Dodaj do ulubionych

wesele-czy tak wypada

05.11.12, 08:46
kochane dziewczyny chcialam uslyszec wasza opinie na pewien temat a mianowicie.niedlugo brat cioteczny mojego meza bierze slub. zaprasza rodzenstwo swoich rodzicow, siostry rodzone i braci ciotecznych, ktorzy mieszkaja razem z rodzicami, pomimo, ze sa juz dorosli, inni bracia ci co mieszkaja poza domem nie zostali zaproszeni.wydaje mi sie to co najmniej dziwne, bo czym sie rozni brat mieszkajacy razem z rodzicem od tego ktory juz jest poza domem.albo zapraszac wszystkich albo tylko najblizsza rodzine.co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 08:51
      Może po prostu zaprasza osoby najbardziej przez siebie lubiane i najbliższe? To może być równie dobrze obca osoba, niekoniecznie brat czy siostra. Moim zdaniem coraz mniej myśli się o tym kogo wypada zaprosić, a kim chcemy spędzić ten dzień. A co Wy z tym zrobicie, to już zależy od Was.
      --
      butelkowy.blox.pl/html
        • default Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:19
          No ale skąd wiesz, że to jest właśnie kryterium, którym się kieruje - to czy mieszkają z rodzicami. Może tylko przypadkowo tak wyszło, a faktycznie zaprasza tych, z którymi jest bliżej emocjonalnie związany. To raz.
          A dwa - co Cię to obchodzi, zaprasza kogo chce, po co rozkminiasz czy to "wypada czy nie wypada".
    • amy.27 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:17
      na wesele, ślub i cokolwiek się chce - organizator zaprasza tego, kogo chce.

      I na wesele może zaprosić kumpla z wojska któego widział 10 lat temu a nie zaprosić rodzonej matki jeśli ma z nią zły kontakt i obecności jej sobie nie życzy.

      Nie ma reguł co wypada a co nie. Każdy zaprasza sobie kogo chce i tyle gości ile chce.
      Na pewno nie jest kulturalne analizowanie listy gości oraz komentarz kto powinien być zaproszony - to nie jest sprawa gości aby to analizować.

      Bez zaproszeń i aprobaty organizatora to się przychodzi na jego pogrzeb. W innych przypadkach to on decyduje i nikomu nic do tego.
      • arwena_11 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:36
        oj i to nie zawsze. Znam wypadek, gdzie osoba umierająca, wyraźnie zaznaczyła, kogo ma nie być na jej pogrzebie. A że wszystko przed śmiercią sama wybrała i opłaciła, włącznie z wybraniem lokalu na stypę ( pieniądze zdeponowane u notariusza ). A że był dosyć duży spadek po niej, nikt nie odważył się sprzeciwić ostatniej woli. Była nawet groźba wydziedziczenia. A chodziło o siostrę zmarłej i rodzinę tej siostry ( syna i córke i ich dzieci ). Podobno ta siostra przed wojną odebrała narzeczonego zmarłej. Fakt że facet nie żył już wtedy od ok 60 lat nie miał znaczenia. Została winowajczyni i jego dzieci. Ot taka zemsta zza grobu. Pani nie miała rodziny innej, była znajomą mojej babci jeszcze sprzed wojny. Większość zycia, w tym wojnę spędziła w Anglii, tam wyszła za maż ale dzieci nie miała. Duży majątek przekazała osobom które się nią opiekowały. W testamencie siostra i cała jej rodzina została wydziedziczona.
        Nie wiem czy byłabym w stanie taką nienawiść w sercu chować tyle lat, ale widocznie ta miłość była taka wielka.
        Jak widać, jak się ma pieniadze i zaufanych ludzi, to nawet i na pogrzebie mozna wybierać gości
        --
        Marta
        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
        DZIECI ROCZNIK 2000
    • deszcz.ryb Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:25
      To sprawa organizatora, kogo zaprosi na wesele. Być może jednych braci lubi bardziej od innych? Ale to on płaci - on decyduje. [Zresztą - jesteś absolutnie pewna, że on nie zaprosił tych pozostałych braci? Bo może zaprosił, tylko ty o tym nie wiesz].

      A jeżeli tobie z jakiegoś powodu nie podoba się zaproszenie na jego wesele, to twoim prawem jest grzeczne wymówienie się od udziału na nim.
      • xsenia.pl Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:39
        chodzi mi o to ze on tak rozgraniczyl ze ci co mieszkaja przy rodzicach zaprasza a tych co poza domem to juz nie.wiem to od tesciow.widze ze dla was wszystkich to normalka.dziekuje i pozdrawiam.
        • gwen_s Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 09:55
          może zwyczajnie głupio mu nie dać zaproszeń kuzynom kiedy daje wujkom/ciotkom mieszkającym razem. A osobno do kuzyna/ki nie musi jechać. Do tego nie wiemy jakie ma relacje z kuzynami mieszkającymi osobno, jeżeli się nie spotykają to nie widzi potrzeby ich zapraszania, to chyba normalne?
          Ja byłam na weselu gdzie było wprost powiedziane, wesele BEZ DZIECI, po czym siostra młodej była z dziećmi bo nie miała co z nimi zrobić i co miałam się obrazić? albo wnikać dlaczego tak się stało? ich wesele ich bajka smile
        • mehil.dam Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:01
          Bo nie zapominajcie, że wśród wielu ludzi jako najważniejsze kryterium bierze się pod uwagę "co ludzie powiedzą". U mnie w rodzinie zaprasza się na zasadzie pokrewieństwa, jeśli kuzynów z jednej to i z drugiej strony tak już jest przyjęte i kropka (większość mojej rodziny pochodzi i mieszka na wsi). My chcieliśmy możliwie najmniejsze wesele i takie było, ale moja mama uparła się, żeby mojego chrzestnego, z którym nie mam wcale kontaktu, zaprosić. Ja nie za bardzo chciałam, szczególnie dlatego, że ślub był cywilny, ale rodzice płacili za wesele, to jakoś się specjalnie nie miałam ochoty awanturować.
          Wracając do tematu wątku. W sumie to był u mnie w jakiejś dalszej rodzinie taki przypadek jak u autorki. Chodziło wtedy o to, że nie wypada nie zaprosić jak mieszkają w jednym domu , bo to wstyd przecież przyjść prosić tylko część domowników. My z takim samym pokrewieństwem nie zostaliśmy zaproszeni.
        • deszcz.ryb Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:04
          > chodzi mi o to ze on tak rozgraniczyl ze ci co mieszkaja przy rodzicach zaprasz
          > a a tych co poza domem to juz nie.

          Hm, a ci bracia, co mieszkają przy rodzicach, to młodzi i jeszcze nieżonaci? No to pewnie uznał ich za "dzieci" przy rodzinie, które wypada zaprosić [zgodnie z tą idiotyczną "modą", że jak zaprasza się rodziców, to zaprasza się także dzieci]. Natomiast co do reszty braci, to przypuszczam, że uznał ich za "odrębne" rodziny - bo już żonaci, wyprowadzili się itp.

          Ale ciągle nie widzę powodu do obrazy.
        • lauren6 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:21
          Rozumiem, że nie zostaliście z mężem zaproszeni i rozważasz jak dużego focha walnąć.

          No więc pewnie młodzi nie mają pieniędzy na wesele, nie chcą się zastawiać by zaprosić wszystkich, bo tak wypada. I bardzo dobrze! Uznali, że głupio jest zapraszać ciotkę i wujka, a już mieszkających w tym samym domu dzieci nie. Takie kryterium wg mnie jest rozsądne. Cenię takich ludzi bardziej od rozrzutników, którzy zapraszają znajomych królika, a później zapożyczają się po rodzinie, bo komornik chce odzyskać dług za wesele.
          • deszcz.ryb Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:28
            >Uznali, że głupio jest zapr
            > aszać ciotkę i wujka, a już mieszkających w tym samym domu dzieci nie. Takie kr
            > yterium wg mnie jest rozsądne.

            Jakich "dzieci"? To dorosłe chłopy są. tongue_out Ale nawet, jakby to były dzieci nieletnie, to i tak podejście "dorosłych zapraszamy zawsze z dziećmi" jest bez sensu. To taka nowa moda "zastaw się, a postaw się" i niezgodna z sv. Bo gospodarze mogą zdecydować, kogo dokładnie chcą zaprosić i wcale nie muszą zapraszać dzieci.
            • lauren6 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:36
              Co z tego, że są dorośli? Jeżeli mieszkają pod jednym dachem to jedna rodzina, wielopokoleniowa, może bez dzieci, ale rodzina. Młodzi wybrali takie kryterium zapraszania gości i mają do tego całkowite prawo.
              • deszcz.ryb Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:43
                > Co z tego, że są dorośli? Jeżeli mieszkają pod jednym dachem to jedna rodzina,
                > wielopokoleniowa, może bez dzieci, ale rodzina. Młodzi wybrali takie kryterium
                > zapraszania gości i mają do tego całkowite prawo.

                No oczywiście, że mają takie prawo, przecież piszę, że mogą zaprosić, kogo chcą. tongue_out Z tym, że to zwyczaj wybitnie głupi - jak widać po niektórych wpisach w tym wątku, niekiedy wręcz wymusza się na młodych "skoro zapraszasz X i Y, to zaproś też A i B, bo tak WYPADA". A zgodnie z sv nie ma obowiązku zapraszania wszystkich osób mieszkających pod jednym dachem ani zestawu rodzice + dzieci.
                • lauren6 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:48
                  Młodzi uznali, że skoro często odwiedzają ciotkę i wujka, widują się również z mieszkającymi z nimi dziećmi, mają z nimi lepszy kontakt niż z resztą rodzeństwa ciotecznego. Zapraszają ich, a nie innych kuzynów. Proste?
    • koralik12 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:28
      Bo pewnie jest bardziej zżyty z tamtymi i to ich chce widziec na swoim slubie. Ja na swój slub chciałam zaprosić część rodziny z która mam kontakt bez wzgledy na stopień pokrweieństwa, ale mama takiego focha strzeliła ze w końcu ustąpiłam i pozapraszałam wszystkich. Mama sie bała ze się na nia rodzina obrazi. Mnie to latało bo ia tak nie mieliśmy z nimi kontaktu od lat ale mama strasznie przezywała. No i jej ustapiłam.
      --
      http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif
      • xsenia.pl Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:41
        to nie ma zadnego zwiazku z tym ze z jednymi zyja lepiej z drugimi gorzej.poprostu obrali sobie takie kryterium tylko ja sie pytam czym rozni sie brat cioteczny mieszkajacy w domu z rodzicami z rodzina od tego co mieszka w swoim domu.ja sie na nich wcale nie obrazam to ich sprawa.chcialam tylko uslyszec co wy o tym sadzicie.
      • xsenia.pl Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 10:56
        nie maja z nimi lepszych stosunkow jest tylko taka roznica ze ci bracia np. mieszkaja jeszcze z rodzicami, sa dorosli i troche to jest takie roznicowanie.moim zdaniem albo zapraszam wszystkich braci albo zadnego.ale to jest moje zdanie widze ze jestem sama z taka opinia na tyle wypowiedzi.nie wiem moze jestem nie z tego swiat.
        • ashraf Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 11:20
          Na swoje wesele zaprasza sie kogo chce, a nie "wszystkich kuzynow albo zadnego bo tak wypada". My tez prosimy tylko czesc kuzynow, juz pomijam fakt, ze jest ich tylko ze strony M ponad 30 + malzonkowie itd. Nie zamierzam robic wesela na 500 os., chce sie natomiast dobrze bawic w gronie ludzi, ktorych znam i lubie.
          • xsenia.pl Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 11:26
            ale dziewczyny zrozumcie tu nie ma czekos takiego tego lubie a tego nie tylko mieszkanie razem z rodzicami pomimo ze maja juz swoja rodzine, dla mnie to takie roznicowanie oni beda bo mieszkaja ze swoja rodzina przy rodzicach a oni juz nie bo mieszkaja poza domem.jakie to ma znaczenie?
            • deszcz.ryb Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 11:53
              >dla mnie to takie
              > roznicowanie oni beda bo mieszkaja ze swoja rodzina przy rodzicach a oni juz n
              > ie bo mieszkaja poza domem.jakie to ma znaczenie?

