Dodaj do ulubionych

Sprawa Madzi. Naprawdę w to wierzycie?

05.02.12, 08:59
Sąd zadecydował wczoraj o aresztowaniu Katarzyny W. na 2 miesiące. Zarzut: nieumyślne spowodowanie śmierci, ale może się zmienić - zaznacza prokuratura. Prokuratorzy argumentowali wniosek o aresztowanie tym , że obawiają się matactwa ze strony podejrzanej. Katarzyna W. przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia.

Pytanie: - Dlaczego boją się więc, że będzie mataczyć?

Bo wiedzą coś więcej. Podejrzewają, że to nie był wypadek. Nie słyszałam, aby w naszym kraju zastosowano areszt wobec matki, która niechcący przyczyniała się do śmierci własnego dziecka.

Równocześnie psychiatrzy orzekli, że była poczytalna w chwili dokonywania czynu.

A część forumek nadal wierzy w nieszczęśliwy wypadek, szok, depresję poporodową, psychozę i coś tak jeszcze.... Dlaczego aż tak usprawiedliwiacie tą matkę?

Przepraszam za kolejny wątek w sprawie.

Edytor zaawansowany
  • kali_pso 05.02.12, 09:11
    Dlaczego aż tak usprawiedliwiacie tą matkę?

    Nikt jej nie usprawiedliwia, czytaj ze zrozumieniem.
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • jerzozwierza 05.02.12, 09:12
    1) bo nie potrafię uwierzyć, by matka o zdrowych zmysłach mogła zabić z premedytacją swoje dziecko (choć wiem, że to się zdarza)
    2) istnieje domniemanie niewinności. Dopóki nie zostanie komuś udowodnione przestępstwo- nie jest przestępcą. Nie jestem za medialnym linczem, postępowanie jest w trakcie.
    Ja mam wrażenie odwrotne- że wiele forumek skazuje tą kobietę, mimo, ze przecież nikt z nas nie ma pojęcia, co się tak naprawdę zdarzyło. Widać, że jest silny konflikt pomiędzy matką dziecka a teściową, to dzięki teściowej są znane rozmaite "rewelacje" źle świadczące o matce. Nikt z tej rodziny nie sprawiał wrażenia przerażonego i wstrząśniętego "porwaniem"- ani teściowa, ani dziadek, ani mąż.
    Oczywista jest obawa przed mataczeniem, skoro jak na razie wszyscy kłamią, nie sądzisz?
    " Nie słyszałam, aby w
    > naszym kraju zastosowano areszt wobec matki, która niechcący przyczyniała się
    > do śmierci własnego dziecka."- No proszę cię, nie znasz określenia: nieumyślne spowodowanie śmierci"???? Nie ma znaczenia, kto spowodował śmierć, czemu matki miałyby być wyłączone, gdzie logika???
    Psychiatrzy WSTĘPNIE orzekli, że matka była poczytalna CZASIE ZDARZENIA- a nie w chwili popełniania czynu.- Czemu przekłamujesz?
  • hanna26 05.02.12, 10:32
    że matka była poczytalna CZASIE ZDARZENIA- a nie
    > w chwili popełniania czynu.


    W czasie którego zdarzenia?


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • lola211 05.02.12, 12:46
    W czasie, gdy dziecko stracilo zycie.
    Chodzi o 2 pojecia- popełnienia czynu oraz zdarzenia.

    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • caroline555 05.02.12, 09:13
    Dlaczego ? Bo każdy chce wierzyć , że ludzie są jednak ludźmi , nie stworami, nie pomyleńcami. Rzeczywistość jest jednak okrutna , często przewrotna , a my oszukujemy sami siebie chcąc widzieć dobre strony ludzi . Pewnie tak jest też w przypadku tej oskarżonej, ludzie nie mogą pojąć jaką straszną rzecz zrobiła wiec bija sie sami z sobą i na siłę doszukują usprawiedliwienia dla tej kobiety. a tu zonk , tu nie ma nic pozytywnego, nic na usprawiedliwienie i i nic co by mogło wytłumaczyć to co zaistniało.
  • kali_pso 05.02.12, 09:28
    tu nie ma nic pozytywnego, nic na usprawiedliwienie i i nic co
    > by mogło wytłumaczyć to co zaistniało.

    A ty wiesz to najlepiej i jesteś od tych wszystkich pozostałych mądrzejsza naturalniewink
    I co najwazniejsze błędnie zakładasz, że jeśli ktoś nie pragnie utopić jej w łyżce wody to nie zdaje sobie sprawy ze zła na świecie...może zdaje, tylko nie ogarnia go od razu krwiożercza pasja a raczej rekleksja.
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • aniaturek0409 05.02.12, 09:14
    Boją się, że będzie mataczyć, bo już sporo do tej pory mataczyła.
    Po drugie nie było sekcji zwłok więc na potwierdzenie wypadku mają tylko jej zeznania.
    Normalnie przy wypadku dziecko trafia do szpitala albo przyjeżdża karetka, potwierdzają zgon i wstępnie oceniają co mogło być przyczyną śmierci. I jeżeli nie ma przesłanek świadczących o tym, że to mogło być celowe działanie nikt matki nie zamyka.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
  • lola211 05.02.12, 09:16
    Takie sa procedury.
    Na razie opieraja sie na tym, co ona mowi.Czekaja na sekcje.A ze moze sie okazac, iz to nie byl wypadek to i zapobiegawczo wystapili o areszt.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • hanna26 05.02.12, 10:34
    > Na razie opieraja sie na tym, co ona mowi.

    Nie, nie opierają się na tym, co mówi. Opierają się na tym, co do tej pory zrobiła.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • lola211 05.02.12, 12:48
    Co zrobila oraz co mówi- czyli uznaja, ze jak twierdzi byl to nieszczesliwy wypadek.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • maggy30 05.02.12, 15:58
    Nie ma czegoś takiego jak zapobiegawczy areszt. Aresztować mogą jedynie wtedy, gdy: mają wystarczające dowody na popełnienie przestępstwa, lub wtedy gdy zachodzi obawa mataczenia, czy ucieczki. W tym wypadku przyczyna może być prozaiczna: bezpieczeństwo samej kobiety. Wyobraźcie sobie w jakim ona jest stanie. Kto wie, czy wychodząc na wolność nie popełni samobójstwa, albo ktoś nie zrobi jej krzywdy?
    Ponadto jeśli brały w tym udział osoby trzecie to nie mają możliwości uzgadniać z nią wersji zdarzeń ani w żaden sposób na nią wpływać. Kolejny argument jest taki, że ona nie ma już dokąd iść i sama mogła poprosić o areszt.
  • katriel 05.02.12, 18:30
    > ie, czy wychodząc na wolność nie popełni samobójstwa, albo ktoś nie zrobi jej k
    > rzywdy?
    Bo w aresztach to juz się ani samobójstwa, ani lincze nie zdarzają, tak?

    --
    An adventure is only an inconvenience rightly considered.
    -- G.K. Chesterton
  • anyx27 05.02.12, 18:48
    araceli napisała:

    >> na co Ty czekasz, na jaka prawdę?

    > Na przykład na opinię biegłych czy śmierć Madzi była wypadkiem czy zabójstwem. Bo nie sądzisz, że to dość ważne zanim nazwie się kogoś 'mordercą'?

    Naprawdę tak myślisz? Jeśli to był wypadek ,to według ciebie nie jest morderczynią? Nie udzieliła dziecku pomocy, nie wezwała pogotowia, zawinęła dziecko, porzuciła jak psa, na mrozie pod gruzami. No tak, ale to był przecież wypadek...
  • araceli 05.02.12, 19:04
    anyx27 napisała:
    > Jeśli to był wypadek ,to według ciebie nie jest morderczynią?

    Następna stawiająca znak równości między wypadkiem a morderstwem uncertain
  • gupia_rzona 05.02.12, 20:25
    czy to był wyadek czy mordrestwo... na razie wiadomo tyle, że zagrzebała własne dziecko jak psa. Współczujmy jej zatem!!! uncertain

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/bf768549d6.png
  • lola211 05.02.12, 23:35
    Areszt to srodek zapobiegawczy.
    > Ponadto jeśli brały w tym udział osoby trzecie to nie mają możliwości uzgadniać
    > z nią wersji zdarzeń ani w żaden sposób na nią wpływać
    No i wlasnie to mialam na mysli piszac o zapobiegliwosci.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • 18_lipcowa1 05.02.12, 09:24
    Jestem pewna że oboje - matka oraz ojciec dziecka spowodowali smiertelne obrażenia.
    Jestem pewna ze uknuli ze ten plan i go razem realizowali.
  • kalamara 05.02.12, 09:28
    Mysle, ze ona zabila to dziecko w napadzie furii. Dziewczyna walnela meza drzwiami, wiec wyglada na to ze moze miec problemy z kontrola wlasnego zachowania w chwilach stresu.Chcialabym jednak sie mylic i wierzyc ze byl to wypadek, ze smierc byla nagla- jedeno uderzenie i koniec.
    Wciaz jest wiele pytan bez odpowiedzi i ktos juz wspomnial w tv, ze na tej dziewczynie mogla ciazyc ogromna presja bycia wspaniala matka, wywierana przez najblizsza rodzine, ze w chwili zgonu, myslala tylko o tym, ze teraz udowodnia jej ze nie nadawala sie na matke i nie mogla podzwignac macierzynstwa w tak mlodym wieku.Czy ja ja jednak usprawiedliwiam?Nie, nie po tym jak ciagnela meza na horror do kina...
    Nie zdziwie sie tez jak ustala, ze Bartek byl w to tez zamieszany, ani jego matka Beata, bo jakos nie wierze w te krokodyle lzy, wymuszane jakby przed kamera (moze wiedziec o winie jej syna).To tylko moje zdanie.
  • caroline555 05.02.12, 09:36
    Przykre jest to ,że dziewczyna miała nieciekawe dzieciństwo, trudny dom, ojca alkoholika , trudną matkę i zakładając swoją rodzinę powieliła zarys swego dotychczasowego życia , nie wykorzystała nowej sytuacji na lepsze/ normalne życie , tylko w wieku 22 lat spieprzyła totalnie wszystko , rozwaliła sama siebie.
  • gazeta_mi_placi 05.02.12, 11:08
    Gdzie pisze o tym ojcu alkoholiku i tym, że trzasnęła męża drzwiami?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
  • nangaparbat3 05.02.12, 15:41
    www.se.pl/multimedia/galeria/78342/150201/matka-madzi-chciaa-sie-zabic-przed-matura-kim-jest-katarzyna-w-rodzina-matki-madzi/

    media.wp.pl/kat,1022943,wid,14225651,wiadomosc.html?ticaid=1ddd1&_ticrsn=5

    O drzwiach nie wiem.
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • gazeta_mi_placi 05.02.12, 16:19
    Cholera, współczuję jej. Wcześniej czytałam gdzieś, że to była normalna rodzina, żadna patologia.
    A tu niebieska karta, musiała się wiele naoglądać w dzieciństwie. Nie tak prosto jest ot tak założyć "niebieską kartę", pewnie dochodziło do przemocy częściej niż jeden raz. Żal mi dziewczyny, zabitego dziecka też.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
  • nangaparbat3 05.02.12, 16:43
    No i właśnie - alkohol, niebieska karta, próba samobójcza. Dziewczyna jest "dziwna" - ale by taka była, zapracowało wiele osób. Szukała ratunku - w różnych grupach modlitewnych, z którymi nie potrafiła się zintegrować, ale szukała - czego szuka się wśród wierzących? Mnie się zdaje że bezpieczeństwa, życzliwości, sensu, uwagi? Bezpiecznego kontaktu z drugim człowiekiem?

    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • gazeta_mi_placi 05.02.12, 16:50
    Możliwe, pomoc psychologiczna (profesjonalna) kosztuje, a tu miała jakąś namiastkę za darmo.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/n7pc273ywes0zpa6.png
  • maggy30 05.02.12, 16:03
    Chyba na gazeta.pl
  • lampka_witoszowska 05.02.12, 09:30
    to nie jest kwestia wiary ani obrony
    to kwestia poczekania z ferowaniem wyroków na czas, gdy będzie cokolwiek wiadomo
    samosądy są właśnie przez takie przedwczesne wyrokowanie - i ploty stąd są... i zaszczucie stąd jest...

    a w ogóle ferowanie wyroków dobrze jest sobie darować, ale to już może być kompletnie dla niektórych ludzi niezrozumiałe big_grin

    --
    Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
  • guderianka 05.02.12, 09:31
    Bo po nagraniu Rutkowskiego i przyznaniu się do winy trzeba ją bylo zatrzymać a prokuratura ma 48 godzin na zdobycie dowodów i postawienie zarzutu do czynu , który na dana chwilę może udowodnić. W świetle przyznania się i wskazania miejsca ukrycia zwłok i ich odnalezienia dowody sa wystarczające na takie zarzut a nie inny. Zarzut może zostać przekwalifikowany na umysle spowodowanie smierci ale by to zrobić potrzeba dowodów-dowody takie może dostarczyć m.in. sekcja zwłok.
    Co do mataczenia-to standardowa procedura. Zatrzymanym odbiera sie tez telefony, by nie mogli sie komunikowac, i ew. ustalać ze wspólnikami wersji wydarzen. W świetle kretactw katarzyny W chyba jest to uzasadnione -nie sądzisz.? No chyba że cala szopka która sie rozegrała intryga i siec kłamstw to według Ciebie nic..

