czy ładne kobiety mają ładne dzieci? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Macie ładne dzieci? Czy potraficie przyznać, że jedno z trojki dzieci jest brzydsze od pozostałych albo ze jak wy bylyście dziecmi bylyscie ladniejsze?macie ladne czy nie uroda nie grzesza? czy nie potraficie przyznac, ze wasza corka do pieknych niestety nie nalezy?
    • Co Ty masz za problem? big_grin
      --
      "Nie jestem smutny, tylko skomplikowany"
      • Ciekawa jestem. Nie, nie mam dzieci ale moj maz do przystojniakow rodem z hollywood nie nalezy, ja jestem za to ładna, pracowałam w modelling długi czas nie chwalac się i zastanawiam sie co jesli moja córa odziedziczy urodę po tacie co wtedy bede czuła, a druhga po mnie czy nie bedzie mi zal ze jedna jest przecietna, a druga piekna. Dlatego wolałabym synówwink. Może prostackie i głupie ale naszło mnie na rozmyslania w niedzielne południe, tym bardziej ze nie mam co robic.
        • Znam rodzinę posiadajacą 5 córek. Tatuś brzydki jak noc listopadowa (jakkolwiek sympatyczny chłop, to jednak urody mu poskąpiło), matka zadbana, zgrabna, ładna kobitka. Cztery córki w dzieciństwie podobne do tatusia (czyli można rzec że brzydkie), jedna śliczna podobna do mamusi. Obecnie wszystkie te dziewczyny są dorosłe. Najgorzej wygląda ta podobna do matki, reszta wyładniała w okresie dojrzewania, a ta jedna niestety wygląda kiepsko na tle sióstr. Nie ma reguły.
        • Moje każde jest inne, podobno wszystkie ładnetongue_out
          Piszę podobno bo moje zdanie iż "wszystkie śliczne" może nie być obiektywnebig_grin

          --
          Teraz zamiast wpadłaś jak śliwka w kompot będzie - wpadłaś jak Hanka w pudła ! ---wioskowy_głupek
        • Nie, nie głupie, ale "gupie".
          --
          "Nie jestem smutny, tylko skomplikowany"
    • Tak,mam piekne dziecko i sama jestem piekna.


      --
      ''Przepychają się po schodach w górę między wysiadającymi, rzucają się na miejsca siedzące, szturchają się nawzajem, popychają, wzrok mają zacięty, zęby pozaciskane, miny skwaszone, ostatecznie zastawiają mnie,,,''by fifka
    • Różnie bywa.
      Ładne mogą mieć brzydkie dzieci i brzydkie kobiety ładne dzieci.
      Dużo zależ też od tatusia.
      --
      "Nic tylko syczy i warczy stara ci....
      Powiem tak thorgalla to taka skacząca wesz na grzebieniu i wstrętna gnida, siewca gniewu."
    • Mam piekną mamę, która naoglądała się w życiu noworodków. O mojej corce powiedziała: widziałam tylko jednego noworodka brzydszego od mojej wnuczki - moją corkę.
      Na szczęscie z wiekiem nam się zmienia smile
      A serio powiem tak: kochane dziecko, mające poczucie bezpieczeństwa, zdrowe, zawsze jest ładne. Dziecko brzydkie to z reguły dziecko nieszczęśliwe.
      --
      "Jeżeli będzie to konieczne prokurator podejmie decyzję o okazaniu. Wtedy Julia i jej koleżanki zobaczą mężczyznę przez lustro fenickie."
      • > Mam piekną mamę, która naoglądała się w życiu noworodków. O mojej corce powiedz
        > iała: widziałam tylko jednego noworodka brzydszego od mojej wnuczki - moją cork
        > ę.
        znaczy ze mnie nie widziala tongue_out
        --
        "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    • Mam zupełnie niepodobne do siebie dzieci.Córka w rodzinę męża,syn w moją.
      Oboje ładni.
    • Myślę, że nie ma reguły. Tym bardziej, że dzieci się zmieniają. Znajoma (ładna ona, brzydki on) urodzila przepieknego noworodka, gęste włosy, fajne oczka. Ten sam noworodek jako niemowlę był łysą świnką, jako przedszkolak śliczną dziewuszką, a teraz to niezbyt piękna małolata. I w dodatku może być bardzo atrakcyjną kobietą smile
      Często widuję ładnych rodziców z brzydkimi dziećmi i na odwrót.
      No, ale niech moja próżnosć też ma szansę wink Oboje z mężem stanowimy atrakcyjną parę, rodzina twierdzi, że dobraliśmy sie ze względu na idealne geny. I dzieci mamy piękne.
      Nie wiem, czy gdybyśmy się rozmnożyli z brzydszymi osobami też by takie były.

      --
      Nie bądź LEMINGIEM
      Zostań REBELYANTEM
    • Ja mam ładne dzieciaki w sensie z urody, a sama zbyt piękna nie jestem żeby nie powiedzieć brzydka big_grin Znam ładniejsze kobiety mające wręcz brzydkie dzieci. Tylko hmm... po pierwsze kwestia upodobań, po drugie jakoś nie zajmuje mi to zwojów za bardzo? :F
      --
      Nie zatrudniaj fachowca - bądź
      bohaterem w swoim domu.
    • Mój ojciec i jego siostra, a moja ciotka, byli niezwykle przystojnymi ludźmi. Ta ciotka wyszła za mąż też za bardzo przystojnego faceta czyli oboje rodzice bardzo ładni. A ich córka baaardzo przeciętna, i jako dziecko, i jako osoba dorosła.
      Miałam kiedyś chłopaka o urodzie przeciętnej. Widziałam zdjęcie jego rodziców z ich młodości, tak piekną parę rzadko można spotkać. Matce ta uroda została ale ojciec z wiekiem zdecydowanie zaczął ją tracić. Ale może dlatego, że roztył się?
      Ja sama urodę odzieczyłam po ojcu i nie mogę na wygląd narzekać. Mój mąż niespecjalnie urodziwy. Synowie jako dzieci byli ślicznymi maluchami, z wiekiem zaczęli upodabniać się do rodziny męża, szczególnie zaś w kierunku ich wydatnych nosów. Na szczęście to chłopaki.
      Nie ma reguły i zawsze to jest jakas loteria wiec jeśli wygląd ma dla ciebie tak istotne znaczenie to lepiej nie ryzykuj smile
      • Ja usłyszałam komplement od sąsiadki. Powiedziała do córeczki: Ależ Ty śliczna jesteś, tylko ciekawe po kim bo ani po mamie ani po tacie wink
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
        • mam nadzieję, ze nie było ci przykro?

          Ludzie czasem coś głupio klepną i ani pomyślą że kogoś może to zranić.

          BTW - wiele z moich pięknych koleżanek z podstawówki miało nieciekawe matki. Dopiero jak dorosłam zrozumiałam, że te matki były do córek podobne i nadal ładne tylko przygniecione dodatkowymi kilogramami, image szarej myszy od kuchni, stresem, brakiem kasy na fryzjera.
          Bo z nieudaną trwałą na głowie, depresyjnym półuśmiechem pełnym goryczy i wyleniałej podomce pięknie może prezentować się tylko mocno PRZEFOTOSZOPOWANA modelka.

          Oglądałam ostatnio swoje zdjęcia z najgłębszego nawrotu depresji - fatalnie nieatrakcyjna kobieta, mimo, że miejscami do mnie podobna ;P Zgarbiona, szara - nie do opisania. Same ładne rysy, kształtne nogi etc nie decydują o tym jak się prezentujemy. Znam zresztą niesłychanie atrakcyjne kobiety, które ani trochę nie spełniają wymogów aktualnego kanonu urody (rozmiar 48, małe oczy, grubiutkie paluszki). Lubią siebie, lubią żyć - to niezwykle zdobi, lepiej niż diamentowa kolia smile

      • Jestem w ciąży o czym nie wspomniałam. Wolałabym żeby były chłopaki chociaz wszystko jedno byleby zdrowe. Wazna jest dla mnie uroida bo pracowalam w takiej branzy od 15roku zycia i moze dlatego zwracam na to uwage? Chcialabym zeby moje cory urode odziedziczyly po mnie. Chociaz mezowi niczego nie brakuje ale modelem tez nie jest. Zobacymy. Chłopaki nie musza a nawet bym nie chciala zeby byli modelami. Nie chcialabym rowniez zeby kiedys mojej corce bylo przykro, ze mama taka byla, a one nie moga tego realizowac. Ale to loteria. Ja sama mialam przystojnego ojca, a mame przecietnasmile
    • Mnie się jeszcze nie zdażyło poznać brzydkie dziecko z b.ładnych rodziców.Zawsze są piękne jak rodzice.

      Ja jestem ładna,mąż przystojny niesamowicie ,ma sylwetkę d.bekhama(poważnie)brzuszko kaloryfer,gęste brazowe włosy,ładne usta,wszystko na miejscu.Moim zdaniem najlepsze to co mamy to to ,że nie widać po nas upływającego czasu.Nasza waga to waga z lat 20-dziestu no ja na plusie 2 kg.Córka ma 3 latka i jest identyczna jak tatuś tylko ,że na razie ma jaśniutkie długie włosy,jest taka smukła i śliczna.Ale tak naprawdę to myślę,że jeśli w rodzinie ogólnie nie ma brzydkich osobników z charakterystycznymi wadami typu olbrzymi nos,wielkie czoło,krzywe zęby,nogi czy cokolwiek to nie ma co się martwić.Wystarczy ,żeby dzieko było ładne,bez właśnie czegoś co je stygmatyzuje.
      • .Córka ma 3 latka i jest identyczna jak tatuś

        Ciekawe jak wygląda jej kaloryfer?
        To co opisałaś to raczej wskazuje na to, ze o siebie dbacie a niewiele ma wspólnego z genami.
        • kamunyak napisała:

          > .Córka ma 3 latka i jest identyczna jak tatuś
          >
          > Ciekawe jak wygląda jej kaloryfer?
          > To co opisałaś to raczej wskazuje na to, ze o siebie dbacie a niewiele ma wspól
          > nego z genami.

          Za parę latek zobaczymy,na pewno nie bedzie miała trudności z jego osiągnięciem!Ja uważam,że to idzie w parze geny+profilaktyka.Mój mąż pali tylko czasami,nie pije,gra w paintball więc troszkę się wymęczy i ogólnie uważamy na to co jemy,chcę,żeby moja córka miała ładnych, zdrowych rodziców!
    • Mój synek (2 lata i 10 miesięcy) jest śliczny, przepiękny. Wiele obcych osób mi to mówi. Naprawdę rzadko można spotkać tak wyjątkowej urody dziecko.

      Najzabawniejsze jest to, że my jako rodzice nie wyróżniamy się z tłumu pod względem urody.
      Do przydali nie należymy, ale jakos tak super atrakcyjni nie jesteśmy.

      Synek przejął z każdego z nas to co najładniejsze.
    • Syn wkracza w newralgiczny wiek - szybko rośnie - więc sylwetka zaczyna przybierać wygląd nieco "pajęczy", ale to mija, a buzia była i jest ładna. Jako maluch był baaardzo urokliwy - długie blond włosy, duże oczy, delikatne rysy - i szybko nauczył się to wykorzystywać do swoich celów.wink A zaraz przekonamy się, czy będzie przystojny - potencjał ma.tongue_out
    • no ja jakaś piękna nie jestem... ale byłam ładnym dzieckiem wink. Moje dzieci są dość ładne, ale niepodobne do mnie zupełnie. Od syna raczej nie widuję ładniejszych chłopców, tzn. widuję równie ładnych jak on wink, od córki ładniejsze dziewczynki spotykam, ale jej też nic nie brakuje, poza tym ma bardzo fajne spojrzenie.
      --
      Klara (styczeń 2006)
      Staś (styczeń 2009)
    • Koleżnka mi powiedziała, że jej córka oświadczyła, że mój syn to ciacho klasowe...więc chyba jest ładny...więc wniosek jest jeden ja też jestem ładna....może inaczej ale zawszesmile
      --
      Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
    • Z uroda jak z totolotkiem nie wiadomo czy sie trafi.Moim synem sie zachwycaja,ja uwazam,ze wyglada normalnie.Jedyne co po rodzicach odziedziczyl to moje skosne oczy,a podobny jest do prababci.Moj brat byl slicznym dzieckiem z wiekiem upodobnil soe do ojca,siostra byla brzydkateraz wyglada jak modelka.Czy ja jestem ladnato kwestia gustu,sporo osob uwaza,ze tak,ja mowir,ze mam charakterystyczna urode.Skosne oczy,biala skora i wlosy brazowo czerwone,teraz czarne.Mimo bialej skory jestem czesto brana za mieszkanke krajow poludniowych,ale zdarzaja sie opinie,ze jestem b.ladna niemkabig_grin za Polke mnie nigdy nikt nie uznal.Syn mimo skosnych oczu eyglada jak z marzen Hitlera o rasie panowwink
      --
      “ Mamy mase znajomych Niemcow i chyba sie wszyscy na kupe w burdelach zenili, bo do zon co jeden, per schatz mowi...“ by Caroninka
    • Mój starszy syn był ładnym noworodkiem, niemowlakiem, i jest teraz przystojnym facetem. a mój młodszy urodził się brzydulek, ale śmieszny i pocieszny,i teraz jest nieforemnym pociesznym nastolatem, nie wygląda na to, by był tak przystojny jak brat, ale kto to wie...
      Rodzice, czyli my, przeciętni.
    • IMO czasem brzydcy ludzie mają ładne dzieci, a czasem piękni ludzie - nie za ładne. Bywa.
      W wyglądzie mojej córki nie podoba mi się to co ewidentnie odziedziczyła po ojcu (jakieś jego pieprzyki czy kształt łopatek takie tam). zatem to nie ma nic wspólnego z nią i jej urodą a z moimi emocjami w stosunku do innej osoby.
      gdybym miała dziecko z Johnnym Deepem poczem rozstała się z nim w gniewie pewnie też przez jakiś czas jego cechy u dziecka wydawałyby mi się brzydkie. ważne, żeby dziecko o tym nie wiedziało, żeby nie krytykować i nie okazywać tych małostkowych emocji przy nim.

      I sądzę, że najczęściej za brzydkie w ludziach uznajemy coś, co kojarzy nam się z nielubianą osobą. Poza ewidentnymi przypadkami gdy ktoś ma wypisany na twarzy, jak ja to nazywam, chów wsobny. To jest dla mnie obiektywnie brzydkie.

      Staram się by w kontaktach z ludźmi ich wygląd nie miał dla mnie znaczenia.
    • Ja nie mam dzieci więc zacznę od siebie:

      moja mama była raczej ładna w młodości ( acz nie piękna nie była tzw klasyczną pięknością)
      mój ojciec bez szału ale brzydki nie był.

      Ja: Do 1 klasy szkoły podstawowej byłam bardzo ładna - piękne złote włosy, regularne rysy twarzy i w ogolę. Prawie miss Ameryka.
      Potem do końca gimnazjum byłam brzydka - me piękne włosy blond zrobiły się mysie i zaczęło się siano a me rysy twarzy się wyostrzyły buuu;/
      W liceum byłam taka sobie - niby ładna ale tu nie grało, to coś nie pasowało i ogólnie takie wielkie byle co.
      Po liceum jakoś się wyrobiłam i jest raczej wow. Czyli jestem ładna, nie da się temu zaprzeczyć aż miss nie zostanę big_grin

      Sama jestem ciekawa jak będą wyglądać me dzieci. Myślę sobie że najlepiej i najkorzystniej będzie polować na WYSOKIEGO ( najwyżej załatwię sobie drabinkę) blondyna o regularnych rysach twarzy. big_grin

      ( jak ktoś zna walić na maila)



      AAAA.

      Ostatnio poznałam dziewczynę najbrzydsza nie jest regularne rysy twarzy, super nos, fajne duże zielone oczy - no nie m się do czegoś konkretnego przyczepić ale jest jakaś taka ociężała, klockowata z budowy i ta twarz jest mało atrakcyjna. Za to jej siostra - nawet mi kopara opadła Wysoka, piękna twarz, zgrabna - wypisz wymaluj teoretyczny materiał na modelkę albo miskę. Najśmieszniejsze jest to, ze one w ogolę nie są do siebie podobne, w niczym - jedna to wykapana matka, druga to wykapany ojciec. Wszyscy się dziwią, że są siostrami - ( czasami są siostry jedna jest ładna a druga brzydka ale często widać że są jakoś podobne a t nic) pierwsza moja myśl: nie chciałabym tak - nie chciała bym być tą brzydszą - wiecie jeden ojciec jedna matka i taki pech...
      A żeby było śmieszniej ta pierwsza wszystkim się niby podoba, nie można na nią spojrzeć bo ona już bierze to za objaw uwielbienia smile



    • Mój syn ma delikatną urodę- ma duże oczy i przecudne, długie rzęsy, których ciotki wszystkie mu zazdrosczą, poza tym piegi dodają mu uroku. Ma miły głos, którego nie lubi( ma 12 latwink i geste włosy- to jego plusy. Jest miły dla oka, czy ładny? Pewnie tak, jak znakomita większośćwink

      Gdy wezmę zdjęcia moje i jego z lat dziecinnych- podobieństwo uderzające, ale ja nie byłam nigdy przesadnie ładnym dzieciakiem- ...z wiekiem zyskałam bardzo
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
    • Jeśli dziecko jest podobne do brzydkiego tatusia to nawet piękna mama nic nie poradzi.
    • Nie podniecam sie takimi rzeczami, córka była bardzo ładna, ale wkracza w wiek dojrzewania i moim zdaniem zbrzydła.
    • Ja jestem brzydka ale mam śliczną ośmiolatkęwink
      --
      żyj i pozwól żyć innym tak jak chcą:smile
      • Nie wiem-znam piekne koleżanki,które mają małe slodkie brzydactwa big_grin
        nie widzialam dziecka Lipcowej-a wiem,że ona sama jest bardzo ładna-widzialam fotkę.
        Ja sama jestem taka sobie,ale sprawiam wrażenie pięknej a Emka jako niemowle była po prostu brzydka,a teraz jest ślicznasmile
        --
        Historia małej Emmy Marii
        • > a Emka jako niemowle by
          > ła po prostu brzydka,a teraz jest ślicznasmile

          no, ale wiesz, to co innego, bo Emka jest wcześniaczkiem, a takie niemowlęta jednak wyglądają zupełnie inaczej od tych urodzonych o czasie. A ja bym chętnie zobaczyła jak Emka obecnie wygląda, bo jej stare zdjęcia już kiedyś widziałam wink.

          --
          Klara (styczeń 2006)
          Staś (styczeń 2009)
          • koza_w_rajtuzach napisała:

            > > a Emka jako niemowle by
            > > ła po prostu brzydka,a teraz jest ślicznasmile
            >
            > no, ale wiesz, to co innego, bo Emka jest wcześniaczkiem, a takie niemowlęta je
            > dnak wyglądają zupełnie inaczej od tych urodzonych o czasie.
            Nie zgodzę sie, bo moja córka była bardzo ładnym wcześniakiem smile Wygladała tak jak donoszone dzieci, była tylko drobniejsza.
    • O urodzie mojego dziecka przekonam sie dopiero za kilka miesięcy. Ale co do ładnych dzieci z ładnych rodziców bywa różnie.
      Moja znajoma całkiem ładna (ma bardzo ciekawe rysy twarzy) ma przystojnego męża.
      Mają dwoje dzieci 8 i 6 lat. I muszę przyznać z lekkim wstydem że tak brzydkich dzieci nie widziałam jak żyje. Dzieciaki wzięły po rodzicach te najbardziej nieudane cechy i połączyły w kombinacje tak nieszczęśliwe że niemalże boli jak się na nie patrzy.
      Cała nadzieja w tym że ten niezbyt atrakcyjne cechy wyszlachetnieją podczas dojrzewania i dzieciaki mogą bardzo wyładnieć.
      Nie ma więc chyba tak prostego przełożenia - ważne jak cechy po rodzicach się ustawią.

      --
      Małżeństwo to wspaniała instytucja, ale nie jestem jeszcze gotowa, by stać się instytucją. Mae West.
    • Mam pewną teorię z tym związaną. W przypadku, gdy oboje rodziców jest ponadprzeciętnie ładnych (bądź nazwijmy to atrakcyjnych) ich geny często "gryzą" się o dominację i dzieci takich osób często nie są jest zbyt urodziwe. Natomiast z dwójki całkiem przeciętnych a nawet brzydkich osób może urodzić się bardzo ładne dziecko, bo geny wymieszają się tak, że dziecko dostanie od obydwu to, co najładniejsze. Mam wśród znajomych bardzo wiele przykładów to potwierdzających. Z przykładów celebryckich - dzieci Brada Pitta i Angeliny Jolie - sorry nie mogę uznać ich za szczególnie ładne, chociaż ani mamie ani tacie niczego nie brakuje.
    • Ja tam całościowo za ładna nie jestem, mam ładnych kilka szczegółów smile Mąż przystojny raczej, taka uroda trochę włoska wink
      Syn od urodzenia był śliczny, do taty podobny, i z wiekiem urody nie traci, a nawet powiedziałabym, że się mu uroda "wyostrza". Córka urodziła się zupełnie do syna nie podobna i po kilku dniach można było rzec, że jest raczej brzydka, a na pewno brzydka na tle syna. I nawet podobieństwa do rodziców trudno było się u niej doszukać. Teraz ma 4 lata i z każdym rokiem robi się piękniejsza. Ogólnie do taty podobna, choć ma kilka moich cech.
      Ciekawa jestem, jak będą wyglądali, gdy dorosną smile

      Dla mnie wszystkie maleńkie dzieciaki są fajne i ładniutkie. Później różnie bywa. Jednak gdy widzę wyjątkowo piękne dziecko (a zdarza się, że są dzieci od których wzroku oderwać nie mogę) to i rodziców ma pięknych. Choć obserwując dzieciaki niby przeciętne można dostrzec jakieś szczegóły urody bardzo piękne. No ale uroda to rzecz gustu pewnie.
      • Ps. Mam 2 kuzynów, są w tym samym wieku. Kiedy się urodzili, jeden był śliczny, taki mały cherubinek, drugi po prostu brzydki, a do tego w zestawieniu z tym pięknym... Teraz chłopy już pełnoletnie i ten piękny nadal przystojny, a z tego brzydkiego wyrósł bardzo, ale to bardzo przystojny facet, aż żal, że rodzina wink
      • Ja urode mam przecietna, brzydka nie jestem, pieknoscia tez niestety nie, makijaz duzo pomaga;D Jako dziecko bylam dosc brzydka (moim zdaniem). Maz typem modela tez nie jest oprocz cialasmile, za to dzieci mamy naprawde ladne, stwierdzam calkowicie obiektywnie. Ale zeby nie bylo widuje dzieci ladniejsze od moich, takie ze zjawiskowa uroda.
        --

        http://www.suwaczki.com/tickers/zem3rl68x4hm0elb.png
    • NIe, nie wszystkie kobiety maja ladne dzieci. Moja znajoma, bardzo ladna dziewczyna ma 2 corki i obie po prostu nie sa ladne, w dodatku starsza ma fatalna wade wymowy, a mlodsza to jedno z najbrzydszych dzieci jakie widzialam, ale moze wyrosnie na ladna kobiete, kto to wie.
      Dzieci fajne, ale nieurodziwe.

      Moj syn, dziecko niepieknych rodzicow jest na razie ladny, ale obawiam sie, ze to mu minie z wiekiem nastolatkowym.
    • Mam ładne dzieci, ale każde musiało do tej urody dorosnąć big_grin
      A miały swoje wzloty i upadki, jako niemowlaki czasem sięgały dna wink
      Nie posiadam brzydszego dziecka z trójki, bo każde jest inne a jednocześnie wszystkie są takie same smile
      --
      "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu"
    • Większość dziwnych, brzydkich dzieci wyrasta na dorosłych z nieprzeciętna urodą i równie często dzieci piękne w dorosłym życiu tracą na urodzie. Patrząc wśród znajomych mogę tylko potwierdzić powyższe.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/43ktj44js5htzfqf.png
    • To chyba nie ma reguły. Ja, córka pięknej matki i niezbyt urodziwego ojca, byłam brzydkim dzieckiem, ale wyrosłam i zaczęłam upodabniać się do mamy, z wiekiem coraz bardziej. Wyrosłam na ładną dziewczynęsmile Mój mąż jest przystojny, jego brat i ojciec też, za to teściowa brzydka, sama jestem ciekawa jakie będą nasze dziecibig_grin Niby ładni rodzice, ale niech dziecko wda się w teściową albo mojego ojca, nigdy nic nie wiadomo. Chociaż dla mnie i tak będzie najpiękniejsze na świeciewink
    • jako niemowlak bylam dośc ładna, jako starsze dziecko pretendowalam do miana najbrzydszego dziecka swiata big_grin wyrobiłam sie w okresie studiów i od tej pory jest OK. moje dziecko jest o niebo ładniejsze ode mnie w jej wieku i generalnie wszyscy twierdzą ze jest bardzo ładna. ale zobaczymy co bedzie dalej.
    • Ja jestem ładna, chlopa też mam ładnego, więc nie mamy wyjścia i dziecko też ładne tongue_out
      --
      ABoTak
      • dzieci mam ladne, szczegolnie corka z jej uroczo blond wloskami wzbudza zachwyty, chlopaki tez pieknosci
        Ja z mezem, powiedzialabym chyba nie rzucajacy sie w oczy, ale i nie paskudni wink
        Ale stanowczo nad urode moich dzieci przedkladam to co maja w glowkach, a o tym nie za duzo moge jeszcze powiedziec.
    • Moja matka była prawdziwą pięknością. Kiedy oglądam jej zdjęcia z lat 50-tych, 60-tych, to po prostu dech zapiera - uroda gwiazdy filmowej. Ja już taka nie byłam chociaż na brak urody nie narzekałam. Moja córka nie jest brzydka, na pewno nie, ale jej uroda jest taka ... nieoczywista smile Niemniej, kiedy się ładnie pomaluje, uczesze - to wygląda bardzo atrakcyjnie.
      Natomiast wszystkie - od babci do wnuczki - mamy (miałyśmy) to "coś", co facetom mąci w głowach, niezależnie od wyglądu, figury itp. wink
    • moje dzieci są o wiele ładniejsze od nas tzn. męża i mniesmile są w ogóle najpiękniejsze na świecie i jest to ocena zupełnie obiektywna poparta komplementami zupełnie obcych osób wink
      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • Ja jestem ładną kobietą, mam ładne dzieci. Z trójki moich dzieci najładniejsza jest moja najmłodsza córcia - jest po prostu idealna. Piękne piwne oczy, długie rzęsy, ciemnoblond włosy, usta wykrojone jak różyczka, maleńki nosek.. Zawsze jak na nią patrzę dziwię się, jak udało mi się "stworzyć" taką doskonałość.
    • u! A myślałam, że trudno o głupszy niż "Co u Was dziś na obiad?". Wiem, nie muszę czytać. Ale jakoś nie chce mi się dziś pracować i czytam, co popadnie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.