Gazeta.pl   Forum   eDziecko   eRodzice   emama   czy sa tu takie osoby

czy sa tu takie osoby

Autor: figlarna.dama 15.02.12, 13:38
ktore z wlasnego wyboru nie utrzymuja kontaktow ze swoim rodzicem glownie chodzi mi o matke?oraz osoby ktore po przejsciachz tesciowa postawily mezowi warunek albo matka albo ja?

Teraz krotko napisze.Meza poznalam za granica i tam tez z nim mieszkalam przez dluzszy okres czasu.W miedzyczasie maz kupil mieszkanie w kraju(swoim kraju-maz jest obcokrajowcem) do ktorego wprowadzila sie jego matka, ktora wczesniej mieszkala ze swoja corka, zieciem i 2 wnukow.Mieszkanie bylo ziecia.Matka meza nie ma mieszkania i nigdy nie miala ,zawsze wynajmowali.Maz na mieszkanie harowal ja wol bo wzial ambitnie kredyt na 5 lat.Po wielu latach emigracji maz zateskinil na krajem i zapragnal powrotu. Udalo mu sie znalezc bardzo dobrze platna prace i juz jako malzenstwo wrocilismy do kraju.Krotko przed powrotem urodzilo nam sie dziecko.
Od razu zaznaczylam, ze mieszkac z tesciowa nie zamierzam i wspolnie uzgodnilismy ,ze matke zostawiamy w naszym mieszkaniu a sami wynajmiemy cos.Na poczatku jednak musielismy pomieszkac troche z tesciowa az do poukladania wszystkich spraw czyli otrzymania pierwszej wyplaty i poszukania odpowiedniego mieszkania.Sprawa zaczela sie przeciagac.Minely 3 miesiace i maz wyszedl z propozycja aby juz nie wynajmowac, ale przeczekac jeszcze kolejne 3 az bedzie mial zdolnosc kredytowa i kupic wlasne mieszkanko.Pomysl wspanialy tylko mieszkanie z tesciowa niestety bylo niedozniesienia.Maz calymi dniami w pracy ,a ja sama z tesciowa -wladcza tesciowa,hipochondryczka,z tabunem jej kolezanek,z jej coreczka, wnukami itp.na glowie.Krotko mowiac chata pelna non stop.
Nie bede pisac bo nawet nie mam sily juz wspominac co tu sie dzialo.Dzis mija 5 miesiecy odkad siedze w tym cholernym mieszkaniu i czuje ,ze juz dluzej nie moge.Boli mnie i dusza i cialo.
Nosze sie z zamiarem postawienia mezowi warunku albo mama i siostra(bo to spolka jest) albo ja.
Zeby przyblizyc jakiego kalibru rzeczy dzialy sie tu w domu to napisze chocby jeden pierwszys lepszy przyklad.
Jestem pod prysznicem,wychodze a tu dziecka nie ma.Siostra wyniosla na pokazy sasiadkom czteromiesieczniaka.Spytac sie mnie???a po co???Kto ja q...rwa jestem....
Zdarzylo sie to nie raz ,nie dwa ,nie trzy....az do mojego wybuchu...Potem byla obraza majestatu,nieodzywanie sie do mnie wspolnie mamusia z coreczka,szeptanie w drugim pokoju,wylacznie internetu i rozne inne swinstwa,ze sie nawet czlowiekowi w pale nie mieszcza.
Obecnie jestesmy na etapie poszukiwan mieszkania do wynajecia.Nie moge juz tu mieszkac...atmosfera jest okropna.

Tesciowa jest osoba toksyczna ,zawsze sprawiajaca problemy,nawet na odleglosc zatruwala mezowi zycie.Maz nigdy nie byl wystarczajaco dobry,taka czarna owca rodziny za to coreczka sam miod i chodzaca madrosc.


Dodam jeszcze ,ze moj maz nie jest maminsynkiem i juz dawno od tego klimatu odwykl.Bardzo boli go to jak mnie traktowaly i jest rozczarowany postepowaniem matki i siostry.

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.