Dodaj do ulubionych

Mała Magda nie żyje

02.02.12, 23:25
"Mamusia" się w końcu wysypała...
--
*D.A.T.J.
Edytor zaawansowany
  • drinkit 02.02.12, 23:27
    Poproszę o link, nie widzę tego na gazecie
  • martishia7 02.02.12, 23:29
    Jest na onecie.
  • mama_gromadki 02.02.12, 23:29
    OMG aż mi ciśnienie skoczyło, co ty gadasz????????!!!!!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
  • donkaczka 02.02.12, 23:29
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11081302,Poszukiwana_Magda_nie_zyje__Matka__To_byl_wypadek.html
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • k.messi 02.02.12, 23:29
    wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/madzia-nie-zyje-rutkowski-znalazl-cialo,1,5016225,region-wiadomosc.html
  • phi.phi 02.02.12, 23:29

  • kandyzowana30 02.02.12, 23:32
    swiec panie nad jej dusza
    wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/madzia-nie-zyje-rutkowski-znalazl-cialo,1,5016225,region-wiadomosc.html
  • pod.sufitka 02.02.12, 23:28
    skad to wiesz?
  • dziennik-niecodziennik 02.02.12, 23:30
    jest na onecie...
  • wilowka 02.02.12, 23:31
    Albo się za dużo filmów kryminalnych naoglądałam., albo nie wiem co. Niestety miałam takie poczucie od początku.
  • yenna_m 02.02.12, 23:29
    nie mówiłam?
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • toxicity1 02.02.12, 23:43
    yenna_m napisała:

    > nie mówiłam?

    Usatysfakcjonowana?
  • yenna_m 03.02.12, 00:00
    nie
    ale nie można tłumem rzucać się i "bronić" tego czy owego, ferować wyroki
    trzeba zawsze czekac na wyniki sledztwa
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • toxicity1 03.02.12, 00:06
    yenna_m napisała:

    > nie
    > ale nie można tłumem rzucać się i "bronić" tego czy owego,
    ferować wyroki
    > trzeba zawsze czekac na wyniki sledztwa

    Wiesz, mam już swoje lata, ale cieszę się, że zostało we mnie jeszcze tyle naiwnosci, żeby "rzucać się i bronić tego czy owego".

    Wyroki to ferowali Ci, którym od razu matka/ojciec/babcia wydali się podejrzani.
    Skazujące oczywiście...
  • yenna_m 03.02.12, 00:15
    toxicity1 bo prawdą jest, że matka zachowywała się w sposób podejrzany
    i w sposób bardzo niespójny zeznawała
    (takie zboczonko zawodowe mi się włącza wtedy)
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • toxicity1 03.02.12, 00:24
    yenna_m napisała:

    > toxicity1 bo prawdą jest, że matka zachowywała się w sposób podejrzany
    > i w sposób bardzo niespójny zeznawała
    > (takie zboczonko zawodowe mi się włącza wtedy)

    Ja generalnie tez jestem podejrzliwa. Analizuję aż za bardzo. Ale. W tym przypadku - jeśli mogę użyć tego słowa - jestem zadowolona. Z siebie. Że mimo wszystko, mimo przeczucia, ze sprawa nie skończy się dobrze, nie przyłączyłam się do zbiorowego ataku na rodzinę.
  • gabi683 03.02.12, 08:24
    toxicity1 napisała:
    >Że mimo wszystk
    > o, mimo przeczucia, ze sprawa nie skończy się dobrze, nie przyłączyłam się do z
    > biorowego ataku na rodzinę.

    Jesteś naiwna dzisiejsze życie to nie bajka trzeba realnie patrzeć na nie które sprawy matka ewidentnie od początku kłamała.I myślę ze to ze nie wszyscy mieli klapki na oczach pozwoliło znaleźć Magdę ....


    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • yenna_m 03.02.12, 08:28
    no dokładnie
    gdyby tak patrzec - wiezienia bylyby puste, bo kazdy zbir twierdzi, ze jest niewinny

    inna sprawa to lincze na niewinnych, ale tutaj nikt kobiety nie linczowal
    ale po tej 9-dniowej szopce w tv ludzie na pewno sie wkurzyli sad
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • gabi683 03.02.12, 08:39
    yenna_m napisała:

    > no dokładnie
    > gdyby tak patrzec - wiezienia bylyby puste, bo kazdy zbir twierdzi, ze jest nie
    > winny
    >
    > inna sprawa to lincze na niewinnych, ale tutaj nikt kobiety nie linczowal
    > ale po tej 9-dniowej szopce w tv ludzie na pewno sie wkurzyli sad

    Wiesz wiem ile jest wstanie zrobić matka kiedy traci swoje ukochane dziecko ,ja jestem taka mamą .Nic mnie nie nie interesowała tylko pomoc.
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • ma_dre 03.02.12, 13:32
    pozwoliło znaleźć Magdę??? A kto i gdzie ja niby znalazl???

    dzisiejsze życie to nie bajka??? A kiedy zycie bylo bajka? Jak bylas mala?

    hm...

    Tez od pocatku czulam ze matka wie dokladnie co sie stalo z dzieckiem i ze to co sie stalo to dramat tak czy inaczej. Na jej twarzy nie bylo napiecia w oczekiwaniu na odnalezienie dziecka a jedynie gleboki smutek. Tak nie wygladaja osoby, ktore ciagle maja nadzieje.
  • gabi683 03.02.12, 08:19
    toxicity1 napisała:

    > yenna_m napisała:
    >
    > > nie mówiłam?
    >
    > Usatysfakcjonowana?

    Ja bardzo
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • gabi683 03.02.12, 08:18
    yenna_m napisała:

    > nie mówiłam?

    Mówiłam ze sprawa ma drugie dno ale oczywiście obrończynie ,zrobiły ze mnie zwyrodnialca ze jak ja mogę o tej rodzinie tak pisać.Sprawa śmierdziała od początku ,to zakrywanie twarzy matki,strach przed jasnowidzem i wariograf.Kłamała wyrachowana kobieta i tyle kościołowi zygać się chce oaza .
    Zal mi dziecka (*)
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • imasumak 03.02.12, 08:44
    Tak, wiele z nas się myliło, ale dziwne cokolwiek wydaje się tryumfowanie w takiej sytuacji.
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • gabi683 03.02.12, 08:48
    imasumak napisała:

    > Tak, wiele z nas się myliło, ale dziwne cokolwiek wydaje się tryumfowanie w tak
    > iej sytuacji.

    Dziewczyno otrząśnij się i spojrzyj trzeźwo na oczy nikt nie tryumfuje po prostu na zimno stwierdziłam fakt.Nie jestem naiwna kiedyś byłam ale się wyleczyłam życie mnie nauczyło.Trzeba było szukać drugiego dna w sprawie a nie czepiać się tych co mieli inne zdanie .
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • imasumak 03.02.12, 09:25
    Nie rozumiesz. Ja nie wykluczałam tego, że matka mogła zrobić krzywdę dziecku. Ja po prostu tłumaczyłam jej zachowania stresem. Tak naprawdę mogłam tez mieć rację. I szkoda, że nie miałam.
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • rosapulchra-0 02.02.12, 23:30
    www.eostroleka.pl/sosnowiec-polroczna-magda-nie-zyje,art28145.html
    --
    gazeta_mi_placi napisała:Wyglądem, wyglądem. Mimo wszystko nie najważniejszy w życiu,jestem za to ciekaw jak ze zdrowiem tychże Pań przy takiej otyłości.
  • mamanadii10 02.02.12, 23:31
    Jest na Gazecie. Normalnie sie poryczalam
  • wilowka 02.02.12, 23:35

    --
    na innych portalach brak informacji. Może to nieprawda, może jeszcze weryfikują?
  • sadosia75 02.02.12, 23:32
    Ja pie...le a ja tej kobiecie współczułam i ku..wa po nocach się modliłam, żeby dziecko jej oddali!

