• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Czy weterynarz może uśpić psa..? Dodaj do ulubionych

  • 14.05.12, 19:07
    Czy weterynarz może uśpić psa, który ma kłopoty z chodzeniem i ze wzrokiem (co jest potwierdzone)? Pies ma 7 lat. Na oczy były stosowane preparaty lecznicze, leczenie trwa już długo i jest coraz kosztowniejsze, a poprawy nie ma, powiedziałabym - przeciwnie.
    Czy weterynarz zgodzi się uśpić?
    Zaawansowany formularz
    • 14.05.12, 19:10
      Od razu zaznaczam: pytam na forum, bo może ktoś się w tym orientuje, a nie chce bezpośrednio weterynarza.
    • 14.05.12, 19:17
      To, że pies ma kłopoty ze wzrokiem nie znaczy,że trzeba mu na tamten świat. Są psy niewidome i mają się świetnie. Domyślam się, że pies jest stary, schorowany i zaczynacie mieć tego dość. No cóż, z psem jak z człowiekiem na starość leki kosztują więcej niż za młodu i nikt do eutanazji nie dopuszcza wszystkich niedołężnych starców. Nie żebym się ciebie czepiała, bo rozumiem, że ze starym psem jest kłopot, ale może poszukajcie weta tańszego, lub może popytajcie w lecznicach animalsa o obniżeniu kosztów leczenia. No chyba, że wet sam uzna, że pies się męczy i dla jego dobra będzie go uśpić, to wtedy z pewnością to zrobi. Idź do weta, zbada psa i będziesz wszystko wiedziała.
      • 14.05.12, 19:34
        Czy siedmiolatek to stary pies? Widziałam wiele psów i w większości w wieku siedmiu lat wyglądały nieźle. Mój własny pies w wieku lat dziewięciu miał wszystkie zęby, nie był niesprawny ani posiwiały, codziennie robił z przyjemnością wielokilometrowe spacery i nie wykazywał żadnych objawów starości.

        Tu chyba problemem nie jest jeszcze wiek, ale postępujące kalectwo.

        Jeśli cię nie stać, to weź tańszego weterynarza. W najgorszym przypadku można zaniechać leczenia wzroku i pozwolić psu oślepnąć. Ale żeby od razu usypiać? Gdy problemy z chodzeniem będą się nasilać, mądry weterynarz zaproponuje leczenie na twoją kieszeń albo może i eutanazję. Ale nie wydawaj na psa wyroku tak szybko!

        --
        Istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny. - J. Rigaux
        • 14.05.12, 19:46
          Nie mogę tego czytać ....Nie rozumiem..mam 9 cio letniego 47 kg niewidomego psa....z neurologicznymi problemami kręgosłupa, i nie wyobrażam sobie jak można chcieć uśpić zwierza z powodu jego niepełnosprawności...NIE NIE NIE....
          Proszę tu jest Baster który był w podobnej sytuacji:
          zruskichbylin.republika.pl/fundacja_czernysz_w_potrzebie.htm
          właśnie znalazł dom...ktoś pokochał tego "ślepotkę" i jest jeszcze Borys też niewidomy którego też ktoś pokochał......właśnie wystawiłam na aukcję swoje grafiki a dochód z ich sprzedaży pójdzie na pomoc takime wielkopsom..( jesli jesteście zainteresowane wyślę meilem link do aukcji). NIE jeszcze raz nie..takiemu podejściu.... Oddaj tego psa , on ma szanse na miłość....
          --
          I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
          PSYgarnij....nie kupuj...
          • 14.05.12, 20:07
            Piekny jest ten Baster.
            --
            “Taaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
          • 14.05.12, 21:47
            watek w temacie, napisze zanim zap[omne - na dworcu PKS w Grójcu szweda sie przesliczny pies - koloru kawy z mlekiem, z brazowym nosem i brązowymi oczami, łasi sie do podróznych i wyglada jak kupka nieszczescia, moze ktos ma blisko i móglby pomóc, bo ja mam tam tylko szybka przesiadke i moge co najwyzej kanapka poratowac
            --
            'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
          • 15.05.12, 10:44
            Prawie się poryczłam, terier czarny to był mój pierwszy pies i marzę, że jak już będę miała dom z ogrodem, to przygarnę następnego. I teraz już wiem skąd go wezmę smile Nie ma piękniejszego widoku niż kudłacz tarzający sie w śniegu.
            Jeśli pies nie cierpi i jego, podkreślam jego, jakość zycia nie pogrszyła się znaczne, to żaden normalny weterynarz nie uśpi.
            Jak was nie stać na leczenie, poszukajcie kogoś, kogo bedzie stać.
            --
            mojastrefazaczytania.blogspot.com/
            mojastrefagotowania.blogspot.com/
        • 15.05.12, 09:21
          Jakos mi ten 7-letni uleciało w czytaniu.
    • 14.05.12, 19:54
      Nie wiem co na to prawo, ale ja jestem za usypianiem "na zyczenie".
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Charty
      • 14.05.12, 20:31
        Niestety ja też jestem za "usypianiem na życzenie" bo niestety realia są takie że jak ktoś jest zdeterminowany to widłami zadziabie albo w lesie porzuci. Usypianie jest mniejszym złem.
        Dla mnie chora jest sytuacja w której pies bardzo agresywny który miał na koncie ataki na dzieci nie mógł być uśpiony "bo zdrowy" - fakt fizycznie był zdrowy, psychicznie nie.

        I proszę nie atakować autorki wątku, przecież kobieta przez 7 lat opiekowała się psem., leczyła go więc można założyć że robiła to z miłości do zwierza, nie jest sadystką ani innym popaprańcem lubującym się w widoku cierpiącego psa.
        • 14.05.12, 20:34
          Psy agresywne są usypiane. Zanim psa się uśpi pies jest na kwarantannie gdzie jest poddawany obserwacji przez behawiorystę i jest poddawany badaniom weterynaryjnym.

          Usypianie na życzenie nie jest wyjściem z sytuacji. To pogarsza sytuację zwierząt bo pani czy pan,któremu znudzi się york uśpi psa a za dwa dni kupi sobie mopsa bo jest śliczny. i też nie wiadomo jak długi taki pies pożyje bo jego życie uzaleznione jest od widzimisie i kotki pańci.

          --
          Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
          Władysław Bartoszewski
    • 14.05.12, 19:55
      to jest tak bezduszne pytanie, że aż się coś w człowieku robi. Psa chorego się leczy. A psy mogą spokojnie funkcjonować bez zmysłu wzroku. Mam nadzieję, że wet Cię opieprzy za ten nieludzki pomysł
      • 14.05.12, 19:58
        Ja bym uśpiła.
        • 14.05.12, 20:02
          ale dlaczego go kwy nędzy uśpiłabyś psa z chorymi oczami?? nie pojmuję tego za cholerę, oczy się leczy a jak pies oślepnie to przykro ale bez wzroku sobie dobrze poradzi.
          • 14.05.12, 20:11
            Mowa jest też tutaj o problemach z chodzeniem, o postępującym kalectwie. Nie tylko o oczach, chociaż może to główny powód.
            Dlaczego miałabym nie uśpić?
            • 14.05.12, 20:17
              kiedy miałam doła i płakałam, pies kładł mi mordę na kolanach.........kiedy on nie mógł się podnieść z powodu bólu kregosłupa siedziałam na jego legowisku a on kładł mi mordę na kolanach i patrzył ...a w oczach było .....wiesz że cierpię.... mam łzy w oczach gdy piszę ...dlatego nie mogła bym uśpić PRZYJACIELA...
              --
              I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
              PSYgarnij....nie kupuj...
              • 14.05.12, 20:20
                Weterynarz nie może tak na to spoglądać.
                • 14.05.12, 20:21
                  ale właściciel........
                  --
                  I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
                  PSYgarnij....nie kupuj...
                • 14.05.12, 20:23
                  Poza tym: Przyjaciel..
                  Wielkie słowo wobec zwierzęcia, ale temu PRZYJACIELOWI pozwolisz cierpieć (i nie mam tu wzroku na myśli, a kalectwo)?
                  I lepiej uśpić (skoro leczenie pochłania ogromne koszty, a i tak nic nie daje), niż oddać do schroniska, gdzie raczej zwierzę na poniewierkę będzie skazane.
                  • 14.05.12, 20:33
                    kalectwo powiadasz....
                    ja.tu.tylko.wrzucam.wrzuta.pl/film/5wgqMFnSEMQ/pies_chodzacy_na_dwoch_lapach
                    --
                    I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
                    PSYgarnij....nie kupuj...
                    • 14.05.12, 20:36
                      I tak się można prześcigać w linkowaniu następujących filmów, ale naprawdę lepiej uśpić, niż męczyć zwierze i siebie.
              • 15.05.12, 08:53
                bea.bea napisała:

                > kiedy on nie mógł się podnieść z powodu bólu kregosłupa siedziałam na jego legowisku a
                > on kładł mi mordę na kolanach i patrzył ...a w oczach było .....wiesz że cierpię....

                Wiesz co, rzygać mi sie chce, jak czytam takie durno-ckliwe teksty. Co wlasciwie chcialas przez to powiedziec ? Że masz w du..pie cierpienie Twojego "przyjaciela", bo wolisz sie podniecać swoim pensjonarskim wyobrażeniem "wielkiej ludzko-psiej miłości" ?
                Sorry, ale dla mnie takie myślenie nie ma nic wspólnego z mądrym, racjonalnym i odpowiedzialnym podejściem do posiadania zwierząt i właściwej opieki nad nimi.
                • 15.05.12, 10:21
                  Podaję ci miskę, żebyś sobie podłogi nie ubrudziła !!!!!
                  Jak w każdej chorobie czy psa , czy człowieka decyduje opinia lekarza ...TAK?
                  Wiec jeśli weterynarz stwierdzi że pies tak chory, ze należy go uśpić, to rozumiem, jeśli stwierdzi ze pies cierpi, ale rokuje wyzdrowienie to leczę....( bo ufam weterynarzowi )
                  Przykro jest czytać, ze ludzie usypiają psa bo stwierdzają, że jest dla nich ciężarem z róznych ( czytaj autorkę ) przyczyn...Możesz sobie rzygać więc, bo jestem typem emocjonalnym i moje psy są członkami naszej rodziny i tak są traktowane...cokolwiek sobie o tym myślisz...
                  --
                  I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
                  PSYgarnij....nie kupuj...
              • 15.05.12, 15:13
                Nie jesteś weterynarzem pewnie więc nie mogłabyś go uspić bo byłoby to nielegalne.
                Miłość do zwierzęcia to tez umiejętność przerwania mu cierpienia. Jesli choc raz bolał cię kręgosłup to wiesz jak to boli. Moze pies patrząc ci w oczy chiał abys pozwoliłą mu odejść.
                • 16.05.12, 07:17
                  Jako lekarz przecież wiesz, ze kiedy człowiek jest stary to zdrowie nie jest już takie super, ze zwierzętami jest w końcu tak samo,
                  3 lata na betonie w schronisku plus wiek, plus niedożywienei, plus tendencja do dysplazji bioder zrobiły sporo szkód w organizmie mojego psa. Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa są na tyle duże by powodować okresowe bule, a nie są tak duże by psa uśpić. Jesienne miesiące sprzyjają nasilaniu się objawów...i wtedy pies jest pod opieką lekarza. Ślepota psa powoduje tylko tyle, że trzeba troszkę za niego pomyśleć, zwłaszcza w nowym terenie, albo przy dużej przeszkodzie... Może jestem ckliwa, ale mój pies dał się poznać jako super przyjaciel , który pomagał mi w poruszaniu się po wypadku w górach, gdy moje kolana odmówiły współpracy i więc zasługuje na długie i godne życie, jak wiele innych zwierząt... a sama wiesz że bardzo bolące zęby nie od razu się wyrywa, choć czasem ich leczenie jest długie i bolesne, ...inne części ciała też.pozdrawiam
                  --
                  I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
                  PSYgarnij....nie kupuj...
    • 14.05.12, 20:04
      To zależy od weta. Większość zgadza się na usypianie tylko tych psów, które są cierpiące i nie ma szans na polepszenie ich stanu. Ale są tacy, którzy w ogóle nie usypiają.
      --
      Kari Bremnes - Birds
    • 14.05.12, 20:13
      To kiepskie forum na takie pytanie. Zaraz się dowiesz, że powinnaś psa zapisać do szkoły w Laskach, a nie myśleć o uśpieniu.
      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b
    • 14.05.12, 20:16
      Znajdzie się na pewno taki,który uśpi.
      Pytanie czy psa trzeba uśpić? czy chcesz go uśpić ze względu na jego problemy ze wzrokiem? bo bez tego zmysłu pies sobie poradzi.
      Czy te problemy z chodzeniem dotyczą więcej niż jednej łapy bo z trzema pies też sobie świetnie radzi. a inwalidztwo jest tylko w głowie człowieka.
      Ale odpowiadając na główne pytanie to tak znajdzie się taki wet,który zgodzi się na eutanazję. choć nie będzie to raczej zgodne z prawem
      --
      Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
      • 14.05.12, 20:19
        Nie Twoja etyka.
        • 14.05.12, 20:20
          no twoja też nie. więc w czym problem troliszcze ma?
          --
          Nie kupuj psów w sklepie!Nie dokładaj się do pseudohodowli!
          • 14.05.12, 20:24
            Po co odradzasz uśpienie, skoro ktoś tego chce?
            • 14.05.12, 20:29
              Nawet miałam wenę wyjaśnić troliszczowi, że usypianie zwierzęcia z chorobą wzroku jest niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt i nawet wena mi tworzyła resztę posta ale po co dyskutować z trolem? no po co?

              czy jest na sali ktoś normalny?
              --
              Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
              • 14.05.12, 20:32
                Za to zgodne jest skazywanie zwierzęcia na pogłębiające się kalectwo, tudzież nierzadko ból przy wchodzeniu/schodzeniu po schodach i ogóle kłopoty z poruszaniem się?
                Świetnie, zatem ,,sumienie'' wygrywa wink
                • 14.05.12, 20:35
                  A no....
                  nudnaś... trolu.
                  --
                  Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
                  Władysław Bartoszewski
                  • 14.05.12, 20:38
                    Doradź autorce wybudowanie domu z ogrodem, żeby pies nie musiał wchodzić.
                    I zmianę weta, żeby bardziej ciągnął kasę za leczenie, które efektu nie przynosi.
                    Sieg Heil, normalnie.
                    • 14.05.12, 20:41
                      Jarosław ? To TY ?
                      Ja ci chłopie mówię odstaw meing kampf bo się z ciebie w tv śmieją i na jematce też zaczną!
                      --
                      Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
                      Władysław Bartoszewski
                    • 14.05.12, 21:04
                      podstawowym problemem autorki nie jest choroba psa, tylko kasa na jego leczenie ktore jest coraz bardziej kosztowne, to juz sa plytkie pobudki.
                      tak jak zwyklem postulowac wczesniej, psy do handlu tylko z rodowodem i za conajmniej 2,5 kola, zeby bylo wiadomo ze ktos ma pieniadze na opieke nad zwierzeciem w razie czego, a kogo ta kasa odstraszy - takich chorych na glowe ludzi ktorzy 7 lat mieli zabawke a teraz zabawka zepsula sie coraz wiecej serwis kosztuje wiec trzeba zezlomowac...
                      • 14.05.12, 21:18
                        Coś jeszcze, czy to co miałaś wyskrobać, to już w pełni wyskrobałaś?
                        • 14.05.12, 22:33
                          wyciagam wnioski z tego co piszesz, jesli ktos jest tak podly aby usypiac psa bo leczenie jest coraz bardziej kosztowne to sorry, sam siebie powinien uspic tongue_out
                          • 14.05.12, 23:36
                            Leczenie jest coraz droższe, i nie daje efektów. Dalej mam leczyć? Aha, spoko.
                            Uśpić to się powinnaś ewentualnie ty.
                          • 15.05.12, 06:28
                            To co ma zrobić człowiek, którego nie stać na kosztowne leczenie psa? Dodrukować pieniądze czy przestać jeść? Może nie przesadzajmy.
                            --
                            pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
                            a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
                          • 15.05.12, 06:38
                            Większości ludzi na świecie i w Polsce nie stać na leczenie samych siebie - wyluzuj, freak.
                            --
                            – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
                            Kinga Rusin: Jestem Rybą.
                          • 15.05.12, 10:43
                            Po co takie wnioski wyciągasz...My durni i nawiedzeni skazujemy zwierzęta na cierpienie a od innych wyciągamy kasę by w tym cierpieniu przedłużać ( to sarkazm, bo się z Toba zgadzam)
                            Po co leczyć tego psa...po co ...szkoda kasy..no nie
                            szafiarenka.pl/57/5618247/przezyl-pieklo-na-ziemi-cygus-z-biezdrowa-zywy-trup-czeka-na-wsparcie.html
                            --
                            I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
                            PSYgarnij....nie kupuj...
            • 15.05.12, 06:35
              wetleka_71 napisał(a):

              > Po co odradzasz uśpienie, skoro ktoś tego chce?

              Ja p.....dole....
              --
              – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
              Kinga Rusin: Jestem Rybą.
    • 14.05.12, 21:34
      Może ale musi mieć ku temu konkretnie powody.
      Nasza sunia miała już 15 lat, dostała krwotoku. A że z tytułu podeszłego wieku serce było już słabe więc miała małe szanse na przeżycie operacji i wybudzenie się z narkozy.
      Ponadto weterynarz nie mógł dać nam gwarancji ile czasu jeszcze piesek pożyje i w jakim będzie stanie.
      Z wielkim bólem serca zdecydowaliśmy się na eutanazję sad
      • 14.05.12, 21:36
        Aha, gdyby nie krwotok, sunia żyłaby sobie spokojnie dalej.
        Mimo, że była prawie ślepa, głucha i ledwo chodziła, jej wiek zupełnie nam nie przeszkadzał.
        • 14.05.12, 22:21
          Tak jest, dzieci tylko dla bogatych, psy tylko dla bogatych, a biedni niech się idą powiesić, bo po cholerę mają tlen zabierać.

          Tyle, że biorąc psa człowiek raczej liczy się z kosztem żarcia i szczepienia, ewentualnie sterylizacji, a nie z wielomiesięczną kosztowną kuracją. I jeżeli alternatywą do leczenia psa ma być głodzenie dzieci i zaniechanie opłacania mediów to może jednak lepiej uśpić? Bo oddanie do schroniska jest jak dla mnie mało humanitarne, no ale co ja tam wiem...

          Kiedyś tu na gazetowym forum była kociczka Fredzia z permanentną sraczką i odparzoną w związku z tym całą tylną częścią ciała. Kotkę właściciele oddali (czy im zabrano, nie pamiętam) i inni ludzie żebrali na leczenie dla niej. Naprawdę nie wiem, co ten kot miał z życia, poza cierpieniem, ile zdrowych kotów by się za to wykarmiło czy zaszczepiło...
          Nie nie moja sprawa na co ludzie kasę dają, ale jak rozumiem leczenie ukochanego kota, nawet uciekając się do żebractwa, to nie jestem w stanie pojąć ratowania kota, któremu można ulżyć w cierpieniu, a do którego nie jesteśmy przywiązani. W imię czego? W imię dziwnie pojętego humanitaryzmu?
          • 14.05.12, 22:56
            andaba napisała:
            > W imię czego? W imię dziwnie pojętego humanitaryzmu?


            "Humanitaryzm" miewa rozne twarze. Czasem wyjatkowo okrutne:


            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Charty
            • 15.05.12, 06:50
              Ten kot jest w świetnym stanie i nie wygląda, by szczególnie cierpiał.

              --
              – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
              Kinga Rusin: Jestem Rybą.
              • 17.05.12, 18:59
                W swietnym stanie???? Ten kot sie nie moze nawet wylizac/podrapac! Chcialabys tak zyc, bedac kotem? Na dodatek koszt takiej operacji. Przypominam, ze kot jest (byl) bezpanski.
                Czy naprawde nie bylo lepiej humanitarnie uspic? W Stanach usypia sie tysiace zdrowych kotow rocznie.
                --
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                Charty
          • 15.05.12, 06:46
            Mnie się zdaje, że decydować powinno, czy zwierzę cierpi od czasu do czasu, czy juz permanentnie. Nasza kotka miała wznowę raka i kolejna operacja zupełnie by ją okaleczyła, wet. zdecydowanie odradzała, przez jakiś czas pomagały sterydy, jadła, mruczała, przychodziła się miziać, nagle przestały działać, zaczęła unikać każdego dotyku, było widać, że cały czas boli- wtedy juz nie miałam wątpliwości. Ale to chyba była najtrudniejsza decyzja w życiu.
            Co do tej Fredzi - moze była szansa na wyleczenie?
            --
            – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
            Kinga Rusin: Jestem Rybą.
        • 15.05.12, 15:25
          prawie ślepa, głucha i ledwo chodziła, jej wiek zupełnie nam nie
          > przeszkadzał.
          Wg mnie to podpada pod znecanie.
          • 15.05.12, 19:04
            > Wg mnie to podpada pod znecanie.

            Znęcanie???

            Piesek był pod stałą opieką weterynarza, który twierdził, że zwierzak mimo zaawansowanego wieku jest w dobrej formie i nigdy nie sugerował żeby go uśpić tylko dlatego że ma problemy ze wzrokiem, słuchem i wstawaniem/chodzeniem.
    • 14.05.12, 22:15
      Na początek konsultacja stanu psa z innym wetem.
      • 14.05.12, 23:37
        Ten jest podobno jednym z najlepszych, dostaliśmy na na niego namiary od kilku osób, więc nie wiem, czy dalsze konsultacje mają jakikolwiek sens.
        • 15.05.12, 00:56
          Heh pieniądze za leczenie psiora to niestety jest spory ubytek w budżecie. Wiem bo mój 17 letni zwierz trochę ich już je...
          Ale to kochany psiak chociaż przyznaję stary pies to kłopot no i nie jest to już ta kochana kulka do przytulania co 17 lat temu smile Teraz śmierdzi, wydaje dziwne dźwięki łapki mu się rozjeżdżają ale to cały czas ten sam kochany pies....
        • 15.05.12, 06:52
          Ale o co chodzi z tym wzrokiem - pies bez wzroku dobrze sobie radzi, to nie człowiek.
          --
          – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
          Kinga Rusin: Jestem Rybą.
          • 15.05.12, 15:51
            Co to wogóle za argument i przyrównywanie człowieka do psa.
            • 15.05.12, 15:58
              A no taki, że inwalidztwo siedzi wyłącznie w głowie człowieka. i niewidomy pies radzi sobie świetnie w codziennym życiu a człowiek już niekoniecznie.

              rzucasz się jak g..no w trawie nie mając zielonego pojęcia o temacie.
              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
              • 15.05.12, 16:10
                Zrobiłas sobie dobrze obrażając mnie?
                • 15.05.12, 16:11
                  Stwierdzam fakty. To, że się rzucasz jak g..no w trawie to fakt. Nie obraza majestatu.
                  --
                  http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
                  • 15.05.12, 16:19
                    Przepraszam ale agresją wykazujesz się ty.
                    Bez odbioru.
                    • 15.05.12, 16:25
                      Po pierwsze nigdzie nie pisałam o agresji. więc sobie nie dopowiadaj czegoś czego nie ma .
                      Po drugie nie zrozumiałaś w ogóle postu dotyczącego porównania psa i człowieka i skoczyłaś jak przysłowiowe g...no w trawie bo jak można porównać psa z człowiekiem?
                      Po trzecie zamiast się rzucać jak były mieszkaniec pampersa w trawie warto by było doczytać, że inwalidztwo siedzi wyłącznie w głowie człowieka nie w głowie zwierząt.
                      nadmiar wiedzy nie szkodzi i nie zabija.
                      I naprawdę brak twojej odpowiedzi nie zburzy mojego świata. I nie przepraszaj. Ja się nie gniewam.
                      --
                      http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
                      • 15.05.12, 16:57
                        > i skoczyłaś jak przysłowiowe g...no w trawie

                        To już przysłowiowe nawet. Hmm. Jakież to przysłowie o gó...e skaczącym w trawie?
                        --
                        A tu mam znów piżamę lila
                        gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
                        W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
                  • 15.05.12, 16:55
                    > Stwierdzam fakty. To, że się rzucasz jak g..no w trawie to fakt. Nie obraza maj
                    > estatu.

                    To żadne stwierdzenie faktu, tylko zwykłe chamstwo i nawet nie zadałaś sobie trudu, żeby napisać z sensem, bo gówna w trawie się raczej nie rzucają. Na szczęście.
                    --
                    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
                    • 15.05.12, 18:51
                      jowita771 napisał:

                      nie zadałaś sobie tr
                      > udu, żeby napisać z sensem, bo gówna w trawie się raczej nie rzucają. Na szczęś
                      > cie.

                      a może niesprzątającym po swoich pupilach ludziom przydałyby się takie gó...ane skoczki, nie przeoczaliby tak często i nie udawaliby ,że to nie "ich" gó... wink

                      a co do tematu, jeśli nie byłoby już szans na wyleczenie psa a dalsze próby wyleczenia wiązałyby się z jego cierpieniem i nadwyrężaniem domowego budżetu...uspałabym. Po co męczyć siebie i chore zwierzę?
                      • 15.05.12, 19:09
                        Powinny skakać za właścicielem do domu albo wskakiwać mu do kieszeni. Wtedy by sraluchy sprzątały.
                        --
                        Sądzę więc, że z Twoją d... wszystko w porządku. Nawet przejęła funkcje innych narządów. Taka d... to skarb.
                        /by braktalentu/
                        • 15.05.12, 19:13
                          albo samoistnie rozmazywać się na klamce drzwi wejściowych big_grin

                          ja sama mam psa ale głęboko tępię tych , którzy nie sprzątają a jest ich ...hmm. Powiem tak. Na moim osiedlu jestem jedyną sprzątającą. Żaden sąsiad , którego widziałam na spacerze z psem nigdy nie skalał się tym by się zgarbić i podnieść gó... swojego pupila. Wstyd
        • 15.05.12, 09:30
          Jeżeli to jest najlepszy lekarz w twojej okolicy i poradzi ci, że dla dobra zwierzęcia lepiej będzie go uśpić, to uśpij. Ale jeśli jest to lekarz polecony, bo "usypia bez problemów" to to nie jest najlepszy lekarz. Czytając twoje posty jestem jednak pewna, że dni psiaka są już policzone, bo jednak kwestia wydatkowa przeważa nad moralną i ok, to twoja decyzja, tylko nie wiem po co było to pytanie na forum.
          • 15.05.12, 10:28
            My wiele lat temu mieliśmy psa, którego nie dało się zostawić nawet na moment samego- zaczynał wyć tak przeraźliwie, że pół bloku stawało na baczność. Po pół roku przyzwyczajania, chodzenia po kursach, tabletkach uspokajających, zawożeniu psa do dziadków jak szliśmy na zajęcia poszliśmy do weterynarza, by psa uśpić. Nie chcieliśmy go zawozić do schroniska- by tam uśpił go ktoś obcy. Lekarz powiedział nam wtedy, że zdrowego ( fizycznie) psa nie uśpi.
    • 15.05.12, 10:18

      --
      "Ja nie zupa pomidorowa, nie każdy musi mnie lubić!!!" by pJ
    • 15.05.12, 15:21
      Jeli pies jest chory, nie rokuje na wyzdrowienie- ze starości nikt jeszcze psa nie wyleczył- a opieka nad nim jest bardzo uciążliwa i kosztowna to jak najbardziej lek wet uspi pas.
      Pożegnaj się z nim, bądź w tym momencie przy nim.
      • 15.05.12, 15:56
        Nie można uśpić psa tylko dlatego, że jest stary i ślepy. I nic więcej ( czyli żadna choroba przewlekła powodująca ból oraz cierpienie zwierzęcia ) mu nie dolega poza tym, że jest 7 letnim ( czyli nawet nie psem starym ) psem z problemami z wzrokiem.
        Ustawa mówi

        "Uśmiercanie zwierząt

        Art. 33.

        1. Uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie:

        1) potrzebą gospodarczą,

        2) względami humanitarnymi,

        3) koniecznością sanitarną,

        4) nadmierną agresywnością, powodującą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego,

        5) potrzebami nauki, z zastrzeżeniem przepisów rozdziału 9. "

        Ślepota psa nie jest podstawą do uśpienia zwierzęcia. Pies bez zmysłu wzroku może funkcjonować. Tak jak i pies bez kończyny czy pozbawiony innego zmysłu ( węch, smak, słuch )
        --
        Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
        Władysław Bartoszewski
        • 15.05.12, 16:15
          Punkt 2 i ponkt 3 pozwalaja przy zgodzie właściciela na u spienie psa w stanie opisanym przez autorke.
          Niektóre rasy w wieku 7 lat to schorowane staruszki.
          • 15.05.12, 16:23
            Znajdź zapis w którym jest wyraźnie stwierdzone, że pies z wadą wzroku podpada pod punkt 2 albo 3.
            --
            Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
            • 15.05.12, 16:29
              Sadosia,są weterynarze,co uśpią tego psa,czy pozwolisz na to,czy nie.
              Ale zawsze możesz przekonać autorkę,żeby oddał psa tobie.
              • 15.05.12, 16:32
                Ależ ja bardzo chętnie przyjmę tego psa pod warunkiem, że pomożesz mi go utrzymać.
                Skoro tak chętnie się rozporządzasz moim domem to ja równie chętnie twoimi pieniędzmi się rozporzdązę.
                I absolutnie nie chodzi o to na co ja pozwalam a na co bym nie pozwoliła. a o ustawę,która obowiązuje .
                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
                • 15.05.12, 16:38
                  Myślał,ze o dobro psa chodzi,a ty tylko awanturujesz się o ustawę.
                  To co innego.
                  • 15.05.12, 16:44
                    Przecież ciągle większośc jematek mi powtarza, że to człowiek ma być na pierwszym miejscu. a pieski i kotki na ostatnim bo człowiek najważniejszy.
                    skoro już spełniam wasze wymogi w tym temacie to w czym problem? awanturuję się o to o co wy zazwyczaj się awanturujecie. o pie..dły z d..py wzięte. a przy okazji chętnie roporzadzam waszymi pieniędzmi ( biorę przykład z najlepszych ) tak jak wy chętnie rozporządzacie moim domem.
                    to jak Gryzia? wesprzesz mnie finansowo w utrzymaniu psa skoro ma chodzić o jego dobro?
                    --
                    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
                    • 15.05.12, 16:48
                      Nie,nie wesprę.
                      • 15.05.12, 16:51
                        No widzisz skoro nie chcesz wspierać mnie w utrzymaniu psa to z łaski swojej nie rozporzadzaj też moim domem. bo o tym jakie zwierze i które zwierze trafia pod moją opiekę ( a koszty opieki ponoszę sama nie wymagając od nikogo opłacania DT ) decyduję ja. a nie Ty czy ktokolwiek inny z forum.
                        --
                        Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
                        • 15.05.12, 16:58
                          Myślałam,że masz kontakty,ze możesz pomóc,wszak nie napisałam,że masz go wziąć DO SIEBIE.
                          A tu niespodzianka,chcesz tyko popyszczyć.Szkoda.
                          • 15.05.12, 17:02
                            Sadosia,są weterynarze,co uśpią tego psa,czy pozwolisz na to,czy nie.
                            Ale zawsze możesz przekonać autorkę,żeby oddał psa tobie.


                            No tak masz rację. jak wół napisałaś, że chodzi o stowarzyszenia,fundacje,domy tymczasowe a nie o mnie smile
                            Faux pas. Przecież nie od dziś wiadomo, że TOBIE oznacza w skrócie masz znajomości, wiesz jak pomóć zwierzętom w potrzebie więc może zaangazujesz się w tą pomoc akurat temu konkretnemu psu.
                            Kurczę no... chyba powinnam wypić jeszcze jedną kawę skoro tak oczywistych oczywistości nie łapię.

                            --
                            http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
                            • 15.05.12, 17:06
                              Nie pij kawy.Ciśnienie masz i tak za wysokie.
                              • 15.05.12, 17:10
                                Mam nadzieję, że nie ma tu żadnego ukrytego przekazu tak jak w tym tobie i stowarzyszeniami,fundacjami i pomocą dla psa. bo jeśli chodzi ci wyłącznie o moje ciśnienie to śpieszę donieść iż jest za niskie w dniu dzisiejszym i zdecydowanie powinnam jeszcze jedną kawę wypić nie tylko z racji ciśnienia ale też i przekazu ukrytego ( a jednak oczywiście oczywistego ) w twoich postach.

                                --
                                Nie kupuj psów w sklepie!Nie dokładaj się do pseudohodowli!
                                • 15.05.12, 17:21
                                  Więc wypij kawę.
                                  Nie wiem po co się tak ciskasz.Psu tym nie pomożesz.
                                  • 15.05.12, 17:26
                                    Oj gryzia gryzia...
                                    --
                                    http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
                                    • 15.05.12, 19:10
                                      Sadosia, masz dziś pms-a?
        • 15.05.12, 20:47
          Dzięki za wklejenie przepisów.

          Niemniej jednak są one, moim laickim zdaniem, krańcowo niejasne.

          Bo niby czemu istnieją "potrzeby gospodarcze" względem świni czy cielaka, a względem psa już nie? (ok wiem, w naszej kulturze mięsożernych się nie jada, psów jako towarzyszy ludzi się nie jada zwłaszcza)

          Względy humanitarne można rozumieć bardzo szeroko, np. tak jak w USA, gdzie psa nierokującego na adopcję się usypia, wychodząc z założenia, że lepiej psa szybko i bezboleśnie uśmiercić, niż trzymać w nieskończoność w klatce w schronisku. Czy aby zaistniała przesłanka "względów humanitarnych" pies musi cierpieć? czy wystarczy niewyleczalne schorzenie, wymagające specjalnej opieki, na którą opiekunowie nie mogą z różnych przyczyn (finanse, logistyka) sobie pozwolić, skazując psa na zaniedbanie?

    • 15.05.12, 16:49
      Przeczytała komentarze i wyjść ze zdumienia nie mogę: ktoś tu nie potrafi czytać???
      Autorka napisała, że pies ma nie tylko problemy ze wzrokiem ale też z chodzeniem.

      Jak dla mnie: niehumanitarne jest trzymać go przy życiu. Ślepawy i ledwo chodzący pies to zanadto na jedno psie życie. Uśpić.
      • 15.05.12, 16:53
        Problem z chodzeniem nie oznacza psa ledwo chodzącego... litości nabakier nie przeginaj .
        Mam kota,który ma problemy z chodzeniem ale nie jest kotem,który ledwo chodzi. jest jedynie trójłapnym stworzeniem.
        --
        http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
        • 15.05.12, 16:55
          Pamiętaj, ze to, że Twój kot radzi sobie dobrze, to nie znaczy z miejsca, że mój pies również.
          • 15.05.12, 16:59
            Więc powiedz mi co to znaczy "problemy z chodzeniem"
            oczywiście na bank zaraz mi tu najczarniejsze scenariusze przedstawisz psa konającego i w ogóle gotowego na przejście na "drugą stronę tęczy" to zrozumiałe gdybyś napisała coś innego to by cię żywcem zjedli.
            więc pisz, oświeć mnie. co to za problemy z chodzeniem. co to za pies? jaka rasa? ile waży? jakie leczenie jest psu potrzebne? skoro go nie chcesz to może się uda psu załatwić inny dom. który zechce się nim zajmować.
            --
            Kynolog odwiedza znajomych,którym niedawno urodziły się trojaczki.Długo przygląda się maleństwom,po czym wskazując palcem ,mówi:ja bym zostawił tego......
            • 15.05.12, 17:21
              Sadośka, to Ty przeginasz- założyłaś, że problemy tego psa z oczyma i chodzeniem to lekka sprawa. A niby czemu tak założyłaś? I jakim prawem zarzucasz autorce, że zacznie wymyślać najcięższe wersje chorób psa? Skąd pomysł, że zacznie wymyślać? Bo musisz obronić swoje dziwne założenie- że ludzie kierują się swoja wygodą? A może jednak kierują się faktami? Masz tylko słowa, i dobrze radzę: bierz je takimi, jakimi je napisano, a nie nakładaj na nie własnych zmyśleń.
              Ja zakładam, że ludzie w takich sprawach nie zakładają scenariusza uśpienia psa. Bo niby czemu miałabym tak mniemać? Skąd w ogóle taka optyka???
              Gdybym zakładała, że autorki na forum koloryzują, naddają- tak z klucza- to do każdego prawie wątku mogłabym się przyczepić. To jest NIENORMALNE czytanie i przeciw temu protestuję.
              Autorka napisała, co napisała, i do tego się odnośmy, a nie do własnych projekcji.

              Nie wiem, co to za problemy- wystarczyło spokojnie autorkę zapytać.
              • 15.05.12, 17:24
                Ps. uzupelnienie do słów:
                "Ja zakładam, że ludzie w takich sprawach nie zakładają scenariusza uśpienia psa'.
                Takich, czyli- domniemanych przez Ciebie- lekkich.
              • 15.05.12, 17:25
                Masz tylko słowa, i dobrze rad
                > zę: bierz je takimi, jakimi je napisano, a nie nakładaj na nie własnych zmyśleń


                Właśnie nabakier. skoro już tak dobrze radzisz to stosuj się do swojej rady wink
                pies ma " kłopoty z chodzeniem i ze wzrokiem " twoja wersja "Ślepawy i ledwo chodzący pies to zanadto na jedno psie życie. Uśpić. " jest już nakładaniem własnych zmyśleń .
                --
                http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
                • 15.05.12, 17:36
                  Nie, albowiem dałam to w połączeniu z wnioskiem: że nie zakładam, iż w lekkich sprawach ludzie pytają o uśpienie psa. Bo niby dlaczego miałabym tak zakładać.
                  • 15.05.12, 17:40
                    W związku z tym, że dyskusja z tobą i twoje odwracanie kota ogonem zaczyna mnie nudzić polecę twoim sposobem na zakończenie rozmowy : prosze mnie przeprosić. w innym przypadku bez przeprosin nie będziemy dalej rozmawiać.

                    I żeby była jasność smile tak jak i ty łazisz za Iusco ja będę łazić za tobą i wypominać brak przeprosin smile

                    P.S trochę szkoda, że tak hojnie ( co oczywiście doceniam ) dajesz rady ale sama się do nich nie stosujesz.
                    --
                    http://s14.rimg.info/35725a110a6a03c02e6afe950932b387.gif
                    • 15.05.12, 17:44
                      Czyli zabrakło Ci argumentów. Tak to dorównałaś do Iusco. Nie gratuluję.
                  • 15.05.12, 18:18
                    wg mnie o autorka chętnie nam przedstawi psa jako konającego, żeby nie wyjść na bezlitosnego potwora. Psa nie usypia się tylko dlatego, że ma problemy ze wzrokiem i chodzeniem. Czy to naprawdę jest moralne uśpić towarzysza, który jest od nas zależny i nam bezgranicznie ufa tylko dlatego, że potrzebuje leczenia? Mnie by sumienie zagryzło gdybym tak zrobiła. i świat byłby chyba trochę lepszym miejscem gdyby ludzie jakieś minimum empatii do braci mniejszych wykazywali. Bo z tego co piszą niektóre z was to psa można potraktować jak niechciany już mebel, którego można się lekką ręką pozbyć.
                    • 15.05.12, 18:21
                      Kolejna, która wie, co nam przedstawi autorka. Skąd wy to bierzecie, ludzie- taką "wiedzę"?
                      • 15.05.12, 19:00
                        nabakier napisała:

                        > Kolejna, która wie, co nam przedstawi autorka. Skąd wy to bierzecie, ludzie- ta
                        > ką "wiedzę"?

                        prawda ile nowych wątków się pojawiło od początku? wink
                        W tej chwili niewiele brakuje aby pies autorki samoistnie odzyskał wzrok , głównie za sprawą wstawiennictwa sadosi i bea.bea oraz ich wsparcia duchowego oraz by przeokrutny zwierzęcy konował, który byłby w stanie uśmiercić niewinne oraz całkiem przecież zdrowe zwierzę spłonął w piekle a wszyscy żyliby długo i szczęśliwie. W sumie nie dziwię się ,że są osoby dla których dobro zwierząt jest ważniejsze od dobra ludzi. To ten typ ludzi , którzy pozwalają zwierzętom spać ze sobą w łóżku, lizać się po twarzy i siadać kotom brudną dupą na stole w kuchni między kanapkami. Cóż, każdy ma jakieś zboczenia. Najważniejsze to żyć i dać żyć innym
                        • 15.05.12, 19:17
                          Sama jestem psiarą, i rozumiem miłość do zwierząt. Ale nie musi ona iść z atakiem na ludzi, tu: na autorkę wątku. Jakiś obłęd...
                          • 15.05.12, 21:25
                            po prostu forum ememe wink
                            • 15.05.12, 21:26
                              emama..oczywiście tongue_out
                              mąż wlazł mi za plecy i pomyliłam klawisze big_grin
                      • 15.05.12, 23:14
                        nabakier napisała:

                        > Kolejna, która wie, co nam przedstawi autorka. Skąd wy to bierzecie, ludzie- ta
                        > ką "wiedzę"?
                        Ze sposobu, w jaki sie pisze. Z tego "co zostało potwierdzone" - w nawiasie. Z braku odpowiedzi na konkretne pytania: jaki duzy jest pies? Co to znaczy, że "ma kłopoty z chodzeniem"?
                        I przede wszystkim - kiedy decyzja o uśpieniu rzeczywiście jest spowodowana chęcią oszczędzenia zwierzęciu cierpienia, idzie się po prostu do weterynarza, bo nie ma się wątpliwości.
                        --
                        – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
                        Kinga Rusin: Jestem Rybą.
                        • 16.05.12, 07:57
                          Naprawdę ze sposobu? Masz aż taki detektor języka, Nanga? Podziwiam, gdyby co, serio. Ale nie wierzę. Bo widzę, co widzę.
                          Po takim ataku, to sama bym Was zaatakowała, a nie się tłumaczyła. Na jej miejscu pojechałabym po was nieźle.
                          Nie każdy postępuje tak, jak Ty czy Wy. I nie każdy w związku z tym jest kłamca czy manipulatorem. Obserwuję ten proceder naddawania znaczeń uważnie- wierz mi.
                    • 15.05.12, 18:23
                      Ludzie tez umierają bo nie stać ich na leczenie.Ot życie.
                      • 15.05.12, 18:27

                        gryzelda71 napisała:

                        > Ludzie tez umierają bo nie stać ich na leczenie.Ot życie.
                        To ma być argument? czy ludzie są usypiani prze tych którym ufają dla tego, że są chorzy? Tak z rzyci wydarte to Twoje rozumowanie
                        • 15.05.12, 18:31
                          Wielu ludzi uwierz chciałby mieć szanse bycia"uśpionymi" przez tych których kochają.
                          Cóż muszą cierpieć.
                          • 15.05.12, 18:37
                            Gryzeldo, właśnie tak (o rety smile )
                            • 15.05.12, 18:40
                              Sama widzisz,koniec świata bliski,skoro myślimy podobniewink
                        • 15.05.12, 19:04
                          znaczy się wyznajesz zasadę lepiej niech zdechnie "ze starości" niż uśpić? A co w przypadku gdy pies czy kot są poważnie chore, cierpią niewyobrażalny ból podczas każdego ruchu? też nie uśpisz? W imię czego? To sadyzm wiesz o tym?
                          • 15.05.12, 19:59
                            gdy zwierzę cierpi i weterynarz mówi, że nie można mu pomóc to jestem za usypianiem. Ale autorka wątku w moim odczuciu prezentuje wygodnicką i amoralną postawę pod tytułem "
                            pies zaczął się robić kłopotliwy to go uśpimy i po problemie". Tak odbieram jej posty.
                            • 15.05.12, 21:24
                              autorka wątku napisała ,że pies ma kłopoty z chodzeniem i ze wzrokiem. Twoim zdaniem to zdrowe zwierzę? Skąd wiesz jaki jest powód kłopotów z poruszaniem się? Może podczas chodzenia tego psa wszystko boli. Kłopoty ze wzrokiem to tez nie przelewki i moim zdaniem niepotrzebnie zrobiłyście z autorki wygodnicką i sadystyczną nieodpowiedzialną osobę. Nie zasłużyła sobie na takie miano. Moim zdaniem postępuje rozsądnie. Chce oszczędzić psu cierpienia i życia w ślepocie i bólu a sobie kłopotów finansowych czy to o to drugie wam chodzi? Czy tak ciężko pojąć,że niektórzy ludzie nie mogą sobie pozwolić na potwornie nie raz drogie zabiegi dla zwierzaka gdy w grę wchodzi dobro chociażby dzieci? Czy aż tak wąskie macie umysły? Owszem pies w domu to nie są przelewki i trzeba wziąć za swoją decyzję odpowiedzialność , ale na litość..jakbyście miały wybierać kolejny zabieg dla zwierzaka , który nie przyniesie efektów a jedzenie dla dziecka co byście wybrały? Ja nawet gdybym miała zdrowego psa a sytuacja finansowa pogorszyła by mi się na tyle ,że zabrakło by mi pieniędzy na najpotrzebniejsze rzeczy to sorry, szukam psu lepszego domu bo sama nie jestem w stanie go utrzymać a my nie mamy co jeść to chyba proste .
                              • 16.05.12, 07:39
                                dałaś również odpowiedz na problem autorki

                                >że zabrakło by mi pieniędzy na najpotrzebniejsze rzeczy to sorry, szukam psu lepszego domu bo sama nie jestem w stanie go utrzymać a my nie mamy co jeść to chyba proste<

                                skoro weterynarz leczący psa nie dał jej propozycji uśpienia, to albo jest bezdusznym naciągaczem, albo pies nie jest tak cierpiący by pozbawiać go życia.

                                Zbyt mało informacji dała nam autorka by oceniać stan zdrowia psa...to jak moja kolezanka która do będącego za granica męża napisała smsa " rozbiłam samochód" jak sądzisz co cie stało.....jakie wizje mógł jej mąż mieć......
                                nie zgadłaś...wgniotła zderzak o słupek parkingowy
                                • 16.05.12, 08:00
                                  bea.bea napisała:
                                  > Zbyt mało informacji dała nam autorka by oceniać stan zdrowia psa...

                                  O to właśnie chodzi, Bea. wystarczyło zapytać o konkrety. W zamian jest festiwal domyśleń- z akcentowaniem złych intencji, oczywiście. Po ataku nie ma już normalnej rozmowy, jest jatka.
    • 15.05.12, 20:55
      Do mnie przemawia opinia weterynarza, którego b. cenię Pani Doroty Sumińskiej, że dopóki zwierzę może czerpać jakąkolwiek radość z życia, jego istnienie ma sens-mimo różnych problemów zdrowotnych. Jeśli zaś życie zwierzęcia to jedno wielkie cierpienie i nic nie sprawia radości, obowiązkiem człowieka jest pomóc mu i skrócić to cierpienie-ale tylko wtedy.....
      • 15.05.12, 23:18
        O właśnie, dokładnie tak to widzę.
        --
        – No to jesteś księżniczką czy zimną, racjonalną suką?
        Kinga Rusin: Jestem Rybą.
        • 16.05.12, 07:32
          i o to właśnie chodzi.....zgadzam się smile

          --
          I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
          PSYgarnij....nie kupuj...
    • 16.05.12, 07:31
      Wiemy z opisy autorki, że pies nie widzi i nie chodzi......OK
      Może zamiast przygląadać sie naszemu skakaniu do gardeł szanowna autorka napisze konkretnie co powiedział weterynarz...jaka jest diagnoza...ze wzrokiem patrząc na własne doświadczenia jest to starcza jaskra która będzie tylko postępować...ale o co chodzi z tym nie chodzi.....
      Nie chodzi bo??????co???
      Znosisz go? wozisz na wózku? pies jest duży ? Czy mały? Jakieś konkrety może ?
      Wtedy będziemy się bić ..smile albo jesli napisałaś to powtórz bo ja nie doczytałam ..smile
      --
      I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
      PSYgarnij....nie kupuj...
      • 16.05.12, 08:04
        Jak jest aniołem, to napisze. Ja bym TERAZ na jej miejscu Was olała, a nie napisała. I jeszcze bym zapamiętała co niektóre nicki, by je omijać z daleka, a co zjadliwszym oddać.

        Zrozumcie, że tak nie można. A to nie jest rzadkie postępowanie na tym forum.
        • 16.05.12, 17:47
          Proponuję wirtualną eutanazję ....odpowiednich ników..
          Wiec pytam...czy admin może uśpic niewygodne forumki...bo piszą niezgodnie z ogólną manierą?
          --
          I ty możesz zostać "burakiem" o wielkim sercu .
          PSYgarnij....nie kupuj...
          • 17.05.12, 21:45
            Bo ja wiem...wystarczy nie walić w nicki, które zwracają się z pytaniami.
            • 17.05.12, 23:02
              Mam psa z podobnymi problemami, pies wzięty 5 lat temu ze schroniska, teraz ma około 13-15 lat, traci wzrok, pogarsza mu się słuch i zaczyna mieć problemy ze stawami oraz ma chore nerki. Dostaje dwa razy dziennie leki, co drugi dzień kroplówki. Nawet nie myślę o uśpieniu, on chce żyć i czerpie radość z życia szczególnie w kuchni wink chodzi w miarę stabilnie, od czasu do czasu należy mu pomóc wstać, ale porusza się samodzielnie. Ostateczna decyzja o uśpieniu pewnie kiedyś nastąpi i wiem, że muszę się na to nastawić, ale wiem, że jeszcze nasz pies pożyje jakiś czas, mam nadzieję, że jak najdłużej. Piszę to wszystko, bo autorka ma psa z podobnymi problemami, o połowę młodszego i myślę, że można go spokojnie leczyć z powodzeniem, przynajmniej na tyle, żeby uśmierzyć ból i pozwolić mu względnie normalnie funkcjonować. Wiadomo, że to koszt, u nas też budżet się napina ze względu na choroby psa, ale staramy się pomóc mu w miarę naszych możliwości. Weterynarz jeszcze nic o usypianiu nie mówi. Autorko zastanów się jeszcze, bo decyzja o uśpieniu jest bardzo trudna i nie łatwo sobie poradzić już po. Skonsultuj się z odpowiedzialnym weterynarzem.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.