Dodaj do ulubionych

yerba mate

12.04.12, 11:25
pijecie yerbe, kobiety?
jak cejrowski przez bombile? czy jak czlowiek zachodu w torebkach,
a gatunki rozrozniacie?
i czy jakies zbawcze dzialanie obserwujecie, czy tylko dla smaku?

--
<a href="www.suwaczek.pl/cache/a0c52d46f4.png?html"></a>
Edytor zaawansowany
  • 12.04.12, 11:34
    Mieszkalam kiedys w Argentynie i to tam polubilam yerba mate. Najpierw popijalam z babciami i po babcinemu, czytaj z cukrem. Potem nauczylam sie juz pic mate normalna. Najpierw pilam z tzw. bombilli, teraz pije z mini garnuszka, w stylu raczej urugwajskim, bo to w tym kraju mieszkalam jako ostatnim. Na mnie dziala jak kawa- kawy nie pijam.
    Pije reularnie od kilku dobrych lat, uzaleznia na pewno- nie wyobrazam sobie dnia bez yerba mate, czesto przemieszczam sie z mini termosem. Mate jest najlepsze kiedy sie pije w towarzystwie.
  • 12.04.12, 12:43
    Na mnie dziala jak kawa- kawy nie pijam.
    -------
    nic dziwnego, przeciez yerba mate ma bardzo duzo kofeiny, porownywalnie z kawa:
    www.libertas.pl/sklad_chemiczny_i_wlasciwosci_yerba_mate.html
  • 12.04.12, 14:36
    A możesz dokładnie opisać jak ją przyrządzasz? Bo stosowałam się już do różnych instrukcji i nigdy rewelacyjna mi nie wyszła. Za to kiedyś, dawno temu, piłam przygotowaną przez Argentyńczyka i mi smakowała. Mam bombillę i naczynie z tykwysmile
  • 12.04.12, 11:36
    Piłam kilka razy w herbaciarni, zawsze z takiej dziwnej buteleczki ze specjalną słomką z metalu z siatką. Nie smakuje mi, ale kilka razy piłam będąc przeziębona i zawsze przeziębienie się cofało. Może przypadek?
  • 12.04.12, 11:46
    Raczej nie przypadek, mate działa przeciwzapalnie.
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • 12.04.12, 11:49
    a widzisz, nie wiedzialam
    ja na przeziebienie to herbate z maliną wink
    a dzieciom mate mozna?
    --
    <a href="www.suwaczek.pl/cache/a0c52d46f4.png?html"></a>
  • 12.04.12, 12:44
    Lepiej nie, ze wzgledu na wysoka zawartosc kofeiny.
  • 12.04.12, 14:57
    Czytałam kiedyś artykuł na temat mate i było tam wspomniane, że na terenach gdzie herbatę pija się stale zaobserwowano zwiększoną zachorowalność na raka przełyku. To skutecznie mnie zniechęciło.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/lE3Xi7UxIJCeOaampX.jpg
  • 12.04.12, 11:47
    Nie piję regularnie, ale chyba to zmienię wink.
    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • 12.04.12, 11:51
    gatunek to jest chyba jeden: Ilex paraguaiensis, czy jakoś tak suspicious
    pijamy czasami
  • 12.04.12, 11:55
    pije regularnie, czasami parę kubków dziennie
  • 12.04.12, 11:55
    Znam przystojniaka, który pija yerbę. Może tu zajrzy i przypomni mu się, że dawno nie siorbał yerbywink
    Jak dla mnie yerba pachnie jak zaparzona zawartość popielniczki i zdecydowanie nie umiałabym jej pić dla przyjemności. Próbowałam yerby o smaku wiśniowym, ale też nie skradła mojego serca. Jeśli już pić, to musi być fajne materko i bombilla.
  • 12.04.12, 11:58
    Nalezy pamietac o wyparzeniu tykwy i najczesciej pierwsza mate w nowej tykwie jest nie do picia- nalezy zostawic ja na kilka godzin i potem wyrzucic zawartosc i zrobic nowa mate.
    W Argentynie czy Urugwaju mate sie podaje dzieciom, kwestia smaku (mozna dodac cukier). Z drugiej strony mate dziala rowniez pobudzajaco, wiec nie wiem na ile to dobry pomysl. Widzialam tez zalewanie mate mlekiem (nie recze za smak) i takie podawanie dzieciom lub nawet niemowlenciu.
  • 12.04.12, 12:03
    nie pijam, nie smakuje mi.
    w ramach odchyłu pijam namiętnie pu-erha, ktorego smak bardzo mi odpowiada big_grin
  • 12.04.12, 13:47
    Wylacznie jako czesc socjalizowania sie ze znajomymi Argentynczykami; jak dla mnie to za malo plynu i za duzo roboty zeby sie faktycznie napic (ten wspomniany wyzej termos) ale bardzo odpowiada mi idea "fajki pokoju" - w naszym zwariowanym na punkcie bakterii i prywatnosci spoleczenstwie, opcja wkladania do ust jednej koncowki uzywanej przez kilku/kilkunastu obcych sobie ludzi jest naprawde socjalnie odswiezajaca smile
  • 12.04.12, 13:50
    opcja wkladania do ust jed
    > nej koncowki uzywanej przez kilku/kilkunastu obcych sobie ludzi jest naprawde s
    > ocjalnie odswiezajaca smile

    alez bywalo i u nas za mlodych lat
    funkcjonowalo jako podworkowo-szkolne
    daj gryza/daj łyka

    ja juz z tego wyroslam i chyba bym sie nie przelamala teraz wink
    --
    <a href="www.suwaczek.pl/cache/a0c52d46f4.png?html"></a>
  • 12.04.12, 14:07
    moofka napisała:

    > ja juz z tego wyroslam i chyba bym sie nie przelamala teraz wink

    No wlasnie o to mi chodzi, ze w wiekszosci innych sytuacji tez "mam problem" ale jak sie jest w okreslonym towarzystwie to bariery znikaja i jest OK. Moj prywatny powrot do przeszlosci przy pomocy Argentynczykow i ...
    http://uniquestories.info/wp-content/uploads/2012/03/1331649773.png
  • 12.04.12, 13:51
    Co jakiś czas podejmuję kolejną próbę, bo zbawienne działanie itp... Póki co bezskutecznie. Nie mogę jej znieść. Aha, na wagę kupowane, nie w torebkach.
  • 12.04.12, 13:59
    Pijam czasem w pracy mate cocido. Daje niezłego kopa, który długo się utrzymuje. Działa na mnie zdecydowanie intensywniej niż kawa.
  • 12.04.12, 14:18
    Ja z mate robię sobie napój.
    Do kubka wkładam tetrę/gazę, nasypuje mate, zalewam gorącą wodą, zaparzam i wyjmuje "wsad". Przelewam napar do dzbanka i dolewam soku jabłkowego. Taka wersja smakuje mi zdecydowanie bardziej. Jestem osoba nie pijącą kawy, może to dlatego - po takim dzbanku chodze nakręcona jak mały samochodzik smile
    --
    a życie toczy się dalej...
  • 12.04.12, 14:51
    próbowałam, nie przechodzi mi przez gardło...
    nie lubie też zielonej ani czerwonej herbaty...
  • 12.04.12, 15:17
    A widzisz - widocznie nie Twoja gama smakowa smile Ja zieloną moge pic litrami

    A soku dolewam dużo - mniej więcej 1:6
    --
    a życie toczy się dalej...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.