    --
    http://www.miloscniewyklucza.pl/banery/milosc120x90.jpg
  • k.messi 02.02.12, 23:33
    Piszą, że to był wypadek, a nie zabójstwo, więc nie wsiadaj na matkę - wypadki się zdarzają, niestety również te ze skutkiem śmiertelnym... Z drugiej strony - skoro przyznała się do tego po kilku dniach, nie wiadomo do czego jeszcze może się przyznać.
  • sadosia75 02.02.12, 23:38
    Tak wypadki się zdarzają ale nie robi się takiej akcji. policja w całym kraju szuka tej dziewczynki, ludzie jej szukają, rozsyłają informacje, pomagają rodzinie. martwią się.
    a ona w strachu szoku no nie wiem rozkręciła to wszystko . tak tak wiem szok robi swoje. ale to było po prostu podłe.
    I cholernie wspólczuje jej rodzinie.
    --
    http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
  • k.messi 02.02.12, 23:39
    Zgadzam się - nakręcenie całej tej machiny było podłe... Mimo wszystko współczuję tej kobiecie, bo jeśli faktycznie był to wypadek, w jakim szoku musiała się znajdować i pewnie nadal znajduje... Nie wyobrażam sobie tego nawet, myślę, że osobiście z takiej paranoi bym nie wyszła sad
  • sadosia75 02.02.12, 23:44
    Nie no ręce opadają...
    Teraz nie mogę w sobie znaleźć odrobiny współczucia dla tej dziewczyny. Naprawdę ja wiem, że to dla niej okropny szok, tragedia życiowa. Ale mimo wszystko...
    Mnie cholernie żal jej męża. faceta podejrzewali, oskarżali, że nie pokazuje emocji a on szukał dziecka nie patrząc na innych. a jego żona w tym czasie doskonale wiedziała gdzie jest jej córka i serce jej nie pekło wiedząc , że ciało jej malutkiej córeczki leży gdzieś w krzakach? w śniegu! na mrozie! mnie serce pęka myśląc o tym i nie wyobrażam sobie bólu jaki teraz odczuwa ojciec dziecka.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • edelstein 03.02.12, 11:47
    I w tym szoku nie chciala sie poddac badaniu wykrywaczem klamstwtongue_out wybiorczy ten szok.Dozywocie plus odpracowanie kosztow akcji,niech kuje lod w ten mroz.
    --
    “Mój takie bajki opowiadał piąte razy w miesiącu.Auto okazało się mieć na imię Kasia“ by wioskowy_glupek
  • nangaparbat3 02.02.12, 23:51
    A tam podłe.
    W pierwszym odruchu zrobiła co zrobiła, a potem juz szło.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • damajah 03.02.12, 12:34
    Też uważam że jest możliwe że w pierwszym szoku i przerażeniu wymyśliła to co wymyśliła a potem z każdym dniem było coraz gorzej - nie potrafiła się wyplątać. Wyobrażam sobie jak musiała się potwornie bać przyznać.
    Strasznie mi żal całej rodziny. To wszystko jest naprawdę potwornie bolesne.
  • jowita771 03.02.12, 12:50
    > Też uważam że jest możliwe że w pierwszym szoku i przerażeniu wymyśliła to co w
    > ymyśliła a potem z każdym dniem było coraz gorzej - nie potrafiła się wyplątać.
    > Wyobrażam sobie jak musiała się potwornie bać przyznać.

    Też tak myślę. I pewnie myślała, że szybciej znajdą, nie wyniosła daleko.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • asia_i_p 03.02.12, 00:39
    Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co bym zrobiła, gdyby mi dziecko wypadło z rąk i umarło. Być może nakręcałabym machinę - nie wiem, po prostu nie wiem.
    Od momentu, kiedy dziecko wyleciało jej z rąk, miała przechlapane - już było wiadomo, że to jej wina. Zaniedbująca matka, niezręczna matka, a może tak naprawdę uderzyła, a nie upadło? Ludzie mają wyobraźnię. Wiadomo było, że zaliczy niezłe piekło - chyba jej się nie dziwię, że się przed nim cofnęła. Biedna dziewczyna.
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • andaba 03.02.12, 00:48
    asia_i_p napisała:
    Wiadomo było, że zaliczy nie
    > złe piekło - chyba jej się nie dziwię, że się przed nim cofnęła.

    Wiesz, gdy dziecku coś się dzieje, z winy matki czy nie, próbuje je wskrzesić, ratować. Narawdę trudno sobie wyobrazić, że matka po tak okropnej stracie myśli o swoim image'u.

    Większość pogrąża się w rozpaczy i ma w d... cały świat i pół Ameryki. Co ją obchodzą stygmaty i więzienie, jak jedyne dziecko nie żyje.


  • yenna_m 03.02.12, 00:52
    chyba, że była w takim szoku, że zaczęła działać z tyłka strony

    albo wcale to nie był wypadek
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • gwen_s 03.02.12, 09:14
    chyba że....
    szok, jeden wielki szok, co by nie było...
  • 18_lipcowa1 03.02.12, 07:03
    . Biedna dziewcz
    > yna.

    tak jeszcze jej wspolczujcie


    --
    ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
  • aneta-skarpeta 03.02.12, 10:18
    mnie jeszcze bardziej chyba szokuje fakt, ze jeszcze ktos tej dziewczynie wspolczuje

    i tak naprawdę mam bardzo duze watpliwosci, ze to był wypadek z kocykiem
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 10:28
    tak, ludzie odczuwają tak albo inaczej
    jedni o tym mają odwagę mówić, inni nie, bo znajda się takie panie, które zbesztają za uczucia, takie a nie inne, bo mają wrażenie, że tak odczuwać nie wypada/nie nalezy/albo co lepsze - to uczucie jest "nielogiczne" albo "nieadekwatne"

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • dzoaann 03.02.12, 15:44
    wyobraz sobie, ze ja nawet skazanym dzieciobojczyniom potrafie wspolczuc--- cos je do takiego czynu doprowadzilo....
    swiat nie jest czarno- bialy, nikt nie powinien ferowac tak sobie takich wyrokow.... nawet jesli zabila dziewczynke, to powodem musiala byc straszliwa depresja, a nie kaprys....

    cala sprawa nie jest w ogole wyjasniona, a matka mogla sie "przyznac" do czegos czego nie zrobila...
    njalatwiej to twierdzic, ze zadna nie zachowalaby sie jak ona... ze po upadku dziecka i jego smierci, to zrobilaby to , czy tamto...
    a g..no, wiecie co byscie zrobily....
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • ardzuna 03.02.12, 09:47
    k.messi napisała:

    > Piszą, że to był wypadek, a nie zabójstwo,

    Piszą ze ona zeznała że to był wypadek. Trudno mi uwierzyć w wypadnięcie z rąk po którym dziecko się zabija natychmiast i usta stają sie od razu sine.
    Bardziej wierzę w wypadek polegający na tym że ona coś zrobiła dziecku ale nie sądziła, ze to spowoduje śmierć.

    --
    Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
    przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
  • mama_gromadki 02.02.12, 23:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • martishia7 02.02.12, 23:36
    Jeżeli teza o wypadku się potwierdzi, to ja jej współczuję nadal.
  • beata7305 03.02.12, 00:11
    Jakoś nie potrafię jej współczuć. W głowie mi się nie mieści to co zrobiła. Nawet gdyby na skutek wypadku mała zmarła to miałabym położyć to małe ciałko pod drzewem, na mrozie, zostawić ją samą... Nie pojmuję tego.
  • martishia7 03.02.12, 00:19
    Zazwyczaj to nie są rzeczy do pojmowania na chłodno.
  • titta 03.02.12, 00:33
    Ja nadal wspolczuje: mloda, kobieta do ogromnej rodzinnej tragedii dodala jeszcze szopke medjalna...
  • asia_i_p 03.02.12, 00:35
    A nie ma czego współczuć?

    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • 18_lipcowa1 03.02.12, 07:04
    asia_i_p napisała:

    > A nie ma czego współczuć?
    >


    no nie ma za bardzo
    ja bym ją zlinczowala

    --
    ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
  • na_pustyni 03.02.12, 09:34
    Ty tak.
  • pod.sufitka 02.02.12, 23:33
    czyli pierwsze infomracje wskazujace na matke byly prawdziwe.... szkoda dziecka i szkoda matki, szkoda ich obu i calej rodziny
  • tobisia13 02.02.12, 23:44
    Chyba nie usne dzisiaj z ta mysla,ze to dziecko lezalo na tym mrozie przez tydzien.I to pod jakims drzewem.Jesli to byl wypadek,to powinna wezwac lekarza.Straszne!
    -Teraz powinna poddac sie testowi bo juz nie wierze tej kobiecie,a tak chcialam jej wierzyc.Sam rysopis byl podejrzany jak dla mnie.Wzrost:60/70cm,to jak?Matka nie wiedziala jakie dziecko jest duze?Powinna sie przyznac odrazu,a zaoszczedzilaby cierpienia calej rodzinie.
    "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
  • asia_i_p 03.02.12, 00:42
    Masz dzieci? Niemowląt się nie mierzy - lekarze zastrzegają, żeby nie mierzyć, nie rozciągać nóżek.
    Prawdopodobnie matka wiedziała, że ją zaatakują i stchórzyła.
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 10:31
    a mimo to niektóre mamy kupują ubranka na 62cm, a potem, dużo potem na 68, jeszcze później na 74...

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • hellulah 03.02.12, 14:20
    O rany ubranka to swoją drogą, ale to zależy od producenta. Może na to samo dziecko pasować np. na 68 oraz od innego wytwórcy na 74.
  • asia_i_p 03.02.12, 16:09
    I dopóki nosi ubranko na 68, wiedzą, że ma między 60 a 70 centymetrów.
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 16:51
    62 i 68 jest między 60 a 70, przy czym, gwoli wyjaśnienia, 62 jest bliższe 60, a 68 bliższe 70...
    i różnice producentów jednak nie są aż tak znaczące, by nie wiedzieć, ile cm mierzy dziecko i jaki rozmiar nosi

    ale jak musicie przepchać tu opcję, że nie mierzyłyście dzieci, żeby ich nie naciągnąć, to w sumei Wasza sprawa, może to rzeczywiście niezwykle ważne w tej sprawie

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • franczii 03.02.12, 16:56
    moje dzieci nosily 62 i 68 rownoczesnie, zalezalo od preducenta. Zdarzalo sie ze u jednego producenta spodenki na 62 a sweterek na 68.
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 21:19
    moja tez
    zwłaszcza, jak miała jakieś 65 cm big_grin

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • jowita771 03.02.12, 17:09
    Mam dziecko w wieku Madzi i nie wiem, ile ma wzrostu, koło 70 cm pewnie, ale nie mierzyłam.
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • hellulah 03.02.12, 17:21
    Daj spokój. Ile mierzyło moje małe dziecko wiedziałam wychodząc po porodzie ze szpitala i potem przy okazji jakichś tam badań okresowych. Dopóki nie stała samodzielnie i pewnie oraz na tyle spokojnie, żeby dało się ją zmierzyć, oceniałam wzrost na oko, mniej więcej na zasadzie "no to oczko większe ciuszki potrzebne", z tym, że bywały duże rozbieżności w rozmiarach. To nie jest jakaś "opcja", tylko powszechna powszechność.
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 21:24
    łał, jestem otoczona samymi oryginałami
    czasem każdy centymetr niektóre mamusie były gotowe świętować, że tak ładnie rośnie

    ale my stąd jesteśmy, nie stamtąd, więc rozumiem ujawnione różnice kulturowe - co nie obróci się w dyskusję, które podejście lepsze, od razu zastrzegam sobie brak udziału w ewentualnej debacie

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • mama_gromadki 02.02.12, 23:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • yenna_m 02.02.12, 23:36
    u kochana, masa ludzi mówiła, co matka coś kręci

    natomiast trudno powiedzieć, że sucz
    może wypadek może depresja, może co innego się babie przyplątało

    a potem się wystraszyła i pooooszło, samo się nakręciło
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • jjod 02.02.12, 23:36
    O kurczę uncertain
    W szoku jestem, naprawdę nie spodziewałam się, czego jak czego, ale matki (w ogóle rodziny) broniłam od samego początku.
    W sumie brakuje słów, żeby to skomentować uncertain
    --
    historia-porwania-krzysztofa-olewnika.blog.onet.pl/
  • yenna_m 02.02.12, 23:39
    i co, jjod, nie można bronić tylko trzeba się przypatrywać i czekać na wyniki śledztwa

    sprawcy przestępstw, statystycznie rzecz ujmując, najczęściej spośród bliskich
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • jjod 02.02.12, 23:42
    Tutaj masz rację, ale cholera, naprawdę wierzyłam, że ta matka nie mogła nic jej zrobić uncertain
    Jeszcze ten rozgłos na Polskę, plakaty w różnych miastach, policja.
    Kurczę, naprawdę trudno uwierzyć w coś takiego uncertain
    --
    historia-porwania-krzysztofa-olewnika.blog.onet.pl/
  • yenna_m 03.02.12, 00:01
    nie wiedziała jak wybrnąć, może była w szoku, ludzie zaczeli szukac dziecka, sprawa się nakręciła, a potem dziewczyna nie wiedziała jak wybrnąć z sytuacji... i pooooszło
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • madziulec 03.02.12, 00:04
    Straszne jest to, że tysiace ludzi sie w to zaangazowaly.
    To drukowanie plakatow, rozlepianie.
    Facebook, inne portale...

    Ci ludzie naprawde pracowali.... i chcieli cos zrobic.


    --
    swiatmiska.pl - 1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    asperger.info.pl/ - Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • tosterowa 03.02.12, 00:09
    No ale tutaj to już policja i prokuratura dali plamę. Gdyby dokładniej przeszukali teren, to by obyło się bez akcji.
    Rutkowski rozwiązuje sprawę... ale kompromitacja.
    --
    "Na co patrzysz? - Na twoje nogi - cały czas chodzą z tobą, zupełnie same!"
  • yenna_m 03.02.12, 00:16
    no dokładnie dali ciała
    i biegły też dał ciała, niestety
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • asia_i_p 03.02.12, 00:44
    Ja rozumiem Madziulec - ale oni stracili parę godzin czasu, a ona dziecko. Zakładając, że to rzeczywiście był wypadek - to naprawdę takie niewybaczalne?
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • madziulec 03.02.12, 08:09
    Matki jakos zbytnio ta utrata nie obeszla.

    Ja mowie o drugim aspekcie, ludzkim, gdzie ludzie czysto bezinteresownie pomogli, poswiecili czas, swoje pieniadze. Przeciez ktos te kase na nagrody wplacal.
    I co teraz??? Jak ci ludzie maja sie czuc?? Jak ktos kto im w twarz naplul...
    --
    swiatmiska.pl - 1% dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
    zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
    asperger.info.pl/ - Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
  • hellulah 03.02.12, 15:07
    Tak, ty to na pewno wiesz, że nie obeszła, ani trochę. W ogóle nic matki to nie obeszło.

    A pytasz, jak się mają czuć ludzie, którzy pomagali? Mają się czuć jak porządni, dobrzy ludzie, którzy pospieszyli z pomocą małemu dziecku. Z tym pluciem w twarz - to chyba nie wina małej dziewuszki, że prawdopodobnie zginęła na skutek działań matki, a nie została porwana.
  • nangaparbat3 03.02.12, 00:05
    Jednak im dłużej myślę, tym mniej prawdopodobna wydaje mi sie jej wersja. Szkoda mi jej, musi przechodzić przez piekło i to byc może od dawna.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • totorotot 03.02.12, 00:08
    moze mimo to wprowadza ten child alert?
    bardzo mi przykro z powodu Madzi. To zdjęcie jak śpi w wózku z gryzaczkiem jest szczególnie wzruszające. Nie wierzę, że umarła od samego upadku.

    --
    Everything Is My Fault
  • nangaparbat3 03.02.12, 00:18
    Dobrze by było, żeby wprowadzili.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • kota_marcowa 03.02.12, 00:21
    Nie wierzę, że umarła od samego upadku.
    >
    Też nie wierzę, ludziom zdarza się upuścić młodsze dzieci i mimo nie raz poważnych urazów, nie umierają tak od razu, ba nawet dzieci katowane, z licznymi urazami, często wielonarządowymi, nie umierają tak od razu. Każdy normalny człowiek, gdyby naprawdę to był wypadek, próbowałby dziecko ratować, dzwonić po karetkę, co do stygmatyzacji, to bez przesady, nikt dożywocia za wypadek nie daje. A tu jest planowe działanie, nie w emocjach, tylko cały plan ukrycia ciała i zmylenia policji. Czytałyście o wizji lokalnej? Matka nie płakała i była spokojna, normalny człowiek by naprawdę rozpaczał i nie przekonują mnie leki, bo one owszem uspokajają, ale nie wytłumiają emocji do zera, chociaż łezkę by uroniła.
  • yenna_m 03.02.12, 00:25
    wiesz co to jest stygmatyzacja?
    to proces naznaczania społecznego. Polega na „przyklejaniu etykietki” osobie, w której rozpoznajemy przedstawiciela jakiejś charakterystycznej grupy i przypisywaniu jej cech, które pochodzą ze stereotypu, a nie z wiedzy o danej osobie.
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • kota_marcowa 03.02.12, 00:32
    Ty naprawdę uważasz, ze gdyby reanimowała dziecko, zadzwoniła po karetkę, autentycznie rozpaczała, to spotkałby ją ostracyzm społeczny? Raczej w takich przypadkach, ludzie współczują i co najwyżej powiedzą, że straszne nieszczęście taką rodzinę spotkało. Wypadki się zdarzają.
  • titta 03.02.12, 00:48
    Ludzie tak. Ale rodzina? Rodzice? Ile mlodych osob jest pod taka presja krytyki rodzicow, ze sie boi przyznac do zwyklych, codziennych rzeczy. A ona zabila dziecko...
    Co do braku emocji. Mysle, ze dla niej ujawniene, ze dziecko nie zyje bylo ulga. Nie wiem co sie naprawde stalo, ale wiem, ze ja bym nie plakala. Niektorzy nie potrafia plakac, ci nie znaczy, ze nie odczuwaja bolu.
  • kota_marcowa 03.02.12, 00:39
    Ach pewnie chodzi ci o to: " co do stygmatyzacji, to bez przesady, nikt dożywocia za wypadek nie daje. "

    Faktycznie, trochę nietrafiony skrót myślowy, ale tak wiem co to stygmatyzacja i nie udawaj, że się nie zorientowałaś, o co mi chodziło. Jeszcze nie widziałam, żeby kogoś prześladowano z powodu nieszczęścia, które go spotkało, ale teraz fakt, pewnie otrzyma stygmat morderczyni.
  • nangaparbat3 03.02.12, 00:28
    Ludzie róznie reagują, najbardziej przerażająca reakcją na traumę jaką widziałam byl usmiech przez kilka dni nie schodzący z twarzy.
    Ale też sądzę, że to nie był po prostu wypadek, tym większa tragedia.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • attiya 03.02.12, 07:19
    myślę, że patolodzy sądowi nie takie cuda mogą odkryć po latach
    a co dopiero po kilku, kilkunastu dniach - o ile w końcu znajdą ciało dziecka
    także myślę, że po sekcji będzie już bardzo dużo wiadomo co i jak
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
  • gabi683 03.02.12, 08:52
    yenna_m napisała:

    > nie wiedziała jak wybrnąć, może była w szoku, ludzie zaczeli szukac dziecka, sp
    > rawa się nakręciła, a potem dziewczyna nie wiedziała jak wybrnąć z sytuacji...
    > i pooooszło

    ale gdyby nie to to siedziała by cicho i nigdy sprawa nie była rozwiązana,a czy znaleziono ciało Magdy ?Bo w skazanym miejscu Magdy nie było.Cudownie by było jak by żyła a jakaś osoba bezdomna by się dzieckiem zapikowało,po przecież cuda się zdarzają .....
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • echtom 02.02.12, 23:38
    I zrobiła aferę na pół Europy.

    --
    "Kotka patrzyła długo, nieruchomym wzrokiem, ale nie widziała króla. Widziała tam jedynie dwunożną istotę, która może jej rzucić smakowity kąsek.
  • odnawialna 02.02.12, 23:35
    straszne,
    czym ta kobieta się kierowała, wymyslając ten caly napad?
  • wilowka 02.02.12, 23:38
    Szokiem? Depresją, zaburzeniami?
    --
  • yenna_m 02.02.12, 23:38
    przestraszyła się więzienia i stygmatyzacji
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • andaba 02.02.12, 23:41
    No i co, obrończynie miłości macierzyńskiej?

    Od początku pisałam, że zeznania matki wyglądają podejrzanie.

    Inna sprawa - co za patałachy w tej policji???
    Nie chodzi mi o tok śledztwa, bo tego nie wiemy w jakim kierunku podążało, ale że nie znaleźli, z psami ponoć szukali...
  • kandyzowana30 02.02.12, 23:43
    naprawde czujesz satysfakcje z tego ze mialas racje?
  • andaba 02.02.12, 23:46
    Czuję satysfakcję, że że nie jestem naiwna.

    Wolałabym nie mieć tej satysfakcji i dowiedziec się, że dziewczynke całą i zdrowa odebrano jakiejś niemieckiej rodzinie - bo zdaniem niektórych to było pewne wytłumaczenie.
  • yenna_m 03.02.12, 00:02
    nie, ale cieszę się, że sprawa została wyjaśniona (chociaż zakończenie sprawy wcale a wcale mnie nie cieszy, niestety sad )
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • sadosia75 02.02.12, 23:46
    No ale chyba ciało dziewczynki matka ukryła w innym miejscu niż wskazała porwanie tak? więc teoretycznie szukali tam gdzie matka wskazywała. a na bank nie wskazała miejsca ukrycia ciała. więc nie wiem dlaczego nazywasz ich patałachami.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • andaba 02.02.12, 23:51
    sadosia75 napisała:
    > No ale chyba ciało dziewczynki matka ukryła w innym miejscu niż wskazała porwan
    > ie tak? więc teoretycznie szukali tam gdzie matka wskazywała.

    Niby tak, ale po pierwsze, bardziej wierzyłam w psy tropiące, po drugie podobno ten teren przeszukiwano, po trzecie - nie powinni sie sugerować aż tak zeznaniami matki - skoro mnie, laikowi, cos śmierdziało w tych zeznaniach, to chyba im tym bardziej powinno?
    I powinni sprawdzić inne hipotezy. Nie piszę, że nie sprawdzali, bo tyle wiemy, co media nabajdurzyły, a media bajdurzyły co wywnioskowały i ile im policja przekazała, ale jednak widac słabo sprawdzali...
  • sadosia75 02.02.12, 23:59
    Jeśli mrozy były w nocy wysokie to niestety ale ciało bardzo szybko zamarzło i psy mogły stracić ślad. Możliwe, że matka też się postarała o to, żeby "zapach ciała" nie wyszedł .
    Okropne naprawdę okropne bo wiem jak można tłumić zapach sad
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • 18_lipcowa1 03.02.12, 07:14

    > Okropne naprawdę okropne bo wiem jak można tłumić zapach sad


    jak ????

    --
    ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
  • mewa000 03.02.12, 00:16
    Właśnie na tvn24 mówili że miejsce w którym ona porzucila Madzię to nie jest to miejsce które wskazała jako miejsce porwania, pokazywali mapkę ze jest to dużo dalej
    --
    http://s2.rimg.info/5ac2da3ca6e82b387c0cf18a909a6f8c.gif
  • gaja78 03.02.12, 00:08
    sadosia75 napisała:

    > No ale chyba ciało dziewczynki matka ukryła w innym miejscu niż wskazała porwan
    > ie tak? więc teoretycznie szukali tam gdzie matka wskazywała. a na bank nie wsk
    > azała miejsca ukrycia ciała. więc nie wiem dlaczego nazywasz ich patałachami.

    Cała Polska widziała zdjęcia, jak przeszukują rzekę. A zwłoki nawet nie były specjalnie ukryte - według Rutkowskiego.

    --
    Moje dzieci
  • sadosia75 03.02.12, 00:13
    Ja nie znam tego miasta więc nie wiem czy byli blisko miejsca znalezienia ciała czy też nie.
    Ale wiem, że jeśli ciało zamarzło to nie było zbyt dużych możliwości, żeby pies je wywąchał. Ciało leżało kilka dni i nabrało już zapachu otoczenia więc naprawdę psom było by ciężko wytropić ślad mając do dyspozycji nawet świeży zapach. cięzko co nie znaczy, że niemożliwe zupełnie.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • andaba 03.02.12, 00:18
    Może mi się zdaje, ale mrozy chyba zaczęły się później...
    Wcześniej przecież temperatura oscylowała wokół zera.

    Sadosiu, ja wiem, że będziesz bronic policji, ale ja jestem po prostu rozczarowana - naprawdę, należę do tych naiwniaków, którzy wierzą w mozliwości i intuicję policji.
    Nawet tu nie ma powodów się na nich złościć, bo w tej sytuacji dziecka by uratowali, ale dali plamę i koniec.
  • yenna_m 03.02.12, 00:22
    dali ciała ewidentnie
    wydaje mi się, że matka załamała się i przyznała pod wpływem sugestii, by na wariografie się przebadać
    być może naciskano na matkę, że to będzie bardzo źle medialnie wyglądać i kobieta pękła

    tak mi to wygląda
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • aneta-skarpeta 03.02.12, 10:27
    rutkowski powiedzial, ze nabrał podejrzen w niedziele, poinformował o tym policje

    ale musieli jeszcze zebrac na to dowody

    zrobił rekonstrukcje zdarzen i podstawił niby siwadkow,ktorzy byli jego pracownikami, ktorzy w czasie rekonstrukcji owiedzieli przy matce ze widzieli, ze prowadzila pusty wózek

    i wtedy pekła
    --
    szopinistka.blogspot.com/
  • mamba1234 03.02.12, 11:46
    Tatuś chyba też o wszystkim wiedział. W niedzielę twierdził, że zniósł wózek z dzieckiem, kiedy żona szła do matki, i miała zostać niby napadnięta. Ojciec też kłamie!
  • sadosia75 03.02.12, 00:24
    Nie policji bo dali d..py aż buczy. Nie dziwilo ich, że matka nie chce poddać się badaniom? nie było świadków i to ich nie dziwi? z mężem rozmawiałam o tej sprawie akurat dziś . I doszliśmy do wniosku, że reakcja policji była za wolna.
    Ale będę bronić zwierząt bo one tu akurat najmniej winne i naprawdę mogły stracić zapach. I piszę to żeby była jasność, że nawet jeśli policja by zareagowała wcześniej, gdyby zrobili przeszukania na całym terenie przy rzece to naprawdę nie ma pewności, że psy by coś wyczuły.
    Jeśli były mrozy a ciało było tłumione to najlepszy tropiący mógł by nie wyczuć. Tylko czy faktycznie mrozy nie przyszły znacznie później?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
  • andaba 03.02.12, 00:37


    Jakieś straszne mrozy to nie są...

    pogoda24.sosnowiec.pl/pogoda,2012-01-24
    pogoda24.sosnowiec.pl/pogoda,2012-01-25
  • sadosia75 03.02.12, 00:42
    No to teraz pytanie jakich mają tropiących i czy faktycznie wybrali tropiących czy np. patrolowych. Bo i takie przypadki widziałam sad
    Mimo wszystko policja nawaliła. Aż dziw naprawdę dziw mnie bierze, że rutkowski to rozgryzł. przecież zawsze bierze się pod uwagę najbliższych ale policja to zignorowała. nie wierzę w to, że pod naciskiem społecznym postanowili udawać, że matka może nie mieć nic z tym wspólnego. bo ojca przecież brali pod uwagę.
    tak czy siak dla mnie koszmarem jest fakt, że matka uknuła cała historię i mogła oddychać mająć świadomość, że jej dziecko leży na śniegu na zimnie...
    --
    Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
  • cherry.coke 03.02.12, 00:56
    > Mimo wszystko policja nawaliła. Aż dziw naprawdę dziw mnie bierze, że rutkowski
    > to rozgryzł.

    Przyznala mu sie - pewnie latwiej przyznac sie komus, kto nie moze cie z miejsca aresztowac jak policja.

    Bardzo, bardzo smutna historia.
  • sadosia75 03.02.12, 01:02
    Smutne jest to,że teraz rutkowski będzie robił na tym karierę...
    na śmierci dziecka, tragedii rodziny. Koszmar naprawdę cięzko mi w to uwierzyć sad
    --
    Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
    Władysław Bartoszewski
  • 18_lipcowa1 03.02.12, 07:21
    sadosia75 napisała:

    > Smutne jest to,że teraz rutkowski będzie robił na tym karierę...
    > na śmierci dziecka, tragedii rodziny. Koszmar naprawdę cięzko mi w to uwierzyć
    > sad


    a skad wiesz ze bedzie robil kariere?

    --
    ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
  • wjw2 03.02.12, 22:02
    Rutkowski ma ciśnienie na szkło.
    Nie trzeba było być mega detektywem, żeby zorientować się, że w zeznaniach coś nie gra, (na forum ematki też podjęły ten trop). Facet zwęszył niezły interes, sam przyszedł do rodziny, zaoferował darmową pomoc, bo wiedział, że najwięcej zyska on sam.
    Jak sam dzisiaj przyznał, trzeba było dziewczynę "przycisnąć", on nie zrobił niczego, czego policja nie mogła by zrobić w tej sprawie.

    Mam tylko nadzieję, że oni to dzecko sprzedali
  • morekac 03.02.12, 01:07
    Nie wiem, czy policja nawaliła... Mieli kobietę wsadzić do więzienia na podstawie przypuszczeń i statystyki?
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • sadosia75 03.02.12, 01:12
    ZANIM wsadzą to powinni uznawać każdego za podejrzanego i każdego szczegółowo przesłuchać. ale teraz na TVN24 Rutkowski mówił, że podobnoż prokuratura uniemożliwiała przesłuchanie policyjne matki.
    A oni wierzyli matce i nawet nie brali jej pod uwagę. Olali sprawę. Bo właśnie przypuszczenia powinny nimi pokierować do dalszych kroków. Temat matki przemilczeli. jak widać nie powinni
    --
    Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
  • yenna_m 03.02.12, 01:14
    bo się bali najprawdopodobniej mediów i chcieli PRowo dobrze wypaść
    no i wypadli
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • andaba 03.02.12, 01:15
    sadosia75 napisała:

    A oni wierzyli matce i nawet nie brali jej pod uwagę.

    Chyba nie myslę o nich zbyt dobrze. Jednak niespójne zeznania i statystyka powinny im dać trochę do myślenia. Omotała ich, czy co? No chyba, że po prostu nie mając dowodów mieli zwiazane ręce, i tak mogło być.
  • yenna_m 03.02.12, 01:16
    no ale trzeba było dziewczynę przesłuchać i przycisnąć trochę... pękłaby pewnie
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • hellulah 03.02.12, 15:15
    Daj spokój, chciałabyś żeby ciebie przycisnęli trochę w takiej sytuacji? Nie dajcie bogowie, ktoś naprawdę porywa ci dziecko albo chociażby dziecko oddala się samowolnie, a ciebie na dołku lekko cisną? Przesłuchanie tak, ale z tym trochę przyciskaniem to może nie przesadzajmy.
  • yenna_m 03.02.12, 15:22
    niestety, ale powinni, również mnie
    dlaczego? no dlatego, że czasem bywają takie sytuacje, że można uratować dziecko (jeśli się odpowiednio wcześnie przyciśnie)
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • toxicity1 03.02.12, 01:15
    Kurcze, okazuje się, że musiała zrobić niezłe koło, żeby ukryć dziecko...
    Znam to miejsce, zarośla, krzaki i rzeka.
    sad
  • cherry.coke 03.02.12, 01:26
    sadosia75 napisała:

    > ZANIM wsadzą to powinni uznawać każdego za podejrzanego i każdego szczegółowo p
    > rzesłuchać. ale teraz na TVN24 Rutkowski mówił, że podobnoż prokuratura uniemoż
    > liwiała przesłuchanie policyjne matki.
    > A oni wierzyli matce i nawet nie brali jej pod uwagę. Olali sprawę. Bo właśnie
    > przypuszczenia powinny nimi pokierować do dalszych kroków. Temat matki przemilc
    > zeli. jak widać nie powinni

    Rutkowski po pierwsze nie wie w 100%, co myslala policja, bo mu sie raczej nie zwierzaja, a wrecz przeciwnie. Po drugie nie ma zadnego interesu w chwaleniu ich, a ma duzy w oskarzaniu, wiec nie polegalabym na jego zdaniu za bardzo.
    --
    sueellen: Nie wiecie dlaczego przypadkiem dzielnice zasiedlone przez hindusów i czarnych tracą na wartości, a katolickie i zydowskie są piekielnie drogie?
    rosapulchra-0: Rasizm kosztuje?
  • morekac 03.02.12, 01:38
    Rutkowski to wiele rzeczy mówi - wiesz, lepiej wtedy wypada na tle. W takiej sytuacji matka zawsze może się wykręcić - zdenerwowaniem, szokiem, że jest na lekach uspokających, że lekarz zabronił, mogła zasłaniać się niepamięcią itp. I wcale nie wiem, czy dla nich matka nie była podejrzana - jak myślisz, dlaczego szukali dziecka w pobliskiej rzece? Dlaczego przeszukali dom? I dlaczego uważasz, że policja ma ostrzegać podejrzanych poprzez media?
    Zresztą - co by to zmieniło,gdyby przycisnęli ją wcześniej?

    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • asia_i_p 03.02.12, 16:12
    Ale to jest chyba logiczne, że najpierw bada się tropy, które najszybciej uciekają - jeśliby przy każdym porwaniu najpierw dokładnie ustalili, czy to nie morderstwo, najczęściej nie byłoby kogo szukać. Podejrzewam też, że w przeciwieństwie do Rutkowskiego policja nie wrzuca do internetu całego swojego materiału ze śledztwa.
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • yenna_m 03.02.12, 01:13
    ale, z tego, co mówi Rutkowski, policja chce jej przedstawic zarzut zabójstwa a nie nieumyślnego spowodowania śmierci
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • sadosia75 03.02.12, 01:21
    Sytuacja jest taka : dziecka nie ma, matka zalana łzami, opinia o policji wiadoma i co? no i nic nie biorą jej pod uwagę no bo PR i w ogóle. teraz albo się chcą ratować, że wiedzieli ale nie powiedzieli albo będą udawać, że już byli blisko ale Rutkowski ich wyprzedził.
    No niestety ale o wielu rzeczach nie decydują szeregowi a władza na górze a ta często gęsto jest zainteresowana PR a nie rzeczywistością uncertain
    --
    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
  • yenna_m 03.02.12, 01:26
    możliwe, że wyszło z worka niedoświadczenie
    Sosnowiec niewielkie miasto, rzadko się miewa duże sprawy medialne, a zaistnieć się chce tylko jak najlepiej
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • toxicity1 03.02.12, 01:33
    yenna_m napisała:

    > możliwe, że wyszło z worka niedoświadczenie
    > Sosnowiec niewielkie miasto, rzadko się miewa duże sprawy medialne, a zaistnieć
    > się chce tylko jak najlepiej

    Jakie niewielkie miasto?
    Dziura po prostu - jedyne 200 tys mieszkańców...wink
  • yenna_m 03.02.12, 01:36
    no ale jednak wyszedł brak profesjonalizmu tongue_out
    może mało mają takich spraw, nie wiem...
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • yenna_m 03.02.12, 01:40
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ywb1bIoKdRs
    nie mogę spokojnie tego oglądać
    Oskara dziewczyna za to powinna dostać uncertain
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • nangaparbat3 03.02.12, 06:47
    Ale poczekaj: Morekac pisze, że policja przeszukiwała dom, pobliską rzekę. Więc "brak profesjonalizmu" polegałby głównie na "niedociśnięciu matki". Jakoś nie dziwiłoby mnie, gdyby byli w tym powściągliwi. Wygląda też na to, że działali w dwóch kierunkach, ale nagłaśniali tylko jeden - moim zdaniem trudno mieć o to do nich pretensje, na odwrót, wydaje mi się to słuszne.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • morekac 03.02.12, 01:42
    Rutkowski ich wyprzedził - bo się przyznała.
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • toxicity1 03.02.12, 00:16
    gaja78 napisała:

    >>
    > Cała Polska widziała zdjęcia, jak przeszukują rzekę. A zwłoki nawet nie były sp
    > ecjalnie ukryte - według Rutkowskiego.

    Rzekę przeszukiwali w poblizu miejsca "porwania".
    Dziecko ukryła na moje oko z 2 km dalej - bliżej miejsca zamieszkania,
    >
  • gaja78 03.02.12, 08:43
    toxicity1 napisała:

    > Cała Polska widziała zdjęcia, jak przeszukują rzekę. A zwłoki nawet nie b
    > yły sp
    > > ecjalnie ukryte - według Rutkowskiego.
    >
    > Rzekę przeszukiwali w poblizu miejsca "porwania".
    > Dziecko ukryła na moje oko z 2 km dalej - bliżej miejsca zamieszkania,
    > >

    A jednak ciała nie ma, czyli jest jakoś specjalnie ukryte.

    --
    Moje dzieci
  • attiya 03.02.12, 07:12
    jeśli jest prawdą to co Rutkowski mówił, że dziecko wyślizgneło się z kocyka i w skutek upadku poniosło śmierć na miejscu, to należy tylko współczuć i matce i rodzinie....naprawdę wypadki się zdarzaja, nawet takie. W dzisiejszych czasach gdy prasa, media mogą z niewinnego uczynić mordercę to nie ma co się dziwić, że matka w stresie i szoku przestraszyła się i powiedziała, że dziecko porwano.

    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
  • odnawialna 02.02.12, 23:41
    tak, rozumiem szok, strach, ale wymyślić taką historię? ten podejrzany który ją śledził, te apele do ludzi, żeby nie kryli, tylko powiedzieli prawdę... nie do pojęcia dla mnie
  • kandyzowana30 02.02.12, 23:43
    albo tego co zrobila, przypadkiem czy tez celowo
    i choc nie robie tego prawie nigdy, dzisiaj pomodle sie za nie obie. tulac moja 4 miesieczna coreczke
  • gabi683 03.02.12, 09:09
    odnawialna napisała:

    > straszne,
    > czym ta kobieta się kierowała, wymyslając ten caly napad?


    ze ujdzie jej zbrodnia na sucho ....teraz będzie ze miała depresja poporodową.Kiedy moja najstarsza córka kiedy miał 4 miesiące spadła z pralki na kafle .Moja pierwszą rekcja było zadzwonić po pomoc karetkę!Pojechałam na sygnale z dzieckiem do szpitala i byłam z nią na obserwanci trzy dni ,piguły patrzyły się na mnie jak bym to zrobiła celowo.A nie zrobiłam nieszczęśliwy wypadek z mojej nie rozwagi .I mojej córce nic się nie stało mimo ze spadła z takiej wysokości .I nie uwierzę ze od nieszczęśliwego upadku dziecko umarło


    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • jowita771 03.02.12, 09:42
    > ie rozwagi .I mojej córce nic się nie stało mimo ze spadła z takiej wysokości .
    > I nie uwierzę ze od nieszczęśliwego upadku dziecko umarło

    W moim mieście chłopak skoczył z dachu czteropiętrowego bloku. Żyje i ma się dobrze. To znaczy, że można skakać, nie uwierzę, że można od tego umrzeć.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • lampka_witoszowska 03.02.12, 10:48
    a wczoraj rozmawiałam ze znajomą
    przewróciła się na lodzie i grzmotnęła głową lekko o krawężnik
    uszkodzenie kręgosłupa, skomplikowane złamanie ręki i wstrząs mózgu
    właśnei czeka ją kolejna operacja reki, ponad rok po upadku

    przelicytujemy ilość nieszczęśliwych upadków i ze statystyki forumowej wyliczymy, co możliwe, a co nie?

    bo jeszcze mi sąsiad spadł z drabinki, uderzył głową o krawężnik i umarł na miejscu
    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • solejrolia 02.02.12, 23:40
    szok
    --
    i ty bądź bohateremwink
  • poppy_pi 02.02.12, 23:42
    Niestety, od początku matkę podejrzewałam sad Zachowywała się bardzo podejrzanie. Pewnie działała pod wpływem szoku, może ma depresję albo jakieś zaburzenia? A potem już było za późno żeby wstrzymać tę machinę, wystraszyła się przecież tyle osób się w to zaangażowało więc brnęła dalej...Straszna tragedia, współczuję całej rodzinie sad
  • znowu.to.samo 02.02.12, 23:44
    Osz cholera..........!!!!!!!!
  • donkaczka 02.02.12, 23:48
    dziecko nie szklanka, od upadku na ziemie nie umiera, zaraz sie pewnie okaze, ze to nie jest jeszcze cala prawda..
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • gaga-sie 02.02.12, 23:55
    6 miesięczne dziecko wypadło z kocyka? Rozumiem, jakby to malutki osesek z becika wypadł.
  • odnawialna 02.02.12, 23:55
    no niestety, możesz mieć rację donkaczka
  • sylki 02.02.12, 23:57
    Dokładnie, nie wierzę w wersję matki, no nie wirze sad
    --
    Wózkomania
  • aleksandra1357 02.02.12, 23:58
    donkaczka napisała:

    > dziecko nie szklanka, od upadku na ziemie nie umiera, zaraz sie pewnie okaze, z
    > e to nie jest jeszcze cala prawda..

    Też to podejrzewam niestety. Cała ta historia miała zatuszować fakt, że to nie był wypadek. To wiele wyjaśnia. Nie wiadomo tylko, czy zabiła niechcący, np. uderzając w głowę w złości, czy specjalnie.
  • kosc_ksiezyca 02.02.12, 23:54
    Dziewczyny, ja nie wiem może, bo matką nie jestem, ale... jak dziecko by mi z rąk wypadło, to bym chyba pomoc wzywała?

    Jedna matka dzwoni na pogotowie, a inna zakopuje dziecko pod drzewem uncertain
  • znowu.to.samo 02.02.12, 23:57
    kosc_ksiezyca napisała:

    > Dziewczyny, ja nie wiem może, bo matką nie jestem, ale... jak dziecko by mi z r
    > ąk wypadło, to bym chyba pomoc wzywała


    dokładnie to samo pomyślałam

    To nie był wypadek..........
  • mstrzalka 03.02.12, 08:59
    To pierwsze właśnie co mi na myśl przyszło, nawet jak się widzi dziecko w kałuzy krwi to sie dzwoni na pogotowie i błaga o pomoc a nie zakopuje pod drzewem...chyba, ze ktoś celowo rzucił dzieckiem i sie wystraszył konsekwencji... myslę, ze nie wszystko jest wyjasnione
    sad szkoda malutkiej
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/34bw3e3krjzjbwha.png
  • iuscogens 03.02.12, 09:11
    Ja sama miałam taki wypadek, mama poszla wieszać pieluchy, w tym czasie siostra wyjęła mnie z łóżeczka i chciała przenieść na łóżko, upuściła mnie, z rozwaloną kością czaszki trafiłam do szpitala, przezywałam ledwo, no ale zaraz znalazłam się w szpitalu a nie pod drzewem uncertain

    --
    In this situation ill be glad to make an exception
  • totorotot 02.02.12, 23:59
    kosc_ksiezyca napisała:

    > Dziewczyny, ja nie wiem może, bo matką nie jestem, ale... jak dziecko by mi z r
    > ąk wypadło, to bym chyba pomoc wzywała?
    >
    > Jedna matka dzwoni na pogotowie, a inna zakopuje dziecko pod drzewem uncertain

    Tak, jak dziecko spadnie i rąbnie o ziemię i nie daje oznak życia, to się je bierze na ręce, dzwoni na pogotowie i postępuje zgodnie z ich wskazówkami w oczekiwaniu na karetkę. Potem się okazuje, że zdenerwowanej matce WYDAWAŁO się, że serce nie bije, a dziecko żyje i po udzieleniu mu pomocy lekarskiej ma się dobrze. Co się niżej podpisanej zdarzyło.

    --
    Should I stay or should I go
  • odnawialna 03.02.12, 00:22
    próbuję sobie wyobrazić co zrobiłabym, gdyby dziecko mi upadło i nie dawalo oznak życia... oczywiście, że telefon na pogotowie, mogłabym zgłupieć doszczętnie i nie wiedzieć, co zrobić... ale ...
    ubrać dziecko (jeżeli było ubrane i miało czapkę, to czapka powinna zamortyzować upadek)
    zapakować w kocyk, w wózek
    wywieźć i zostawić pod drzewem na mrozie,
    a potem wymyślić jakąś niestworzoną historię o porwaniu? coś takiego do głowy by mi nie przyszło.
    Niestety bardziej pasuje mi, że sama matka zrobiła Madzi krzywdę, miała tego świadomość i bała się odpowiedzialności.
  • tobisia13 03.02.12, 00:06
    Dziewczyny, ja nie wiem może, bo matką nie jestem, ale... jak dziecko by mi z r
    > ąk wypadło, to bym chyba pomoc wzywała? Do tego nie trzeba byc matka,wystarczy miec serce.Jesli,to byl wypadek,to nawet po godzinie liczylabym na cud,ze ja uratuja,a ona wystawila to malenstwo na ten mroz.Szok,szokiem ale szok kiedys mija.Jak mogla zyc z ta mysla,ze jej dziecko lezy pod drzewem?Straszne!
    --
    "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
  • mysia-mysia 02.02.12, 23:55
    Nie jestem lekarzem ale wydaje mi się dziwne, że dziecko tak by od razu umarło po upadku, nawet jeśli uderzyło w coś głową, a poza tym dziwna jest też pewność matki, że dziewczynka nie żyje, przecież mogła tylko stracić przytomność
    zwykle jeśli stanie się coś złego komuś bliskiemu to ludzie nie dopuszczają tego do świadomości i chcą ratować nawet jak już jest za późno, a u tej kobiety działa to w drugą stronę
  • tosterowa 02.02.12, 23:57
    Pewnie się to wkrótce wyjaśni, co się naprawdę stało.
    --
    "Na co patrzysz? - Na twoje nogi - cały czas chodzą z tobą, zupełnie same!"
  • tobisia13 03.02.12, 00:11
    Jeszcze sie okaze,ze Madzia zyla gdy ja matka kladla pod drzewem.
    --
    "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
  • 11buba 03.02.12, 00:18
    teraz to mam tylko nadzieję, że się tak nie okażesad to byłoby najpotworniejsze
  • titta 03.02.12, 00:51
    Pewnie tak.
    Albo nie chciala tego dziecka albo byla bardzo niedojrzala i bala sie reakcji rodzicow.
  • arista80 03.02.12, 00:11
    Az sie zdenerwowalam jak to przeczytalam.
    Tego lata moja coreczka (miala wtedy jakies 16 miesiecy) wypadla z kojca. Na szczescie skonczylo sie tylko na duzym guzie, ale jak pomysle, ze moglo sie skonczyc jeszcze gorzej to normalnie cala sie trzese.
    Nie znam dobrze szczegolow sprawy, nie chce tez nikogo obarcza wina, no ale wlasnie tez cisnie mi sie pytanie? Czy matka dziecka nie probowala na poczatku jakos jej ratowac, jechac na najblizsza izbe przyjec cos w tym stylu? Moze malutka na poczatku tylko stracila sensy, przytomnosc, moze daloby sie ja uratowac gdyby zadzialano w pore? Pametam moja coreczka tez przez pare chwil po upadku nie wydawala z siebie dzwieku a potem jak sie rozplakala to ja przez godzine tulilam i uspakajalam.
    Strasznie mi przykro z powodu tego malenstwasad((
  • dorry 03.02.12, 00:13
    >dziwna jest też pewnośćmatki, że dziewczynka nie żyje, przecież mogła tylko stracić przytomność

    Być może to, że dziecko nie żyje było dla niej oczywiste. Np miało roztrzaskaną czaszkę od uderzenia?
    Chyba lepiej wstrzymać się z osądami.
  • mysia-mysia 03.02.12, 00:22
    żeby miało roztrzaskaną czaszkę to musiałaby nim rzucić z dużą siłą
  • malwa51 03.02.12, 04:24
    Magdusia mogla miec uszkodzenie kregoslupa w odcinku szyjnym, jesli upadla nieszczesliwie - i w efekcie tego zginac (skrecic kark), ale nie miesci mi sie w glowie to, ze matka nie szukala pomocy gdy upuscila dziecko sad
    Zal Malutkiej sad
  • jowita771 03.02.12, 09:48
    > Magdusia mogla miec uszkodzenie kregoslupa w odcinku szyjnym, jesli upadla nies
    > zczesliwie - i w efekcie tego zginac (skrecic kark),

    Tak to wygląda, z tego, co mówił Rutkowski. Ona mu powiedziała, że dziecku głowa latała bezwładnie na boki.
    --
    Dobrze, że pan przyszedł. Właśnie takie coś jak pan jest mi potrzebne. Takie ni to ni owo.
  • kocie_ogony 03.02.12, 01:32
    Żal ogromny dziecka,ale też i matki-jeśli to był faktycznie wypadek.
    Ciekawe,która z was by tak chętnie przyznała się do nieumyślnego zabicia dziecka?

    --
    By rosapulchra-0 :
    " córka tym bardziej ma w nosie takie wydumane opinie, poza tym nie ma dredów, tylko jednego dreda, więc nie siej plotek, proszę"
  • pomarola 03.02.12, 08:58
    kocie_ogony napisał:

    > Ciekawe,która z was by tak chętnie przyznała się do nieumyślnego zabicia dzieck
    > a?

    Wiesz, chodzi o to, że w takiej sytuacji (wypadek z dzieckiem) myśl o przyznawaniu/nieprzyznawaniu czy w ogóle o odpowiedzialności karnej za ów wypadek jest ostatnią jaka by mi przyszła do głowy... Starałabym się przede wszystkim o ratunek dla dziecka - o sobie raczej nie myślałabym wcale.
  • kota_marcowa 03.02.12, 00:11
    zebra51 napisała:

    > "Mamusia" się w końcu wysypała...

    A nie mówiłam? Od początku pisałam, że to pewnie matka i co do tego, że to był wypadek, też bym miała wątpliwości.
  • bezpocztyonline 03.02.12, 00:13
    W dniu "porwania" i jeszcze dwa dni po było nie bardzo mroźno.

    wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/madzia-nie-zyje-rutkowski-znalazl-cialo,1,5016225,region-wiadomosc.html
    "Zostawiła je przy drzewie, przy którym toczyły się poszukiwania. Były one niedokładne, dziecko nie było zakopane, leżało tuż przy drzewie - mówił Rutkowski"

    Gdyby zaczęli szukać zaraz i to z kamerą termowizyjną, mogliby mała znaleźć i uratować - jeżeli przeżyła ten "upadek". Mrozów nie przeżyła - rzecz jasna.
  • nenia1 03.02.12, 00:16
    Bardzo, bardzo smutna wiadomość...
  • aquuaa 03.02.12, 00:21
    Matka wyszla na chwile do sklepu, ojciec (3 m-czne) dziecko upuscil i tez zmarlo.
    Przyznal sie - dostal wyrok (w zawieszeniu) za nieumyslne spowodowanie smierci i mysle, ze sam wyrok dla tego czlowieka to pikus. On teraz musi z tym zyc do konca swoich dni...

    Para sie nie rozstala, przeszla terapie, maja drugie dziecko.

    Co sobie wyobrazala mama Magdy... nie wiem... wiem, ze w tej sytuacji powinna odpowiedziec nie tylko za nieumyslne spowodowanie smierci (o ile rzeczywiscie bylo nieumyslne a nie walnela dzieckiem o podloge, bo ja wkurzylo). Powinna tez odpowiedziec za cala ta szopke, za caly wklad finansowy wszystkich organow, za klamstwa, za zbeszczeszczenie zwlok corki...
    No ale zmyslny adwokat przyjmie linie obrony, iz wszystko bylo nastepstewm szoku...
    Szoku? W szoku to mozna byc pare godzin ale potem przychodzi noc, czlowiek zasypia i juz nastepnego dnia nie jest w szoku - jest perfidnym oszczerca...
  • kota_marcowa 03.02.12, 00:29
    > Szoku? W szoku to mozna byc pare godzin ale potem przychodzi noc, czlowiek zasy
    > pia i juz nastepnego dnia nie jest w szoku - jest perfidnym oszczerca...

    Poza tym ona musiała całą tą akcję z ukryciem zwłok, zmyleniem policji zaplanować, wymyślenie takiej szopki, to nie jest działanie w afekcie. Ktoś pisał o roztrzaskanej czaszce, widziałam sporo urazów, sama miałam w dzieciństwie poważny wypadek, tak silne uderzenie w głowę, że na 2 dni urwał mi się film i miałam mocne wstrząśnienie mózgu, ale czaszka nawet nie pękła, od samego upuszczenia się tak łatwo nie umiera, to teraz trzeba sobie wyobrazić z jaką siłą ona musiałaby walnąć o ziemię, żeby roztrzaskać czaszkę.
  • h2so4_pl 03.02.12, 08:26
    Magda miała więcej niż 3 miesiące. Wbrew temu co się powszechnie sądzi dziecku nie jest tak łatwo zrobić krzywdę upuszczając. O wiele bardziej prawdopodobna wersja jest taka, że walnęła dzieckiem ( to wyjdzie na sekcji).
    W szoku mogła być ( bez względu na to w jaki sposób zmarła Magda) przez pierwsze godziny.
    Policja była w trudnej sytuacji, bo w Polsce panowało zbiorowe współczucie i wersja obciążenia rodziców byla uważana za co najmniej niestosowną.
    Niestety, rodzina Magdy jest patologiczna.
    Ta patologia, to nienormalne zachowania ojca ( bezczeszczenie grobów na cmentarzu żydowskim w Sosnowcu), to w końcu ta cała szopka po śmierci Magdy.
    Okoliczności łagodzące pewnie się znajdą, bo zawsze są. Wyciągnijmy jednak z tego dramatycznego wydarzenia wniosek i nie brońmy patologii. Sądzę, że Magda żyłaby wspaniale gdyby została oddana do adopcji, gdyby ktos zauważył patologię. Lansowanie teorii, że lepsi rodzice niż dom dziecka może okazać się tragiczny w skutkach.
  • yenna_m 03.02.12, 08:30
    ale w tej chwili tvn sączy ludziom w glowy obowiązek zbiorowego wspolczucia

    nie ma co wspolczuc, trzeba po prostu poczekac na więcej danych, bo może okazac się, ze to wcale nie jest tak ładnie i pięknie
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • luska1973 03.02.12, 09:11
    > Magda miała więcej niż 3 miesiące. Wbrew temu co się powszechnie sądzi dziecku
    > nie jest tak łatwo zrobić krzywdę upuszczając.

    Koleżanki syn mając 7 m-cy wypadł z łóżeczka (śmierć na miejscu).
    Pierwszy raz trzymając się szczebelków stanął na nogi, przechylił się i wypadając "skręcił kark". Tak, że zdarzają się tragiczne wypadki sad(
  • iuscogens 03.02.12, 09:15
    Łatwo nie łatwo, ale się zdarza, ja po upadku w wieku 4 miesięcy cudem przeżyłam i cudem nie jestem rośliną.
    --
    In this situation ill be glad to make an exception
  • gazeta_mi_placi 03.02.12, 09:53
    Skąd wiesz, że ojciec Magdy bezcześcił groby? Jeżeli tak to niestety faktycznie patologia, a tak niewinnie wyglądał, żaden dresiarz czy inny koksiarz, jak pozory mylą...
  • h2so4_pl 03.02.12, 10:39
    Czytałam chyba w Wyborczej. I zwróciłam na to uwagę, bo na cmentarzu żydowskim w Sosnowcu są bliskie mi groby.
  • toxicity1 03.02.12, 11:00
    h2so4_pl napisała:

    > Czytałam chyba w Wyborczej. I zwróciłam na to uwagę, bo na cmentarzu żydowskim
    > w Sosnowcu są bliskie mi groby.

    Skoro napisali w Koszernej, to musi być prawda...
    Musi.uncertain
  • h2so4_pl 03.02.12, 11:15
    A dlaczego miałoby to być nieprawdą? I daruj sobie określenia typu "koszerna".
  • d.o.s.i.a 03.02.12, 00:24
    Nie pisalam nic wczesniej, zeby nie nakrecac nagonki, ale od poczatku bylam pewna, ze tak bylo i ze matka wymyslila porwanie. Nic sie w tej sprawie nie zgadzalo od poczatku. Spacer niewiadomo gdzie, tajemniczy mezczyzna o znakach szczegolnych, ale bez znakow szczegolnych, a ZWLASZCZA zupelnie nielogicznie wybrane miejsce rzekomego napadu (na co wskazywali tez psycholodzy) i wiele, wiele innych rzeczy, ktore laczyly sie w jedna calosc.
    I to, niestety, wskazuje tez nie nieudolnosc organow scigania i tych quasi psychologow, ktorzy silowali sie na jakies teoreie na temat rzekomego porywacza, choc powinni od razu widziec wszystko jak na dloni.
    Biedna mala sad
  • redheadfreaq 03.02.12, 00:56
    Może to naciągane, ale zastanawiam się, jak szybko w rzeczywistości śledczy/Rutkowski wiedzieli to, co wiele osób podejrzewało... W takich sprawach istotne jest przyznanie się do winy. Oczywiście, można przyjąć, że policyjni psychologowie to kompletni kretyni - ale wątpię. Wydaje mi się, że te komunikaty o świadkach, portret psychologiczny i inne publicznie opowiadane brednie (cytując Rutkowskiego: mała na 100% znajdzie się cała i zdrowa, matka jest poza wszelkim podejrzeniem, ba, czytałam nawet, że psycholog policyjny uznał - co również zostało podane do publicznej wiadomości - zeznania matki za w pełni wiarygodne) miały na celu wzbudzenie poczucia winy i wyciągnięcie od tej dziewczyny prawdy o zdarzeniu.
    --
    www.mygalaxy.pl
  • yenna_m 03.02.12, 00:57
    też możliwe
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • d.o.s.i.a 03.02.12, 01:05
    Mysle, ze mozesz miec racje. Inaczej trudno byloby wytlumaczyc indolencje policji i psychologow.
  • wolne_tory 03.02.12, 01:49
    To oczywiste, że policjanci i prokuratorzy musieli podejrzewać matkę. Jak tylko pojawiła się informacja o zniknięciu dziecka, to od razu mówiono o "rzekomym" porwaniu. Może faktycznie później celowo wysyłano do mediów mylące komunikaty o tym, że wersja porwania jest wiarygodna, a tymczasem śledztwo toczyło się swoim torem. Mam jednak ogromny żal do organów ścigania, że przez tyle czasu nie udało im się "złamać" tej kobiety. Kto był przesłuchiwany przez policję ten wie, że to nie jest przyjemna rozmowa przy kawce i ciasteczkach. Policjanci mają swoje metody pracy, które mogą skłonić do mówienia prawdy (zwłaszcza osobę przestraszoną i niezorientowaną w procedurach). Ogromny minus dla policji i prokuratury, że dali się wyprzedzić Rutkowskiemu.
  • hellulah 03.02.12, 15:28
    Też tak uważam. Przy zaginięciach dzieci tego typu zawsze podejrzani są przede wszystkim rodzice i bliscy. Media dostały coś na żer, a śledztwo toczyło się swoim torem.
  • h2so4_pl 03.02.12, 08:04
    Magdzie to jest już wszystko jedno. A patologia- i tak nic jej nie będzie. Najwyżej Bartek w przerwie między dewastowaniem kirkuta w Sosnowcu spłodzi nowe dziecko.
  • kinguch 03.02.12, 00:26
    I poryczałam się. Koszmar jakiś!
  • toxicity1 03.02.12, 00:32
    Tak sobie myślę nt miejsca "ataku".
    To był ostatni moment, zeby to zainscenizować.
    Po przejsciu parunastu metrów znalazłaby się przy jezdni, a po jej przejściu dotarłaby do podwórka/parkingu przed blokiem, do którego zmierzała. Podwórko jest z 3 stron otoczone 4 piętrowymi blokami, sklep w pobliżu.
  • jaimojkot 03.02.12, 01:22
    Widzial dziecko w czerwonym domu przy czarnowlosej kobiecie wielki jasnowidz.
    Ale teraz pewnie bedzie sie ronil ze mowil ze jest w tym miesice a gdyby znalezli Magde w innym to by powiedzial ze wtedy kiedy to mowil to byla ale potem ja wywiezli.Cwaniaczek...

    Bardzo wspolczje Magdzie smierci i jej rodzinie szczegolnie ojcu bedzie teraz ciezko wyjsc na ulice.
    Rowniez mysle ze to nie byl wypadek gdyz dziecko znajomych tez jako niemowle spadlo z duzej wysokosci prosto na cement (kocie lby) oprocz calej fioletowej buzi nic sie nie stalo.Tak ze watpie zeby od jednego upadku w domu dziecko zmarlo.
  • peggy_su 03.02.12, 00:45
    Ogólnie to straszna historia. Współczuję nadal całej rodzinie tej tragedii.

    Ale tak ogólnie to nie dziwi Was, że ludzie często skądś WIEDZĄ co i jak było. I nie mówię o znawcach i mądrościach z internetu. Raczej o tym, że już w pierwszych dniach miejscowi szeptali, że matka szła z pustym wózkiem. Czyli może byli jednak jacyś świadkowie...
  • yenna_m 03.02.12, 00:55
    na tvn24 pokazują aresztowanie matki
    mam wrażenie, że policjanci mają łzy w oczach...
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • paliwodaj 03.02.12, 01:13
    cholerna bladz! ani troche nie wierze w uderzenie o cos, bo gdyby niechcacy jej wypadla to wzywalaby pomoc. Jestem pewna ze to piekne dziecko zmarlo w inny sposob. Jezeli jej nie chciala mogla oddac mi, jak mam swoich troje, czwarte tez bym wychowala ;-(
    patrze na jej zdjecia , jest po prostu przesliczna, widac ze ktos kiedys o nia dbal,
    Nie normalnie jestem w szoku
    Wiem jedno, cokolwiek bylo przyczyna tej smierci, matki zycie juz sie skonczylo, w wiezieniu wspolwiezniowie nie dadza jej zyc, po wyjsciu ( jezeli kiedykolwiek wyjdzie) ludzie jej leb ukreca w bialy dzien
  • yenna_m 03.02.12, 01:15
    taką dziołchę sama bym wzięła, gdyby chciała oddać komu sad
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • a-inka 03.02.12, 01:09
    Też mi się to wydawało nieco dziwne..porwanie w terenie zabudowanym?wypięcie dziecka z wózka,ot tak? sama czasem szarpię się z pasami fotelika,a co dopiero ktoś kto widzi ustrojstwo pierwszy raz na oczy?
    Mój synek jak miał 10 miesięcy wypadł mi z wózka i to na chodnik,do tej pory nie wiem,jak się wypiła z pasów,miał ogromnego guza,ale na tym się skończyło.Wypadł na betonowe płytki i naprawdę najadłam się strachu,ale mały nie stracił przytomności,a w szpitalu nie stwierdzono nawet wstrzasu mózgu.
    Pewnie okaże się,że mała po prostu zamarzła...

    --
    "Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu"./T.Prachett/

  • paliwodaj 03.02.12, 01:20
    nawet gdyby uderzyla o prog, to nie wiem czy tak od razu umarlaby na miejscu. Nastepne klamstwo, ale mam nadzieje ze policja wezmie sie za sucz i z niej wydusza co sie stalo
  • monia111175 03.02.12, 01:27
    a wystarczyło dać dziecko dziadkom'
    oni tak ją kochali/.
    --
    ......................................................................
    Daniel,Dawid,Patrycjasmile-moja Trójca świetasmile
  • toxicity1 03.02.12, 01:37
    monia111175 napisała:

    > a wystarczyło dać dziecko dziadkom'
    > oni tak ją kochali/.

    Nie bój się, życzliwi pomyśleli i o babci ...

    "Katarzyna W. bedzie się w piekle smażyła za to co zrobiła. To potwór a nie człowiek!!! Perfidnie kłamała przez 10 dni, wiedząc ze jej dziecko lezy zamarźnięte pod drzewem... Należy jej sie kara 25 lat tortur albo dożywotni pokój bez klamek... "

    Niejaka Martyna Komuda sie wypowiedziała...

  • monia111175 03.02.12, 01:51
    jak można dziecko--swoje-nie ważne czy żyjące czy już nie(chyba)żyjące zostawic pod drzewem--z zimny styczniowy wieczór
    na dzien dzsisiejszy to maleństwo było zamarznięte
    \psa żal-wyrzucać ze sklepu/mimo zakazu--a dziecko.....

    boże--weszłam do pokoju mojego śpiącego 3.5 latka--wziełam go na ręke zaczęłam tulić,całować--
    jak można???
    --
    ......................................................................
    Daniel,Dawid,Patrycjasmile-moja Trójca świetasmile
  • yenna_m 03.02.12, 01:57
    w ogóle jak można pod drzewem? własnego dzieciaka?
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • morekac 03.02.12, 01:45
    nie wiem, czy muszą wyduszać. Mają już dowody.
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • nutka07 03.02.12, 02:02
    Brak mi slow.
    --
    Jesteś dobra w gębie/klawiaturze- w realu gdyby Twojemu bliskiemu groziło cokolwiek buty byś mi wyczyściła. Błagałabys, żeby ratowac, poniżała się i skamlała. Na co dzień spotykam się z takimi. Autor Protozoa - lekarz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.