ????
          • 19.01.12, 10:58
            Turcja się stara, a jeszcze nie jest, sorry...
            Moja pomyłka smile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
            • 19.01.12, 11:04
              Jakieś brednie wypisujesz ciągle.
              To ,że Turcja w Unii ,to ,że mleko w butelkach w Polsce nie istnieje.
              Porównujesz ceny luksusowych apartamentów ,a może policz sobie ile litrów paliwa za swoją pensję kupi {Polak a ile Niemiec.
              To samo dotyczy słodyczy czy ogólnie jedzenia.
              • 19.01.12, 11:14
                Jedzenie w Polsce jest tańsze.
                Np. ceny sieciowych fast foodów (najlepiej porównać bo są międzynarodowe).
                Za 5 euro kupisz jednego hamburgera, za tę samą cenę (czyli ok 20 zł) w Polsce w tej samej sieci kupisz cały zestaw z dużymi frytkami i napojem i jeszcze jakiś drobiazg w kieszeni zostanie.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
                • 19.01.12, 11:17
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Jedzenie w Polsce jest tańsze.
                  > Np. ceny sieciowych fast foodów (najlepiej porównać bo są międzynarodowe).
                  > Za 5 euro kupisz jednego hamburgera, za tę samą cenę (czyli ok 20 zł) w Polsce
                  > w tej samej sieci kupisz cały zestaw z dużymi frytkami i napojem i jeszcze jaki
                  > ś drobiazg w kieszeni zostanie.

                  Twój problem polega na tym ,że przeliczasz ceny artykułów a nie przeliczasz zarobków.
                  Skoro tam TWÓJ hamburger kosztuje 5 euro to u nas powinien kosztować 5 zł
                • 20.01.12, 08:49
                  dokładnie gazeta, jak juz porównujesz to przelicz to 1:1, czyli Niemiec płaci 1 euro, Polak płaci 1 złoty. Tylko wtedy okaże się, że mieszkania to może oni i mają droższe (chociaz jeżeli przeliczymy 1:1 to w Warszawie tez apartament kosztuje bańkę albo i dwie) ale relatywnie tańsze maja paliwo, jedzenie, ciuchy itp. Co mnie obchodzi że W PRZELICZENIU to my mamy najtańsze paliwo w Unii? Skoro ja za swoje 100 zeta kupie mniej tego paliwa niz Niemiec czy Hiszpan za 100 euro? Kilka lat temu szwagier przyjechał na wakacje z Hiszpanii. I wiesz co? Piwo w barze na głuche polskiej wsi, w przeliczeniu euro-złotówka kosztowało tyle co na przedmieściach Madrytu. Na prawdę uważasz ze to jest ok? Nie mówiąc juz o tym, że pod Madrytem to on do swojego piwa dostawał jeszcze orzeszki czy cóś do pogryzania w cenie piwa, w Polsce dostawał co najwyżej podstawek pod szklankę, a i to nie zawsze.
                  Ponadto porównywanie może i nie jest super, ale do ciężkiej ospy moze zacznijmy brac przykłady z tych najlepszych i zacznijmy stosować i adaptować NAJLEPSZE rozwiązania a nie te durnowate? W Polsce wynajmując mieszkanie jestem w przysłowiowej dupie. Nic zrobić nie mogę, nie jest to moje, nie mam meldunku, nic w urzędzie załatwić nie mogę, w spółdzielni nie moge itp. W Europie guzik mi jest potrzebne zameldowanie, wynajmuję mieszkanie i jest na ten czas moje, wszystko załatwić się da. A tu, mieszkałam w Warszawie, wynajmowałam mieszkanie ale np. dokumenty paszportowe czy na prawo jazdy mój maż MUSIAŁ składać w miejscu zameldowania. Może mi ktoś wytłumaczyć "po ch...j"? Skoro taki egzamin na prawo jazdy zdawał gdzie chciał?
                  --
                  65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
                  • 20.01.12, 13:16
                    >Nie mówiąc juz o tym, że pod Madrytem to on do swojego piwa dostawał jeszcze orzeszki...

                    W Krakowie w dużej ilości knajp też dostanie do piwa orzeszki, a w znanej mi restauracji (przeciętne ceny) do obiadu za darmo dostajesz deser.
                    Nawiasem mówiąc ja bym nie chciała tych orzeszków, kiedyś robili badania jaka ilość moczu jest na tych darmowych orzeszkach do piwa smile
                    To ja już podziękuję.
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
              • 19.01.12, 11:22
                > Porównujesz ceny luksusowych apartamentów ,a może policz sobie ile litrów paliw
                > a za swoją pensję kupi {Polak a ile Niemiec.
                > To samo dotyczy słodyczy czy ogólnie jedzenia.

                A tu się niestety z gazetą zgodzę. Ceny nieruchomości mają istotne znaczenie i to żadnych tam luksusowych apartamentowców. Słodycze , żywność (z wyjątkiem pieczywa, warzyw i owoców, bo tu cena uzaleążniona od jakości) jest w DE tania, ale z jakiegoś powodu większość Niemców nie ma własnego mieszkania, całe życie wynajmują, i możesz mi wierzyć, że nie dlatego, że taki ich wybór.
                • 19.01.12, 11:31
                  To, że słodycze i przetworzona żywność (nie ekologiczna) są w Niemczech tanie mogę się nawet zgodzić, biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy zajmują pierwsze miejsce w Europie pod względem otyłości smile
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
    • 19.01.12, 10:42
      Zależy które porównania masz na myśli. Bo jeśli chodzi o porównanie typu że w Szwecji mają lepsze dochody, lepszy socjal, lepsze warunki życiowe i skoro tam można to u nas też by się przydało to jest to zrozumiałe dla mnie. Ludzi ciągnie do lepszego i jeśli widzą ze jest to możliwe, chcą iść za danym przykładem.
      Natomiast do białej gorączki doprowadzają mnie porównania typu: w Niemczech paliwo jest droższe więc nie mamy co narzekać. Szkoda że autor tego typu porównań nie bierze pod uwagę stosunku dochodu do tych cen.
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • 19.01.12, 10:46
      Bo nasze ceny coraz bardziej zbliżają się do tych zachodnoeuropejskich, w niektórych przypadkach już dobiły, a w niektórych przekroczyły ceny z zachodu.
      --
      "Co to za wegetarianin, co ......... schabowe??"
      • 19.01.12, 11:03
        Nie zauważyłam, pojedyncze przykłady gdy ceny zagranicą są niższe lub podobne do polskich (np. ceny dziecięcych ciuszków z HM, był kiedyś taki wątek) są rozdmuchiwane na forum do granic, natomiast ceny nieruchomości, usług (której najczęściej w Polsce są niższe, adekwatnie zresztą do niższych pensji) są dziwnym trafem przemilczane.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 11:12
          gazeta_mi_placi napisała:

          >natomiast ceny nieruchomości, usług (której najczę
          > ściej w Polsce są niższe, adekwatnie zresztą do niższych pensji) są dziwnym tra
          > fem przemilczane.

          Zgodze się ,że ceny usług i nieruchomości są większe ,ale takie codzienne życie jest o wiele łatwiejsze.
          Ciuchy,jedzenie,proszki,płyny ,itd.
          Większości ludzi zwisa to ,że tam apartament jest drogi bo ten Niemiec wcale go kupić nie musi skoro może z miejsca wynając mieszkanie od miasta.

          • 19.01.12, 11:18
            Już było mówione o tych cudownych darmowych mieszkaniach od miasta.
            Czynsz wynosi tam (jak pisała jedna z forumowiczek, w małym mieście) 500 euro.
            Czyli 2000zł.
            Za 2000zł spokojnie w małym mieście wynajmiesz (fakt, nie od Państwa, ale prywatnego właściciela mieszkania) wyposażone mieszkanie, w tym jeszcze spokojnie styknie na media i inne opłaty.
            W większym mieście można wynająć za tę cenę kawalerkę (też już ze wszystkimi opłatami), a jak w dalszej dzielnicy to spokojnie i większe mieszkanie (cena kawalerki niedaleko centrum 1200 zł plus inne opłaty około 300zł, ceny w dalszych dzielnicach tańsze).
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
            • 19.01.12, 11:30
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Już było mówione o tych cudownych darmowych mieszkaniach od miasta.
              > Czynsz wynosi tam (jak pisała jedna z forumowiczek, w małym mieście) 500 euro.
              > Czyli 2000zł.
              > Za 2000zł spokojnie w małym mieście wynajmiesz (fakt, nie od Państwa, ale prywa
              > tnego właściciela mieszkania) wyposażone mieszkanie, w tym jeszcze spokojnie st
              > yknie na media i inne opłaty.
              Ty nadal nie rozumiesz !!!!
              Skoro ten Niemiec zarabia te 2500 euro a Polak 2500 zł.
              To gdy niemiec płaci za mieszkanie 500 eu to Polak tez powinien 500 zł

              Albo przeliczamy Niemiec 2500 eu Polak 10 790
              Niemiec płaci 500 eu a Polak 2000 zł
              Co przy zarobku 10 790 zł zwisa mu dosłownie.
              • 19.01.12, 11:39
                Ojej, ja też chce takie mieszkanie od miasta za 500 euro !!!! Gdzie takie dają ??????

                Ja płacę za wynajem 1200 euro.

                • 19.01.12, 11:47
                  No właśnie.
                  Mam w rodzinie osobę dość sknerowatą i od lat (dokładnie od 20 lat) mieszkającą w Niemczech.
                  Osoba ta kupiła mieszkanie ( w małym mieście, przeciętna okolica, żaden apartamentowiec), dlatego podchodzę do informacji o cudownych mieszkaniach za 500 euro z pewną dozą podejrzliwości. Skoro taka sknerowata osoba wolała kupić mieszkanie (a nie skorzystać z oferty "darmowego" mieszkania za 500 euro) to musi być jakiś haczyk.
                  Może tych mieszkań jest mało i przysługują tylko w pierwszym rzędzie np. bezrobotnym (owa osoba i jej małżonek zawsze pracowali oboje i pracują)?
                  Albo mieszkania w okolicy tureckiej?
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
              • 19.01.12, 11:47
                Nie tłumacz mu. Gazeciarz będzie tak manipulować dyskusją, że w końcu doprowadzi do awantury. Tylko na tym mu zależy. Nie będzie reagował na żadne jak najbardziej rozsądne argumenty (te zawsze przemilcza), a jak zdarta płyta powtarzał swoje głupoty. I zawsze ktoś z jego rodziny, znajomych, sąsiadów, znajomych sąsiadów też, pani z kiosku RUCHu, przeżył dokładnie taką sytuację, która gazeciarzowi jest w danej dyskusji wygodna i, oczywiście, z rzeczywistością ma tyle wspólnego, co sam gazeciarz z kobietą.
                --
                Lepsze jutro było wczoraj.
                anielska.blog.pl/
                • 19.01.12, 11:49
                  A mogę prosić do tego jeszcze te "turlające" ikonki? smile
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
                  • 19.01.12, 11:51
                    Naucz się w końcu i sam sobie poturlaj, gazeciarzu.
                    --
                    gazeta_mi_placi napisała:Wyglądem, wyglądem. Mimo wszystko nie najważniejszy w życiu,jestem za to ciekaw jak ze zdrowiem tychże Pań przy takiej otyłości.
                • 19.01.12, 12:08
                  Ja za gazetą też nie przepadam, ale mieszkam w DE i widzę jak to wygląda. Nie będę twierdzić, że jest beznadziejnie, ale też nie ma jakichś wielkich kokosów dla przeciętniaka, bo wiadomo, że zamozni też są.
                  Nie będę się wypowiadać za całe Niemcy, bo całych nie znam, ale w moim mieście mieszkań za 500 euro nie ma (oczywiście mowa o mieszkaniu dla rodziny czyli min 3 pok. ). Żeby takie mieszkanie od miasta w ogóle dostać też nie można przekroczyć jakiegoś tam poziomu dochodów. Takie bloki nie mieszczą w regionach typowo tureckich, bo ogólnie takich nie ma , miasto stara się, nie tworzyć gett, ale faktem jest , że odsetek tureckich mieszkańców w takim bloku jest wyższy niż tam gdzie jest najem wolny. Bardzo duża ilość mieszkań należy do firm (developerów, zarządców nieruchomości itp.) ja np. wynajmuję od towarzystwa ubezpieczeniowego.
                  80 % mieszkańców miasta mieszka w mieszkaniach wynajmowanych. Najczęściej nie stać ich na kupno.
                  Tak wygląda niemiecka rzeczywistość. Kogo stać na nieruchomość to ją kupuje, bo jest ona tutaj uważana za najlepszy sposób zabezpieczenia się na starość.

