• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Płacenie teściowej za opiekę nad dzieckiem Dodaj do ulubionych

  • 18.09.12, 11:13
    Obraziłybyście się gdyby teściowa zaproponowała wam ,żebyście płaciły jej za to,że zajmuje się waszym dzieckiem podczas gdy wy pracujecie? Teściowa opiekuje się dzieckiem codziennie, przez cały czas gdy wy jesteście w pracy . Proponuje wam nieśmiało i delikatnie abyście dawały jej za to przykładowo 300 zł miesięcznie bo emerytura mała, ciężko wyżyć , do tej pory dorabiała sprzątając lub opiekując się cudzymi dziećmi , no ale teraz mając pod opieką wasze dziecko nie ma już możliwości dorobić. Obraziłybyście się,że babcia chce pieniądze za opiekę nad wnukiem, wolałybyście zatrudnić obcą kobietę niż płacić teściowej, czy z chęcią przystałybyście. Ile byłybyście gotowe zapłacić teściowej za opiekę nad wnukiem? A może same jesteście w takiej sytuacji?
    Edytor zaawansowany
    • 18.09.12, 11:20
      Place niani ponad 2 tysiace miesiecznie. Z rozkosza wyskoczylabym z 3, czy nawet 10 stowek, gdyby dzieckiem zajmowala sie bliska osoba, kochajaca babcia.

      --
      Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
      Naomi Wolf

      Wiedzmowo
      • 18.09.12, 11:28
        Dzieckiem mają obowiązek sie opiekować tylko rodzice. Każdy inny jeśli się opiekuje to powinien (jeśli taka wola jego) dostać za to pieniądze. W szczególności jak w tym wypadku kiedy teściowa rezygnuje z pracy lub innej formy zatrudnienia gdzie mogła zarabiać pieniądze. Nie wiem w ogóle jak można sie nad tym zastanawiać.
    • 18.09.12, 11:29
      300 zł to nie majątek...Zapłaciła bym teściowej.Mojej mamie też bym zapłaciła.Skoro pracuję i mogę to dlaczego nie?Poza tym skoro teściowej ciężko wyżyć z emerytury to dlaczego nie.Chyba,że masz takie relacje a nie inne z teściowa i wolała byś płacić obcej babie niż matce męża.
      --
      Za Twój czuły szept,
      za dotyku dreszcz,
      za miłości szał,
      oddam to, co mam...
    • 18.09.12, 11:31
      moja Mama nie chciała pieniędzy ale ja chciałam jej jakoś pomóc finansowo za opiekę nad moimi dziećmi. WIęc robiłam zakupy Mamie ( od chemii po spożywkę, ciuchy, książki. ogólnie wszystko to co było jej potrzebne ) i dawałam jej miesięcznie tysiąc złotych na jej "waciki"
      Uważałam, że to sprawa oczywista w końcu opiekuje się moimi dziećmi nie ma obowiązku tego robić. A skoro już postanowiła nam pomóc to i my chcemy pomóć jej. Zresztą gdybyśmy mieli zatrudnić kogoś to też byśmy musieli płacić więc co za różnica komu płacę? no i nie ukrywajmy opieka babci jest najlepszą opieką pod słońcem więc warto płacić big_grin
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
    • 18.09.12, 11:32
      Nie. Przecież zrezygnowała z dodatkowych prac, a musi z czegoś zyć. Podejrzewam, że dla teściowej to też krępująca sytuacja.
    • 18.09.12, 11:37
      Nie, nie wolałabym zatrudniać obcej kobiety niż babci własnego dziecka do opieki nad nim. Byłabym skłonna płacić tyle, ile musiałabym zapłacić za inną opiekę, gdyby babcia nie była chętna. W sytuacji, w której babcia rezygnuje z dorabiania do emerytury, aby zająć się wnukiem, zrekompensowanie jej tego wydaje mi się oczywiste.
      Obcą nianię wolałabym wyłącznie w przypadku określonych cech i zachowań babci, na pewno nie z zasady.

      --
      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
    • 18.09.12, 11:38
      wolałybyście zatrudnić obcą kobietę niż płacić teściowej, czy z ch
      > ęcią przystałybyście.

      Najpierw znajdź pełnoetatową nianię za 300 zł, a potem się obrażaj. wink
      --
      -------------------------------------------------------------
      Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
    • 18.09.12, 11:38
      Sama zaproponowalabym jej z 500 (no chyba ze jest jeszcze wiecej stratna przez rezygnacje z dorabiania).
    • 18.09.12, 11:45
      Ja tez zdecydowanie nie mialabym nic przeciwko. Tym bardziej, ze tesciowa rezygnuje ze swojej pracy gdzie dorabia. Jakbym miala mozliwosc to nawet dalabym wiecej jak ktos wspomnial 500-600 zl albo te 300 i dodatkowo jakies zakupy.
      --
      Trzeba umieć być okrągłym w kuli i długim w rurze...
    • 18.09.12, 11:51
      w przypadku gdy rezygnuje z innej pracy dorabiania, to powinnaś sama zaproponować kwotę.
      Ja mamie płacę, w ramach tego ona z tego kupuje mleko i robi zupę dla mojego dziecka. podobną kwotę. też nie chciała, ale kładę i mówię, że daję i trudno. teściowa nie chce, mówi że się obrazi. ale zawsze można przelać na kontosmile
      nie ma o co się obrażać. trzeba było od razu zaproponować z góry. wtedy nie czułabyś dyskomfortu, że chce pieniądze. na prawdę ciężko jest wyżyć z emerytury, a dziecku dać jeść trzeba i kupić to z czegoś trzeba.
    • 18.09.12, 11:51
      płaciłabym jej, ale chyba wiecej niz 300 zł. Babcia ma mało pieniedzy, a życ trzeba, a zakładam, że jestes zadowolona z jej opieki?

      co innego jak babcia bogata, to moze charytatywnie

      ale nawet jesliby nie chciala kasy to bym płaciła jej zakupami, zeby ja odciązyc choc trochę
      --
      mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
      szopinistka.blogspot.com
    • 18.09.12, 11:54
      cóż, jesteś wzorem najgorszej synowej, bo skoro teściowej pogorszył się poziom życia gdy ona pilnuje twojego dziecka - twojego, nie dziecka teściowej, to powinnaś wyłożyć na stół conajmniej tyle ile ona dorabiała sprzątając, mało tego, ponieważ to twoje dziecko, to dołożyłabym drugie tyle
      zawsze możesz zrezygnować z pracy i sama się dzieckiem zająć
      albo wynająć opiekunkę - koszt z 5-7 razy większy
      • 18.09.12, 12:00
        A może to teściowa pyta? smile
        • 18.09.12, 13:27
          oki smile
          jeśli to teściowa się pyta, to tak, dobrze robi, że proponuje smile
          a tak na marginesie, co na to syn teściowej? tongue_out
    • 18.09.12, 11:55
      w rozważaniach teoretycznych każda by zapłaciła, ale gdyby naprawdę którejś emamie teściowa postawiła taki warunek to zapewne powstałby wątek pt. Co za wredną teściową mam smile))
      --
      Mój Aluś
      • 18.09.12, 12:14
        No właśnie . Ja rozważam teoretycznie smile Sama uważam ,że to oczywiste,że w takiej sytuacji płaci się babci i to tyle ile zapłaciłabym opiekunce. Ale wielokrotnie (nawet na tym forum) spotkałam się z podejściem, że babcia oczywiście nie ma obowiązku niańczyć wnuki, ale jeśli już to robi to za darmo bo to babcia . A jeśli sama zasugeruje,że chciałaby za to jakąś kasę to jest oburzenie, że jak ona śmie , co to za babcia że pieniądze chce brać za opiekę nad wnukami. Dlatego pytam.
        • 18.09.12, 13:29
          ale w wypadku gdy babcia ma pracę i rezygnuje z niej, to chyba nie ma o co pytac?
      • 18.09.12, 13:48
        Płaciłam własnej mamie, stawka 100 zł za dzień (3 dni w tygodniu), do tego zatrudniłam ją poprzez umowę aktywizacyjną. Mama dla mojego dziecka zawiesiła swoją działalność gospodarczą, więc dla mnie normalne było, że muszę jej jakoś zrekompensować utratę źródła zarobkowania. Nikt obcy nie zająłby się lepiej moim dzieckiem (gdy było jeszcze niemowlęciem) niż ona. W tej chwili, gdy potrzebuję jej pomocy raz na jakiś czas, już jej nie płacę, gdyż teraz jest już tylko babcią. Wtedy była babcią i niańką i bez problemu udawało nam się to od siebie rozdzielić. Przez trzy miesiące, odkąd mama przestała się opiekować moim dzieckiem, zajmowała się nim siostra męża, studentka. I jej również płaciłam - w czasie wakacji miała zamiar pracować, więc po prostu pracowała u nas. I również uważam, że to była najlepsza opieka dla mojego dziecka, jaką mogłam sobie wymarzyć.

        Niestety, z tego co widzę, to w Polsce panuje pogląd, że to wstyd płacić rodzinie za opiekę nad dzieckiem - teściowa czy matka powinny się poświęcić od rana do wieczora, a rodzice jeszcze pretensje mają prawo do nich mieć, że nie tak coś robią, że źle gotują, źle się opiekują. Za całkowitą darmochę chcą mieć nianię, guwernantkę, kucharkę, sprzątaczkę i babcię w jednym.
      • 18.09.12, 14:37
        a czy będzie teoretyzowaniem stwierdzenie, że za każdym razem, gdy wiozę dzieci do mamy czy teściowej, robię wielkie zakupy i wręczam kasę na życie, wydatki i takie tam?
        i generalnie proszę wówczas, zeby mi tych pieniędzy nie zwracać, bo wszystko kosztuje?

        pomijam fakt, że siostrzenicy męża też płaciłam (bardzo dobrze) za opiekę nad moimi dzieciakami
    • 18.09.12, 11:56
      W opisywanym przypadku biedna teściowa - bogaci rodzice dziecka sprawa jest oczywista.

      Ciekawi mnie co byście zrobiły w odwrotnej sytuacji. Rodzina dziecka jest biedna, ledwo wiąże koniec z końcem, teściowie z wysokimi emeryturami, ewentualnie jakaś własna, dobrze prosperująca firma. Teściowa uważa, że za opiekę nad dzieckiem należy jej się kilka stówek miesięcznie, to i tak taniej niż obca niania. Dla rodziny dziecka oznacza to dalsze zaciskanie pasa: na jakości jedzenia, na lekach itd. Co w takiej sytuacji?
      • 18.09.12, 12:25
        W takiej sytuacji nie powinni miec dziecka, bo ich na nie nie stac. Amen.
        • 18.09.12, 12:44
          A jak już jest na świecie to co: śliski kocyk czy DD? Uwielbiam takich mądrych inaczej.
    • 18.09.12, 12:13
      Nigdy nie miałam opiekunek, bo albo wychowywałam dzieci sama, albo chodziły do przedszkola.
      Natomiast często podczas wakacji byliśmy zdani na pomoc rodziny. W przypadku teściów nie płaciłam wówczas za opiekę nad dziećmi, ale robiłam normalne zaopatrzenie żywieniowe na ten czas. Najczęściej nawet z nadwyżką, więc teściowie też mogli skorzystać.
      Natomiast za podobną opiekę płaciłam cioci mojego męża, ale tutaj sami wyszliśmy z taką propozycją. Jeśli z kolei dzieci były pod opieką moich rodziców, to zawsze wciskałam im jakąś kasę i zawsze ją dostawałam z powrotem z pretensjami, że "chyba jesteś chora dziecko, że nam pieniądze za przebywanie z wnukami dajesz"
      Tak więc różnie bywało smile

      --
      R.
    • 18.09.12, 12:28
      Jezeli to my chcemy zeby jedna z babc opiekowala sie naszym dzieckiem, to nie czekalabym az ona delikatnie zasugeruje zeby ja oplacac, ale od razu ustalila jak sie rozliczamy (gotowka, zakupy, usluga, wszystko zalezy od sytuacji finansowej oraz indywidualnej obu stron).

      Tesciowa pilnuje mi dziecka sporadycznie, a ja jej pomagam kiedy widze ze tego potrzebuje. Finansowo ona stoi lepiej, a nawet pomaga nam, wiec byloby to oplacaniem jej z jej wlasnych pieniedzy, ale nie wszystko za same pieniadze sie da zalatwic i wtedy wkraczam ja.

      W sytuacji kiedy babcia jest w lepszej sytuacji finansowej ale wciaz wymaga oplacania swych uslug, placilabym jej na zasadach rynkowych: jest tansza to place jej, mam mozliwosc tanszej niani, zatrudniam tansza (w granicach rozsadku, nie na zasadzie poswiecenia wlasnego dziecka w imie zaoszczedzenia pieniedzy, zwracam jednak uwage ze "babcia" nie oznacza z automatu ze lepsza opiekunka niz "obca" niania).
      • 18.09.12, 12:37
        Czas to pieniądz. Jeśli teściowie (rodzice?) mają dobrze prosperującą firmę, a młoda ematka prosi ją, żeby rzuciła tę pracę i zajęła się wnukiem, to ona traci dochód. To jest sprawa do załatwienia przez emęża, niech on dogada się z własną matką. Synowa nie ma nic do tego.
        • 18.09.12, 12:53
          wyobrażam sobie meeega giga focha mojej mamy, czy teściowej gdybym im zaproponowała pieniądze, czy inne zakupy smile
          Rozważania teoretyczne, ponieważ ja byłam na wychowawczym a moja mama i teściowa pracują.

          --
          czasem piszę ze smfona i sorry, ale nie chce mi się szukać polskich liter ;P
    • 18.09.12, 13:16
      Teściowej nie oddałabym dziecka pod opiekę nawet za darmo tongue_out
      Moja mama gdy opiekowała się młodą nie chciała żadnych pieniędzy ale dawałam jej 100-300 zł, zależnie od miesiąca. Do tego czasem zrobiłam zakupy itd. Gdyby chciała więcej dałabym więcej - nie miałabym wyjścia a i na pewno bym zrozumiała. Teraz już nie płacę (młoda chodzi do szkoły) ale kupuje mamie prezenty za to że wnuczkę odbiera czy zaprowadza do szkoły. Ja też opiekuję się jej dzieckiem gdy ona wychodzi.
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • 18.09.12, 13:23
      Rodzina i pieniądze nie zawsze idą w parze (na ogół nigdy). Na tle finansowym raczej często będzie dochodziło do spięć, bo zawsze ktoś będzie czuł się pokrzywdzony.
      --
      "Ja nie zupa pomidorowa, nie każdy musi mnie lubić!!!" by pJ
    • 18.09.12, 13:51
      Swojej mamie płaciłam za opiekę nad wnukami, a moimi dziećmi. I to nie mama "nieśmiało" mi to zaproponowała tylko ja jej. Żeby zająć się wnukami zrezygnowała z pracy, w której dorabiała do skromnej emerytury. Zaproponowałam mamie, że będę dawała jej tyle samo jeśli zajmie się wnukami. Co więcej, mama dostawała u mnie podwyżki.
      Mamie płaciłam mniej więcej tyle, ile zarobiłaby gdzie indziej. Czyli nie oszczędzałam. Za to przynajmniej zyskiwałam jakies tam zaufanie, no i pełną dyspozycyjność bo z babcią wszystko prościej załatwić i dogadać się. Babcia rzadko stawia warunki, w przeciwieństwie do obcej opiekunki, która u mnie też pracowała kiedy babcia miała jeszcze swój etat.
      Uważam, że jest to bardziej przejrzysta sytuacja niż fałszywe miganie się babci, że nie chce pieniędzy i robienie zakupów dla niej przeze mnie, bo widzę, że finansowo nie wyrabia.
      Raz, że tak do końca nie wiem czy babcia akurat to chciałaby kupić, lepiej niech sama wybierze, na co pieniądze wydać. Dwa, że ja lubię proste sytuacje i źle czuję się w niedomówieniach różnorakich.
      Oczywiście z teściową może być zupełnie inna sytuacja niż z własną matką. Zarówno w sensie płacenia jej za opiekę, jak i jakości tej opieki. Chociaż ja akurat swojej teściowej powierzyłabym dzieci w ciemno bo jest doskonałą babcią i opiekunką. Teściową już trochę mniej.
    • 18.09.12, 13:53
      Byłoby mi głupio, że sama o tym nie pomyślałam.
      --
      angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
    • 18.09.12, 13:57
      micha11 napisał:

      > Proponuje wam nieśmiało i delikatnie abyście dawały jej za to przykładowo 300 zł miesięcz
      > nie bo emerytura mała, ciężko wyżyć , do tej pory dorabiała sprzątając lub opi
      > ekując się cudzymi dziećmi , no ale teraz mając pod opieką wasze dziecko nie ma
      > już możliwości dorobić.


      teściowa nie musiałaby bawic mi dzieci, żebyśmy jej pomogli w razie ciężkiej sytuacji materialnej


      --
      come to the dark side, we have cookies!
    • 18.09.12, 14:16
      Sama bym z taką propozycją wyszła..

      --
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      i
      malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • 18.09.12, 14:25
      No cóż - ja wolałam płacić niani, niż teściowej (niepracującej). Przez dwa miesiące owszem, synek chodził do babci, rozliczałam się wg normalnej stawki godzinowej. Nie było to codziennie, tylko ze dwa razy w tygodniu po kilka godzin. Do tego zanosiłam oczywiście swoje jedzenie, pieluchy, zabawki itd itp. Na szczęście trwało to krótko, bo delikatnie mówiąc, moja teściowa jest nieodpowiedzialna, i nawet gdyby brała połowę stawki niani, wolałabym dopłacić (kilka przykładów: zapomninanie, że obiecała zająć się wnukiem o umówionej porze, całowałam klamkę, a telefonu nie odbierała, pozwalała na palenie przy dziecku - argh!, i ostatni numer, który przesądził o tym, że dziecka z nią więcej nie zostawię - wyszła z psem na spacer, zostawiając dwulatka samego w domu).

      Ergo, różnie to bywa. Ja się nie z powodów finansowych obraziłam, a raczej z powodu pewnej schizofrenii - kasę brać, to tak, ale respektować prośby i wymagania, to już nie, bo przecież babcia wie lepiej.
    • 18.09.12, 14:26
      nie obrazilibysmy sie.
      --
      http://30.media.tumblr.com/tumblr_lsvm6zAg0s1qlnzg0o4_250.gif
      • 18.09.12, 14:29
        płacę mojej mamie normalną stawkę tak jak bym płaciła obcej niani.
      • 19.09.12, 12:12
        Pszczolasia, zaraz ci wywalą modkowe nasze tę sygnaturkę tongue_out
        --
        Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
        anielska.blog.pl/
    • 18.09.12, 14:28
      Sama zaproponowałabym pieniądze. Zapłaciłabym tyle ile każdej innej niani.

      --
      Klara (26.01.2006)
      Staś (14.01.2009)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.