Dodaj do ulubionych

Bo ty to jesteś taka wygodna..

31.07.12, 10:27
Jest to jedno z najobrzydliwszych zdań. Był wątek o typach, których się najbardziej nie lubi i ten typ chyba przoduje.
"Młodzi rodzice to teraz tacy wygodni", powiedziała mi daleka kuzynka. Kuzynka mieszka z mężem w 200 metrowym domu, z ogromnym ogrodem. Ma mnóstwo kasy, więc stać ją na zatrudnienie osoby do sprzątania tego domu. Nie ma dzieci. I to był jej komentarz na moją opowieść o znajomych, którzy mają dwójkę dzieci, mieszkają w kawalerce i niedługo w psychiatryku wylądują, bo na większe mieszkanie ich chwilowo nie stać. I oni są wygodni, bo rodzice owej kuzynki z TRÓJKĄ dzieci mieszkali tak kiedyś. A jak mieszkali Wałęsowie, to dopiero.
Albo osoba mająca trójkę ZDROWYCH, zaradnych i z tego co pisze - fajnych dzieci, zarzuca wygodę tym, którzy zdecydowaliby się na aborcję dziecka z ZD.

Koniecznie musi być to wypowiedziane tonem takiej wyższości, żeby ten "wygodny" od razu zaczął się wstydzić tej swojej wygody. I poczuł jeszcze gorzej.
"Och, bo ty to jesteś taka wygodna i rodzice cię chyba za bardzo rozpieścili" powiedziała mi kiedyś koleżanka mieszkająca obok szkoły, do której razem chodziłyśmy. A chodziło o to, że ja do szkoły dojeżdżałam z zabitej dechami wiochy 40 minut spóźniającym się autobusem i jak tylko zrobiłam prawo jazdy, to zaczęłam prosić rodziców o dołożenie się do własnego samochodu. Rodzice zapobiegawczo odłożyli na ten cel już wcześniej, co strasznie oburzyło moją koleżankę.
Edytor zaawansowany
  • princy-mincy 31.07.12, 10:31
    no wlasnie, tez to zauwazylam smile
    owszem, jest teraz wiele udogodnien, kiedys nie bylo zmywarek ani pralek automatycznych, tylko tarka albo frania, ale to co? w imie tego, ze kiedys nie bylo to mam nie uzywac, bo kiedys ktos nie uzywal?
    bzdura!

    a juz szczytem bylo, gdy moja ciotka byla wielce oburzona, jak moge miec pania do sprzatania, toz to wstyd w bialy dzien! i ze wygodnicka jestem, bo powinnam sama swoj dom sprzatac wink
  • sarling 31.07.12, 10:32
    Taaa.
    Na jakikolwiek mój jęk dot. dzieci - teściowa i mama, unisono, odpowiadają, że one nie miały pampersów i żyły.

    Ale to, że ich matki nie miały pralek jakoś umyka. suspicious
    --
    Nie bądź LEMINGIEM
    Zostań REBELYANTEM
  • mirmunn 31.07.12, 10:42
    zgadzam się
    to obrzydliwe zdanie- wytrych pada bardzo często
    wszystko, co robicie, aby coś sobie ułatwić to wygodnictwo od pani do prasowania czy sprzątania, po wybory zyciowe
    a to żyj w lepiance i uprawiaj trójpolówkę
    albo lepiej-w jaskini i goń za mamutami,których nie ma
    hehe
    wyobraźcie sobie tę upierdliwą osobę jako rasowego neardenthala
  • mirmunn 31.07.12, 10:44
    koniecznie z czarnymi zębami
  • kol.3 31.07.12, 18:26
    No i słusznie, bo wychowywały one dzieci, piorąc i prasując codziennie pieluchy tetrowe i liczbie 40-45 szt. i to niekoniecznie w pralce automatycznej, same gotowały zupki, wyciskały soczki i zdobywały zaopatrzenie do domu stojąc w kilometrowych kolejkach, bo w sklepach niczego nie było. Więc jak im dzisiaj córka pitloli jak to ma ciężko, mając słoiczki, soczki, pampersy to się mamusiom nóż w kieszeni otwiera.
  • moty_lanoga 31.07.12, 20:27
    A jak one narzekały na swoją straszną dolę swoim matkom i teściowym, to te spokojnie mogły puknąć się w czoło i powiedzieć "ja podczas wojny to nie miałam ani pieluch, ani żelazka, ani pralki, a wodę to ze studni nosiłam - ty to dopiero masz wygodnie!". A jak te babcie narzekały swoim matkom, a te matki matkom i tak dalej, to szybko dochodzimy do jaskini.
    Chyba pójdę do swojego syna zaraz, obudzę go i krzyknę "TY to masz wygodnie! Ja w twoim wieku na oczy nie widziałam bananów, syropu klonowego ani pięknych kolorowych zabawek, bo nawet telewizor miałam czarno-biały!". I ban na wszystkie współczesne udogodnienia po jednym, malusieńkim komentarzu, że np. buty obcierają. Gówniarz chociaż ma nowe, a ja to po dwóch siostrach donaszałam.
  • lady-z-gaga 31.07.12, 20:42
    moty_lanoga napisała:

    > A jak one narzekały na swoją straszną dolę swoim matkom i teściowym, to te spok
    > ojnie mogły puknąć się w czoło

    Skąd pomysł, że narzekały? Prawda jest taka, że kiedys kobiety nie narzekały na byle g.... , bo uważały, że te przykre obowiązki to zwykła rzecz i trzeba je wypełniać, skoro się rodzinę załozyło. A teraz wszystkie nieszczęsliwe i sfrustrowane odkryciem, że życie panny i dzieciatej mężatki to nie to samo.
  • sueellen 31.07.12, 10:41
    A, przepraszam czy jest moze inaczej? Ludzie nie sa wygodni, nastawieni na konsumpcje, lykajacy reklamy jak mlode pelikany?

    Abstrahujac od Polski bo juz nie wiem jak to w Polsce jest, codziennie w drodze do pracy (8:00 rano) przechodze przez CH (bo tam parkuje) - jedyny otwarty sklep to McDonalds. Ludzie tam jedza sniadania. Zamiast zjesc sniadanie jak czlowiek w domu, wziac kanapke do pracy, kamia sie caly dzien fastfoodami, pija kawe z automatu. Od samego rana wszystko na skroty, na szybko, z plastiku, z tektury. I tak patrze na tych ludzi, czesto otylych i sie zastanawiam, czy oni faktycznie zyskuja przez to wiecej czasu? Przez ten czas kiedy oni stali w kolejce, ja zdazylam zetrzec swiezego pomidorka na tarce, kiedy placili, rozmarowywalam go na kanapce. No, ale kazdy zyje jak chce. W koncu zarabiam na wygodnictwie innych, wiec nie powinnam narzekac smile
    --
    Niecodziennik
  • mirmunn 31.07.12, 10:53
    naturalnym celem jest komfort i wygoda
    dlatego np cała kolonia małp, już nie pamiętam, gdzie, nauczyła się od jednego osobnika dłubać sobie w zębach patykiem, aby usunąć resztki jedzenia
    czy też wsadzać do gniazda pszczól słomkę zamiast całej łapy i niezauważenie kraść miód,bez zbierania ukąszeń
    a słonie zauważyły, że sfermentowane owoce są fajne
    więc je znoszą na kupę, miażdżą, czekają jakiś czas i się regularnie upijają (właściwie"ujadają" bo to papka), cholery jednesmile

    każdy wynalazek i postęp właściwie wynika z wygodnictwa
  • moty_lanoga 31.07.12, 10:58
    Tak, to wszystko z wygody. Z wygody ludzie wyprowadzili się z jaskiń i zaczęli budować domy. Z wygody zniknął barter i zastąpił go pieniądz. Z wygody mamy samochody i latamy samolotami. Z wygody chodzimy do sklepów i kupujemy tam przeróżnego rodzaju produkty, a nie tylko uprawiamy ogródek przed domem. I z wygody nie żyjemy z kozą w jednej izbie, tylko kupujemy mleko i produkty mleczne w sklepach.
    Chodzi o to, że osoba wygłaszająca takie komentarze mówi to tak, jakby z tych "wygód" nigdy nie korzystała i uznaje je za coś żenującego, a "wygodnego" za dbającego tylko o swój tyłek.

    Masz samochód z klimą? Ty to jesteś taka wygodna, naprawdę. Pomyśl sobie, że w Afryce nie mają wody, a tobie już woda sodowa do głowy uderzyła. Nadmiar kasy? Co dalej? Odrzutowiec? No tak, pewnie się pocisz potwornie, to musisz. Bo co innego? Żeby nie śmierdzieć, to musisz ten samochód z klimą mieć, bo inaczej ludzie by wymiotowali na twój widok i zapach (a raczej smród, hehe). To już pewnie nie wygoda, to konieczność. A że ja mam samochód z klimą? No wiesz, innych akurat nie sprzedawali, ale jakby sprzedawali, to ja bym bez klimy wzięła. Ludzie latami tak jeździli i żyją. Ja się nie pocę i nie śmierdzę nawet przy 40 stopniowych upałach.
  • gazeta_mi_placi 31.07.12, 15:49
    A owego pomidora sama osobiście wyhodowałaś, a chleb osobiście upiekłaś?
    Bo jak nie to jest tak samo wygodna, po prostu wybierasz inne produkty niż oni.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
  • moni692 31.07.12, 10:46
    Po CC bede miala pania do sprzatania i zamierzam ja zatrudnic na stale, jak wroce do pracy. Dom 130-150 m2, 2 dzieci - a nie bede sie zacharowywac, bo po co?

    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev285prs__.png
  • triss_merigold6 31.07.12, 10:47
    Bo w tej kulturze premiowana jest u kobiety postawa cięrpiętnicy i ofiary, a bycie wygodnym jest oceniane jednoznacznie źle.
  • lady-z-gaga 31.07.12, 10:56
    > Jest to jedno z najobrzydliwszych zdań.

    Naprawdę? Chyba tylko wtedy, kiedy jest prawdziwe

    opowieść o znajomych, którzy mają dwójkę dzieci, mieszkaj
    > ą w kawalerce i niedługo w psychiatryku wylądują

    Histeryzujesz, albo Ty, albo Twoi znajomi.
    Przeciez to prawda, co kuzynka powiedziała, ludzie miewają większe problemy - niektórzy nie mają mieszkania w ogóle, albo przy rodzicach/teściach) mieszkają.
    Porównujesz znajomych do kuzynki, ktora ma lepiej, a masz jej za złe porównania do tych, co mają gorzej?
  • triss_merigold6 31.07.12, 10:58
    Zwykle nie jest to zdanie prawdziwe tylko zarzut, który ma wywołać poczucie winy.
  • lady-z-gaga 31.07.12, 11:04
    Często bywa prawdziwe i ma pomóc rozmemłanym narzekaczom wrócić do rzeczywistości tongue_out
    Tyle, że zwykle nie działa.
  • gazeta_mi_placi 31.07.12, 15:51
    Zgadzam się z Tobą.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
  • moty_lanoga 31.07.12, 11:01
    Klasyka gatunku smile
  • lady-z-gaga 31.07.12, 11:14
    Za to Twoje posty, zwłaszcza ten, w którym odpowiadasz Suellen, to klasyka pokrętnej demagogii. smile

  • sanciasancia 31.07.12, 11:44
    > Histeryzujesz, albo Ty, albo Twoi znajomi.
    > Przeciez to prawda, co kuzynka powiedziała, ludzie miewają większe problemy -
    > niektórzy nie mają mieszkania w ogóle, albo przy rodzicach/teściach) mieszkają
    > .
    No i? Też się porównujesz na co dzień do dwudziestoosobowej cygańskiej rodziny wielopokoleniowej z dwójką sparaliżowanych dzieci i wujkiem alkoholikiem, mieszkającej w trzynastometrowym baraku z cieknącym dachem?
    Owszem ludzie miewają większe problemy. nie wszyscy i nie cały czas, ale to nie znaczy, że się mamy tym brandzlować w poczuciu własnej wyższości i pogardzać cudzymi problemami. Trochę empatii.
    A poza tym obiektywnie rzecz biorąc, czworo ludzi w kawalerce to jest mało komfortowa sytuacja.
    > Porównujesz znajomych do kuzynki, ktora ma lepiej, a masz jej za złe porównania
    > do tych, co mają gorzej?
    Czytanie ze zrozumieniem to się chyba w gimnazjum ćwiczy. Autorka postu ma za złe postponowanie cudzych problemów, posiłkując się argumentem, że inni mają większe problemy.
    --
    We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my ! (Zuzanna Kurtyka)
  • lady-z-gaga 31.07.12, 12:00
    Autorka postu ma za z
    > łe postponowanie cudzych problemów, posiłkując się argumentem, że inni mają wię
    > ksze problemy.

    Postponowanie, powiadasz.....
    Abstrahując od opisywanej sytuacji (bo ja tez współczuję rodzinom z dziećmi, mieszkającym w kawalerce wink ), dlaczego miałabym rozczulac się nad kazdym problemem bliźnich, nawet wydumanym? Jedni mają prawdziwe problemy, a inni problemy z doopy. Zawsze tak było, jest i będzie. Nie kazdy zasługuje na empatię, niektórzy na solidnego kopa. To właśnie miałam na mysli.


    Też się porównujesz na co dzień do dwudziestoosobowej cygańskiej rodziny
    > wielopokoleniowej z dwójką sparaliżowanych dzieci i wujkiem alkoholikiem, miesz
    > kającej w trzynastometrowym baraku z cieknącym dachem?

    A żebys wiedziała, że się porównuję....Staram się odróżnić te swoje potrzeby, które są naturalnym aspektem godnego zycia ( z uwzględnieniem, że mamy XXI wiek, to jasne), od tych, ktore dowodzą, że w tyłku mi się poprzewracało smile Jak każdy człowiek, miewam i jedne i drugie, ale z odpowiednim do sprawy dystansem. I tego samego oczekuję od innych.
  • sanciasancia 31.07.12, 13:23
    > Abstrahując od opisywanej sytuacji (bo ja tez współczuję rodzinom z dziećmi, mi
    > eszkającym w kawalerce wink ).
    Post wyżej napisałaś, że problem jest wydumany. To albo jest wydumany albo nie jest.
    >dlaczego miałabym rozczulac się nad kazdym problem
    > em bliźnich, nawet wydumanym?
    Nie rozczulać się, a nie postponować. Zawsze można nie komentować. No, ale to wymaga odrobiny wysiłku w zrozumienie drugiej osoby. Czyżby było to ponad naturalne aspekty godnego życia?
    > A żebys wiedziała, że się porównuję....Staram się odróżnić te swoje potrzeby, k
    > tóre są naturalnym aspektem godnego zycia ( z uwzględnieniem, że mamy XXI wiek,
    > to jasne), od tych, ktore dowodzą, że w tyłku mi się poprzewracało smile
    I uważasz, że wszystko ponad trzynastometrowy barak jest powyżej naturalnego aspektu godnego życia? Bo na razie tyle wynika z twoich wypowiedzi.
    >Jak każd
    > y człowiek, miewam i jedne i drugie, ale z odpowiednim do sprawy dystansem. I t
    > ego samego oczekuję od innych.
    Z odpowiednim dystansem do trzynastometrowego baraku też?
    --
    We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my ! (Zuzanna Kurtyka)
  • lady-z-gaga 31.07.12, 13:36
    Rany...nie pomyslałam, że to takie trudne - zrozumiec, że przykład cyganskiej rodziny jest czyms całkiem osobnym od reszty mojej wypowiedzi.

    > I uważasz, że wszystko ponad trzynastometrowy barak jest powyżej naturalnego as
    > pektu godnego życia? Bo na razie tyle wynika z twoich wypowiedzi.

    Jesli Tobie tak wynika, to albo czytasz wszystko zbyt dosłownie, albo celowo się czepiasz, albo ja nie dość dokładnie wytłumaczyłam. Nie będę pisała elaboratów wyjasniających, bo i tak za daleko odbiegamy od tematu wątku.
  • sanciasancia 31.07.12, 14:47
    > Rany...nie pomyslałam, że to takie trudne - zrozumiec, że przykład cyganskiej r
    > odziny jest czyms całkiem osobnym od reszty mojej wypowiedzi.
    > Jesli Tobie tak wynika, to albo czytasz wszystko zbyt dosłownie, albo celowo si
    > ę czepiasz, albo ja nie dość dokładnie wytłumaczyłam.
    To ewidentnie nie jesteś w stanie jasno wyłuszczyć myśli.
    --
    We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my ! (Zuzanna Kurtyka)
  • lady-z-gaga 31.07.12, 14:59
    Ewidentnie powinnas bardziej skupic się przy czytaniu tongue_out
  • jowita771 31.07.12, 20:46
    To ja też powinnam. Ewidentnie. Bo wyciągnęłam te same wnioski.
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • lady-z-gaga 31.07.12, 21:02
    Zgadzam sie, powinnaśsmile

    Moja wypowiedź brzmiała: Abstrahując od opisywanej sytuacji (bo ja tez współczuję rodzinom z dziećmi, mieszkającym w kawalerce wink ), dlaczego miałabym rozczulac się nad kazdym problemem bliźnich, nawet wydumanym?

    A Sanciasancia na to: Post wyżej napisałaś, że problem jest wydumanyTo albo jest wydumany albo nie jest.

    Odsyłam do SJP, bo widzę, ze jest problem ze zrozumieniem

    ► abstrahować

    1. pomijać coś w rozmowie na rzecz czegoś ważniejszego, świadomie czegoś nie uwzględniać;


    Coś jeszcze tłumaczyć z polskiego na nasze? big_grin
  • vampire-freak 31.07.12, 11:35
    Właśnie to mnie dobija u moich rodziców. Całe życie mi mówili, że pracują, żeby nam było lepiej, wygodniej, żebyśmy się uczyli bo lepszą pracę dostaniemy, żeby nam się lepiej żyło itd... a teraz kiedy korzystam z tej wygody i lepszego życia to mnie odsądzają od czci i wiary, że oni to kiedyś nie mieli tak dobrze jak my, a jak tylko spróbuję się na coś poskarżyć albo ponarzekać, to się dowiaduję, że prawdziwych problemów w życiu nie miałam.....i ciągłe poczucie winy we mnie wzbudzają uncertain
  • mirmunn 31.07.12, 11:45
    no to ich zapytaj, czy naprawdę chcieliby być neandertalczykami z czarnymi zębamismile
    a poważnie: zapytaj,dlaczego zależy im, aby ich dziecko (Ty) miało w życiu źle?
  • kika989 31.07.12, 12:02
    O, nam tez tak mówia.

    Bo jestesmy w nienajgorszej sytuacji materialnej i mamy jedno dziecko.

    Ostatnio powiedziala mi tak kuzynka, ktora ma dwojkę, pracuje mąż na 3/4 etatu, a ona musi na bezpłatnym chwilowo siedzieć.

    Odpowiedzialam, ze pozory myla i spytałam czy aby czegos mi nie zazdrości, bo takie gadanie z strasznie zawiscia zalatuje.

    Obraziła sie, bankow, bo teraz tylko cześć i zero rozmowy.
    No, ale po co mi gadać z kimś takim.


    Każdy żyje jak uważa i chce.

    Poza tym "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono" i nikt nie wie jak by sie zachował na miejscu tej czy tamtej rodziny.
  • 18_lipcowa1 31.07.12, 12:08
    Tak teraz wstyd byc wygodną, miec panią do sprzątania, usunać dziecko z ZD, nie goscic przez 2 tyg rodziny męza i mięc zzo do porodu.
    Nie daj boze byc wygodną, te co miały gorzej w zyciu cie zjedzą.


    Jestem BARDZO wygodna i sie tym chwalę.
  • taje 31.07.12, 12:37
    Lipcowa - dla Ciebie zzo do porodu jest pochwaly godnym ulatwieniem. A co powiesz o cc na zyczenie, z wygody? Tez ok czy juz nie?
  • triss_merigold6 31.07.12, 12:39
    Dla mnie ok. Sporo znam kobiet, które miały cc na życzenie. Przynajmniej minimalizuje ryzyko niedotlenienia dziecka podczas porodu i dpm.
  • taje 31.07.12, 13:16
    No dla mnie tez. Ale nie wiem czy dla Lipcowej, ktora z duma oglasza, ze jest wygodna, to jeszcze wygoda czy juz wygodnictwo.

    Tak naprawde tu nie chodzi o to czy to wstyd byc wygodnym czy nie (wiekszosc rozsadnie myslacych ludzi powie, ze i owszem, sa wygodni, no bo po co meczyc), tylko o granice tego co dla kogo jest jeszcze akceptowalne (= wygoda) a co juz nie (= wygodnictwo). A o tym najczesciej decyduja kwestie kulturowe i srodowiskowe, by nie rzec klasowe. Mysle, ze dla potomka rodziny, ktora frak nosi juz od kilku pokolen zatrudnianie sluzby domowej jest oczywistoscia i hamletyzowanie nad etycznoscia zatrudniania pani od sprzatania to problem z kosmosu.
  • policjawkrainieczarow 31.07.12, 15:58
    Nie, ta granica jest prostsza: kto ma wygodniej, niz my, jest wygodnicki smile to samo zreszta tyczy zakupow i sytuacji majatkowej, kto kupuje drozsze sprzety, ubrania itp niz my, jest snobem, ktory moglby kupowac tansze rzeczy, a kase oddawac na ubogie dzieci..
    --
    http://elizabanicka.pl/eliza468x60.gif
  • taje 31.07.12, 18:17
    Troche sie zgodze a troche nie smile To znaczy pieniadze, i owszem graja duza role ale mysle, ze tzw kapital kulturowy badz wrecz wlasne aspiracje klasowe jeszcze wieksza. Znam wielu ludzi, ktorzy maja sporo pieniedzy a zatrudnienie pani do sprzatania wydaje im sie czyms niestosownym. Bo kto to widzial, bo jak to - samemu o dom nie zadbac, wszystko to kwestia dobrej organizacji, i inne takie. Mysle, ze najwiekszy problem maja ludzie wywodzacy sie ze srodowisk, gdzie etos pracy wlasnych rak (i etos dobrego gospodarza/gospodyni) jest tradycyjnie silny. Jednoczesnie znam ludzi o bardzo sredniej sytuacji finansowej ale w domu rodzinnym korzystalo sie od dawien dawna z pomocy gosposi i zatrudnianie pani do sprzatania jest dla nich czyms zupelnie naturalnym. Ale w ramach jednej, nazwijmy to w uproszczeniu, klasy spolecznej masz oczywiscie racje - kto ma wygodniej, niz my, jest wygodnicki smile
  • policjawkrainieczarow 31.07.12, 21:19
    > Znam wielu ludzi, ktorzy maja sporo pieniedzy a zatrudnienie pani d
    > o sprzatania wydaje im sie czyms niestosownym.

    oczywiście, ale - nei zrobią tego, bo nie wypada (ich zdaniem), a nie, bo to "zbyt wygodne". Przeciez w związku z niezatrudnieniem pani nie będą prać w szarym mydle na tarze w rzece, tylko kupia jednakże pralke i odkurzacz, prawdopodobnie nie kierując się kryterium "nie kupimy takiego z dodatkowymi funkcjami, boby nam za wygodnie było".

    --
    http://elizabanicka.pl/eliza468x60.gif
  • taje 31.07.12, 21:35
    A czy ja cos innego twierdze? smile Wewnetrzny cenzor zawsze wygra z rachunkiem ekonomicznym.
  • lauren6 31.07.12, 13:27
    taje napisała:

    > A co powiesz o cc na zyczenie, z wygody?

    Przepraszam bardzo, ale co jest złego w cc na życzenie?
    Rozumiem, że ministerstwo lubi oszczędzać na kobietach dlatego teoretycznie nie można w państwowym szpitalu zażądać cesarki czy zzo. Taki mamy kraj, gdzie żłobków nie ma za to buduje się stadiony.
    Nie rozumiem natomiast dlaczego obcy ludzie roszczą sobie prawo do decydowania o tym gdzie mam mieć bliznę: czy na brzuchu czy na kroczu. To nie jest kwestia wygody. To jest kwestia fundamentalna, decydowanie o własnym zdrowiu i ciele. Szkoda, że żyjemy w kraju, gdzie trzeba ludziom takie rzeczy tłumaczyć, bo sami tego nie czują uncertain
  • taje 31.07.12, 13:38
    Spokojnie, spokojnie smile Zgadzam sie z Toba w zupelnoscia. Przeczytaj moj drugi post - mnie chodzi o wzglednosc granic tego co jest dla kogo akceptowalne. Kazdy niesie jakis tam swoj garb - i dla mnie osobiscie te garby sa bardzo interesujace. Uwielbiam czytac watki o niestosownosci zatrudniania pan do sprzatania, i o wygodnickich matkach tez smile.
  • 18_lipcowa1 31.07.12, 19:30
    taje napisała:

    > Lipcowa - dla Ciebie zzo do porodu jest pochwaly godnym ulatwieniem. A co powie
    > sz o cc na zyczenie, z wygody? Tez ok czy juz nie?


    Właśnie tak na świat przyjdzie moje 2 dziecko, przez cc na zyczenie w prywatnej klinice. Troche ze strachu, troche z doswiadczenia, troche z wygody.


    --
    ''A moja teściowa nazwała mnie dzisiaj ku..., popchnęła mnie i życzyła mojemu mężowi rozwodu ze mną. Mąż się rozpłakał. Jest między młotem a kowadłem''
  • vesper_lynd_1 31.07.12, 14:52

    Jest coś niskiego jednak w zestawieniu aborcji dziecka z ZD( własnego dziecka) z posiadaniem płacanej sprzątaczki...doprawdy, tak łatwo ci to przyszłoby jak wynajęcie służącej?
  • myelegans 31.07.12, 21:08
    Dla niektorych karmienie butelka jest wygoda.

    Sa rozne odcienie wygody
  • chipsi 31.07.12, 12:55
    Rany jak ja nie cierpię takiego gadania... "bo kiedyś to..." Mistrza ma w tym moja teściowa, jej córka i moja babcia. Najbardziej drażniące gdy coś im nie pasuje aż sami się nie dorobią. Przykładowo chciałabym zmywarkę. Oczywiście w d.pie mi sie poprzewracało itd. Szwagierka kupiła zmywarkę to usłyszałam że jestem zacofana bo sama nie kupiłam.
    Często odpowiadam że kiedyś to ludzie mieszkali w jaskiniach i ognia nie znali. Zdarzyło mi się jednak trafić na debila, który mnie wyśmiał że niby tak wykształcona jestem a nie wiem że człowiek zawsze używał ognia...
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • claudel6 31.07.12, 16:30
    no może miał na myśli tych ludzi co są teraz - homo sapiens smile Homo sapiens zawsze używał ognia.
  • wszystko_zdycha 31.07.12, 12:56
    taa

    Bo celem Matki Polki jest umordować się do nieprzytomności i z wyższością opowiadać o takich co nie myją co tydzień okien albo jedzą na mieście zamiast w domu
  • amonette 31.07.12, 13:43
    Ja zwykle na takie jęki starych ciotek odpowiadam w stylu "bo mogę". Albo "spróbuj, to naprawdę przyjemne/pomocne/sensowne". Zwykle kończy temat.
    Takie osoby oczekują oznak zawstydzenia ze strony "sybaryty", a skoro go nie ma, same czują się głupio i chowają swoje dobre rady dla innych ofiar.
  • beataj1 31.07.12, 13:57
    Mam wrażenie że sprawy około dziecięce najczęściej wzbudzają potrzebę wyskoczenia z "jesteś taka wygodna".

    Bo macierzyństwo to misja która jest wtedy spełnione kiedy kobieta jest uharowana, nieszczęśliwa i umęczona. Ale koniecznie robi to dla dobra dzidzi.
    Jeśli robisz cos dla dobra dzidzi nawet jeśli bez sensu dodajesz sobie roboty i marnujesz czas na czynności które można wykonać łatwiej i szybciej to od razu spada na Ciebie nimb dobrej matki.
    Na tekst "jesteś wygodna" odpowiadam zawsze - tak jestem. Rozumiem że ty lubisz jak jest trudno i pod górkę.
    I nagle okazuje się że nie wcale rozmówca nie miał tego na myśli że tylko tak to powiedział.
    Pani do sprzątania nie mam, po prostu ma spokojnie podejście do sprzątania. Jak nie umyje okien przez 6 miesięcy nic się nie stanie, jak prasowanie czeka 3 tygodnie żaden problem.
    Miałam CC bo tak wyszło - choć suma summarum jestem zadowolona że nie musiałam przeć i zrobili za mnie całą robotę (choć długo do siebie dochodziłam).
    Karmie MM bo mi tak wygodniej i KP do mnie nie przemawia - tu to dopiero orgia pouczeń - jak możesz poświęcać zdrowie (i życie niemalże) dziecka dla własnej wygody.
    Jak mi sie nie chce gotować zamawiam pizze. Jak mi sie chce gotować to gotuje.
    Dbam o to by moje życie było komfortowe i łatwe. I takie życie mam. I często okazuje się że powinnam czuć się winna bo jestem zadowolona z mojego trybu życia bo mam za łatwo.
    .

    --
    Cytaty cynią Polaka cłowiekiem ocytanym.
  • gazeta_mi_placi 31.07.12, 15:55
    >Jak nie umyje okien przez 6 miesięcy nic się nie stanie.

    A jak odróżniasz dzień od nocy?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
  • wuika 31.07.12, 21:57
    Normalnie. Okno, które nie było myte od 6 miesięcy, nie jest czarne - jeśli nie mieszka się naprzeciwko np. szybu z kopalni, czy cementowni (mieszkałam przez miesiąc, za dzieciaka, okna od strony takich przybytków można było myć i codziennie, po tygodniu były nieprzeźroczyste), jest brudne. Widać na nim wyschnięte krople deszczu, trochę pyłków, czasem odciski rąk. Nadal przez nie widać to i owo - np. wszystko, co jest za oknem suspicious Naprawdę. Tak, swojego czasu miałam okna, które umycia doczekały po 8 miesiącach.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • sadosia75 31.07.12, 14:54
    Mnie nie irytuje to zdanie bo zdaję sobie sprawę z tego,że osoba która je wypowiada musi się jakoś dowartościować. A skoro musi się jakoś dowartościować to proszę bardzo. Z cudzego nieszczęścia nie mam zamiaru robić zabawy. Jak ktoś ma kompleksy z powodu swojego życia no cóż. Bywa.
    --
    Jeżeli trzeba coś zrobić, to dlaczego nie my? Dlaczego nie ja?
    Władysław Bartoszewski
  • vesper_lynd_1 31.07.12, 14:54


    Każdy jest wygodny na tyle, na ile mu portfel pozwala najczęściejwinkp
  • mamako2216 31.07.12, 15:33
    vesper_lynd_1 napisał(a):

    >
    >
    > Każdy jest wygodny na tyle, na ile mu portfel pozwala najczęściejwinkp
    Całkowicie się zgadzam.To samo miałam napisać.
  • anika772 31.07.12, 14:56
    Z uśmiechem dziękujesz za komplement, co całkowicie dezorientuje osobę, która miała zgoła inne intencje wygłaszając to zdankosmile
  • gazeta_mi_placi 31.07.12, 15:46
    Ta Pani od trójki zdrowych dzieci też jest wygodna. Zamiast jak sama pisała "męczyć się w Polsce" wyjechała za granicę do mitycznego raju gdzie (jej zdaniem) wszystko jest lepsze i prostsze niż w Polsce, jak to nazwać jak nie wygodą?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
  • alyeska 31.07.12, 16:43
    Ja jestem bardzo wygodna i dobrze mi sie z tym zyje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.