• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Basen i goły facet...

  • 28.11.12, 10:15
    Dziewczyny, podczas ostatniej wizyty na basenie (chodzimy z córką w każdą niedziele na zajęcia) sprzeczaliśmy się z mężem na pewien temat.

    Szatnie są męskie i damskie, w każdej szatni zamykana przebieralnia. Ponieważ to zazwyczaj maż zaprowadza córkę, więc dostaja klucz do szatni męskiej. Są tam inni tatusiowie z córkami, a w damskiej sztani mamusie z synkami.
    Córka nie chce do damskie bo akutrat wtedy przebiera sie chłopiec ok lat 16( z zespołem Downa) , matka mu pomaga więc oni ląduję w szatni damskiej i córka sie wstydzi, wiec chodzi z męzem do męskiej. Ogólenie w szatni damskiej większość chłopców.

    I taka sytuacja ostatnio. W sztani mój mąz z córką ( ja tez byłam na chwilkę) i inny facet z córką , ok 6- letnią. Facet normalnie obok dziewczynek ściąga gacie i zmienia na suche( krok dalej przebieralnia), jego córka przyzwyczajona zapewne, moja sie gapiła się jak ciele w malowane wrota ( mąż wstydliwy, w domu zasłania swoje klejnoty z kazdej strony).

    No i mąż oburzony, ze facet nie powinien tak przy dziewczynkach z gołym pindlem na wierzchu. Moim zdaniem to basen, i w sumie nie ma się co ekscytować. Na co mój maż twierdzi, ze po to są przebieralnie.

    No i kto ma rację? Wypada czy nie ?



    --
    Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
    - No cóż... Zrobili co mogli...
    Edytor zaawansowany
    • 28.11.12, 10:20
      Zawsze w takiej sytuacji pytałem gościa czy nie umie korzystać z przebieralni czy tez moze raczej lubi obnazać się przed małymi obcymi dziewczynkami.
      NIGDY wiecej już taki delikwent nie wpadał na pomysł.
      Czasm jak radośnie zdejmował przede mną gacie w szatni słyszał ze naprawde nie ma żadnych powodów by się chwalić albo woda na basenie chyba musi byc bardzo zimna...
      • 28.11.12, 10:31
        adellante12 napisał:

        > Zawsze w takiej sytuacji pytałem gościa czy nie umie korzystać z przebieralni c
        > zy tez moze raczej lubi obnazać się przed małymi obcymi dziewczynkami.
        > NIGDY wiecej już taki delikwent nie wpadał na pomysł.
        > Czasm jak radośnie zdejmował przede mną gacie w szatni słyszał ze naprawde nie
        > ma żadnych powodów by się chwalić albo woda na basenie chyba musi byc bardzo zi
        > mna...


        Ło matko.....
      • 28.11.12, 10:34
        > Zawsze w takiej sytuacji pytałem gościa czy nie umie korzystać z przebieralni c
        > zy tez moze raczej lubi obnazać się przed małymi obcymi dziewczynk


        w meskiej szatni sie pultasz do kolesia ze sie przebiera
        chyba cos cie sie pod kopulka przegrzalo

        > ma żadnych powodów by się chwalić albo woda na basenie chyba musi byc bardzo zi
        > mna...

        ale zarty, a tobie pewnie wali z papy czosnkiemi kiszona kapusta
      • 28.11.12, 10:35
        adellante12 napisał:

        > Zawsze w takiej sytuacji pytałem gościa czy nie umie korzystać z przebieralni c
        > zy tez moze raczej lubi obnazać się przed małymi obcymi dziewczynkami.
        > NIGDY wiecej już taki delikwent nie wpadał na pomysł.
        > Czasm jak radośnie zdejmował przede mną gacie w szatni słyszał ze naprawde nie
        > ma żadnych powodów by się chwalić albo woda na basenie chyba musi byc bardzo zi
        > mna...

        Łoboziu, ależ musisz mieć kompleksy big_grin
        Bo Twoja reakcja jest rozbrajająco-powalająca.
        Gdyby mi ktoś coś takiego zasunął w szatni, to chyba bym go (a właściwie ją) śmiechem zabiła. Ale fakt, najbardziej się z oburzenia trzęsą i komentują stare, rozlazłe raszple z metrowymi fałdami zamiast cycków i zadem słonicy.
        • 28.11.12, 12:01
          aquarianna napisała:

          Ale fakt, najbardziej się z oburzenia trzęsą i komentują stare,
          > rozlazłe raszple z metrowymi fałdami zamiast cycków i zadem słonicy.



          ooo własnie oto mi chodziłobig_grin
      • 28.11.12, 14:54
        adellante12 napisał:

        > Zawsze w takiej sytuacji pytałem gościa czy nie umie korzystać z przebieralni c
        > zy tez moze raczej lubi obnazać się przed małymi obcymi dziewczynkami.
        > NIGDY wiecej już taki delikwent nie wpadał na pomysł.

        LOL jasne, a swistak siedzi i zawija klejnoty w sreberka. Jak czesto panie pieniacz zdarzaja sie takie sytuacje? big_grin
      • 28.11.12, 20:26
        > Czasm jak radośnie zdejmował przede mną gacie w szatni słyszał ze naprawde nie
        > ma żadnych powodów by się chwalić albo woda na basenie chyba musi byc bardzo zi
        > mna...

        Rozumiem że masz minimum 25 cm w zwisie? Bo ja bym w tej sytuacji zaproponował porównanie, a przegrany stawia browara w bufecie basenowym.
    • 28.11.12, 10:21
      Biorąc pod uwagę wszystkie wątki na temat basenowych szatni, odnoszę wrażenie, że przydałaby się poza damską i męską, jeszcze jedna - wspólna, albo nawet dwie, męska z damskich przychówkiem i żeńska z męskim. No to w sumie trzy dodatkowe by się przydały smile
    • 28.11.12, 10:22
      > No i kto ma rację? Wypada czy nie ?

      My częściej bywamy w Czechach na basenie niż w Polsce i powiem Ci, że tam normą jest, że 90% osób myje się pod prysznicem na golasa, od maluszka po staruszka. Moje dzieci chodzą ze mną, więc widzą całe mnóstwo nagich kobiet. Szatnie są ogólne, bez podziału na płeć i tam również zdarza się, że ludzie rozbierają się i ubierają stroje i to jest takie jakby całkiem naturalne z ich strony.
      Ja przywykłam, dzieciom też to nie przeszkadza, a córka 7-letnia w ogóle na to uwagi nie zwraca, może dlatego, że sama jeszcze wstydu przed byciem gołą nie odczuwa. Aha, te 10% osób, które kąpią się w strojach kąpielowych pod prysznicem, to przeważnie Polacy wink.

      --
      Klara (26.01.2006)
      Staś (14.01.2009)
      • 28.11.12, 10:23
        aha, i na tym basenie, na którym bywamy, można spotkać nagich ludzi również w basenie, głównie to są mężczyźni. Normalnie ze wszystkim na wierzchu chodzą, kąpią się itd.
        --
        Klara (26.01.2006)
        Staś (14.01.2009)
        • 28.11.12, 10:30
          To basen z sekcja nudystów?
      • 28.11.12, 10:31
        Ja tez bym sie pewnie spytała faceta czy lubi pokazywać sie nago obcym dzieciom i czy z nim wszystko ok.
        O ile moze jego corka widuje go nago to nie oznacza ze ma sie pokazywać innym.
        Ciekawe czemu nad morzem ludzie maja stroje a nie pływają nago.
        Mi nie przeszkadza jak ktoś chodzi nago , ale nie chciałabym zeby moja corka oglądała obcych facetów. Taty tez na golasa nie ogląda.
        Ciekawa jestem czy facet w domu po mycia wychodzi goly z łazienki nawet jak goście są w domu. No bo wiadomo myl sie normalnie nago.
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • 28.11.12, 10:39
          3-mamuska napisała:

          > Ja tez bym sie pewnie spytała faceta czy lubi pokazywać sie nago obcym dzieciom
          > i czy z nim wszystko ok.

          Heloł! On jest w szatni MĘSKIEJ, więc jak najbardziej ma prawo rozebrać się tam do golasa. To ten, kto jest tam gościem i komu przeszkadza widok nagiego ciała powinien iść na ubocze, do przebieralni czy nie wiem - worek sobie na głowę założyć.

          > Mi nie przeszkadza jak ktoś chodzi nago , ale nie chciałabym zeby moja corka og
          > lądała obcych facetów.

          To nie chodź z nią do męskiej szatni.

          > Myśl o tym co mówisz...

          I co piszesz również wink
          • 28.11.12, 12:38
            aquarianna napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > Ja tez bym sie pewnie spytała faceta czy lubi pokazywać sie nago obcym dz
            > ieciom
            > > i czy z nim wszystko ok.
            >
            > Heloł! On jest w szatni MĘSKIEJ, więc jak najbardziej ma prawo rozebrać się tam
            > do golasa. To ten, kto jest tam gościem i komu przeszkadza widok nagiego ciała
            > powinien iść na ubocze, do przebieralni czy nie wiem - worek sobie na głowę za
            > łożyć.


            A co ma zrobić ojciec z corka? Matka z synem?
            >
            > > Mi nie przeszkadza jak ktoś chodzi nago , ale nie chciałabym zeby moja co
            > rka og
            > > lądała obcych facetów.
            >
            > To nie chodź z nią do męskiej szatni.
            U nas nie ma szatni,na basenie prysznic jest przy basenie i każdy myje sie w stroju, kabiny tez są nad basenem wiec każdy kto przychodzi musi wejść do kabiny.Bo w środku zostawia sie swoje ciuchy.


            --
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • 28.11.12, 12:48
              > A co ma zrobić ojciec z corka? Matka z synem?

              Przecież napisałam wyraźnie Jeśli coś im przeszkadza, to niech sami idą do oddzielnej przebieralni, albo na ubocze, albo zasłonią sobie oczy. Nie rozumiem dlaczego ktoś miałby się dostosowywać do nich, skoro to oni są "nieproszonymi" goścmi.

              > U nas nie ma szatni,na basenie prysznic jest przy basenie i każdy myje sie w st
              > roju, kabiny tez są nad basenem wiec każdy kto przychodzi musi wejść do kabiny.
              > Bo w środku zostawia sie swoje ciuchy.

              Prysznic macie koedukacyjny, bez kabin? Współczuję.
        • 28.11.12, 11:40
          w takich watkach zawsz mnie rozbraja nieznajomosc znaczenia slowa 'szatnia' i porownywnie tejze do plazy, morza tudziez wlasnego salonu z goscmi przy stole. taki problem w przypadku osob doroslych to dowod na powazne uposledzenie umyslowe, mam szczera nadzieje ze jestes w stanie odroznic sedes od krzesla a lazienke od kuchni, tudziez wlasna sypialnie od salony sasiadow bo w innym przypadku zycie musialoby byc dosc trudne.
          • 28.11.12, 12:42
            princess_yo_yo napisała:

            > w takich watkach zawsz mnie rozbraja nieznajomosc znaczenia slowa 'szatnia' i p
            > orownywnie tejze do plazy, morza tudziez wlasnego salonu z goscmi przy stole. t
            > aki problem w przypadku osob doroslych to dowod na powazne uposledzenie umyslow
            > e, mam szczera nadzieje ze jestes w stanie odroznic sedes od krzesla a lazienke
            > od kuchni, tudziez wlasna sypialnie od salony sasiadow bo w innym przypadku zy
            > cie musialoby byc dosc trudne.

            A nad morzem to sie nie przebierasz ?
            W domu tez nie, to moze wyskocz z łazienki nago.

            Upośledzona osoba nie rozumie ze nie każdy ma ochotę oglądać czyjs goly tyłek.
            Tym bardziej ze są przebieralnie.

            I wychodzi ze tato z corka na basen nie moze iść a marka z synem.
            Gdyby facet na płazy zmienił gatki na suche to zrobił dokładnie to samo co ten w szatni. I dalej byście byli zadowoleni?
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • 28.11.12, 12:49
              Ty naprawdę nie czaisz różnicy??
    • 28.11.12, 10:24
      Może tak lepiej trzymać się starej zasady: panie na lewo, panowie na prawo? Tak to nie wiadomo co gorsze: 16latek z downem czy dorosły mężczyzna z pindlem.
      • 28.11.12, 10:27
        wiesz, tu nie chodzi o to, ze choroba przeszkadza. Tylko wyjaśniłam dlaczego taki duzo chłopiec ląduje w szatni damskiej.


        --
        Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
        - No cóż... Zrobili co mogli...
      • 28.11.12, 10:30
        U nas jest jeszcze szatnia dla niepełnosprawnych.
        Córka moja zupełnie przyzwyczajona. Dopiero teraz pogoniłam ją do szatni damskiej bo dotąd jak jechała z tatą i to szła z nim do męskiej a ma prawie 11 lat wink
        Polecam nie gapić się na boki. Tylko zająć sobą.
        --
        Dzieciaki 2002
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
        • 28.11.12, 10:34
          heca7 napisała:


          > Polecam nie gapić się na boki. Tylko zająć sobą.

          10/10
          • 28.11.12, 12:47
            > heca7 napisała:
            >
            >
            > > Polecam nie gapić się na boki. Tylko zająć sobą.

            musiałabym być uposledzona, zeby nie zauważać otaczajacego mnie świata...
            --
            Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
            - No cóż... Zrobili co mogli...
            • 28.11.12, 12:53
              > musiałabym być uposledzona, zeby nie zauważać otaczajacego mnie świata...

              No i co, zobaczysz penisa albo piersi, i co ci się stanie? Oślepniesz? Twoje dziecko oślepnie? No bo chyba nie.

              Już bez przesady z tym strachem przed nagością, niektórzy piszą, jakby się bali, że dostaną raka po zobaczeniu cudzych miejsc intymnych. uncertain

              A jeżeli ci to aż tak strasznie przeszkadza, to możesz nie chodzić na basen, iść na inny basen albo wybudować swój basen, na którym wprowadzisz swoje zasady.
              • 28.11.12, 13:00
                ale o czy Ty mówisz?

                Ani mi ani mojemu dziecko to nie przeszkadzała. Tylko mój maż sie zbulwersował.


                > A jeżeli ci to aż tak strasznie przeszkadza, to możesz nie chodzić na basen, iś
                > ć na inny basen albo wybudować swój basen, na którym wprowadzisz swoje zasady

                nic takiego nigdzie nie napisałam, coś Ci sie w głowie pomieszało...

                --
                Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
                - No cóż... Zrobili co mogli...
                • 28.11.12, 13:11
                  > Ani mi ani mojemu dziecko to nie przeszkadzała. Tylko mój maż sie zbulwersował.

                  A to przepraszam, w takim razie źle zinterpretowałam twojego poprzedniego posta. Nie zwracaj na niego uwagi. smile
        • 28.11.12, 12:17
    • 28.11.12, 10:26
      Ile córka ma lat?
      • 28.11.12, 10:28
        ma 7 lat, po basenie kapie się na golaska z dziewczynkami, ( które de facto są z ojcami w męskiej szatni), w damskiej same chlopy.
        --
        Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
        - No cóż... Zrobili co mogli...
        • 28.11.12, 10:31
          Po co rodzic w szatni 7latce?
          Tzn wiem,że majtusi zakłada bo i 9latkom to robią,tylko po co pytam?
          • 28.11.12, 10:42
            gryzelda71 napisała:

            > Po co rodzic w szatni 7latce?
            > Tzn wiem,że majtusi zakłada bo i 9latkom to robią,tylko po co pytam?

            jak to po co?
            żeby jej pomóc, i zaprowadzic na dół na pływalnie. Myslałam, ze to normalne. Nie widziałam tam jeszcze szwedających się samopas 6- czy 7- latków.

            --
            Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
            - No cóż... Zrobili co mogli...
            • 28.11.12, 10:47
              To gdzie ta pływalnia,że 7latka nie trafi?Labiryntem się u was dochodzi z szatni?
              Jest wejście do szatni i inne wyjście na basen?Za pierwszym razem ok,poczekam aż dzieciak się przebierze i zaprowadzam,ale potem?
              • 28.11.12, 13:03
                Ta pływalnie jest w zapadłej dziurze w Trójmieście. Duza, na basen idzie sie przez szatnie i przez prysznice w tej szatni. I jeszcze (o zgrozo) trzeba zejsć po schodach, jest slisko, córka w kalpkach więc z nią chodzimy.


                --
                Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
                - No cóż... Zrobili co mogli...
                • 28.11.12, 13:10
                  platki_sniadaniowe napisała:

                  > Ta pływalnie jest w zapadłej dziurze w Trójmieście.

                  Cóż to za "zapadła dziura"?

                  > Duza, na basen idzie sie przez szatnie i przez prysznice w tej szatni. I jeszcze (o zgrozo)
                  > trzeba zejsć po schodach, jest slisko, córka w kalpkach więc z nią chodzimy.

                  A co mają śliskie schody na korytarzu (bo przecież nie w samej szatni) do zabierania córki do męskiej szatni?
                • 28.11.12, 13:50
                  Ok,córka nie umie chodzić można pomóc,ale po co włazić do szatni?Sama nie przebierze się?
        • 28.11.12, 10:42
          platki_sniadaniowe napisała:

          > ma 7 lat, po basenie kapie się na golaska z dziewczynkami, ( które de facto są
          > z ojcami w męskiej szatni), w damskiej same chlopy.

          Ja pierdziulę. To może tabliczki przewieście. Będzie logiczniej wink
        • 28.11.12, 20:24
          Najpierw piszesz że ona nie chce do damskiej, bo tam jest chłopak i ona się wstydzi. Teraz piszesz że kąpie się nago w męskiej szatni, gdzie chłopców i mężczyzn jest więcej niż 1 i się nie wstydzi. To jak to w końcu jest?
    • 28.11.12, 10:28
      Osobiście wolałabym uniknąć sytuacji gdy obcy facet hasa z gołym przyrodzeniem na oczach mojej 6-letniej córki. Sama też wolałabym mieć wybór kiedy i czyje oprzyrządowanie chcę oglądać.
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • 28.11.12, 10:57
        Cytatchipsi napisała:

        > Osobiście wolałabym uniknąć sytuacji gdy obcy facet hasa z gołym przyrodzeniem
        > na oczach mojej 6-letniej córki.


        Rozumiem cię w pełni - doskonałym rozwiązaniem jest w takiej sytuacji nie posyłać córki do MĘSKIEJ szatni basenowej. Gdzie, notabene, jak wynika z opisu, facet nie hasał, tylko zmieniał gacie z kąpielowych na bieliźniane (czy odwrotnie) big_grin

        W sumie to ten facet mógł się poczuć niekomfortowo, że oto w męskiej szatni nieletnie dziewczynki gapią się na niego "jak cielę na malowane wrota", no nie?


        --
        'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
        'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • 28.11.12, 10:30
      Rację masz Ty. Nie ma co się ekscytować. Nie rozumiem takiego pseudopurytańskiego podejścia.
    • 28.11.12, 10:31
      > No i mąż oburzony, ze facet nie powinien tak przy dziewczynkach z gołym pindlem
      > na wierzchu. Moim zdaniem to basen, i w sumie nie ma się co ekscytować. Na co
      > mój maż twierdzi, ze po to są przebieralnie.

      Ło matko, znów baseny i szatnie ...
      Jasne, że facet ma rację. Jest u siebie. Jeśli Twojemu mężowi przeszkadza widok gołego faceta w męskiej szatni, to niech sam sobie idzie z córką do przebieralni albo jej zasłoni oczy. Jeszcze tego brakowało, żeby to inni musieli się chować przed dzieckiem.

      > No i kto ma rację? Wypada czy nie ?

      Jasne, że może nie wypada ostentacyjnie machać przyrodzeniem przed oczami dziecka, ale z drugiej strony, gdy ja jestem w szatni damskiej i są tam mali chłopcy, to w nosie mam fochy ich mamuś, że się rozbieram na oczach tych chłopców. Ja jestem u siebie, oni są gośćmi.
      • 28.11.12, 10:35
        To MĘSKA przebieralnia i problem tych co tam wchodzą...Analogicznie w damskiej.
        • 28.11.12, 10:42
          Nie w temacie - no prawie wink Moja dwuletnia córka ostatnio do mnie przychodzi i mówi - mamo, a wiesz, że tata ma dużego siusiaka?
          Czekałam kiedy doda, "a ja powiem pani, wiesz?" -> taka faza donoszenia wink
          Dodam, że córka ma porównanie - ma starszego brata big_grin
          • 28.11.12, 10:55
            A mój synek kiedyś mówi do dziadka: "dziadku, a wiesz, że tatuś ma taaaakieeeego dużego siusiaka?" wink hmm, ciekawe, co sobie dziadek pomyślał ;P
    • 28.11.12, 10:33
      Jak znam ematkę, to na 200% przeczytasz, że Twój mąż jest nienormalny, a córcia powinna juz od dawna znać wygląd męskich penisów. Poza tym tez jest nienormalna, że wstydzi się tego chłopaka.
      --
      Czytaj REBELYĘ
    • 28.11.12, 10:35
      Rację ma goły facet, jest wszakże w szatni męskiej i może sobie tam świecić klejnotami.
      U nas na basenie są kartki na drzwiach .
      Na żeńskiej napisano: "zakaz wstępu mężczyznom i chłopcom" na męskiej "zakaz wstępu kobietom i dziewczynkom " - i wszytsko jest jasne.
      Kiedy ja odwoże dziecko na basen ( dziecko lat 7) idziemy razem do żeńskiej.
      Kiedy mąż odwozi - idzie sama i znakomicie sobie radzi podobnie jak 5 - i 6 - latki. Jak nie może założyć czepka to wyłazi już w kostiumie na wspólny korytarzyk i mąż jej pomaga. Suszarki są na ogólnym korytarzu więc można pomóc w suszeniu czy dopilnowac czy dziecko wysuszyło się dokładnie.
      Dla opornych i niesamodzielenych wymyśliłam jeszcze jedną opcję: w poczekalni dla rodziców są dwie obszerne i czyste toalety w których zazwyczaj nie ma psa z kusą łapą i tam sie można w kabinie dużej bez problemu zaszyć z rodzicem płci odmiennej i spokojnie zmienic gacie nie będąc narażonym na naturalistyczne widoki, jeśli ktoś sobie nie życzy takich oglądać.
      • 29.11.12, 13:23
        > Jak nie może założyć czepka to wyłazi już w kostiumie na wspólny korytarz
        > yk i mąż jej pomaga. Suszarki są na ogólnym korytarzu więc można pomóc w suszen
        > iu czy dopilnowac czy dziecko wysuszyło się dokładnie.

        Właśnie tak myśmy mieli. Dopóki młoda nie potrafiła sama dobrze założyć czepka, jeśli była z tatą, to pomagał jej na korytarzu. Musiała być samodzielna - to była.
    • 28.11.12, 10:38
      Szatnia męska jest dla mężczyzn a damska dla kobiet. Nie wyobrażam sobie aby facet wprowadzając córkę do męskiej szatni wymagał aby wszyscy faceci skrzętnie się zakrywali, byle tylko córeczka nie zobaczyła siusiaka. A co pod prysznicem? Na wielu basenach nie ma oddzielnych kabin czy przepierzeń, więc co wtedy? Wszyscy mają być w majtkach, bo dziewczynka zobaczy gołego faceta?
      Sam przebieram się w szatni ogólnej i nie zawracam sobie głowy zakrywaniem ręcznikiem czy chodzeniem do specjalnej przebieralni. Pod prysznic idę w kąpielówkach, ale je tam zsuwam i myję klejnoty. Zgroza!

      Jak moja żona chodziła na basen z synem, a ja nie mogłem, to brała kluczyk do szatni dla dzieci/osób niepełnosprawnych, gdzie nikomu nie przeszkadzała, ani jej nikt nie przeszkadzał, no ale nie wszędzie są takie możliwości.
      --
      Forum nie dla idiotów
    • 28.11.12, 10:44
      Rację ma facet- może sobie swiecic klejnotami w męskiej szatni.

      Natomiast mamusia przyprowadzajaca 16-letniego chlopca z zespołem Downa do szatni damskiej ma jakiś syndrom nadopiekuńczy. Jak rozumiem wszystkie dziewczynki uciekają bo on tam jest. Jeśli rzeczywiście nie umie sie przebrać am to niech się przebiera w WC i w ogóle do szatni nie wchodzi.
    • 28.11.12, 10:53
      Prosta rada zabieraj córke ze sobą do szatni i problem z głowy. Nie rozumiem poruszenia nagością mężczyzny. Na basenach po skończonych kąpielach ludzie czasem myją się nago. To że sobie biega nago po szatni nie powinno nikogo dziwić. W końcu to szatnia męska. Przebieralnie są ale zazwyczaj sztuk 1 lub 2 wiec może była zajęta albo facet nie lubi sie mokry ubierać i chciał się porządnie wytrzeć.smile Polecam poszukać basenu z szatnią dla rodzin może to uchroni Cie nagości dorosłych
      • 28.11.12, 11:12
        Dla mnie to jest kosmos. Brak kabin zamykanych (w tym rodzinnych z siedziskiem z pasami dla niemowlat i dosatecznie duzej dla niepelnosprawnych) w ilosci wystarczajacej aby kazdy z poszanowaniem prawa do wlasnej intymnosci (tak, sa ludzie, dla ktorych to nie jest obojetne, chocby corka autorki) mogl sie spokojnie przebrac i wysuszyc. Wszyscy jak pokorne cieleta ida przebieraja sie z innymi jak na spedzie sami siebie przejonujac, ze wszystko ok. nie mam prawa sie wstydzicwink OJP. Naprawde tak ciezko zarzadac od kierownictwa basenu normalnyvh warunkow jakimi sa szatnie wyposazone w kabiny do przebierania? To takie dziwne, ze az trudno sobie wyobrazic? Twoja corka wstydzi sie przebierac przy chlopcu nawet jesli ma on ZD i slusznie czuje, ma do tego prawo, chroni instynktownie swoja intymnosc, a ty ja wysylasz do szatni meskiej i dziwisz sie jej reakcji na doroslego faceta wiwijacego jej fiutem przrz nosem? Nie no az sie wierzyc nie chce jak sie czyta.
        • 28.11.12, 11:42
          Carmita, zgadzam sie z kazdym napisamym przez ciebie slowem.
          W Holandii problem jest jeszcze wiekszy, tam golasy swieca swoimi przyrodzeniami nawet na wspolnym korytarzu czy pod prysznicem. Ciezko sie na basen z dzieckiem wybrac. Corka od poniedzialku zaczyna lekcje plywania i ide z nia oczywiscie zeby wybadac teren. Mam nadzieje, ze w czasie lekcji i pomiedzy nimi zadne gole zady nie beda sie tam krecic. A pedofilia w Holandii kwitnie jak kwiatki na wiosne. Wszystko pod przykryciem prawa do wolnosci pod kazdym wzgledem.
          • 28.11.12, 11:46
            dam w burkini i podobnych wynalazkach, więc nie masz się co tak stresować. big_grin

            --
            Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
            Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
            • 28.11.12, 11:54
              Na wiecej nie bylo cie stac?
              Ziew....
              • 28.11.12, 12:14
                Kobieto odczep się, odpowiadam na posty na tyle, na ile mam chęć, choćbyś się zaziewała na śmierć.

                --
                'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                • 28.11.12, 12:26
                  Acha, czyli ty sie mozesz czepiac a ja juz nie.
                  Bardzo logiczne to co piszesz, nie powiem.
                  • 28.11.12, 12:29
                    Ja się nie czepiam, tylko śmieszy mnie panika, że oto na basenie (!) w przebieralni (!) kogoś może o palpitację przyprawić kawałek czyjegoś gołego tyłka.

                    --
                    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
                    • 28.11.12, 19:41
                      Nie rozumiem idei prowadzania dziewczynek to szatni męskich i na odwrót, chłopców do damskich. Ale jeśli już jakieś dziewczynki w szatni męskiej się znalazły, to ów pan mógł wejść do przebieralni i tam zmienić gatki, nic by mu się nie stało przecież.
                      Inna sprawa, że ja nie bardzo lubię się obnażać przy kimkolwiek obcym, nawet jeśli mam świadomość, że środowisko jest jak najbardziej ku temu naturalne, tak jak basen na przykład. Może jestem dziwaczką, ale mam do tego prawo i nie ma to bynajmniej nic wspólnego z jakimiś kompleksami, co pewnie niektóre chętnie by mi tu zasugerowały wink.
                      Dlatego jeżdżę na pływalnię oddaloną o 30 km, chociaż mam bliższą, mniej więcej w połowie drogi, bo na tej dalszej właśnie są szatnie z oddzielonymi boksami, a i prysznice w pojedynczych kabinach. I uważam, że taki powinien być standard.
                      --
                      kliknij
                      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                      • 29.11.12, 13:56
                        Ale jeśli już jakieś dziewczynki w szatni męskiej się zn
                        > alazły, to ów pan mógł wejść do przebieralni i tam zmienić gatki, nic by mu się
                        > nie stało przecież.

                        1. O ile są takie przebieralnie, a nie wszędzie są
                        2. Ojciec z córką sami mogli wejść do przebieralni, żeby nie oglądać tych "potworności", a nie wymagać tego od otoczenia. Goli faceci są w szatni na miejscu. Mała dziewczynka - nie. Jeśli dorosły wchodzi do męskiej szatni z małą dziewczynką, to on ma problem, a nie 237436325 pozostałych facetów w tejże szatni.

                        --
                        Z życia małżeństwa mieszanego
                        • 29.11.12, 14:15
                          Owszem, ale tam była przebieralnia. Facet oczywiście nie musiał robić żadnych zabiegów, żeby się zasłonić, ale byłoby po prostu miło z jego strony, gdyby do zrobił.
                          --
                          kliknij
                          jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                          • 29.11.12, 15:55
                            imasumak napisała:

                            > Owszem, ale tam była przebieralnia. Facet oczywiście nie musiał robić żadnych z
                            > abiegów, żeby się zasłonić, ale byłoby po prostu miło z jego strony, gdyby do z
                            > robił.

                            Milo byloby gdyby rodzice majacy problemy z nagoscia innych dzieci/doroslych, z tym co ujrza/zobacza ich pociechy 5 razy sie zastanowili gdzie swoje pociechy prowadza, co im sami pokazuja i oferuja, i nie oczekiwali ze inni beda czytac im w myslach, spelniac ich absurdalne, z kosmotu wiziete oczekiwania.
                            Jak dla mnie jesli ktos przyprowadza swoje dziecko plci przeciwnej do szatni zakladam ze wie co robi, wyraza zgode na to co ujrzy jego dziecie.
                            Jesli tego nie wie, jesli nie chce mu sie samodzielnie o to zadbac (chociazby zakladajac dziecieciu papierowa torbe na glowe smile) , to niby czemu ja mam to robic?
                            Przeciez to nie jest moim problemem. Cudze dzieci nie sa moim problemem, and towarzystwa z szatni basenowej
                            To rodzice maja psi obowiazek zadbac o to.

                            "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
          • 28.11.12, 12:36
            Przeprowadz sie tam skad poszlas,bo to ty masz problem.
            Nie znam nikogo kto mialby problem z chodzeniem na basen z dzieckiem,ba w lato to jest ulubione zajecie dzieciatychbig_grin
            Popatrz pani,w pruderyjnej Polsce pedofili od groma,jak to mozliwetongue_out
            Jesli uwazasz,ze pedofilem staje sie czlowiek,ktory widzi nagie dziecko w szatni to ja nie mam wiecej pytanbig_grin
            --
            “Gdyby kazdy mial swoja wiare/religie i siedzial z tym w domu dużo mniej byłby wojen i konfliktów“ by ona3010
            • 28.11.12, 12:40
              Wybacz, ale nie bede nawet zaczynac dyskusji z jakims internetowym trolem mitomanen.
              • 28.11.12, 12:45
                Szybko sie argumenty skonczyly,oj bardzo szybkobig_grin czekam na udowodnienie mitomanstwa,od paru lat tak czekam i poki co poza podawaniem moich danych osobowych nic sie z tego nie urodzilo.
                --
                “Gdyby kazdy mial swoja wiare/religie i siedzial z tym w domu dużo mniej byłby wojen i konfliktów“ by ona3010
              • 28.11.12, 12:52
                wronka30 napisała:

                > Wybacz, ale nie bede nawet zaczynac dyskusji z jakims internetowym trolem mitom
                > anen.

                Ale ona ma rację. Wymyślasz głupoty i dziwisz się, że ludzie tak reagują.
                Swoją drogą ma też rację pisząc, że jeśli Ci przeszkadzają zwyczaje kulturowe w danym kraju (choć jego mieszkańcom nie przeszkadzają), to zmień miejsce zamieszkania, a nie narzekaj, jak tam jest paskudnie.
                • 28.11.12, 12:57
                  No pacz pani, a tobie wszystko sie podoba w kraju, w ktorym mieszkasz? Jak nie to pakuj manatki i szukaj szczescia gdzie indziej.
                  • 28.11.12, 13:02
                    wronka30 napisała:

                    > No pacz pani, a tobie wszystko sie podoba w kraju, w ktorym mieszkasz?

                    Najwyraźniej podoba mi się i odpowiada na tyle, że jak dotąd nie zdecydowałam się stąd wyjechać i na razie nie mam takiego zamiaru.

                    > Jak nie to pakuj manatki i szukaj szczescia gdzie indziej.

                    I dokładnie tak zrobię, jeśli przestanie mi się podobać.

                    BTW Różnica między nami jest taka, że ja sobie kraju pobytu nie wybierałam, tylko się tu urodziłam. Ty jak sądzę wyemigrowałaś wiedząc dokąd, dlaczego i po co się wybierasz. Bo na siłę Cię chyba nie wywleczono.

                    • 28.11.12, 13:25
                      aquarianna napisała:

                      > BTW Różnica między nami jest taka, że ja sobie kraju pobytu nie wybierałam, tyl
                      > ko się tu urodziłam. Ty jak sądzę wyemigrowałaś wiedząc dokąd, dlaczego i po co
                      > się wybierasz. Bo na siłę Cię chyba nie wywleczono.

                      Wybacz, ale jesli uwazasz, ze emigracja zobowiazuje do tego, ze musi mi sie wszystko w danym kraju podobac to naprawde nie mamy o czym rozmawiac. Najlepiej od razu prawo do glosowania w wyborach odebrac emigrantom no bo przeciez skoro juz przyjechali to niech siedza jak mysz pod miotlom i sie nie odzywaja.
                      I dla twojej wiadomosci, lubie Holandie, cenie fantastyczna tutaj opieke medyczna, oraz uprzejmosc w urzedach np. Natomiast sa pewne rzeczy, ktore mi sienie podobaja i nie nie mam zamiaru z tego powodu pakowac walizek czy tobie sie to podoba czy nie.
                      • 28.11.12, 13:43
                        > Wybacz, ale jesli uwazasz, ze emigracja zobowiazuje do tego, ze musi mi sie wsz
                        > ystko w danym kraju podobac to naprawde nie mamy o czym rozmawiac.

                        Może nie zobowiązuje, ale ja wiedząc, że nie pasują mi obyczaje danego kraju, za cholerę bym tam nie wyemigrowała, a nawet gdybym z jakichś przyczyn musiała wyjechać, to po prostu przystosowałabym się do nowej kultury, a nie próbowała z nią walczyć. Ty wyjechałaś na własne życzenie, więc jak sądzę byłaś świadoma wad, jakie ma Holandia. Jeśli nie - pretensje do siebie. Nie do Holendrów.

                        > razu prawo do glosowania w wyborach odebrac emigrantom no bo przeciez skoro ju
                        > z przyjechali to niech siedza jak mysz pod miotlom i sie nie odzywaja.

                        Wiesz, jeśli coś się nie podoba TYLKO i WYŁĄCZNIE imigrantom, bo rodowici mieszkańcy to akceptują, to wyjścia są dwa:
                        - do widzenia, wracaj do siebie
                        - siedź cicho i zaakceptuj

                        > Natomiast sa pewne rzeczy, ktore mi sienie p
                        > odobaja i nie nie mam zamiaru z tego powodu pakowac walizek czy tobie sie to po
                        > doba czy nie.

                        Ależ nikt Ci nie każe się pakować.
                        Ale - jeśli weszłaś między wrony, musisz krakać jak i ony.
                        I tyle w temacie.
                        • 28.11.12, 14:07
                          aquarianna napisała:

                          > Może nie zobowiązuje, ale ja wiedząc, że nie pasują mi obyczaje danego kraju, z
                          > a cholerę bym tam nie wyemigrowała, a nawet gdybym z jakichś przyczyn musiała w
                          > yjechać, to po prostu przystosowałabym się do nowej kultury, a nie próbowała z
                          > nią walczyć. Ty wyjechałaś na własne życzenie, więc jak sądzę byłaś świadoma wa
                          > d, jakie ma Holandia. Jeśli nie - pretensje do siebie. Nie do Holendrów.

                          Czy nie uwazasz, ze posiadanie calkowitej wiedzy na temat kraju, do ktorego sie planuje wyemigrowac jest niemozliwe? Nowy kraj sie poznaje latami. Czy tak trudno to sobie wyobrazic?

                          > Wiesz, jeśli coś się nie podoba TYLKO i WYŁĄCZNIE imigrantom, bo rodowici miesz
                          > kańcy to akceptują, to wyjścia są dwa:
                          > - do widzenia, wracaj do siebie
                          > - siedź cicho i zaakceptuj

                          Pierniczysz trzy po trzy i nie masz zielonego pojecia o emigracji i zyciu w innym kraju. Jest niemozliwoscia aby akurat wsztystkim holendrom podobalo sie cos a w tym samym momencie nie podobalo sie wszystkim emigrantom i na odwrot.

                          > Ależ nikt Ci nie każe się pakować.

                          Naprawde??? To sa twoje slowa dwa posty wyzej:

                          Swoją drogą ma też rację pisząc, że jeśli Ci przeszkadzają zwyczaje kulturowe w danym kraju (choć jego mieszkańcom nie przeszkadzają), to zmień miejsce zamieszkania, a nie narzekaj, jak tam jest paskudnie.

                          > Ale - jeśli weszłaś między wrony, musisz krakać jak i ony.
                          > I tyle w temacie.
                          No wlasnie nigdy nie bylam wrona kraczace razem z innymi po to tylko zeby krakac i czuc sie tym samym czescia reszty, ani cieleciem, ktory nie ma swojego zdania. Ale jak tobie taka pozycja comfortowa w zyciu pasuje to prosze bardzo. Ja takim maluczkim czlowieczkom wspolczuje braku odwagi w zyciu. Takie trzymanie sie kupy i przejscie przez zycie uwieszonym za czyjas kiecke wzbudza we mnie politowanie.
                          • 28.11.12, 14:37
                            > Czy nie uwazasz, ze posiadanie calkowitej wiedzy na temat kraju, do ktorego sie
                            > planuje wyemigrowac jest niemozliwe? Nowy kraj sie poznaje latami. Czy tak tru
                            > dno to sobie wyobrazic?

                            Nie, nie trudno, ale skoro nie poznałaś, a wyjechałaś, to cierp lub wracaj.
                            Masz inny pomysł? Bo ja nie.
                            Aha, oczywiście możesz zrobić rewolucję na basenie.
                            Tylko uważaj, byś nie została wyśmiana (w najlepszym przypadku).

                            > Pierniczysz trzy po trzy i nie masz zielonego pojecia o emigracji i zyciu w inn
                            > ym kraju. Jest niemozliwoscia aby akurat wsztystkim holendrom podobalo sie cos
                            > a w tym samym momencie nie podobalo sie wszystkim emigrantom i na odwrot.

                            Jasne, na siłę i odgórnie każe się myć wszystkim Holendrom na golasa, a oni biedni tacy, nie mają dość siły przebicia, by to zmienić. Nic to - jest przecież Wronka, ona sobie z tym poradzi i uratuje tych biednych Holendrów!

                            > > Ależ nikt Ci nie każe się pakować.
                            >
                            > Naprawde??? To sa twoje slowa dwa posty wyzej:
                            >
                            > Swoją drogą ma też rację pisząc, że jeśli Ci przeszkadzają zwyczaje kulturow
                            > e w danym kraju (choć jego mieszkańcom nie przeszkadzają), to zmień miejsce zam
                            > ieszkania, a nie narzekaj, jak tam jest paskudnie.


                            Jeśli Ci coś przeszkadza, to wyjedź, a nie narzekaj.
                            Jeśli nie możesz wyjechać, to nie narzekaj, tylko nauczy się z tym żyć.
                            Tak trudno to pojąć?

                            > No wlasnie nigdy nie bylam wrona kraczace razem z innymi po to tylko zeby kraka
                            > c i czuc sie tym samym czescia reszty, ani cieleciem, ktory nie ma swojego zdan
                            > ia.

                            Naprawdę nie rozumiesz tego przysłowia??
                            Kobieto, jeśli trafiłaś do jakiejś społeczności, która ma swoje zwyczaje, do się do niej dostosuj, a nie mieszaj komuś w szykach. Tak samo, jak jedziesz do kogoś w gości, to dostosuj się do reguł panujących w domu gospodarza, a nie narzekaj, że woda zimna, że herbata tylko zielona, a pan domu chrapie.

                            > Ale jak tobie taka pozycja comfortowa w zyciu pasuje to prosze bardzo. Ja
                            > takim maluczkim czlowieczkom wspolczuje braku odwagi w zyciu. Takie trzymanie s
                            > ie kupy i przejscie przez zycie uwieszonym za czyjas kiecke wzbudza we mnie po
                            > litowanie.

                            Bredzisz Wronka, że głowa boli. Nie piszę o tym, by siedzieć cicho, jak dzieje się coś złego czy nieprawidłowego. Piszę o tym, że jeśli tylko Tobie coś przeszkadza w danym kraju, to naucz się z tym żyć, a nie zmieniaj tamtejszych obyczajów.
                            EOT, bo nie ma sensu dłużej z Tobą gadać.
                            • 28.11.12, 18:05
                              Jestes naprawde godna tylko i wlacznie politowania. Ciezko cokolwiek odpowiedziec na brednie, ktore piszesz wiec zegnam i sie wiecej nie wysilaj poniewaz nie mam zamiaru prowadzic z toba dyskusji na twoim poziomie. Chociaz wiem, ze jeszcze pewnie sie wysilisz i zbierzesz wszystkie swoje sily na CIETA riposte w moim kierunku. Wiec czekam big_grin
                      • 28.11.12, 14:06
                        Wronka, z ciekawosci, jakie sa u was zasady na basenach?
                        • 28.11.12, 14:13
                          No wlasnie zasady nie sa czyste. Ogolnie panuje "wolnosc" na basenach i kazdy robi co chce. Mnie irytuje fakt, ze ja staram sie myslec o innym czlowieku i tym, ze nie kazdemu moze odpowiadac patrzenie sie na moje nagie cialo wiec przebieram sie w przebieralni, pod prysznic jestem w stroju kapielowym. Kobiety nagie w damskiej przebieralni mnie nie bulwersuja natomiast mezczyzni kapiacy sie nago pod wspolnym prysznicem juz tak, szczegolnie jak jestem z dziecmi.
                          • 28.11.12, 14:19
                            wronka30 napisała:

                            > No wlasnie zasady nie sa czyste. Ogolnie panuje "wolnosc" na basenach i kazdy r
                            > obi co chce. Mnie irytuje fakt, ze ja staram sie myslec o innym czlowieku i tym
                            > , ze nie kazdemu moze odpowiadac patrzenie sie na moje nagie cialo wiec przebie
                            > ram sie w przebieralni, pod prysznic jestem w stroju kapielowym. Kobiety nagie
                            > w damskiej przebieralni mnie nie bulwersuja natomiast mezczyzni kapiacy sie na
                            > go pod wspolnym prysznicem juz tak, szczegolnie jak jestem z dziecmi.

                            To ci sie nie dziwie, bo jesli sa wspolne prysznice to zasady powinny byc jasno okreslone czyli kapiel w stroju i zadnych odstepstw i to powinno dotyczy i kobiet i mezczyzn. Wszystkie baseny tak dzialaja? Na twoim miejscu szukalabym takich gdzie sa osobne baseny i najlepiej z kabinami? A kabiny do przebierania sie sa?
                            • 29.11.12, 13:36
                              No ale myć się w bieliźnie? To trochę niehigieniczne. Prysznic przecież bierze się po to, by się umyć.
                              --
                              I tylko po nas zostanie coś, co zawsze powraca:
                              wielkie, największe kochanie
                              i prosta,najprostsza praca.
        • 28.11.12, 11:58
          > Dla mnie to jest kosmos. Brak kabin zamykanych (w tym rodzinnych z siedziskiem
          > z pasami dla niemowlat i dosatecznie duzej dla niepelnosprawnych) w ilosci wyst
          > arczajacej aby kazdy z poszanowaniem prawa do wlasnej intymnosci (tak, sa ludzi
          > e, dla ktorych to nie jest obojetne, chocby corka autorki) mogl sie spokojnie p
          > rzebrac i wysuszyc.

          Basen jest [z reguły] przedsięwzięciem prywatnym i jego właściciel urządza wszystko tak, jak JEMU się podoba; chce mieć z tego jak największy zysk. A nie ma kabin zamykanych, bo jednak większości osób nie przeszkadza przebieranie się we wspólnej szatni. Jeżeli tobie przeszkadza, to masz wyjścia: a) przestać chodzić na ten konkretny basen, b) zbierać podpisy w sprawie wydzielenia w szatniach prywatnych kabin [jeżeli zbierzesz wystarczająco dużo podpisów, to może przekonasz właściciela], c) wybudować własny basen, w którym wszystko będzie tak, jak to TOBIE odpowiada.

          A córka autorki wątku gapiła się na obcego faceta, bo nigdy nie widziała gołego faceta. W takim wypadku należało jej powiedzieć, żeby przestała się gapić, bo to bardzo nieuprzejme, i żeby spokojnie przebierała się dalej.
          • 28.11.12, 12:11
            deszcz.ryb napisała:

            > Basen jest [z reguły] przedsięwzięciem prywatnym i jego właściciel urządza wszy
            > stko tak, jak JEMU się podoba; chce mieć z tego jak największy zysk. A nie ma k
            > abin zamykanych, bo jednak większości osób nie przeszkadza przebieranie się we
            > wspólnej szatni. Jeżeli tobie przeszkadza, to masz wyjścia: a) przestać chodzić
            > na ten konkretny basen, b) zbierać podpisy w sprawie wydzielenia w szatniach p
            > rywatnych kabin [jeżeli zbierzesz wystarczająco dużo podpisów, to może przekona
            > sz właściciela], c) wybudować własny basen, w którym wszystko będzie tak, jak t
            > o TOBIE odpowiada.

            Ja nie musze na szczescie korzystac z basenu w ktorym nie ma odpowiednio wyposazonego miejsca (czyli kabin) do przrbrania sie. Kazdy z basenow z ktorych korzysalam (a bylo ich sporo w roz.yvh miastach) jest wyposazony w kabiny i to w ilosci wystarczajacej, a baseny w moim miescie nie sa prywatne. Niektore sa stare, jeden w renowacji inne po, inne czekaja ale wszystkie maja kabiny i nikt nie przebiera sie w przed szafka a w kabinie. Prysznice sa do wyboru zamkniete (kabiny) i otwarte. Na jednym basenie jest wspolne wejscie do sztani ale osobno kabiny plus chyba z 10 duzych rodzinnych. Na innym basenie przy damskich prysznicach otwartych jest kartka z info ze moga pojawic sie pracownicy plci meskiej wiec nie nalzey kapac sie nago, w tym celu moz.a skorzystac z innych prysznicow.
            A corka autorki watku ma pecha, bo musi korzystac ze wapolnych szatni.
            • 28.11.12, 12:38
              > A corka autorki watku ma pecha, bo musi korzystac ze wapolnych szatni.

              Nie, wcale nie musi. Nie ma obowiązku chodzenia na basen. Można zastosować jedną z trzech opcji, o jakich napisałam powyżej.
            • 28.11.12, 12:42
              Ta szatnia nie byla wspolna,to byla szatnia meska.Czy maz autorki wchodzi do jubilera,by zakupic ziemniakow?watpie,a jesli tak to ma prawo sie burzyc,ze jubiler ziemniakow nie sprzedaje?
              --
              “Gdyby kazdy mial swoja wiare/religie i siedzial z tym w domu dużo mniej byłby wojen i konfliktów“ by ona3010
              • 28.11.12, 13:40
                edelstein napisała:

                > Ta szatnia nie byla wspolna,to byla szatnia meska.Czy maz autorki wchodzi do ju
                > bilera,by zakupic ziemniakow?watpie,a jesli tak to ma prawo sie burzyc,ze jubil
                > er ziemniakow nie sprzedaje?
                Tak corka autorki watku znalazla sie w meskiej szatni, w damskiej byli za to chlopcy takze w wieku 16 lat. Generalnie nie ma kabin wiec nie ma sie gdzie przebrac, wiec masz dwa wyjascia albo przebieranie sie przy wszystkich i stlumienie odczuwania wstydu i wyzbycie sie potrzeby intymnosci albo zero korzystania z basenu. Dla mnie kosmos.
                • 28.11.12, 19:18
                  carmita80 napisała:

                  > Generalnie nie ma kabin wiec nie ma sie gdzie przebrac,
                  > Dla mnie kosmos.
                  a autorka napisala "Szatnie są męskie i damskie, w każdej szatni zamykana przebieralnia."
                  Dla mnie kosmos.
        • 29.11.12, 13:25
          ...nie chcecie wiedzieć, jaka jest ulubiona zabawa gimnazjalistów w szatni basenowej ;P
        • 29.11.12, 13:53
          > a ty ja wysylasz do szatni meskiej i dziwisz sie jej reakcji n
          > a doroslego faceta wiwijacego jej fiutem przrz nosem?

          Widzę, że niektórym fantazja buzuje na temat tego, co za wyuzdane ekscesy odbywają się w basenowych szatniach.
          A czym wywijają dzieciom przed nosem panie, jeśli można wiedzieć?

          --
          Z życia małżeństwa mieszanego
    • 28.11.12, 11:09
      w morde, goły facet w męskiej szatni na basenie? zboczeniec. skandal! wink

      Jestem z frakcji tych "zboczonych" ludzi, którzy na uważają, że nagość w szatni i pod basenowym prysznicem jest normalna i nie ma związku z seksualnością. Wizyta na basenie niesie ze sobą ryzyko spotkania golasa. Szatnie mają oznaczenia, jest damska, jest męska, na nowych basenach często i rodzinna. Jak ktoś chodzi do szatni niezgodnej z oznaczeniami, niech nie ma pretensji jeśli mu mignie kawałek ciała przedstawiciela płci przeciwnej.
      Kiedyś odbyłam niemiłą rozmowę z mamą 7latka, która zwróciła mi uwagę, że gołym tyłkiem świecę (pod prysznicem w sekcji damskiej). Zapytałam, czy woli żebym się odwróciła przodem i zaświeciła pełnym blaskiem. Wkurzyła mnie mocno, bo idąc na basen nie chcę deprawowac nieletnich i uczyć anatomii, ale jak mam do licha ciężkiego normalnie się wymyć i przebrać, jeśli do damskiej szatni wędrują coraz starsi chłopcy z mamusiami.

    • 28.11.12, 11:10
      Sześcioletnia dziewczynka nie ma nic do szukania w męskiej szatni.
    • 28.11.12, 11:19
      sytuacja niewygodna dla wszystkich
      facet ma pelne prawo rozbierac sie w szatni męskiej nawet i do gołego. pewnie tez mu nie w smak ze sie obce dzieciaki plączą obok.
      dziewczynki mogą miec jakies negatywne odczucia.
      najlepszym rozwiązaniem byloby jakby wszystkie strony "konfliktu" - goły facet i dziewczynka - odwrócili sie do siebie plecami big_grin
    • 28.11.12, 11:27
      no pliz, gdzie facet ma się przebrać jak nie w męskiej szatni??? jak się bierze córkę do męskiej szatni to trzeba z góry zaakceptować fakt pojawiania się męskich klejnotów na wizji.
      --
      Nie wystarczy kochać ludzkość, trzeba jeszcze umieć wytrzymać z ludźmi.
    • 28.11.12, 11:29
      Masz rację, to basen. wyobraziłam sobie co bym zrobiła jakbym poszła z synem do damskiej a tam jakaś kobieta nago. Dyskretnie zwróciłabym uwage synowi zeby sie nie gapił jesli by sie gapił jak cielę. Ale do kobiety bym nie miała zadnego ale
      --
      http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif
    • 28.11.12, 11:45
      Dziwne by było gdyby omawiany facet który był z dziewczynką 6 letnia (skąd mam wiedzieć czy to jego córka) wlazł do zamykanej przebieralni i ściągnął gacie wink.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png
    • 28.11.12, 11:48
      Twoja córka wstydzi się jednego chłopca, a nie wstydzi się dużej ilości gołych facetów? O.o

      Czy tylko ja czuję, że coś jest nie tak?

      Czemu wysyłasz dziewczynkę do męskiej szatni? Nie rozumiem.
      --
      'do stu,dwustu jestem jeszcze w stanie policzyc. (...)dzwonie do mego faceta,ktory mi powie ile to bedzie 35% z kostki masla.Juz sie wyszkolil by podawac w centymetrach'
      • 28.11.12, 12:16
        Widzę. W przypadku chłopca z zespołem Downa to pewnie on jest osobą gapiącą się w damskiej szatni i to przeszkadza. W męskiej szatni dziewczyna gapi się na nagich facetów i to już jest ok. Źli są mężczyźni, którzy w spokoju chcą się przebrać. Jeśli robią to przy dziewczynce wepchniętej przez matkę do męskiej szatni - pedofile jak nic. Gdzie nie spojrzeć, facet to świnia.

    • 28.11.12, 12:00
      ehe,już widzę wpisywink
      Przecież ematka nie wstydzi się swojego ciała i ich dzieci obcych nagich ciał tez niewink
    • 28.11.12, 12:02
      Problem wynika z niezrozumienia idei szatni rozdzielnoplciowych. Jezeli dziecko ma 3 lata, to raczej nie bedzie zwracac uwagi na to kto nie ma majtek i robic z tego afery. Dzieci starsze (np. wspomniane 7 latki), ktorym to przeszkadza, ida sie przebierac do szatni swojej plci. Co w tym niewykonalnego? Osobne szatnie sluza m.in. temu, zeby mozna sie bylo przy przebieraniu rozebrac do naga bez koniecznosci zastanawiania sie co ludzie pomysla.
    • 28.11.12, 12:10
      Pytanie też mam: co autorka wątku robiła "na chwilę" w męskiej szatni??
      I co by zrobila gdyby jakiś dorosły facet wszedł "na chwilę" do damskiej?

      Jakies bardzo dziwne zwyczaje sa na basenie autorki- wszystkie małe dziewczynki w męskiej szatni myją sie nago pod męskim prysznicem, ale mężczyźni nie powinni się w tejze męskiej szatni rozbierać do naga. Do meskiej szatni wchodza dorosłe kobiety.

      Równocześnie w damskiej szatni prawie nie ma małych dziewczynek tylko mali i duzi (16-letni) chłopcy.

      Mąż autorki wstydliwy i w domu przebiera się pod ręcznikiem.

      Moim zdaniem na szatniach trzeba powiesić wyraźne ogloszenia, kto może do danej sztani wejśc (do damskiej: kobiety i dziewczynki oraz chłopcy do 5 roku zycia, do męskiej: męzczyźni i chłopcy oraz dziewczynki do 5 roku zycia). Osoby niepełnosprawne z opiekunem płci przeciwnej- do szatni dla niepełnosprawnych/wspólnej/rodzinnej, a jesli nie ma takowej- przebieranie się w toalecie.
      • 28.11.12, 12:21
        aga90210 napisała:
        , a jesli nie ma takowej- przebieranie się w toalecie.

        Tiaaa, a najlepiej w aucie na parkingu, a jesli kto bez auta to w krzakach kolo basenu, lepsza intymnosc mozna.sobie zapewnic niz w szatni basenowej no i dla wlascicieli basenow problem z.glowy, kto by tam sobie zawracal glowe kabinami wink kosmos, absurd nie do pojecia.
        • 28.11.12, 12:29
          no ale skoro w szatni meskiej jest kabina do ktorej maz watkodajki chcialby zagonic innych facetow w meskiej szatni (sam sie nie przebiera rozumiem) to znaczy ze w damskiej tez jest wiec dziewczynka ma szanse sie przebrac z zachowaniem prywatnosci tak w damskiej jak i meskiej szatni - wybor meskiej szatni dla 7 letniej dziewczynki w tym kontekscie to jakis kosmos.
          • 28.11.12, 13:30
            princess_yo_yo napisała:

            - wybor meskiej szatni dla 7 letniej dziewczynki w tym kontekscie to jakis kosmos.

            No kosmos. Tak samo jak 16-latek w damskiej toalecie, to ma.ZD nie oznacza ze nie rozwija sie i nie dojrzewa. W koncu to kierownictwo basenu musi zadbac o to aby warunki do przebierania nie odbieraly poczucia intymnosci prywatnosci ludziom takze tym malym czy niepelnosprawnym.
            • 29.11.12, 10:59
              nie w toalecie tylko w szatni, to jednak nie to samo. nie jest to sytuacja ktora sie powinna zdarzac co nie zmienia faktu ze wg watkodajki kazda z szatni ma kabine do przebierania a jednak 7 letnia dziewczynka wybiera szatnie meska zamiast damskiej, mimo ze w obu ma dostep do tych samych opcji przebrania sie w samotnosci.
        • 28.11.12, 12:40
          Dla mnie absurd nie do pojęcia to 16-latek w damskiej szatni.
    • 28.11.12, 12:14
      Ale zaraz. Przecież facet z pindlem na wierzchu jest w SWOJEJ części - dla facetów. Dlaczego to on ma się martwić małymi dziewczynkami w szatni dla mężczyzn? On chce się wykąpać pewnie przed pływaniem i normalnie wysuszyć po nim, a dziewczątka zapewne ma z kolei gdzieś (i słusznie).

      Chłopak lat 16, z zespołem Downa czy bez, nie powinien z kolei panoszyć się w damskiej szatni...
      A jeśli już w.w. wspomniani rodzice dzieci małych lub upośledzonych nie mają innej opcji, jak prowadzić je do szatni płci przeciwnej, to... pozostaje nie robić rabanu o gołe ciało. To tylko gołe c i a ł o, zwyczajna rzecz. Nikomu wrzody na oczach się od tego nie robią, ani garb nie wyrasta wink.
      • 28.11.12, 12:55
        artemisia_absinthium napisała:

        > Ale zaraz. Przecież facet z pindlem na wierzchu jest w SWOJEJ części - dla face
        > tów. Dlaczego to on ma się martwić małymi dziewczynkami w szatni dla mężczyzn?
        > On chce się wykąpać pewnie przed pływaniem i normalnie wysuszyć po nim, a dziew
        > czątka zapewne ma z kolei gdzieś (i słusznie).

        Ale widzisz, niektórzy ludzie mają problem ze zrozumieniem tej oczywistości. To tak, jakby do przedziału dla palących (chociaż teraz już chyba takich nie ma) weszła babka w ciąży i małym dzieckiem, robiąc awanturę, że tu się pali.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.