Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Przetwory na zime Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • drogie dziewczyny jakie przetwory robicie na zime? ja narazie zrobilam pare sloiczkow ogorkow kiszonych i kompoty z truskawek.macie jakies fajne pomysly? prosze o przepisy.dziekuje.
    • U mnie mąż zrobił kilka słoików dżemów (nie pobiję go w tym), a ja mam zamiar zrobić paprykę w słoiki- i to wszystko.
      • Moja mama robi gruszki i dynie w occie,salatke z zielonych pomidorow,papryke czerwona,ale to wszystko teraz w sklepach mozna kupic,na ten argument zawsze slysze-ale to nie to samo.
    • zrobiłam właśnie ogórki marynowane w zalewie curry i w zalewie musztardowej. Będę robić kiszone, cukinię w kurkumie, cukinię na ostro do mięsa, dżem z cukinii i pewnie jeszcze coś z cukinii, bo mam tego mnóstwo na działce. Ogórki obrodziły jak szalone, cukinia też, fasolka rośnie jak wściekła, sałata i szpinak w ilościach nie do przejedzenia, już nie mam komu rozdawać.
    • Póki co zrobiłam jagody i zaczęłam grzybki robić. Ogórki robi mój ojciec - jest mistrzem, jak przywożę to jeden baniak rozbierają mi sąsiadki big_grin Na pewno będą grzyby jeszcze i chciałabym powidła śliwkowe w tym roku zrobić.
      --
      Nie zatrudniaj fachowca - bądź
      bohaterem w swoim domu.
    • ogórki kiszone
      konfiturę z czarnej porzeczki
    • 21 słoików ogórków kiszonych (w tym 1 3 litrowy i 2 2 litrowe) oraz 5 słoików wiśni. Planuję jeszcze sałatkę ogórkową, paprykę marynowaną i buraczki. Mam dobry przepis na paprykę. Jak chcesz przepis to pisz na priva
      • robię nalewki: wisniówkę, morelówkę, malinówkę, smorodinę kresową.
        poza tym całe mnóstwo ogórków kiszonych (zalewa 3 dag soli na 1 litr zalewy +przyprawa do kwaszenia).
        zrobiłam też żelfiksy z truskawek i wiśni (330g cukru, 1 żelfiks i 1 kg cukru),
        mam jeszcze w planach suszone pomidory (suszę 6 godzin na termo w niskiej temperaturze, zalewam oliwą z czosnkiem, kaparami, pasteryzuję)
        w tym roku zrobię tez paprykę marynowaną oraz ketchub z papryki.
        aha, zapomniałam o jagodach w zalewie-zrobiłam kikla słoiczków na bolący brzuch.
        dynia mi w zeszłym roku nie wyszla, więc teraz bedę się bała.
        zobaczymy, może jeszcze gruszki w occie.
        i całe mnóstwo przecierów pomidorowych-wykroję gałązki, mielę wszystko w termomiksie, potem zagotowuję i do słoika gorące wlewam.
    • Mam już z tego roku konfitury: truskawka z wanilią, truskawka z ananasem, rabarbar z imbirem, brzoskwinie z sherry, a z zapraw niesłodkich - kilkanaście słoików ajwaru.
      • Czy mogę prosić o przepis na ajwar?
        • chce zrobic taki sos slodko-kwasny z cukinia ,papryka i cebula, ale nie wiem czy moge to normalnie zawekowac i wstawic do piwnicy, czy to sie nie popsuje?
        • Podaję składniki na ajwar (oczywiście proporcje jednostkowe, ulegają odpowiednio zwielokrotnieniu w zależności od ilości papryki i bakłażanów).
          1 kg czerwonej papryki
          1 kg bakłażanów.
          1 duża cebula
          2 duże ząbki czosnku
          ocet winny albo jabłkowy (ja wolę winny, można dać też zwykły ocet, ale trochę mniej, bo mocniejszy)
          oliwa
          przyprawy: sól, pieprz, pieprz cayenne, papryka ostra i łagodna
          Paprykę czyścimy, usuwamy nasiona, dzielimy na ćwiartki i wrzucamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni aż skóra zacznie czernieć i oddzielać się od papryki. Wtedy wyjmujemy paprykę i możemy włożyć ją do worka foliowego na chwilę, żeby było łatwiej zdjąć skórkę.
          Bakłażany myjemy, kroimy wzdłuż na połowę, solimy dość mocno i pozostawiamy na 20 minut, żeby wyszła goryczka. Potem osuszamy wilgoć ręcznikiem i wkładamy do piekarnika (zazwyczaj wkładam jednocześnie z papryką) na ok 30 -40 minut, żeby się upiekły. Razem z bakłażanami i papryką wykładam na blachę (wyściełaną papierem do pieczenia) obraną i pokrojoną na ćwiartki cebulę i czosnek w całości (po upieczeniu tylko wyciskam miąższ ze środka).
          Obraną paprykę wrzucam do miski, dorzucam do tego upieczone i wydrążone bakłażany, cebulę i wyciśnięty czosnek, dodaję 2 łyżki octu winnego, trochę oliwy i przyprawy do smaku (wedle uznania, niektórzy wolą ajwar delikatny, inni pikantny). Na koniec miksuję na gładką masę i pakuję do wyparzonego słoika. Jeżeli będę jeść od razu, na wierzchu tylko zalewam oliwą i zakręcam. Jeżeli chcę przechowywać, to przed wlaniem ajwaru do słoika, jeszcze go zagotowuję i wtedy przelewam, zakręcam słoik i odwracam do góry dnem. Wychodzi zawsze, doprawianie robię wg uznania, jak ktoś lubi może dodać więcej czosnku itp. Smacznego
    • dżem (galaretka) z czarnej porzeczki
      mus jabłkowy
      kompot z wiśni
      nalewka z czarnej porzeczki, nalewka z malin
      ogórki kiszone
      sałatka z ogórków
      sałatka z cukinii
      mrożonki- zielenina, truskawki, jagody, maliny, czarna porzeczka- wszystko w małych porcjach, w sam raz jako dodatek do muffinek lub na koktajl.
      w planach-ogórki musztardowe i curry (to na pewno, bo są ekstra) sos pomidorowy, leczo, dynia marynowana, może buraczki, może buraczki z papryką, może grzyby- zobaczymy jeszcze.
      ogólnie wszystkiego musi być po trochusmile
      --
      Dlaczego dziś wstałam o 5.00? Hmmm..żeby się dłużej poobijać???
    • Do tej pory zrobiłam:
      - jagody w cukrze,
      - galaretka z porzeczek,
      - dżem z cukinii,
      - cukinia jak ananas,
      - kabaczek marynowany,
      - korniszony,
      - sałatka szwedzka,
      - ogórki z chilli,
      - słodkie ogórki w zalewie musztardowej,
      - sałatka z kabaczka,
      - wielowarzywna sałatka.

      Mam zamiar jeszcze zrobić:
      - leczo,
      - przecier pomidorowy do zupy,
      - sos do spaghetti,
      - coś z buraków, jeszcze nie wiem co smile
      - przecier z cukinii na ostro,
      - ketchup,
      - przecier dyniowo-jabłkowy,
      - powidła ze śliwek (może)
      - może coś z malin, jeśli obrodzą.


    • ogórki kiszone,konserwowe,mrożone
      kapusta kiszona
      sok z czarnej porzeczki
      czerwone buraczki do barszczu i w zalewie octowej
      będą jeszcze śliwki i jabłka

      Dodam,że buraczki i ogórki obrodziły strasznie i do września z kuchni nie wyjdę big_grin
      Cukinii w tym roku nie sadziliśmy dużo więc się zje na bieżąco,zostało jeszcze parę słoików z tamtego roku
      --
      szukam inspiracji na nową sygnaturkę
    • O, ja jestem krolową przetworów smile

      Nie do wiary, ale ich robienie mnie jakoś odstresowuje.

      W tym roku zamrozilam już: fasolke szparagową, borówki, porzeczke czarna i czerwona a do tego dojda jeszcze maliny, papryka, koperek , natka z pietruszki, śliwy

      W słoikach: już zrobione- ogorki kiszone, aktualnie robię konserwowe, konserwowe z chili. fasolka szparagowa w sosie pomidorowym i przecier ogorkowy..

      Po powrocie z urlopu będę robić: grzybki w sosie pomidorowym, buraki konserwowe, sałatkę z buraczkow, paprykę konserwową, paprykę pieczoną w oliwie z czosnkiem, przecier pomidorowy.

      A dobrzy ludzie zrobia nam sok z malin i z wisni smile
    • paprykę
      leczo
      pikle z ogórków, papryki, kalafiora, cebulek
      czosnek w zalewie
      ogórki w zalewie z kurkumą
      • Ludzie, kto to potem je? Ja jak kupie jeden sloik powidel to zajmuje nam z pol roku albo i dluzej zeby go wykonczyc. Maz ma stara ciotke w PL, ktora co roku robi jakies tony przetworow a potem rozdaje, bo przeciez nikt normalny tego nie przeje - w kazdym email jest potem marudzenie, ze szkoda, ze nas nie ma, bo tez bysmy sie zalapali wink A domowe przetwory nigdy nie takie jak spokojnie wedlug wyburu kupione w sklepie. Zawsze mi sie kojarza z bieda w akademiku i wiezieniem.
        Mam znajoma, ktora mrozi maliny kilogramami, gdy w 2003 roku mielismy w Toronto blackout, pol ulicy jadlo te jej maliny, bo sie zaczely rozpuszczac - wszyscy jedli lody i co kto tam mial w lodowkowych freezers. To co bylo w takich oddzielnych, duzych freezers przetrwalo ponoc OK.
        Moi sasiedzi robia wino i sosy pomidorowe. Zyja w przekonaniu, ze lepsze niz ze sklepu big_grin
        • >>Ludzie, kto to potem je?
          Osobiście robię tylko to co schodzi.
          Żadnych dżemów bo jeden słoiczek na pół roku idzie.
          Za to sok porzeczkowy litrami,buraczki do barszczu bo często w zimie go gotuje,ogórki czy kapusta to wiadomo,na surówki do obiadów,kiedy świeżych warzyw brak.
          Mrożonki to na zupy warzywne.
          Już fasolka w ogrodzie dochodzi,zblanszuję,zamrożę i zimą będę jadła z bułką tartą.

          >>jakies tony przetworow a potem rozdaje,
          To jakiś coroczny stadny rytuał,coś podobnego do świątecznych porządków i produkcji góry jedzenia,którego nikt nie zje.Taka tradycja big_grin
          --
          szukam inspiracji na nową sygnaturkę
          • thorgalla napisała:

            > To jakiś coroczny stadny rytuał,coś podobnego do świątecznych porządków i produ
            > kcji góry jedzenia,którego nikt nie zje.Taka tradycja big_grin

            Wiem ... jestem odbiorca takich darow (glownie wino domowe ale i inne dobra), zawsze mam problem co z tym zrobic i jak powstrzymac darczyncow w nastepnym roku. Ludzie zyja w przekonaniu, ze jak ICH domowe to bezcenne i najlepsze na swiecie. Pracuje z kobieta, ktorej tesciowie robia wlasne wina i inne przetwory, wedlug niej zwyczajnie niestrawne. No i na dodatek obrazaja sie jesli ona u nich w gosciach tych ich produktow nie je/nie pije tudzie gdy oni ja wizytuja tego co od nich dostala nie podaje na stol. Zyja wiec w przekonaniu, ze ich synowa ma anorexia albo inna bulimia, bo przeciez to jest niemozliwe zeby ich przetwory/wytwory jej zwyczajnie nie smakowaly - sa przeciez najlepsze na swiecie tongue_out
            • A nie możesz przyjąć,podziękować i wyrzucić?
              --
              szukam inspiracji na nową sygnaturkę
              • thorgalla napisała:

                > A nie możesz przyjąć,podziękować i wyrzucić?

                Nie moge. Wychowala mnie babcia, ktora przezyla straszny glod w Powstaniu i po Powstaniu tudziez tata, ktory przeszedl ruskie wiezienie i przez pamiec o Nich nie wyrzucam jedzenia. NIGDY. Jak mi sie zdrarzy, ze ze dwa listki salaty zaczynaja podgniwac to je 10 razy obejrze zanim wyladuja w wiaderku z kompostem. Life.
        • Haha, mam tak samo z przetworami, od dzieciństwa.
          Moi rodzice w dodatku od zawsze mają ogródek działkowy i w sezonie zaczyna się przymus pracy - najpierw przy zbieraniu, potem przy przetwarzaniu. No bo tyle ogórków, tyle pomidorów, tyle porzeczki - "trzeba coś z tym zrobić". Stoi potem moja mama godzinami nad garami i narzeka, że kolana ją bolą od zbierania ogórków gruntowych, a biodra od pilnowania dżemu na gazie. Ja też dałam się zaszantażować emocjonalnie i zrobiłam parę słoików dżemu w tym roku i zeszłym. I tak sobie stoją od tamtej pory, może poszły w sumie ze dwa do naleśników. Po prostu nie mamy zwyczaju jadać dżemu, rodzice też zresztą nie. No, ale owoce "nie mogą się zmarnować". Pół piwnicy u moich rodziców zajmują zeszłoroczne (i starsze) ogórki kiszone, a oni aktualnie produkują nowe. Z pomidorów mama robi rzadki przecier na zupę - ja wolę sklepowe gęste pomidory pelati w puszce, lepiej mi się z tego robi sosy. Jedyne, co się faktycznie przydaje, to zamrożone owoce - głównie zużywam je ja, do ciast lub makaronu z owocami i śmietaną.
        • > Ludzie, kto to potem je?

          Ja uwielbiam- domowe powidła słoikami,w sklepie takich nie ma, bo robie tylko ze sliwek bez dodatkow, zadnego cukru.Czysta wysmazona wegierka.Dzemy -na sniadanie do rogalikow.Musy z malin i truskawek- do deserów,lodów, pana cotty,nalesnikow.
          A domowe przetwory nigdy nie takie jak spokojnie wedlug
          > wyburu kupione w sklepie
          Pewnie, ze nie takie, a sto razy lepsze.Bez zageszczaczy ,tony cukru itp.
          --
          Koci kalendarz- uratuj kocie życie
          • Ja chyba jakaś wubredna jestem, bo nigdy mi sklepowe nie smakuje tak jak domowe. Pomijam już kwestie zdrowotne, napoakowane konserwantami i innymi E-cośtam żarcie z cukrem, zagęstnikiami, aromatami zgodnymi z naturalnymm nie moze być zdrowe.
            Ale jak robię chleb na zakwasie to robię taki jak ja lubię, żytni na prawdziwym zakwasie ze zmieloną kaszą gryczaną i płatkami owsianymi - nigdzie takiego nie spotkałam.
            Jak robię dżem to robię bez żadnych żelsmiksów, praktycznie bez cukru, słodzę rodzynkami, daktylami, figami, dodaję kawę, wanilię - no nie ma szans żeby taki kupić.
            Sos słodko-kwaśny mam z samych warzyw i owoców, a nie 20% warzyw a reszta zagęstników.
            Tak samo kiszonki, jak się robi swoje to wie co jest w środku, a nie sklepowe z octem i e-costam.
            Trzeba chyba wybitnie kiepsko gotować, żeby uważać, że sklepowe jest lepsze.
            .--
            Biorę głębszy oddech i robię przerwę w słowie
            Ponieważ cały wyraz nie zmieściłby się w głowie.

            "- Jadowity gad na trzy litery...??
            - mąż..."
    • mam już zrobione:
      - 60 słoików ogórków kiszonych
      - 50 słoiczków buraczków czerwonych (i jeszcze będe robic bo dużo jemy zimą)
      - 10 słoiczków dżemu truskawkowego
      - 6 dżemu jagodowego

      zazwyczaj jeszcze robię soki z winogrona ale w ubiegłym roku zrobiłam tak dużo, że mam jeszcze zapasy i nie wiem czy będe robiła (chociaż mam tyle winogron , że trochę szkoda zmarnować)

      i bede jeszcze robiła ogórki konserwowe bo teściowa ma "klęskę urodzaju" więc ogórki i buraki ekologiczne przyjmuje w każdej ilości
      • wszystko super, ale po co te buraki skoro cały rok są dostępny w cenie max 1zł/kg
        • na_pustyni napisała:

          > wszystko super, ale po co te buraki skoro cały rok są dostępny w cenie max 1zł/
          > kg

          bo:
          - teraz mam za darmo
          - mam ekologiczne z ogrodu teściowej
          - teraz gotują się krócej niż zimą
          - bo teraz są świeże a nie stare i wyleżałe po chłodniach
          - zimą otwieram słoiczek i mam gotową przystawkę do obiadu, którą u mnie wszyscy lubią
          - teraz zrobię hurtowo i zima mam spokój

          jeszcze jakieś pytania?
    • 3 kg. cukinii
      4 duże cebule
      3 czerwone papryki
      3 szkl cukru
      2 szkl octu
      1 przyprawa kurkuma
      3 łyżki soli
      pieprz do smaku
      Warzywa pokroić w paski dodać pozostałe składniki i odstawic na ok 1/2 godz
      Przed włożeniem do słoików dobrze wymieszać.
      Włożyć do słoików i gotować 10 min.
      --
      Ciekawska Maja
      Moja oaza latem
    • Mamy klęskę urodzaju jabłek więc zrobiłyśmy z mamą jabłka do szarlotki, mama dla siebie zmiksowała, ja lubię większe kawałki. Do tego sporo ogórków kiszonych bo dużo u nas schodzi i soki malinowe bo wszyscy lubią. Ja robię mrożonki koperek, pietruszkę, cukinię i paprykę. Nie przepadam za marynatami do obiadu.
      Generalnie co roku mama naciskała żeby robić przetwory, ostatnimi laty wyluzowała i wszystkiego ona i ja mamy w sam raz, nawet w tym roku brakło ogórków kiszonych.
      Ponieważ w tym roku dorobiłam się spiżarni wiec mam pęd do zapełniania jej smile
    • Super wąteksmile Ja robię dżemy, ale się może za rok rozwinęwink Dziwię się biscotti, że woli przetwory ze sklepów. Odkąd przejechałam rok tylko na dżemach domowych, nie mogę tknąć tych ze sklepu- nagle są niesmaczne. Zaczęłam, bo mam dziecko trochę alergiczne. A potem się okazało, że wciągamy te dżemy maniakalnie. Na kanapki, do naleśników... Zrobiłam w zeszłym roku dwie półki w sporej szafce i skończyły nam się przed wiosną... A mieliśmy też sporo słoików darowanych.
      Zapisałam przepis na ajwar. Jak robicie jabłka? Te do ciasta albo do ryżu?
      --
      wzaduzymswiecie.blox.pl/html
      • Ps. I jeśli znacie super przepis na pikle, bardzo poproszę- uwielbiam je jeść, a w życiu nie robiłam.
        --
        wzaduzymswiecie.blox.pl/html
        • Ja nie robię dżemów, ogórków, przecierów itp., od tego mam mamę i teściową,poza tym nie jadamy tego zbyt dużo. Z dżemów za niezbędne uważam jedynie powidła śliwkowe. Za to w tym roku zmobilizowałam rodzinę swoją i męża i produkujemy domowe winko i cydr.
          • Ja sama przetworów nie robię, bo nie umiem i nie mam cierpliwości, ale dostaje od przyjaciółki, która robi ich spory zapasik. Zawsze jakies ogórki zrobione na kilka sposobów, dżemy, powidła śliwkowe. Pyszne, więc na ich dostawę nie narzekam.
            Ale sama się za to nie biore.
            --
            Nie uronię za nich ani jednej łzy
    • zrobilam kompoty z wisni ( i zjadlam tongue_out )
      teraz robie nastepne
      robi sie nalewka wisniowa i sliwkowa
      kilka sloikow salatki ( ogorki marchew cebula papryka )
      cytryne z procentami

      najwiecej przytworow zrobie na przelomie sierpnia i wrzesnia
      czyli duzo pomidorkow na rozne sposoby
      winogrona z chilli
      papryka
      i kombinuje co by tu jeszcze wymyslic
      --
      Zło tez wraca, nie wierzysz? Spróbuj być niemiła dla skina wink
      by chipsi
      • zrobilam pare sloiczkow ogorkow kiszonych, jeden niedawno otworzylam i dwa byly calkiem miekkie, zdenerwowalam sie i nie wiem czy robic wiecej. co moze byc powodem ze ogórki zrobily sie miekkie?dziekuje.
        • I u mnie tak było w pierwszej warstwie ogórków. Mama twierdzi, że za lekko upchnęłam, że ciaśniejsze upakowanie w słoiku powoduje u ogórków twardość. Zasadniczo w otwartym słoiku tylko trzy pierwsze były miękkie a reszta taka jak trzeba, więc nie brakowało im przypraw, jedynie technika nawaliła.
          --
          ------
          Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.