                  • 19.01.12, 12:18
                    my-alena, ja też większość czasu spędzam w DE ,mieszkaja tam moi rodzice ,ciotki,kuzynki,przyjaciólki i życie codzienne jest bez porównania łatwiejsze o czym nawet mówią wszyscy odwiedzający Polskę.
                    Wymienią 250 eu maja ponad 1000 zł i jak twierdzą znika im w mig a to połowa pensji większości Polaków.
                    Tam nie trzeba się zastanawiać czy stać nas na zwykłą pizze mrożoną oetkera za 2,22/2 szt,gdy w Polsce 1 szt kosztuje ok, 5-6 zł.
                    Gdyby Niemiec miał wydać na dwupak jogurtu dla dziecka 6 eu to by sie popłakał a Polak nie ma wyjścia....sorry ma ,po prostu dziecku nie kupi.
                    • 19.01.12, 12:46
                      Ależ ja nie twierdzę, że nie żyje się łatwiej, żyje się. Sama twierdzę, że w Polsce jest drogo. Ale są też aspekty życia, które również Niemcom trudno przeskoczyć. W Polsce często pisze się np. o tym jak to Niemcy dużo zarabiają, pokazując często fałszywy obraz, jak mało mieszkania kosztują i podają przykładowe ceny mieszkań z Berlina. No i tu mamy problem, bo to bardzo iluzoryczne jest bogactwo. Berlin to stosunkowo biedne miasto, gdzie 30 % społeczeństwa żyje z pomocy społecznej, korzystają z pomocy Arche itp. W Berlinie nie ma "wielkiego biznesu", wszystkie firmy ulokowały swoje siedziby w Monachium i Frankfurcie, więc i z pracą trudniej.
                      Swojego czasu polska prasa rozpisywała się o tym jakie becikowe w De się dostaje (po 25 000 zł), problem tylko w tym, że w DE nie istnieje w ogóle coś takiego jak becikowe, a te 25 000 to nic innego jak roczny macierzyński , stanowiący 67 % dochodów matki, więc musiała to być bardzo dobrze zarabiająca Mama, żeby taki macierzyński dostać.
                      kolejny przykład to artykuły typu : Niemcy zatrudnią polskich fachowców , zapewnią mieszkanie , szkolenie i 2500 euro na start big_grin
                      Owszem w Niemczech żyje się łatwiej, stosunek podstawowych artykułów do dochodów rzeczywiście jest dużo korzystniejszy, ale są też rzeczy które dużo kosztują i na które nawet tych "dzianych" Niemców nie stać.
                      • 19.01.12, 12:58
                        my-alena ,oczywiście ,zgadzam się ,ale .....
                        my tutaj piszemy o takim zwykłym ,podstawowym życiu,typu ubrania,zabawki,sery ,kawy ,itd.
                        Wizytaw kinie, pizerii ,czy Mcd też nie jest mega kosztowna rzecza dla Niemca.
                        Gdyby w Polsce bilet do kina kosztował 8 zł,pizza z pieca 6 zł to Polak tez by był szczęśliwy smile
                    • 19.01.12, 16:08
                      Który dwupak jogurtu kosztuje w Polsce 6 euro czyli 24 złote?
                      Nie znam tak drogiej marki, żeby dwupak tyle kosztował (czyli jeden jogurt 12zł), pojedyncze jogurty w Polsce są od 1 - 2 zł maksymalnie.
                      A mrożona pizza to syf, nie polecam ani Polakowi ani Niemcowi (bez względu na cenę).

                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
                      • 19.01.12, 16:18
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Który dwupak jogurtu kosztuje w Polsce 6 euro czyli 24 złote?
                        > Nie znam tak drogiej marki, żeby dwupak tyle kosztował (czyli jeden jogurt 12zł
                        > ), pojedyncze jogurty w Polsce są od 1 - 2 zł maksymalnie.
                        > A mrożona pizza to syf, nie polecam ani Polakowi ani Niemcowi (bez względu na c
                        > enę).

                        6 euro w DE u nas 6 zł baranie ,bo ilez można tłumaczyć.
                        A co do pizzy to nie twój interes kto co je
                        • 19.01.12, 16:35
                          Nawet za 6 zł dwupak to dość drogo.
                          Jogurty w sklepie osiedlowym w którym czasem robię zakupy to koszt 1.2-1.80 zł za jeden, czyli dwupak maksymalnie 3.60zł.
                          Zarówno naturalne jak i owocowe.
                          Jedynym wyjątkiem jest ten sheet z Danona -Activia. Drogie i gó... warte. Bolał mnie brzuch i miałam lekką sraczkę mimo, że jestem odporna na tego typu dolegliwości.
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
                          • 19.01.12, 16:43
                            > Jedynym wyjątkiem jest ten sheet z Danona -Activia. Drogie i gó... warte. Bolał
                            > mnie brzuch i miałam lekką sraczkę mimo, że jestem odporna na tego typu dolegl
                            > iwości.

                            Ale uwierz ,że ludzi gó... obchodzi po czym ty masz sraczke.

                            A to ,że ty kupujesz w osiedlowym sklepiku jogobelke za 1,20 to też twoja sprawa.
                            My porównujemy konkretne produkty.
    • 19.01.12, 10:46
      A no dlatego że mamy podobne ceny co reszta zachodniej Europy, a zarobki jak Białoruś niemalże.
      Chcesz to ja mogę do Cypru porównać. Mój baaaaaardzo dobry kolega pracował i żył na Cyprze przez 6 lat, przeprowadził się do Niemiec, gdzie za oszczędności zgromadzone na owym Cyprze kupił mieszkanie. Pracował tam jako kurier! Był w stanie oszczędzać, kupić sobie motor, samochód, żyć i świetnie się bawić!
      Od razu odpowiem na pytanie dlaczego tam nie wyjechaliśmy - 1. mieliśmy już wyjeżdżać gdy się okazało że jestem w ciąży 2. mój tato okazał się poważnie chory, rodzice tutaj mają tylko mnie i nie mogę ich zostawić!
      • 19.01.12, 10:52
        kinguch napisał:

        > A no dlatego że mamy podobne ceny co reszta zachodniej Europy, a zarobki jak Bi
        > ałoruś niemalże.
        > Chcesz to ja mogę do Cypru porównać. Mój baaaaaardzo dobry kolega pracował i ży
        > ł na Cyprze przez 6 lat, przeprowadził się do Niemiec, gdzie za oszczędności zg
        > romadzone na owym Cyprze kupił mieszkanie. Pracował tam jako kurier! Był w stan
        > ie oszczędzać, kupić sobie motor, samochód, żyć i świetnie się bawić!
        > Od razu odpowiem na pytanie dlaczego tam nie wyjechaliśmy - 1. mieliśmy już wyj
        > eżdżać gdy się okazało że jestem w ciąży 2. mój tato okazał się poważnie chory,
        > rodzice tutaj mają tylko mnie i nie mogę ich zostawić!

        Brzmi jak bajka.
        • 19.01.12, 10:57
          A widzisz i mało brakowało a bym w tej bajce żyła wink Kontakt z owym kolegą i jego żoną mieliśmy ciągły(skype), też mi się nie chciało wierzyć. Na jego ślubie(w Polsce), poznaliśmy Cypryjkę.
          Jedyne co to opłacało mu się przylatywać do Polski żeby zęby leczyć big_grin
        • 19.01.12, 11:09
          właśnie dlatego porównujemy się do zachodu, bo ceny są zbliżone do zachodu a zarobki do wschodu.
          Nawet nie muszę porównywać się do Niemiec. Wystarczą Czechy gdzie mąż pracuje. Tutaj nie dostanę wychowawczego, bo przekraczamy magiczne 504 na głowę i jesteśmy oczywiście bogaci. Państwo Czeskie jako, że M jest tam na stałe zatrudniony nie miało oporów, żeby co miesiąc wypłacać mi zasiłek wychowawczy do czasu ukończenia przez dziecko 4 lat. Czesi mimo tego, że u nich też panowała głęboka komuna, są w stanie zapewnić pracę i opiekę socjalną i lekarską swoim obywatelom oraz pracownikom z innych państw. Mąż tam się leczy, bo w razie potrzeby od ręki wykonywane są wszystkie niezbędne badania a leki na receptę kosztują śmiesznie mało. Ceny życia tam są bardzo zbliżone a zarobki wyższe.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
          • 19.01.12, 11:20
            Chyba żartujesz, gdyby tak było nie przyjeżdżaliby do nas do pracy np. Ukraińcy bo skoro mają Twoim zdaniem podobne pensje do polskich po co jeżdżą do nas, często mimo wykształcenia wykonując proste fizyczne prace typu osoba sprzątająca, na budowie lub pomoc domowa?
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
            • 19.01.12, 11:51
              Ukraińcy przyjeżdżają do nas z tego samego powodu z jakiego my wyjeżdżamy np. do Niemiec.
              --
              >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
            • 19.01.12, 14:13
              ale ona pisze o Czechach, co ma do tego Ukraina? Taki tępy jesteś czy udajesz? Wiele naszych rodaków mieszka i pracuje w Czechach bo lepiej mają niż w Polsce, mimo podobnej historii. DOTARŁO?

              Kto cię sponsoruje gazeta? Ktokolwiek to by nie był, to przekaż swojemu mocodawcy, że jednak nie da się zatrzymać stada jeleni w Polsce, jeśli chodzi o mnie jestem tu tylko tak długo jak będę musiała i ani minuty dłużej, ani jednej złotówki już nie zostawię w tym kraju ani 10 groszy podatku ten grajdoł ode mnie już nie zobaczy, grosza tu nie zainwestuję.

              Leć teraz zakładać kolejne wątki o wyższości życia w Polsce nad inne kraje, albo multiplikuj (ty i twoi sponsorowani koledzy) kolejne posty linkowane do strony "powroty" i tym podobne agitki.
              • 20.01.12, 09:54
                A niech nie wracają skoro zagranicą mają sam cud miód i orzeszki. Niech im będzie na zdrowie.
                Tylko, że niech będą konsekwentni w swej decyzji i niech nie wracają nie tylko do Polski, ale i na fora polskie.
                Co ich tu tak ciągnie? Są masochistami, zbyt słabo jednak znają język aby porozumieć się na obcojęzycznym forum ich nowej ojczyzny czy jednak do końca nie sądzą, że u nich jest tak super, a w Polsce sam syf, ale wolą jednak tak to przedstawiać na polskich forach, to się nazywa syndrom wyparcia.
                Nie do końca jestem zadowolony/zadowolona z wyboru, ale żeby nie uznać sama przed sobą, że być może wyjazd był błędem będę na siłę doszukiwać się wad w kraju z którego wyjechałam, zaś plusów nowej ojczyzny.
                Ale skoro podobno tutejsze emigrantki tak świetnie radzą sobie za granicą skąd tyle wiedzą o tamtejszym socjalu przeznaczonym dla najbiedniejszych lub dla osób najmniej zarabiających, bezrobotnych?
                Dziwne smile
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
      • 19.01.12, 11:10
        Jakie ceny i czego ceny? Nieruchomości? Tylko proszę porównywać podobne do siebie (pod względem standardu, lokalizacji itp.) nieruchomości, czyli na przykład ceny mieszkań blisko centrum dużego miasta w Niemczech do ceny mieszkań blisko centrum dużego miasta w Polsce.
        Ja podam na przykładzie Kolonii i Krakowa (obydwa apartamentowce, stosunkowo niedaleko od centrum czyli dobra lokalizacja, nie przedmieścia) - cena w Kolonii 1 mln euro (i to te ciaśniejsze i na niższych piętrach, te lepsze ceny jeszcze wyższe) czyli 4 mln złotych.
        W Krakowie w apartamentowcu niedaleko centrum penthausy (czyli najbardziej luksusowe mieszkania w całym budynku na najwyższym piętrze) cena 1 mln złotych czyli około 250 000 euro.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 11:19
          Ale nie porównuj cen mieszkań, bo w takim wypadku trzeba porównać zarobki, czyli przeliczyć ile przeciętny Niemiec musiałby odkładać by kupić owe mieszkanie, a ile Polak, wtedy stworzymy realny koszt mieszkania i realne wydatki na owe.
          Mi chodzi bardziej o kontekst i porównanie standardu życia i zarobków do Polski. Pokaż mi Polaka pracującego jako kurier, który po 6 latach wyjeżdża do Niemiec i tam bez problemu kupuje mieszkanie(nawet niech to będzie kawalerka o najniższym standardzie, do remontu). Dodatkowo tu w Polsce żyje na normalnym poziomie, może nie jakimś super wysokim, ale na normalnym, a dodatkowo bez zażenowania i cierpienia kupuje sobie samochód i motor!
          • 19.01.12, 11:28
            Ceny na Cyprze są wysokie (ceny towarów, usług), to jedna z droższych wysp. Spore są ceny żywności (wyższe niż w Polsce), kosmetyków, usług.
            No chyba, że dla turystów są inne sklepy z wyższymi cenami, a dla tubylców jeszcze inne (ukryte sprytnie przed turystami).
            Byłam tak ze trzy lata temu i często w sklepach kupowaliśmy jogurty, owoce, chleb (w pokojach był aneks kuchenny i lodówka więc można było żywić się na własną rękę).
            Mijaliśmy salony fryzjerskie, kosmetyczne gdzie w oknach był wywieszony cennik co za ile.
            I nie był to poziom polskich cen, w to akurat nie uwierzę.
            Oglądaliśmy też ceny nieruchomości (były tam małe biura sprzedające nieruchomości na Cyprze mające w oknach nalepione oferty ze zdjęciami), byle kurna chatka to cena (po przeliczeniu z euro) na ogół większego niż owa chatka miała metrażu mieszkania w nowym budownictwie w dużym polskim mieście i jeszcze sporo by zostało w kieszeni.


            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
            • 19.01.12, 11:45
              Też się zapędziłaś. Spokojnie i po kolei.
              Ceny na Cyprze są wyższe, nie twierdze że nie, ale przelicz ile bochenków chleba za swoją wypłatę kupisz na Cyprze a ile w Polsce, to należy w ten sposób przeliczać, bo co z tego że ty pojedziesz ze swoim 1000zł i porównasz ceny do Polskich jak dla Ciebie owy 1000zł może być dużą kwotą w stosunku do zarobków, a dla Cypryjczyka normalną sumą wydawaną na jedzenie bez bólu i zastanawiania się za co przeżyję resztę miesiąca.
              Bardziej łopatologicznie nie umiem, przepraszam...
              • 19.01.12, 11:50
                tu masz wyjaśnienie na czym polega matactwo gazeciarza
                --
                Ciężko jest lekko żyć.
                anielska.blog.pl/
          • 19.01.12, 11:32
            Przeciętny Niemiec całe życie wynajmuje !!!!!! Nie wiem gdzie Twój znajomy kupił tę kawalerkę do remontu, ale możesz mi wierzyć, że dla przeciętniego Niemca kupno mieszkania to nie jest splunięcie, nawet dla takiego który pracuje na wyższym stanowisku niż kurier !!!!
            W Niemczech żyje się dobrze bo jest bezpiecznie, spokojnie, wyższa kultura pracy, lepsza infrastruktura, lepsza służba zdrowia, owszem również wyższe zarobki, ale do cholery przeciętny Niemiec nie jest milionerem !!!!

            • 19.01.12, 11:34
              Jeszcze dodam, że uzyskanie kredytu na nieruchomości w DE też nie jest łatwe.
              • 19.01.12, 11:42
                O matko, ale naprawdę, macie problem ze zrozumieniem czytanego tekstu? Czy to tylko takie żarty?
                Nie piszę o przeciętnym niemcu, to był przykład dla porównania jak należy przeliczyć stosunek ceny mieszkania do zarobków!!!
                Co do mieszkania owego kolegi na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia w jakim mieście on je zakupił i jak wygląda, być może w weekend się dowiem. Tak samo jak owy kolega na owe mieszkanie nie pracował w DE tylko środki na nie zebrał na Cyprze.
                • 19.01.12, 14:20
                  kinguch napisał:

                  > Tak samo jak owy
                  > kolega na owe mieszkanie nie pracował w DE tylko środki na nie zebrał na Cyprz
                  > e.

                  A co go tak pognalo w takim razie do tych Niemiec? Powaznie pytam. Cypr - piekna wyspa, piszesz, ze zarabial wysmienicie wykonujac malo-wymagajaca prace, odkladal i mial sie swietnie. Po kiego grzyba w taki razie pakowac sie do Niemiec, gdzie klimat gorszy i, z tego co wynika z wielu postow powyzej, mozliwosci zarobkow/odlozenia mniej atrakcyjne? Ja tam bym chyba zostala na tym Cyprze i cieszyla sie zyciem wyspiarza. Ale ja mam bias - wole kuchnie grecko-turecka od niemieckiej big_grin
                  • 19.01.12, 15:42
                    Skoro poważnie pytasz to ci poważnie odpowiem smile
                    Złożyło się kilka czynników, ale najważniejsze to że rozszedł się z żoną, praktycznie w tym samym czasie dowiedział się że jest bardzo poważnie chory i wymaga specjalistycznego leczenia, a co za tym idzie przez jakiś czas pełnej opieki. Miał wybór albo wracać do Polski do rodziców, albo przenieść się do siostry do Niemiec. Wybrał Niemcy bo dostał propozycję od szpitala akademickiego, że w zamian za to że adepci sztuki lekarskiej wink będą mogli go obmacywać on dostanie leczenie za free praktycznie. Było jasne co wybierze.
                    Dziś jest względnie zdrów, co mu mieli wyciąć wycieli, ale nie może się nigdzie przenieść bo jeszcze przez kilka lat musi być pod stałą opieką lekarską i być nadal macany i badany przez przyszłych lekarzy. Jego choroba była o tyle nie typowa że wywołała burzę w światku medycznym i ogromne zainteresowanie jego skromną osobą big_grin
                    • 19.01.12, 22:54
                      Cool story - znajomemu zdrowia zycze!
            • 19.01.12, 11:55
              Za to każdego Polaka stać na zakup mieszkania? Hm, tych, których znam ja jest niewielu, reszty nie stać nawet na wynajem. Wynajem mieszkania to kwota równa całemu dochodowi jednej osoby.
              --
              >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • 19.01.12, 12:13
                Stosunkowo mało (zwłaszcza w miastach, na wsi bywa inaczej) młodych małżeństw z dzieckiem mieszka z teściami lub rodzicami.
                Sugerujesz, że mieszkają oni w kartonach, przyczepach albo w pustostanach? A może w kanałach?
                Na kilkanaście moich znajomych/sąsiadów/osób z rodziny z małymi dziećmi w mieście nie znam ani jednej która by mieszkała z teściami lub rodzicami, mają własne mieszkania (część na kredyt), jedna wynajmuje.
                Zaś dwie osoby ze wsi mieszkają w domach z teściami (domy duże, mieszkanie na zasadzie jedno piętro nasze, a drugie Wasze).
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
                • 19.01.12, 13:02
                  Jak widać mamy różnych znajomych, nic dziwnego prawda? Mam odmienne obserwacje, czyli z teściami/rodzicami mieszkają właśnie.
                  --
                  >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • 19.01.12, 12:29
                chipsi napisała:

                > Za to każdego Polaka stać na zakup mieszkania? Hm, tych, których znam ja jest n
                > iewielu, reszty nie stać nawet na wynajem. Wynajem mieszkania to kwota równa ca
                > łemu dochodowi jednej osoby.

                Nigdzie nie napisałam, że każdego Polaka stać. Chodzi mi tylko o obalenie mitu jakie" te Niemce" to milionery i jakie kokosy zarabiają. Owszem, żyją na wyższym poziomie niż Polacy, stać ich na więcej, ale to nie raj na ziemi.
                Sama mieszkam w De i dla mnie ogromne znaczenie tutaj ma poczucie bezpieczeństwa, opieka medyczna, świetna infrastruktura, większa kultura pracy itp. Pieniądze mają drugorzędne znaczenie. Wcześniej mieszkaliśmy w W-wie i też dobrze zarabialiśmy, kupiliśmy mieszkanie (fakt, przed 2004 rokiem big_grin ), więc wiem, że różnica w samej kasie też jest, ale to nie sa jakieś wyimaginowane miliony, mimo, że pozornie na papierze może to tak wyglądać.
                • 19.01.12, 13:28
                  Też ja nigdzie nie pisałam że w Niemczech sami milionerzy big_grin

                  --
                  >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
            • 19.01.12, 13:37
              my-alena napisała:

              > Przeciętny Niemiec całe życie wynajmuje !!!!!! Nie wiem gdzie Twój znajomy kupi
              > ł tę kawalerkę do remontu, ale możesz mi wierzyć, że dla przeciętniego Niemca k
              >
              dokladnie, moze to byl Marzahn albo Neukölln smile

              Przecietna niemiecka rodzina, rodzice ok. 40 oboje pracujacy mieszkaja albo na wynajetym albo biora kredyt na 20-30 lat

              Nie mam znajomych w Polsce w tym wieku, ktorzy wynajmowaliby mieszkanie.
              --
              Moj Mysz ma
              Moje Drugie Narodziny
              • 19.01.12, 14:01
                To że nie znasz nie znaczy że nie istnieją. Ja znam dokładnie odwrotne sytuacje ale zdaje sobie sprawę z tego że nie musi oznaczać to normy. Piszesz że biorą kredyt na mieszkanie. A w Polsce za oszczędności kupują? Też biorą kredyty lub wynajmują. Część mieszka z rodzicami. Mogłabym też napisać, zgodnie z prawdą zresztą, że moi znajomi mieszkający w Niemczech mają własne mieszkania, np. w Kolonii. Z tego jeden jest starym kawalerem dłuższy czas na bezrobociu. Jedna rodzina tylko mieszkanie wynajmuje, w Berlinie.
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                • 19.01.12, 14:35
                  chipsi napisała:

                  > To że nie znasz nie znaczy że nie istnieją. Ja znam dokładnie odwrotne sytuacje

                  oczywiscie ze istienieja, tylko to nie jest rodzina statystyczna

                  Kupuja na kredyt, tylko ze w Polsce rzadko kto splaca 30 lat, w De to norma
                  jesli za przelicznik wezmiesz cene mieszkania podzielonego przez miesieczny czynsz

                  Zgaduje, ze znajomy kupil mieszkanie kiedy jeszcze nie byl bezrobotnym, inaczej nie dostalby kredytu.





                  --
                  Moj Mysz ma
                  Moje Drugie Narodziny
                  • 19.01.12, 14:42
                    > Zgaduje, ze znajomy kupil mieszkanie kiedy jeszcze nie byl bezrobotnym, inaczej
                    > nie dostalby kredytu.
                    Zapewne. Tak tylko napomknęłam. I szczerze to nie mam pojęcia czy to był kredyt.

                    > Kupuja na kredyt, tylko ze w Polsce rzadko kto splaca 30 lat
                    Jak dają w banku to spłacają i 40 lat smile Jedni znajomi tylko kupili chałupę w kredycie na lat 15. W tej chwili ich rodzice musieli sprzedać mieszkanie bo młodzi nie wyrobili ze spłatą.
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                  • 19.01.12, 14:43
                    viviene12 napisała:

                    > Kupuja na kredyt, tylko ze w Polsce rzadko kto splaca 30 lat, w De to norma
                    > jesli za przelicznik wezmiesz cene mieszkania podzielonego przez miesieczny czy
                    > nsz

                    A na ile sa rozkladane kredyty mieszkaniowe w PL?
                    • 19.01.12, 15:14

                      > A na ile sa rozkladane kredyty mieszkaniowe w PL?

                      rozlozyc to mozna pewnei na ile sie chce jesli sie z bankiem dogadasz

                      mnie chodzi raczej o stosunek ceny mieszkania do wynajmu, w Pl chyba nie opalac sie wynajmowac a w De trudniej kupic



                      --
                      Moj Mysz ma
                      Moje Drugie Narodziny
    • 19.01.12, 11:31
      Poniewaz porownujemy sie do zdrowowrozsadkowych aspiracji. Nie ma sensu porownywac sie z Bialorusia, tak samo jak nie ma sensu porownywac sie z Mozambikiem, czy chocby moim Katarem.
      --
      Życie w Zatoce Perskiej
    • 19.01.12, 11:37
      Bardzo proste. Ano dlatego ,że wiekszość tak dojrzałych tu respondentów za komuny pieluchę w zębach nosiła... Pokolenie spłodzone po Czernobylu.... No to tez bez wpływu nie pozostało jak widac..
      • 19.01.12, 12:24
        Chyba nic nie trzeba dodawać.
        www.fakt.pl/Szok-W-Polsce-jest-drozej-niz-w-Niemczech-,artykuly,98069,1.html
        • 19.01.12, 13:10
          "Fakt" nie jest dla nikogo tutaj wiarygodnym źródłem wiedzy.
          Na tej samej stronie masz artykuł taki jak ten i obok zaraz typu "Pani Józek (62 lata) mieszka na osiedlu w Łodzi i twierdzi, że tydzień temu miał spotkanie z kosmitami".
          Daj sobie spokój.
          Poza tym warto wiedzieć co się porównuje (nawet zwykły ser biały jest produkowany przez różne firmy i nawet w obrębie Polski w zależności od firmy może różnić się cenowo) i w jakich sklepach.
          Inna cena (tego samego produktu) będzie w osiedlowym sklepie, jeszcze inna w Tesco, a jeszcze inna w Carrefourze który w danym tygodniu zrobił promocję i ten sam płyn do prania jest tańszy o kilka złotych od innych sklepów.


          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
          • 19.01.12, 13:18
            Poza tym nie precyzują większości produktów, więc trudno nawet realnie sprawdzić jaka jest rozbieżność.
            Na przykład chleb.
            W supermarkecie znajdę chleb za niecałe 2 złote, a w znajomej mi piekarni zdrowy duży razowy bochen kosztuje prawie 5 złotych.
            Chcąc np. na Twoje (udowodnić, że to w Niemczech jest taniej) podam oczywiście kwotę tego dużego bochna z piekarni za 5 złotych i jednocześnie jednego z najtańszych niemieckich chlebów. Może wyjść, że w Niemczech jest taniej dzięki takiemu porównaniu? Może.
            Poza tym podają dużo zagranicznych produktów (Colgate, Mr. Proper) podczas gdy w Polsce są też tańsze, a czasem i lepsze firmy produkujące środki czystości.

            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
          • 19.01.12, 14:18
            nie, fakt nie jest wiarygodny. Tak samo jak ty gazieciarzu sprzedajny nie jesteś wiarygodny.
            • 19.01.12, 16:13
              Nie moja wina, że lista mało przejrzysta.
              Najbardziej wiarygodne byłoby porównanie konkretnych produktów i marek z danej sieci (dostępnej i w Polsce i w Niemczech) biorąc pod uwagę ceny spoza okresu promocji.
              Np. ten sam serek Almette w niemieckim Kauflandzie i w polskim Kauflandzie, w niemieckim Lidlu i polski Lidlu, chleb konkretnej marki i konkretnego rodzaju z niemieckiego Tesco i z polskiego.
              Wtedy można dyskutować.
              A nie, że wpiszą cokolwiek nie podając czy jest to cena z polskich delikatesów czy osiedlowego sklepu gdzie właściciel sprzedaje drożej by móc zarobić a druga cena z niemieckiego najtańszego supermarketu.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
              • 19.01.12, 16:22
                www.lidl.de/de/Billiger-ab-16-01-bis-21-01
                • 19.01.12, 16:25
                  I teraz łopatą do główki
                  Niemiec ma 2500 eu ,Polak 2500 zł
                  Czy Polak kupi półkilową kawe Gala za 3,99 ??
                  albo serki bresso za 0,88 ?
                  6-pak jogurtów za 0,99 ?
                  konfitury za 1,39 ?

                  NIE <NIE KUPI i oto właśnie gazeto chodzi !!!!!!!!!!!!!
    • 19.01.12, 12:19
      to jest chyba najwiekszy problem osob pisujacych na forum- ciagle porownania finansowe, mentalne, kulturowe itd. na poczatku mojej imigracji tez porownywalem i przeliczalem ile to bedzie dm na zlotowki i odwotnie. to normalny proces socjalnej adaptacji trawajacej do 3 max 5 lat. jesli imigrant lub emigrant zaaklimatyzuje sie przestaje porownywac, przeliczac. jesli czuje sie obco w danym miejscu swiadomie lub podswiadomie bedzie drazyl powyzsze tematy. oczywiscie jest jeszcze argument trollowania- jesli wiemy, ze ktos jest wielkim patriota (moze nawet nacjonalista) to nie ma lepszej zlosliwosci jak degradowac jego wartosci. nawet mnie probowano obrazac nazwyjac faszysta, zyczyc zdechniecia mojej rodzinie, plujac na kraj, w ktorym mieszkam- rzecz w tym, ze osobie nie przyszlo do glowy, ze dla mnie nie nie pojecie tozsamosci narodowej ani polskiej ani innej. rodzinnej owszem dlatego trzeciej szansy juz nie moglo byc. niezaleznie- znow wracam do tematu empatii narodowosciowej -tym razem wymuszonej, by byc skuteczniejszym w dzialaniu a nie chybieniu.

      zycze uczetnikom forum, zeby przestali jako polacy (nie sa nimi jesli maja wiecej paszportow), jako kobieta- mezczyzna porownywac sie do innych, a zaczeli doceniac to- co w nich wartosciowe, cenne i przez innych pozadane. porownujac znajdziemy zawsze inna osobe, sytuacje, czy stan bedace w lepszej formie od naszej. nie szukajmy, zyjmy i cenmy orzede wszystkijuz m samych siebie. szacunek innych przyjdzie z czasem, a jak nie przyjdzie jego brak nie bedzie mial zadnego znaczenia.

      na glownej str gw jest artykul o spozyciu warzyw. polska przoduje. super! oby jak najwiecej zjadac warzyw i owocow i jak najmniej widziec grubasow na ulicach. ale.. czy wykonujac ponad 300 wpisow (pol dnia pisania) nie warto byloby zastanowic sie, czy temat (ten czy inny rownie nieistotny) wart jest naszego nakladu pracy i zaangazowania? wlasnie..przeciez pol dnia mozna byloby spedzic inaczej, no ale...kazdy wartosciuje wg siebie i wlasnej empatii.
      niewazne.

      klaniam sie,
      borgia
      --
      Ein Optimist ist jemand, der genau weiß, wie traurig die Welt sein kann, während ein Pesimist täglich neu zu dieser Erkenntnis gelangt. Peter Ustinov
    • 19.01.12, 13:11
      Moja kuzyka z narzeczonym wyjechała do holandii. Nie mają wykształcenia wyzszego i w Polsce ona pracowała w sklepie z odziezą w pewnej sieciówce, a on był kierowca taksówki. Młodzi ludzie wiec postanowili wyjechać. Mieszkaja tam już dwa lata. On jest kierowcą, a ona 2X w tygodniu pracuje przy sadzonkach kwiatów. Stać ich na wynajecie domku jednorodzinnego (90m2), stać ich na jedzenie- dobre jedzenie,a nie śmieciowe, stac ich na drobne wycieczki. Tu do Amsterdamu pojadą, tu do Madrytu nza kilka dni. Stac ich na drobne oszczedności i na załozenie rodziny. Tutaj w Polsce musieli mieszkac z rodzicami bo na wynajem mieszkania wraz z jedzeniem i opłatami ich nie było stać. Nie jezdzili na wycieczki. A o dzieciach to w ogole nie mysleli, bo nie mieli by co do garnka wlozyc. Ona pracowała cały tydzień i nie było ich stać. Nie chca wracac do Polski. Kuzyka zachęca i mnie do wyjazdu. Po 2latach maja znajomych i są z szacukiem trakltowani. Chce zapisać się tam na studia bo z językiem sobie całkiem niezle radzi. Dlaczego my mamy sie nie porownywac? dlaczego my mamy nie narzekac? kiedy ludzie uczcoiwie pracują i nie stac ich w Polsce zeby sie utrzymac, a ceny mamy już zachodnieuropejskie.
      • 19.01.12, 13:19
        forum.gazeta.pl/forum/w,23,132484700,132484700,dlaczego_dajemy_sie_ponizac_i_pracujemy_za_1500zl_.html

        ta osoba, ktora to napisala, ma racje.
        • 19.01.12, 13:51
          I ja też się z tym zgadzam.
          --
          Penis w erekcji nie ma sumienia.
          anielska.blog.pl/
    • 19.01.12, 13:55
      a dlatego porównujemy, niezbyt bystra gazeto, bo MOŻEMY.
      Nie ty będziesz dyktować kierunek zainteresowań internautów.
      Kierunek emigracji jest do państw bogatszych, to oczywiste - i takie też mamy doświadczenia właśnie z tych państw, tymi doświadczeniami i spostrzeżeniami się dzielimy. Nie będzie mi tu jakaś gazeta, troll forumowy i agitator polskich wątpliwych "wspaniałości" dyktować jak się mam wypowiadać.
    • 19.01.12, 14:22
      bo przeciez mamy w polsce zielona wyspe i wszystkim sie zyje lepiej tak lepiej ze lepiej nie mowic big_grin
      donio w ekspose podaje zarobki bogaczy na poziomie tych co wiaza bez stresu koniec z koncem - jak zyje reszta? jestemy bangladeszem europy, ale dobrze ze chociaz samopoczucie mamy dobre, grecji pomagac bedziemy i wszystkim naokolo big_grin
      • 19.01.12, 16:27
        Freakwave, nic dodać, nic ująć! http://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gif
        --
        gazeta_mi_placi napisała:Wyglądem, wyglądem. Mimo wszystko nie najważniejszy w życiu,jestem za to ciekaw jak ze zdrowiem tychże Pań przy takiej otyłości.
      • 19.01.12, 16:37
        Nigdzie nie ma idealnie.
        Zawsze można coś poprawić w kraju, ale to zadanie dla tych którzy tu zostali i tu żyją, a nie dla tych co spieprzyli i sprzedali się niemieckie lub angielskie talary i tamtejszy socjal, zaś jedyny ich związek z Polską to szczekanie jak Burek na polskich forach.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 16:44
          No to poszczekaj jeszcze głośniej burku, za polskie talary! Daj głos!
          --
          Chodzenie po bagnach wciąga.
          anielska.blog.pl/
          • 19.01.12, 16:46

    • 19.01.12, 14:26
      zawsze jest ktoś nad i pod...dla nabrania dystansu i pokory zawsze można pojechać na wycieczkę do indii czy albo na wysypiska śmieci w chile
      --
      Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
      • 19.01.12, 14:33
        podobasz misiesmile
        borgia
        --
        Ein Optimist ist jemand, der genau weiß, wie traurig die Welt sein kann, während ein Pesimist täglich neu zu dieser Erkenntnis gelangt. Peter Ustinov
        • 19.01.12, 14:43
          no co , no co ..smile
          "Waste Land" (reż. Lucy Walker) - polecam świetny dokument smile
          --
          Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
      • 19.01.12, 16:09
        Czasem wystarczy na te gorsze dzielnice w cudownej Francji czy Wielkiej Brytanii, nie muszą być Indie.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
    • 19.01.12, 14:30
      Rozmawiałam nie tak dawno z panią Austriaczką. Rozmawiałyśmy właśnie na temat finansów ogólnie. Opowiadałam ile my zarabiamy, ile kosztuje nas życie, a także o realiach związanymi z bezrobociem i poszukiwaniem pracy, itd. itp. Była w ciężkim szoku...

      A poza tym: ile czasu w takim razie potrzebują panowie politycy na to, żeby ruszyć mózgiem, podpatrzeć mądre rozwiązania jakie funkcjonują w krajach bogatszych? Po ostatnich pomysłach pana premiera dochodzę do wniosku, że rządzi nami banda debili uncertain

      A dlaczego Polskę cięgle na tym forum porównuje się do innych bogatszych krajów?
      To przecież proste: bo chyba chcielibyśmy, żeby w tej Polsce było lepiej i dążymy do jakiegoś wzorca!
      --
      Moje MNIEJ inteligentne Dziecko: ze mną i z Tatusiem
      • 19.01.12, 14:37
        pamietaj, ze ciagle porownujac mozna odniesc skutek odwrotny do zamierzonego. im wiecej porownan i swiadomosc niemoznosci dokonania zmiany tym gorzej dla politykow. w pewnym momencie dojda do wniosku, ze jednak nie da sie i zaczna sie bronic (sa w potrzasku) oskarzajac innych za stan, w ktorym sie znalezli. to nie odkrycie indii tudziej timbuktu to stare prawdy jako ten swiat nasz prastary.
        borgia
        --
        Ein Optimist ist jemand, der genau weiß, wie traurig die Welt sein kann, während ein Pesimist täglich neu zu dieser Erkenntnis gelangt. Peter Ustinov
        • 19.01.12, 14:55
          ale jaka świadomość niemożności dokonania zmian?
          Możliwości są, tylko trzeba jeszcze w to uwierzyć i chcieć.
          I pomyśleć trochę...
          --
          Moje MNIEJ inteligentne Dziecko: ze mną i z Tatusiem
          • 19.01.12, 15:59
            Jakie np. możliwości? Masz już jakiś konkretny realny pomysł i sposób jego wprowadzenie w życie?
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
    • 19.01.12, 14:46
      A oto gdzie klasyfikują nas ludzie spoza Polski link
      jak widać reszta świata porównuje nas z Czechami, Rosja, Estonią. Na nic nasze starania dogonienia Europy, skoro Europa ma nas caly czas za 3 świat.
      • 19.01.12, 15:38
        Nic dziwnego ,gdy ci ludzie spoza Polski przyjeżdżaja do nas i słyszą, ile musimy tyrać, aby 4 osobową rodzine do kina, czy aquaparku zabrać .
        To myślą ,że to 3 świat.
        • 19.01.12, 15:55
          Mimo wszystko jakoś galerie handlowe nie bankrutują i wcale większością kupujących nie są tam cudzoziemcy.
          Na lotniskach w kierunkach egzotycznych pełno polskich turystów.
          Samochód ma nawet moja Pani sprzątająca (obecnie już nie przychodzi, ale wcześniej przyjeżdżała własnym samochodem).
          Polscy studenci coraz rzadziej jeżdżą autobusami, a coraz częściej mają własny samochód.
          W dawnym miejscu zamieszkania była opcja (nieobowiązkowa) dokupienia miejsca postojowego, na kilkadziesiąt osób tylko dwie nie wykupiły miejsca.
          Dla mnie to irytujące (o czym nieraz pisałam), ale w restauracjach stołują całe rodziny (rodzice i ich dzieci). Polscy rodzice.
          W pewnej ekskluzywnej (bardzo drogiej) krakowskiej restauracji chcieliśmy spędzić Walentynki, niestety mąż dopiero dzień "przed" zadzwonił.Miejsce już nie było, wszystkie zostały wcześniej zarezerwowane (tak, tak na pewno przez cudzoziemców, co?).
          Byliśmy w innym miejscu, nie było żadnego wolnego stolika, wszystkie pozajmowane (sądząc po rozmowach przez Polaków, nie przez Niemców czy Anglików).
          Na Kazimierzu pełno knajp i w każdej pełno ludzi, co najmniej połowa i więcej Polaków. Część to stali klienci i bynajmniej nie tacy co przy jednym drinku siedzą trzy godziny.
          Wystarczy poczytać też wątki dotyczące Komunii/chrztu typu "Pomocy, za późno się zorientowałam i teraz nie mogę w żadnej sensownej restauracji znaleźć terminu, szukamy lokalu na około 30 osób, kto coś poleci?".
          Na forum Niemowlę młode Mamy nie mogą się doczekać kiedy niemowlę będzie na tyle duże, że zniesie egzotyczną podróż w ramach wakacji (i nie piszą to emigrantki, ale matki żyjące w Polsce). Pytają gdzie najlepiej się udać z takim małym dzieckiem.
          I wiele innych.





          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 15:58
          W krakowskim Aquaparku rodzin z dziećmi i całych wycieczek szkolnych (także spoza Krakowa i z mniejszych miejscowości) tyle, że znajoma mi osoba z tego powodu (ciągły tłok) zrezygnowała na rzecz bardziej kameralnego basenu.
          Sale kinowe też pustkami nie świecą.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
          • 19.01.12, 16:43
            Gazeciarz masz męża? Od kiedy w Polsce są legalne związki jednopłciowe?
            --
            Alkohol zabija powoli, ale ja się nie spieszę.
            anielska.blog.pl/
    • 19.01.12, 15:47
      Kiedyś już zadałam podobne pytanie.Ale jak widac są nicki i "nickusie" wink
      • 19.01.12, 16:00
        Gdzie?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
        • 19.01.12, 22:54
          Mnie ciekawi tylko,gdzie ty wynalazlas mieszkanie w Kolonii za 1mln.€.A i trzeba ci wiedziec,ze wiezowce,nie sa szczytem marzen przecietnego niemca.Kazdy woli mieszkanie w domu ,gdzie mieszka max 6 rodzin.Niemcy niechetnie kupuja mieszkania bo sa przyzwyczajeni do mobilnosci.Po co wiazac sie mieszkaniem w kolonii,skoro za czas jakis zmienie prace i bede mieszkac w monachium.Poza tym nie kazdego stac, Samo posiadanie wlasnosciowego mieszkania nie uwalnia od dodatkowych kosztow:skladki na renowacje(im starszy budynek tym wiecej),smieci,scieki,sprzatanie ulicy i podatek od parceli,dodatkowo koszty utrzymania ogrodu ( tzw trawnik przed domem,tudziez wokol). Jedyny przyklad na drogie mieszkanie w kolonii to kranhäuser nad renem za 5-8tys.€ za m2.Ale tam to glownie rosjanie wakupili mieszkaniasmile
          My mamy dom 390m2 w köln,spokojnej dzielnicy, na dzien dzisiejsz wartosc ok 700tys€
          • 20.01.12, 08:33
            Bo niektóre panie popadają w totalną skrajność i ich zdaniem ,każdy niemiec ,kupuje apartament za 2 mln.
            A ja nadal czekam na odpowiedź gazety nt. porównania cen smile
            • 20.01.12, 09:38
              Reklamowany shit typu Activia może i w tej samej cenie, ale zdrowe produkty typu jogurty, ale innych firm niż to gó... danonowe są w normalnych cenach, około 1-1.8 zł za opakowanie, a nie 3 zł.
              Jedzenie w restauracjach z tego co zauważyłam też jest tańsze, w Niemczech w bardzo przeciętnej (i niezbyt smacznej tongue_out) restauracji w małym mieście zapłaciliśmy tyle ile płacimy średnio w ekskluzywnej restauracji w centrum Krakowa z bardzo dobrymi i wykwintnymi daniami.

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
              • 20.01.12, 12:01
                > Jedzenie w restauracjach z tego co zauważyłam też jest tańsze, w Niemczech w ba
                > rdzo przeciętnej (i niezbyt smacznej tongue_out) restauracji w małym mieście zapłaciliś
                > my tyle ile płacimy średnio w ekskluzywnej restauracji w centrum Krakowa z bard
                > zo dobrymi i wykwintnymi daniami.

                Mam rozumieć ,że zapłaciłaś w tej restauracji 300 - 400 euro ???
                Bo w eksluzywnej knajpce w centrum Krakowa tyle za 3 osoby zapłacisz ... min.300- 400 zł
          • 20.01.12, 09:35
            Nad Renem (niedaleko od bulwaru), apartamentowce, ale nie wieżowce.
            Około 5-7 pięter. Wtedy były nowe, widać że dość niedawno ukończone.
            To było z 3 lata temu.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.