Dodaj do ulubionych

Jakie wino podać?

24.04.12, 12:02
Skoro po obiedzie ma być tort czekoladowy a potem zimna płyta np. deska serów, pieczone mięsa i postawione mają być też ciasta + kawa/herbata, to jakie wino podać? No bo takie do serów nie bardzo potem do deseru...No nie mam pojęcia jak z tego wybrnąć....Najpierw tort i półsłodkie czerwone? Czerwone półwytrawne pasuje do serów i mięs a potem do ciast już nie zmieniać? Czy do ciast tokaji? A może różowe półsłodkie do serów i mięs a czerwone półsłodkie do ciast? Co po czym? Poradźciesmile
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 12:09
      Jeśli nie zamierzasz się wygłupiać z kilkoma rodzajami win do każdej przekąski inne to zdecydowałabym się na półsłodkie białe (ew, półwytrawne). Pasuje do serów i nie gryzie się z ciastem. Pieczone mięsa... hm... niech popijają gorzałą wink
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • annajustyna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 12:17
        Polwytrawne jesli juz. A jak chcesz superhiperprawidlowo, to powinnas faktycznie pare rodzajow, bo do kazdego prawie sera inne wino moze pasowac. NO i sa tacy, co jednak czerowne preferuja.
          • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 23:10
            mika2 napisała:

            > A może po prostu zamiast wina to jakiś vermouth np. cin-cin bianco?


            nie kombinuj juz.
            Cudujesz, a tu ani wina nie potrafisz bezpiecznie dobrac jesli chodzi o kolor i rodzaj, ani kolejnosci dań ulozyc jak trzeba. Kombinujesz niby nowoczesnie i swiatowo, bo i wina i sery z winogronami, i kabanosami z migdalami, a wychodzi ci jedno pomieszanie poplataniem.

            jak mojemu chlopu przeczytałam, co chcesz podać, kiedy i z czym, to mu sczeka opadła.

            Wymyslasz jakis cin-cin z PRL-u, w dodatku wermuty podaje sie na aperitif, albo jako skladnik koktajli, tudziez jako digestif.


            Jak jestes poczatkujaca, to podaj rzeczy tradycyjne i sprawdzone, to samo co robila twoja matka. Podaj facetom wódke do sledzia i kotleta, a kobietom kompot. Daj sobie spokoj z tymi nowomiejskimi rarytasami. Lepiej mniej, a lepiej, niz duzo, ale od czapy i xle.


            --
            tutiturum
            • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:33
              Nie prosiłam o radę w doborze menu. Nie kombinuję nowocześnie - po prostu lubię sery, kabanosy i winogrona i chcę je podać. No ale może dla Ciebie to światowe czy nowomiejskie żarcie...Cic-cina lubimy, co w tym złego? Nigdy nie byłam w domu na imprezie, na której najpierw podano by zimną płytę - w restauracjach owszem - zawsze, ale w domach nie. Poza tym kolejność dań nie jest "sztywna". Np. na śląsku zaczyna się od tortu. Potem podaje się śledzie. To nie brak wiedzy - to zwyczaj regionalny. Dlatego nie pytam o kolejność dań bo podaję tak jak się tu w regionie podaje od zawsze.
              co do win, to już dawno odchodzi się od jedynego właściwego doboru win:
              "Przez szereg lat dobór wina do potraw należał do grupy znawców. Udzielali oni porad, mówili co z czym łączyć, co smakuje a co nie. Można powiedzieć, że kreowali nasze wyczucie smaku. Obecnie jednak, w miarę rozpowszechnienia i dostępności wina, zaczynamy słuchać swoich odczuć. Oczywistym przecież jest, że wino i potrawy, a co za tym idzie ich współgranie, ma dawać przyjemność pijącemu. I tak, w dzisiejszych czasach coraz częściej odchodzi się od zasad i reguł ogólnie przyjętych.Pamiętajmy też, że często przeciwności przyciągają się. Najważniejsza zasada mówi, że nie należy sztywno trzymać się zasad! Nie bójmy się słuchać własnych kubków smakowych, nie bójmy się eksperymentować. Tak naprawdę, jedyną sztywną regułą jest fakt, że wina nie łączą się najlepiej z potrawami czy sosami z octem".
              Także dziękuje Ci za rady i opinie Twoje "chłopa".

              • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 23:14
                To jest dobra strategia dla ludzi, którzy coś o winie wiedzą, tzn. mają trochę doświadczenia i mogą np. powiedzieć, że "lubię ten niezwykły efekt, jaki daje połączenie tanin z aromatem gorzkiej czekolady" albo "wino xxx powinno dobrze współgrać z kurczakiemw rozmarynie, bo ma ziołową końcówkę".

                Ale jak ktoś zupełnie zdezorientowany pyta na forum "co podać do obiadu" to albo dostanie porady zgodne z ogólnie przyjętymi w świecie wina zasadami, albo zestaw cudzych widzimisię. W tym drugim przypadku jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że nikomu nie będzie smakowało. Te światowe zasady nie powstały ze złośliwości autorytetów winiarskich, tylko na podstawie pewnych obiektywnych cech konkretnych win i dań. Np. taniny dobrze równoważą tłuszcz, dlatego wina z ich wysoką zawartością dobre są do tłustej pieczeni, a już gorzej sprawdzają się przy delikatnych potrawkach. Kwaśne smaki znoszą się wzajemnie, dlatego kwasowe wino jest dobre do ryby w sosie cytrynowym, a do takiej z masłem i pietruszką już mniej. Z kolei gorycz wzmaga się wzajemnie - dlatego gorzkawe sery pleśniowe, takie niebieskie, dobre są do wysokoputtonyowego tokaju, bo "wyciągają" z niego gorycz, sprawiają, że nie jest odbierany jako "ulepek". W dodatku, jako że Tokaj Aszu robi się z winogron zbotrytyzowanych, czyli pokrytych specjalną pleśnią, jest to podobna, "pleśniowa" gorycz. I tak dalej, a jeśli ktoś np. chce pić słodkie wino do kiełbasy, bo mu tak pasuje - to jeszcze nie znaczy, że podawanie tego gościom jest dobrym pomysłem, bo dowodzi "nowoczesności" gospodarza.
            • ciociacesia lał 26.04.12, 14:06
              > Jak jestes poczatkujaca, to podaj rzeczy tradycyjne i sprawdzone, to samo co ro
              > bila twoja matka. Podaj facetom wódke do sledzia i kotleta, a kobietom kompot.
              > Daj sobie spokoj z tymi nowomiejskimi rarytasami. Lepiej mniej, a lepiej, niz d
              > uzo, ale od czapy i xle.

              dawno takiej chamówy nie czytałam. to lepsze niz riposta wujka staszka. konstruktywna krytyka dobra rzecz
              --
              what ever doesnt kill you,
              is gonna leave a scar
      • mika2 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 12:20
        Dzięki. W sumie pieczonych mięs nie musi być, mogą być rożne wędliny. Zależało mi jedynie na jakiejś fajnej desce serów z winogronami, kabanosami, suszoną morelą i migdałami. Wódka będzie dla chłopów a do niej marynowane rzeczy, śledzie itd. A różowe półsłodkie do serów i ciast pasuje?
        • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 14:35
          mika2 napisała:



          >A różowe półsłodkie do serów i ciast pasuje?


          absolutnie nie. Zreszta sery i ciasta to dwie rózne bajki kulinarne, tak czy owak nie pasuje.




          Ps. Mój mąż na pytanie o wino słodkie odpowiada pytaniem "a co to jest????"


          --
          tutiturum
    • drinkit Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 12:29
      Za uniwersalne uważane jest wino musujące, najlepiej półwytrawne/ wytrawne. Pasuje do wszystkiego.
      Jeżeli jest to szampan, to dodając cassis można zrobić z tego Kir Royal i podać do deserów.
      • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 14:40
        drinkit napisała:

        > Za uniwersalne uważane jest wino musujące, najlepiej półwytrawne/ wytrawne. Pas
        > uje do wszystkiego.
        > Jeżeli jest to szampan, to dodając cassis można zrobić z tego Kir Royal i podać
        > do deserów.


        tak to prawda, ale nie do końca z tym do wszystkiego, chyba że to był skrót myslowy.
        Do aperitifu szampan czy crémant bardzo pasuje, można dodac tego likieru, bedzie dobrze (tylko do demi-sec bym nie dawała, bo za słodko sie zrobi).

        Potem do obiadu i do serów już nie daje sie musujących.
        Do deserów znowu można podac te musujące.
        --
        tutiturum
    • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 14:25
      przeczytałam twojego posta meżowi, powiedzial cos w rodzaju kurka wodna (tak bym to przetłumaczyła)

      nie oblecisz jednym winem/winem musujacym wszystkiego.

      Z tego co przeczytałam, to chcesz podac to w takiej kolejnosci:
      1. obiad (a co ma byc na obiad?)
      2. tort czekoladowy
      3. bufet: sery (jakie?) + wedliny/miesa pieczone + ciasta
      4. kawa/herbata

      troche bym pozmieniała te kolejnośc. Tort i ciasta powinieno byc po serach. Wedliny i te miesa bym usunela, bo skoro był obiad, to tego juz nie trzeba.
      Serów bym nie stwiala razem z ciastami, stawiasz serry, ludzie sobie wezma i wnisisz ciasta i ten tort.

      Teraz tak: do serów, co do zasady czerwone (choc i mozna białe, ale nie kazde i nie do każdych serów). Poszukaj bordo (bordeaux) albo burgunda (bourgogne), dobre będa z 2009, z 2010 moze byc w ostateczności, choc troche mlode. Polacy nie gustuja w medoc'u, a szkoda, bo też dobry.
      Czerwone wino podaje sie w temperaturze pokojowej.

      Do tortu proponuje szampana, crémant'a, albo inne wino musujące. Podaje sie schłodzone
      --
      tutiturum
      • asia_i_p Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:13
        Sery po deserze są w porządku, tak się czasem podaje.
        --
        Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
        Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
        • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:25
          asia_i_p napisała:

          > Sery po deserze są w porządku, tak się czasem podaje.

          jest to musztarda po obiedzie.
          Deser jest pewnym ukoronowanie posilku. Po deserze masz tylko kawe, żeby nie zasnąc przy stole.

          www.inspirander.pl/przyjecie/kolejnosc-dan-podczas-przyjecia?inspager=3
          desrecettesagogo.skyrock.com/304525109-Dans-quel-ordre-servir-les-plats.html
          --
          tutiturum
          • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 08:35
            Nie zaczynaj znowu z tą Twoja kolejnością jedyną słuszną prawdziwą. Naprawdę różne są zwyczaje na świecie i gdy czytam mojemu mężowi (on dla odmiany słyszał o winie słodkim, nie tylko o wódzie i piwsku) to płacze ze śmiechu słysząc że kawę z deserem ktoś podaje po serach a kolację po obiedzie big_grin
            --
            >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 18:17
                Ciasto najlepiej smakuje z kawa.Osobno to juz nie to.Moze dlatego, ze to czesto nie jest kawa typu espresso tylko z mlekiem, łagodna.
                --
                Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 19:48
                  Bez mleka kawy nikt tu nie pija...wiem, wiem to nie kawa tylko lura z mlekiem i cukrem, ale taką lubimy i tyle. A pewnie zaraz ktoś wyskoczy, że nawet kawy nie pijam bo raz jest to Jacobs Gronat Gold a czasem Tchibo Exclusive mielona...A dla "prawdziwych" kawoszy to nie kawasmile
                  • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 20:33
                    Moje ogólne wnioski po całej dyskusji są takie:

                    Jak ktoś nie lubi wytrawnego, tak, jak twoi goście, to nie ma co go uszczęśliwiać innym winem, które nie pasuje do jedzenia. Więc do obiadu chyba lepiej wina nie podawać w ogóle w tej sytuacji.

                    Za to później, skoro będzie dość szeroka gama przekąsek, może się znaleźć ktoś, kto będzie miał ochotę napić się czegoś półsłodkiego (skoro akurat takie cieszy się popularnością u was). Np. z pasztetem albo z zielononiebieskim serem (może brzmi dziwnie, smakuje świetnie, a słodkie jeszcze lepiej) albo z czym lubi, nawet jeśli wg reguł zupełnie nie pasuje. Bo co innego, gdy gospodarz serwuje gościom eksperymentalne połączenie, a co innego, gdy gość sam to robi na sobie. I wtedy bynajmniej nie jest to faux pas.

                    Radzę więc nabyć butelkę lub dwie porządnego, półsłodkiego rieslinga lub gewurztraminera klasy Kabinett lub Spatlese (Spaetlese). W zasadzie mogę polecać wszystko to, co mają tutaj (półsłodkie nazywają łagodnymi). Ceny, z tego co wiem, nie odbiegają od światowych.

                    Możesz też spróbować np. tego (ale to już słodkie) albo tego. Albo tego, tu co prawda półsłodkie, ale muskat, w mojej bardzo subiektywnej ocenie, to trochę takie perfumy.

                    Linkuję generalnie tę niższą półkę cenową, bo domyślam się, że skoro generalnie nie jesteś wielką miłośniczką wina, to nie będziesz skłonna wydać za dużo smile

                    Znalazłam jeszcze to (nie ma oznakowania słodkie/półsłodkie, ale w opisie "lekka słodycz") i to (mąż twierdzi, że b.dobre). Ten sklep też raczej nie zdziera wielokrotności cen światowych, można kupować smile

                    Miłego wybierania smile
            • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 01:11
              chipsi napisała:

              > Nie zaczynaj znowu z tą Twoja kolejnością jedyną słuszną prawdziwą.

              to nie jest "moja słuszna" kolejnośc, tylko takie sa zasady bon tonu. Własnie w takim porzadku podaje sie potrawy, każdy podrecznik savoir vivru napisze ci, ze nie mozna zmieniac kolejności.

              www.superpani.pl/Psyche/savoirvivre/kolejnosc_podawania_potraw_,107,0.html
              savoir-vivre.wieszjak.pl/przy-stole/86638,Jak-prawidlowo-podawac-potrawy.html
              www.impact.pmp24.pl/?podawanie-potraw,11
              www.restaurants.pl/savoir_vivre/kolejnosc-potraw.htm
              manager.money.pl/private-banking/savoir-vivre/3/

              > Naprawdę ró
              > żne są zwyczaje na świecie

              "na zachodzie" obowiązuje własnie ta zasada, o której wspominalam. Tam, gdzie jest inaczej (chodzi mi o Europe), znaczy, że bon ton nie dotarł i dlatego "zwyczaje" sa inne.


              > i gdy czytam mojemu mężowi (on dla odmiany słyszał o
              > winie słodkim, nie tylko o wódzie i piwsku) to płacze ze śmiechu słysząc że ka
              > wę z deserem ktoś podaje po serach a kolację po obiedzie big_grin


              dobraliscie się jak w korcu maku - przynajmniej nie odstajecie od siebie zanadto.


              No po prostu nienormalne, ze najpierw jest obiad, a potem kolacja. To co proponujesz? rano obiad, w poludnie kolacja, a wieczorem sniadanie? super, kolejnosc a la chipsi uncertain


              tak, kawe podajesz po deserach, a desery podajesz po serach, bo deser jest ukoronowaniem przyjecia, a kawa pobudza, by człowiek nie zacząl kimac przy stole.



              --
              tutiturum
              • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 08:53
                Kamelia, słońce ty moje, co ty pier.olisz no? Przepraszam ale już nie mogę z Tobą inaczej.
                Gdzie ja pisałam że śniadanie wieczorem? Schizofrenie masz czy jak? Skup się, odłuż broszurke o SV i skup się : (pomijam śniadanie żeby Cie nie przerosło) 13-14, po ślubie np udajemy sie na wesele i co podasz? obiad! bravo! Może być z przystawką (i łeb dam że nic w sv nie ma o slimakach). 16-17 czas na podwieczorek i tu najlepiej z ciastem smakuje kawa/herbata (ah ci niewychowani Anglicy). A wieczorem? No nie spodziewałaś sie pewnie ale kolacja! I co tu jest nie tak?
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 10:11
                  chipsi napisała:

                  > Kamelia, słońce ty moje, co ty pier.olisz no? Przepraszam ale już nie mogę z To
                  > bą inaczej.

                  cóż, dokładnie mysle to samo o twoich pismach: głupoty (delikatnie mówiac)



                  > Gdzie ja pisałam że śniadanie wieczorem?


                  nie zrozmumiałas ironii, kochanie. To sie tyczyło wesolości twojego męża na podawanie deserów po serach, a kolacji po obiedzie. Skoro jest to dla niego kolejnośc dziwna, to mniemam, że u was pewnie by było sniadanie wieczorem (i musztarda po obiedzie).



                  > obiad! bravo! Może być z pr
                  > zystawką (i łeb dam że nic w sv nie ma o slimakach).

                  łeb uciety, slimaki podaje sie jako przystawkę. Klasyka klasyk to slimaki po burgundzku jako entrée, ale znajac juz twój styl, to u ciebie by były na deser.



                  > 16-17 czas na podwieczorek
                  > i tu najlepiej z ciastem smakuje kawa/herbata (ah ci niewychowani Anglicy).


                  Anglicy, mistrzowie kuchni, Anglicy specjaliści od etykiekiety wokól stołu big_grin big_grin big_grin
                  weź, prosze nie osmieszaj się

                  kawa/herbata jest po deserze. A jak tobie smakuje to jest inna sprawa.

                  Poprzednio napisalam, ale skresliłam, więc napisze teraz.
                  Jakie są 3 najgorsze rzeczy? angielski kucharz, niemiecki policjant i francuski urzednik



                  --
                  tutiturum
                  • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 11:16
                    > łeb uciety, slimaki podaje sie jako przystawkę. Klasyka klasyk to slimaki po bu
                    > rgundzku jako entrée, ale znajac juz twój styl, to u ciebie by były na deser.

                    Nie uważam że się nie podaje tylko ze nie ma obowiązku ani nawet zwyczaju na świecie czy chociażby w Europie. To że jedna nacja tak lubi nie oznacza że jest to zwyczaj jedynie słuszny. Masz podejście iście faszystowskie w tym względzie.

                    To sie tyczyło wesolości twojego męża na pod
                    > awanie deserów po serach, a kolacji po obiedzie. Skoro jest to dla niego
                    > kolejnośc dziwna, to mniemam, że u was pewnie by było sniadanie wieczorem (i m
                    > usztarda po obiedzie).

                    Kolacja po obiedzie a podwieczorek po kolacji? To że Twój chłop tak jada na polu nie oznacza że to normalne. Nie uważam za zdrowe picie kawy przed snem, to sie mija z celem. I tyle w temacie.
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • chipsi Re: Jakie wino podać? 27.04.12, 08:36
                Jeju, Mgła, wiesz o co chodzi. Ona znowu wyskakuje z tym jacy to Francuzi cacy a Polacy dno i pół metra mułu.
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 15:57
      Tokaj to do tych serów chyba, do niebieskich i zielonych pleśniowych.

      Do tortu czekoladowego w ogóle ciężko dobrać cokolwiek. Porządne słodkie wina najczęściej są tak ciężkie, że mogą stanowić deser same w sobie, ew. pasują do lekkich, delikatnych ciast. Do ciężkiego i słodkiego tortu najlepiej pasuje KAWA. Jak już musisz wino, to dodatkową trudnością jest dopasowanie czegoś do czekolady. Na upartego może być np. Banyul www.wine-searcher.com/regions-banyuls.

      Do zimnych mięs/wędlin pasuje czerwone wytrawne, niezbyt mocno zbudowane, np. pinot noir.

      Co wy się tak upieracie na te połówki? Półsłodkie, półwytrawne. Jedno i drugie - ni pies ni wydra. Już lepiej albo słodkie - wyraziste, mocno zbudowane, krągłe, z całą gamą aromatów - albo wytrawne. Półwytrawne, z kilkoma szlachetnymi wyjątkami, najczęściej smakują, jakby jakiś nieznający się na winach dresiarz dosypał cukru do wytrawnego, bo za kwaśne mu było.

      A swoją drogą, to niezłe żołądki mają goście, jeśli po obiedzie z tortem są w stanie jeszcze te zimne mięsa i sery zjeść.
      • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:20
        mgla_jedwabna napisała:


        > Do tortu czekoladowego w ogóle ciężko dobrać cokolwiek. Porządne słodkie wina najczęściej są tak ciężkie, że mogą stanowić deser same w sobie, ew. pasują do lekkich, delikatnych ciast. Do ciężkiego i słodkiego tortu najlepiej pasuje KAWA. Jak już musisz wino, to dodatkową trudnością jest dopasowanie czegoś do czekolady.


        do tortu czekoladowego moznaby podac crémant alzacki brut albo szampana (oryginalnego oczywiscie), też brut, nie demi-sec, bo wtedy ten kwaskowy smak troche przelamie te słodycz i ciężar czekolady. "słodkie" wino z tortem: to miesznka wybuchowa.

        >
        > Do zimnych mięs/wędlin pasuje czerwone wytrawne, niezbyt mocno zbudowane, np. p
        > inot noir.

        Polakom najlepiej smakuje Bourgogne (burgund), médoc jest niby troche lżejszy, ale Polacy mniej w nim gustuja

        > Co wy się tak upieracie na te połówki? Półsłodkie, półwytrawne. (...) jakby jakiś nieznający się na winach dresiarz dos
        > ypał cukru do wytrawnego, bo za kwaśne mu było.

        wszystko sie zgadza, we Fracnji to nawet nie ma podzialu na slodkie, polsłodkie, polwytrawne, itp. Wino sprzedaja kolorami i regionami, plus jakies drobne odłamy i podgatunki



        > A swoją drogą, to niezłe żołądki mają goście, jeśli po obiedzie z tortem są w s
        > tanie jeszcze te zimne mięsa i sery zjeść.

        jak cos podobnego kiedys powiedzialam (co sądzi babcia mojego męża nt. jedzenia przez Polaków), to myslalam, ze mnie chipsi pobije.



        na koniec, to uważam, że lepiej nie podac zadnego wina, niz robic dziwne i niewlasciwe zestawienia (typu różowe "połsłodkie" do sera).
        Woda na stole nigdy niczego nie zepsuje. - to jest najbezpieczniejsze.

        Uważam, że z sama wódka problemu nie bedzie. Mieszanie alkoholi jest dosyc niebezpiecznie. Wiem, że do Polski naplywa nowa moda na wino do obiadu, ale jeszcze wiedza nt. serwowania raczkuje.



        --
        tutiturum
        • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 19:02
          do tortu czekoladowego moznaby podac crémant alzacki brut albo szampana (oryginalnego oczywiscie), też brut, nie demi-sec, bo wtedy ten kwaskowy smak troche przelamie te słodycz i ciężar czekolady. "słodkie" wino z tortem: to miesznka wybuchowa.

          W musujące się nie mieszałam, bo o porządne cremant alzackie albo prawdziwego szampana w cenie niższej niż dwa razy tyle, co na zachodzie, (o burgundach nie wspominając) u nas raczej trudno. Chociaż mało jest takich rzeczy, z którymi wytrawny szampan naprawdę się kłóci. A poza tym pisanie o przyzwoitych zastępnikach szampana grozi tym, że ktoś sobie wyobrazi coś tylko trochę lepszego od Carskoje Igristoje.

          Słodkie wina z tortem to JEST mieszanka nie tyle wybuchowa, co mdląca. Ale Banyul stanowi, IMHO, wyjątek od tej zasady smile


          we Fracnji to nawet nie ma podzialu na slodkie, polsłodkie, polwytrawne, itp.

          A to nie jest tak, że to zależy od regionu? Np. Collioure nigdy nie będzie słodkie, Sauterne - wytrawne, a alzackie - przewidywalne wink ale już np. szampan ma przecież oznakowanie brut/sec/demi-sec etc.

          P.S. Pochwalę się offtopowo. Mąż - enofil właśnie wrócił z pracy i raczy się kurczakiem duszonym z sezamem, duszonymi pomidorami, cebulą i papryczką. Całość dość kwaśna (pomidor) i lekko ostra (papryka) Otworzył sobie do tego nowozelandzki Pinot Noir, chociaż moim zdaniem to nie najlepszy pomysł. Tymczasem słyszę właśnie, że "jest to jedna z najlepszych rzeczy, jaiie jadł w życiu",a wino pasuje świetnie. Hmm, kto by pomyślał...
            • kamelia04.08.2007 Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 20:06
              kolpik124 napisała:

              > A przyzwoite wino musujące to już tylko dla prostactwa?

              przyzwoite wino musujące to sa np. crémant'y, np. alzacki, loarski, burgundzki.


              > Wiesz ile kosztuje oryginalny szampan?


              ceny sie zaczynaja spokojnie od 15€, czasem w promocjach można jeszcze lepsze ceny upolować.
              Wszystko zalezy od marki., bo sa i takie za ponad 30€ za flaszke i jeszcze drozsze.


              --
              tutiturum
              • kolpik124 Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 20:25
                Szkoda, że nie podalaś cen w pesetach kolumbijskich, bo tu w Polsce są bardzo popularne.

                To nie przyjęcie na cześć ambasadora Tanzanii tylko zwykła polska imporeza.

                A dobre wino musujące to także włoskie Cinzano.
                • mika2 Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 20:29
                  Pomijając, że jak już ktoś robi imprezę w małej mieścinie to nie będzie 2 win przez neta zamawiał, bo w sklepikach niezbyt duży wybór...A większości win tu wymienianych naprawdę nie widziałam na półkach...
                • kamelia04.08.2007 Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 20:38
                  kolpik124 napisała:

                  > Szkoda, że nie podalaś cen w pesetach kolumbijskich, bo tu w Polsce są bardzo p
                  > opularne.


                  czy waluta euro jest tak bardzo dla ciebie egzotyczna? Ludzie jestesmy w Europie, euro obowiązuje w Niemczech i na Slowacji, więc nie porównuj w pesetach kolumbijskich


                  --
                  tutiturum
                    • kamelia04.08.2007 Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 21:04
                      kolpik124 napisała:

                      > My mieszkamy w Polsce big_grin
                      >
                      > A w każdym miasteczku mamy Auchan i Almę


                      zaraz bedzie, ze ona mieszka gdzies w głuszy w Bieszczadach czy na Podlasiu, a do najblizszego zwyklego spozywczego ma 10 km.
                      I pewnie jeszcze jest bezrobotna, bez prawa do zasiłku, niedojada regularnie, a lodówke ma dawno odlaczona, bo nic w niej nie ma


                      > A na przyjęciu robimy ą i ę lansując się winami, o których życiu nie słyszeliśm
                      ematka nie słyszała o takich winach? no, weź proszę....

                      kto nie słyszał, to nie slyszał. O szampanie każdy chyba slyszał, a bordo i burgund to wystepuje w roli głownej w "Trzech muszkieterach".



                      --
                      tutiturum
                    • mgla_jedwabna Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 23:11
                      A na przyjęciu robimy ą i ę lansując się winami, o których życiu nie słyszeliśmy.

                      Jeśli ty i twoje towarzystwo tak macie, to trudno. Nie każdemu cokolwiek bardziej kulturalnego kojarzy się zaraz z ę ą i "bułkę przez bibułkę".

                      Nawet, jeśli autorka wątku mieszka na absolutnym zadupiu, to większość sklepów internetowych z winem, jeśli w ogóle ma jakiś róg wysyłki, to od 6 butelek. Jeśli ten elegancki obiad ma być np. na 10 osób, to każdego wina trzeba zamówić po 2 butelki. Jeden rodzaj do dania głównego, jeden do deseru i jeden do przekąsek - i mamy limit osiągnięty.

                      FYI: każde z win, które wymieniam jako własną sugestię, nie H.J., piłam wielokrotnie, wiem o czym mówię i nie opieram się na "koleżanka koleżanki, która kiedyś była na przyjęciu w wielkim świecie, mówiła, że...".
            • mgla_jedwabna Re: "oryginalnego oczywiście" 24.04.12, 23:05
              Wiem, ile kosztuje oryginalny szampan. Wiem też, że w Polsce potrafi być nawet kilkakrotnie droższy niż na zachodzie.

              I nie uważam, żeby miało sens wydawanie np. 600zł na szampana, nawet jak kogoś stać, jeżeli ten sam szampan w Berlinie lub Paryżu kosztuje równowartość 200zł.
          • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 19:38
            mgla_jedwabna napisała:

            > Słodkie wina z tortem to JEST mieszanka nie tyle wybuchowa, co mdląca.

            własnie mi o to chodziło


            > Ale Bany
            > ul stanowi, IMHO, wyjątek od tej zasady smile

            masz racje


            > we Fracnji to nawet nie ma podzialu na slodkie, polsłodkie, polwytrawne, itp
            > .

            >
            > A to nie jest tak, że to zależy od regionu? Np. Collioure nigdy nie będzie słod
            > kie, Sauterne - wytrawne, a alzackie - przewidywalne wink ale już np. szampan ma
            > przecież oznakowanie brut/sec/demi-sec etc.


            tak, jak napisałam - jak pójdziesz do sklepu, tp jest podzial na regiony i kolory, czyli masz biale wina a tam, np. alzackie, burgund (nawet pilam w niedziele do obiadu), bordo itd,
            wina czerwone - burgund, bordo, medoc, itp.
            wina rózowe-....
            Burgund u nas za 7-8€ jest już porzadny.

            Tez masz tu racje- po regionie wiesz mniej wiecej czego sie spodziewac i do czego podac, niemniej jednak ostatecznie wiadomo czy wino jest dobre czy bardzo dobre dopiero po otwarciu butelki.

            Szampana i crémant'a widzialam w wersji brut i demi-sec.
            Crémant kosztuje gdzies tak 5-7€ za flaszke.
            Igrinskoje i szampanskoje od czasu przed moim weselem nie tykam nawet patykiem. Wtopa by byla na całego przed moimi francuskimi goścmi.



            >
            > Mąż - enofil właśnie wrócił z pracy i raczy się ku
            > rczakiem duszonym z sezamem, duszonymi pomidorami, cebulą i papryczką. Całość d
            > ość kwaśna (pomidor) i lekko ostra (papryka) Otworzył sobie do tego nowozelandz
            > ki Pinot Noir, . Tymczasem słyszę w
            > łaśnie, że "jest to jedna z najlepszych rzeczy, jaiie jadł w życiu",a wino pasu
            > je świetnie. Hmm, kto by pomyślał...


            czasem okazuje sie, że to wychodzi całkiem nieźle


            --
            tutiturum
            • toxicity1 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 22:26
              kamelia04.08.2007 napisała:

              >
              .
              >> Igrinskoje i szampanskoje od czasu przed moim weselem nie tykam nawet patykiem.
              > Wtopa by byla na całego przed moimi francuskimi goścmi.


              I tak masz wtopę - IgriSTOJE, jesli już...wink
              • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 22:48
                toxicity1 napisała:


                > I tak masz wtopę - IgriSTOJE, jesli już...wink


                wybacz, ale nie raczyłam nawet sie nauczyc nazwy tego czegos slodkiego i pachnacego ludwikiem, o plastikowym korku*. Fuj
                Na prawde, bylo to wyjatkowo paskudne, a kierowniczka lokalu, gdzie robilismy to wesele, nawet sie nie upierala, że to wino pierwsza klasa. My z niego zrezygnowalismy, a oni odliczyli nam od ceny.


                *plastikowy korek, to byla najmniejsza wada tego pseudowina musujacego

                --
                tutiturum
                • toxicity1 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 22:52
                  kamelia04.08.2007 napisała:

                  >
                  > wybacz, ale nie raczyłam nawet sie nauczyc nazwy tego czegos slodkiego i pachna
                  > cego ludwikiem, o plastikowym korku*. Fuj

                  Nie wybaczę, zwłaszcza tego "nie raczyłam".
                  wink
            • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 23:14
              Burgundy... W Polsce tak ciężko dostać coś o prawidłowym stosunku jakości do ceny. Przeważnie dwukrotność tego, co za Odrą, wybór maleńki, a wino trzymane np. na wystawie, w słońcu i cieple. Chociaż rynek poprawia się dość szybko, widać różnicę nawet w porównaniu z tym, co było 3-4 lata temu.

              Zazdroszczę tej Francji smile
              • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 23:53
                mgla_jedwabna napisała:

                > Burgundy... W Polsce tak ciężko dostać coś o prawidłowym stosunku jakości do ce
                > ny.

                tak, wiem niestety. Byałam w PL półtora roku temu i ceny wyzsze jak we Fr za gorsze czy młodsze wina, wybór mniejszy, personel nie umiejacy obchodzic sie z butelkami.


                > Zazdroszczę tej Francji smile


                jak juz jestes w Niemczech, to hop kawałek i do Francji, i jak juz sie znajdziesz w Alzacji, a tam i Riesling, i Gewurztraminer, i Sylvan, i Pinot Gris i crémant alzacki, a to wszystko za grosze, bo w 5€ mozna sie czesto wyrobic za butelke.
                Ogladam katalog kerfura, a tam riesling z 2010 (dobry) za 3,60€, gewurztraminer z 2011 (zimne było lato) 10,50 za 3 butelki.

                Ostatnio mąz przywiózl z Niemic butelke, niestety nazwy nie zapamnietalam, ale mąz wierny tylko francuskim, powiedzial, że dobre bylo to wino niemieckie. Było to czerwone wino, dośc lekkie i orzexwiajace.


                Pewnie wiesz, ze mozna zwiedzac te winnice czy piwnice szampana, ogladac jak sie produkuje, degustowac, kupowac na miejscu.
                Pewnie tez wiesz, że we wrzesniu jest festiwal win i mozna sie zaopatrzyc w wino w lepszych cenach.


                brakowalo by mi tej Francji, wlasnie ze wzgledu na wina,szampany, sery, kulture kulinarna (i niektóre ubrania dla dzieci)


                --
                tutiturum
                • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 00:44
                  jak juz jestes w Niemczech, to hop kawałek i do Francji,

                  Jestem w Warszawie. Robimy, co możemy - najczęściej jest to sprawdzanie przez internet w komórce, ile dane wino kosztuje w cywilizowanym świecie. Coraz częściej zdarza się przyzwoita cena, wybór też się polepsza, tak jak pisałam, jest coraz lepiej - może za dziesięć-piętnaście lat dogonimy Europę?

                  Turystykę winną uprawiałam na Węgrzech, zgadzam się, przyjemność niesamowita smile

        • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 08:39
          > jak cos podobnego kiedys powiedzialam (co sądzi babcia mojego męża nt. jedzenia
          > przez Polaków), to myslalam, ze mnie chipsi pobije.

          Dobrze myślałaś big_grin Tylko nie po drodze mi było. Dobrze ze na co dzień nie muszę się z faszystami użerać.
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • harrison_bergeron Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:05
      Daruj sobie wydziwianie. Zwłaszcza jeśli nie macie takiego zwyczaju w towarzystwie.
      Weź po prostu różne rodzaje wina, bo nie wszyscy lubią to samo.
      Większość ludzi ma dokładnie w nosie to jakie wino podaje się do czego, lubią tylko jedną lub dwie konkretne kombinacje.

      Nie wiedzą też skąd się wzięły te 'zasady'... i mają do prawo.
    • asia_i_p Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:11
      Do ciast i kawy Porto Tawny. Różowe lub czerwone półwytrawne do reszty.
      --
      Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
      Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 16:13
      Zajrzałam do przewodnika Hugh Johnsona. Do zimnych mięs generalnie poleca wyraziste białe: Spaetlese znad Mozeli, Hochheimer albo Cote Chalonnaise (już widzę to zgorszenie: no jak to, przecież białego wina nie podaje sie do czerwonego mięsa! Wiedza na poziomie sklepu osiedlowego...).

      A treaz pomyślmy, co zwykle bywa w takiej "zimnej płycie".

      Do szynki (gotowanej) delikatne burgundy, półwytrawne reńskie Spaetlese (to jeden z tych szlachetnych wyjątków wśród półwytrawnych), lekkie chilijskie Cabernet Sauvignon albo nowoświatowe Pinot Noir (które polecałam wcześniej bazując na własnym guście i doświadczeniu, hmm).

      Do pieczonej wieprzowiny (schabik?) lekkie czerwone lub potężne białe. W Polsce łatwiej o to pierwsze wink

      Kiełbaski: młode Malbec z Argentyny.



      Fragment dot. czekolady przepisuję ze skrótami:

      Generally only powerful flavours can compete. Bual, California Orange Muscat, Tokaji Aszu, Australian Liqueur Muscat, 10-yr old tawny port (...). Experiment with rich ripe reds: Syrah, Zinfandel, even sparkling Shiraz. Banyuls for a weightier partnership (tort z kremem jest chyba "weightier"?) Medoc can match bitter black chocolate (...)

      Wszystko z tej książeczki, tylko wydanie z 2011: www.amazon.com/Hugh-Johnsons-Pocket-Wine-Book/dp/184533602X

      Miłego dobierania smile

      • mika2 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 18:04
        Miało być tak:
        rosół, kotlet z piersi kurczaka, ziemniaki młode i surówki. Tutaj bez alkoholu. Potem chciałam tort i tutaj soki/kawa. Następnie sery (brie, camembert i jakiś z ziołami czy orzechami), winogrona, kabanosy, sałatka warzywna, sałatka z czosnkiem i serem, śledzie, szynki, pieczony schab, karkówka, pomidory, ogórki, jajka, marynowane pieczarki, ogórki konserwowe, kukurydza mała, oliwki, suszone pomidory w zalewach itp. Mężczyźni wódka+śledzie i marynowane/konserwowe rzeczy, kobiety coś do serów i wędlin/mięs. Będzie stało też ciasto, wody, soki.
        Myślałam też o tym, że może do tego tortu jakieś wino musujące tzw. "szampan" np. cin-cin bianco. A potem mężczyźni wódka a kobiety jakieś wino. Tylko jakie.....Będzie to nasiadówa głównie dla osób ok. 50tki....Żadnych smakoszy czy znawcy win...Ale chciałabym, żeby pasowało....smile
        • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 18:32
          mika2 napisała:

          > Miało być tak:
          > rosół, kotlet z piersi kurczaka, ziemniaki młode i surówki. Tutaj bez alkoholu.
          > Potem chciałam tort i tutaj soki/kawa. Następnie sery (brie, camembert i jakiś
          > z ziołami czy orzechami), winogrona, kabanosy, sałatka warzywna, sałatka z czo
          > snkiem i serem, śledzie, szynki, pieczony schab, karkówka, pomidory, ogórki, ja
          > jka, marynowane pieczarki, ogórki konserwowe, kukurydza mała, oliwki, suszone p
          > omidory w zalewach itp. Mężczyźni wódka+śledzie i marynowane/konserwowe rzeczy,
          > kobiety coś do serów i wędlin/mięs. Będzie stało też ciasto, wody, soki.


          o rany julek. Nikt nie przerobi tyle jedzenia.
          Nie wiem czy to wesele czy chrzciny, czy komunia, ale pozmienialabym tu trochę, jesli już chcesz to wszystko zostawic.

          Zaczełanym od zimnego bufetu i tu by mozna było dac te kabanosy, szynki, sałatki, karkowka, pomidory, ogórki itp.
          Potem by była ta zupa, potem ten kurczak z surówkami i ziemniakami. Do tego mozna podac czerwone wino.

          Po obiedzie podajesz sery (może byc czerwone wino), jak juz ludzie sie poczestuja, to wynosisz sery, a wnosisz desery, czyli ciasta i tort. Do deserów pasuje szampan albo wino musujace.

          Potem herbata/kawa.


          > Żadnych smakoszy czy znawc
          > y win...Ale chciałabym, żeby pasowało....smile


          to nie wydziwiaj z tymi serami i z tym winem. Pozostań przy samej wódce i trzymaj sie kolejności, żeby nie było od ogona.


          --
          tutiturum
          • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 08:57
            Błehehehe, fajny dowcip.
            A to co proponuje Mika to tradycyjna POLSKA kolejność, z którą spotykam się będąc na wszelakich większych imprezach w całej Polsce (tak tak, nadal jesteśmy w Polsce a z Francją nawet nie graniczymy). Owszem, jest to spora ilość żarcia ale nikt nie zmusza nikogo do wsunięcia 3 rolad z 20-toma kluskami i zagryźć połową tortu. Polacy znają słowo umiar, naprawdę. Znają też pojęcie gościnności i jak już organizują imprezę to bawią się do rana i między posiłkami są spore przerwy. Mogą wtedy spokojnie porozmawiać a nie tylko żreć i popijać francuskim winem.

            Kurde, naprawdę na obiad podajecie zimny bufet i popijacie pomidorową? błee

            --
            >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
            • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:50
              Jest dużo, żeby każdy miał wybór. Nie każdy sięgnie po ser, nie każdy po śledzie. Nie podaję każdemu na talerz porcji tylko każdy sam wybiera na co ma ochotę.

              Dokładnie: Tradycyjna POLSKA kolejność.
    • kol.3 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 18:36
      Boże w jakiej kolejności jest ten obiad - najpierw tort później zimna płyta?! Porzygać się można.
      W cywilizowanym świecie najpierw daje się przystawki, później zupę, danie główne i deser ( w wersji nierozbudowanej ) a na końcu kawę. Wina w zależności od tego co jest do żarcia.
      Do kawy np. porto.
      • mika2 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 18:44
        To u nas jakieś inne zwyczaje, bo generalnie tzw."zimna płyta" to na końcu zawsze na imieninach, urodzinach i razem z paterą ciast stoi do końca tzn. każdy się częstuje czym chce i do tego pije wino/wódkę/kawę/herbatę. Nie jest to na zasadzie wnoszenia/wynoszenia i kolejności....
      • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 18:46
        kol.3 napisała:

        > Boże w jakiej kolejności jest ten obiad - najpierw tort później zimna płyta?!
        > Porzygać się można.


        spokojnie kol.3..... Pewnie, że może sie człowiekowi przewrócic w żołądku od takiej kolejnosci.


        > W cywilizowanym świecie najpierw daje się przystawki, później zupę, danie główn
        > e i deser ( w wersji nierozbudowanej ) a na końcu kawę. Wina w zależności od t
        > ego co jest do żarcia.

        okazuje się, że własnie w Polsce w niektórych regionach zaczynaja do ogona. Przejrzałam wątek archiwalny na forum kuchnia i ludzie opisywali, że u nich tak bywa rozpoczynanie od ciastek, a danie głowne na końcu ^^


        > Do kawy np. porto.

        mój chłop po kawie lubi sobie strzelic calvadosa


        --
        tutiturum
        • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 23:19
          Kolejność "najpierw gorące, potem zimna płyta i desery" to jest dobra na weselach i balach całonocnych. Bo najpierw jest porządna gorąca kolacja, a potem zabawa na tyle długa i intensywna, że można w trakcie zgłodnieć i mieć ochotę na zimną przekąskę.

          "Światowe" standardy dotyczą obiadów, na których nie spędza się więcej, niż 3-4 godziny. I tu mamy znaną kolejność: przystawka, zupa, główne...

          Tu nie wiemy: czy ten obiad nie jest np. spotkaniem krewnych, którzy jak zasiądą do stołu o 14.00, to będą siedzieć i gadać do 23.00. W takim wypadku zimna płyta po obiedzie ma sens smile
          • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:44
            Krewni przyjdą na obiad - dlatego jest pierwszy, potem tort okazyjny a potem nasiadówka przy zimnej płycie, cieście i winie/wódce. U nas w regionie zawsze tak jest.
            Dokładnie jest tak jak piszesz: nie jest to ani światowe ani biznesowe i jakbym podała najpierw przystawki osobom starszym to domagały by się obiadusmile
        • kol.3 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 06:16
          Wiem, że to regionalizmy, najpierw tort później śledzie.
          W wersji rodzinno-biesiadnej podaje się często najpierw gorące dania, później zimne zakąski do przegryzania przy wódeczkach i winkach, ale deser jednak na końcu.
          • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 10:04
            A dla mnie osobiscie ta kolejnosc nie jest zbyt fortunna.
            Najpierw obiad,potem przekaski, alkohol.I jak czlowiek jest juz pelny, to nagle wjezdza ciasto i kawa, na ktora bywa juz za pozno, bo wieczor.
            Osobiscie wolalabym ciasto i kawe po obiedzie, a pozniej juz do konca imprezy zimne przekaski.
            --
            Koci kalendarz- uratuj kocie życie
            • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 10:18
              Po obiedzie ma być tylko po kawałeczku tortu - tak symbolicznie a potem na stole będzie stała cała reszta i do końca imprezy każde je co chce i kiedy chce.
            • kol.3 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 18:09
              No bo to jest najgorszy polski styl, od którego gościom jest niedobrze z nadmiaru żarcia.
              Normalne przyjątko na świecie składa się z jednej (słownie: jednej) przystawki (przystawka nie ma sycić, ma zaostrzyć apetyt), potem jest mała zupa najlepiej w wersji bulion/krem, potem danie główne mięsko i jarzyny, potem lekki deser, potem kawa.Alkohole to w zasadzie wina wytrawne, dziś często odchodzi się od rozgraniczania, białe do ryb, czerwone do ciemnych mięs, sporo osób pije czerwone do wszystkiego. Do serów dajemy czerwone wina wytrawne.
              • mika2 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 19:44
                A co po tym deserze jak goście chcą jeszcze posiedzieć i coś "skubnąć"? Trochę sałatki, kanapeczkę, a ktoś może kawałeczek ciasta?
                A może po cieście i kawie goście wg sv powinni udać się do domów bo menu się skończyło?smile
                • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 11:03
                  mika2 napisała:

                  > A co po tym deserze jak goście chcą jeszcze posiedzieć i coś "skubnąć"? Trochę
                  > sałatki, kanapeczkę, a ktoś może kawałeczek ciasta?


                  jestes głodna, to sobie w trakcie jedzenia możesz troche dołozyc kawałek mięsa czy ziemniaków. masz ochote jeszcze na kawałek ciasta, to sobie nałóz jeszcze jeden, ale nie sledzika po lodach i sałateczke po szarlotce.
                  Zreszta nikt nie jest głodny po deserze.


                  > A może po cieście i kawie goście wg sv powinni udać się do domów bo menu się sk
                  > ończyło?smile


                  tak to własnie jest. Mało ci jeszcze? Zaproszona byłas na obiad na 12.00-12.30, dostajesz aperitif, przystawke, danie główne, sałate, sery, desery, kawe i ew. digestif. Impreza kończy sie w zalezności od pory roku 18-19., czasem 20.00 (jak siedzisz w lecie w ogrodzie na grilu).
                  W domu juz nie jesz kolacji, bo po prostu nie jestes głodna.

                  Gościnnosć to jedno, ale jest jeszcze cos takiego jak wyczucie w nienaduzywaniu goscinnosci gospodarzy. To tez jest bon ton, by nie wysiadywac niewiadomo ile.

                  --
                  tutiturum
                  • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 11:31
                    No to współczuję nudnych znajomych. U nas jednak ludzie lubią ze sobą spędzać dużo czasu i gdy jest ku temu okazja typu wesele (bo o dużych przyjęciach mówimy, nie o kawce u sąsiada) nikt nie kończy o 18-tej. Co Twój podręcznik sv mówi o tradycyjnym Polskim weselu z oczepinami itd? big_grin
                    Kurcze naprawdę tak ci żal tyłek ściska że jemy kolacje czasami w większym gronie a Ty musisz sama z prześmiewczym małżonkiem? Aż tak żeby obrażać inne nacje i ich tradycje? Przykre...
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                    • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 11:58
                      wex ty sie ode mnie odzajęcz i zostaw w spokoju mojego męża.
                      Argumentów nie masz, za to odwracanie kota ogonem dobrze cio wychodzi. Zasady savoir vivru sa takie, a nie inne.

                      Jak to ci odpowiada, to sie gośc od ósmej rano do połnocy nastepnego dnia i tak przez tydzień, bo wy tak lubiecie razem balować. Bon ton cie nie interesuje, twoja sprawa.

                      Strasznie mi żal ściska, na te oczepiny i na wasze kolacje.
                      Dziekuje uprzejmie, mam swoje.




                      --
                      tutiturum
                      • alexa0000 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:04
                        > Jak to ci odpowiada, to sie gośc od ósmej rano do połnocy nastepnego dnia i tak
                        > przez tydzień, bo wy tak lubiecie razem balować. Bon ton cie nie interesuje, t
                        > woja sprawa.

