Dodaj do ulubionych

Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość.

23.08.12, 11:11
Taki lekki wątek.
Macie czasem tak że, wyobrażacie sobie kogoś na podstawie np. jego głosu przez tel., albo z opowiadań kogoś a rzeczywistość Was zaskakuje?

Ja tak małam ostatnio. U moich rodziców pod blokiem parkował zawsze taki fajny, terenowy jeep. Nie taka pseudoterenówka ale taki prawdziwy, wielki, wypasiony jeep.Zawsze intrygowało mnie kto jest jego właścicelem, miałam w glowie stworzony jego obraz, byłam pewna ze, właścicel będzie mega fajny.
No i pewnego dnia zobaczyłam, chudawego, podstarzałego pana w okularkach. Czar prysł i do dziś czuję się ...oszukana smile


--
Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
- No cóż... Zrobili co mogli...
Obserwuj wątek
    • aneta-skarpeta Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 12:00
      ja mialam podobniebig_grin

      przyzjedzał pod blok super samochodem z karmelowymi skórami w srodku- tez terenówka starszy pan z brzuszkiem

      zawsze rano i ok poludnia juz go nie bylo

      widywany byl z młoda kobietą i małym dzieckiem

      szybko uznalismy z mezem , ze to jego dzieciata kochankabig_grin

      okazalo sie ze to córka i tez czulismy sie oszukaniwink, bo to juz nie bylo takie pasjonującebig_grinbig_grin
      --
      mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
      szopinistka.blogspot.com
    • nini6 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 12:07
      Ta.
      Pracowałam kiedyś w hurtowni, sporo rozmawiałam z klientami, jeden z nich - pan Leszek - miał niesamowicie seksowny głos, niski, wibrujący, męski, no niesamowity. Wszystkie uwielbiałyśmy z nim rozmawiać.
      Któregoś dnia przyjechał do nas do hurtowni gostek lat ok.40, nieciekawy wizualnie - chudy, blady, łysiejący, na długich owłosionych bladych nogach, no kompletnie aseksualny dla mnie typ. Ale jak się odezwał to wiedziałam kto to, ten głos - pan Leszek.
      Czar prysł.
      --
      http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/4ev1xwmb8.png
        • zona_mi Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 12:22
          Wulgarnie to ująłeś. (PS. odbierz pocztę).

          Poznałam kiedyś faceta przez telefon, kilka miesięcy kontaktowaliśmy się w ten sposób, ale nie miałam skojarzeń ani myśli seksualnych (to do gazeciarza). Mój mąż go widywał i kiedy zapytałam jak wygląda, powiedział - normalny, może nawet przystojny. I kiedy sama go zobaczyłam - wymiękłam. Był paskudny. Nawet nie to, że nie w moim typie, po prostu wstrętnie zaniedbany. Ale głos nadal miał miły i mówił do rzeczy.

          W ogóle to myślę, że nieraz ludzie sami sobie niepotrzebnie piszą scenariusze, dorabiają ideologię czy snują fantazje, które potem życie brutalnie - dla nich - weryfikuje.

          --
          - I co, Kacper, zjadłeś jedną fasolkę i nie umarłeś?
          - Nawet dwie. I mi posmakowały... Zjem wszystkie. I nie mów teraz tego swojego: aha!
    • paartycja Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 12:34
      bardzo dawno temu,jeszcze w ubiegłym wieku big_grin byłam niesamowicie zaskoczona kiedy zobaczyłam Marka Niedźwiedzkiego-boski radiowy głos kojarzył mi się z zupełnie innym wyglądem.nie powiem-wtedy poczułam się trochę zawiedziona.
      u mnie w pracy pojawił się swego czasu nowy pracownik-zabójczo przystojny,taki trochę typ latynoski,fajnie ubrany (niby skromnie ale z klasą)-no ogólnie powalał na kolana.dopóki się nie odezwał...cały czar pryskał,bo nie dość ,że miał koszmarnie irytujący sposób mówienia i barwę głosu to jeszcze zwyczajnie był głupim bucem.
      --
      Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
    • lauren6 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 12:40
      Wracając z urlopu zahaczamy o stację benzynową. Obok podjeżdża motor, wymuskany, w typie Harleya, wszystkie elementy lśnią w świetle słońca. Kierowca cały w czarnych, skórach, obcisłe skórzane spodnie, rękawice, skórzana kurtka z emblematem typu skrzydła na plecach. Czekam, aż facet zdejmie kask, ciekawa jestem co za ciacho podjechało. Zdejmuje i okazuje się, że to dziadunio z siwiusieńkimi wąsami big_grin

      Potem mąż mnie uświadomił, że na tego typu motorach to głównie stare dziadki jeżdżą wink
      • twoj_aniol_stroz Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:12
        > Potem mąż mnie uświadomił, że na tego typu motorach to głównie stare dziadki je
        > żdżą wink
        A ile lat mają stare dziadki? Taki ot, ale się zastanawiam i przebiegam myślami wiek moich znajomych na crouiser'ach i wychodzi mi, że najniżej jest 25 lat potem spora grupa takich ok 40 lat i faktycznie kilka osób 60+.
        --
        Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
    • princy-mincy Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 13:34
      to sie czesto zdarza, nasz mozg lubi tworzyc sobie takie obrazy

      przyklad jakich tu juz wiele- wspolpraca z pewnym panem
      glownie mailowa ale tez czesto rozmowy telefoniczne, by uzgodnic na szybko pewne szczegoly
      glos mily, gleboki, taki aksamitny, no wypisz wymaluj jak radiowy wink
      pan bardzo uprzejmy, rzeczowy, no cud miod, wydawalo sie, ze taki glos to tylko jakis wysoki przystojniak, na widok ktorego miekna kolana

      kiedys go zobaczylam przy jakiejs tam wizycie w jego firmie
      rzeczywistosc nijak sie nie pokrywala z wyobrazeniami- pan niski, lysawy, chuderlawy zamiast wysportowanego ciala
      jednak glos wciaz mial przyjemny big_grin
    • mamalgosia Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 13:45
      Zdarza się.
      Na przykład poznałam kobietę, która z wyglądu, sposobu poruszania się, głosu przypomina mi pewną moją koleżankę. Podświadomie przypisałam jej cechy tej koleżanki i trudno mi z tym walczyć. W efekcie kobietę ledwo co znam, a wydaje mi się, że od zawsze.
      --
      misiedlakazdego.blox.pl/html
    • mnb0 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 13:50
      > taki prawdziwy, wielki, wypasiony
      > jeep.Zawsze intrygowało mnie kto jest jego właścicelem, miałam w glowie stworzo
      > ny jego obraz, byłam pewna ze, właścicel będzie mega fajny
      Ja na widok wypasionego jeepa wyobrazalabym sobie ze wlasciciel to mega buc i prostak.
      Parkowac wielkim jeepem pod blokiem - zaiste mega fajne.
      --
      "nie chcialo mi sie [gotować obiadu] wiec mam rosół i mielone,moze jakiegos ziemniaka do tego" annaa77
        • mnb0 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:02
          Bo jezdzenie jeepem po miescie to zenada, a parkowanie go pod blokiem - buractwo. Nie oczekuje ze zrozumiesz, skoro tobie to imponuje.
          --
          "nie chcialo mi sie [gotować obiadu] wiec mam rosół i mielone,moze jakiegos ziemniaka do tego" annaa77
          • platki_sniadaniowe Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:07
            tak imponuje mi, facet ma swoje hobby i mi sie to podoba, sama bym w takich rajdach pojeżdzila

            buractwem to jest ograniczenie
            po mieście można sobie jeżdzic i terenówką i maluchem i autobusem
            a ze, ci się to nie podoba to Twój problem

            --
            Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
            - No cóż... Zrobili co mogli...
          • twoj_aniol_stroz Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:16
            To co mam zrobić z moim Isuzu kiedy muszę pojechać do koleżanki i faktycznie zaparkować pod blokiem??? Na plecy wziąć i zabrać ze sobą? Kiedyś było tak, że parkowałam dość regularnie właśnie w mieście i co miałam zrobić? Dla Twojej przyjemności i ludzi tak myślących miałam sobie osobówkę kupić???
            --
            Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
            • adellante12 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:22
              Jesteś burak! Bo w ogóle masz terenowe auto! I na 100% w związku z tym masz kompleksy małego penisa i usiłujesz sobie przedłużyc...
              Jesteś kobietą.... hmmmm to i tak masz jakieś kompleksy!!
              Co ja juz sie nasłuchałem nt kompleksów związanych z penisem , niska samooceną, itp itd...
              Dobrze zaden kretyn/ka nie wmawiał mi jeszcze przez to kompleksu Edypa i pedofilii...
              A wszystkiemu winien Patrol na 35'' kołach....
              • twoj_aniol_stroz Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:34
                No to wiesz o czym mówię big_grin Moje auto jest jeszcze permanentnie ubłocone z racji miejsca zamieszkania. A do szybkich analiz pseudopsychologicznych też się już przyzwyczaiłam. No z racji płci nie bardzo można mi przypisać kompensację małego penisa wink ale już dywagacje na temat "uzbrojenia" mojego męża słyszałam wink Ponadto jestem osobą o typowo męskich cechach charakteru naprzemiennie z byciem osobą o zdecydowanie potulnym i ofensywnym charakterze. Bywam osobą o despotycznym charakterze lub wręcz przeciwnie: ukrywam moje niezdecydowanie właśnie pod płaszczykiem wielkiego samochodu big_grin
                A prawda jest taka, że mieszkam na wsi i droga do mojego domu jest polną drogą nieodśnieżaną zbyt często, więc w zimie duże koła i napęd 4x4 to dość ważna funkcja. A poza tym ogromną frajdę sprawia mi jazda po błocie, dołach i górkach i nic na to nie poradzę, że jak tylko taką drogę widzę to gęba mi się śmieje gdyby nie uszy to dookoła głowy big_grin
                --
                Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
                • adellante12 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:39
                  Mi wmawiali ze to moja zabawka którą uciekam od rodziny, niewazne ze całą rodziną jeździmy - reszta na pewno jest przeze mnie zmuszana , bo kto słyszał by zona i dzieciaki (8 i 5) chciały jeździć po błocie, spać po lasach gdzieś w dziczy przy ognisku.
                  Teraz mają moi domorośli prawiepsychologowie nową zagwozdkę bo dokupiłem jeszcze kampera do zestawu... I ZONK bo to dopiero wielkie bydle ...no ale inne i nie terenowe - i o co go teraz posadzić???
                  Obawiam się oskarżeń o terroryzm i posiadanie broni chemicznej...
                  • twoj_aniol_stroz Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:47
                    Eeee, to Ty sie lubisz włóczyć big_grin My mamy jeszcze na stanie Subaru Libero i tym maluszkiem przemierzamy Polskę z namiotami. To kolejny temat do dorabiania teorii big_grin No bo przecież wakacje na Rodos są w sumie w tej samej cenie co w Polsce,więc dlaczego nie jeździmy. I nie ważne, że pewnie wszyscy po trzech dniach wakacji w hotelu udalibyśmy się piechotą do domu big_grin Ma tak być i koniec big_grin A kiedy pognaliśmy tymże samochodzikiem do Hiszpanii na długi majowy weekend i spaliśmy na parkingach przy autostradach to się dowiedzieliśmy, że jakie my świadectwo Polakom wystawiamy. I nie miało znaczenia, że w równym rządku w ten sposób nocowały inne nacje Europy big_grin Polak ma spać w hotelu i basta! I nasze dzieci (10 i 14 lat) też się z nami włóczą, ale to też wiemy od znajomych, że jesteśmy nieodpowiedzialnymi rodzicami, którzy zmuszają dzieci do znoszenia naszych fanaberii big_grin
                    Zespół Reprezentacyjny śpiewał kiedyś piosenkę: Ale bliźni nie lubią gdy ktoś inną drogą pragnie iść big_grin
                    --
                    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
            • kiniox Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 24.08.12, 10:35
              Widzę kilka możliwych rozwiązań bez konieczności rezygnowania z jeepa:
              - jeżdżenie jeepem po swojej wsi, ale zostawianie go na rogatkach i przesidadanie się do tramwaju/autobusu/poloneza/taksówki
              - jeżdżenie jeepem po mieście (żenada), ale przynajmniej parkowanie go pod domem sąsiada (a nie pod blokiem), albo w krzakach (żeby do żenady jeszcze buractwa nie było)
    • helufpi Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 13:51
      taki fajny,
      > terenowy jeep. Nie taka pseudoterenówka ale taki prawdziwy, wielki, wypasiony
      > jeep.
      To ciekawe, bo ja o właścicielach takich wielkich, wypasionych terenowych fur zawsze myślę, że jest to kompensacja jakiegoś braku. Za to bardzo dobrze myślę o ludziach jeżdżących 7-miejscówkamismile

      A jeśli chodzi o inne takie wyobrażanie - najczęściej wyobrażam sobie mieszkańców domu na podstawie wyglądu fasady, przedniego ogródka i podjazdu. I czasem się mylę. Np. ludzie, którzy mają od frontu nieażurowy mur, nieprzenikniony gąszcz tuj, tabliczkę firmy ochroniarskiej i jedyne co widać z fasady to garaż - są miłymi, hojnymi i otwartymi osobami.
      • adellante12 Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:05
        No widzisz i to jest kompensacja waskich horyzontów bo wiekszość dużych terenówek jest...."siedmiomiejscowa".... 2+3+2... ooops...
        Podziwiam taka ciasnote umysłu...

        Co do szoków to praktycznie kiedyś gdy rozmawiałem z jakąś przedstawicielką handlową i umawiała sie na wizyte to wyobrażałem sobie że przyjedzie atrakcyjna kobieta z którą bedzie mozna fajnie i przede wszystkim również merytorycznie porozmawiać... No niestety prawie zawsze przyjeżdżała pani o której powiedzieć nieatrakcyjna byłoby sporym eufemizmem a poziom wiedzy merytorycznej ogranicza się do odpowiedzi : "sprawdzę w firmie i odpowiem"..
        Od kilku lat nie wpuszczam przedstawicielek do biura. Szkoda czasu pod kazdym wzgledem.
        • helufpi Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:42
          > No widzisz i to jest kompensacja waskich horyzontów bo wiekszość dużych terenów
          > ek jest...."siedmiomiejscowa".... 2+3+2... ooops...
          > Podziwiam taka ciasnote umysłu...
          Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
          Przecież to jest wątek o wyobrażeniach, często mylnych. Owszem, właścicielem wypasionej terenówki może być miła żwawa mamusia wożąca swoje 5 pociech do przedszkola i szkoły w bezpiecznych atestowanych fotelikach. Tyle że moje prywatne subiektywne wyobrażenie jest inne.

          > Co do szoków to praktycznie kiedyś gdy rozmawiałem z jakąś przedstawicielką ha
          > ndlową i umawiała sie na wizyte to wyobrażałem sobie że przyjedzie atrakcyjna
          > kobieta z którą bedzie mozna fajnie i przede wszystkim również merytorycznie po
          > rozmawiać...
          Fascynujące, rozmawiałeś z nią i wyobrażałeś sobie, że będzie można jeszcze porozmawiać i to nawet merytorycznie. A tu takie rozczarowanie.
        • szanowna_pani Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 24.08.12, 09:15
          adellante12 napisał:
          a poziom wiedzy merytorycznej ogranicza si
          > ę do odpowiedzi : "sprawdzę w firmie i odpowiem"..

          To i tak był "wysoki poziom wiedzy merytorycznej".
          Kiedyś odbiłam się od Biura Zarządu mojego klienta, dość dużej spółki, bo pani "zastępczyni sekretarki" (sekretarka na urlopie) była wstanie po zreferowaniu przeze mnie sprawy powiedzieć tylko "ale ja to jestem na zastępstwie i nie wiem" (sic!).
    • kiniox Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:06
      Mnie bardziej zastanawia, że czasem można kogoś zobaczyć na własne oczy i wciąż wyobrażać sobie coś innego. Np. mój mąż mi kiedyś opowiadał o filmie, wktórym grał taki "starszy siwy facet". Okazało się, że to był George Clooney. Ja tam patrzę na GC i nijak nie widzę starszego siwego faceta. wink
    • twoj_aniol_stroz Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 14:25
      Wczoraj mój mąż opowiadał zabawną historię. Otóż pojechali w kilka osób motocyklami do jakiejś knajpy. Tuż za moim mężem jechała kobieta, która ma dość sporych rozmiarów motocykl. Ma również kask z przyciemnianą szybką, więc nie widać płci kierowcy. Na któryś światłach lekko podkręciła manetkę, co stojące nieopodal dziewczyny uznały za podryw. Zaczęły się chichotać i zerkać w kierunku motocykla, więc ta koleżanka już teraz dla zabawy znów podkręciła manetkę co wywołało jeszcze żywszą reakcję tych dziewczyn. Oczywiście cała grupa miała ubaw po pachy wiedząc, że kierowcą "podrywającym" wcale nie jest przystojny mężczyzna wink
      Natomiast mi też się zdarzają sytuacje właśnie najczęściej rozmów telefonicznych gdy wyobrażam sobie rozmówcę. Podobnie jest z ludźmi z różnych for internetowych. Też bywa tak, że moje wyobrażenie a rzeczywistość to zasadniczo rózne kwestie wink
      --
      Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
    • wuika Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 15:37
      Ja to się ostatnio bardzo zdziwiłam pisarzem Pilipiukiem, wygląda tak:
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/50/Andrzej_Pilipiuk-Polcon2006.jpg/443px-Andrzej_Pilipiuk-Polcon2006.jpg
      więc spodziewałam się mocnego, męskiego głosu. W radiu był z nim wywiad ostatnio, ktoś tam gada, gada, gada, czekam aż odezwie się jakiś facet. A koleś ma głos taki, że byłam święcie przekonana, że mówi kobieta. No załamka wink
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
      • konwalka Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 23.08.12, 16:05
        bylam kochliwa nastolatka,gdy do bloku na moim osiedlu wprowadzila sie nowa rodzina
        a z nowa rodzina zajefajny syn, tak gdzie s w moim wieku
        patrzylam na niegoi sie rozmarzalam nastoletnio
        on w ogole bylbardzo przystojny,wysportowany, cudnie spedzal czas grajac w koszykowke,nawet sam ze soba
        wyglad i osobowosc slowem
        ide kiedys po ulicy, a moje bostwo gra w pilke
        wiec ja kocio obok, w lewo, w prawo,bioderko
        z domu wychodzi matka bostwa- moja przyszla tesciowa
        i wola syna: Magda! chodz na obiad

        myslalam, ze zejde
        to byla dziewczyna
        normalnie caly czas to byla dziewczyna,ale taka bardziej meska
        --
        po-ranna.bloog.pl/

        Pracownicę sekstelefonu zgwałcono z nieznanego numeru.
    • szanowna_pani Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 24.08.12, 09:20
      Kiedyś przez ponad rok załatwiałam sprawy (wyłącznie telefonicznie) z bardzo kompetentną przedstawicielką dostawcy - panią Anią. Wyobrażałam sobie energiczną wysoką brunetkę.
      Aż tu pewnego dnia zjawiła się u mnie w biurze niska eteryczna blondynka twierdząc, że jest ... panią Anią smile.
      • bi_scotti Re: Wyobrażenie o kimś a rzeczywistość. 24.08.12, 22:41
        Z cyklu jak sie pozbyc myslenia stereotypami wink
        Patrzylam kiedys z podziwem jak kierowca parkowal do tylu wielgachnego, zaladowanego wysoko 18-kolowca w super waskiej przestrzeni pomiedzy dwoma budynkami majac ociupinke miejsca na ulicy na manewry. Cud umiejetnosci! No i kierowca skonczyl parkowac, i wyskoczyl...a z szoferki taka mala, wysuszona tleniona blondyna po 40-tce. Wow - zlapalam sie na tym, ze oczekiwalam jakiegos atrakcyjnego faceta a tu taka niespodzianka smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka