sytuacja: idziecie z wrzątkiem i widzicie biegnącego na was (wam pod nogi) brzdąca i sądząc z prędkości dziecka i ilości płynu w naczyniu nie ma możliwości by dziecka nie polać. Zastrzegam, że nie ma gdzie odstawić naczynia a dziecko nie reaguje na krzyk. Co byście zrobiły w takiej sytuacji?
--
dywanik z uszami; żywa statua; odbijająca się od ścian, stepująca nawet podczas jedzenia kula nieskoordynowania - przegląd kocich temperamentów wg vivibon
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.