    Poczytalna-czyli wiedziała co robi chowając zwłoki- nie działała a szoku
    --
    Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie.

    George Bernard Shaw
  • olena.s 05.02.12, 09:35
    Na pierwsze pytanie nie odpowiem, nie jestem prawniczka.
    Co zas do drugiego, to czy zauwazylas, ze zdarza sie, chocby na forum, jak ktos leci z nozem w zebach reagowac na jakis post, a w miare rozwoju dyskusji i pojawiania sie nowych szczegolow jest zmuszony do zmiany zdania?
    Moze nie uchodzi, bo temat straszny, ale dobra ilustracja jest ta seria reklam, stara juz, sprzed kryzysu: nie osadzaj po pozorach. O tu
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • aagnes 05.02.12, 09:39
    Czy jest jeszcze ktos, kto 'nie wierzy' w to, ze matka (z ojcem lub bez) jest niewinna jak ta lilia. Nawet jak stalo sie cos , co spowodowalo smierc dziecka jak najbardziej niechcacy, nieumyslnie, to pozniejsze zachowanie przez ponad tydzien absolutnie te kobiete dyskwalifikuje.
    Tutaj nalezy zaczac zastanawiac sie nad moralnoscia usprawiedliwiajacych te kobiete, tlumaczacych ja, ze taka biedna, ze depresja pewnie i co jeszcze? moze za mloda byla i zrozumiala, ze dziecko to nie kaszka z maslem i jej zycie odrobine sie zmieni- ojej, jaka biedna.
  • kali_pso 05.02.12, 09:44
    > Tutaj nalezy zaczac zastanawiac sie nad moralnoscia usprawiedliwiajacych te kob
    > iete, tlumaczacych ja, ze taka biedna, ze depresja pewnie i co jeszcze?


    heheheh...i co jeszcze, droga pani? Zeznanie podatkowe pokazać? hehehe...patrzcie jaka wyrywna do oceny....już ci komentowanie moralności matki Magdy nie wystarczy? Jeszcze byś pokomentowała moralność innych? Apetyt wzrasta jak widzę...
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • aagnes 05.02.12, 15:14
    A dlaczego nie zastanowic sie nad tym?
    uderz w stol...?
  • sumire 05.02.12, 15:17
    dlatego, że nikt nam nie daje prawa do oceniania cudzej (nie)moralności. no chyba, żeśmy święci za życia.
  • aagnes 05.02.12, 15:54
    A no to przepraszam, moje zachowanie bylo skandaliczne zeby na TYM forum zadac TAKIE nietaktowne pytanie.
  • joanna35 05.02.12, 16:05
    Nie ma co ironizować. Zachowałas się skandalicznie - i Ty i Tobie podobne. Kto dał Ci prawo obrażania innych tylko dlatego, ze ośmielają się spojrzeć głębiej i zrozumieć? kto dał ci prawo oceniac negatywnie wypowiedzi osób miejących odmienne od T3woim poglądy/zdanie? Ciekawe o jakich problemach osobowościowych to świadczy?
  • aagnes 05.02.12, 16:21
    Joanna35 - rozumiem, ze sprawa jest kontrowersyjna, ale widac, ze nerwy w twoim przypadku zaszkodzily na glowe; oto akapit o ktorym piszesz: "Tutaj nalezy zaczac zastanawiac sie nad moralnoscia usprawiedliwiajacych te kobiete, tlumaczacych ja, ze taka biedna, ze depresja pewnie i co jeszcze?" - kogo ad personam tutaj obrazam?
    Idz jakiejs melisy sobie zaparz.
  • joanna35 05.02.12, 16:27
    "Tutaj nalezy zac
    > zac zastanawiac sie nad moralnoscia usprawiedliwiajacych te kobiete, tlumaczacy
    > ch ja, ze taka biedna, ze depresja pewnie i co jeszcze?"

    Np. ja nalezę do tych szukających wytłumaczenia dlaczego do tego doszło zanim poddam ją forumowemu linczowi. I biore pod uwagę depresje poprodową, zaburzenia więzi, FAS itp.A jest nas tu więcej. Już wiesz kogo obrażasz?
  • aagnes 05.02.12, 16:42
    Na milosc boska!! nie obrazam zadnych chorych na depresje poporodowa, a w ogole nie mam zielonego pojecia co to jest, znam tylko i wylacznie z tego forum te pojecie.
    Nalezy skupic sie na czyms innym, ale juz nie mam sily pisac, rece mi opadly do samej ziemi po kilku ostatnich postach
  • joanna35 05.02.12, 16:46

    > Nalezy skupic sie na czyms innym, ale juz nie mam sily pisac, rece mi opadly do
    > samej ziemi po kilku ostatnich postach


    Mnie też. Trudno dyskutować z kimś kto sam nie rozumie o czym pisze.
  • franczii 05.02.12, 16:57
    > Nalezy skupic sie na czyms innym,

    Np. na linczowaniu matki?suspicious
  • kali_pso 05.02.12, 17:03

    No przecież napisała- na przyjrzeniu się moralności tych, którzy linczować matki nie chcąwinkp
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • sumire 05.02.12, 17:18
    wiem, że to nazbyt czarny humor może w tych okolicznościach, ale przypomina mi się "Żywot Briana" i scena z kamienowaniem - uciecha, na którą cała wioska czeka...
  • tiuia 05.02.12, 22:26
    Całkiem celne spostrzeżenie:]...
  • kali_pso 05.02.12, 17:04

    To czyjej moralności chciałaś sie przyjrzeć w tym zdaniu?
    To nie była sugestia, że przez samo to, że się szuka wytłumaczenia- dlaczego tak się stało- człowiek staje sie moralnie poejrzany w twoich oczach?
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • sumire 05.02.12, 09:47
    należy dbać o moralność własną. nie martw się o cudzą.
  • kali_pso 05.02.12, 09:50

    Amen.
    --
    "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

    Andreas Corelli
  • caroline555 05.02.12, 09:49
    Ale co da wam wyrok ?
    1) Jeżeli był to nieszczęśliwy wypadek to powinna odpowiedzieć , za wszystko co zrobiła a raczej czego nie zrobiła po wypadku + cała szopka medialna
    2) jeżeli zrobił to ktoś inny , to za nie udzielenie pomocy dziecku , krycie i pomoc , też odpowiada
    3)jeżeli nie był to wypadek , też jest winna
    Najgorsze jest to ,że tu nie ma dobrego rozwiązania tego wydarzenia
  • imasumak 06.02.12, 15:24
    aagnes napisał:

    Tutaj nalezy zaczac zastanawiac sie nad moralnoscia usprawiedliwiajacych te kobete, tlumaczacych ja, ze taka biedna, ze depresja pewnie i co jeszcze?

    Ja bym radziła ci się zastanowić nad swoją moralnością.


    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • el_jot 05.02.12, 09:41
    Nie wierzę.
    Mało tego, boję się, że to może być coś duuużo bardziej gorszego, ale nie będę pisać, bo to jak teoria spiskowa. Uważam, że ojciec ma coś na sumieniu.
    --
    Podchodze do innych psow, zeby sie obwachaly, ale nie pozwlam swojemu wachac obcego, bo uwazam ze to troche obrzydliwe by Emerytureczka
  • ok_pl 05.02.12, 14:07
    uwazam podobnie, smierdzi tu na kilometr
  • morekac 05.02.12, 09:49
    Bo wiedzą, że Katarzyna W. do prawdomównych nie należy, a ciała jeszcze nie zbadali. Naprawdę nie trzeba wiedzieć nic więcej, żeby obawiać się mataczenia.
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • e_r_i_n 05.02.12, 09:52
    milenium5 napisał:

    > Pytanie: - Dlaczego boją się więc, że będzie mataczyć?

    Może dlatego, że przez kilkanaście dni uparcie twierdziła, że dziecko porwano?
    --
    Oddaj 1% na Dom Misi
    ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
  • kocie_ogony 05.02.12, 10:07
    Czekam na wyniki sekcji zwłok-to wszystko wyjaśni.
    Na razie mam takie swoje refleksje- WYDAJE mi się,że ojciec albo od początku o tym wiedział,albo w tym uczestniczył,albo sam to zrobił,a niestabilna psychicznie Kaśka go kryje.
    Piszę "tym" bo nie wiem,czy był to faktycznie wypadek,czy celowe działanie.
    Nie mnie osądzać.
    Szopka z porwaniem,to najprawdopodobniej jak pisała wyżej któraś z forumek,skutek presji- może dziewczyna starała się udowodnić wszystkim,że nadaje się na matkę,a tutaj zdarzył się wypadek,który ją niejako dyskredytował jako matkę/opiekunkę.
    To jedna wersja-druga,to że chcieli/chciała ukryć ciało,bo po sekcji wyjdzie na jaw,że to np.nie był wypadek,ale morderstwo.
    Póki co,nie osądzam,bo nie mam ku temu przesłanek,mogę sobie co najwyżej gdybać.

    --
    By rosapulchra-0 :
    " córka tym bardziej ma w nosie takie wydumane opinie, poza tym nie ma dredów, tylko jednego dreda, więc nie siej plotek, proszę"
  • pulcino3 05.02.12, 09:58
    Nie czytałam wszystkich postów w wątkach na ten temat, ale moim zdaniem ojciec dziecka musiał wiedzieć co się stało w domu, o ile sam nie brał w tym udziału. Jeśli rzekomo dziecko zostało upuszczone, ze skutkiem śmiertelnym, musiał być jakiś huk, odgłos uderzenia, on będąc w mieszkaniu nie słyszałby tego?? Nie sprawdził co się stało? Czy wszystko ok? Czy ktoś nie potrzebuje pomocy?Po za tym muszą być ślady, mikroślady w mieszkaniu po tym "uderzeniu", nie ma zbrodni doskonałej.. Głuchy na to co się dzieje w jego chacie, później jakby nigdy nic idzie znieść wózek z K.????? Ba! wrzuca filmik na fb?, jedzie z kolegą do sklepu ale nie podwożą matki z dzieckiem?, ona ma naginać 3 km do rodziców sama w zimny wieczór?? ( a propos co z tym kolegą?) Za dużo szukania alibi dla pana B. No... Nie wierzę że jest nieskazitelnie czysty w tej sprawie i taki nieświadomy tego co się stało w mieszkaniu...Również sposób w jaki odtwarzał w tv wersję matki o porwaniu- dużo precyzyjnych szczegółów, spokojny ton, taka wyuczona recytacja...


    --
    I'm a supergirl
    I'm sewing seeds, burning trees
  • i_love_my_babies 05.02.12, 10:23
    jestem prawie pewna, że zrobiła to z mężem, i to on oszukał wariograf
  • pulcino3 05.02.12, 10:26
    _love_my_babies napisała:

    > jestem prawie pewna, że zrobiła to z mężem, i to on oszukał wariograf

    o ile on nie zrobił to z nią...
    --
    nothing can go wrong...
    When you're in love, what can go wrong?
  • i_love_my_babies 05.02.12, 11:00
    pomyślałam nawet, że ona przyznała się do tego rzekomego wypadku po to, aby chronić jego, ta historia z pizzą też mnie nie przekonuje

    ten gość ma coś w oczach, ja to wiemwink
  • afortunada 05.02.12, 12:47
    przepraszam, o co chodzi z tą pizzą?
  • nangaparbat3 05.02.12, 15:46
    O co chodzi z pizzą?
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • naomi19 05.02.12, 17:53
    Bo Bartek pojechał po pieczarki na pizze. Do sklepu.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/d31bfa370a.png
  • nangaparbat3 05.02.12, 17:56
    Kiedy?
    --
    Dziejów Polski tenorem było ginąć z honorem.
    Każdy życiem szafował bez żenad.
    Pradziadowie i ojce raźno szli w samobojce
    tylko ten sławę miał,kto był denat.
  • maggy30 05.02.12, 17:58
    Więc mówię, że ona zeznała, że wyszedł zanim to się stało z domu a on zeznał, że z domu wychodzili razem. Ona poszła do mamy a on do sklepu.
  • lilly_about 05.02.12, 10:32
    Nie wierzę w wypadek.
  • anika772 05.02.12, 10:35
    Ja nie wierzę w nieszczęśliwy wypadek.
    Mam nadzieję że jutrzejsza sekcja zwłok wyjaśni przyczynę śmierci.
  • gulcia77 05.02.12, 10:35
    Sąd i prokuratura robią to, co do nich należy. Nie nam oceniać. Zachowanie Rutkowskiego było wq..jące, ale diabli wiedzą, czy gdyby nie on, dzieciątko nie byłoby poszukiwane jeszcze parę tygodni. Nie wiem, w działania policji się nie wcinam.
    Oceniać zacznę po ewentualnym opublikowaniu wyników sekcji zwłok. Na razie żołądek mi się w kulę zwija na myśl, że to dzieciątko mogło jeszcze żyć - ela de facto nic nie wiemy.
  • moguer 05.02.12, 10:42
    Sąd nakazał jej areszt, troszke też z jej bezpieczeństwa, wyobrażacie sobie co byłoby gdyby ją wypuscili? Gdzie pójdzie do męża ? teściów? wróci do domu? wczoraj w tvn mówili, ze juz kiedys przed maturą chciała popełnic samobójstwo, myslę , ze jakby ją wypuścili zrobiłaby to ponownie.
  • joanna35 05.02.12, 11:23
    A ja chcę wierzyć. Chcę wierzyć dla Madzi - nieszczęśliwe wypadki , niestety, się zdarzaja, nawet najlepszym matkom pod słońcem. Dobija mnie świadomość, że to wszystko było ukartowane, że może już wcześniej, zanim nastapił tragiczny finał, doznawała ze strony rodziców przemocy. Żadne dziecko, w ogóle nikt , nie powinien być tak potraktowany. Serce mi krwawi za kazdym razem jak widze w tv zdjęcie tej dziewczynki.
  • sueellen 05.02.12, 11:25
    bardzo bym chciala by sie potwiedzilo, ze to wypadek, przywrociloby mi troche wiare w ludzi, ze nie sa tak strasznie podli...
  • wioskowy_glupek 05.02.12, 11:29
    O co chodzi z historią z Pizzą ? Ja słyszałam coś o kinie.

    ". Widać, że jest silny konflikt pomiędzy matką dziecka a teściową, to dzięki teściowej są znane rozmaite "rewelacje" źle świadczące o matce. "

    I co z tego ? To była dorosła kobieta mająca własne dziecko za które powinna być odpowiedzialna. Nie obchodzi mnie co działo się w tej rodzinie, jak się działo źle to są ośrodki dla matki z dzieckiem...

    "Nikt z tej rodziny nie sprawiał wrażenia przerażonego i wstrząśniętego "porwaniem"- ani teściowa, ani dziadek, ani mąż."

    Nie prawda akurat teściowie wyglądali na bardzo przejętych, chyba najbardziej.
    Prawda jest taka, że nawet jeśli okazało by się że ona nie miała nic wspólnego z wypadkiem czy też zabójstwem córki to o nim wiedziała, skoro wiedziała o jego śmierci i miejscu ukryciu ciała. A mimo to mataczyła, co już pokazuje że niewinna nie jest...
  • i_love_my_babies 05.02.12, 12:43
    kiedy zdarzył się wypadek, ON pojechał do sklepu po pieczarki, bo robił pizzę i pech chciał, że akurat pieczarek mu zabrakło...
  • pulcino3 05.02.12, 12:46
    ahh joooooo <krecik>


    --
    nothing can go wrong...
    When you're in love, what can go wrong?
  • gootica 05.02.12, 12:50
    Toż to żart chyba.....
    --
  • i_love_my_babies 05.02.12, 18:43
    no serio,

    z tym, że on zeznał inaczej, że zniósł wózek z dzieckiem (nieżywym, nie kapnął się), a dopiero potem pojechał po pieczarki
  • maggy30 05.02.12, 20:01
    Serio. On zeznał, że kiedy to się stało był w domu, znosił wózek, ale o niczym nie wiedział. Ona zeznała, że jego nie było w domu wtedy.
  • bmb77 05.02.12, 11:40
    moim zdaniem sprawcą jest ojciec Madzi a Katarzyna go kryje
  • chomiczkami 05.02.12, 11:43
    Może zrobili to po to, żeby ją chronić. Paradoks, ale pewnie w Sosnowcu życia nie ma. Żeby uniknąć linczu, zamknęli ją przed światem.

    --
    I tylko po nas zostanie coś, co zawsze powraca:
    wielkie, największe kochanie
    i prosta,najprostsza praca.
  • clio_1 05.02.12, 13:33
    A myślisz że w areszcie jest bezpieczna?
    --
    What the world needs now is love sweet love
    You are so beautiful to me

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka