Dodaj do ulubionych

Uświadamiająca rola forum

02.04.12, 12:48
Dzięki lekturze ematki i forów pokrewnych nieodmiennie uświadamiam sobie jak pozytywne i unikatowe wzorce postępowania pokazuję swoim dzieciom, a partner w tym uczestniczy czynnie.
Dzieci (starszak bardziej) mogą zaobserować, że:
- jesteśmy konsekwentni światopoglądowo więc nie ma problemów typu "posłać do komunii, bo co ludzie powiedzą, po kij te wydatki ale trzeba przecież"
- korzystamy z dóbr kultury kupując książki, płyty, chodząc regularnie do muzeów, teatru i kina, czytanie jest prezentowane jako norma i warunek sine qua non bycia ogarniętym człowiekiem
- obydwoje pracujemy i syn (zwłaszcza syn!) nie będzie miał wzorca mężczyzny, który się op....la i pasożytuje, bo np. kocha rzeźbić świątki w drewnie, a praca niezgodna z drobiazgowo określonymi zainteresowaniami mu uwłacza
- pokazujemy, że dzieci motywują do zdwojonych starań logistycznych i zarobkowych
- nikt nie wala się pijany po sprzętach domowych czy podłodze, nie wraca nad ranem, nie wpadają znajomi, żeby zrobić flaszkę z okazji dowolnej (czyż to nie wyjątkowe w tym kraju 2 milionów czynnych alkoholików?)
- potrzeby dzieci są priorytetowe więc poświęcamy im czas, organizujemy rozrywki i zajęcia edukacyjno-sportowe (na razie starszakowi oczywiście), staramy się jeździć na wycieczki etc. ale mamy też własne atrakcje niezależne od dzieci
Jak mi się przypomni reszta to dopiszę.smile
Wy też pokazujecie takie pozytywne wzorce z których możecie być dumne?
Edytor zaawansowany
  • gku25 02.04.12, 12:51
    Tak, na forum każdy może poczuć się lepiej.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/lE3Xi7UxIJCeOaampX.jpg
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 12:56
    srednio od lat jest 500-700 tys interwencji policji z powodu przemocy w rodzinie, ale jakos nie czuje sie wyjątkowo z powodu ,że u nas takie rzeczy nie mają miejscawink
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 12:52
    jestesmy spokojna rodziną

    poza tym, że jestesmy rodzina i sie wspieramy to kazdy ma prawo miec swoje poletko i czy syn czy mąż , czy żona muszą to uszanowac

    rozmawiamy swobodnie na wiele tematów- jak narazie na kazdy temat

    jestesmy weseli i rozrywkowi i dosc wyluzowani

    szanujemy siebie nawzajem

    przyznajemy sie przed synem do swoich niedoskonałości i wad i tłumaczymy czemu cos zrobilismy choc nieslusznie ( np zdenerwowałam się etc)

    nie mam problemów z okazywaniem sobie nawzajem uczuc, choc moj syn w obecnym wieku uwaza to za wieśniactwobig_grin
  • dzoaann 02.04.12, 12:54
    i lepiej ci teraz? ja tam forum nie potrzebuje, ja tam forum nie potrzebuje, zeby sie dowartosciowac...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • triss_merigold6 02.04.12, 12:56
    Gdyby nie forum nie wiedziałabym, że to takie rzadkie i budzące zdumienie.
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:05
    ja znam wiele rodzin, ktorych alkoholu prawie nie ma, sa fajne etc

    i nie wiem czemu czujesz sie wyjątkowa
    ja się nie czuję wyjątkowa że mam kochajacego i fajnego męza, z ktorym nie mam problemów, choc wiele kolezanek o forumowiczek ma

    nie czuję się tez wyjatkowo ze mam niecodziennych rodzicow, ktorzy trzymaja sie za ręce iajk ida na spacer i siedac z soba dzien i noc absolutnie nie sa zmeczeni swoim towarzystwem

    a Ty sie podniecasz- takich jak Twoja jest duzo wiecej. malo tego są z pewnościa nawet fajniejsze rodziny od mojej i twojej
  • rosapulchra-0 02.04.12, 14:43
    Cytatnie czuję się tez wyjatkowo ze mam niecodziennych rodzicow, ktorzy trzymaja sie za ręce iajk ida na spacer i siedac z soba dzien i noc absolutnie nie sa zmeczeni swoim towarzystwem


    Takiej starości chciałabym dożyć smile
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    anielska.blog.pl/
  • dzoaann 02.04.12, 13:27
    forum to probka statystyczna?
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • triss_merigold6 02.04.12, 13:29
    Nie, to pewna grupa kobiet, które są piśmienne (przynajmniej teoretycznie) i mają dostęp do netu.
  • dzoaann 02.04.12, 13:36
    widze, ze masz takie mniemanie o sobie, ze jestes och, ach i nic tego nie zmieni, nawet fakt, ze pisanina na forum nijak sie ma do rzeczywistosci. Dokladasz sobie na podstawie kilku watkow i poprawiasz sobie samopoczucie. Normalnie i w zgodzie ze soba zyjacych ludzi jest masa. Dla mnie na przyklad zwiazek, ktory ty tworzysz, z jakims partnerem z odzysku i kazde dziecko z innym panem to zaden wzor i tyle.
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • ola_fatyga 02.04.12, 20:56
    Dla mnie na przyklad zwiazek, ktory ty
    > tworzysz, z jakims partnerem z odzysku i kazde dziecko z innym panem to zaden
    > wzor i tyle.

    Dla mnie to patologia.
  • nutka07 02.04.12, 22:23
    ola_fatyga napisała:

    > Dla mnie na przyklad zwiazek, ktory ty
    > > tworzysz, z jakims partnerem z odzysku i kazde dziecko z innym panem to
    > zaden
    > > wzor i tyle.
    >
    > Dla mnie to patologia.

    Czyli dzieci mozna miec tylko z jedna patnerka czy partnerem w calym zyciu?
  • ola_fatyga 02.04.12, 22:35
    > Czyli dzieci mozna miec tylko z jedna patnerka czy partnerem w calym zyciu?

    No cóż, dzieci mozna miec nawet jako efekt przygodnego seksu przydroznego.
  • nutka07 02.04.12, 22:47
    Ponawiam pytanie.

    Czy dzieci mozna miec tylko z jedna patnerka czy partnerem w calym zyciu?

  • ola_fatyga 02.04.12, 23:01
    > Czy dzieci mozna miec tylko z jedna patnerka czy partnerem w calym zyciu?



    Dzieci można mieć z każdym, ale czy trzeba?
  • nutka07 02.04.12, 23:03
    A jezeli ktos chce miec jeszcze jedno dziecko, to ma sie wg Ciebie powstrzymac?
  • ola_fatyga 02.04.12, 23:07
    > A jezeli ktos chce miec jeszcze jedno dziecko, to ma sie wg Ciebie powstrzymac?

    oczywiscie, ze nie- im wiecej tatusiow, tym lepiej- 4,5 czy 10 maż, z kazdym dziecko, nikt nie broni przeciez
  • jowita771 03.04.12, 09:52
    Pieprzysz, koleżanko. Często różne rzeczy wychodzą w życiu i ludzie nie mogą się ze sobą dogadać. Wtedy lepiej, żeby się rozstali, niż męczyli ze sobą. Dzieci z różnych związków to nie żadna patologia. Kiedyś było takich dużo mniej, bo ludzie woleli się męczy w domu, a na zewnątrz udawać rodzinę. Myślę, że wzrost liczby rozwodów to w sumie pozytywne zjawisko, oznacza, że ludzie zaczęli robić to, co chcą. Dawniej się obawiali. Nie znasz nikogo, kto męczy się z małżonkiem alkoholikiem albo przemocowcem? A nie trzeba się męczyć, tylko odejść i spróbować układać życie od nowa.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • ciociacesia 03.04.12, 10:23
    jako dumna posiadaczka kazdego dziecka z innym meszczyznom sie bym zgodzila, gdyby nie fakt ze wywód jest nie adekwatny do sytuacji do ktorej sie odnosimy.
    a wzrost liczby rozwodów swiadczy tez o tym ze ludziom sie nie chce naprawiac i walczyc o zwiazki, wola wyrzucic i szukac lepszego kandydata. ewentualnie znalazlo lepszego kandydata wiec wyrzuca starego bo przy tym nowym zaczyna blado wygladac. moze dla ciebie to ok, ale dla mnie nie i nigdy nie bedzie. trudno wyczuc moment kiedy nie warto juz walczyc o zwiazek i trzeba sobie odpuscic, ale sytuacja kiedy w trakcie trwania znajduje sie kochanka jest dla mnie jednoznacza
    --
    'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
  • yenna_m 03.04.12, 10:30
    no, ale państwo jakoś też nie wspiera wyboru małżeństwa jako sposobu na wspólne życie tongue_out

    no i generalnie to już znak czasów i tendencja ogólnoświatowa

    tak po prostu jest i tyle

    (swoją drogą cieszyć się też trzeba, bo ta tendencja też jest moim zdaniem wynikiem zebrania się kobiet na odwagę i zaprzestania tkwienia do końca zycia w związku, gdzie facet bije, pije, ale jest, no i generalnie przecież to prawowity małżonek, poślubiony przed ołtarzem i co ludzie powiedzą, zrobią ze mnie jakąś dziwkę tongue_out )
    --
    Blog o moich dzieciach.
  • jowita771 03.04.12, 14:48
    A swój krzyż trzeba nieść. Właśnie o to mi chodziło. W wielu przypadkach rozwód to jest wyjście, na które kobieta (najczęściej) by się nie zdecydowała jeszcze dwadzieścia lat temu.
    --
    A tu mam znów piżamę lila
    gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
    W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
  • bri 03.04.12, 10:37
    Wszystko racja, ale jeszcze lepiej byłoby od początku nie wchodzić w związki z przemocowcami czy też ludźmi uzależnionymi i nadużywającymi, a potem problemy rozwiązywać na bieżąco, żeby miłość nie uleciała.

    Wspaniale, że Triss udaje się nową rodziną zarządzać tak, żeby pasowała do jej kryteriów "dobrej rodziny", ale jak czytam takie jej posty jak w tym wątku to mi przychodzi na myśl dziecko, które po umyciu zębów widząc na stole cukierki, przez nikogo nie pytanie mówi "Wcale nie mam ochoty na te cukierki, bo już umyłem ząbki, a kto je cukierki po umyciu ząbków jest głupi". Niby racja i jeśli uda się nie ulec pokusie jest powód do dumy, ale nikt się nie nabierze na to "wcale nie mam ochoty".

    Ale może to tylko moja projekcja, bo dla mnie swoboda także w małżeństwie jest bardzo ważna i nie byłabym szczęśliwa w związku, którego warunkiem byłoby unikanie spotkań towarzyskich tylko dla dorosłych, wyjazdów bez męża i dzieci, okazjonalnych hucznych imprez czy nawet tych integracji, których Triss tak nie cierpi (bo ja akurat wielu ze swoich współpracowników lubię i okazje do wspólnej zabawy mnie cieszą). Za panieńskich czasów prowadziłam się podobnie jak Triss, był okres naprawdę ostrego imprezowania i pamiętam dobrze, że często było bardzo fajnie, po to się to w końcu robiło. Mam z tamtego okresu wspaniałe wspomnienia i dobrze mi robi od czasu do czasu do tego wrócić i powygłupiać się ze znajomymi jak za dawnych czasów, nawet jeśli ktoś przypłaci to kacem i trzeba zarwaną noc odespać. Podobno Triss w ogóle już do tego nie tęskni i to mnie zastanawia, bo nie wiem co by się ze mną musiało stać, żebym uznała, że od tej pory tylko "kulturalne" spotkania towarzyskie z dziećmi pod bokiem i nigdy przenigdy więcej niż dwa piwa na raz. A też nie mam całkiej zdrowej relacji do alkoholu, ze względu na moją mamę, której tata pił i trochę z jej cierpiętnictwa na mnie przeszło, sama mam słabą głowę i piję zdecydowanie rzadziej i mniej niż większość ludzi, których znam. Myślę też, że przez Triss po części przemawia stres i zmęczenie wynikające z rozwodu, ciąży, opieki nad niemowlakiem. W takich okolicznościach faktycznie pewnie bardziej ma się ochotę spokojnie pospać, albo posiedzieć w kawiarni przez cały dzień nad książką nie odzywając do nikogo niż imprezować czy chociażby oglądać efekty czyjegoś imprezowania, ale w moim przypadku to było przejściowe.
  • jowita771 03.04.12, 14:51
    A ja wierze Triss, bo sama kiedyś imprezowałam, był okres, że nawet ostro, ale teraz nie mam ochoty.
    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • aneta-skarpeta 03.04.12, 14:53
    nie miec ochoty a mowic " po slubie jak sa dzieci to tylko menele" to chyba jest roznica?
    jak nie mam glowy to tez potrafie nie imprezowac dlugo, co nie zmienia faktu, ze nie widze patologii w tym, ze kolega wpadnie w sobote bez powodu z flaszką
  • nutka07 03.04.12, 21:46
    Ja 'az tak' nie odbieram jej postow.
  • aneta-skarpeta 04.04.12, 08:44
    tak nie odbierasz bo Tobie tak nie napisałasmile

    a mi tak, bezpośrednio
  • nutka07 04.04.12, 11:54
    A gdzie Ci tak napisala, mozesz zalinkowac ten post?
    Troche juz tam wpisow jest.
  • nabakier 03.04.12, 15:06
    ale możesz jeszcze mieć, no nie?
    i co wtedy- będziesz dzieciatą i mężatą menelką? tongue_out
  • jowita771 03.04.12, 22:07
    Nie uważam, że człowiek, który od czasu do czasu trochę się napije, to menel. Jednak człowiek pijany tak, że później nie pamięta, to jest menel. Nie wyobrażam sobie, żeby mnie dziecko w takim stanie oglądało.
    --
    A tu mam znów piżamę lila
    gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
    W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
  • nabakier 03.04.12, 22:28
    Mnie się jednak menel kojarzy z czym innym: z notorycznym uchlewaniem się. Nie z zawianiem czy nawet kacem na drugi dzień raz na jakiś czas (przez raz na jakiś czas nie rozumiem co tydzień ani nawet co miesiąc, ba - ani nawet raz na pół roku. (Po prostu: raz na jakiś czas, bez mierzenia kalendarzem, by upilnować rocznej czy wieloletniej statystyki).

    No i nie bardzo rozumiem, co jest złego, gdy dziecko widzi podchmielona/zawianą osobę czy towarzystwo (nie-rzygające po kątach, nie awanturujące się-to chyba już jakieś etapy uzależnienia). Po prostu- bawiące się. Nie macie takich imprez, np. rodzinnych czy koleżeńskich, gdy towarzystwo po kielichu np. śpiewa, a dzieci wraz z nimi? Jakieś imieniny czy cuś? Oblewanie sukcesu? Wtedy koniecznie trza wyjść do knajpy? A jak z tej knajpy wrócić, by dziecko nie widziało i nie słyszało? Kominem wchodzić? Na palcach? Litości...

    Menel kojarzy mi się z meliną i całym tym anturażem. To zupełnie, ale zupełnie co innego.
    No, ale to dla mnie, jak widać.
  • hellulah 04.04.12, 15:04
    Kominem.
  • nutka07 03.04.12, 21:41
    Ola liczylam na sensowniejsza rozmowe z Toba, nie musisz popadac w skrajnosci zeby trwac przy swoim.
  • dzoaann 02.04.12, 23:16
    dla mnie nie patologia, ale tez i nie powod do wypisywania jakie to udane ma sie zycie... i jeszcze sposob, w jaki Triss napisala post pierwszy... no, sorki, smierdzial tylko poczuciem wyzszosci i tyle. I z jakiego powodu? W tym co napisala nie widze niczego z czego mozna byc tak oblednie dumnym. Zycie ma takie sobie i nie ma co zazdroscic i wywyzszac nad innymi.

    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • yenna_m 02.04.12, 23:23
    uderz o stół big_grin
    --
    Sweet child in time you’ll see the line / The line that’s drawn between the good and the bad / See the blind man shooting at the world / Bullets flying taking toll / If you’ve been bad, oh lord I bet you have / And you’ve not been hit by flying lead / You’d better close your eyes and bow your head / Wait for the ricochet. (Child in time, Deep Purple)
  • dzoaann 02.04.12, 23:27
    to do mnie? I czego ma dotyczyc?
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • yenna_m 03.04.12, 00:56
    ja wiem, czy się wywyższa?
    tutaj 70 proc postów taka wywyższająca jest tongue_out

    cos jest magicznego w tym forum, że ludzie lubią sobie tutaj poprawiac samopoczucie

    a linczy netowych nie lubie
    bardzo nie lubię
    --
    Blog o moich dzieciach.
  • dzoaann 03.04.12, 18:12
    nie ma to jak przesadzac- gdzie ty widzisz lincz? Jak sie z kims nie zgadzam i wyjatkowo razi mnie to co napisal to komentuje, w doopie mam, co napisza inni i czy dla kogos to bedzie lincz, czy nie...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • gabi683 02.04.12, 15:01
    triss_merigold6 napisała:

    > Gdyby nie forum nie wiedziałabym, że to takie rzadkie i budzące zdumienie.

    Nie piszesz tego poważnie raczej ironicznie tongue_outA one łykają to jak te pelikanice tongue_out
    --
    Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować smile
  • attiya 02.04.12, 12:57
    brak awantur w domu
    wspólne zainteresowania - basen, rower, bieganie, zwiedzanie
    słuchanie tego, co mówią inni a już w szczególności dziecko, nie traktowanie go jak ryb, nie mącenie dziecku w głowie boziami i innymi duperelami - sąsiadów dziecko płacze ze strachu, jak ma iść tam, gdzie ten pan wisi przybity do krzyża - około 4-latek
    wspólne wykonywanie czynności uważanych bądź za tylko męskie, bądź kobiece, co doskonale pokazuje dziecku, że więszkość takowych jest wspólna a nie babska na przykład
    i to co wyżej smile
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
  • annajustyna 02.04.12, 14:39
    Powiedz sasiadom, ze dziecko do 7 roku zycia nie ma obowiazku uczestniczyc we mszy swietej.
  • toxicity1 02.04.12, 14:52
    attiya napisała:

    nie mącenie dziecku w głowie boziami i innymi duperelami - sąsiadów d
    > ziecko płacze ze strachu, jak ma iść tam, gdzie ten pan wisi przybity do krzyża
    > - około 4-latek

    Mały histeryk.wink
  • czarnaalineczka 02.04.12, 15:38

    > sąsiadów dziecko płacze ze strachu, jak ma iść tam, gdzie ten pan wisi przybity do krzyża
    > - około 4-latek

    przypomnialo mi sie


    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
  • czarnaalineczka 02.04.12, 15:40
    tamto sie wiesza
    www.youtube.com/watch?v=W_rx1Ex2FqY
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
  • iwoniaw 02.04.12, 13:00
    że ta "większość", o której non stop się słyszy/czyta w mediach i której zachowań nie przyszłoby ci do głowy powielać, istnieje naprawdę? Bo ja jakoś nie miałam wątpliwości, że są aspekty, w których (niestety, niestety dla społeczeństwa) nie jestem "normą".

    --
    Insanity: doing the same thing over and over again and expecting different results. ~ Albert Einstein
  • triss_merigold6 02.04.12, 13:03
    Zasadniczo wiedziałam zawsze, że te większości żyją obok w równoległych bajkach, ale forum to pokazuje bardzo dobitnie.smile
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:00
    nie wiem, moze myslnie, ale wyczytalam ze aktywnych alkoholikow mamy ok 800tys

    2.5 miliona naduzywa nieezpiecznie alkoholu
  • kota_marcowa 02.04.12, 13:11
    > nie wiem, moze myslnie, ale wyczytalam ze aktywnych alkoholikow mamy ok 800tys
    >
    > 2.5 miliona naduzywa nieezpiecznie alkoholu

    Na 40 milionów Polaków, no według standardów niektórych emam powinni wyliczyć, że 39 mln niebezpiecznie nadużywasuspicious

    To co napisałaś Triss, to nie jest jakieś szczególne osiągnięcie i wbrew pozorom większość rodzin tak sobie żyje, bez awantur, bijatyk, czytając, podróżując.
  • rosapulchra-0 02.04.12, 13:01
    No musisz sobie, kochana, pomnik postawić i to jak najszybciej!
    Jestem twoją fanką i będę dążyć do przekazanych przez ciebie tu doskonałości wink

    A tak na serio, to o przekazanych wzorcach i skuteczności wychowawczej porozmawiajmy za jakieś 10 lat, wtedy, gdy dzieci twoje odkryją, że mają swoją wolę i zaczną z niej korzystać. Pisze ci matka trzech nastolatek, z których jedna może już samodzielnie kupować papierosy, napoje energetyzujące i ostre przedmioty.
    --
    Lepsze jutro było wczoraj.
    anielska.blog.pl/
  • mondovi 02.04.12, 13:01
    >Wy też pokazujecie takie pozytywne wzorce z których możecie być dumne?
    czyli jesteś dumna z tego, że tworzysz normalną, zdrową rodzinę?
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • triss_merigold6 02.04.12, 13:05
    Ależ oczywiście, IMO warto podkreślać dumę z tego co - okazuje się - jest tak wyjątkowe!
  • mondovi 02.04.12, 13:11
    NIe wiem na ile wyjątkowe. N forum pisze się zwykle o problemach, do tego nie warto odnosić swojego życia.
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:18
    biorac pod uwage forum to powinnam czuc sie jak kaszalot, bo wszystkie emamy- tzn zdecydowana wiekszosc to laski nie z tej ziemi

    a jednak na zywo widze cos innegowink i taka najgorszaw sródk zywych nie jestem

    i wszystkie mają mega przystojnych męzówwink
  • mondovi 02.04.12, 13:25
    No o tym mniej więcej piszę, życie to życie, nie emama.wartościować swój real wg postów?
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • rosapulchra-0 02.04.12, 13:29
    > i wszystkie mają mega przystojnych męzówwink

    O wypraszam sobie suspicious Mój jest krótki, gruby i łysy. I brzydki oczywiście też suspicious
    --
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
    anielska.blog.pl/
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:31
    nie prawda- nie mozemy mieć 1 mężasuspicious
  • wuika 02.04.12, 14:58
    Za to mój jest wspaniały, ale ja jestem okropna. I gdzie tu forumowa statystyka? Nie spełniam - przyślę męża na emamę, a sama sobie pójdę suspicious
    --
    Na poważne potraktowanie Twojego problemu proszę umówić się z tygodniowym wyprzedzeniem
  • kropkacom 02.04.12, 13:08
    Wszystko ładnie. Tylko ciekawe jaki wzorzec przekazujesz jeśli chodzi o związki. Ja wiem, to nie jest priorytet.

    Dzieci nasze widzą kochających się rodziców, którzy starają się o ich dobro. Młode mają zapewnioną miłość, bezpieczeństwo i zdrową atmosferę. Tylko i aż tyle.
    --
    "Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza." Ksiądz Wojciech Lemański
    Link
  • nabakier 02.04.12, 13:11
    Triss, zabolało Cię, bo trafiło w punkt- stąd ten Twój post. Ktoś Cię zdekodował.
    Lepiej dla Ciebie byłoby jednak, gdybyś nad tym popracowała, niż żebyś się utwardzała się w pozycji "przeciw". To dziecinada.

    Nie mówię tego złość Tobie. Wiele z tego, o czym piszesz, cenię. Sporo jednak budzi wątpliwości, i do niedawana nie umiałam tego zinterpretować. Teraz raczej już potrafię, obraz mi się złożył.
    To tyle.
  • anulka.p 02.04.12, 14:01
    nabakier napisała:

    > Triss, zabolało Cię, bo trafiło w punkt- stąd ten Twój post. Ktoś Cię zdekodowa
    > ł.
    > Lepiej dla Ciebie byłoby jednak, gdybyś nad tym popracowała, niż żebyś się utwa
    > rdzała się w pozycji "przeciw". To dziecinada

    Matko jak ty bredzisz. I w kółko o tym samym. I nie przeszkadza ci, że adresatka twoich mądrości - konsekwentnie cię ignoruje?
  • nabakier 02.04.12, 14:11
    Matko, jak Ciebie to dotyka...ignoruj. Ale jakoś nie możesz. Ciekawe, czemu.
  • anulka.p 02.04.12, 14:16
    nabakier napisała:

    > Matko, jak Ciebie to dotyka...ignoruj. Ale jakoś nie możesz. Ciekawe, czemu.

    Oj, bo zaraz ktoś mnie "zdekoduje"tongue_out
    Po prostu lubię posty, które coś wnoszą, no cokolwiek chociaż. A taka obsesyjna pisanina bez sensu - jak w twoim wykonaniu - męczy zwyczajnie, chociaż trochę też bawiwink
  • nabakier 02.04.12, 14:18
    oj, boisz sie, boisz.
  • nutka07 02.04.12, 14:49
    Nie znasz dnia ani godziny, kiedy zostaniesz zdekodowany przez Nabakier.
  • nabakier 02.04.12, 15:16
    prawda?
  • aandzia43 02.04.12, 14:52
    Cieszę się, że ci się coś tam w końcu złożyło. Że koślawo i bez sensu, to już inna sprawa, ale rozumiem, że spokój ducha wreszcie osiągnęłaś wink
    Nikt nikogo nie zdekodował, bo sprawa znana jest. Wypisujesz koszmarne bzdury.

    --
    pomijamy treść postu i czytamy sygnaturkę:
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,132860288,132989339,Re_flanelowa_pizama_jako_flaga_erotycznej_kapitu.html
  • nabakier 02.04.12, 15:09
    No widzisz, złożyło mi się. Nie śledzę życiorysów tak ambitnie jak Ty. Ale wystarczyło przeczytać TAMTEN, by coś zrozumieć. Że Ty nie zrozumiałaś, Twoja rzecz.
  • toxicity1 02.04.12, 15:12
    nabakier napisała:

    > No widzisz, złożyło mi się. Nie śledzę życiorysów tak ambitnie jak Ty. Ale wyst
    > arczyło przeczytać TAMTEN, by coś zrozumieć.

    Może dokładniej?
  • nabakier 02.04.12, 15:16
    Co dokładniej? TAMTEN wątek alkoholowy ("mąż mnie pobił- czy jakoś tak)
    tam wszystkie elementy układanki były zawarte
  • toxicity1 02.04.12, 15:20
    nabakier napisała:

    > Co dokładniej? TAMTEN wątek alkoholowy ("mąż mnie pobił- czy jakoś tak)
    > tam wszystkie elementy układanki były zawarte

    Dzięki. Nie czytałam całego tasiemcowego wątku.
    Teraz przeczytam.
  • landora 02.04.12, 13:15
    Dla mnie to, o czym piszesz, to jest norma (może z wyjątkiem tych muzeów, moja rodzina zdecydowanie jest bardziej nastawiona na zwiedzanie parków narodowych, ogrodów botanicznych itp.). Nie czuję się wyjątkowa z tego powodu, że wychowywana byłam w normalnej rodzinie.
  • paskudek1 02.04.12, 13:15
    normalnie powinnam wpaść w galopującą depresję z powodu życia w otoczeniu alkoholików. Tylko czemu jakoś nie widzę ich na co dzień? Wiesz triss, to ze ktoś robi nagle imprezkę "bo wczoraj był wtorek" to nie oznacza że jest alkoholikiem. To ze ktoś wieczorkiem piwka się napije też nie robi z niego alkoholika. A jakie wzorce i postawy przyjmie twój syn za lat 10 to sobie możesz jedynie pogdybać... Znam dzieci całkowitych abstynentów, którzy ciągną gorzałę aż miło, znam dzieci alkoholików którzy na piwo nawet nie spojrzą. Znam dzieci osób niepalących, którzy smolą pety od lat nastu, sama mam ojca i ojczyma palaczy a ja nie palę i nie paliłam nigdy. Więc to nie do końca jest trak, że jak synek w domu tatusia pijanego w życiu na oczka nie ujrzał to sam nigdy sie nie nawali jak mały autobusik. Ja z domu rodzinnego wyniosłam jedno przede wszystkim - wszystko jest dla ludzi, niekoniecznie wszystkiego trzeba spróbować, poić trzeba umieć, a żyć tak, żeby innym z tobą było dobrze a tobie też nie najgorzej. I tego staram się trzymać. A co mi życie przyniesie... nie wiem.
    Widzisz ja np. nie spróbowałam w zyciu i świadomie nie spróbuję narkotyków w dowolnej postaci, ale czy mój syn za lat x czegoś takiego nie spróbuje? Nie wiem, nie mam pewności.
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • czarnaalineczka 02.04.12, 13:19
    nie widzisz bo jestes wspoluzalezniona niunia wink
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:22
    moi rodzice są nalogowymi palaczami i byli mega imprezowiczami

    i tak oto ja mam wstet do fajek, moj brat zaczal palic jako prawie 30letni chlop- wiem glupi do kwadratubig_grin

    co do naszej mega imprezowej natury to mama się smieje ( obecnie absolutnie wcale nie maja ochoty się spotykac towarzsyko i robia to naprawdę w skrajnych przypadkach), że my to jestesmy stare pryki, bo mlodzi, a najczestrzą rozrywka jest kino i mini domówka u znajomych, z dziecmi, psami etcsmile

    a oni w naszym wieku to czasem zapominali jak ich dom wyglada, tak czesto ich nie było- potwierdzam, mialam imprezowe dziecinstwo
  • triss_merigold6 02.04.12, 13:23
    No powinnaś, ale skoro to dla Ciebie norma to tak to traktujesz, już Ci odpisywałam. Abstynentką nie jestem absolutnie i korzystam z alkoholu, niemniej impreza z okazji wtorku to dla mnie z lekka patologia. Ale każdy może przekazywać takie wzorce jakie uważa za stosowne, to wolny kraj.
  • iwoniaw 02.04.12, 13:29
    CytatAbstynentką nie jestem absolutnie i korzystam z alkoholu, niemniej imp
    > reza z okazji wtorku
    to dla mnie z lekka patologia.


    Dlaczego impreza bez Wielkiej Okazji albo w ogóle Bez Żadnej Okazji to ma być (choćby i z lekka) patologia? Co jest złego w tym, że ludzie mają czas i chęć się spotkać, posiedzieć i poimprezować? (Nie mówię o upijaniu się w trupa, ekscesach, do których policja przyjeżdża itd., tylko o normalnym spotkaniu towarzyskim - choćby i w ten wtorek nieszczęsny - nawet z opcją, że ktoś wypije piwo czy drinka przy okazji tegoż.) Zaskoczyłaś mnie, przyznaję.


    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:33
    ostatnio, w trakcie ferii zlozylo się, że ze i my i nasi znajomi mieli wolne w czwartek i piątek

    i uznalismy, ze sie spotkamy w czwartek i zrobimy nasiadówkę- zadnego pijanstwa nie bylo, czego dowodem byl fakt, ze moj maz wstal przed 7 bo musial pojechac po jakies czesci i potem do nas wrocil. choc alkohol był
    i tak mielismy wracac w piatek ale bylo tak fajnie i leniwie, ze w piatek zrobilismy drugą imprezkę i wrocilismy dopiero w sobotę wieczorem

    i w niedziee wstalam o 11, bo byłam zmęczonatongue_out i na obiad zamówilismy pizze

  • triss_merigold6 02.04.12, 13:36
    Odniosłam się do postu w którym pani pisała, że zdarzało jej się wrócić ze szkoły i zastać w domu ową imprezę z okazji wtorku. Nie wiem, może jestem dziwna, ale kiedy byłam dzieckiem moi rodzice pracowali do tej 16, wracali z zakupami, obiad etc. i nie oglądałam takich spontanicznych balang. Co nie znaczy, że na imieninach, sylwestrach etc. nie było alkoholu, był tyle, że nie w ilości flaszka na gościa.
  • iwoniaw 02.04.12, 13:45
    Nie czytałam tego postu, niemniej fakt, że ktoś tam żył w mocno zalkoholizowanym środowisku nie oznacza jeszcze, by same imprezy/spontaniczne spotkania towarzyskie "bez okazji" z definicji były patologiczne.

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • verdana 02.04.12, 16:35
    To mi przypomniało, jak do moich rodziców koło północy zadzwoniła grupa nieco już napitych przyjaciół, z selarami i burakami w rękach, stwierdzajac, zę o tej porze mogli zdobyć jedynie bukiet z warzyw. Po czym zostali i pili do rana (zaopatrzenie przynieśli).
    Żaden z gości nie mia tytułu nizszego niż dr hab., ew major. Nie byli alkoholikami, byli wszyscy ciężko pracujacymi ludźmi, którzy jednak nie wyzbyli sie fantazji i czasem odprawiali imprezy z okazji wtorku.
    Do dziś zazdroszczę spontaniczności.
    --
    zpopk.blox.pl
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 16:37
    ja generalnie zazdrosze moim rodzicom tego luzu, sama moja mama mowi, ze mimo ze nic w sklepach nie bylo i bylo ciezko to lżej sie zylo, wiecej luzu, nic nie goniło, mniej bylo stresów etc
  • em_em71 02.04.12, 17:56
    verdana napisała:

    > To mi przypomniało, jak do moich rodziców koło północy zadzwoniła grupa nieco j
    > uż napitych przyjaciół, z selarami i burakami w rękach, stwierdzajac, zę o tej
    > porze mogli zdobyć jedynie bukiet z warzyw.

    cudne! smile))
    dalej też fajne
  • tulka7 02.04.12, 23:39
    verdana, a ja taką spontaniczność nadal w życie wdrażamsmile Ku uciesze swojej, męża, znajomych, dzieci i kolegów moich dzieci, którzy stadnie i gromadnie przesiadują u nas całymi dniami. I głośno komentują, że u nas to fajnie jest i nie trzeba butów ściągaćbig_grin ale ja to zwykła patologia widać jestem i alkoholiczkawink no i złodziejka - bo każdy pijak to złodziej...wink
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:51
    no tak normalni ludzie pracuja do 16stej od pon do piatku
  • paskudek1 02.04.12, 13:41
    no widzisz iwonia to właśnie jest patologia smile taka impreza "bo wczoraj b ył wtorek, środa, 3 maja"smile Ja sobie te imprezę "bo wczoraj był.." wspominam do dzisiaj bo taka akcja się zdarzyła daawno temu, w technikum byłam smile. Ale generalnie u nas w domku spotkania towarzyskie się odbywały, rodzice wychodzili w sobotni wieczór do rodziny i wiedziałam ze kompotu z wiśni u ciotki pić raczej nie będą smile. Menelem żadne z nas nie jest, a w domu to co potrzeba też zawsze było. Więc spoko, mogę sobie być "współuzależnioną" itd. generalnie lotto mi to smile
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • iwoniaw 02.04.12, 13:52
    Powiedziałabym, że wspominam życie to 30 lat temu jako zdecydowanie - no, może nie bardziej wyluzowane, ale na pewno z większą ilością czasu sprzyjającemu wzajemnym odwiedzinom i spontanicznym imprezom - o 18.00 mój ojciec czy matka na co dzień nie stali na pewno w korku wracając z roboty, tylko od dobrych paru godzin przebywali w domowych pieleszach. Bez komunikatorów a nawet telefonu do dyspozycji, więc jeśli chcieli nawiązać jakikolwiek kontakt werbalny z innym dorosłym człowiekiem, to się doń wybierali lub podejmowali go u siebie, jeśli przyszedł. To, że ja mówiłam grzecznie "dobranoc" i szłam się umyć i spać do swego pokoju, a dorośli sobie siedzieli i gawędzili długo w noc (nie zawsze przy samej wodzie mineralnej) nie spowodowało u mnie traumy, alkoholizmu ani stoczenia się. Nie oznacza to również, że spotkania te były libacjami i że odbywały się codziennie.

    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:52
    mozna robic impreze z powodu wtorku o ile nie jest to codziennie

    ba! mozna zrobic impreze BEZ OKAZJI, BO TAK

    aby nie za czesto
  • paskudek1 02.04.12, 14:02
    no i właśnie o tym próbowałam napisać smile moi rodzice byli rozrywkowi i towarzyscy (tzn mama i ojczym), często odwiedzali rodzinę lub rodzina nas, wyjazdy na wczasy to ogólnie czas był na tzw. imprezowanie smile i na prawdę nie oznaczało to codziennych balang z litrami wody oraz spaniem pod stołem. Niemniej nie jest dla mnie jakąś patologią fakt, że facet od czasu do czasu się zresetuje, ba samej mi się to zdarza. Dziecka przez to nie zaniedbuję, choć miałam już okazję na kacu do roboty pójść czy z dzieckiem na plac zabaw smile.
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • nabakier 02.04.12, 13:53
    Triss ma problem alkoholowy- mąż niepijący alkoholik, ona z nieprzerobionym współuzależnieniem. Wszędzie tropi picie- przykład z tą imprezą bez okazji (u innych!- nie u niej) jest tego dobitnym przykładem. To stąd sie u niej biorą te odleciane koncepta, że jak chłop żonaty i dzieciaty, to wara mu na imprezę iść. I to każdy chłop- czy alkoholik, czy nie. Współuzależnienie.
  • lusitania2 02.04.12, 13:59
    nabakier napisała:

    > To stąd sie u niej biorą te odl
    > eciane koncepta, że jak chłop żonaty i dzieciaty, to wara mu na imprezę iść. I
    > to każdy chłop- czy alkoholik, czy nie.

    a nie, to już u triss inna trauma - jak chłop pójdzie na imprezę to się z inną puści. Tak, jak z nią się wcześniej puścił.
  • cherry.coke 02.04.12, 14:12
    Na imprezie?....
  • nabakier 02.04.12, 14:16
    to też bardzo prawdopodobne sad
  • aandzia43 02.04.12, 14:56
    Czy możesz mi wytłumaczyć, jakim sposobem współuzależniony może być człowiek, który nie miał styczności z problemami alkoholowymi, a w związek wszedł z partnerem niepijącym już od wielu lat? Czy ty czasami czytasz, to co wypuszczasz w eter?

    --
    pomijamy treść postu i czytamy sygnaturkę:
    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,132860288,132989339,Re_flanelowa_pizama_jako_flaga_erotycznej_kapitu.html
  • nabakier 02.04.12, 15:06
    a Ty sądzisz, że współuzależnienia można się nabawić wyłącznie przebywając z pijącym alkoholikiem? To Cię uświadamiam, że nie tylko. Także z niepijącym.

    Twoja retoryka jest niska.
  • bri 02.04.12, 15:22
    Moim zdaniem żyjąc w Polsce, jak najbardziej można się nabawić panicznego stosunku do alkoholu. Nawet jeśli się w jednym domu z alkoholikiem nie mieszkało, to prawie każdy miał z takim do czynienia. Triss kontakt z piciem ryzykownym miała do czynienia "za młodu" o czym sama pisała. Poza tym Triss dwa razy już się rozwiodła - kto wie z jakich powodów?

    Ponadto nie zapominajmy, że współuzależnienie to tylko nazwa pewnego zespołu cech, niektóre zachowania mogą się pojawiać bez związku z czyimś uzależnieniem. Osoby współuzależnione zachowują się podobnie nawet nie będąc w związku z uzależnionymi.
  • toxicity1 02.04.12, 15:51
    bri napisała:

    > Triss kontakt z piciem ryzykownym mia
    > ła do czynienia "za młodu" o czym sama pisała. Poza tym Triss dwa razy już się
    > rozwiodła - kto wie z jakich powodów?

    W jednym z postów napisała, że OBECNY partner nie pije ...
  • nabakier 02.04.12, 16:25
    Obecny JUŻ nie pije (niepijacy alkoholik). Triss też JUŻ nie pije ryzykownie (kiedys piła ryzykownie). I oboje stosują ewidentne ZAPORY zewnętrzne typu: "nie pije się, jak się ma rodzinę". Co jest bzdurą.
    Tak samo, jak Triss JUŻ nie uprawia nieobowiązującego seksu, i jak jej maż JUŻ tego nie robi, i jak oboje STAWIAJĄ zewnętrzne zapory "żonaty facet nie balanguje, tyko siedzi na d..pie w domu". Co jest bzdurą.
    Triss uprawia również myślenie życzeniowe typu: 'kryzys wieku średniego nam nie grozi, bo się wyszumielismy za młodu". Co jest bzdurą.

    To mi się wczoraj złożyło do kupy w tamtym wątku. Jakie mechanizmy wypierania problemu stosuje Triss, tworząc z nich tzw. zasady ogólne.
  • toxicity1 02.04.12, 16:29
    Nabakier - przejrzałam wątek alkoholowy i ... masz sporo racji...
  • nabakier 02.04.12, 16:42
    dzięki smile
  • rosapulchra-0 02.04.12, 16:44
    Też tak uważam.
    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Ja jestem wystarczająco zaradny w kraju aby nie wymiatać zagranicą śmieci
  • nabakier 02.04.12, 17:34
    Rosa smile
  • bri 02.04.12, 13:45
    Ale przecież zdaje się, że aktualny partner Triss jest właśnie alkoholikiem, tyle że aktualnie niepijącym. Czy coś pokręciłam?

  • chicarica 02.04.12, 14:56
    Serio, nie widzisz? Ja widzę. A teoretycznie nie żyję w "patologii", raczej średnia półka, są tacy, co mówią że wyższa.
    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • czarnaalineczka 02.04.12, 13:21
    a czy dbacie o kondycje fizyczna spacerujac wokol stolu ?
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
  • lineczkaa 02.04.12, 13:23
    Triss??? To Ty? Nieeee, niemożliwe, ktoś musiał się włamać na Twoje konto wink
    To o czym piszesz to w moim przekonaniu oczywista oczywistość. Nie wymaga osobnego wątku na forum. Tak więc po co on? Tak postępują zdrowi i dorośli ludzie.
    --
    Pamiętaj.Zawsze.
  • triss_merigold6 02.04.12, 13:25
    Ponieważ z sąsiedniego wątku dowiedziałam się, że upijanie się przez pana w sztok regularnie i powroty nad ranem to taka męska rzecz i nie ma się o co czepiać tylko cieszyć, że na dziwki nie poszedł. A z innego forum dowiedziałam się, że oczekiwanie, że mężczyzna ojciec dzieciom będzie pracował i współtworzył budżet domowy to nienowoczesna eskalacja roszczeń.
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 13:35
    to widzisz, ja wyczytalam cos innego

    babka zwiela sobie za meza imprezowego goscia, ktory i tak pije duzo mniej, za to ma nerwowa zone i sam jest nerwowy

    wrocil pijany i zamiast porozmawiac z nim normalnie jak wytrzezwieje, a nie bdzic go bez sensu ( bo to nic nie da), to go okklepała i była obuzona że wstał i jej oddał, po ostrzezeniu
  • nabakier 02.04.12, 13:56
    Triss, przestań, naprawdę. Zrozum, ze teraz walczysz przeciw temu, co SIĘ COŚ POKAZAŁO. Jak alkoholik lub współpijący, który musi zaprzeczyć. ZAPRZECZASZ.

    Zobacz to, i przestań zaprzeczać.
  • nabakier 02.04.12, 13:57
    tfu...co się pokazało (bez "coś")
  • bri 02.04.12, 13:24
    Pracujemy, czytamy książki i słuchamy muzyki, alkohol pijemy z umiarem, dzielimy się obowiązkami, do kościoła nie chodzimy i nikogo nie zmuszamy, kochamy się - normalka. Inne ważne rzeczy - częste, bliskie, szczere, wspierające kontakty rodzinne i przyjacielskie.
  • gryzelda71 02.04.12, 13:24
    Nasze rodziny różnią się jedynie tym,że mój związek zalegalizowany(tak,to pozytywny przekaz) , oraz tym,ze my pijemy alkohol hehehe.Dzięki czemu dzieci widzą,że to nic strasznego,że można wypić i normalnie funkcjonować.
  • anel_ma 02.04.12, 13:30
    też się cieszę ze u mnie podobnie i dziękuję bogom za rozum i otoczenie, w którym zyję
    w porównaniu z niektórymi historiami o których tu czytam, to mam raj na ziemi
  • sumire 02.04.12, 13:36
    tylko że fora internetowe odzwierciedlają rzeczywistość mniej więcej tak, jak krzywe lustro w lunaparku. ani to przekrój społeczeństwa, ani szczególnie realny obrazek - ludzie w internecie kłamią na potęgę, wykorzystują pozorną anonimowość, korzystają z szansy na wyidealizowanie sobie życia albo zwyczajnie trollują, podkręcając atmosferę. o kreacji w sieci napisano dziesiątki tysięcy stron mądrych tekstów. pytanie zatem, po co porównywać się z czymś, co jest w ogromnej mierze wymyślone i przesadzone.
  • dzoaann 02.04.12, 13:44
    po to, zeby choc przez chwile poczuc sie lepiej...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • sumire 02.04.12, 13:47
    no tak, to przemawia bardzo za smile
  • antyideal 02.04.12, 13:47
    Heh, bo forumowy image to jedno, a prawda czesto to drugie, stad te wątki zaczynajace sie od słów "Zwykle pisze tu pod innym nickiem, ale na potrzeby tego wątku zmienilam, bo troche mi glupio..."
  • rosapulchra-0 02.04.12, 14:32
    Długo mnie dziwiło pisanie pod innym nickiem, ale później zrozumiałam i przekonałam się na własnej skórze, że ematki to okrutne osoby, które szukają tylko okazji, aby komuś dowalić.
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    anielska.blog.pl/
  • hellulah 03.04.12, 13:55
    Czasami inny nick może być po to, aby utrudnić identyfikację w realu. Tyż możliwe.
  • kropkacom 02.04.12, 13:48
    Ja mam wrażenie czytając forum, ze wszyscy są po rozwodzie na przykład. big_grin A są? Nie. big_grin

    Kreacja, kreacja, kreacja...
    --
    "Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza." Ksiądz Wojciech Lemański
    Link
  • joanna35 02.04.12, 13:56
    A ja, że wszyscy mężowie/partnerzy to o niczym innym nie myślą tylko jak zdradzić żonę i kombinują na prawo i lewo.
  • kropkacom 02.04.12, 14:04
    To też big_grin
    --
    "Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza." Ksiądz Wojciech Lemański
    Link
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 14:09
    i wbrew statystykom jestesmy bardzo czystym narodem, co to sie kapie 5 razy dziennie w płynie bakteriobójczym, ale nie lubi zmieniac zbyt czesto poscieli
  • sumire 02.04.12, 14:15
    chyba że sypia nago - wtedy obowiązkowo zmienia codziennie smile
    tak, świat tutaj jest tak piękny, że aż by się chciało doń przenieść.
  • nutka07 02.04.12, 14:45
    A to nie prawda? suspicious
  • rosapulchra-0 02.04.12, 14:19
    Czyli że co? Uważasz, że Triss kłamie na temat swojego życia rodzinnego?
    --
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
    anielska.blog.pl/
  • kropkacom 02.04.12, 14:24
    Zgrabnie przemilczy to co mogłoby ją postawić w nieprzychylnym świetle. Proste...
    --
    "Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza." Ksiądz Wojciech Lemański
    Link
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 14:28
    ja to rozumiem inaczej
    otoz inaczej czyta się to co napisala triss gdy nie wiemy ze jej partner jest niepijacym alkoholikiem

    a inaczej gdy to wiemy
    wtedy jest zgrzyt- cudowna rodzina, w której nie ma problemu alkoholowego, z alkoholikiem niepijacym w tle
    i te peany o ich niecodziennym w polskim spoleczenstwie stosunku do alkoholu mi nie pasują
    a wręcz smieszą

    tymbardziej, że triss wrzuca problem alkoholwy wszystkim
  • nutka07 02.04.12, 14:52
    Uwazam ze nakrecilyscie sie niepotrzebnie na nia.
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 14:56
    nie tyle sie nakreciłyśmy, co sporo z nas ma dzisiaj wolniejszy dzień, w sumie mogłabym poukładać wszystkie katóry w odwrotnej kolejnosci, ale nie chce mi się;')
  • rosapulchra-0 02.04.12, 15:07
    Co to są katóry?
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    anielska.blog.pl/
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 15:15
    ha! moja przenikliwość umysłu zbiła w jedno "słowo"
    faktury, które mam poukładane- zeby ktos nie pomysłam, ze ja na forum siedze, a burdel w papierach;P
  • rosapulchra-0 02.04.12, 15:32
    big_grinbig_grinbig_grin Dzięki!
    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
    anielska.blog.pl/
  • sumire 02.04.12, 14:34
    jak mawia mój ulubiony doktor - wszyscy kłamią smile
    a bardziej serio - uważam, że fora, facebooki i im podobne są wykrzywioną wersją rzeczywistości, bardzo przefiltrowaną, w której pewne sprawy się wygładza, inne przemilcza, jeszcze inne wyolbrzymia. dlatego porównywanie codzienności z wizjami prezentowanymi tutaj jest takie trochę, no...
  • harrison_bergeron 02.04.12, 13:49
    Brawo, jesteście wyjątkowi.

    Ale i tak kiedyś umrzecie i zjedzą was robale.
    Dokładnie te same, które zeżrą nas - biednych, leniwych alkoholików.
  • paskudek1 02.04.12, 13:51
    a co do uświadamiającej roli forum to forum uświadomiło mi że mam NORMALNĄ mamę i NORMALNĄ teściową. Mama mieszka z nami, a właściwie my z mamą i nie wtrąca sie nam do życia. Respektuje nasze metody wychowawce i pomaga mam jak może. Teściowa mnie lubi, ba, śmiem twierdzić ze nawet kocha smile Jest fajną, sympatyczną kobietą, która nawet jak nadgorliwie daje dobre rady to daje je z dobrego serca smile Też się mogę czuć lepiej smile
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • nutka07 02.04.12, 14:47
    To ja Ci zazdroszcze mamy a zwlaszcza tesciowej smile
  • lusitania2 02.04.12, 13:51
    urzekła mnie twoja historia...
  • 18_lipcowa1 02.04.12, 13:56
    dla mnie to norma
    tylko imprezy nam sie zdarzaja co weekend
    ale nie jest to chlanie i wąsy w sałatce
  • stara_dominikowa 02.04.12, 13:59
    Wszystko ładnie pięknie big_grin
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • zabulin 02.04.12, 14:17
    Ja sobie uswiadomiam, ze mam stabilne poglądy w kwestiach ważnych.

    np. zdrada to zdrada, oszustwo to oszustwo łajdactwo to łajdactwo.

    W przezciwieństwie do niektorych forumek, które radza pannom rwać faceta, który od 9 lat jest w związku, bo przeciez ślubu nie ma.
    Te same forumki w innych watkach psioczą, ze ślub im niepotzrebny bo ich bezślubny zwiazek jest tak samo wazny, wiążacy i zozbowiązujący jak ślubny. Tylko szkoda im bylo kasy na kiecke i nie lubią mnozyć papierków.
    Te same forumki w jeszcze innych wątkach pytają co zrobić bo jakas pinda się do ich partnera przymila.


    Zatem bardzo cieszy mnie fakt, ze moje dziecko nie bedzie słyszec na potencjalne pytanie:
    "Mamusiu czy zdrada jest zla?"
    odpowiedzi

    A wiesz, jest zla gdyby tatus zdradził mamusie, ale jesli podoba ci się Jolka która od 4 lat jest z Jackiem, to sie nie krępuj. Slubu nie bylo, nie przejmuj się synus niczym. Byle tobie było dobrze.


    smile smile smile


  • iuscogens 02.04.12, 14:21
    Podpisuję się smile
    --
    Zabierz wszystkie własne myśli
    Zabierz swego szczęścia łut.
    Tam, gdzie wszystko jeszcze dla ciebie
    Czekaj dnia, przyjdzie znów.
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 14:32
    anegdotka na dzis
    o zazdrosciwink

    rozmawialam z jakims facetem przez telefon i moj maz pyta- kto dzwoni, a po co? bez podtekstów, jestesmy w trakcie przeprowadzki, wiec mam rozne telefony

    na to moj syn po chwili do niego- czy ty jestes zazdrosny, że się tak wypytujesz? czy Ty myslisz, ze mama po slubie nie moze juz porozmawiac z innym meżczyzną?

    zdetronizowało to niedawny wywód mojego syna na temat bizuterii i tak powiedział z załamaniem w glosie- to ty nie wiesz, ze błyskotkami zdobedziesz każdą kobietę?
  • paskudek1 02.04.12, 14:41
    a'propos zazdrości smile kilka tygodni temu koleżanka z pracy zadzwoniła do mojego męża wieczorem z prośbą o podwiezienie rano do pracy. Następnego dnia pytała go w robocie czy ja przypadkiem nie miałam nic przeciwko ze do niego obce baby dzwonią wieczorem do domu smile Rozśmieszyło nas to niebotycznie ale widocznie są takie, którym każdy telefon osobnika płci przeciwnej do partnera oznacza zdradę smile
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 14:59
    my sobie czesto tak żartujemy na zasadzie

    no tak ja pojechalam do mamy to Ty sobie pewnie jakąś babe sprowadzliłeś

    no ba, abo to jedną

    no tak, mogłeś przynajmniej poprosic, zeby okna umyły,żebym też cos z tego miała
  • nutka07 02.04.12, 15:23
    Eeee tam, moj sie nauczyl zdania ktore ma dosadnie wypowiedziec jak pojawi sie jakas nieokrzesana samica z zamiarami albo co gorsza sam bedzie mial zamiary.
  • aneta-skarpeta 02.04.12, 15:28
    jakie?

  • nutka07 02.04.12, 15:32
    Zdanie jest bardzo proste, nie zaskakuje pomyslowoscia wink nie nadaje sie na forum wink
  • bri 02.04.12, 19:51
    Pewnie jak w tym kawale wink

    Facet budzi się na gigantycznym kacu, ze strachem wstaje z kanapy i czeka aż żona na niego naskoczy. A tu na stole gotowe kanapeczki, zimne piwo i karteczka "kochanie, poszłam kupić jajka, zaraz wracam". Gość zdumiony idzie do pokoju syna i pyta, co się wczoraj stało. Syn odpowiada: Nic takiego, wróciłeś pijany w sztok i przewróciłeś się w korytarzu. Matka chciała zdjąć ci spodnie, a ty ją odepchnąłeś mówiąc "Spie...j szmato, ja mam żonę".
  • rosapulchra-0 02.04.12, 19:56
    big_grinbig_grinbig_grin
    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    anielska.blog.pl/
  • nabakier 02.04.12, 21:11
    hehe, dobre big_grin
  • nutka07 02.04.12, 22:16
    Hahahaha skad wiedzialas suspicious

    Tylko ja szmate zamienilam na mocno akcentowane 'ty k....' wink


  • rosapulchra-0 02.04.12, 14:39
    O to to to!
    --
    Alkohol zabija powoli, ale ja się nie spieszę.
    anielska.blog.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka