Gdybyscie to wy byly porywaczkami, porwalyscie dziecko, nie spodziewalyscie sie, ze sprawa nabierze takiego rozglosu i chcecie sie teraz go pozbyc, gdzie/jak byscie je podrzucily zeby was nie zlapano?
Zrobmy burze mozgow. To dziecko trzeba jakos wyniesc niepostrzezenie z domu i gdzies niepostrzezenie zostawic. Ktos zasugerowal okno zycia, ale to okno co godzine ktos otwiera - zbyt duze ryzyko.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.