Jesteśmy zgodni jeśli chodzi o ogólną metodę wychowywania. Czasem zdarzają się incydenty, że na przykład nie podoba mi się, co mówi mąż czy jak reaguje (albo ja), wtedy się kłócimy.
Czasem rozmawiamy o tym na spokojnie, czasem złościmy na siebie przy młodym.
Staram się tym nie przejmować, normalnie, że w rodzinie nie zawsze jest zcałkowita zgoda.
Mam nadzieje, że przekaz jest taki, że nam zależy
--
Kura podchodzi do stołu i mówi:
"Tu radość,
gdy kura u stołu tak punktualna!"