Dodaj do ulubionych

Wierzycie w "obiad w pół godziny" ?

    • amoreska Przykład ściemy 14.08.12, 21:02
      Jawnej ściemy.
      W książce pod tytułem "Obiad w pół godziny" jest zamieszczony przepis na "Greckie kotlety z indyka".

      Oto jego fragment:
      "Kajzerkę pokroić na kawałki i zalać winem wymieszanym z wodą, sokiem i skórką z cytryny. Zostawić na pół godziny. Musztardę utrzeć z solą, pieprzem, łyżką oleju, drobno posiekaną cebulą i roztartym czosnkiem, wymieszać dokładnie z namoczoną bułką i mięsem.[...]smażyć na mocno rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor."
      Mimo że autorzy uprzedzają na wstępie, że "na przygotowanie każdego (posiłku) wystarczy 30 minut, tylko prace dodatkowe (czyszczenie,obieranie, krojenie) mogą zająć trochę więcej czasu", to i tak uważam, że książka nie powinna nosić wspomnianego tytułu - przedstawia potrawy, których wykonanie zajmuje więcej niż tytułowe pół godziny.
      • mamaemmy Re: Przykład ściemy 14.08.12, 21:35
        amoreska napisała:

        > Jawnej ściemy.
        > W książce pod tytułem "Obiad w pół godziny" jest zamieszczony przepis na "Greck
        > ie kotlety z indyka".
        >
        > Oto jego fragment:
        > "Kajzerkę pokroić na kawałki i zalać winem wymieszanym z wodą, sokiem i skórką
        > z cytryny. Zostawić na pół godziny.

        no i ile trwa to pokrojenie bulki?minutę? zalanie jej -30 sekund?? Reszta przepisu-20 minut.
        Mysle ,że czepiasz się słówek:p


        --
        Historia małej Emmy Marii
        • el-an Re: Przykład ściemy 14.08.12, 21:55
          Polecam ryby z mikrofalówki. Przepyszne. Porcja łososia z B.. świeżego, 30 dag na 2,5 minuty w kuchence. Rybę trzeba czymś posmarować – pesto, imbir z chilli, zielne curry, nasiona kopru włoskiego , grubo pieprz, możliwości setki. Zawinąć w papier do pieczenia i paczkę do kuchenki. Do tego sałatka z pomidorów z octem balsamicznym i wczorajszy ryż, razem 5 minut.
          Nie uwzględniacie, że różne rzeczy trzeba gotować w większej ilości. Ziemniaki – w niedzielę duży gar, pyszne purée wg Julii Child, w poniedziałek kopytka, i jeszcze zostanie na szybką tortillę albo smażone plasterki zamiast chipsów. Tak samo ryż, kasza, naleśniki.
          I jeszcze krojenie warzyw na sos boloński czy dowolny inny z sofrito – od czego jest malakser? Kto by kroił w kosteczkę? Lazania jest pracochłonna, ale można zrobić na 2 dni i do zamrażarki, odgrzewana też jest bardzo smaczna, a czas – 1 minuta.
      • d.o.s.i.a Re: Przykład ściemy 14.08.12, 21:38
        > "Kajzerkę pokroić na kawałki i zalać winem wymieszanym z wodą, sokiem i skórką
        > z cytryny. Zostawić na pół godziny.

        No, ale co z tego, ze tak pisza? To trzeba tak robic? Ja jak robie moje pulpety to bulke SUCHA namaczam w wodzie, w miedzyczasie wkladam mieso do miski, a bulka jest juz namoczona!
        Te greckie kotlety przygotowalabym w 10 minut, plus usmazylabym przez 3 minuty z kazdej strony (nie na zloty kolor, bo wtedy to sie podeszwa robi). W miedzyczasie juz by mi sie makaron ugotowal. I mialabym obiad w pol godziny, albo i mniej jak nic.
    • kasnova Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:43
      Nie wiem, czy da się przygotować od zera obiad w pół godziny, nigdy nie mierzyłam czasu, ale jest raczej niewiele takich potraw (przynajmniej takich, które zjedliby moi domownicy). A ponieważ zawsze po pracy/szkole jesteśmy mega głodni, więc po prostu przygotowuję obiad dzień wcześniej i wstawiam do lodówki, wtedy zostaje mi tylko ugotowanie ziemniaków/makaronu/ryżu. Wiele potraw robię też w większej ilości (głównie pracochłonnych typu bigos, gołąbki, leczo) i mrożę. Wtedy nie ma problemu z czasem i robotą wink
      • amaroola co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 14.08.12, 21:55
        w ktorym miejscu leczo jest pracochlonne?

        pokroic cebule/kielbase - 1-2 min
        pokroic papryke - 2 min (w tym czasie rozgrzewa sie patelnia i szkli cebula
        pokroic pomidora - 1 minuta
        jesli ulepsza sie leczo cukinia, czy czyms tam jeszcze to tez ze 2-3 minuty krojenia

        dusic tego dlugo nie trzeba - 10 minut zupelnie wystarczy
        mnie leczo zabiera ok 15 minut, ale nie ja rozgotowuje warzyw na packe

        rozumiem pasteryzowanie na zime, jako ze poznym latem papryka i pomidory maja niepowtarzalny smak i aromat, ale chyba nie ze wzgledu na rzekoma 'pracochlonnosc"
        • nanuk24 Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 14.08.12, 22:01
          prawda. A leczem z jednej cukini, jednego pomidora i jednej papryki wyrzywic mozna rodzine piecioosobowa i jeszcze dla psa zostanie, jak ladnie poprosi.

          --
          This boat that we just built is just fine
          And don't try to tell us it's not
          The sides and the back are divine -
          It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
                  • aqua48 Gotuję takie obiady 14.08.12, 22:21
                    Nauczyłam się jak miałam nogę w stabilizatorze i dwadzieścia minut na stojąco w kuchni to był maks. Oczywiscie odpadaja pierogi, gołąbki i takie tam.
                    Ale już jak ziemniaki zalejecie wrzątkiem, mięso rzucicie na patelnię z cebulką i doprawicie sałatę, to da się spokojnie. Do tego zupa z przecieru na kostce i gotowe.
          • amaroola Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 14.08.12, 22:28
            nanuk24 napisała:
            > prawda. A leczem z jednej cukini, jednego pomidora i jednej papryki wyrzywic mo
            > zna rodzine piecioosobowa i jeszcze dla psa zostanie, jak ladnie poprosi.
            >

            wlasnie wczoraj robilam - z jednej papryki/cebuli/cukini/pomidora


            krojenie zajelo mi 7 minut (bo ilez mozna sie dziabdziac z 1 papryka ? - 30 sekund?) - ale smazyc zaczelam po pokrojeniu cebuli i kielbasy czyli po ok 2 minutach
            reszte kroilam w trakcie - po 5 minutach smazenia cebuli dodalam reszte pokrojonych skladnikow

            warzyw nigdy nie smaze dluzej niz 10-15 minut, a w przypadku cukini i papryki wystarczy ok 5-6 minut- pod koniec dorzucam pamidory i dusze ok 3 minut
            czesto dodaje jajko

            ale ja jestem w kuchni niezle zorganizowana i dosc szybka

            niestety widzialam tez w kuchni lebiody, co sie slimacza 10 minut nad jednym pomidorem czy cebula
        • kasnova Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 14.08.12, 22:24
          Zakładam, że mówisz o porcji na jeden obiad dla dwóch osób? Ja (jak już napisałam) gotuję leczo w dużym garnku, więc jeśli podsumować ok. 0,7 kg pieczarek, 4-5 papryk, 2 ząbki czosnku, 3 cebule, 4-5 pomidorów sparzonych i obranych ze skórki, czasem cukinię oraz długą laskę kiełbasy i kawałek boczku, to ja nie jestem w stanie (łącznie z umyciem i wydrążeniem gniazd nasiennych z papryk) przygotować tego w czasie krótszym niż godzinę. Być może ze mnie leluja, nie przeczę, ale naprawdę nie potrafię szybciej.
        • anaisanais Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 15.08.12, 11:11
          no moje leczo jest bardziej pracochlonne, kilka cukinii obrac umyc, pokroic drobno, papryke parze w piekarniku, obieram ze skorki bo jej nie lubie i nie jem, pomidory tez parze i obieram.
          samo robienie dopoki cukinia sie nie rozpadnie ladnie okolo godziny.


          --
          tessutimania.wordpress.com/ - moj blog o szyciu
          mipiaceilmondo.wordpress.com/ - moj blog o podrozach
          • amaroola Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 15.08.12, 11:27
            anaisanais napisała:

            > no moje leczo jest bardziej pracochlonne, kilka cukinii obrac umyc, pokroic dro
            > bno, papryke parze w piekarniku, obieram ze skorki bo jej nie lubie i nie jem,
            > pomidory tez parze i obieram.
            > samo robienie dopoki cukinia sie nie rozpadnie ladnie okolo godziny.
            >


            no i tu jest pies pogrzebany - bo papryke mozna zgrillowac w celu zdjecia skorki - a to tylko ok 5 minut
            obieranie niektorych warzyw jest dla mnie rownoznaczne z wyrzucaniem tego, co najlepsze (za dawnych czasow uczono mnie, ze to co najlepsze (witaminy) jest tuz pod skorka, wiec obierac raczej nie wink

            po co kroic cukinie na drobno jesli i tak oczekujesz by sie'rozpadla", jak ma sie rozpasc to sie rozpadnie, nawet krojona w plasterki - ja wole warzywa chrupkie (polchrupkie) i mazi nie lubie wiec moje leczo nie jest praco- i czaso-chlonne

            zara lece wygooglac, jak to oryginalne ma sie gotowac - do rozciapciania, czy raczej nie ;P
            • anaisanais Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 15.08.12, 11:52
              no mi o grillowanie chodzilo, ale jakos mi nie schodzi skorka po 5 min raczej po 30 min. po prostu jest lepsze leczo bez skorki. a witaminy zostaja. ja lubie leczo ropadniete a cukinie kroje aby sie rozpadlo szybciej smile
              --
              tessutimania.wordpress.com/ - moj blog o szyciu
              mipiaceilmondo.wordpress.com/ - moj blog o podrozach
              • amaroola Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 15.08.12, 12:09
                anaisanais napisała:

                > no mi o grillowanie chodzilo, ale jakos mi nie schodzi skorka po 5 min raczej p
                > o 30 min.

                no nie gadaj! moze juz nie pamietasz ile trzeba, by ci sie papryka na wegiel spalila nagrillu po 10 minutach (jesli grill wczesniej nagrzany)

                30 minut to nawet ziemniaki i mieso pod grillem nie wytrzymaja sad((

                wstaw na wyzsza polk, bo jesli grillujesz na najnizszej, to nic dziwnego, ze trzeba pol dnia - no i te rachunki za prad! az mi sie karta kredytowa w portfelu zwija z rozpaczy sad(((
            • amaroola inie zapominaj, anais,.. 15.08.12, 11:58
              ze mowa w tym watku jest o konkretnych programach kulinarnych i konkretnych pomyslach na 30-to minutowe obiady, BEZ GOTOWANIA DO ROZPADNIECIA WARZYW

              jak chcesz gotowac do rozpadniecia, nikt ci nie broni, i nikt nie wciska ze da sie to zrobic w ciagu 30 minut

              w tych programach nie ma chyba mowy o tym, ze te na te 30 minutowe obiady poleca sie bigos, zrazy zawijane, kaczke po pekinsku czy lkuski na parze

              afaktem tez jest, ze niektorzy, to i te malo pracochlonne potrawy potrafia przerobic na calodzienne stanie przy garach, osiagajac paskudny wrecz efekt

              znam takich, co na zwykla mizerie potrzebuja pol godziny, bo sie przeciez ogorki w soli do zwiedniecia maja macerowac ;P

              mam znajoma, co smazy rozbite na blache. opanierowane piersi kurczaka przez 10 minut, "na chrupko" a potem wklada je do gara, dosmaza cebule, przykrywa pokrywka i dusi przez nastepne 10 minut "zeby doszly" wink)) - to nic, ze z panierki robi sie paciaja, njwazniejsze, ze panierka jezd!, no i caly ten bladawo rozmaziany kotlet z kurczaka mozna nazwac "prawie dewolaj z maslem na wierzchu", nie wazne, ze zeszklona cebula wcale tu nie pasi - obiad jest dopracowany, i nie na chybcika,bron Boze! ;PP

              no prosze cie - mozesz jesc i gotowac jak ci sie podoba, ale nie gadaj, ze rozpadniete warzywa w leczo to jedyny sluszny sposob i inaczej to sie nie da
              • d.o.s.i.a Re: inie zapominaj, anais,.. 15.08.12, 12:14
                > mam znajoma, co smazy rozbite na blache. opanierowane piersi kurczaka przez 10
                > minut, "na chrupko" a potem wklada je do gara, dosmaza cebule, przykrywa pokryw
                > ka i dusi przez nastepne 10 minut "zeby doszly" wink)) - to nic, ze z panierki ro
                > bi sie paciaja, njwazniejsze, ze panierka jezd!, no i caly ten bladawo rozmazi
                > any kotlet z kurczaka mozna nazwac "prawie dewolaj z maslem na wierzchu", nie
                > wazne, ze zeszklona cebula wcale tu nie pasi - obiad jest dopracowany, i nie n
                > a chybcika,bron Boze! ;PP


                Otoz to, otoz to!
              • anaisanais Re: inie zapominaj, anais,.. 15.08.12, 13:50
                ja lubie rozpadniete warzywa i nie wciskam ze to jedyny spob, wrecz odwrotnie ktos tu stwierdzil ze ble, wiec to niby te szybkie sposoby sa takie super.
                zreszta sa ludzie ktorzy kochaja gotowanie i chetnie sie bawia w rozne rzeczy, czy kolezanka od kurczaka musi dostac bo lubi tak przygotowane?
                --
                tessutimania.wordpress.com/ - moj blog o szyciu
                mipiaceilmondo.wordpress.com/ - moj blog o podrozach
                • amaroola no cyba trzeba przyjac jakas dyscypline dyskusji 15.08.12, 14:01
                  albo rozmawiamy o tym, co lepiej nam smakuje i czy lepsze sa obiady gotowane godzinami, niz te polgodzinne

                  albo o tym, czy mozna ugotowac smaczny (dla nas) obiad w pol godziny

                  mnie sie wydawalo, ze o tym ostatnim - no chyba ze juz polskiego zapmnialam

                  ...jak na razie, ten watek przeradza sie w dyskusje o wyzszosci swiat Wielkanocnych nad sw Bozego Narodzenia
          • d.o.s.i.a Re: co wy z tym "pracochlonnym" leczo? 15.08.12, 11:32
            > no moje leczo jest bardziej pracochlonne, kilka cukinii obrac umyc, pokroic dro
            > bno, papryke parze w piekarniku, obieram ze skorki bo jej nie lubie i nie jem,
            > pomidory tez parze i obieram.
            > samo robienie dopoki cukinia sie nie rozpadnie ladnie okolo godziny.

            A po kij obierac cukinie?? Po co parzyc papryke w pierkarniku, skoro mozna wrzucic na chwile do cukinii i skorka i tak sama odejdzie, potem wyjac i pokroic? To samo z pomidorami.
            Gotowac, az cukinia sie ROZPADNIE??? Bleeeeeee....
            • ciociacesia do leczo to ja biore wyrosnieta 16.08.12, 19:19
              cukienie. wtedy 2 starcza na 5 osobowa rodzine i na drugi dzien zostanie. tylko wtedy nie ma bata - trzeba obrac i wypatroszyc. ze 2 garci kosteczek zostawiam na ostatnie minuty gotowania wtedy w brei cos pływa smile
              ale leczo to u nas w rodzinie nie jest krótkie danie
              --
              To nie jest moja krówka.
    • asia06 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 04:47
      Wierzę, bo takie robię.

      1. Kotlet schabowy (kupić pokorojone w kotlety mięso) - panierowanie ok. 10 minut plus smażenie ok 5 minut. Ziemniaki - obranie, wrzucenie do garnka i położenie do gotowania to nie więcej jak 5 minut; gotowanie ziemniaków w garnku ciśnieniowym to jakieś 7 minut. Kalafior - przygotowanie, czyli umycie, pokrojenie i wrzucenie do garnka to nie więcej jak 5 minut; gotowanie to w garnku ciśnieniowym ok 3 minut. Czyli mojej roboty jest 20 minut, w międzyczasie wszystko się gotuje i smaży.

      2. Pierś z kurczaka z pieczarkami i ryżem. Pokrojenie piersi i pieczarek - ok 15 minut. Duszenie w garnku ciśnieniowym - ok. 10 minut. W tym samym czasie gotuje się osobno ryż - 15 minut wystarczy w zupełności.


      I jeszcze kilka takich szybkich mam. Najważniejszy jest tutaj sprzęt, jaki wykorzystujemy do gotowania i przygotowywania potraw.
    • panirogalik Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 09:36
      Jasne że się da, ja szybki obiad robię z raz, dwa razy w tygodniu jak „nie ma nic na obiad w domu”. U mnie takie niewołowe, niewieprzowe dania nie są uznawane za obiad. Poza tym ja lubię, nawet w prostym sosie pomidorowym do makaronu, jak się smaki pomidorów, innych warzyw, przypraw wymieszają, p r z e g r y z ą a to wymaga dłuższego gotowania lub odstania w ciepłym garnku. A już na pewno dania z mięsa i warzyw gotowanych razem, dla mnie muszą odstać, pogotować się żeby było naprawdę smaczne- można to jednak też zrobić poprzedniego dnia i też w pół godziny jeśli mamy gotowe, zmielone mięso (chociaż się nie założę bo wołowiny ojeju jeju nawet mielonej nigdy tak krótko nie gotowałam, to raczej dotyczy filetów). Ja jednak lubię dania typu gulasz wołowy długo gotowany w żeliwnym garnku z paprykami, cebulami, przyprawami, karczek wołowy gotowany z grzybami, z dodatkiem kwaśnego chleba domowej roboty na zakwasie, z domowej roboty ogórkami kiszonymi które w tym roku pierwszy raz zrobiłam, jak makaron to najlepiej domowy ale niekoniecznie, sklepowy też może być, z mięsem mielonym (sama mielę wtedy wiem co jem). Jak pieczeń to ja najpierw marynuję ale to się akurat samo robi, ale na pasztet mięso już sama mielę. No ale, w pół godziny pewnie ze można raz dwa zrobić wszelkie dania na bazie gotowego ze sklepu makaronu, gotowych przecierów pomidorowych, pomidorów z puszki, można jakieś warzywa samemu wkroić albo dorzucić mrożone mieszanki, ser utrzeć, mozzarellę, dodać przyprawy. Makaron ze szpinakiem, gotowe pesto, albo samemu pesto zrobić jak ma się czym (nie mam czym i nie robiłam). Albo dania z ryżu i warzyw jak wyżej, do tego filety z kurczaka, indyka gotowane lub smażone jak kotlety, gotowy filet rybny rozmrożony w drodze do domu obsypany przyprawami, naleśniki, placki, ziemniaki z kefirem. Trzydaniowy też się da ale ja bym nie ruszyła zupy w pół godziny. Deser to gotowe lody, owoce, bita śmietana, kogel mogel (jak to się pisze?) bo nawet tarta z owocami to prawie godzina (chyba ze robiona dzień wcześniej, to następnego dnia tylko pół godziny).
    • anaisanais Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 10:54
      W sumie sa obiady ktore mozna przygotowac szybko, ale moze niekoniecznie sa to kotlety z ziemniakami i surowkami. Mozna zrobic spagetti z pesto (pesto mozna zrobic w mlynku w 10 min) lub z sosem pomidorowym, czy z sosem tunczykowym.
      w sumie mozna tez szybko zrobic np. grilowanego czy panierowanego kurczaka z ryzem, kasze z warzywami itp.
      --
      tessutimania.wordpress.com/ - moj blog o szyciu
      mipiaceilmondo.wordpress.com/ - moj blog o podrozach
    • ashraf Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 12:51
      Obiad z 3 dan robie tylko jak przyjda goscie lub okazjonalnie w weekend. W przeciwnym wypadku wazylabym 100 kg i poszlabym sie uzalac do watku "czemu ludzie nienawidza otylych". Mam tez ciekawsze i pilniejsze rzeczy do roboty niz stanie na codzien 3 godz przy garach... Co nie znaczy, ze kupuje dania do mikrofali czy sosy w sloikach - oboje nienawidzimy "gotowcow"! Mozna gotowac szybko (30-40 min), zdrowo i roznorodnie jednoczesnie. Trzeba sie tylko dobrze zorganizowac i od razu, w trakcie gotowania, sprzatac - myc deski, wrzucac naczynia do zmywarki, wyrzucac lupy itd. Dzieki temu po gotowaniu nie spedzam godziny szorujac blaty. Poza tym wiele rzeczy mozna robic rownoczesnie. Np. wczoraj zaczelam od szybkiego zamarynowania (na 10 min.) wyciagnietego rano z zamrazarki lososia - troche oliwy, sok z cytryny, ziola, sol - 2 min. Nastawiam piekarnik, wode w czajniku i obieram ziemniaki - 5 min. Ziemniaki do garnka, sol - gotuja sie same. Mialam akurat ugotowane buraki, wiec je starlam - 10 min. W trakcie przerwa 5 min na wrzucenie ryby w folii do piekarnika, na to troche startego sera zoltego, pare fasolek i papryki z mrozonki warzywnej, oliwki, troche cebulki zielonej. Ryba piecze sie sama. Ja koncze obierac buraki, wrzucam do garnka, doprawiam chuda smietana, cukrem, sola, sokiem z cytryny, lekko podgotowuje. W tym czasie przygotowuje talerze, serwetki i sztucce. Ziemniaki odcedzam, szybko robie puree (moj D uwielbia), na talerz, obok buraki i ryba - kilka minut i podane na stol smile
    • chipsi Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 12:55
      Jest kilka takich dań i przyznaje dość często tak gotuję. No, z tym że bez deseru i przystawki a i sam obiad jednodaniowy. Można też odliczyć czas pieczenia - przygotowuję, ładuję do piekarnika i mam godzinę czy 2 dla siebie. Inaczej cały dzień spędzałabym na pracy, gotowaniu i sprzątaniu. Chociaż jak mnie natchnie to lepię pierogi przez 3 godziny big_grin
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • niebieska.oktawia Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 13:15
        nie jestem mistrzynia w gotowaniu, wlasciwie to srednio mi to idzie, ale nie wyobrazam sobie stania przy garach dluzej niz te 30 minut, zdecydowanie wole poczytac. dlatego tez, zeby ograniczyc moja obecnosc w tym znienawidzonym pomieszczeniu posilkuje sie gotowymi juz skladnikami, jak kupiona surowka w delikatesach czy mrozony szpinak, ktory tylko podsmazam i gotuje makaron penne i gotowe. nie mam do tego serca i bardzo PODZIWIAM te wszystkie panie, ktore robia takie fajne i wykwintne rzeczy. mnie pozostaje odwiedzanie restauracji i znajomych smile
    • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 13:37
      A tak w ogole to ja doskonale rozumiem,ze komus 30min nie wystarcza.
      Mam takiego osobnika w domu, ktory potrzebuje duzo wiecej czasu.Obiera, kroi z namaszczeniem, miesza, gotuje zbyt długo, za co zbiera ochrzan,bo jak mozna gotowac zupe kalafiorowa godzine?
      Sam pozniej to je, bo dla mnie wszystko jest rozgotowane.No nie ma facet kulinarnej smykalki- jajecznica jedynie mu super wychodzi.Ja w tym czasie 3 rzy szybciej bym to samo zrobila i to lepiej.

      --
      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
    • leniwy_pierog Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 14:12
      Przede wszystkim to człowiek gotujący sobie obiad w domu nie musi wszystkiego robić od podstaw, to kwestia organizacji. Przecież jak coś gotujesz jednego dnia to możesz zrobić więcej i na drugi dzień wykorzystać. Poza tym to oczywiste, że nie da się KAŻDEJ potrawy zrobić w 30 minut. Ale jest takich obiadów mnóstwo.

      Przede wszystkim w zasadzie każdy możliwy makaron z sosem. Ja często robię makaron z łososiem i sosem serowym. Brzuszki łososia kroję na kawałki, dodaję trochę cebuli, wrzucam na oliwę. Po kilku minutach dodaję ser topiony, trochę śmietany i parmezanu - gotowe błyskawicznie. Zamiast łososia mogą być kawałki boczku.

      Duszone warzywa - banalnie proste i szybkie, wystarczy pokroić i wrzucić na patelnię.

      Wątróbka z cebulą, kaszanka z cebulą - jak mam ochotę na coś w tym rodzaju to też zajmuje chwilę.

      Naleśniki, placki, kluski serowe - mniej niż pół godziny.

      Pokrojony na kawałki kurczak nie smaży się przez godzinę.

      Tak naprawdę wystarczy trochę wybobraźni i solidny głód, żeby błyskawicznie coś zrobićsmile


    • amoreska Dziś zmierzyłam czas: 17.08.12, 19:14
      ok. 35 minut zajęło mi:
      - obranie i ugotowanie ziemniaków dla trzech osób
      - opanierowanie i usmażenie filetów rybnych
      - zrobienie prostej surówki z pomidora i cebuli

      Od wyjęcia garnka na ziemniaki do podania na stół.
      35 minut - dużo czy mało?
        • grave_digger Re: Dziś zmierzyłam czas: 17.08.12, 20:29
          o matko amor, co za wątek. nie ogarniam big_grin

          ostatnio zrobiłam coś na szybko, bo mnie się nie kciało.
          makaron, pomidory z puszki, papryka ze słoika, fasolka ze słoika, tuńczyk z puszki, mozarella z lodówki big_grin, pesto ze słoika tongue_out - wszystko razem na patelni. trwało to chwilę. ale jak smakowało smile
          --
          please, wait
          http://forum.nysa.pl/images/signatures/12716893984fd3b70df1692.gif
          • d.d.00 Re: Dziś zmierzyłam czas: 06.09.12, 17:38
            dania z makaronem są dla mnie najszybsze do zrobienia! Szybkie sosy np na spaghetti czy szpinak z łososiem. Najgorzej z daniami na bazie ziemniaków -pierogi, leniwe, kopytka bo to mi zajmuje najwięcej czasu.
            Ostatnio chodzi za mną ryż z jabłkami, ale to danie zdecydowanie zajmuje więcej czasu niż pół godziny.
            • marghe_72 Re: Dziś zmierzyłam czas: 06.09.12, 18:42
              d.d.00 napisał(a):

              > dania z makaronem są dla mnie najszybsze do zrobienia! Szybkie sosy np na spagh
              > etti czy szpinak z łososiem.

              spaghetti to nie sos a rodzaj makaronu.
              Ale zgadzam się, że sosy do makaronów robi się błyskawicznie.
              czasami 10 minut to wręcz za dużo

              --
              miszmasz-marghe.blogspot.com/
              i
              malutki-kuchcik.blogspot.com/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka