Pytanie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak podeszlybyscie do sprawy gdyby sie okazalo ze kobieta z ktora wasz maz byl zwiazany przed wami ,mimo uplywu wielu lat ( 9 , 10 czy wiecej...)wciaz wspomina waszego faceta, nawiazuje i poniekad zyje wspomnieniami z przeszlosci.Mimo ze ulozyla sobie zycie , ma meza ,rodzine itd Czy uwazacie ze to jest normalne zeby dorosla kobieta wciaz nawiazywala do jakis dawnych milosci na forach ,blogach czy poza internetem ?Dla mnie to dziwne.
    • A czy to nie dziwne, że ciebie interesuje co wypisuje na blogach i forach zupełnie obca osoba, która była związana z twoim mężem ponad 10 lat temu? W dodatku piszesz o tym na forum.
      • 09.08.12, 20:02 Odpowiedz
        Nie mnie nie interesuje bo sama nie tropilam zadnej bylej mojego meza , pozwolisz ze nie bede rozwiajala tego watku bo sie zrobi z tego dyskusja zupelnie o czym innym i nie na temat. Mnie interesuje jakie macie zdanie , czy normalne zeby dorosla kobieta nawiazywala do szkolnych milosci na biezaco. Bo jesli o mnie chodzi ,mysle ze ja wspomnialam kilka razy przyjaciolce o bylym facecie ,ale dzialo sie to wiele lat temu , nie przyszlo bymi do glowy by na tym etapie zycia gdy mam juz lat 30 sci , na biezaco nawiazywac do kogos z kim bylam w czasach szkolnych. Czy wam sie to zdarza? Bo dla mnie to mimo wszystko dziwne.
    • 09.08.12, 19:57 Odpowiedz
      To strasznie smutne co piszesz...
      Mnie facet zostawil dla innej 4 miesiace temu, i kazdego ranka jak sie budze oraz kazdego wieczoru jak zasypiam - mysle o nim... Po przeczytaniu Twojego postu mam nadzieje, ze mnie taki los, jak tej opisywanej dziewczyny, nie spotka.
      Ja nie mysle o nim zle, kochalam go, pewnie nadal kocham, mysle czemu mnie zostawil - na to codziennie mam pakiet nowych odpowiedzi, nawet najdurniejszych. Mysle o nim same dobre rzeczy, u siebie za to szukam wad i niestety je znajduje
      Czytajac to co napisalac tylko wypelnilo mnie znowu smutkiem i mysla, ze moja rozpacz nigdy sie nie skonczy sad
      • 09.08.12, 20:06 Odpowiedz
        Nie interesują mnie myśli ani marzenia obcych kobiet. Dopóki nie interesują również mojego męża.
      • 09.08.12, 20:08 Odpowiedz
        Kochana ale nic w tym dziwnego , 4 miesiace to swieza sprawa , ja wiem ze ludzie dochodza latami po stracie czasami dlugo i rozpamietuja nie w tym rzecz.
        Chodzi o sytuacje gdy mija wiele wiele lat , kobieta jest w zwiazku malzenskim co wiecej
        po tym rozpamietywanym ex bylo pewnie co najmniej z pieciu + aktualny maz. Dla mnie mimo wszystko kosmos.
        • 09.08.12, 20:16 Odpowiedz
          Dziekuje. Bo jak to przeczytalam, to pomyslalam tylko - ze w takim razie moj koszmar nigdy sie nie skonczy ...
          Ja czasem bylych wspominam, ale w sumie generalnie raczej w formie zabawnego epizodu, niz podziwiania i wspominania na prawde.
        • 09.08.12, 20:25 Odpowiedz
          Wg mnie to się zdarza stosunkowo często. Zwłaszcza, jeśli aktualny związek nie daje satysfakcji, rzeczą naturalną jest sięganie pamięcią wstecz i idealizowanie tego, co było wcześniej. Pamięta się dobre rzeczy, złe wyparowują. Dużo jest takich odgrzewanych romansów, ludzi ciągnie do siebie po latach. Takie iskierki szybko jednak gasną, w końcu z jakichś powodów te związki kiedyś się rozpadły i to wraca.
          Moim skromnym zdaniem wszelkie ex są niebezpiecznewink
        • 09.08.12, 20:36 Odpowiedz
          zostałam kiedyś zaproszona na grila do przyjaciela mojego faceta, który - ten przyjaciel - okazał się miłością mojego życia z czasów szkolnych.
          Z ówczesnym facetem byłam krótko, nie miałam możliwości poznać do kogo ide.
          Spotkanie kulturalne, bez łomotu serca, krępacji, ale zdziwiło mnie, że przyjaciel pamięta bardzo dużo szczegółów z naszego "codzenia" i swobodnie o tym mówił w towarzystwie.
          Tym bardziej dziwne, bo to on mnie rzucił (oczywiście pamiętałam wszystko o czym wspominał).
          Na dodatek okazał się tak super kolegą, mężem i ojcem, że swobodnie mogłabym się znów w nim zakochać smile
          Ale nie było nam pisane wink
        • 09.08.12, 21:38 Odpowiedz
          dla mnie kosmosem jest ze masz z tym problem. a najbardziej ciekawi mnie skad wiesz o tych wspomnieniach, szpiegujesz w ineternecie byla swojego meza? proponuje wizyte u terapeuty.
          • 12.08.12, 13:55 Odpowiedz
            princess_yo_yo napisała:

            > dla mnie kosmosem jest ze masz z tym problem. a najbardziej ciekawi mnie skad w
            > iesz o tych wspomnieniach, szpiegujesz w ineternecie byla swojego meza? proponu
            > je wizyte u terapeuty.


            psychiatra pomoże, ona jakiś szpieg, ze wie ze akurat to ona
            • 12.08.12, 14:35 Odpowiedz
              I kolejny raz napisze ze swiat jest mały , moze sie jeszcze nie przekonalas o tym na własnej skórze ale zaręczam ci że to nie jest to wykluczone smile Ja akurat nie tropiłam nikogo w moim życiu , po prostu ktos z mojej rodziny dzieli zainteresowania z ową kobietą wiec dzialają w tych samych miejscach w sieci oraz jezdza na zloty ,wiec ta mi kilka pokazała takie wpisy gdy po opowiesciach powiedzialam jej ze to jakies pie...tywink
              Ale przeciez nawet tu na gazecie zdarza sie że ludzie sie kojarzą taką Lipcową np tu zna niejedna z reala i nie musi jej specjalnie tropic. wiec zejdz ze mnie bo te zarzuty z psychiatrą w tle ktore co jakis czas ktoras mi przedstawia w obliczu faktow są śmieszne.pomijając juz ze nie dotycza tematu wątku.
        • 12.08.12, 13:52 Odpowiedz
          elizaj1 napisał(a):

          > Kochana ale nic w tym dziwnego , 4 miesiace to swieza sprawa , ja wiem ze ludz
          > ie dochodza latami po stracie czasami dlugo i rozpamietuja nie w tym rzecz.
          > Chodzi o sytuacje gdy mija wiele wiele lat , kobieta jest w zwiazku malzenskim
          > co wiecej
          > po tym rozpamietywanym ex bylo pewnie co najmniej z pieciu + aktualny maz. Dla
          > mnie mimo wszystko kosmos.


          kosmos? vczy ty nie masz zmartwień żadnych, dla mnei to nic ciekawego, ty sie interesujesz kimś ktoś kimś i tak życie płynie.Tak na marginesie to naprawdę nie masz innych problemów? wyjdz z dzieckiem na spacer a nie bzdety piszesz
          • 12.08.12, 14:39 Odpowiedz
            A czemu ty nie idziesz na spacer tylko bzdety czytasz i jeszcze na nie odpiszujesz ? bo idac tym tokiem myslenia , co drugi wątek jest pierdem na ktorego czytanie nie warto tracic cennego czasu.
    • 09.08.12, 20:20 Odpowiedz
      elizaj1 napisał(a):

      > Jak podeszlybyscie do sprawy gdyby sie okazalo

      Ta sprawa w ogóle nie wymaga, abys zajmowała jakies stanowisko. Innymi słowy, nie Twoja broszka. Niech się mąż tej pani martwi.

      Czy uwazacie ze to jest normaln
      > e zeby dorosla kobieta wciaz nawiazywala do jakis dawnych milosci na forach ,bl
      > ogach czy poza internetem ?

      Szpiegujesz ją w necie? to jestes dużo bardziej porąbana niz ona
      • 09.08.12, 20:45 Odpowiedz
        No trudno ,musisz uwierzyc ze nie tropie i nawet nie chce mi sie( bo jak mi sie wydaje takie czytanie duzej ilosci wpisow na blogach czy forach portalach fejsbukach to jest zajecie na tygodnie i miesiace) by to weryfikowac ,
        a wiem bo swiat po prostu taki jest ... tzn bywa maly i pokrecony.
    • 09.08.12, 20:32 Odpowiedz
      Witam,
      Nie wiem, jak bym podeszła, ale ty miej się na baczności. Pani będzie brudździć w waszym życiu i to mocno. Zaczyna się polowanie.
      Pzdr.
      Ing
    • 09.08.12, 21:27 Odpowiedz
      Jakby se wspominała,to niech sobie wspomina na dobre.Byle by nie próbowała urzeczywistnić wspomnieńwink
      --
      nie umiałam zmniejszyć mojej sygnaturki,więc nie mam jej wcaletongue_out
    • 10.08.12, 00:00 Odpowiedz
      Jeśli związek jest udany to pani może sobie palcem w bucie pomachać.
      No chyba, że nuda się wkradła, wtedy pani jak znalazłsmile

      --
      "Kiedy inni mają wobec człowieka oczekiwania, których nie jest sposób zrealizować, musi on na nowo wyznaczyć swoje cele i iść własną drogą. Dzięki temu przynajmniej ktoś będzie zadowolony"
    • 10.08.12, 00:11 Odpowiedz
      Skąd wiesz, że żyje wspomnieniami, siedzisz w jej głowie? Jak często nawiązuje? I w rozmowie z kim? Gdzie? Masz konkretne, twarde dowody, czy się nakręcasz?
      Może to typ pani, której pełno wszędzie: w realu i w wirtualu. Więc żeby mieć tematy do gadania wyciąga i stare dzieje. Jeśli tak, to bym się nie martwiła - twój mąż nie jest już dla niej szczególnie istotny. Jest tylko jednym z tematów.

      --
      "To,czego nie włączymy do świadomości pojawia się w naszym życiu jako los"
      E. Fromm
      • 12.08.12, 13:22 Odpowiedz
        A to racja , rzeczywiście są takie typy ludzi którzy gadają , peplają , taki sposob bycia. jednak uważam że człowiek musi komus siedzec mocno w głowie zeby w co drugim bieżącym temacie nawiązywac do szkolnej miłosci. Ok ja tez byłam zakochana gdy byłam uczennica ale nie będe na forum gazety po 15 latach pisac o "naszej" piosence , co lubiał , jaki był itp.
        to taki przykład. Dla mnie to nienormalne , a wiem o tym bo bratanice łaczy z ta panią wspolne hobby i przesiaduja na tych samych stronach tematycznych , w tych samych miejscach w sieci bo to jest wąskie grono ,jezdza na zloty , spotkania i ona to wszystko czyta do niej to bezposrednio dociera o czym wciaz zartobliwie mi donosi.
        • 12.08.12, 13:58 Odpowiedz
          elizaj1 napisał(a):

          > A to racja , rzeczywiście są takie typy ludzi którzy gadają , peplają , taki s
          > posob bycia. jednak uważam że człowiek musi komus siedzec mocno w głowie zeby w
          > co drugim bieżącym temacie nawiązywac do szkolnej miłosci. Ok ja tez byłam zak
          > ochana gdy byłam uczennica ale nie będe na forum gazety po 15 latach pisac o "n
          > aszej" piosence , co lubiał , jaki był itp.
          > to taki przykład. Dla mnie to nienormalne , a wiem o tym bo bratanice łaczy z t
          > a panią wspolne hobby i przesiaduja na tych samych stronach tematycznych , w ty
          > ch samych miejscach w sieci bo to jest wąskie grono ,jezdza na zloty , spotkani
          > a i ona to wszystko czyta do niej to bezposrednio dociera o czym wciaz zartobli
          > wie mi donosi.


          nie dziw sie ze ona jako pierwsza była z nim, wspólżyli , on jej dobrze hihihihi robił i tak zostało w pamięci.Nie zabieraj jej tego.
          • 12.08.12, 14:25 Odpowiedz
            A czy Ty zyjesz na bieząco kazdym kto ci robił dobrze lata temu?
            Bo widzisz ja tez miałam niejeden super sex w życiu oraz fajny związek ale nie żyje dawnymi milościami na dorosłym etapie życia gdy mam męża a swojego eks nie spotkałam nawet przelotnie na ulicy od czasow LO.

            • 12.08.12, 16:46 Odpowiedz
              Ludzie są różni i to, ,że ty nie żyjesz przeszłością nie oznacza, że inni tego nie robią. ;-P

              Jest sporo takich co, kiedy im się obecnie nie układa za dobrze - idealizują sobie partnera z przeszłości i wspominają go i ich to nakręca. Ot, takie życie zastepczo-wirtualne. Ale też mam nieodparte wrażenie, że być może(jak napisała inguszetia) - polowanie trwa.
              --
              "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.