              A jakież to ma znaczenie dla ciebie? Żadnego. Olej sprawę po prostu. Jak ktoś już pisał - młodzi mogli mieć fanaberię i zaprosić samych blondynów, a tobie nic do tego.
        • mehil.dam Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 11:25
          Kto się obrazi to już jego sprawa. Na mnie się jedna ciotka obraziła, że jej nie zaprosiłam na wesele, chociaż wiedziała, że robimy malutkie tylko dla najbliższej rodziny, przestała dzwonić do mnie z życzeniami urodzinowymi (już tak ma, że do wszystkich z dalszej i bliższej rodziny dzwoni). Kobieta koło 60siątki, a zachowanie jak przedszkolak smile Rozpatrując pokrewieństwo mam jeszcze "taką samą" ciotkę i ta się wcale nie obraziła i przy każdym spotkaniu (kiedyś mieszkałyśmy niedaleko) chętnie ze mną rozmawiała wink
    • volta2 Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 11:54
      dla mnie to takie roznicowanie oni beda bo mieszkaja ze swoja rodzina przy rodzicach a oni juz nie bo mieszkaja poza domem.jakie to ma znaczenie?

      oczywiście że ma zasadnicze znaczenie w liczbie gości chociaażby

      jeśli taki wujek ma 3 synów z rodzinami to do zaproszenia jest ok. 20 osób, a tak tylko wujek, ciotka i syn z żoną i dzieckiem, 5 osób w sumie, i zgrzytu nie ma, że idzie tylko starszyzna.
      u mnie w rodzinie to było dość zrozumiałe, że ojca brat chodzi na wesela w dalszej rodzinie częściej niż mój ojciec i ja. tamten był z automatu - zaprszany przy okazji wręczania zaproszenia dziadkowi.

      to nie znaczy że jedni są gorsi a drudzy lepsi, tylko znaczy na ogół że i tak wszystkich zaprosić się nie da. trzeba zrobić selekcję i tyle. taki balans między ilością miejsca, kasy i tym co wypada.
      • mehil.dam Re: wesele-czy tak wypada 05.11.12, 13:53
        leckowa napisała:

        > Brat cioteczny=czy nie mozna napisac normalnie kuzyn!

        Brat cioteczny to bliższa rodzina niż kuzyn. Jeśli nasi rodzice są rodzeństwem to jesteśmy rodzeństwem ciotecznym/stryjecznym. Kuzynostwo to już następne gałęzie drzewa genealogicznego.
    • niebieski_lisek Re: wesele-czy tak wypada 07.11.12, 21:20
      No cóż, życie. Jeśli między państwem młodym a niemieszkającymi z rodzicami kuzynami nie ma jakichś niesnasek i utrzymują kontakt, to jest to moim zdaniem dziwne. Zarówno zaproszone jak i pominięte w zaproszeniu kuzynostwo mogło się poczuć nieswojo, mimo że nowożeńcy mogą zapraszać kogo chcą. Z drugiej strony może zaproszenia do tej drugiej części rodziny jeszcze nie dotarły, a wszystko jest kwestią czasu? Sama jednak muszę przyznać, że "rozdzieliłam" dorosłe rodzeństwo przy zapraszaniu na swój ślub. Kuzynka dostała zaproszenie z rodziną a jej brat już nie, przy czy nigdy nie miałam z nim jakiegoś bliskiego kontaktu (mieszkaliśmy daleko od siebie) - był ode mnie starszy, był alkoholikiem, a jak się trochę ogarnął to wyjechał za granicę i tam pracuje już wiele lat.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka