Dodaj do ulubionych

Facet wyjechał na wakacje.

11.08.12, 14:02
Zostałam sama w domu o jakiejś imprezie powinnam,pomyśleć.
Co ja mam robić sama przez dwa tygodnie?
Przyjaciółek mam dość,muszę od nich odpocząć,
Obserwuj wątek
        • thaures Re: Facet wyjechał na wakacje. 11.08.12, 16:51
          Mój dziś wraca do domu, właśnie wjechał do PL. Cieszę się bardzo, nawet knedle zrobiłam i chałupę wysprzątałam jak na święta, he,he... Pierwszy tydzień mi zleciał szybko, ale drugi już tęskniłam.. Parę razy wyszłam, poza tym nadrobiłam zaległości tv- w szoku jestem, że mam tyle programów i że pewne programy są w ogóle nagrywane. Czas minął mi baaardzo spokojnie, prawie bez gotowania, prania i sprzątania ( prócz 3 ostatnich dni...) Takie samotne dni są potrzebne, ale dobrze jak się kończą.
        • aneta-skarpeta Re: Facet wyjechał na wakacje. 17.08.12, 00:43
          ja odczytałam post autorki jako nudę, a nie tęsknotę

          o ile ja bym tęsknila za mezem, to nadrobilabym wszystkie zaleglosci hobbystyczne

          autorka nie napisala- ojej przez 10 ni bede umierala z tesknoty

          napisala- ojej co ja bede robic ( bo jak chlopa nie ma to juz nie ma co robic), od przyjaciolek trzeba odpocząc, no sama nie wiem, chyba bede czekac az wroci,

          mozna tyle fajnych rzeczy dla siebie robic- i tesknic i korzystac
          --
          mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
          szopinistka.blogspot.com
          • jola-kotka Re: Facet wyjechał na wakacje. 17.08.12, 00:53
            aneta-skarpeta napisała:

            > ja odczytałam post autorki jako nudę, a nie tęsknotę

            Chodzilo o tesknote,ktora u mnie rowna sie z nuda,bo brak chlopa,odbiera mi sily witalne,tym bardziej,ze ja juz tesknilam dwa tygodnie i teraz mam kolejna taka dawke.
            Smieszne wiem jestem nienormalna,ale nie chce mi sie nigdzie wychodzic,zawsze sie smieje i jest mnie wszedzie pelno,jak go nie ma jestem smutna,nie lubie naszego lozka bo jest za duze dla mnie samej i puste,nie chce mi sie jesc,nic mi sie nie chce.

            > o ile ja bym tęsknila za mezem,

            A jest szansa zebys nie tesknila?dziwne jak mozna nie tesknic za kims kogo sie bardzo kocha?
            • aneta-skarpeta Re: Facet wyjechał na wakacje. 17.08.12, 01:03
              ucielas moją wypowiedz i ją źle zrozumialas
              oczywiscie ze bym teskniala za mężem, ale bym się nie nudzila tylko korzystala z duzej dawki wolnego czasu, bo mam zainteresowania, hobby, cos bym sobie wymyslila- a czesto jest tak ze mąż mi troche przeszkadza, w takim sensie ze wolę z nim spedzic czas przykladowo


              i o ile rozumiem idee wyjezdzania oddzielnie to nie rozumiem jej, gdy jest to powód ogromnego dyskomfortu

              jesli nie umiem wytrzymac bez chlopa 2 tyg, to sie "rozstajemy" na tydzien, zeby potesknic, ale nie cierpiec
              --
              mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
              szopinistka.blogspot.com
              • jola-kotka Re: Facet wyjechał na wakacje. 17.08.12, 01:14
                aneta-skarpeta napisała:


                >
                >
                > i o ile rozumiem idee wyjezdzania oddzielnie to nie rozumiem jej, gdy jest to p
                > owód ogromnego dyskomfortu
                >
                > jesli nie umiem wytrzymac bez chlopa 2 tyg, to sie "rozstajemy" na tydzien, zeb
                > y potesknic, ale nie cierpiec

                Innego wyjscia nie mamy,ktos musi byc na miejscu i jesli obydwoje chcemy miec cztery tygodnie wakacji to musimy sie rozstawac,zreszta panowie,jezdza na wyprawy takie,gdzie ja slaba kobietka padłabym po jednym dniu,oni wspinaja sie na jakies szczyty,itp.
                Jak wroci bedziemy mieli te dwa tygodnie wakacji,ktore spedzamy wspolnie.
      • jola-kotka Re: Facet wyjechał na wakacje. 11.08.12, 23:19
        Właśnie o tęsknotę chodzi,co roku spędzamy w sumie miesiąc wakacji oddzielnie.
        Najpierw ja lecę z dziewczynami do egiptu,a potem on z kumplami,tylko oni zawsze gdzie indziej.
        Dopiero potem wyjeżdżamy wspólnie.
        Ja od niego nie muszę odpoczywać nawet jednego dnia i co roku jest mi tak ciężko,ale inaczej nie da się tego zorganizować.
        Rano przed wyjściem z domu wcale nie miał ochoty wyjeżdżać,ale na szczęście szczęśliwie dolecieli i już są na miejscu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka