bedziemy mieli psa Polski Owczarek Nizinny...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mąż umyślił psa, słyszę o nim od conajmniej roku.

    i już będzie z nami zaraz po świętach, Polski Owczarek Nizinny.
    Wolałabym inna rasę, ale co tam...będzie przytulanka.
    Czy któraś zforumowiczek zna tą rasę, chętnie skorzystam z rad.
    POzdrawiam
    K
    • 10.03.12, 12:26 Odpowiedz
      Witam,
      PON nie będzie przytulanką. To jest charakterny pies. Bywa złośliwy i ma swoje pomysły życiowe, ktore realizuje, bo nie zna strachu;-D Poczytaj lepiej na jakimś forum PONiastym, jak się prowadzi PON-a, bo będzie szok. Z kuleczki szybko wyrośnie, a zęby ma ostre.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • 10.03.12, 13:01 Odpowiedz
        miałam PON-a w młodości. Wobec rodziny był bardzo wierny, ufny i uwielbiał się tulić. Pamiętam, że jako dziecko jeździłam do pobliskiej szkoły rowerem a pies biegł za mną, siedział na czas moich lekcji i pilnował mi roweru. Zdarzyło się, że ugryzł obcą osobę, bo chciała go wytargać. Bardzo cenię tę rasę.
        Niestety piesek wpadł mi pod samochód. Szłam z nim na spacer, jakiś wilczur się zerwał ze smyczy i ruszył gryźć mojego, mój pies zaczął uciekać wprost pod nadjeżdżający samochód sad

        --
        Magdalenka, 16.07.2008
        Oleńka, 02.08.2011
    • 10.03.12, 13:01 Odpowiedz
      Marzyłam kiedyś o PON-ie. Napisz, jak już będzie w domu, jaki jest smile
    • 10.03.12, 13:47 Odpowiedz

      ale trudno,bedzie PON
      myśle, ze też bedzie fajnym towarzyszem...
      ciekawe jak mąż sobie poradzi z psem w okresie szczeniecym
      ja od dziecka miałam psy, mąż debiutuje w roli właściciela. Chyba będzie ciekawiesmile
    • 10.03.12, 14:19 Odpowiedz
      Jako dziecko dostałam na I Komunię polskiego owczarka nizinnego, miałam go 18 lat i ........ Nikomu nie polecam, charakterny, żadna koleżanka nie ogła do mnie przyjść, w życiu bym się nie zdecydowała. Mój tata, jak go kupował, czytał o tej rasie, czytałi chyba nie doczytał. To na pewno nie będzie przytulanka. Jedyny pies, którego nie wspominam zbyt dobrze, ugryzł mnie, tylko dlatego,że tata ( jego pan, ktorego sobie wybrał) podniósł na mnie rękę. Było szycie i to dość porządne. Z tego, co czytałam, to ogólnie niezbyt przyjacielskie psy są.
    • 10.03.12, 14:31 Odpowiedz
      kamea_chateau napisała:
      > będzie przytulanka.



      Oj? wink
      Potwierdzam powyzsze historie. Zastanow sie jeszcze.....

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Charty
    • 10.03.12, 15:16 Odpowiedz
      Moja koleżanka miała pitbula - pieszczocha, strasznie był rozdziadowany. Dużo daje atmosfera w domu i wychowanie psa.
      • 11.03.12, 07:25 Odpowiedz
        J tez znam pitbula przytulaska. Amstafy i pitbule wystarczy dobrze traktować od "dziecka" i chyba wtedy rzadko się groźny trafi...
        --
        "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
    • 10.03.12, 23:37 Odpowiedz
      Witam,
      mam pytanie czemu ten???Są owczarki niemieckie ,które lepiej sprawują się"w stadzie" chodzi mi o rodzinę .Z twoim troche dużo czesania i cierpliwośćismile
      Zobacz TOSA INU smile Jesli masz male dzieci a potrzebujesz przyjaciela , spokoju ,obrone domku , to sprawdz ta rase .Polecam bo sama mam smile
    • 11.03.12, 01:51 Odpowiedz
      Czy maz wybieral po wygladzie?
      Poczytaj charakterystyki ras i podsun mezowi.

      My mamy dwie dobermanki i prawie czteroletnia corke. Mala lezy na nich, obsciskuje, wklada naszyjniki i oglonie traktuje jak pluszaki. Psy sa bardzo delikatne wobec niej, choc mlode sa (rok), bardzo cierpliwe. Na amerykanskich forach dobermany maja przydomek velcro dog i rzeczywiscie, sa bardzo przytulaszcze, kochaja byc kolo czlowieka a najlepiej na nim, sa bardzo przywiazane. Latwe do utrzymania w czystosci.

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/WbxwzZm14iUZ6WalhB.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/R49UEOWwhVGEBSQVWB.jpg


      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • 11.03.12, 07:27 Odpowiedz
        A jak te psy się zują tak traktowane? Na drugim zdjęciu piesek jest smutny.
        • 11.03.12, 13:16 Odpowiedz
          kagrami napisała:
          > Na drugim zdjęciu piesek jest smutny.


          big_grin
          Moze nie lubi pozowac do zdjec? wink

          Kiedys marzylam o takim pieknym dobermanie......

          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Charty
        • 11.03.12, 15:40 Odpowiedz
          Gaby nie byla smutna a jesli, to tylko dlatego ze musiala sie dzielic fotelem z moja corkasmile.
          --
          Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • hamerykanka te twoje maluchy to maja obciete uszy ? dobermany maja piekne uczy tak samo dogi niemieckie ale chyba sie je obcina zeby takie byly ?
        • 11.03.12, 15:49 Odpowiedz
          Normalnie uszy dobermanow wygladaja jak u jamnikasmile)
          Uszy zostaly obciete przez weterynarza, jak byly jeszcze u hodowcy. Odebralismy je od niego po tygodniu od ciecia, byly praktycznie wygojone. My musielismy je bandazowac codziennie do skoczenia zmieniania zebow.
          Sa w sumie trzy dlugosci ciecia, najdluzsze uszy , tak jak u Gaby, nazywa sie cieciem show (pokazowym). U Xeny uszy opadly, bo dostala infekcji i musielismy przestac bandazowac. Ale kochamy je obie jak dziecismile

          --
          Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
          • 11.03.12, 16:01 Odpowiedz
            Tak wygladaly u hodowcy tuz przed cieciem:
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/VAIQGs2gxBHxUucgJB.jpg

            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/W7ikLLrembsPtkUaUB.jpg

            Bandaz na uszach z mostkiem, zanim naucza sie trzymac uszy prosto:
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/DMD7jsV79AIv6akbEB.jpg

            I tak wyglada przez nastepne ok 5 miesiecy:
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/tBAoh0vE9PUiMMtBlB.jpg

            --
            Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
            • 11.03.12, 16:04 Odpowiedz
              dla mnie to barbarzyństwo sad
              • 11.03.12, 16:21 Odpowiedz
                To Twoja opinia. Masz do niej prawo. Ja mam swoja.
                --
                Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
                • 11.03.12, 18:40 Odpowiedz
                  możesz mieć swoje zdanie, ale warto wspomnieć, że od początku 2012 roku kopiowanie psich uszu i ogonów jest w Polsce na szczęście zabronione smile
                  • 11.03.12, 19:04 Odpowiedz
                    Dzieki czemu doberman wyglada jak wyzel.
                    Na szczescie w USA zabronione nie jest.

                    --
                    Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
                    • 11.03.12, 19:16 Odpowiedz
                      > Dzieki czemu doberman wyglada jak wyzel.

                      Bo go tak matka natura uformowała, i wiedziała, co robi. A jak twoja córka będzie miała wg. ciebie za krótkie nogi, to też jej zafundujesz przedłużanie? A jak będzie miała brzydkie uszy, to też jej podetniesz? Zgodnie z tym, jak postępujesz ze zwierzakami - powinnaś.

                      To rzeczywiście barbarzyństwo - ten zabieg nie jest uzasadniony ŻADNYM sensownym powodem, pańci się po prostu tak umyślało i dawaj, ucinamy uszy. uncertain
                      • 11.03.12, 20:06 Odpowiedz
                        Jak napisalam, nie ja podjelam decyzje tylko hodowca.
                        Co do reszty argumentow, nie zamierzam sie klocic. Ja mam swoja opinie, wy swoje. I mam do niej prawo.
                        EOT.
                        --
                        Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
                        • 12.03.12, 08:08 Odpowiedz
                          > Jak napisalam, nie ja podjelam decyzje tylko hodowca.

                          Ale ty kupiłaś od hodowcy psa z uciętymi uszami, więc niejako pochwaliłaś jego decyzję i utwierdziłaś go w przekonaniu, że dobrze zrobił.

                          Przyznam, że myślałam, że dobermany mają takie szpiczaste uszy z natury, ale jak nie znoszę tych psów, tak mi ich strasznie teraz żal. sad
                      • ale to obcinanie to chyba w znieczuleniu prawda ? obcinanie ogona jest przykre ale krotsze uszy chyba zmniejszaja ryzyko infekcji
                        • 12.03.12, 08:13 Odpowiedz
                          >obcinanie ogona jest przykre
                          > ale krotsze uszy chyba zmniejszaja ryzyko infekcji

                          Wiesz, jeżeli komuś nie odpowiada cecha jakiejś rasy [np. skłonność do infekcji uszu albo większa zapadalność na choroby serca, albo nawet kolor futra], to bierze inną, a nie stara się na siłę dopasować psa do siebie. Takie obcinanie uszu, to tak, jakby ludzie wycinali sobie wyrostek na wszelki wypadek - bo mogą dostać zapalenia wyrostka i umrzeć. Bez sensu.
            • 11.03.12, 22:42 Odpowiedz
              No i ślicznie wyglądały. A fundować psiakowi to, co na kolejnych zdjęciach to okrucieństwo sad na szczęście u nas jest to juz zabronione smile I psiaki jak np. spaniele, sznaucery, boksery czy dobermany wreszcie mają czym merdać wink
              • 11.03.12, 23:10 Odpowiedz
                Cieszę się, że w Polsce jest już zabronione to kretyństwo.
                Jest także zabronione m.in. we Francji, Holandii, Danii, Norwegii. W coraz większej ilości państw jest też zakaz wystawiania psów z kopiowanymi uszami i ogonami.
                I bardzo dobrze. A że na świecie są jeszcze kretyni, którzy to robią? Trudno głupota zawsze będzie chodziła po świecie. Najważniejsze, że jest ich coraz mniej.

                --
                Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

    • 11.03.12, 07:27 Odpowiedz
      Mieliśmy PON w moim domu rodzinnym, był trudnym psem i do przytulania nie jest chętny,
      Teraz mam yorka-rozbujnika i wielkopsa smile teriera rosyjskiego i mimo jego wielkości ma wiele zaletsmile
      podstawowa to ta że choć ma długą sierść zupełnie nie gubi jej...taki wyrośnięty york
      jest bardzo rodzinny i bardzo mądry - bardzo szybko się uczy
      polecam tym którzy marzą o dużej przytulance smile


      www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/a-pochodzenie.html
      --
      Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
    • 11.03.12, 13:21 Odpowiedz
      Mam już drugiego PON-a i każdy to inny charakter. Ale napewno to pies rodzinny, swojego stada broni uparcie i nie pozwala na spoufalnie się z obcymi. Trzeba mu poświęcić dużo czasu ale napewno warto mieć w domu takiego kudłacza smile
      • 11.03.12, 19:36 Odpowiedz
        Ja miałam PONkę przez prawie 13 lat. Rodzinnie była to przytulanka absolutna. Nabyliśmy psicę w wieku 6 miesięcy, moja córka miała wtedy niecały rok. Sierściucha, jak to w tym wieku, kochała wszelkie zabawy mocno kontaktowe - my z mężem mieliśmy czasem ślady po naciśnięciu kłem, córka nigdy. Kochała długie spacery, aczkolwiek bez szybkiego biegania - średnio szybki psi kłus+postoje na węszenie, ale dystans tak z 10 km (dzięki czemu nieźle się odchudziłam). Nie lubiła obcych - każdy, kto zapytał na spacerze o godzinę był obwarczany, na szczęście nie zdarzyła się potrzeba bardziej bezpośredniej psiej interwencji. Problem stanowiła sierść - ja się w końcu poddałam z czesaniem, zwłaszcza że psica tego nie lubiła, i strzygliśmy ją na łysola z grzywką. Była naprawdę kochana.
        --
        ...warto zajrzeć do szkiełka
        w barze "Pod Zdechłym Psem"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.