                        Rzeczywiście, twoje wypowiedzi zalatują nieco faszyzmem kulinarnym. Twój wzorzec jest idealny, inny sposób biesiadowania jest niedopuszczalny, bo inny. Siedzenie do pozna w nocy jest niedopuszczalne, bo sprzeczne z bon tonem. Co savoir vivre mówi o przyjęciach, o których już przy zaproszeniu informujemy, że będą dlugie , aż do godzin nocnych? Czy taka impreza niedopuszczalne pomimo tego,że gospodarz zakłada,że własnie tyle będzie trwac i cieszy się na tę okolicznośc?
                        • ceide.fields Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:13
                          No to nasze nocne posiadówy z przyjaciółmi przy promocyjnym winie z Tesco za 10 zł/butelka (portugalskie Muso, pychota smile ) są już zupełnym złamaniem jedynie słusznych zasad bon tonu big_grin
                          • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:29
                            ceide.fields napisała:

                            > No to nasze nocne posiadówy z przyjaciółmi przy promocyjnym winie z Tesco za 10
                            > zł/butelka (portugalskie Muso, pychota smile ) są już zupełnym złamaniem jedynie
                            > słusznych zasad bon tonu big_grin



                            alez zagryzajcie sobie nawet kiełbasa z biedronki za 3,99 zł/kg, tylko nie mówcie, ze to trąci elegancja.
                            Tak samo mozna popijac rzopuszczalna kawe z plastikowego kubka, tylko nie upierajmy sie, że ranga takiego przyjęcia jest wysoka .

                            Ja mówie co na ten temat jest w sv.

                            --
                            tutiturum
                            • ceide.fields Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:32
                              Ranga przyjęcia i elegancja nie ma nic wspólnego z ceną zakupionych na to przyjęcie produktów.

                              A sv niestety trąci już mocno myszką, więc ślepe trzymanie się niektórych XIX wiecznych zasad może co najwyższej wystawić fanatyka sv na śmieszność.
                              • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:54
                                ceide.fields napisała:

                                > Ranga przyjęcia i elegancja nie ma nic wspólnego z ceną zakupionych na to przyj
                                > ęcie produktów.


                                na prawde uważasz, ze za 3,99 zł/kg mozna kupic porządna kiełbasę?
                                czesto jest tak, że owszem do pewnego stopnia jest zwiazane z cena produktów.
                                Flaków i podrobów (sa wyjatki) nie podajesz na przyjeciach o wyższej randze, tak samo miesa mielonego sie nie serwuje, z kurczakiem też bym za bardzo nie wyskakiwala (też jest wyjatek).



                                > A sv niestety trąci już mocno myszką, więc ślepe trzymanie się niektórych XIX w
                                > iecznych zasad może co najwyższej wystawić fanatyka sv na śmieszność.


                                zależy dla kogo traci myszka. Jak ktos strzxela gafe za gafą, zapomina o grzecznosci, to chyba nie ma dobrej opinii.
                                Co sobie myslisz o kobiecie, która na pogrzeb przychodzi w krwistoczerwonej sukni?
                                Jak wchodzisz do pomieszczenia, to mówisz "dzień dobry", jak kogos szturchniesz niechcący, to mówisz przepraszam.
                                W brudnych buciorach też nie ładujesz sie komus do mieszkania. Nie "tykasz" osiemdziesiecioltetniej pani.
                                To jest wg. ciebie passé?


                                i bynajmniej nie jest to relikt XIXw., sv ewoluuje, wbrew temu co sie wydaje


                                --
                                tutiturum
                      • chipsi Re: Jakie wino podać? 27.04.12, 09:07
                        Kamelio, nie gorączkój się, Twój mąż ani jego matka z faszystowskimi poglądami mnie nie podniecają. Sama napisałaś jak to z mężem własnym śmialiście się m.in. ze mnie i mojego męża. Dlaczego? Bo na kolacje jemy kolację czy dlatego że nie są to ślimaki? Sama nie masz logicznych argumentów i zasłaniasz się małżonkiem. Czepiasz się tylko po to żeby udowodnić sobie że dobrze zrobiłaś wybierając życie poza Polską. Ktoś Cię tu skrzywdził? Możliwe ale nie psiocz na cały Polski naród i nasze Tradycje, które w gruncie rzeczy aż tak od Francuskich się nie różnią.
                        --
                        >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 20:20
                Też mi kultura. Z tego co piszesz Twoim gościom trzeba ograniczać jedzenie bo inaczej zeżrą wszystko i będą rzygać. U nas przy większych imprezach goście przychodzą na obiad (może być z przystawką), zupa potem danie główne (do wyboru, nie wydzielane ale nikt nie je wszystkiego naraz!). Później kawa z deserem czy tortem. Czyli jak na razie podobnie prawda? Po kawie jednak nie wyrzucamy gości za drzwi tylko dobrze sie bawimy a gdy zgłodniejemy siadamy do kolacji (tu tzw. zimna płyta). Jeśli impreza sie przedłuża podajemy ciepłą kolację. Tak więc gdyby się uprzeć to Twoje zwyczaje są niegrzeczne. Skąd bierzesz teksty o polskim braku umiaru? z tej samej książki gdzie piszą że baby są głupie a francuzi zywią się wyłącznie zdechłymi gadami? A może z własnego rodzinnego doświadczenia?
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                • kol.3 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 20:45
                  Jeśli to ma być biesiada rodzinna wielogodzinna, to więcej przystawek ale kolejność taka jak wyżej, a nie tort a potem mięsa. Moje opinie biorę z własnego doświadczenia i z porównania jak żyją inne nacje. U nas się je za dużo, za dużo czasu się spędza przy stole. W innych krajach zebranie towarzyskie to pretekst do włożenia super sukni, często do ziemi, do całonocnych tańców, do gry w tenis,a do zajęć sportowych. U nas - siedzenie przy stole.

                  A to co opisujesz to dwa osobne posiłki, najpierw obiad potem przerwa i kolacja.
                  • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 20:55
                    Tenis w sukni do ziemi? tongue_out
                    A tak poważnie to nie byłam na weselu w Polsce, na którym się tylko siedziało. Zawsze jest muzyka, tańce, zabawa, spacery jak pogoda pozwoli. Sportów na imprezach nie uprawiamy, babci niewygodnie z laską piłkę trzymać wink
                    Tak, opisałam dwa, a nawet więcej posiłków. Na co dzień też nie zjadam w domu jednego na cały dzień (ani to zdrowe ani przyjemne). Tak więc jeśli spędzam ten dzień powiedzmy na weselu, jadam podobnie. No, może w domu nie jem nad ranem bo zwykle śpię a nie tańczę.
                    W domu po obiedzie jesz ciasto a na kolacje pijesz kawę i w kimono? Jakoś nie wierzę.
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
        • lola211 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 21:34
          Trudno.Niech zatem nie pija.Torturowanie gosci jakims połcostam w imie zadowolenia winnych ignorantów uwazam za nieporozumienie.
          --
          Koci kalendarz- uratuj kocie życie
            • lola211 Re: Jakie wino podać? 24.04.12, 22:17
              Głupoty piszesz.Jak podawac wino, to dobrej jakosci.Dodatkowo mozna zaserwowac inny alkohol,do wyboru.A nie zastawiac stol pseudowinem, bo ktos byc moze wytrawnych win nie pija.
              --
              Koci kalendarz- uratuj kocie życie
              • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:11
                Lola, wino dobrej jakości tzn takie za 200 zł, 500 za może 30? Lubie wytrawne, czasami słodkie ale najbardziej lubię właśnie te pół. I te wzgardzone pół bywają lepszej jakości niż te wytrawne. Jak możesz pisać "pseudowina" o trunkach naprawdę smacznych i dobrych jakościowo.
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:37
                  Nie ma jakosciowego wina "pólwytrawnego".To sa wina oszukane poprzez dodanie cukru.Taki produkt winopodobny.Do prawdziwego wina cukru sie nie dodaje.Cukier dodatkowo maskuje podlosc wina, wiec jest to sposob na podrasowanie smaku- ale z jakakolwiek jakoscia nie ma to nic wspolnego.
                  W calej gamie win wytrawnych mozna znalezc te o nizszej kwasowosci,tylko trzeba wiedziec czego szukac.Wina wytrawne sa bardziej i mniej kwasne po prostu i naprawde nie ma powodu,by zadowalac sie czyms takim jak pólprawdziwe wino.
                  I wcale nie trzeba placic 200 zł.

                  --
                  Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                  • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:44
                    A wina słodkie? Też pseudo? Może masz złe doświadczenia z winami półsłodkimi po 10 zł za tonę tongue_out Osobiście nie miałam nieszczęścia kupić kwaśnego wina wytrawnego, chociaż zdarzało mi się takie świństwo pić. Lubie wytrawne ale bardziej połówki. No lubię i już. Gorzka czekolada też ponoć bardziej rasowa a ja lubię mleczną i co? Wieś prawda? smile
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                    • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 09:51
                      Mozesz sobie lubic co chcesz, naprawde.Wierze, ze ci smakuja, bo calkiem spora ilosc Polaków toto pija.Ale to nie zmienia faktu, ze to nie sa prawdziwe wina.
                      Wina slodkie maja inne stezenie cukru uzyskiwane w procesie produkcji i nijak to sie ma do dosładzania win "polwytrawnych".

                      --
                      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                        • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 10:00
                          No tak, bo Polak głupi, naiwny, wszystko łyknie. Nie to co prawdziwe, rasowe wina wytrawne po 2euro za flaszkę kupowane tonami przez Francuzów do obiadu. big_grin
                          --
                          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                          • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 10:13
                            Taka jest prawda.Wina w Polsce dopiero wkraczaja na stoly i wiekszosc Polakow kompletnie sie na tym trunku nie zna, bo i skad mieliby te wiedze czerpac?W zyciu nie pili dobrego prawdziwego wina, najczesciej próbujac jakiegos kwacha za kilka zlotych i na tym przykladzie wyrabili sobie opinie na temat win wytrawnych.
                            Potrzeba wyksztalconego w tym kierunku personelu, ktory by doradzil, co kupic, jesli nie jest sie amatorem mocnej wytrawnosci.W marketach takich pracownikow nie ma, sklepów z winami ludzie sie boja ze wzgledu na ceny.
                            W Polsce króluje pewien wyrób pod wloska nazwa, podłej jakosci, ale sprzedaje sie ze hej.To swiadczy o tym jaka jest swiadomosc polskiego konsumenta na dzis.


                            --
                            Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                            • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 11:00
                              Większość ekspertuffff nigdy nie była przy produkcji prawdziwego wina a ni nawet tego patykiem pisanego. Przeczytanie artykułu o winach w superekpresie nie czyni konesera.
                              W mojej rodzinie od pokoleń wyrabiało się wina, domowe, smaczne i nie tylko owocowe smile
                              Żadnej chemii, żadnych udziwnień, żadnych jaboli z kiosku przy parku więc nie pisz że jedyne prawdziwe wino to te kupione w markecie francuskim/włoskim/niemieckim faszerowane siarką.
                              --
                              >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                • chipsi Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 20:25
                                  Post wyżej? cały? pisząc o tym że Polacy nie pili prawdziwego wina, że sie nie znają i piją byleco?
                                  --
                                  >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                  • lola211 Re: Jakie wino podać? 25.04.12, 21:09
                                    >więc nie pisz że jedyne prawdziwe wino to te kupione w markecie francuskim/włoskim
                                    O to michodzi-gdzie tak napisalam?
                                    Reszte jak najbardziej podtrzymuje - statystyki nie klamia.Póki co nie jestesmy narodem znajacym sie na winach i to jest fakt.
                                    --
                                    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                    • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 09:07
                                      A któż przeprowadził takie statystyki i gdzie? W całej Polsce? W Warszawie czy w Pcimiu Dolnym? Chodzili po domach czy sprawdzali w marketach?
                                      Wg tych statystyk, tak jak pisałam, Francuzi żywią się wyłącznie żabami, Włosi nie znają nic prócz makaronu a Anglicy żyją o rybie i frytkach big_grin
                                      --
                                      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                      • lola211 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 09:43
                                        Kobieto- firmy, ktore chca w Polsce robic biznes robia badania nt upodoban konsumenta.Firmy, ktore sprzedaja alkohole doskonale wiedza, co schodzi z polek, a co nie.Wychodzi czarno na białym co pija Polacy i jakie maja pojecie na temat win.
                                        --
                                        Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                          • lola211 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 11:40
                                            Tam wina potrafia byc tanie, bo oni je produkuja na masowa skale.U nas to samo wino bedzie juz z dwukrotnie drozsze.
                                            To,ze jest tanie w kraju wino wytwarzajacym nie oznacza, ze jest złe.
                                            Natomiast nikt tam kitu nie wcisnie, ze szczytem luksusu jest butelka GR, a tak wlasnie jest w Polsce.Albo dosładzane cukrem polwytrawne- pod konsumenta, bo Polakowi wytrawne za kwasne.

                                            --
                                            Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                              • kamelia04.08.2007 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:12
                                                ceide.fields napisała:

                                                > Wina półwytrawne nie są dosładzane. pracowałam we Włoszech u winiarza, to kwest
                                                > ia długości fermentacji.


                                                w krajach, gdzie tradycja winiajrska jest jeszcze sprzed cesarstwa rzymskiego/karola wielkiego takich rzeczy sie nie robi. Takie wino na ogół nie trafia do Polski, no chyba że do specjalnych sklepów.

                                                Co innego jak "wino" idzie na import do Polski czy innych krajów jej podobnych. W rozlewniach sie cuda dzieja, by zaspokoic gust amatorów "win połwytrawnych i polslodkich", tu już nie chodzi o wyedukowanie co, jak i z czym powinno sie pic, ale o opchniecie pseudoproduktu.

                                                --
                                                tutiturum
                                                  • lola211 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:16
                                                    Jak juz wyzej pisalam- oczywiscie moze kazdemu smakowac co innego.Tylko niech sie nie upiera, ze zna sie na rzeczy i nie ma zadnej roznicy pomiedzy winem a polwinem.

                                                    --
                                                    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                                  • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 12:53
                                                    lola211 napisała:

                                                    > Jak juz wyzej pisalam- oczywiscie moze kazdemu smakowac co innego.Tylko niech s
                                                    > ie nie upiera, ze zna sie na rzeczy i nie ma zadnej roznicy pomiedzy winem a po
                                                    > lwinem.

                                                    Aaaa to trza było od razu zaznaczać że znawcą jest tylko ten co podziela Twój gust big_grin
                                                    --
                                                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                                  • lola211 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 13:59
                                                    Nie musi podzielac mojego gustu, byle mial choc troche pojecie.
                                                    A ktos, kto pija w Polsce pólwytrawne i stawia je na rowni z winami jakosciowymi, pojecia jednak nie ma.
                                                    Znam ludzi, ktorzy za dobre i smaczne wino uwazaja kadarke za 8 zeta i naprawde im to smakuje.No wierze, wierze,tylko czy to oznacza, ze oni w ogole wiedza jak wino powinno smakowac?
                                                    --
                                                    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                            • chipsi Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 13:01
                                              Tanie wino to robiła moja babcia, bo mnie nic nie kosztowały i tu się zgadzamy.
                                              Nikt z moich znajomych nie kupuje CR (o to to chodziło?). Dobre wytrawne wino nie jest kwaśne więc nie rzucaj się skoro się zgadzamy. Ale nawet te nie każdemu musi smakować, tak jak nasze zsiadłe mleko, oscypki czy kiszone ogórki. Ja lubię maślankę a znajomy Włoch nie tknie. Kto postępuje niewłaściwie?
                                              --
                                              >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                              • lola211 Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 14:13
                                                Naprawde nic mi do tego co jedza i pija inni.Grunt,zebym ja nie musiala tego degustowac.A dopóki bedzie istnialo przekonanie, ze takie CR czy jakies pólwytrawne cos jest swietnym wyborem, bede tym czestowana.
                                                --
                                                Koci kalendarz- uratuj kocie życie
                                                • chipsi Re: Jakie wino podać? 27.04.12, 08:49
                                                  Nie lubisz "połówek" to też Cię nie zmuszam do picia tego. Ale nie dorabiaj ideologii że to nie prawdziwe wino. W omawianej Europie połówki też są bardzo popularne, bardziej niż wytrawne i nikt nie uważa że są nie na miejscu. Naprawdę.
                                                  --
                                                  >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                                            • mgla_jedwabna Re: Jakie wino podać? 26.04.12, 14:52
                                              Tam wina potrafia byc tanie, bo oni je produkuja na masowa skale.U nas to samo wino bedzie juz z dwukrotnie drozsze.

                                              Zaprzeczasz sama sobie. Co to znaczy "to samo wino"? Ten sam szczep itp.? Hmm, polskie winiarstwo jes