Dlaczego ofiara wraca do oprawcy? Dodaj do ulubionych


W sumie to retoryczne pytanie, wiadomo - wychowanie, samoocena itd, niemniej jednak dziwie sie bo jestem typem silnej baby a pod nosem mam historie jak z kiepskiego kina.

Dziewczyne maltretuje maz. Wielokrotnie przez 3 lata. Bije do nieprzytomnosci, czeka az sie ocknie i bije do nieprzytomnosci ponownie. Pluje jej w twarz. Lapie za gardlo i dusi. Wykreca rece. Grozi ze zakopie ja w ogrodku. Kaze zegnac sie z zyciem. Mowi ze gdyby nie bylo kary to dawno by ja zabil. Ponadto bije ich wspolne dziecko ktore przy ojcu jest nieme.

Przy pomocy nowego otoczenia dziewczyna decyduje sie od niego odejsc, rzecz dzieje sie w panstwie gdzie natychmiast dostaje tymczasowe zakwaterowanie, faceta aresztuja i dostaje zakaz zblizania sie do niej i dziecka. Niestety wychodzi za kaucja i do czasu sprawy karnej jest na wolnosci. Szuka jej intensywnie i pewnie by mu sie to nie udalo bo panstwo chowa ja efektywnie, tylko ze dziewczyna odbiera od niego maile w ktorych zapewnia ja o swojej milosci, pisze ze zaczyna sie leczyc, ze kocha, teskni, bedzie przenajlepszym mezulkiem. Maile na 3 strony i sam cukier-lukier. Znajomi alarmuja ze w miedzyczasie wyrywaja mu sie po ludziach pogrozki ze niech on tylko ja dopadnie to popamieta. Mnie osobiscie powiedzial ze tutejsze prawo prawem a jak tylko wroca do Polski to...co dokladnie sie nie dowiedzialam bo gada wyrzucilam ze swojego biura.

No i dziewczyna zaczyna sie lamac. Jest swiadoma ze jesli do niego wroci to ponownej akcji interwencyjnej nie bedzie bo on po tej sprawie karnej (ktora jest w toku) bedzie deportowany. Mimo to lamie sie na bank, zaczyna klamac ze sie z nim nie kontaktowala podczas gdy historia maili swiadczy inaczej. Osoby pomagajace dostaly swojego czasu od niej hasla na skrzynki i pozwolenie by kasowac przychodzace od niego maile, niestety nie ma szans kontrolowac tego 24/7. Zaczyna go zalowac ze przeciez on jest chory i tez mu trzeba pomoc, a on jej wypisuje jakie to swietne rokowania ma ich zwiazek wedlug psychologa.

Nie wyobrazam sobie wrocic do kogos kto pobil mnie do nieprzytomnosci, do kogos kto zwraca sie do mnie per "ku..." lub "smiec" i grozi ze mnie zabije a dziecko odda do przytulku. No po prostu nie wyobrazam sobie tego.

Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.